Dodaj do ulubionych

Ale się wkurzyłam remontem

03.09.22, 22:31
Od czerwca męczyłam się z remontem kuchni, najpierw panowie byli wytynkowac, potem malowanie scian, itp. Zamówiłam meble, potem czekanie na nie, montaż za ponad 2 tys zl. - za kilka godzin pracy.
Szczytem wszystkiego był montaż płyty gazowej... Szukałam na szybko fachowca, żeby przyszedł jak mi będą montować szafki. Pan się pojawił, zdemontował starą kuchenkę, założył jeszcze jakiś zawór na wodę, zamontował nową płytę gazową, bo obecną kuchnię mam w zabudowie. Sporo się najezdził, bo musiał jeszcze dwa razy wyskoczyć po częsci, więc cena 300 zł mnie nie zdziwiła. Panowie poszli, byłam zadowolona, kuchnia super wyglądała, tylko cały czas to wrażenie ulatniającego się gazu. Otworzyłam na oścież okna, nadal byl ten zapach - przez cała noc, ranek, a kiedy po południu już nawet moja mama - bo z nią mieszkam, stwierdziła, ze czuć gaz, a u niej węch słaby, to z racji ze nie mam miernika, wezwałam pogotowie gazowe, żeby sprawdzili.
Jak przyjechali, okazało się, ze bylo aż 4% tego gazu w powietrzu- mieszanka wybuchowa. Zamknęli gaz i nie mogłam się nawet wykąpać bo piecyk tez na gaz.
Tamten "fachowiec "jak sie odezwałam, żeby przyszedł i to poprawił, to dwa razy pisał ze sie pojawi, ale się nie pojawił. Potem kolejny- bo co mi pozostało, przyszedł, zobaczył to, stwierdził, ze robota totalnie zle zrobiona, przeklinał, nawet sobie rozwalił rękę bo miał problemy żeby coś odkręcić. W końcu zrobił, i chyba dobrze, bo gazu nie czuć. Skasował... 450 zł. Czyli łącznie zapłaciłam za montaż tej ch...... płyty 750! I jeszcze przez dobrych kilka dni nie mogłam się porządnie umyc. Przeciez to okradanie ludzi.
Jak wy sobie radzicie z tymi "fachowcami"? chyba podstawa musi być umówienie się na cenę przed robotą?
Obserwuj wątek
    • dreg13 Re: Ale się wkurzyłam remontem 03.09.22, 22:43
      Moja znajoma z osiedla obok kupiła sobie zestaw odpowiednich ciuchów, butów, zainwestowała w paznkocie i kosmetyki. Nie jakoś dużo, raczej bazarowo. I ubierała się specjalnie w mini, obcasy itp., jak szła do swojego wykańczanego mieszkania. Czasami przebierała się u mnie. I jak sprawdzała postęp prac, to co chwilę dzwoniła do swojego Miśka (mój mąż za niego służył, żeby męski głos było słychać), przesyłała mu zdjęcia i prowadziła rozmowy jak z jakimś gangusem. Mieszkanie ma dosłownie wylizane, wszystkie poprawki w pierwotnej cenie. Ja bym tak nie potrafiła, bo nie posiadam ani takich zdolności aktorskich, ani jej figury, ale u niej to zadziałało big_grin
      • taki-sobie-nick Re: Ale się wkurzyłam remontem 03.09.22, 22:48
        Tyle cyrków, żeby szanowni robotnicy raczyli ruszyć d...a i wykonać prace dobrze?
      • nie_ma_niebieskich Re: Ale się wkurzyłam remontem 04.09.22, 08:01
        O muj bosze 🤣 i straszno i śmieszno.
      • mimfa Re: Ale się wkurzyłam remontem 04.09.22, 08:09
        Sorry, ale to jest idiotyczne. Mogła jeszcze do misia walić teksty czy zakopał już poprzedniego majstra. Widocznie trafiła na dobrą ekipę i tyle.
        • aurinko Re: Ale się wkurzyłam remontem 04.09.22, 14:53
          Skoro robili poprawki to nie była to dobra ekipa.
      • vessss Re: Ale się wkurzyłam remontem 04.09.22, 21:34
        Od razu przypomina mi się szefowa flirtująca z panem na bazarku, żeby jej wybierał ładniejsze ziemniaki.
        • znowu.to.samo Re: Ale się wkurzyłam remontem 04.09.22, 22:38
          Tyle tylko że na tępego chłopa działa takie szczucie dekoltem
      • li_lah Re: Ale się wkurzyłam remontem 05.09.22, 21:56
        No i dobrze, trzeba umieć korzystać ze swoich atutów smile
    • profes79 Re: Ale się wkurzyłam remontem 04.09.22, 05:05
      "montaż za ponad 2 tys zl. - za kilka godzin pracy".

      Zawsze mogłaś zmontować sama - oszczędność dwa koła kosztem zapewne nie kilku a kilkunastu godzin.

      "Jak przyjechali, okazało się, ze było aż 4% tego gazu w powietrzu- mieszanka wybuchowa. Zamknęli gaz i nie mogłam się nawet wykąpać bo piecyk tez na gaz".

      Nie dzwoniłbym do fachowca, żeby przyszedł i poprawił tylko żeby przyszedł i oddał kasę pod groźbą złożenia sprawy na policji - bo fuszerka to jedno a fuszerka zagrażająca życiu i zdrowiu wielu osób to drugie.
      • nie_ma_niebieskich Re: Ale się wkurzyłam remontem 04.09.22, 08:04
        Ostatni akapit do mnie przemawia. W tej całej sytuacji to nie wydatek jest największym problemem. Może i tak da się to gdzieś zgłosić? A jakby panowie zamontowali tak płytę np. Komuś po covidzie, z bardzo pogorszonym węchem?
      • mar_i_monte Re: Ale się wkurzyłam remontem 04.09.22, 09:25
        profes79 napisał:

        > "montaż za ponad 2 tys zl. - za kilka godzin pracy".
        >
        > Zawsze mogłaś zmontować sama - oszczędność dwa koła kosztem zapewne nie kilku a
        > kilkunastu godzin.
        >

        Pewnie jakby nie mieli odpowiednich narzędzi, doświadczenia i grzebali się ze 3 dni to cena byłaby niższa. Za ekspres się płaci.
      • pupu111 Re: Ale się wkurzyłam remontem 04.09.22, 20:53
        Sama nie mogłam, chocby przez to ze nie mam kompletnie narzędzi do tego, pomijając drobny fakt, ze były dwa blaty i jeden naprawde duzy, nie dałabym go rady nawet sama unieść, a nie mam w domu nikogo do pomocy.
        • rozaliaolaboga Re: Ale się wkurzyłam remontem 05.09.22, 20:49
          Czyli zapłaciłaś komuś za to, że miał narzędzia i ludzi do uniesienia tego... "Fachowca" od gazu bym chyba zglosila na policję, ale pretensje, że ktoś wziął pieniądze za pracę, są śmieszne. Jeśli uważałaś, że to za dużo, trzeba było wziąć kogoś innego, tańszego.
          • pupu111 Re: Ale się wkurzyłam remontem 05.09.22, 21:49
            Nie chodzi o to, zeby mi ktos montował płytę gazowa za darmo, ale az tyle?
            Jeśli to dla Ciebie śmieszne, to na ile wyceniasz taki montaż? Po tym jak juz mi ktos zamontował tę płyte, to miałam wziąc kogoś tańszego?
    • wydramarlenka Re: Ale się wkurzyłam remontem 04.09.22, 06:51
      Do montażu płyty gazowej potrzebny jest fachowiec z uprawnieniami
      Po zainstalowaniu płyty stawia pieczątkę i podpisuje się na karcie gwarancyjnej. inaczej gwarancja na płytę nie jest ważna.
      • mava1 Re: Ale się wkurzyłam remontem 04.09.22, 11:49
        >Do montażu płyty gazowej potrzebny jest fachowiec z uprawnieniami

        dokładnie tak. Jesli mieszka sie w mieszkaniu spółdzielnianym to bierze się człowieka ze spółdzielni (nam taki podłączał płytę). Jesli w domu to ktos corocznie sprawdza instalację gazową i wtedy bierze sie tego właśnie człowieka (firmę).
        Raczej zrobią to dobrze bo sami potem sprawdzają instalację więc działają w swoim interesie.
    • qwirkle Re: Ale się wkurzyłam remontem 04.09.22, 07:21
      U mnie przy każdym przełączaniu kuchenki panowie sprawdzali wszystkie przyłącza czymś takim. Zawsze. A przy rozmowie o planach montażu zawsze mówili sami z siebie o tym czy mają (czy nie) uprawnienia.

    • iwles Re: Ale się wkurzyłam remontem 04.09.22, 09:06

      No właśnie, jak tu już padlo: podbił ci kartę gwarancyjną płyty gazowej?
      • pupu111 Re: Ale się wkurzyłam remontem 04.09.22, 21:50
        Nie miał pieczątki, napisał na karcie gwarancyjnej, ze sprawdził szczelność instalacji i się podpisał. Ale zrobił to niechętnie, musiałam prosić.
        • karen_ann Re: Ale się wkurzyłam remontem 05.09.22, 09:57
          Może jednak nie miał uprawnień do tego typu instalacji ten pierwszy pan? Facet firmuje pieczątką i w ten sposób daje gwarancje. Dobrze dziewczyny piszą. Toż Ty i sąsiedzi możecie wylecieć w powietrze jeśli przyłącze się zrobi nieprawidłowo, możesz zgłosić człowieka o sprawdzenie czy ma uprawnienia żeby kogoś innego nie wysadził w powietrze. Tutaj płacisz głownie za uprawnienia i bezpieczeństwo.
          Zgadzam się co do cen i niskiego poziomu usług budowlanych. Sama czekam pól roku na poleconą ekipę a ponowie napuszeni jak pawie bo tyle chętnych
        • koronka2012 Re: Ale się wkurzyłam remontem 05.09.22, 21:59
          pupu111 napisał(a):

          > Nie miał pieczątki, napisał na karcie gwarancyjnej, ze sprawdził szczelność ins
          > talacji i się podpisał. Ale zrobił to niechętnie, musiałam prosić.

          Tzn. że nie ma uprawnień, czyli cała ta instalacja jest nielegalna w przypadku problemów nie masz nawet prawa do ubezpieczenia
    • mallard Re: Ale się wkurzyłam remontem 04.09.22, 09:34
      pupu111 napisał(a):

      > Jak wy sobie radzicie z tymi "fachowcami"?

      Radzimy sobie tak, że ich nie wołamy, tylko robimy sami. Zainstalowałem kilka "junkersów", kilka kuchenek gazowych, ze trzy piece do CO i nigdy nie miałem wycieku gazu. "Elektrykę" też robimy, - to w końcu nasz zawód! (Kurde, ale się nachwaliłem! 🤦)
    • kachaa17 Re: Ale się wkurzyłam remontem 04.09.22, 13:09
      Ja 4 lata temu zapłaciłam 500 zł za przeciągnięcie rurki z do gazu o jakieś 1,5 m. podłączenie kuchenki. Też potrzebowałam fachowca przed zamontowaniem mebli kuchennych. Facet miał uprawnienia więc zrobił wszystko elegancko.
    • kurt.wallander Re: Ale się wkurzyłam remontem 04.09.22, 17:33
      Ja sobie radzę tak, że u nas mąż robi wszelkie remonty. Dokładnie, czysto, szybko, i za darmo smile
      • mallard Re: Ale się wkurzyłam remontem 04.09.22, 21:27
        kurt.wallander napisała:

        > Ja sobie radzę tak, że u nas mąż robi wszelkie remonty. Dokładnie, czysto, szyb
        > ko, i za darmo smile

        Szacun dla męża! 👍
    • ichi51e Re: Ale się wkurzyłam remontem 04.09.22, 20:56
      lol.
      u mnie w ścianie poszedł trojnik - wezwałam gościa do wycieków - złe zgrzany na złączu. Zalało mi deski dębowe - które się podniosły. Po wyjęciu desek okazało się ze podkład złe zrobiony - odszedł w całym mieszkaniu. Czeka mnie wymiana całej podłogi - pewnie z 20k plus zdjęcie i ponowny montaż drzwi wewnętrznych - po taniości 2,5k...
    • woman_in_love Re: Ale się wkurzyłam remontem 04.09.22, 21:37
      remont od czerwca?

      a jak się sąsiedzi wymęczyli!!
      • pupu111 Re: Ale się wkurzyłam remontem 04.09.22, 21:52
        Sam remont trwał tylko kilka dni, tzn tynkowanie, malowanie, meble powywalałam stare, nie miałam pojęcia, ze sie czeka kilka tygodni na nowe, zwłaszcza na blat na zamówienie. Poza tym mieszkam w domu jednorodzinnym, i sąsiedzi raczej jakiegos wiercenia czy tego typu rzeczy nie słyszą.
    • sueellen Re: Ale się wkurzyłam remontem 04.09.22, 22:23
      Do takich rzeczy wynajmuje firmę, a gdy coś jest nie tak, zgłaszam reklamację. Prywatnie to ja się mogę że sprzątaczka na mycie podłóg umówić a nie z fachowcem który montuje coś za gruba kasiorke.
      • kkalipso Re: Ale się wkurzyłam remontem 04.09.22, 22:41
        Chciałam coś napisać, ale sobie myślę odpuść idź oglądać Netfliksa ....szkoda czasu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka