eukaliptusy Re: Pomocy, córka 16.09.22, 12:00 Skonsumowala 5 x 500mg = 2,500 mg Przy wadze 35kg terapeutyczna dawka na 24h jest do 75mg x 35kg = 2,625 mg Poważna sytuacja zaczyna się od 150mg na kilogram masy ciała. Mój dwulatek kiedyś dorwał się do Calpolu, nie było wiadomo ile wypił, nie miał objawów, nikt się jakoś specjalnie w szpitalu tym nie przejął. Z praktycznych rzeczy, powiedz dziecku, że jak nie chce iść do szkoły to ma prawo do mental Health day iks razy w roku szkolnym, ale nie więcej. Zacznij z nią więcej rozmawiać, to jest wołanie o bliskość i pomoc od ciebie. Nie deleguj problemu do psychologa, po poczuje to jak odrzucenie. Psycholog owszem, ale rodzinny, dla całego systemu rodzinnego. Odpowiedz Link Zgłoś
eukaliptusy Re: Pomocy, córka 16.09.22, 12:13 Zakładam, przy tym, że dziecko myślało, że od Apapu dostanie bólu brzucha, a nie, że to była niedorobiona próba samobójcza. To przede wszystkim chciałabym ustalić. I co dzieje się w szkole oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 12:17 I pewnie dostało. Jak przy ostatniej infekcji miałam problem ze zbiciem gorączki, zjadłam dość dużo paracetamolu (w granicach dawki dobowej, ale dużo jak na mnie, bo normalnie prawie go nie biorę)- oj, bolało. Odpowiedz Link Zgłoś
zamiokulka Re: Pomocy, córka 16.09.22, 12:17 Mówiła, że nikt jej tam nie dokucza, tylko że ją to męczy, wstawanie i siedzenie tam. Odpowiedz Link Zgłoś
zabrakloliter92 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 18:52 Co z córką? Serio była tylko teleporada? Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Pomocy, córka 16.09.22, 18:53 Nie było. To nie może być prawda. Oba nawet nie pisze o teleporadzie tylko „zadzwoniłam do lekarza”. Odpowiedz Link Zgłoś
banicazarbuzem Re: Pomocy, córka 16.09.22, 19:08 Mnie zastanawia dlaczego dziecko wolało malując się tabletek, żeby nie iść do szkoły niż szczerze porozmawiać z mamą o tym co się dzieje Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Pomocy, córka 16.09.22, 19:12 To jest zupełnie inna sprawa. I dlaczego połknęło leki po czym przyszło powiedzieć o tym matce, równie dobrze mogło powiedzieć bez łykańia. Odpowiedz Link Zgłoś
nicknachwile79 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 19:26 Może chciała zwrócić na siebie uwagę? Tylko gdybam, bo powody mogą być inne, ale na miejscu autorki bałabym się (teraz apap, jak dziecko kumate i umie w internety, to się może dowiedzieć, jakie leki są,, skuteczniejsze", a w domach ludzie różne leki trzymają, także te rp) Odpowiedz Link Zgłoś
nicknachwile79 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 19:27 Zwrócić na siebie uwagę w tym sensie, że jednak coś jest nie halo i pomoc potrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Pomocy, córka 16.09.22, 22:30 panna.nasturcja napisał(a): > Oba nawet nie pisze o teleporadzie tylko „zadzwoniłam do lekarza”. a co innego miała napisać? Ta twoja "teleporada" nie polega na niczym innym, jak na zadzwonieniu do przychodni i kontakcie telefonicznym z lekarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
joana012 Re: Pomocy, córka 17.09.22, 07:48 zamiokulka napisała: > Mówiła, że nikt jej tam nie dokucza, tylko że ją to męczy, wstawanie i siedzeni > e tam. Psycholog i uświadamianie jakie są trudy dorosłego życia. Córka jest skrajnie niedojrzała i chyba trochę oderwana id realiów. Męczy ją siedzenie w szkole i dręczy sobą rodzinę z tego powodu, co się stanie jak przyjdą poważne problemy czy obowiązki. Strach się bać Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Pomocy, córka 17.09.22, 08:14 Oczywiście że siedzenie przez 6-7 godzin w ławce i całkowita zależność od poleceń nauczyciela męczy. Zawsze się dziwię, a od kilkudziesięciu lat pracuje w szkole, jak dzieci to znoszą. Mam nadzieję, że nie ma dotąd psychologów straszących czternastolatki dorosłym życiem i wmawiający im, że są do niczego. Ale świat idzie "naprzód" tak szybko, że byłoby dla mnie szokiem dowiedzieć się, że ty sama jesteś nauczycielka albo psycholożka. Odpowiedz Link Zgłoś
alewcale Re: Pomocy, córka 17.09.22, 12:03 Bycie nastolatkiem jest przerąbane: człowiek siedzi dniami w szkole w tych ławkach, na przerwach jest jak na bitwie. Kolegom rodzice pozwalają rządzić sobą, pokazuje się niektórym dzieciom, że nic nie muszą a w efekcie te dzieci przeszkadzają uczyć się na lekcji innym dzieciom. Trzeba siedzieć dodatkowo na religii albo etyce co i tak nie ma sensu, bo religia jest odbierana jako obowiązek opresyjny a etyka niczemu nie służy w dobie powszechnego cwaniactwa. Nie ma kiedy się wyspać (nastolatek potrzebuje snu a zegar ma tak ustawiony że lubi późno iść spać). Nie ma kiedy randkować, bo szkoła. I jeszcze niektórzy dorośli uważają, że jak dorośnie to zobaczy. On już zobacza. Odpowiedz Link Zgłoś
eukaliptusy Re: Pomocy, córka 17.09.22, 17:56 Ee, lecznicza? Kalkę językową zrobiłam? bo już nie wiem… ale jak zacznę pisać jak biscotti to mnie zastrzelcie! 😀 Odpowiedz Link Zgłoś