Dodaj do ulubionych

Nie mam juz pomyslow

    • elkas11 Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 15:52
      Nie przeżyjemy życia za nasze dzieci. Moim zdaniem studiowanie i pracowanie to naprawdę duże obciążenie. Jeżeli to nie stanowi problemu, to można własnemu dziecku zapewnić tę możliwość.
      Ja nie suszyłabym głowy o dodatkową pracę czy sposób studiowania. To jest dorosły człowiek i musi już sam o tym decydować.
      Niefajne jest natomiast podejście, że już nie jest domownikiem i nie ma żadnych obowiązków domowych. W tym wieku, to podejście, że się sam domyśli lub ogarnie nie działa. Trzeba zostawić mu konkretne polecenia - wstawienie prania (podać program, temperaturę, kolory itd.), ugotowanie obiadu (podać przepis, składniki i na którą ma być gotowy obiad) itd. U mnie działa taki tryb. Czasami zapominamy, że też się tego uczyliśmy i nie pamiętamy, ile naleśników nam nie wyszło. Kiedyś poprosiła syna o zaniesienie pościeli do pralni. Powiedziałam, że trzeba określić tryb prania - pościel, że będzie na wagę, że zapłata przy odbiorze. Syn zawiesił się przy pytaniu o krochmalenie pościeli..., ale sobie poradził.
      • berber_rock Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 16:27
        OK - dzieki
        "W tym wieku, to podejście, że się sam domyśli lub ogarnie nie działa."
        natomiast tutaj pojawil sie u mnie na twarzy poblazliwy usmiech, bo ... ktoregos dnia tak zrobilam. No nagromadzilo sie rzeczy w koszu (glownie jego, ale naszych troche tez bylo), mowie - wstaw (program i gdzie znalezc pady ogarnia). Rano otwieram pralke - wtsawil - tylko swoje rzeczy. No i ... ? Bo mnie raczki opadly.
        • jednoraz0w0 Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 16:30
          berber_rock napisała:

          > Ran
          > o otwieram pralke - wtsawil - tylko swoje rzeczy. No i ... ? Bo mnie raczki opa
          > dly.

          Dla mnie logiczne, wiele osób, zwłaszcza lasek (nie cecha płciowa tylko specyfika ubrań i materiałów) nie lubi, jak się ich ubrańia z cudzym praniem miesza bo mogą mieć jakieś specyficzne wymagania.
        • kk345 Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 16:44
          A co odpowiedział na twoje pytanie, dlaczego nie wyprał waszych rzeczy? Bo zadałaś je, prawda???
          • umi Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 16:50
            Albo i się nie odezwała, bo ja zatkało tongue_out Nie włozył, bo nie musi. Bo mysli tylko o sobie, tak jak go nauczono całe życie. Mój tyłek wszystkim, inni są niczym i oprócz mnie nikt się nie liczy tongue_out to jest motto od pewnego poziomu zamożnosci i pewnego rodzaju nadopiekuńczości niektórych rodziców. Skoro nikt nigdy nie nauczył go starać się o innych i dostal przekaz, ze tylko on jest najważniejszy, to trudno mu będzie samemu odkryć Ameryke. Tym bardziej, że mężczyźni genetycznie są bardziej egoistyczni, skupieni na sobie i mniej skłonni do altruizmu. Córka by może załapała coś, bo by jej się program biologiczny uaktywnił (chociaz nie ma 100% pewności na to i niektórym nie uaktywnia się). Chłopaka jak się nie nauczy, to może nie załapać.
          • berber_rock Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 17:01
            No nie wiedzial, ze chcemy.

            I po tym mialam zagwozdke: czy do niego trzeba literalnie czy moze on jest sprytniejszy niz ja mysle, ze jest. Fakt ze nastepnym razem wstawil wszystko, wiec chyba jednak to pierwsze.
            • 3-mamuska Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 21:32
              berber_rock napisała:

              > No nie wiedzial, ze chcemy.

              Serio taki podwód podał? To niby po co ciuchy w wasze w koszu były tak se poleżeć?
              Może warto zrobić coś dla siebie ,a potem ze zdziwiona mina spytać a ty tez synku chciałaś?
              Obiad/lody/ciasto/mieć wyprane skarpetki.
        • lily_evans011 Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 16:54
          Uznał, że ma sobie wyprać sam i wyprał. Czy mieszkając jeszcze w domu robił cokolwiek w częściach wspólnych, przynosil jakieś zakupy dla wszystkich itp.?
          • berber_rock Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 17:04
            Robil, ale po wskazaniu ze by sie przydalo (co jak mniemam dla 16 latka jest normaalne) np.:
            - odkurzyc czesc mieszkania
            - zawsze wynosil smieci (nawet nie trzeba bylo przypominac, nauczyl sie szybko ze sroda i niedziela wieczor)
            - jak czegos zabraklo po duzych zakupach (ktore zwykle robi maz), to skoczyc do osiedlowego sklepu.
            • nocnamagia Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 17:09
              Ale mieszkając poza domem się odzwyczaił, a do tego we własnym domu może się czuć trochę dziwnie i obco po długiej nieobecności. Wyartykułuj mu łopatologicznie jakie ma obowiązki i już
      • extereso Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 16:27
        Podać program, temperaturę, kolory??? Według mnie to lekcja dla 12 latka.
    • umi Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 16:44
      "Jak to zrobić drogie Bravo?
      Oraz co po drodze spieprzylam? Pokornie czekam na biczowanie smile" - Wiedziałam, że tak będzie jak czytałam te posty Twoje wcześniejsze, o traceniu sprzętu drogiego. Postęp widze. tam byś tchawicę przegryzła za bardzIej krytyczne uwagi.

      Co spipszyłaś:

      Wybacz dosadnośc, nie o Twe dziecię idzie, ale całe pokolenie takie - lenia wychowałas i egoistę, moim zdaniem. O ile ten syn z watku wcześniej ma coś ze spektrum albo inna dysfunkcje, albo sie nie dotlenił przy porodzie i kila innych, to Twój jest produktem swoich czasów. Od pewnego poziomu dobrobytu lepiej córke miec tongue_out Ale i to nie jest gwarantem, że same geny i mózg nie szkoloy wystarcza, wychuchane żeńskie odpowiedniki tego Twojego niezadkie sa wcale tongue_out

      Co możesz zrobić:

      Nie wiem tongue_out Nie umrzesz z głodu, syn tez nie. Nierobem nie będzie na pewno, za dużo nie zepsułaś oprócz tego, że ma za dobrze.

      Jedyne, co bym zmieniła, to nauczyła empatii i wyrugowala skąpstwo (chyba zadatki ma - mi dajcie wszystko, ale ja z siebie nie dam ani centa, standard roszczeniowych dzieci). Bo będziesz mieć duży problem za kilka lat.

      Brakiem udziału w wyścigu szczurów bym się nie martwiłą za bardzo, przynajmniej jest zdrowy, równiez psychicznie. Gorzej, gdyby był nadambitny i wykończyl sie wieczną gonitwa na szczyt. Umrzeć z głodu z takim wykształceniem nie umrze ani bez pracy nie zostanie.
      • berber_rock Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 17:12
        Postęp widze. tam byś tchawicę przegryzła za bardzIej krytyczne uwagi.

        _ eee tam. Ja lubie krytyczne uwagi pod warunkiem ze cos wnosza, a nie brzmia w stylu "gon sie"
        • umi Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 17:39
          W tamty wątku mniej słuchałaś, tu słuchasz i dyskutujesz. Moim zdaniem postęp jest.
    • chococaffe Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 16:59
      omho - ważniejszym problemem niż życie 'na Wasz koszt" jest własnie ta bierność w dwóch osłonach: (1) zero empatii w przypadku waszego powrotu po długiej podróży (2) ambicje akademickie bez jakiegokolwiek zaangażowania

      Dla mnie to syndrom czlowieka, który nigdy nie musiał o nic walczyć (nawet w dobrym znaczeniu tego słowa), starać się, tylko wszystko samo się działo.
      • berber_rock Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 17:10
        chococaffe napisała:


        > Dla mnie to syndrom czlowieka, który nigdy nie musiał o nic walczyć (nawet w do
        > brym znaczeniu tego słowa), starać się, tylko wszystko samo się działo.

        I dobrze wyczuwasz klimat smile
        Chodzil do szkoly z podobnymi sobie: dziecmi rodzicow, ktorym wiedzie sie raczej ponad-przecietnie i gdzie dzieciaki wszystko maja. Ja nawet pamietam nasze rozmowy z czasow szkoly. Jak stawialismy granice, ze czegos tam jednak nie bedzie mial, bo nie uwazamy ze potrzebuje. Jego argumenty zwykle byly: ale jak to? wszyscy maja i nie robia problemow. Tutaj dysksje ucinalismy, bo dla mnie argument "wszyscy" nie jest argumentem.
        Ale to prawda, syn nigdy chyba nie widzial osobiscie jak zyje sie dzieciakom pani z biedronki albo lokalnej fryzjerki i nie ma tzw. szerszego spektrum.
        I prawda jest ze o nic nigdy walcczyc nie musial.
        • chococaffe Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 17:21
          Ja bym się zastanowiła czy część problemu ("pusta lodówka') wynika z braku empatii czy braku wyobraźni. Chyba na to drugie łatwiej łatwiej skutecznie zareagować.

          A co do przyszłości zawodowej - ważne w jakim środowisku przebywa - jeżeli wszyscy robią minimum to jest to dla niego tryb normalny (i być może w tej "branży" tak to działa, może dopiero na etapie magisterium wszyscy dostają amoku). Jeżeli koledzy "po fachu" robią więcej, warto się zastanowić. Nie dlatego, że każdy musi, ale dlatego, że ma aspiracje i plany akademickie. Z trzeciej strony warunki zatrudnienia na uczelniach tak się pogarszają, że byc może teraz zostać i on o tym wie?
          • berber_rock Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 17:35
            Z trzeciej strony warunki zatrudnienia na uczelniach tak się pogarszają, że byc może teraz zostać i on o tym wie?
            _ Zagranicznych tez? Bo wiesz - on powrotu do PL raczej nie bierze pod uwage. Zreszta studiuje w EN i jak probuje nam w ojczystym jezyku cos wytlumaczyc na tematy zawodowe to wychodzi z tego PEnglish i trzeba sie domyslac. Podejrzewam ze na PL uczelni by moglo to smiesznie wygladac. smile
            • chococaffe Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 17:41
              Zagranicznych (tzn wiem o UK, ale to podobno trend światowy od lat). Konkurencja. Jest coraz więcej dobrze przygotowanych kandydatów. Znajoma, która zajmowała się rekrutacją na swój wydział powiedziała kiedyś, że w bieżącej rekrutacji miała w finale 5 kandydatów na takim poziomie jak kiedyś miała jednego raz na pięc lat. Zainteresowanie jest tak ogromne (przeczy to mojej tezie, o tym , że łatwo, ale może to się teraz zmienia? pewnie zalezy od branży), że oferują zarobki na początku oscylują okolo minimum i praktycznie nie ma umów o pracę tylko kilkuletnie kontrakty.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 18:43
      Rodzice utrzymywali mnie do 25 roku życia, w wakacje albo mnie w domu nie bylo bo byłam u ciotek na wakacjach albo bylam ale i tak mnie nie bylo bo imprezowałam, albo mialam oraktyki i czasem sobie gdzieś dorabiałam ale to powiedzmy 500 zł.
      Pracę znalazlam w tydzień po zakonczeniu zajęć na studiach, a poniewaz chcieli teraz zaraz to poszlam do pracy od 1 czerwca - nawet ostatnich wakacji nie miałam 😭.
      Mogłaś dziecku powiedziec jak szedl na studia że ma wyp.... z domu w wieku 22 lat, to by poszedl na zaoczne.
      • berber_rock Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 19:07
        kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

        > Rodzice utrzymywali mnie do 25 roku życia,
        _ a nie mniej wiecej do 20 i czego to dowodzi ...
        _ zauwaz ze to nie rozni sie znaczaco od mojej postawy: chcialabym aby zaczal byc na swoich za 3 lata czyli 24.

        > Mogłaś dziecku powiedziec jak szedl na studia że ma wyp.... z domu w wieku 22 l
        > at, to by poszedl na zaoczne.
        _ grubo ale pomiedzy wy.alac z domu w wieku 22, a oczekiwaniem ze stanie na wlasne nogi w wieku 24 jest dosyc duza roznica.
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Nie mam juz pomyslow 07.08.22, 09:33
          Tylko że on ma jeszcze 3 lata czy tam 2 do ukończenia studiów a praca się znajdzie, czasem jak u mnie po tygodniu czasem po miesiacu czy trzech.
          Jakby moja mama załamywała ręce i biedoliła co ze mna będzie gdzy będę miala 24 lata to by mnie trafilo.
          I tak często jest tak, że po studiach czlowiek kilka lat "klepie biedę" bo musi się sam utrzymać i niestety poziom życia spada na chwilę.
          Ja miałam pieniadze od rodziców ze stypendoum, wikt i opierunek a potem nagle tylko wypłatę - bez szaleństw, serio chętnie jeździł do domu na obiady, mama dala mi wyprawkę na start w postaci talerzy i szklanek i posusi z kołderką.
          A moja koleżanka była sponsorowana jeszcze przez 2 lata po ukończeniu studiów bo inaczej musiałaby wybierać czy niedojeść czy nigdzie z domu nie wychodzić w weekend.
    • jasnozielona_roslinka Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 19:04
      znam bardooo dużo 21 latków i wbrew temu co ematki sądzą oni są utrzymywani w większosci przez rodziców, wielkich ambicji nie mają, a raczej chyba zakłądają ze maja jeszcze czas
      w wakacje w ogóle żadnych pieniedzy nie powinien dostawać to chyba oczywiste, i raczej niech sobie dorobi( ma na to czas)
      Wbrew wizji ematki studenci dzienni wcale aż tak czesto nie pracują, a jak pracują to np 1-2 dni w tygodnu i kokosów nie zarabiają (są oczywiscie wyjatki ale powiedzmy ze nie mówimy tu o studentach którzy maja kwalifikacje wysoko cenione na rynku).
      a co do dalszych studiów, to jak sie nie dostanie na doktorat w kraju w którym studiuje to w pl przyjma go z pocałowaniem ręki, serio umiejetność pisania po angielsku artykułów jest dość cenna w Pl, gdzie np 90% reprezentantów nauk humanistycznych wciaż pisze tylko po polsku...
      A co do kariery naukowej 21 latków... wiele jeszcze może mu sie zmienic w nastepnych latach, moze miec inne plany jednak np iść do stabilnej i sensownie płatniej pracy (czego mu życzę)
      • berber_rock Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 19:11
        jasnozielona_roslinka napisała:



        > a co do dalszych studiów, to jak sie nie dostanie na doktorat w kraju w którym
        > studiuje to w pl przyjma go z pocałowaniem ręki, serio umiejetność pisania po a
        > ngielsku artykułów jest dość cenna w Pl, gdzie np 90% reprezentantów nauk human
        > istycznych wciaż pisze tylko po polsku...

        _ to jest akurat bardzo cenna informacja, chociaz on chyba z PL swojej przyszlosci nie wiaze (chociaz nie wykluczam, ze kiedys moze dotrze do niego wniosek ze "jak sie nie ma co sie lubi ..."). No i w tematach zawodowych to jego jezyk ojczysty pozostawia nieco do zyczenia smile

        > A co do kariery naukowej 21 latków... wiele jeszcze może mu sie zmienic w naste
        > pnych latach, moze miec inne plany jednak np iść do stabilnej i sensownie płatn
        > iej pracy (czego mu życzę)
        _ No ale taka to raczej nie w jego zawodzie, bo nie spotkalam sie z firmami prywatnymi w tej dziedzinie naukowej. Chociaz w USA podobno istnieja.
    • swinki_trzy Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 19:43
      Tak poza głównym tematem:

      (studia w EN

      Od kilku chwil próbuję rozszyfrować co to za kraj…
      Gdzie on studiuje?
      • berber_rock Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 19:50
        swinki_trzy napisała:


        > Gdzie on studiuje?
        _ zgaduj, zgadula - mozliwosci jest sporo.
        _ nastepne pytanie bedzie, co to za kierunek?
        • swinki_trzy Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 19:59
          berber_rock napisała:

          > swinki_trzy napisała:
          >
          >
          > > Gdzie on studiuje?
          > _ zgaduj, zgadula - mozliwosci jest sporo.
          > _ nastepne pytanie bedzie, co to za kierunek?

          Ok, znaczy się kraj z dudy, wymyślony na potrzeby wątku 😂
          • berber_rock Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 20:12
            Pudło.
            180 km od domu rodzinnego.
            Nie tylko w UK studiuje się w EN. zresztą nikt rozsadny nie pcha, się teraz na studia do UK
          • extereso Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 21:06
            Ja stawiam na jakiś rodzaj nauk biologicznych, ale może to moje skrzywienie.
      • jasnozielona_roslinka Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 20:09
        studia w EN - en to kod dla języka angielskiego, wiec domyslam sie że chodzi o to że studia są prowadzone w tym jezyku, a w jakim kraju to forumka nie podała
        • sol_13 Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 21:37
          Duże litery są zmyłką, też przez chwilę analizowałam, co to za kraj.
    • blasckbird13 Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 20:42
      Zaraz zaraz. Chłopak studiuje za granicą. W języku obcym. Tam radzi sobie na co dzień, nie tylko z nauką, lecz także życiem: dba o siebie, robi zakupy, opiera, itd. Teraz jest w domu, na wakacjach, w trybie wypoczynkowym, pewni stąd lekki opad obowiązkowości. Jeśli masz konkretne oczekiwania co do zakupów i rzeczy do zrobienia w domu, to je sformułuj i powiedz głośno.

      Dalej: on nie "dostał" międzynarodowej matury tylko się do niej nauczył i ją zdał. Za kursy/lekcje z dwóch języków obcych jak rozumem zapłaciłaś, ale to ON się ich nauczył i to w stopniu umożliwiającym podjęcie studiów. Ma skrystalizowane zainteresowania, pasje i za nimi podąża.

      Czemu na niego narzekasz? Nie pozajączkowało Ci się?
      Masz super młodego mężczyznę. SAMODZIELNEGO.
      On sobie w życiu poradzi. Spoko.


      • berber_rock Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 21:50


        No do tego to sie musze odniesc, bo nie zdzierze ...

        > Zaraz zaraz. Chłopak studiuje za granicą. W języku obcym.

        Przesada. Chlopak ze swoich 21 lat zycia, 18 spedzil poza PL, bo nie mieszkamy w PL. Studiuje w EN - niby jezyk obcy bo nie ojczysty, ale chyba najlaptwieszy z tych, ktore zna. To akurat jest dla niego najmniejsze wyzwanie.


        > Dalej: on nie "dostał" międzynarodowej matury tylko się do niej nauczył i ją zd
        > ał.
        Niby tak, z drugiej strony w miedzynarodowej szkole, w ktorej byl nie za bardzo mial inna opcje.

        Za kursy/lekcje z dwóch języków obcych jak rozumem zapłaciłaś, ale to ON si
        > ę ich nauczył i to w stopniu umożliwiającym podjęcie studiów.
        _ smile ile ja bym dala, zeby moi rodzice mieli takie podejscie. Oni zaplaca, a ja ma sie JEDYNIE nauczyc. Wiem przenosze swoje dowswiadczenia na niego.
        Co do jezykow: on je niejako dostal w prezencie. Od ddzidcka wychowuje sie w kraju dwyjezycznym (zaden z dwoch to EN), w szkole doszedl mu EN - najprostszy z nich. Dla mnie byloby dziwne, jakby nie mowil w dwoch obcych konczac szkole. Chodzi mi o to, ze dostal to praktycznie bezwysilkowo - tak jak sie ucza dzieci. Bez kucia z podrecznikow, klasowek i takich. Weszlo, bo mial interakcje z lokalsami, rowiesnikami, w szkole, w trakcie wakacji. jakby chcial, to mialby wiecej w ten ssam sposob - ale nie chcial. OK. Nie kazdy musi lubic.

        Ma skrystalizowa
        > ne zainteresowania, pasje i za nimi podąża.
        To akurat bardzo mi sie podoba. Ja akurat tak nie mialam. Albo moze mialam, ale dalam sie sciagnac rodzicom w strone: co Ci z tego, nie bedziesz miala z czego zyc. Glupio, ale to nie na temat.


        > Czemu na niego narzekasz? Nie pozajączkowało Ci się?
        > Masz super młodego mężczyznę. SAMODZIELNEGO.
        > On sobie w życiu poradzi. Spoko.
        _Jeszcze nie naciskam. Natomiast nie chce sie obudzic za 3 lata z reka w nociku i stad ten watek.
        • blasckbird13 Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 22:04
          Nie brzmisz dobrze.
          Mam nadzieję, że Młody ma silną psychikę.
          • berber_rock Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 22:16
            blasckbird13 napisał(a):

            > Nie brzmisz dobrze.
            > Mam nadzieję, że Młody ma silną psychikę.
            _ bo?
            _ bez przesady smile Nie umniejszam jego dokonan. Akurat jestem pod calkiem niezlym wrazeniem niektorych, ale opanowanie jezyka kraju w ktorym sie mieszka od wieku przedszkolnego - wybacz ...
            • bergamotka77 Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 23:20
              To akurat fakt, że w niektórych krajach dzieci mają z tym łatwiej, np. moi znajomi w Szwajcarii, ich dzieci uczą się 3 języków i są to języki oficjalne kraju więc skończą szkołę z ich biegłą znajomością. W Polsce opanowanie jednego czy dwóch języków to już większy wysilek i edukacyjny i finansowy.
    • sunflowerin Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 22:35
      Znam taką rodzinę, rodzice się zarzynali i utrzymywali syna studenta, wozili mu nawet jedzenie do Berlina przez kilka lat... Skończył studia, wypiął się na wszystkich, po kilku latach pracy gdzieś w świecie wpadł na pogrzeb matki na jeden dzień. Rodzina nie ma z nim większego kontaktu.
      Pracuję w tej chwili z osobami, które pracowały podczas studiów i jeszcze wspomagały rodzeństwo, bo rodzice byli biedni. Myślę, że musicie poważnie porozmawiać ze swoim synem i przedstawić sprawę jasno.
      • bergamotka77 Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 23:17
        Tu nie chodzi tylko o wspieranie rodziny, tylko o nauczenie się wartości pieniądza w praktyce. Tego uczą dzieci w USA od wieku nastoletniego. Mój syn 19,5-letni przez część wakacji pracuje i zamiast pójść do firmy dziadka, gdzie miałby jak w raju, znalazł sobie sam pracę w modnej knajpie gdzie haruje jak dziki. Ale wiele mu to dało, bo wie, że nie jest łatwo zarobić pieniądze. Wstaje do pracy na 7. rano w wakacje i kończy o 16. albo pracuje od 15 do 1 w nocy. Bardzo dojrzał, docenia to, co robimy i co jemu i bratu zapewniamy. Zapewne do końca życia będzie szczęśliwy, że może pracować w innej branży i zarabiać na życie intelektem. No i jestem pewna, że zawsze będzie dawać napiwki w knajpach smile
    • igge Re: Nie mam juz pomyslow 06.08.22, 23:26
      Teraz to już trochę za późno. Syn jest dorosły. Pomagacie mu bo się jeszcze uczy i tyle.
      Niech podejmuje własne decyzję i ponosi ich konsekwencje.
      Ty chyba autorko musisz przywyknąć do faktu, że Twoje dziecko jest młodym ale dorosłym.
      Zajmij się swoim życiem, przyzwyczajaj do pustego gniazda zamiast wtrącać do tego jak druga dorosła osoba żyje.
    • woman_in_love Re: Nie mam juz pomyslow 07.08.22, 09:24
      1) za dużo trollowania na ematce
      2) za mało wychowywania potomka z penisem

      3) a tak ogólnie to wina złego DNA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka