Dodaj do ulubionych

Byłam dziś u lekarza

16.08.22, 18:28
przeglądał rozpoznanie i wyniki i wymsknęło mu się takie szczere „o cholera” w intonacji i tonie identycznym co „o quwa” w filmikach z TT. Gdyby nie to, że to profesor po 70 to bym pomyślała, że za często ogląda, sama prawie wybuchnęłam śmiechemsmile
Generalnie zauważyłam, że jak chorować to młodo, dużo starsi traktują jak własne dziecko, młodsi, tacy w moim wieku jak rówieśnika, też jakoś tak pozytywnie, oby nie zapeszyć😉
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Byłam dziś u lekarza 16.08.22, 18:36
      Jak chorować to z humorem, w każdym wieku. Podczas ostatniej hospitalizacji mamy poszłam do lekarza prowadzącego, żeby porozmawiać o wypisie. Rozmawiamy, a on na jednym wdechu oświadczył, że ojciec jest w podeszłym wieku a mama ma nadwagę (nie ma wg wszelkich wskaźników, ale to nieistotne w tym momencie). Wracam do sali do mamy i mówię: ty masz nadwagę, ojciec jest stary, ja jestem brzydka, cała rodzina do niczego 😁 ubawiłam rodzinę, sąsiadkę z łóżka obok i jej najbliższych (nawiasem mówiąc mąż tej pani, dobre 20 lat młodszy od mojego ojca też się potem dowiedział, że jest w podeszłym wieku)
      • mia_mia Re: Byłam dziś u lekarza 16.08.22, 18:50
        No właśnie humor zauważyłam w podejściu lekarzy z którymi ostatnio miałam do czynienia. Próbują rozładować napięcie, idzie to nawet w stronę czarnego humoru, ale wyczuwają moją zgodę, a to chirurdzy, więc szkoleń z psychologii pewnie wielu nie mieli i pacjentów w moim wieku też nie miewają wielu.
    • iwles Re: Byłam dziś u lekarza 16.08.22, 18:36

      Ale to bylo: o urwa, ale super!
      Czy
      O urwa, jaki kanał...
      • mia_mia Re: Byłam dziś u lekarza 16.08.22, 18:43
        Raczej to drugie niestety, bo generalnie przy takim rozpoznaniu to się emeryta spodziewają, u ludzi w moim wieku zdarza się stosunkowo rzadko.
    • chococaffe Re: Byłam dziś u lekarza 16.08.22, 18:52
      Z podobną reakcją lekarza spotkałam się kiedy.. źle zinterpretował wyniki.

      W innej, już naprawdę powazniejszej sytuacji usłyszałam 'wszystko będzie dobrze" z uśmiechem (i było)

      A więc uszy do góry - medycyna to nie jest zamknięta nauka, od diagnozy poczynając na leczeniu kończąc.
    • anilorak174 Re: Byłam dziś u lekarza 16.08.22, 19:03
      Mozna tez spotkac się z sytuacja podczas badania, że lekarzowi wyrywa się "o, to ciekawe", a następnie wołanie kolegi i wspolne podziwianie czegoś na monitorze. A jak pacjent zaniepokojony pyta co się dzieje to lekarz odpowiada, ze wszystko w porzadku i dalej czymś się zachwycają.
      • mia_mia Re: Byłam dziś u lekarza 16.08.22, 19:15
        Pewnie można, ale ja piszę o swojej sytuacji i pozytywnych odczuciach, przecież wiem, że generalnie różowo nie jest w służbie zdrowia, ale czasem bywa ok. Ja nawet do tej wizyty mam jakieś zastrzeżenia, bo pewne słowa wpadły w próżnię, ale było śmiesznie i generalnie pozytywnie.
      • andace Re: Byłam dziś u lekarza 16.08.22, 19:22
        Zdarzyło mi się to raz w szpitalu, ordynator zawołał najpierw jednego kolegę potem kolejnego (młodszego żeby zobaczył) jedyny problem ze monitor był podpięty do usg dopochwowego i robili to jednocześnie robiąc mi USG. Na szczęście profesor był miły i bardzo fachowy ale dla kogoś wrażliwego mogłoby się skończyć traumą)
        • grey_delphinum Re: Byłam dziś u lekarza 16.08.22, 19:30
          Ja mam jakoś ciekawie rozwarstwione serce i za każdym razem na echu wołają studentów. Boję się, ze kiedyś trafię na córkę i jej grupę 😉
          • mia_mia Re: Byłam dziś u lekarza 16.08.22, 19:43
            Mało prawdopodobne, studenci to się uczą ekg interpretować, byłam na badaniach w NIK, MSWIA, szpitalu wojskowym w Warszawie, a studenta widziałam dziś pierwszy raz i to w kolejce do windysmile
        • mia_mia Re: Byłam dziś u lekarza 16.08.22, 19:31
          U mnie pewien lajcik, najgorsze scenariusze znam już za dobrze, każde kilka miesięcy odroczki biorę w ciemnosmile
    • primula.alpicola Re: Byłam dziś u lekarza 16.08.22, 19:31
      Jezu, co Ci dolega, że wyniki wywołały taką reakcję? sad
      Trzymać kciuki czy coś?
      • mia_mia Re: Byłam dziś u lekarza 16.08.22, 19:37
        Trzymanie nie zaszkodzi, a tutejsze czarownice mają moc! Genaralnie jestem rozdarta pomiędzy czemu pani nie dziękuje kosmosowi, że w zdrowiu tyle dożyła z tą chorobą, a pomiędzy czemu trafiło na mnie, to się trafia emerytom.
        • mamamisi2005 Re: Byłam dziś u lekarza 16.08.22, 19:58
          Skoro trafia się emerytom, to musi nie być aż tak źle z tym dożyciem wink Zdrówka życzę!
          • mia_mia Re: Byłam dziś u lekarza 16.08.22, 20:05
            Minus dwadzieścia lat ze statystyk w najlepszej opcji, ale to mnie nie rusza, tego się akurat nie boję, boję się osierocenia dziecka w ciągu najbliższych lat. Tylko tego w zasadzie.
            • primula.alpicola Re: Byłam dziś u lekarza 16.08.22, 20:07
              Dobra, trzymam!
              • mia_mia Re: Byłam dziś u lekarza 16.08.22, 20:08
                Dzięki!
          • mia_mia Re: Byłam dziś u lekarza 16.08.22, 20:07
            U emerytów podstawowa choroba skraca życie o miesiące, u ludzi w moim wieku o wiele lat, a to tylko jedno goofno, które się przyplątałouncertain
            • mamamisi2005 Re: Byłam dziś u lekarza 17.08.22, 15:03
              To tym bardziej zdrowia życzę, trzymaj się
        • ela.dzi Re: Byłam dziś u lekarza 17.08.22, 12:14
          Dużo zdrowia, trzymamy kciuki!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka