Dodaj do ulubionych

Palący na balkonach

15.08.22, 21:52
Czy im się wydaje, że dym z papierosów się dematerializuje w jakiś przecudowny sposób i nie dostaje do mieszkań, w których są uchylone okna? Czy nic im się nie wydaje, po prostu mają gdzieś to, że zatruwają życie sąsiadów.
Obserwuj wątek
    • s12345s Re: Palący na balkonach 15.08.22, 21:54
      No przecież po to wychodzą na balkon, żeby im w mieszkaniu nie śmierdziało. U sąsiada ma śmierdzieć, u palacza - nie. wink
      • kamin Re: Palący na balkonach 15.08.22, 21:57
        Przecież palaczowi najwięcej dymu do mieszkania wwiewa przez otwarte drzwi balkonowe.
        • s12345s Re: Palący na balkonach 15.08.22, 22:02
          kamin napisał(a):

          > Przecież palaczowi najwięcej dymu do mieszkania wwiewa przez otwarte drzwi balkonowe.


          Jakby tak było, to by nie wychodzili na balkon. Zwłaszcza zimą.
        • pierwszykot Re: Palący na balkonach 15.08.22, 23:49
          Uwierz że zamykają dokładnie drzwi... koleżanka i moja teściowa mają zamontowane takie uchwyty na drzwiach żeby sobie te drzwi dociągnąć....
          • mid.week Re: Palący na balkonach 17.08.22, 08:32
            pierwszykot napisała:

            > Uwierz że zamykają dokładnie drzwi... koleżanka i moja teściowa mają zamontowa
            > ne takie uchwyty na drzwiach żeby sobie te drzwi dociągnąć....


            dokładnie. To sie nawet w necie nazywa "pochwyt/uchwyt palacza"
            allegro.pl/listing?string=pochwyt%20palacza
        • mid.week Re: Palący na balkonach 17.08.22, 08:30
          przecież je zamykają za sobą...
        • stephanie_harper2 Re: Palący na balkonach 17.08.22, 11:20
          A nie jak ja wychodzę to drzwi zamykam. Ale u mnie sąsiedzi nie zgłaszali pretensji.
    • bistian Re: Palący na balkonach 15.08.22, 21:56
      notatki napisała:

      > Czy im się wydaje, że dym z papierosów się dematerializuje w jakiś przecudowny
      > sposób i nie dostaje do mieszkań, w których są uchylone okna? Czy nic im się ni
      > e wydaje, po prostu mają gdzieś to, że zatruwają życie sąsiadów.


      Sr...ą papierosami wszystkim, ale to jest ich uzależnienie, więc resztę mają w nosie, mniejszość z nich, stara się uzasadniać przed sobą, że to takie nic
    • la_bonne_cusine Re: Palący na balkonach 15.08.22, 22:04
      Regulamin mojej wspólnoty nie zabrania. Sorry,
      Założyłam klimatyzację i nie mam problemu.
      • panna.nasturcja Re: Palący na balkonach 16.08.22, 02:57
        Kultura zabrania.
        Ale to trzeba mieć.
      • s12345s Re: Palący na balkonach 16.08.22, 05:52
        la_bonne_cusine napisał(a):

        > Regulamin mojej wspólnoty nie zabrania. Sorry,
        > Założyłam klimatyzację i nie mam problemu.

        Zimą też nie otwierasz okien?
        • mamkotanagoracymdachu Re: Palący na balkonach 17.08.22, 12:15
          Zima zwłaszcza, bo smog.
          • s12345s Re: Palący na balkonach 17.08.22, 13:14
            mamkotanagoracymdachu napisała:

            > Zima zwłaszcza, bo smog.

            I tak cały rok bez otwartego okna? 🤔
    • kamin Re: Palący na balkonach 15.08.22, 22:06
      Dla mnie palenie na balkonach to przejaw pozytywnych zmian społecznych. W czasach mojego dzieciństwa nikt się nie przejmował i paliło się normalnie w mieszkaniach czy zakładach pracy, niekoniecznie nawet otwierając okna, nie zważając na niepalących zupełnie. Teraz nikt nie pali w jedynym pokoju z dzieckiem, tylko właśnie wychodzi na balkon.
      • s12345s Re: Palący na balkonach 15.08.22, 22:11
        kamin napisał(a):

        > Dla mnie palenie na balkonach to przejaw pozytywnych zmian społecznych.


        Że co?
        A dlaczego uważasz, że śmierdzący dym palacza ma leć do mieszkań i na balkony sąsiadów?
        Niepalący też mają prawo do przebywania na swoim balkonie i do świeżego powietrza w swoim mieszkaniu.
        Dlaczego niepalący mają ponosić konsekwencje, tego że sąsiad pali?
        • gama2003 Re: Palący na balkonach 15.08.22, 22:18
          No ja na ten przyklad zmykać muszę z balkonu jak smrodziarz wychodzi.

          Bo śmierdzi mi strasznie, żadna przyjemność.
          I latam zamykać okna.
          Uważam, że to terror. Mogę mieć otwarte, kto mi broni ? Tylko dym mam jak w kawiarni w sali dla palących za chwilę.
          Marzę o karach za takie ,, zmuszanie,, do wąchania smrodu. Ale złudzeń nie mam, nie dożyję takiej cywilizacji w tym kraju.
          • bene_gesserit Re: Palący na balkonach 15.08.22, 22:28
            A ja uważam, że po pierwsze trzeba mieć nadzieję, po drugie - walczyć.

            Pamiętam, jak lata temu wprowadzono zakazy dla palaczy. O rany, co się działo, również na forach.Że Polacy się nigdy nie dostosują, bo jesteśmy brudnymi świniami i chamami, więc będą łamać zakazy. Ze oto zabiera mi się moją wolność, bo ja chcę palić i będę palić. Nawet jeden syropianowy dziennikarz wysmażył na całą stronę GW protest-artykuł, w którym chodziło o to, że jak walczył o Polskę, to nie o taką, w której nie będzie mógł fajczyć w pociągu, a przecież jest wolnym człowiekiem, i to zasłużonym dla tej wolności swojej i waszej....
            Żenujące to było.

            A potem co? Nawet palacze docenili fakt, że w knajpach nie jest siwo od dymu. I jakoś mało kto ma problem z zakazem palenia na przystankach itd itd.

            Taką samą rewolucję trzeba wprowadzać w blokach. Na Zachodzie są tu i tam zakazy. Czujniki dymu. Czytałam kiedyś historię, że jak w pięknym domu gość z Polski zapalił papierosa w ubikacji u ludzi, u których gościł, to w pięć minut przyjechali strażacy, bo alarm nie zapiszczał, tylko od razu zgłosił sprawę tam, gdzie trzeba.

            Teraz jesteśmy bezradni, o ile nie zmienimy regulaminu w spółdzielni. Ale może pewnego pięknego dnia itd. W końcu racja jest po stronie zasmradzanych, nie zasmradzaczy.
            • konsta-is-me Re: Palący na balkonach 15.08.22, 22:45
              Wystaw nos poza Polske- nigdzie, ale to absolutnie nigdzie nie ma takiej histerii i szału odnośnie palaczy jak w Polsce...
              Pokaż mi gdzie "na Zachodzie ( oprócz hoteli) są zakazy"?
              Można palić we Francji, można palić w Niemczech ( na przystankach - groza !!!!!).Można palić w Austrii.
              Można palić we Włoszech.
              A nawet na Słowacji.
              W Polsce -przychodzi bene i powiada ;"bo na Zachodzie to juz dawno..." - swój mityczny "Zachód" znasz z ...czytanek właśnie.
              • bene_gesserit Re: Palący na balkonach 15.08.22, 22:58
                Och, skoro jesteś o tym przekonana, to smrodzenie obcym ludziom przez balkon dlatego, że nie chce się smrodzić sobie jest jak najbardziej ok. Tu nie ma z czym dyskutować. Zwłaszcza, że masz przed sobą urządzenie, ofiarowujące ci dostęp do wiedzy całego świata.
                • konsta-is-me Re: Palący na balkonach 15.08.22, 23:04
                  Nie wiem w jakim celu mi ofiarowujesz google?
                  Jeśli to twoje jedyne źródło, to uważniej je filtruj.
                  Bo ja mowie ci jak to wygląda "na Zachodzie" do którego palacze według ciebie tak nie dorastaja, z pierwszej reki- tak, "byłam/widziałam".
                  Nie podoba cię się że ktoś pali na balkonie- twój problem, masz prawo, ale nie ośmieszaj się argumentami pt."bo na Zachodzie ".
                  • bene_gesserit Re: Palący na balkonach 15.08.22, 23:08
                    Nie bardzo rozumiem, o co ci chodzi. O rzeczową dyskusję czy jakąś próbę personalnego dosrywu? Bo jeśli o to chodzi, to jestem odporna jak teflonowa patelnia, a twoja opinia - pozbawiona jakichkolwiek argumentów oprócz mianowania siebie samej (zdziwko, nie miałam pojęcia, że tak można) Ekspertką od Zachodu mnie nie interesuje. Pluj się dalej, chyba że masz jakieś argumenty i jesteś w stanie je podać w jakiś miły i uprzejmy sposób.

                    Próbuj, się zobaczy. Może będę łaskawa.
                    • konsta-is-me Re: Palący na balkonach 17.08.22, 15:15
                      To nie jest personalny dosryw.
                      Zwyczajnie nie uważam nikogo za "brudna świnie" dlatego że pali albo jest Polakiem i nie posługuje się (w dodatku kompletnie fałszywym) "argumentem" w postaci "bo na Zachodzie", nie to co my "na Wschodzie".
                      I nie usiłuje forsować swojej tezy i naginać faktów przez wymyślanie opowiastek dla idiotów.
              • s12345s Re: Palący na balkonach 16.08.22, 06:00
                konsta-is-me napisała:

                > Wystaw nos poza Polske- nigdzie, ale to absolutnie nigdzie nie ma takiej histerii ....

                Ależ oczywiście, że są kraje gdzie nie wolno palić na balkonach.
                Litwa wprowadziła zakaz palenia na balkonach w tamtym roku
                W Szwecji nie wolno palić na balkonach. W Szwajcarii, niektórych stanach USA.
                W Polsce były zbierane podpisy, projekt jest w sejmie i cisza 🙁
                • gama2003 Re: Palący na balkonach 16.08.22, 10:34
                  W Polsce suweren jara i nigdy nikt nie klepnie takiej ustawy.
                • philippa_p Re: Palący na balkonach 17.08.22, 10:50
                  Niestety w Szwecji wolno palic na balkonach, tzn nie ma prawa zakazujacego. Moze palenie byc zabronione przez spodzielnie/wspolnote itp, ale to wewnetrzne zarzadzenia.

                  Ogolnie chyba mniej ludzi pali niz w Polsce, wiec pewnie rzadziej sie pali na balkonach, ale owszem, nie raz zamykalam oko, bo lecial dym papierosowy.
              • chicarica Re: Palący na balkonach 17.08.22, 08:26
                W całej Skandynawii w żadnym normalnym (czytaj: nie położonym w kiepskiej dzielnicy) bloku czy szeregówce nie wolno palić na balkonie. Po czym rozpoznać złą dzielnicę? Brak lampek w oknach, pozasłaniane okna i ludzie palący na balkonie.
                • niemcyy Re: Palący na balkonach 17.08.22, 10:25
                  Jakie lampki się stawia (wiesza?) akurat w oknach w Skandynawii? Coś na zasadzie ozdobnych kwiatków na balkonie, jak na kwiatki za zimno?
              • bovirag Re: Palący na balkonach 18.08.22, 09:08
                Nie można w UK
                Włosi, Niemcy czy Francuzi zdecydowanie pala więcej niż Polacy i pala normalnie, w miejscach publicznych- Fuj.
            • borsuczyca.klusek Re: Palący na balkonach 17.08.22, 08:33
              Wszystko fajnie tylko gdzie taki palacz ma palić jeżeli na balkonie nie, bo sąsiedzi w łazience nie, bo czujniki, w mieszkaniu nie, bo dzieci.
              Wszyscy się chyba zgodzimy, że jest to paskudny i upierdliwy nałóg, no ale właśnie nałóg i nie tak łatwo go rzucić. Niektórym przez całe życie się nie udaje.
              • mid.week Re: Palący na balkonach 17.08.22, 08:41
                że tak powiem - guano mnie interesuje dobrostan ludzi z nałogami
                • borsuczyca.klusek Re: Palący na balkonach 17.08.22, 08:51
                  mid.week napisała:

                  > że tak powiem - guano mnie interesuje dobrostan ludzi z nałogami

                  Tylko oni magicznie nie znikną. A mieszkanie w blokach jest ogólnie upierdliwe bo jak nie smród to hałas itd.

                  • mid.week Re: Palący na balkonach 17.08.22, 08:54
                    Tak, sami nie znikną, dlatego jedynie polityka zero litościa dla palaczy przyniesie skutek. Ludzie nie powinni palić, a nie miec tworzone ku temu przyjazne warunki. Wcześniej palono wszędzie, teraz jakoś można nie palić. Sporo osób przestało. Sporo przerzuciło sie na e-papierosy. Naprawdę nie ma tak, że yebiący malboras to jedyna opcja dla balkonowego śmierdziela
                    • borsuczyca.klusek Re: Palący na balkonach 17.08.22, 09:01
                      Epapierosy też wielu osobom przeszkadzają, więc nie jest to rozwiązanie.
                      • mid.week Re: Palący na balkonach 17.08.22, 09:03
                        Tylko śmierdziel balkonowy może wypisywać takie bzdury.
                        • borsuczyca.klusek Re: Palący na balkonach 17.08.22, 09:04
                          W życiu nie paliłam i palić nie będę.
                          • mid.week Re: Palący na balkonach 17.08.22, 09:05
                            stary borsuk pali?
                            • borsuczyca.klusek Re: Palący na balkonach 17.08.22, 09:08
                              Pali epapierosy.
          • s12345s Re: Palący na balkonach 15.08.22, 22:28
            gama2003 napisała:

            > Marzę o karach za takie ,, zmuszanie,, do wąchania smrodu. Ale złudzeń nie mam,nie dożyję takiej cywilizacji w tym kraju.


            Ja też, i też uważam, że nie dożyję zakazu palenia na balkonach.
            To jest straszne, że człowiek nie może wyjść na swój balkon kiedy chce, nie może przebywać na nim jak długo chce, nie może otworzyć okien, a to wszystko przez sąsiadów palaczy. Miałam sąsiadów palaczy więc wiem jak to jest, a ja jestem niepaląca i śmierdzący dym papierosowy bardzo mi przeszkadza. Teraz chwilowo nie mam sąsiadów palaczy (mieszkanie pode mną stoi puste) i wreszcie mogę okna otwierać kiedy chcę zwłaszcza latem, mogę sobie siedzieć na leżaku na swoim balkonie ile chcę.
            To jest zupełnie inna jakość życia i inny komfort mieszkania, jak się nie ma sąsiadów palaczy
            • runny.babbit Re: Palący na balkonach 16.08.22, 00:31
              Podpisuję się. Ludzie nie wiedzą co to znaczy, póki sami nie mają sąsiadów, którzy w trosce o własne mieszkanie wychodzą palić na balkon. Oczywiście wcześniej szczelnie zamykając drzwi, bo przecież śmierdzi.
      • gama2003 Re: Palący na balkonach 15.08.22, 22:15
        Tylko obok jest okno dziecka sąsiadów i za chwilę smrod w nim będzie jakby powyższe dzieciątko paliło.

        Nas z mężem smrodziarze dymem potrafią obudzić , takich aromatów mi naciąga sypialnia.
        Smrodziarze niestety w to nie uwierzą, wszak aromat cudny ulatnia się z ich ust korali wyłącznie,, do przodu,, i leci w siną dal. Znika i nikt niczego nie czuje. Tak jak nie czują oni.

        Szczerze nienawidzę. Skoro palonko takie fajne to jak dym z domu wypuszczać ? Niech palą przy zamkniętych oknach i potem się nadal wyziewami zaciągają. Zaplacone !
        • notatki Re: Palący na balkonach 15.08.22, 22:23
          Gama, z ust mi to wyjęłaś. Ja jeszcze złorzeczę pod nosem, gdy po raz dwudziesty zamykam z hukiem okno.
        • taki-sobie-nick Re: Palący na balkonach 16.08.22, 01:11
          Jak dym w domu wypuszczać? Bo im żona/mąż zakazuje palić w domu?

          Uwaga, NIE PALĘ, na balkonie ani nigdzie.
        • taki-sobie-nick Re: Palący na balkonach 16.08.22, 01:16
          Absolutnie niemożliwe. Dym nie leci kierunkowo w okno tego lub innego sąsiada, tylko rozprasza się.
          • taki-sobie-nick Re: Palący na balkonach 16.08.22, 01:17
            Tzn. dym poleci do sąsiadów z dzieckiem, ale będzie to CZĘŚĆ dymu owego palacza.
            • s12345s Re: Palący na balkonach 16.08.22, 05:55
              taki-sobie-nick napisała:

              > Tzn. dym poleci do sąsiadów z dzieckiem, ale będzie to CZĘŚĆ dymu owego palacza
              > .
              Ta część dymu jest na tyle duża, że sąsiad nie da rady siedzieć na swoim balkonie, a w swoim mieszkaniu musi okna zamykać.
              Palcie tak, żeby u innych nie śmierdziało.
              • taki-sobie-nick Re: Palący na balkonach 17.08.22, 00:19
                Ja NIE PALĘ. Zdaje się, że muszę to pisać za każdym razem, kiedy piszę coś o papierosach.

                Poniżej jest afera, że chłop pali w łazience, i też źle.
            • iwles Re: Palący na balkonach 16.08.22, 06:30
              taki-sobie-nick napisała:

              > Tzn. dym poleci do sąsiadów z dzieckiem, ale będzie to CZĘŚĆ dymu owego palacza
              > .



              I co z tego, że część, a nie całość?
              Gdyby sąsiad wrzucał na twoj balkon papierki po cukierkach, to też byś się cieszyła, bo to tylko część jego śmieci?

              • gama2003 Re: Palący na balkonach 16.08.22, 10:18
                Też nie rozumiem.
                Jak sasiad na swoim podwórku opony pali to też nalezy się cieszyć , że wącha się część ? Dla mnie papieros i palona opona to jedna przyjemnosc, gdy ZMUSZA mnie ktoś do wąchania.
                A palacz balkonowy zmusza, choć przekręci się a nie zechce tego przyznać.

                Nie przeszkadzam nikomu siedząc na balkonie, jestem cicho. W sypialni nocą mam otwarte okna ? Przeszkadza to komuś ?
                A smrodziarz mnie zmusza do wąchania toksycznego fetoru. Co z tego, że nie dmucha mi w nos a wciągam biernie część wyprodukowanego smrodu. Nie mam prawa nie życzyć sobie tego syfu w sypialni ?
                To ja mam po nocy latać, zamykać okna a potem czychać, aż kretyn skończy i wywietrzyć sobie sypialnię ?
                Nie mam przeczulicy. Nie znam ani jednej niepalącej osoby, niepalącego domu,której taki smród od sąsiadów by nie przeszkadzał.

                Bierne palenie to chyba nic fajnego, skoro smrodziarz własne bombelki chroni ?

                A przecież w mieszkaniu wąchałyby tylko część ? Tak jak syn niepalących sąsiadów, który ma pecha mieć okno przy balkonie kretynów smrodziarzy.
                Czemu palacze chronią wlasnych domowników ?

                Uważam balkonowych palaczy za patologię równą najgorszej. Po prostu. Głupich i szkodliwych ludzi. Którzy wyszczekanymi tekstami nigdy nie przyznają, że śmierdzą i smrodzą.
                Palacz, który pali ile chce, ale szanuje innych i robi to w oddaleniu, tak by nikomu nie przeszkadzać to cud równy jednorożcom. Spotkalam kilka takich osób i czuję wdzięczność za ich zachowanie. Ich nałóg to jest ICH nałóg, nie biernego otoczenia
                • taki-sobie-nick Re: Palący na balkonach 17.08.22, 00:33
                  Przecież pisałam. Być może domownicy zmuszają ich do palenia na balkonie.

                  Cieszyć się nie ma z czego, po prostu jestem precyzyjna.

                  Co do patologii, to niejedna niepaląca ematka jest gorszą.

                  Przeczysz sama sobie twierdząc, że nigdy nie przyznają, że smrodzą - i dalej pisząc, że znałaś takich, którzy przyznali.
                  • gama2003 Re: Palący na balkonach 17.08.22, 09:43
                    Pozwól, że chamów smrodziarzy zachowań w zbiorze patologii.

                    Niech palą tak by u mnie nie śmierdziało w mieszalniu. Okna otwarte mam prawo mieć nieustannie. Na balkonie siedzieć bez smrodu też kiedy chcę. Ten smród nie jest w niczym mniej przykry dla niepalącego, niż palona opona. Tego smrodziarz nie zrozumie, bo papierosek malusi i cóż on dymi ? Bach chuchnięty za oknem znika ! W ułamku sekundy nie widać, co te sąsiady chcą !

                    Ktoś tam wyżej pisze - gdzie palacze mają biedni palić, skoro wszędzie przeszkadzają. Jak przykro, ojej, ktoś ma obrzydliwy nałóg, to ja mam zrozumieć, nie narzekać, że mi śmierdzi ? W sypialni ? Prawda jest taka, że palą gdzie chcą. Bo i nadal na przystankach, nadal na plaży. Palą wszędzie, gdzie ich fantazja nałogiem przyciśnie.

                    A smrodziarze biedni nie są, bo w tym kraju robią i będą robić co chcą. Więc pochylanie się nad ich nałogiem jest śmieszne.

                    Palących nieuciążliwych - jest promil, pisałam, że znam kilku. Nie zapalą, jeśli nie mogą oddalić się od ludzi.

                    Reszta ma w dupie, bo oni muszą, bo nałóg mają.
                    I cały czas nie rozumiem, czemu palą w oknie, czy na balkonie ? Śmierdzi komuś w domu jednak ? Taka ambrozja z nektarem w fazie gazowej ? Czy biedactwa akurat okolicę z okna czy balkonu podziwiają i co mają zrobić, jeśli akurat wtedy nałóg przyciśnie !

                    Nic się nie zmieni, smrodziarz uważa, że rację ma a jak nie ma to ma - nałóg.
                    • runny.babbit Re: Palący na balkonach 17.08.22, 09:50
                      Podpiszę się pod tym, dodatkowo jeszcze wszędy leżą niedopałki,bo co taki biedusi palacz w nałogu ma zrobić, kiedy kosze nie pojawiają się magicznie wszędzie, gdzie mu się zamarzy zapalić.
                      • taki-sobie-nick Re: Palący na balkonach 18.08.22, 02:10
                        Wszędzie leżą różne śmieci. Kosze są przepełnione wszelkimi śmieciami. Polacy śmiecą, zatem polscy palacze śmiecą również. Nikt nie pisał o biedusim palaczu, to wasza złośliwość.
                        • iwles Re: Palący na balkonach 18.08.22, 07:20

                          No śmiecą, śmiecą.
                          I nie przeszkadza ci to?
                        • runny.babbit Re: Palący na balkonach 18.08.22, 17:22
                          Tylko tak się składa, że większe przyzwolenie ludzie czują na wyrzucanie niedopałka na ulicę, z samochodu, albo z balkonu. Jakoś powszechnie nie widać ludzi, by rzucali śmieci byle gdzie, tam gdzie stoją, bo jednak trochę im głupio i się wstydzą. A z palaczami to powszechne. Widać to zwłaszcza w okolicach przystanków autobusowych i innych popularnych "palarniach".
                          • mid.week Re: Palący na balkonach 18.08.22, 17:31
                            www.facebook.com/kredawstydu/
                    • borsuczyca.klusek Re: Palący na balkonach 17.08.22, 10:43
                      Rozumiem gama, że ty jesteś dla swoich sąsiadów zupełnie nieuciążliwa, bezwonna i bezdźwięczna. Nie masz psów, dzieci, nie robisz remontów i nie odkurzasz wtedy gdy twój sąsiad akurat odsypia drugą zmianę, nie gotujesz kapusty i nie klepiesz schabowych w niedzielę. Wtedy twój wkurw jest rzeczywiscie słuszny i sprawiedliwy.
                      • mid.week Re: Palący na balkonach 17.08.22, 10:48
                        bardziej adekwatne byłyby pytaania czy Gama podlewa gnojówką z pokrzywy swoje kwiaty zeby lepiej rosły i czy boruje ściany miedzy 01:00 a 3:00. Jeśłi to robi to faktycznie słabo, ale coś nie wydaje mi się.
                        • borsuczyca.klusek Re: Palący na balkonach 17.08.22, 10:51
                          A dlaczego tylko między 01:00 a 03:00? A słyszałaś może o ludziach robiących na drugą zmianę albo pracujących w trybie czterobrygadówki?
                          • mid.week Re: Palący na balkonach 17.08.22, 11:14
                            borsuczyca.klusek napisała:

                            > A dlaczego tylko między 01:00 a 03:00? A słyszałaś może o ludziach robiących na
                            > drugą zmianę albo pracujących w trybie czterobrygadówki?
                            >


                            współczuje zmianowcom, jak każdy szanujacy innych człowiek staram sie nie generowac hałasów ale jeśli mam do rozprucia instalacje to kiedys musze to zrobic. Zapewne w porze znośnej dla większości a nie mniejszości.
                      • iwles Re: Palący na balkonach 17.08.22, 10:58

                        Borsuczyca, ale mnie nie obchodzi, jeśli sąsiad pali w domu, tak, jak i ja swoje dźwięki i zapachy generuję też w domu, nie wychodzę na balkon, żeby się wykąpać w olejkach eterycznych, nie psiukam się dezodorantem, czy perfumami na balkonie, tylko w łazience.
                        Telewizora też nie wystawiam na balkon, a obiad gotuję w kuchni.
                        No wiec niech palacz pali sobie u siebie w mieszkaniu.
                        • borsuczyca.klusek Re: Palący na balkonach 17.08.22, 11:16
                          I nie masz okna w kuchni, które otwierasz w trakcie przygotowywania smrodliwych potraw?

                          Zauważ, że w tym wątku nie tylko przeszkadzają balkonowi palacze, ale też palacze łazienkowi i oknowi. Zawsze coś komuś będzie przeszkadzać. Uroki życia wśród ludzi.
                          • mid.week Re: Palący na balkonach 17.08.22, 11:24
                            Nie, wąchanie smrodów nikotyny nie jest "urokiem" zycia wsród ludzi, jest pochodną chamstwa, prostactwa i buractwa.
                          • iwles Re: Palący na balkonach 17.08.22, 11:25

                            Ale oknowy palacz to ten, który stoi w oknie i pali, wypuszczajac dym na zewnątrz, a nie ten, ktory siedzi w swoim fotelu na środku pokoju, a okno ma otwarte przy okazji.
                    • taki-sobie-nick Re: Palący na balkonach 18.08.22, 02:09
                      To ja wyżej piszę. I nie na zasadzie "gdzie mają biedni palić" tylko w charakterze wyjaśnienia sytuacji, a ni usprawiedliwienia palaczy.

                      Ty sobie zachowasz w zbiorze, a ja będę patologię klasyfikować inaczej.
      • pierwszykot Re: Palący na balkonach 15.08.22, 23:51
        Bo niech dziecko sąsiada wdycha ten ich dym smile czyli wczesniej spoleczensto nie było takie egoistyczne skoro samo się wedzilo
      • iberka Re: Palący na balkonach 16.08.22, 06:06
        I truje innych a swoje bombelki "chroni" chociaż one mając za wzór palacza zapewne i tak palić będą
        • borsuczyca.klusek Re: Palący na balkonach 17.08.22, 08:47
          iberka napisała:

          > I truje innych a swoje bombelki "chroni" chociaż one mając za wzór palacza zape
          > wne i tak palić będą


          A skąd niby taki wniosek?
          • bene_gesserit Re: Palący na balkonach 17.08.22, 19:36
            Statystycznie dzieci palaczy same palą wcześniej.
            www.gov.uk/government/news/children-whose-parents-smoke-are-four-times-as-likely-to-take-up-smoking-themselves
            Ja się wychowałam w niepalącym domu, i sam smród papierosów mnie odrzuca. Dzieci palaczy są natomiast do niego przyzwyczajone - więcej, kojarzy się im on całkiem dobrze, np z mamusią.
        • stephanie_harper2 Re: Palący na balkonach 17.08.22, 11:47
          Niekoniecznie. Mój 17 latek próbował jak mi się przyznał ale nie pali. A jego niektórzy kumple owszem.
        • taki-sobie-nick Re: Palący na balkonach 18.08.22, 02:24
          Chrzanisz Iberka.
          • iberka Re: Palący na balkonach 18.08.22, 18:52
            Może chrzanię. Moja matka pali, całe dzieciństwo pamiętam smród Klubowych. Ja papierosa w życiu nie tknęłam, moja siostra i owszem i to dość wcześnie.
      • iza232 Re: Palący na balkonach 17.08.22, 18:00
        kamin napisał(a):

        > Dla mnie palenie na balkonach to przejaw pozytywnych zmian społecznych.

        Pozytywnych zmian...... 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
        Umarłam😂
    • furiatka_wariatka Re: Palący na balkonach 15.08.22, 22:16
      Ja mam niestety palaczkę na sąsiednim balkonie i wiatr wszystko wwiewa do mojego mieszkania, jak ja jej strasznie złorzeczę
    • bene_gesserit Re: Palący na balkonach 15.08.22, 22:20
      Nie, nie wydaje im się. Mają wywalone. Ważne, że im nie śmierdzi.
    • cegehana Re: Palący na balkonach 15.08.22, 22:22
      Czemu nas o to pytasz? Ematki nie palą.
    • zwyczajnamatka Re: Palący na balkonach 15.08.22, 22:23
      U mnie najbardziej czuć palacza pode mną , dwa piętra niżej. Jest to straszną patologia, bo nie dość , że wychodzi na balkon palić co 20 minut w wolnym dniu, to jeszcze wieczorami jak przychodzą do nich goście w weekendy to palą trawę na balkonie. Sąsiad palący obok mnie na tym samym piętrze nie jest tak uciążliwy.
      • bene_gesserit Re: Palący na balkonach 15.08.22, 22:30
        No, jeśli palą trawę, to spokojnie uderz do dzielnicowego. Wystawiają ci się - czemu nie skorzystać?
        • mid.week Re: Palący na balkonach 17.08.22, 08:40
          Głupiaś. Jeśli palą trawę to wychyl się i wdychaj
    • milva24 Re: Palący na balkonach 15.08.22, 23:05
      Palenie na balkonie to jak Cię mogę ale zimą sąsiad z dołu kopci w łazience i to już słabe bo mi dym się cofa wentylacją. Na szczęście chyba ba robotę wyjazdową bo to się zdarza od czasu do czasu a wtedy chodzę do drugiej. Z pretensjami do niego nie pójdę, bo skoro on toleruje hałas generowany przez moje dzieci (starsza serio chodzi jak słoń, ja nie wiem jak tak lekka osoba może generować zwykłym przemieszczaniem się taki łomot) to ja mogę znosić jego palenie.
      • taki-sobie-nick Re: Palący na balkonach 16.08.22, 01:13
        Grzecznie pali facet w łazience, a nie na balkonie, może nie wpadł na to, że leci wentylacją?
        • iwles Re: Palący na balkonach 16.08.22, 06:31

          Idiota, czy co, że nie wie, do czego służy wentylacja?
          • profes79 Re: Palący na balkonach 16.08.22, 10:22
            No i? Pali grzecznie w domu, nie wychodzi na balkon i jeszcze pretensje? U mnie w bloku już były pretensje że ktoś śmie palić przy otwartym oknie.
            • gama2003 Re: Palący na balkonach 16.08.22, 10:31
              A czym to się różni od palenia na balkonie ?
              Jesli komuś by do mieszkania dym nie nawiewal to chyba zażaleń by nie było ?

              Mój ,, balkonowy ,, smrodziarz tez pali w łazience i też miałam zasmrodzone. Założyłam wentylator. Ja. Smrodziarz kosztów nie poniósł a powinien.

              Ok, ten problem się skończył, balkony niestety nie. I nie wierzę by skończyły się kiedykolwiek.
              • profes79 Re: Palący na balkonach 16.08.22, 10:41
                No chyba sobie przy oknie mogę usiąść zapalić? nie chodzi nawet o to że się wychylał przez to okno i dmuchał do sąsiadów - po prostu miał otwarte okno w pokoju i w nim palił. Ja też mam non stop latem uchylone okna i zdarza mi się wieczorem fajeczkę pyknąć. Jeszcze tego brakuje, żeby tego zakazano.
                • gama2003 Re: Palący na balkonach 16.08.22, 11:02
                  Nie bój się, w tym kraju nikt nie zakaże.
                  Palą kluczowi wyborcy i nigdy nie przestaną.
                  Jakby się zbuntowali, że na wybory nie przyjdą, bo fajki za drogie to dostaliby dopłaty.

                  Ale nie dziw się, że jeśli dym dociera to czyjegoś mieszkania - a dociera skoro piszesz, że ktoś zgłasza, że komuś to przeszkadza. Dym to nie splunięcie, które raczej leci tam, gdzie autor kieruje.

                  Jeśli tego nie wiesz, to poszukaj wiarygodnych źródeł naukowych.
                  Bo wskazane przez niepalącą nie będą wiarygodne.
                • marlamar Re: Palący na balkonach 17.08.22, 07:09
                  Nade mną mieszka właśnie taka pani, która sobie wieczorem pyka fajeczkę. Dym leci do mnie. Ona pali tak, żeby w swoim mieszkaniu nie mieć smrodu, za to smród mam ja. Uważam to za wyjątkowe chamstwo.
                  • taki-sobie-nick Re: Palący na balkonach 18.08.22, 02:11
                    Zgłoś się z tym do owej kobiety, a nie na forum.
              • taki-sobie-nick Re: Palący na balkonach 17.08.22, 00:17
                Nie zmusiłaś go?
      • iberka Re: Palący na balkonach 17.08.22, 06:49
        A zapachy z kuchni sąsiadów też czujecie? Wentylacja ma zapachy zbierać, nie wpychać do mieszkań. Koleżanka tak miała, bez świadomości, aż sąsiadka spytała ją czy codziennie musi smażyć kotlety wink - u koleżanki młody jadł bardzo wybiórczo i miał kilka mcy tylko z kotletami 🤦. Okazało się, że wentylacja nie działa prawidłowo chociaż kontrolę kominiarskie były ok..... Chwilę to trwało, bo zarządca sprawdził wszystkie wentylację wspólnoty i ostatecznie wymienili na każdym bloku kominy (mamy takie metalowe obrotowe), problem przenoszenia zapachu znikł.
    • jammer1974 Re: Palący na balkonach 15.08.22, 23:37
      Maja gdzies. Zreszta nie tylko Polacy. Holendrzy pala makabrycznie i tez maja w nosie innych.
    • login.na.raz Re: Palący na balkonach 16.08.22, 10:37
      Mają to gdzieś
      • gama2003 Re: Palący na balkonach 16.08.22, 10:42
        Cóż. Każdy kto zaprzecza, że dym przeszkadza - smród z balkonu, łba za oknem, wentylacji - to jakoś dziwnym trafem ZAWSZE jest smrodziarzem.
        • login.na.raz Re: Palący na balkonach 17.08.22, 07:27
          Wiem. Zauważyłam. Też mnie wkurza, jak palą. Moja teściowa - oczywiście paląca, jak kiedys usłyszała historię, że komuś dym leci przewodami wentylacyjnymi, to miała złotą radę: niech sobie zaklei wentylację.
    • asiaiwona_1 Re: Palący na balkonach 17.08.22, 02:05
      U mnie od kilku dni ktoś na balkonie czy w oknie jara trawę wieczorami. Masakrycznie się niesie po całym mieszkaniu 🤬
    • mid.week Re: Palący na balkonach 17.08.22, 08:56
      W świecie pełnym e-papierosów i zapachowych olejków jaranie na balkonie smierdzieli to zwykłe chamstwo
      • borsuczyca.klusek Re: Palący na balkonach 17.08.22, 09:02
        Te zapachowe olejki nie rzadko walą bardziej niż zwykłe fajki.
        • mid.week Re: Palący na balkonach 17.08.22, 09:04
          jasne, jasne. Kup sobie bezzapachowy zatem
          • borsuczyca.klusek Re: Palący na balkonach 17.08.22, 09:06
            Powiedz to sąsiadowi, który ci smrodzi nie mnie.
            • mid.week Re: Palący na balkonach 17.08.22, 09:08
              Mnie nikt nie smrodzi
              • gama2003 Re: Palący na balkonach 17.08.22, 10:20
                Fuksiara.
                Mnie smrodzą dwa balkony - plus jedna lala robi imprezki. Ze scenami balkonowymi, basy glosne w tle a na balkonie ostatnio 6 osob z fajkami. Cudownie. Trzecia w nocy, bum bum i darcie ryjów i smród.
                Pewnie i nałóg imprezowania mają.
                Biedni, nieogladający się na innych nałogowcy.
                • mid.week Re: Palący na balkonach 17.08.22, 10:30
                  współczuję, basy to wynalazek szatana. A zwracalas im uwage? Ja mam młodych imprezowych za sciana i na początku też szaleli, ale ze 3x byłam u nich z prosbami o przyciszenie, basów w szczególności, bo mi wszytsko rezonnuje w domu, i - opukac w niemalowane - jest teraz spoko! Nawet jak maja gosci to słuchają sobiemuzy tak, żemi już nie przeskadza. Większość się boi iśc i pogdac z sąsiadem, a od kiedy to robię muszę stwierdzic ze ci z którymi mam do czynienia przeszkadzają niezłośliwie tylko dlatego, i chyba im głupio jak sie dowiadują. Albo tylko udają a tak naprawde psuje im komfort i samopoczucie "ta wariatka co to zaraz przyjdzie sie czepiac" ale cóż - mam w nosie co o mnie mówią, byleby było cicho big_grin
                  • mid.week Re: Palący na balkonach 17.08.22, 10:32
                    bez sensu pół tego wpisu, coś się chyba tekst poprzestawiał sad
                  • gama2003 Re: Palący na balkonach 17.08.22, 13:13
                    Ostatnio o 3 w nocy wyszłam na balkon i grzecznie poprosiłam by rozmawiali ( czyli darli gęby ).ciszej.
                    Ucichli sluchając a potem dalej swoje.
                    No niełatwy, nałogowcy. Mus zrozumiec i nie spać, mimo koniecznosci wstania za godzinę i dalekiej drogi.
                    • mid.week Re: Palący na balkonach 17.08.22, 13:53
                      wzywaj policje- serio
        • runny.babbit Re: Palący na balkonach 17.08.22, 10:01
          Wolałabym ten olejek niż smród najpodlejszego tytoniu, który palą z upodobaniem moi sąsiedzi o każdej porze dnia i nocy.
          • mid.week Re: Palący na balkonach 17.08.22, 10:49
            borsuczyca zawsze wyjezdza ze sztandarem wolnosc i współczucie dla palaczy, nie rozumiem powodów podobnie jak zamiłowania do inceli z automoto.
            • borsuczyca.klusek Re: Palący na balkonach 17.08.22, 11:24
              Chcesz dowalić borsuczycy odgrzej starego kotleta w postaci auto-moto 😁

              A tak na poważnie po prostu uważam, że zabranianie ludziom rzeczy X w ich własnym domu może doprowadzić do niebezpiecznego precedensu.
              Już teraz są głosy, żeby zakazać posiadania psów w blokach, bo hałasują i brudzą. Pewnie nie jedna ematka by ten zakaz poparła. Tylko skoro psów może i kotów? Idźmy więc dalej z papugami, kanarkami, jaszczurkami i patyczakami. Zabrońmy trzymania zwierząt wszelakich w blokach, bo komuś mogą przeszkadzać. Trochę niefajnie nie?

              Osobiście latami męczyłam się z ludźmi usiłującymi nauczyć dziecko grać na pianinie. Delikatne aluzje, że słychać nie robiły na nich wrażenia a na ostentacyjne walenie w rury się oburzali. Więc postuluję w tym miejscu zakaz używania jakichkolwiek instrumentów muzycznych. Twój bombelek musi nauczyć się gamy na flecie? Niech spyla do piwnicy 🙄
              • mid.week Re: Palący na balkonach 17.08.22, 11:29
                Nikt ci nie chce dowalić, po prostu masz tendencje do miłosierdzia okazywanego dziwnym tworom - w tym palczom. Oraz tendencje do złych porównań. Nie - palenie na balkonie i dmuchanie na zewątrz nie jest tym samym co smżenie schabowego. Mozna to zrównać jedynie z grillowaniem na balkonie. Też uporczywym i też potępianym. Zaś całonocne imprezy porównaj sobie z całonocną grą na flecie, a nie godzinną nauką w ciagu dnia.
                • borsuczyca.klusek Re: Palący na balkonach 17.08.22, 11:55
                  Smród gotowanej kapusty potrafi się unosić przez kilka godzin.

                  A jak w trakcie tej godziny gry na flecie sama musisz się uczyć do sesji to też optyka się trochę zmienia. Więc ja jestem za zbanowaniem muzykujących bombelków i miłośników bigosu.
                  • mid.week Re: Palący na balkonach 17.08.22, 12:13
                    Borsuczyca weź ten słynny lek co się zaczyna na NIE a kończy na OL
                    Serio, masz tak wydziwione argumenty, że opad rąk.
                    • borsuczyca.klusek Re: Palący na balkonach 17.08.22, 12:17
                      Nie to ty nie potrafisz zrozumieć, że każdemu może przeszkadzać coś innego. Dla mnie hałasy są dużo gorsze niż smrody i co? Nie wolno mi tak uważać?
                      • gama2003 Re: Palący na balkonach 17.08.22, 13:11
                        Ja na ten przykład absolutnie rozumiem, że nie lubisz hałasu. Też nie cierpię i szału dostaję.
                        Mam combo - cierpię przez hałas, smród smrodziarzy i parę innych rzeczy.
                        I psuje mi smrodziarz życie tak sami jak hałasujący.
                        Absolutnie rozumiem Twoj wkulson na hałas.
                        To może i Ty zrozum, że ktoś w tym pakiecie ma smród papierosów i bardziej przesrane.

                        Wybierałam lokum do życia z dala od głównych dróg. Ale mam lalę impreziarę piętro niżej, już ją wspólnota pacyfikuje i policja poodwiedza - dzielnicowy prewencyjnie a przy kolejnej balandze patrol interwencyjnie.
                        Smrodziarzy nikt nie spacyfikuje. Tyle mojego co powyzywam, bo wiem, że nic to nie da w tym kraju wolności nałogu papierosowego.

                        Ktoś nie pali a lubi, toleruje dym ? Ok, super, zazdoszczę. Bo mimo siwego łba nie osiągnę przyzwyczajenia do syfiastego smrodu.
                        I chcę go tylko nie czuć u mnie w domu i na balkonie.
                        To naprawdę takie dziwne i niepojęte ?
                      • mid.week Re: Palący na balkonach 17.08.22, 13:52
                        Oczywiście, każdemu moze przeszkadzać co innego. Nikt z tym nie polemizuje. Nie można jednak porównac zakócania ciszy nocą i imprezą do grania na flecie. Nie mozna porównać z uwagi na:
                        - ilość osób którym to przeszkadza
                        - głośność
                        - czas trwania
                        - uzasadnienie dla wydawnia tych dżwieków.

                        Tak samo nie można zrównywać szczekania psów na dzwięk dzwonkna w drzwiach, wiertarki użytej do okazjonalnego remontu, właczenia odkurzacza w dzień itp itd.
                        Na tej samej zasadzie palenie na balkonie nie jest tożsame ze smażeniem kapusty. Już ci napisałam - porównaj to z używaniem obornika do kwiatów balkonowych. Jakoś nikt tego nie robi, ciekawe dlaczego?
                      • alessa28 Re: Palący na balkonach 18.08.22, 09:00
                        borsuczyca.klusek napisała:

                        > Nie to ty nie potrafisz zrozumieć, że każdemu może przeszkadzać coś innego. Dla
                        > mnie hałasy są dużo gorsze niż smrody i co? Nie wolno mi tak uważać?

                        Nie mam zamiaru być biernym palaczem bo to szkodzi zdrowiu.cake życie nie palę ,unikam smrodu i nie chce być szantażowana we własnym domu
                        Palacz może iść pojarac przed blok,może się dusić we własnym mieszkaniu -czemu nie chce
                        Jego nałóg to jego problem nie mój .
                        >
                  • s12345s Re: Palący na balkonach 17.08.22, 13:18
                    borsuczyca.klusek napisała:

                    > Smród gotowanej kapusty potrafi się unosić przez kilka
                    >
                    Smród gotowanej kapusty nie truje. A smród z papierochów nie tylko śmierdzi, ale też truje innych.
      • stephanie_harper2 Re: Palący na balkonach 17.08.22, 11:23
        Uwierz mi próbuję się przerzucić na eko. Mam dwa rodzaje i jakoś mi nie wchodzą. Jak jestem wśród ludzi to palę eko ale to nie to.
      • iberka Re: Palący na balkonach 18.08.22, 09:09
        E-papierosy też są szkodliwe. Bajki o zdrowym paleniu polecam tylko palaczom i nadal niech sobie to uskuteczniają u siebie trując własne rodziny.
        • gama2003 Re: Palący na balkonach 18.08.22, 15:53
          Wiesz, zeby jeszcze wierząc w bajki tylko siebie truli. Chyba pod wplywem tych fajek są tak impregnowani na fakt jak bardzo są dokuczliwi dla sasiadów i jak uprzykszają życie smrodliwym dymem.
          Mnie oprócz obrzydzenia smrodem i szkodliwością ten dym działa wymiotowórczo. Również na myśl, że jego część chwilę temu była w japie jarającego smrodziarza.
    • li_lah Re: Palący na balkonach 17.08.22, 09:30
      Sąsiedzi obok palą wewnatrz mieszkania i to tak, ze dym przedostaje się na zewnątrz i wlatuje rowniez do mnie. Taki slodkawy, rozrzedzony już, mdlący delikatnie zalatujący tytoniem. Nie mam sie do czego przyczepić generalnie bo nigdy nie przylapalam palenia na balkonie, zeby mi oficjalnie dym leciał w twarz czy okna. To aromaty z ich mieszkania. Ale bywa to uciążliwe. Ze juz nie wspomnę jaki aromat ma ich mieszkanie big_grinbig_grin
      • evro44 Re: Palący na balkonach 17.08.22, 20:23
        A spaliny Wam pachną i nie szkodzą? A wpływy z akcyzy którą płacą palacze nie służą czasami również paniusiom z wrażliwym powonieniem? Trochę szerzej proponuję spojrzeć a nie tylko na swoje cztery kąty z wycieraczką. Typowo polska mentalność
        • s12345s Re: Palący na balkonach 17.08.22, 20:51
          evro44 napisał(a):

          > A spaliny Wam pachną i nie szkodzą? A wpływy z akcyzy którą płacą palacze nie s łużą czasami również paniusiom z wrażliwym powonieniem? Trochę szerzej proponuj
          > ę spojrzeć a nie tylko na swoje cztery kąty z wycieraczką. Typowo polska mentalność

          A to palacze nie jeżdżą samochodami?
          Po raz kolejny przypominam, że dym papierosowy nie tylko śmierdzi, ale też truje.
          A dlaczego uważadz, że masz prawo truć innych i smrodzić innym?
          Dlaczego nie palisz w mieszkaniu tylko na balkonie? Płacisz duże pieniądze za śmierdzące fajki i dzielisz się z innymi śmierdzącym dymem. Nie chcesz się sama rozkoszować swoim smrodem?
          • taki-sobie-nick Re: Palący na balkonach 18.08.22, 02:13
            Niektórzy palacze nie jeżdżą samochodami. Samochód jest sporo droższy niż papierosy i proszę mi nie pisać o wydawaniu zamiast na papierosy na samochód. tongue_out
            • s12345s Re: Palący na balkonach 18.08.22, 05:45
              taki-sobie-nick napisała:

              > Niektórzy palacze nie jeżdżą samochodami ...

              Niektórzy niepalący też nie jeżdżą samochodami 😏
          • taki-sobie-nick Re: Palący na balkonach 18.08.22, 02:14
            Na balkonie jest obecnie fajnie i chłodniej niż w chałupie, co piszę jako NIEpaląca.

            Może taki jest powód palenia na balkonach.

            Hasło wyborcze: Wpływy z akcyzy z papierosów tylko dla palaczy!
            • s12345s Re: Palący na balkonach 18.08.22, 05:50
              taki-sobie-nick napisała:

              > Na balkonie jest obecnie fajnie i chłodniej niż w chałupie, co piszę jako NIEpaląca

              Dokładnie. I dlatego niepalący chcą mieć okna otwarte by schłodzić i wywietrzyć mieszkanie, posiedzieć wśród kwiatów na swoim balkonie. A przez smrodzących palczy się nie da.
              >
              >
              > Hasło wyborcze: Wpływy z akcyzy z papierosów tylko dla palaczy!

              TAk. A za leczenie chorób spowodowanymi papierosami palacze płacą z własnej kieszeni.
        • iwles Re: Palący na balkonach 17.08.22, 20:51

          Spaliny śmierdzą i szkodzą, tak samo jak papierosy.
          Zadowolony?
          • notatki Re: Palący na balkonach 18.08.22, 07:54
            Dzisiaj o 5.50 obudził mnie smród papierocha sąsiada, który mieszka pode mną. I tak jest codziennie, nie muszę nawet spoglądać na zegarek i wiem, która jest godzina. Zrywam się, zamykam okno i nie mogę zasnąć, mimo że mam wakacje. Smrodziarz ostatniego wypala po 22.00, gdy skończy, dopiero wtedy mogę otworzyć okno w sypialni. Przede mną mieszkała tutaj rodzina z dwójką małych dzieci i te maluchy, w ramach pozytywnych zmian społecznych - według światłej kamin - wdychały dym z papierochów od urodzenia. W poprzednim moim bloku, w którym mieszkali prawie sami emeryci, palił tylko jeden syn sąsiadów i to z rzadka. W obecnym, większość stanowią rodziny z małymi dziećmi, nie mogę wcisnąć swojego roweru do tzw. rowerowni, bo wszyscy tutaj jeżdżą, a równocześnie palą szlugi na balkonach od świtu do nocy.
        • li_lah Re: Palący na balkonach 18.08.22, 08:42
          dobry żart.
        • gama2003 Re: Palący na balkonach 18.08.22, 15:46
          Tak.
          Palacze dzięki akcyzie mnie utrzymują !

          Spaliny smrodzą i szkodzą. Ale nie smrodzą w MOJEJ SYPIALNI. I na MOIM BALKONIE.
          Nie budzą mnie nocą. Mieszkam daleko od głównej drogi - właśnie z tego powodu.
          Nie wiem czemu nie można uznać, że tam gdzie to mozliwe nie dokuczamy sobie nawzajem.
          Auta muszą jezdzic ulicami. Palacz, wiem, biedactwo musi palić. To niech tak pali by dymek cenny i ukochany tylko jemu szkodził. Mnie bierne palenie nie interesuje i mam prawo go we własnym domu i na balkonie unikać. Niczego więcej nie wymagam. Na ulicy omijam palaczy wielkim łukiem, wszędzie gdzie się natknę nie wrzeszę z rękoczynami a ,, zmieniam lokal( izację),,.
          Z sypialni mam iść gdzie ?
          Okna zamykać letnią nocą, przy jedynej szansie wietrzenia.

          Serio nie wierzę, ża palący - w tym wątku nie rozumieją o co chodzi . I argumenty. - a smog wam durnie niepalące nie przeszkadza- są tak durne w kontekscie nie smrodzenia sąsiadom, że ręce opadają.
          Tak przeszkadza. Ale chamstwo sąsiadów smrodziarzy niereformowalnych przeszkadza RÓWNIEŻ.
    • alessa28 Re: Palący na balkonach 18.08.22, 08:56
      notatki napisała:

      > Czy im się wydaje, że dym z papierosów się dematerializuje w jakiś przecudowny
      > sposób i nie dostaje do mieszkań, w których są uchylone okna? Czy nic im się ni
      > e wydaje, po prostu mają gdzieś to, że zatruwają życie sąsiadów.

      Straszna zmora.dlugi czas miałam takich sąsiadów ,dwójkę śmierdzących palaczy po 60 ,jak nie on to ona -smrod dymu niósł się do mojego mieszkania ,okno zamykać w lipcu czy sierpniu to zbrodnia -zreszta czemu miałam się dusić bo ktoś jara fajki -ustawialam śmierdzące kadzidła żeby ich dym niósł się w stronę palaczy.
      Wściekli się,próbowali się awanturować a nawet gasić je wodą 🤣🤣
      Niedawno on zachorował i jest w szpitalu więc w jakimś sensie jest spokój .
      Szczerze uważam że palacze balkonowi to wyjątkowe mendy -ja nie palę i nie chce być biernym palaczem,ponadto mam małe dziecko .jeśli ktoś się truje ,niech robi to w swoim domu .

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka