zdrobina
04.09.22, 09:32
Powiedzmy, że całkowicie hipotetycznie, żeby nie wskazywać na realną sytuację. Wasz syn, 23 lata, po licencjacie i półrocznej pracy na podrzędnym stanowisku w korpo. Wynajmuje pokój w wieloosobowym mieszkaniu, no bo wiadomo jak drogi jest najem, wy mieszkania dla niego nie macie. Chłopak związuje się z niepełnosprawną ruchowo kobietą (31 lat), która z kolei ma własne mieszkanie i przeprowadza się do niej. Z rozmów z nim wynika, że to nie żadna wielka miłość, tylko chęć poprawy swojej sytuacji mieszkaniowej, a przy okazji dodatkowe benefity, dostępny seks, a przy tym duża swoboda, bo kobieta spragniona bliskości toleruje bardzo dużo. Próbowałybyście go pouczać od strony etycznej, czy raczej odpuściły, żeby sprawa w przeciągu roku - dwóch sama się rozwiązała? Jak napisałam, pytam teoretycznie, aczkolwiek w bliskiej rodzinie jest bardzo zbliżony przypadek.