Dodaj do ulubionych

Ależ się dzisiaj wkurzyłam

22.09.22, 13:36
Jestem w szkolnym zespole do sprawy dostosowywania prawa szkolnego do prawa oświatowego.

Spędziłyśmy godzinę dzisiaj, próbując jakoś dostosować zalecenia pań wizytujących do szkolnej rzeczywistości.

Zalecenia: w dzienniku można wpisywać wyłącznie oceny, żadnych +/-, żadnych nb (nieobecny), żadnych procentowych wyników diagnoz.

Rzeczywistość: dziennik uczniom oceny wyświetla w formie listy podzielonej przecinkami. Dopóki nie mają wpisu, nie wiedzą, że dana kartkówka czy sprawdzian po prostu był. Podobnie z wynikami diagnoz - ja mogę pozwolić uczniowi zrobić zdjęcie, mogę pozwolić nawet zabrać pracę do domu (co nie zwalnia mnie z obowiązku jej przechowywania, więc mam ją równocześnie dać i mieć, ale w porównaniu z resztą absurdów to już raczej drobiazg), ale uczeń ją rodzicowi moze pokazać lub nie pokazać, na co ja już wpływu nie mam.

I koronna sprawa: panie zostawiają te światłe zalecenia i k...wa znikają. Żadnej dyskusji, żadnych pytań. Za parę tygodni ktoś wpadnie sprawdzić, czy wypełniliśmy, jak nie wypełniliśmy, to znowu żadnej dyskusji tylko skarga do organu prowadzącego.

I to nie jest pierwszy raz, kiedy działalność kuratorium zmierza do pogorszenia jakości mojej pracy. Poprzednie były, kiedy w ramach sprawdzania wdrażania kompetencji kluczowych panie jeździły i odfajkowywały, czy do wszystkich się odnosimy w obrębie jednej lekcji, i kiedy ja usiłowałam namówić uczniów do łączenia się online, a w tym czasie kuratorium, na szczęście nie moje, publikowało informację dla uczniów, że absolutnie nie mają obwiązku łączyć się online.

Zamiast się zająć sprawdzeniem podstaw - czy każdy uczeń ma dostęp do kibla i ciepłej herbaty, jest uczony, nie jest upokarzany, ma sensownie ułożony plan - to one pilnują żebym nie wpisała procentowego wyniku próbnej matury w dzienniku. I to za to dyrektor może nawet wylecieć.
Obserwuj wątek
    • iwles Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 13:44

      Ktoś niedawno na forum już przywoływał ten cytat z Barei.
      Tutaj pasuje, jak ulał:

      - O! Co to są te?
      - Spółdzielcze punktowce.
      - Aaaha. To damy tu...
      - Panie Dyrektorze, tu jest jezioro!
      - A, to nie... A nie, dobrze! To jezioro damy tutaj, a ten niech sobie stoi w zieleni.
    • mama-ola Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 13:46
      Chore. W innych państwach kuratoria są po to, by pomagać nauczycielom w pracy. U nas to komórka kontroli i karania.
    • daniela34 Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 13:46
      Straszne to jest. Obudowywanie instytucjami, etatami, obowiązkami, zespołami, zaleceniami, kontrolami. Trochę tak jak opiece zdrowotnej. Jakie to ma do cholery znaczenie?
      • asia_i_p Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 13:48
        Takie było zawsze, ale kiedy zaczynałam pracę, to przynajmniej konsekwentnie stało po stronie ucznia. Teraz stoi po stronie swojej interpretacji przepisów.
      • asia_i_p Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 13:56
        Daniela, jedno pytanie - czy prawnicy oświatowi muszą kończyć prawo? Jeśli tak, to w którym momencie się specjalizują?

        Bo kuratorium przepis "Uczeń nie jest klasyfikowany z przedmiotu, jeżeli nie da się ustalić jego oceny Z POWODU nieobecności przekraczających połowę godzin przedmiotu, które się odbyły" (podkreślenie moje) wyinterpretowało, że jest nieklasyfikowany, jeśli nie ma ocen, a 50% nieobecności nie ma najmniejszego znaczenia.
        • daniela34 Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 14:03
          Tak, prawnicy muszą skończyć prawo. Studia magisterskie, pięcioletnie. Jeśli ktoś nie skończył a posługuje się określeniem "prawnik" to wprowadza w błąd, zwyczajnie.
          Natomiast pytanie o specjalizację...Jak ci tu odpowiedzieć...hmm... część w ogóle jej nie ma, część coś zrobiła (kursy, szkolenia) na własną rękę.
          I niestety jest z tym bardzo kiepsko. Nieraz łapalam się za głowę, jak szkoła wyprodukowała jakiś dokument. Potem się okazywało, że konsultowali to z "prawnikiem oswiatowym" w wydziale edukacji, albo właśnie uzgadniali z wytycznymi z kuratorium i co zrobisz jak nic nie zrobisz?
        • slonko1335 Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 14:42
          No ale maja rację jeżeli ma oceny na podstawie których można klasyfikować to nieobecności nie maja znaczenia.
          • asia_i_p Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 14:55
            W tę stronę tak. Mnie chodzi o sytuację, kiedy nie ma ocen, a ma frekwencję powyżej 50%. Bo ich zdaniem wtedy też można nieklasyfikować, a moim zdaniem to jest koniunkcja - oba warunki muszą być spełnione razem.
            • iwoniaw Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 16:55
              asia_i_p napisała:

              > W tę stronę tak. Mnie chodzi o sytuację, kiedy nie ma ocen, a ma frekwencję pow
              > yżej 50%. Bo ich zdaniem wtedy też można nieklasyfikować, a moim zdaniem to jes
              > t koniunkcja - oba warunki muszą być spełnione razem.
              >

              Ale kto Wam daje taką interpretację? Nauczyciel ma obowiązek wystawiać oceny na bieżąco, wszystkie znane mi interpretacje szły w kierunku, że ponad 50% obecności ucznia daje nauczycielowi możliwość sprawdzenia jego wiedzy, więc niech się spręży i sprawdzi. Przeciez inaczej nauczyciel mógłby w ogole nie wystawiać ocen, a potem stwierdzić że niebklasyfikuje polowy klasy, bo czemu nie?
              • asia_i_p Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 18:23
                Kobieta, która do zeszłego roku przez trzy lata była wizytatorką kuratorium wrocławskiego. Trzykrotnie zadane przez nas pytanie, trzykrotnie powtórzona odpowiedź, całkowita pewność siebie.
    • runny.babbit Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 13:47
      O, to widzę że w kuratorium bez zmian. Gdy byłam bardzo młodą początkującą nauczycielka, w szkole gruchnęła wieść że będzie kontrola z kuratorium. Wszyscy przerażeni. Naiwnie myślałam że kontrola przyjdzie popatrzeć jak uczę, jak się zachowują nauczyciele, jakie metody stosują na lekcji 😁 O święta naiwności, panie tylko siedziały w papierach i czepiały się ważnych spraw typu temat w dzienniku wpisany nie w taki sposób jak one lubią, że gdzieś nie ma przecinka etc.
      • asia_i_p Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 13:52
        Ja jako młoda nauczycielka odbierałam jednak, że kuratorium stawia mi, owszem, nierealne oczekiwania, ale gdybym te nierealne oczekiwania spełniła, to rzeczywiście będę lepszym nauczycielem. Może to była młodzieńcza naiwność.

        Teraz mam wrażenie, że jak spełnię ich oczekiwania, to moja praca się pogorszy i sytuacja uczniów się pogorszy i wiem, że to niekulturalne, ale jedyne pytanie, jakie jestem w stanie sformułować to WTF?
      • daniela34 Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 13:55
        Z mojej perspektywy: jeśli w szkole coś się stanie np.uczniowi (choć doroslemu też) to też pierwszy rzut jest na papiery. Nie tyle "czy nasze procedury faktycznie skutecznie mogą zapobiec temu czy tamtemu" tylko "czy są zgodne z okólnikiem z dnia...nr...wydanym przez Najjaśniejszego Pana Kuratora."
        • runny.babbit Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 14:27
          Tak, czy jest dupochron. Mam wrażenie że tylko o to chodzi, na wszystkich szczeblach każdy tylko myśli czy jest kryty, a jakość nauczania, dobro uczniów i nauczycieli jest nieważne.
        • yuka12 Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 14:40
          Daniela, tak jest nie tylko w polskiej oświacie. Pracuję w opiece społecznej w UK. Administratorki, menadżerowie, opiekunowie, pielęgniarki i pielęgniarze, nawet pracownicy kuchni i "konserwatorzy powietzchni płaskich", w szpitalach i prywatnych domach opieki, grzęzną w tonach papieru czyli dokumentowania i opisywania wszystkiego, często obok wpisywania tego samego w programy komputerowe. Nawet osoby zajmujące się wspimaganiem rozwoju (jakiegokolwiek) muszą każdą czynność i każdego podopiecznego opisać. Czasami gorzko żartujemy, że nieważne jak opieka wygląda w rzeczywistości, najważniejsze żeby na oko wyglądało w porządku i WSZYSTKO ładnie wyglądało w dokumentacji.
          Najgorsze że te wpisy i papierologia (i digitoligia) zabierają potworną ilość czasu, czasem więcej niż faktyczne czynności. Ale to właśnie owe dokumenty i pliki sprawdzą w pierwszej kolejności różne kontrole.
          • daniela34 Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 15:06
            Tak, wiem że to nue jest tylko polski problem. Myślę, że to raczej kwestia czasów a nie szerokości geograficznej.
      • little_fish Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 16:14
        Tak. Kuratoria siedzą w papierach. Im więcej informacji znajdą w papierach, tym krócej trują dupę dyrekcji. Dlatego nauczyciele piszą papierki na wszystko, a minister pierdzieli o odbiurokratyzowaniu pracy nauczyciela i podaje listę koniecznych dokumentów. Mniej więcej 1/10 tego co rzeczywiście piszemy.
    • woman_in_love Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 13:51
      Zatrudniają was samorządy a nie kuratorium.

      W czym problem? Żaden dyrektor nie straci pracy jeżeli samorząd tego nie zechce
    • ichi51e Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 14:01
      A nie możecie prowadzić księgowości podwójnie ze tak się wyrażę?
      • daniela34 Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 14:05
        A jak mają prowadzić dziennik w 2 wersjach? Przecież dziennik jest elektroniczny. Co mają, paniom z kuratorium przedstawić fałszywego Librusa?
        • ichi51e Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 14:28
          Nie no paniom pokazywać takiego jak ma być a dzieciakom takiego w którym wszystko jest szczegółowo.
          • asia_i_p Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 14:30
            Ale jak?
          • arthwen Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 16:15
            A jak to sobie wyobrażasz? Szkoła ma zrobić fejkowe konta?
          • cosmetic.wipes Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 16:20
            ichi51e napisała:

            > Nie no paniom pokazywać takiego jak ma być a dzieciakom takiego w którym wszyst
            > ko jest szczegółowo.
            >

            Widziałaś ty kiedyś dziennik elektroniczny?
      • maslova Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 14:08
        W dzienniku elektronicznym?
        • asia_i_p Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 14:12
          Teoretycznie się da, w pewnym sensie. Można by mieć rubrykę zatytułowaną "liczba niezaliczonych sprawdzianów", z wagą 0. Brak zaliczonych sprawdzianów byłby wtedy nibyoceną od 1 do 6. W praktyce nikt nie zaryzykuje, a i nie wszyscy uczniowie ogarną taki system. No i uczeń wie wtedy, że nie napisał (ten który ogarnie), ale nie wie czego.
    • jdylag75 Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 14:02
      Zalecenia ktoś podpisał zapewne, jak coś niejasne dzwonić i pytać do skutku. NIestety w edukacji wszyscy grają w jedna grę - hierarchia jest najważniejsza.
    • mia_mia Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 14:03
      Asiu, dlaczego tam pracujesz? Pytanie zupełnie poważne, moja koleżanka zaproponowała mi lekcje rozwijające dla dzieci zdolnych z matematyki po 200/h😀
      • iwles Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 14:09

        Asia, czy nie Asia, ktoś tam pracować musi.
      • asia_i_p Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 14:10
        Ba, a wzięłaś? Proponować ceny to mozna, jeszcze trzeba mieć chętnych wink

        A tak na poważnie - zmiany biorę pod uwagę, ale najwcześniej za dwa lata. W kryzysie budżetówka to nie jest złe miejsce jeśli idzie o bezpieczeństwo pracy, plus trochę nie pora na rewolucje w życiu rodzinnym, a gdybym znalazła coś pozaszkolnego, to raczej by się to wiązało z dojazdami.
        • lily_evans011 Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 14:17
          Oj tak, mam koleżankę doktora (doktorat z UK), która dużo bierze za godzinę angielskiego (ja bym tyle nie była w stanie dać) - i teraz mi pisze, że część uczniów odeszła do jej bezpośredniej "konkurencji" - pani, która mieszka w tej okolicy (chodzi o zamożne przyległości Szczecina), zna towarzysko wielu rodziców, ale co najważniejsze, ma ceny niższe niemal o połowę. A koleżanka ma spore sukcesy, laureatów konkursów itp. No ale z próżnego to i Salomon nie naleje, to chyba nie jest czas na rezygnowanie ze stałej pracy.
          • wapaha Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 14:58
            widać pani doktor nie była na dole dobra i ceniona przez klientów, że postanowili przy niej zostać wink
            a ccc wink
          • little_fish Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 16:18
            Otóż to. Ja swoją pracę mogę wykonać w państwowej szkole, prywatnej placówce u kogoś, albo zupełnie na własny rachunek. Tylko teraz, jak mi dyrektor przydzielą 22 godziny tygodniowo, to wiem że do końca roku szkolnego będę te godziny miała. Niezależnie od tego, jaka będzie frekwencja dzieci. Prywatnie to ja sobie mogę dorobić po godzinach, jeśli będę mieć siłę i ochotę.
            Poza tym, każdy z kimś "walczy" - z kuratorium, szefem, sanepidem, urzędem skarbowym...
    • lily_evans011 Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 14:03
      Wiesz co, ja czytam i nie ogarniam, na czym właściwie polega tych pań problem i skąd te nakazy big_grin. Tzn. kuratorium. Sorry za wesołkowatość, ale to wszystko jest jakieś takie... Nierealne...
      • asia_i_p Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 14:06
        Bezpośrednio z przepisów prawa, jak twierdzą. A nierealne to przymiotnik nieźle oddający syutację.
    • swinka-morska Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 14:10
      A może trzeba napisać do kuratorium "w związku z zaleceniami po wizytacji, bardzo dziękujemy za światłe uwagi i uprzejmie informujemy, że punktu XYZ nie możemy wdrożyć z powodu gdyż ponieważ...".
      Wierzę w ten mały pełgający płomyczek rozsądku, że jeśli x szkół napisze "nie wdrażamy, bo to nierealne, szkodliwe, niepraktyczne itd." to się może opamiętają chociaż w wybranych punktach...
      • jdylag75 Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 14:22
        Dokładnie, normalnie nie rozumiem tego nabożnego stosunku do instytucji nadzorujących szkoły, dyskutuje się z ZUSem, ze skarbówką, prosi o wyjaśnienia itd, ale nigdy przenigdy z kuratorium. Szkoda czasu na zgadywanie.
        • asia_i_p Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 14:31
          Ale tu nie ma zgadywania. Są jednoznaczne zalecenia, tylko że głupie.
          • spirit_of_africa Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 14:41
            A nie możecie napisać w tonie nabożnym ze po konsultacji z uczniami i RR prosicie o zwolnienie z zalecenia niewpisywania nb w dziennik, gdyż utrudni to uczniom i ich rodzicom kontrolę nad postępami nauki w przypadku nieobecności, ktore zwłaszcza w sytuacji nadal istniejącej pandemii oraz potencjalnych niedoborów mediów mogą byc liczne blablabla?
        • aqua48 Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 14:43
          Bo panie z kuratorium są nieprzemakalne na jakąkolwiek informację zwrotną. One są jak tuby propagandowe. Przekaz idzie w jedną stronę. W bardzo dawnych czasach gdy jeszcze pracowałam w szkole, na spotkaniu z taką panią wizytator od dziennika zapytałam W JAKIM CELU sumuje się i liczy w procentach a potem wpisuje godziny nieobecności uczniów w klasie tygodniowo, skoro i tak robi się to po raz wtóry podając te liczby miesięcznie (dziennik był jeszcze papierowy). Pani najpierw przyznała mi że to w zasadzie nikomu do niczego niepotrzebne, zabiera tylko czas wychowawcy, a na zakończenie kształcącej rozmowy powiedziała, no to skoro już ta rubryczka jest to proszę te liczby wpisywać, bo przecież to nikomu nie szkodzi. Fanfary.
        • balbina1710 Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 10:54
          jdylag75 napisała:

          > Dokładnie, normalnie nie rozumiem tego nabożnego stosunku do instytucji nadzoru
          > jących szkoły, dyskutuje się z ZUSem, ze skarbówką, prosi o wyjaśnienia itd, al
          > e nigdy przenigdy z kuratorium. Szkoda czasu na zgadywanie.


          Mnie to najbardziej dziwi w calej tej sytuacji. Nie to, ze ktos wydaje bzdurne zalecenia bo to sie zdarza wszedze bedzie sie zdarzac. Zadziwia mnie natomiast zachowanie ludzi zatrudnionych w budzetowce. Jakakolwik glupote kazanoby im robic - tak beda to dokladnie robic. Bo kazano. Bez dyskusji, bez zgloszenia wlasnych uwag. Wierchuszka rozne bzdury wymysla bo i przewaznie malo wie o pracy na dole. Powinni pytac - jasne - niestety nie pytaja. Ale dlaczego nauczyciele nie wystapia ze swoimi postulatami - tego nigdy nie pojme. Jaki problem jest zebrac swoje pomysly,sformulowac pismo i zglosic jak bysmy cos chceli robic i z jakiego powodu i jakie to przyniesie korzysci? Do kosza przeciez tego nie wyrzuca - ktos sie zastanowi, przemysli, odpisze, uargumentuje.
          • asia_i_p Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 11:50
            Zgłosiliśmy do dyrektorki. Ona odmówiła zgłoszenia do kuratorium, bo i tak nie uwzględnią. Raczej wie, co mówi, bo w tym kuratorium pracowała.
            • iwoniaw Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 11:55
              asia_i_p napisała:

              > Zgłosiliśmy do dyrektorki. Ona odmówiła zgłoszenia do kuratorium, bo i tak nie
              > uwzględnią. Raczej wie, co mówi, bo w tym kuratorium pracowała.
              >

              No to pozostaje zgodzic sie z balbiną. Pozostaje wam siedziec cicho i z miną durnowatą, by nie peszyc przełozonej. Bo przecież nie powiecie rodzicom i uczniom wyrażającym pretensje, kto nie zgodził się wnieśc zastrzeżeń do kuratorium, prawda?
            • balbina1710 Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 14:34
              asia_i_p napisała:

              > Zgłosiliśmy do dyrektorki. Ona odmówiła zgłoszenia do kuratorium, bo i tak nie
              > uwzględnią. Raczej wie, co mówi, bo w tym kuratorium pracowała.
              >

              W takim razie kuratorium jest tu najmniejszym problemem. Problemem jest w pierwszym rzedzie dyrektorka. I to rzeczywiscie jakos tlumaczy ten przedziwny bezwlad, pasywnosc nauczycieli... Albo jest to tak ogromny strach przed dyrektorka, ze boja sie chocby grzecznie poprosic, zeby jednak zglosila, bo co nam szkodzi sprobowac. Albo dyrektorka to jakies monstrum, ktora z nauczycielami w ogole nie rozmawia, kazdego, kto ma inna opinie niz ona wywala natychmiast z roboty. Tak czy inaczej, wciaz widze to samo - od budzetowki nalezy trzymac sie z daleka. Koniecznosc wypracowania mierzalnych zyskow w wiekszosci przypadkow dobrze wplywa i na pracownikow i na ich szefostwo.
              • iwles Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 14:49

                Ale ty naprawdę nie wierzysz w głupotę/złą wolę/nadgorliwość urzędników?

                Przykład z mojej pracy: kontrola pań z urzędu miasta, między innymi dotyczy prowadzenia rejestrów (różnych zdarzeń). Wszystkie są prowadzone w zeszytach. Jeden (wg pań) powinien być prowadzony na karteczkach, które będą wpinane do skoroszytu.
                NoSZ kuźwa, serio to ma jakiekolwiek znaczenie???
                Dla pań tak.
                Koniec kontroli.
                Zalecenia z podpisami.
                Zero kompromisu.
                Postraszenie karą, że do tej pory było inaczej.

                Kurtyna.
          • iwles Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 11:57
            balbina1710 napisała:

            > Jakakolwik glupote kazanoby im robic - tak beda to dokladnie robic. Bo kazano.


            nie "bo kazano", tylko "nie ma dyskusji", a "niezastosowanie się do zaleceń skutkuje karami, Nierzadko finansowymi".
      • zosia_1 Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 20:52
        Nie pisać " Nie wdrożymy" tylko poprosić kuratorium o rady jak właściwe wdrożyć zalecenia, żeby współgrały z jakim punktem z innego ważnego dokumentu
        • aqua48 Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 09:38
          Ale wiesz że to jest w zasadzie poniżające dla nauczycieli żeby musieli szukać takich wybiegów..
          • balbina1710 Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 11:02
            aqua48 napisała:

            > Ale wiesz że to jest w zasadzie poniżające dla nauczycieli żeby musieli szukać
            > takich wybiegów..

            W zadnej, ani jednej prywatnej firme, w jakiej pracowalam nie spotkalam sie z pomyslem, ze zglosznie jakis propozycji zmian, ulepszen, racjonalizacji, wlasnych pomyslow, jest ponizajace. Wprost przeciwnie - liczylo sie to na duzy plus dla przyszlej kariery - czlowiek mysli, chce cos ulepszac, chce mu sie a to sie odbije na wynikach firmy. W mojej firmie jest to samo - ludzie przychodza z najrozniejszymi pomyslami jak ulepszych, uefektywnic prace i to jest super, ja na tym zyskuje, rozmawiamy. Ale dla nauczycieli jest to ponizajace... Juz sam fakt, ze nie dostali idealnego planu z gory i mieliby zglaszac chec i potrzebe poprawek jest ponizajacy... Marnie widze te wszedzie gloszona kariere nauczycieli na wolnym rynku.
    • bluea.nne Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 14:48
      Naprawdę nie można wpisywać % z diagnoz? I Nb jak uczeń nie pisał sprawdzianu? Szok
      • maniaczytania Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 00:09
        A dla mnie to logiczne. Diagnozy nie powinny mieć w żadnym razie wpływu na ocenę roczną, więc po co mają być wpisywane?
        • iwles Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 00:24

          Dla informacji?
          To wytłumacz jeszcze, co jest złego w tym, że będzie?
          Oraz będzie nb, czy +?
          W czym to przeszkadza?
          Bo że jest informacją dla ucznia, to raczej zaleta, nie wada.
          • nuka_2 Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 08:56
            Paranoja jakaś, tez kompletnie nie rozumiem w czym przeszkadzają te + i -, informacje o %. Czy ma to się skończyć tym, że zamiast - będzie 1? W mojej branży też dużo takich głupot i biurokracji i potem brakuje czasu na to co najważniejsze, czyli na dogłębne zbadanie pacjenta.
          • maniaczytania Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 09:07
            Dla informacji? A co - inaczej się nie dowie?
            Diagnoza powinna być dla ucznia, żeby widział, jak mu poszło oraz dla nauczyciela, żeby się zorientował z czym uczniowie mają problem i nad czym jeszcze popracować. Nie ma najmniejszego sensu wpisywanie wyników- to jest mniej pracy dla nauczycieli (i to jest zaleta chyba, nie? Że nie trzeba wpisywać 400 wyników na przykład).
            Nb też jest bez sensu, jest we frekwencji - podwójna robota.

            Zgadzam się co do + i - .
            • little_fish Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 09:13
              Diagnoza jest też dla ucznia, żeby wiedział nad czym ma jeszcze popracować.
              Ocena też powinna mieć charakter informacyjny, więc w sumie jej też nie ma po co wpisywać do dziennika....
              • maniaczytania Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 09:15
                Tyle że z ocen wystawia się na końcu ocenę semestralną i roczną, a diagnoza się w to nie wlicza.
                • maniaczytania Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 09:19
                  A, poza tym rzeczywiście oceny wcale nie muszą być wpisywane, ba w ogóle zdaje się, że zgodnie z prawem oświatowym wystarczy wystawić dwie oceny końcowe - semestralną i roczną. I wiem o nauczycielach, którzy już przeszli na taki system. Owszem wymagał więc pracy na początku (głównie na opracowanie), ale potem hula i wszyscy zadowoleni.
            • asia_i_p Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 11:46
              Ale to nb nie jest po to, żebym ja widziała, że on był nieobecny, tylko po to, żeby on widział, że był sprawdzian/ kartkówka.

              A w przypadku diagnoz trzecią zainteresowaną grupą są rodzice i też mają prawo znać wyniki.
              • spirit_of_africa Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 11:59
                Oj tam Asiu. Niech się gownazeria pilnuje, a starzy interesują. Po co im ułatwiać. Papier musi się zgadzać z wizja kuratorium
              • ib_k Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 16:00
                "Ale to nb nie jest po to, żebym ja widziała, że on był nieobecny, tylko po to, żeby on widział, że był sprawdzian/ kartkówka."

                No ale info o sprawdzianie jest wpisane w dzienniku wcześniej więc uczeń powinien wiedzieć że na nim nie był. A kartkówkę (taką z zaskoczenia) wpisujesz w temacie lekcji.
              • maniaczytania Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 16:53
                asia_i_p napisała:

                > Ale to nb nie jest po to, żebym ja widziała, że on był nieobecny, tylko po to, żeby on widział, że był sprawdzian/ kartkówka.

                I jak nie wpiszesz nb, to uczeń nie wie, że go nie było? Nie róbcie z dzieci głupków.


                > A w przypadku diagnoz trzecią zainteresowaną grupą są rodzice i też mają prawo znać wyniki.

                Rodzice, którzy rzeczywiście są zainteresowani mogą się tego dowiedzieć, jeśli chcą, na dniu otwartym lub na zebraniu.
            • iwles Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 12:18

              "Nb też jest bez sensu, jest we frekwencji - podwójna robota."

              Nie. W statucie szkoły stoi: każdy materiał (kartkówka/klasówka) powinien być przez ucznia zaliczony.
              Jeżeli jest nieobecny, ma.... (okreslony czas), żeby materiał zaliczyć.
              I fajnie, że w edzienniku jest informacja (dla nieobecnego ucznia) o konieczności zaliczenia.
              Bo to uczeń ma obowiązek przypilnować tego zaliczenia, nie nauczyciel.
              • maniaczytania Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 16:49
                No ale chyba uczeń wie, że go nie było na sprawdzianie i musi zaliczyć
    • kulka-online Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 14:50
      Hm, nasza szkola ma oceny procentowe wiec jakby nam dali takie zalecenie to by pusty dziennik był.
      • asia_i_p Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 14:57
        Bo wy to pewnie macie wdrożone jako innowację pedaogiczną i to może być jakiś pomysł i dla nas. Dzięki za inspirację!
        • kulka-online Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 15:00
          Czy ja wiem? Po prostu mamy to ocenianie w statucie ujęte. W szkole syna tez procenty w tym roku wprowadzili i nie słyszałam, ze to innowacja. A najlepsze było wytłumaczenie p. wychowawczyni, ze te procenty to dlatego aby się dzieci przyzwyczaiły do takiego oceniania jak będzie na egzaminie ósmoklasisty wiec nie wiem co u was tymi niemożnością wpisania oceny z diagnozy mają.
          • asia_i_p Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 15:03
            Myśmy też mieli te diagnozy w statucie, i te nb. Panie właśnie statut sprawdziły i zostawiły zalecenia. Podobno jeżeli ktoś ma nadal normalnie, to jeszcze nie miał kontroli.
            • kulka-online Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 15:10
              My podlegamy pod inne kuratorium wiec może do nas nie dojdzie. 😉
            • skatka Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 17:36
              A pod które kuratorium podlegasz?
              • asia_i_p Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 18:24
                Wrocławskie.
    • brubba Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 14:53
      A jak tam u was godzina czarnkowa? wink
      Moja znajoma wkurzona, bo dorabia sobie w szkole, gdzie ma 2 godziny rewalidacji ok. 11.30 - 13.30 (wypełnia czas WF ucznia niechodzącego na WF), i musi co 2 tygodnie mieć trzecią godzinę, tę czarnkową, o15.30 do 16 30. W środku wychodzi jej dwugodzinne okienko. Z 2 godzin rewalidacji zrobiło jej się 5 godzin w szkole z przeważającą ilością dupogodzin, a koszt jej czasu w tej pracy to jakieś 15 zł za godzinę, coś koło tego. Chce to rzucić w pierony, dyrekcja się nie zgadza... Cyrk!
      • asia_i_p Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 15:02
        Ma być po godzinach pracy, ale nie moich, tylko uczniów. Co jest o tyle do d . . ., że mam trzy klasy trzecie i jedną pierwszą, ta pierwsza jest dwujęzyczna, ma 40 godzin tygodniowo i codziennie kończy 15:30. Więc jak poczekam na nich, to raczej żaden maturzysta nie będzie czekał już na mnie. NIby mogłabym wtedy mieć jeszcze osobne konsultacje dla tych maturzystów, ale jedne już mam i trochę mi się mogą skończyć maturzyści. Oraz dobra wola.
      • kulka-online Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 15:05
        To niech idzie do domu po swoich zajęciach. Co jej mogą zrobić? Zwolnić? No to chyba o to jej chodzi.
        • brubba Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 15:58
          Tak będzie robić, ale z natury porządna jest i cierpi postępując niezgodnie z prawem. Czyli jako nauczycielka cierpieć będzie coraz bardziej, bo nie widać w tej branży możliwości przetrwania przy przestrzeganiu wszystkich idiotycznych nakazów.
      • kub-ma Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 16:06
        No cyrk.
        Godzina ma być po lekcjach uczniów z którymi się pracuje. Czyli zależy jaki ma się plan lekcji. Może być tak, że się czeka. I z samym czekaniem nie ma problemu bo można by zająć się inną pracą, np. sprawdzać testy, pytanie tylko gdzie to stanowisko pracy znaleźć w przepełnionej szkole
        • little_fish Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 16:22
          Tak. I już widzę jak ci uczniowie wracają na godzinę 16 czy 17 do szkoły na konsultacje z nauczycielem.
          • brubba Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 19:39
            No właśnie ten uczeń ledwo wytrzymuje na rewalidacji, a ona czeka na tę godzinę i siedzi przez tę godzinę w gotowości na dodatkowe konsultacje z tym jednym dzieckiem, które w życiu nie przyjdzie po skończonych lekcjach, albo z jego mamą, która pracuje i nie pożąda konsultacji. Cyrk.
        • brubba Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 19:36
          Ale ona ma tylko tę rewalidację, nie ma żadnych testów, nie jest nauczycielką przedmiotu. Siedzi w nauczycielskim i czyta.
    • paskudek1 Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 14:59
      Proszę cię, jak moje dziecko było w podstawówce to któregoś roku mieli kontrolę z kuratorium. Panie przypieprzyly się do sofmulowan semestr zamiast półrocze albo odwrotnie, już nie pamiętam. Ale miało być inaczej niż było w dokumentacji. I to wg nich było kurwa najważniejsze w tym wszystkim
    • ophelia78 Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 16:25
      Librus ma też taka rubrykę jak ocena opisowa. Może tam są się to upchnąć tekstem "z matury próbnej na poziomie x z przedmiotu y uczn uzyskał wynik xx%"

      Swoją drogą, dlaczego nie można wpisać % skoro wyników wszystkich egzaminów w szkołach podstawowych i średnich podaję się właśnie w procentach????
      • asia_i_p Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 16:31
        Nie wiem, jak to wygląda w Librusie. W Vulcanie są jakby notatki, informacje o uczniu. Tylko że nie można im nadać wspólnego nagłówka dla całej klasy i potem wpisywać procenty, tylko każdemu uczniowi trzeba by było wpisać taki tekst jak mówisz. Czyli jak uczysz biologii i chodzi o diagnozę, to 400 takich wpisów.
        • panna.z.wilka Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 17:59
          Ale prawdę mówiąc, dlaczego takim problemem jest brak możliwości wpisania w dziennik wyniku z próbnej matury, skoro ten wynik i tak nie powinien być brany pod uwagę przy ustalaniu oceny śródrocznej czy końcowej? To fakt że wygodnie jest uczniom czy rodzicom mieć podgląd, no ale skoro nie można (bo takie jest zalecenie) to trudno - a nauczycielom odpada wklepywanie tego w system.
          • asia_i_p Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 18:27
            No właśnie ze względu na ten podgląd rodziców. Uczniowie robią sobie zdjęcia w przypadku diagnoz, biorą prace w przypadku matury (tradycyjny podział to u mnie zostaje karta pracy, oni sobie zabierają arkusz), ale wtedy rodzice zobaczą albo nie. A ja w obowiązkach mam udostępnianie informacji i uczniom, i rodzicom.
            Jasne, że pewnie nikt albo prawie nikt o to dżihadu nie zrobi, ale dlaczego instytucja, która powinna mi ułatwiać spełnianie moich obowiązków, utrudnia mi to.
            • extereso Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 21:05
              No to szkoda, że niby nie można. Ja np dziś zobaczyłam wynik syna, a on mi nic nie wspominał że diagnozę pisali, i poczułam się trochę uspokojona. Więc szkoda, jeśli macie z tego zrezygnować.
            • maniaczytania Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 09:14
              Rodzicom wyniki diagnozy można pokazać na zebraniu. A w przypadku dorosłych maturzystów to w ogóle nie widzę problemu.
              • asia_i_p Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 11:48
                Czyli przed zebraniem wychowawca chodzi do 10 przedmiotowców po te diagnozy i dzieli na kupki, czy przedmiotowiec gania pięciu wychowawców? Tak czy siak na pewno jest łatwiej i szybciej niż wpisać te procenty.
                • maniaczytania Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 16:54
                  Rodzice może zapytać bezpośrednio przedmiotowca, na dniu otwartym lub przez Librusa.
                  I nie oszukujmy się, wielu rodziców się takimi rzeczami w ogóle nie interesuje.
        • iwoniaw Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 12:01
          asia_i_p napisała:

          > Nie wiem, jak to wygląda w Librusie. W Vulcanie są jakby notatki, informacje o
          > uczniu. Tylko że nie można im nadać wspólnego nagłówka dla całej klasy i potem
          > wpisywać procenty, tylko każdemu uczniowi trzeba by było wpisać taki tekst jak
          > mówisz. Czyli jak uczysz biologii i chodzi o diagnozę, to 400 takich wpisów.
          >

          No ale w czym problem? Dotąd wpisywałaś 400 wyników procentowych, teraz robisz szymel z tekstem i wklejasz go każdemu uczniowi na końcu dopisując wynik procentowy. Nie ma dziennika papierowego, wiec copy-paste załatwia sprawę dwoma kliknięciami.
          • asia_i_p Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 12:31
            W tym, że do tych dodatkowych wiadomości mało kto zagląda, na przykład.

            Jasne, że każdy bajzel da się obejść, tylko po co najpierw go robić a potem obchodzić?
            • iwoniaw Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 12:37
              Proszę Cię. Ja wiem, że jest w szkolach masa raportowania bez zadnego sensu i potrzeby, ale nie popadajmy w skrajności. Jesli komuś się nie chce sprawdzać wiadomości, to widocznie nie potrzebuje tych info i darcie szat "ach, nie zauważą tego, na co tak wyczekują" jest niepoważne. Poza tym można nie obchodzić problemów, tylko je rozwiazywać, no ale skoro dyrektorka "wie że nie ma sensu", to pozostaje sie męczyć, trudno. Ktos móglby jednak naciskać na dyrektorkę, ale moze też nie ma sensu - więc jak wyżej...
            • slonko1335 Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 12:52
              U moich wystawiana jest ocena odpowiadajaca procentom, która nie liczy się do średniej jak najedzie się na ocenę to się pojawia k9mentarz typu typu diagnoza 80%. Nie da się tak u Was?
    • anorektycznazdzira Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 17:28
      czy to jest tak, że "przykład" idzie z góry i ministerstwo identycznie czołga kuratorium, jak kuratorium czołga szkoły, czy też jest tak, że w kuratorium pracuje niekompetentna banda, która młodzież widuje w telewizji lub po drugiej stronie ulicy a nauczycielem nigdy nie byli i nie będą nawet gdyby chcieli, bo się nie nadają?
      • little_fish Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 17:44
        " w kuratorium pracuje niekompetentna banda, która młodzież widuje w telewizji lub po drugiej stronie ulicy a nauczycielem nigdy nie byli i nie będą nawet gdyby chcieli, bo się nie nadają?" - do ministerstwa ten opis też pasuje jak ulał 😐
    • paniusiapobuleczki Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 19:04
      A nie macie w dzienniku osobnej zakładki na tzw wyniki egzaminów? W Librusie jest takie coś i tam wpisujemy procenty. Oczywiście nie wolno przeliczyć tego na ocenę. Z kuratoryjnych zaleceń jedno z moich ulubionych to zakaz pisania popraw sprawdzianów po lekcjach. I nie ma, że zaproponuję uczniowi, żeby w ciszy napisał, ja też zostanę dłużej dla niego. Nie, bo nie można wystawić ocen za rzeczy robione podczas zajęć dodatkowych. Sprawdzian można poprawić tylko podczas lekcji, czyli raz, że pisze w rozgardiaszu, dwa, że traci lekcję.
      • marzeka11 Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 19:25
        O, a właśnie wpisałam do -e-dziennika wyniki z diagnoz, do tego mam od zawsze umowę z uczniami, że jak ktoś dobrze napisze i przełożyłoby się to na dobrą/bardzo dobrą ocenę, to wpisuję ją, bo niby dlaczego nie miałabym nagrodzić za to ucznia. Wstawiłam więc jedną 6, kilka 5 i 4.
        • panna.z.wilka Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 20:17
          Bo generalnie oceny bieżące nie powinny być ani karami ani nagrodami tylko informacją o tym jak uczeń przyswaja aktualnie realizowaną podstawę programową i program nauczania oraz jakie czyni postępy w danym roku szkolnym.
          • marzeka11 Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 20:34
            Ale uczniowie często tak to odbierają: nagroda jego/jej pracy. Za to za diagnozy wrześniowe nie wstawiam złych ocen, gdy okazało się, że niewiele pamięta, diagnoza nie wypadła najlepiej.
    • woman_in_love Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 22.09.22, 19:48
      Biedactwa: strajku nie możecie porządnie zrobić, kuratorium nie potraficie się postawić, dyrektora się boicie, a ksiądz was rozstawia po kątach - w związku z czym religia jest w środku lekcji.

      No to nie wiem. To siedźcie cicho.
    • katriel Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 03:03
      > dziennik uczniom oceny wyświetla w formie listy podzielonej przecinkami. Dopóki nie mają wpisu,
      > nie wiedzą, że dana kartkówka czy sprawdzian po prostu był.

      Tak sobie tylko pomyślałam - za moich czasów żadnego dziennika elektronicznego nie było, a jakoś zwykle wiedzieliśmy, czy był sprawdzian czy nie.

      > Zamiast się zająć sprawdzeniem podstaw - czy każdy uczeń ma dostęp do kibla i ciepłej herbaty,

      Za to dostępu do ciepłej herbaty nie mieliśmy (z wyjątkiem okresu 20-stopniowych mrozów) i też nikt się tym nie przejmował.
      • iwles Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 06:26

        Pani kochana! A przed wojną to dzieci na boso 10 km na piechotę chodziły i książki w woreczkach na kiju nosiły. I też nikt się tym nie przejmował!
    • sueellen Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 09:23
      Prowadź dwa dzienniki. Oficjalny i prawdziwy w którym robisz notatki i wpisujesz co chcesz, jak chcesz i tak aby Ci było wygodnie i pozwalało śledzić postępy w nauce uczniów. Tam trzymaj oceny opisowe, uwagi itd Aby się nikt nie przyczepił w razie wpadki, zamiast nazwisk używaj numerów. Trudno. Nie ma co się kopać z koniem. Pracuje w korpo gdzie są różne dziwne procedury. Nie walczę z systemem. Po ciuchu robię po swojemu, oficjalnie przytakuje z uśmiechem. Kiedyś próbowałam tłumaczyć idiotyzmy i niepraktyczność niektórych procesów / wytycznych, dziś mi się już po prostu nie chce.
      • little_fish Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 09:25
        No i jak ten "prawdziwy" ma udostępnić uczniom?
        • sueellen Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 17:00
          Nie wiem jak to działa w Polsce. Niczego nie udostępniasz uczniom - to dla Ciebie, Twoje notatki które wykorzystujesz by podzielić się uwagami z rodzicami / uczniami podczas spotkań. No chyba ze nie ma żadnych spotkań z rodzicami?
          • little_fish Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 17:19
            No ale tutaj cała afera jest o to, że Asia chciałaby, żeby uczniowie i rodzice mieli bieżący dostęp do informacji na temat postępów w nauce i ewentualnych zaległości. Nie podczas spotkań, na które trzeba specjalnie przychodzić
      • asia_i_p Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 11:48
        Mamy dziennik elektroniczny.
      • iwles Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 12:11

        2 dzienniki elektroniczne?
        To dopiero szwindel.
      • volta2 Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 12:22
        a za czas poświęcony na pisanie 2 razy zapłacisz ty, z własnej kasy, tak? czy ma pisać, żeby uczeń pokrzywdowany nie był, za free?
    • saszanasza Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 09:31
      Mnie to się rzygać chce na tą „politykę edukacyjną”. Córka ma dwie religie wpieprzone w środek zajęć. Na zebraniu rodziców w nowym liceum córki padło pytanie, czy jeśli większa część dzieci z klasy nie chodziłaby na religię, to czy ta religia mogłaby być na końcu, odpowiedź brzmiała: nie. No kurwa nie! Księdzu musi być wygodnie w grafiku, nawet jeśli miałby prowadzić lekcje z dwójką uczniów, a pozostali, cóż, na korytarzu.
    • mandre_polo Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 11:58
      Jako to nie wiedza że był sprawdzian? Co mają do tego przecinki?

      Naprawdę jedyna instytucja w której są kontrolę i zalecenia 🙆
      • iwles Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 12:09
        mandre_polo napisał(a):

        > Jako to nie wiedza że był sprawdzian?

        skoro był nieobecny, to skąd ma wiedzieć, że był sprawdzian?
        Serio to taka ujma, jesli informacja będzie w edzienniku? Świat się od tego zawali?
        • mandre_polo Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 12:22
          Kontrola to kontrola. Masz protokół i na nim pracujesz. Jeszcze żadna kontrola nie odjęła zadań a dodała

          To w gestii ucznia jest zebrać oceny ze sprawdzianu ew za zgodą nauczyciela poprawić. Jeśli ruszyć chce bąbelka śledzić to umawia się z nauczycielem na dni otwarte
          • iwles Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 12:25
            mandre_polo napisał(a):

            > To w gestii ucznia jest zebrać oceny ze sprawdzianu ew za zgodą nauczyciela pop
            > rawić.


            no toż własnie o to chodzi, żeby uczeń wiedział, że musi coś zaliczyć, bo był sprawdzian podczas jego nieobecności.

            • mandre_polo Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 12:40
              Przecież ten sprawdzian jest wpisany. Tak dalej będzie jak mają jeszcze nie było nigdy. Poza tym uczeń ma obowiązek uzupełnić wiedzę o to co było w szkole pytając kolegów. W czym problem? Identycznie jak ty wracając po urlopie masz obowiązek zapytać o zmiany szefa
              Doprawdy nauczyciel musi tylko trwać do emerytury i żadnych zmian bo się zdenerwuje...
              • iwles Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 13:40
                "Przecież ten sprawdzian jest wpisany."

                Gdzie? kartkówka???

                Poza tym, wpis o ZAPOWIADANEJ klasówce znika juz nastepnego dnia.

                "Poza tym uczeń ma obowiązek uzupełnić wiedzę o to co było w szkole pytając kolegów."

                Gdzie masz taki przepis?

                "Identycznie jak ty wracając po urlopie masz obowiązek zapytać o zmiany szefa"

                Taaak, szef nie ma nic innego do roboty, tylko wszystkim wracającym z urlopu, czy zwolnienia mówić, jakie zmiany zaszły, albo co musze uzupełnić.
                No więc przypuśćmy, że żadne zmiany nie zaszły. A jeśli zaszło coś dodatkowego w czasie mojej nieobecności, to dostaję maila na służbową pocztę, którą czytam po powrocie.
                • little_fish Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 15:11
                  Gdzie ci znika zapis o kartkówce? U mojego dziecka są widoczne cały czas.
                  Z drugiej strony jeśli karkówka była zapowiedziana, to uczeń tę zapowiedź widział i wie że karkówka miała być. Co najwyżej dopyta, czy faktycznie się odbyła
                  • iwles Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 15:31

                    Kartkówki u was są zapowiadane?
                    • arthwen Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 16:18
                      U nas bywają zapowiadane. Ale nawet niezapowiedziana - przecież chyba i tak musi nadrobić lekcje i jak zapyta kogoś, co było, to mu powiedzą, że kartkówka?
                      • paskudek1 Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 16:27
                        Powiedzą albo i nie powiedzą.
                    • little_fish Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 17:21
                      Niektóre tak. Tutaj to nie ma zresztą żadnego znaczenia - wpis o klasówce, która się odbyła, też nie znika, bo niby czemu miałby zniknąć?
                      • iwles Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 18:35

                        U syna jest w opcji "archiwum", nigdy z niej nie korzystałam.
                        • little_fish Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 18:52
                          U nas zostaje po prostu w terminarzu, tam gdzie została wpisana.
                • mandre_polo Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 16:47
                  Ale czekaj twoje dziecko wraca po nieobecności i nikogo o nic nie zapyta a ty wracasz po urlopie i pracujesz jakby nigdy nic bo nie ma maila od szefa!? Trwaj więc do emerytury
      • asia_i_p Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 12:38
        Powoli i dokładnie.
        Dziennik jest elektroniczny. Ja wpisuję oceny ze sprawdzianu lub kartkówki. Uczniowi, któremu nie pisał nie wpisuję nic. W moim widoku ma więc oceny na przykład 5, dziura, dziura, 3, dziura. Natomiast w jego widoku to 5, 3. On nie widzi, że ma dziury.
        Kiedy to do nas dotarło, zaczęliśmy w te dziury wpisywać nb/nz (nieobecny/ niezaliczone). Wtedy widok ucznia to było 5, nb, nb, 3, nb. Widział, że ma trzy braki. I tego nam zakazano. Co więcej, po najechaniu na to nb wyświetlał mu się opis typu "sprawdzian z działu 3" czy "kartkówka z czasów teraźniejszych".

        No i to właśnie zostało uznane za niezgodne z przepisami.
        • mandre_polo Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 12:42
          Widać słusznie, co zrobisz trza przyjąć.
        • eliza.hamilton Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 13:32
          A ja myślę że wy się tym za bardzo martwicie.
          Kiedyś był dziennik papierowy do ktorego wglądu za bardzo nie miał ani uczeń ani rodzic. I przeżyliśmy.
          Naprawdę rodzice nie muszą wszystkiego wiedzieć.
          To uczeń musi się ogarniać że ma coś do nadrobienia, sprawdziany są na pewno wpisywane w jakimś planie więc uczeń jest w stanie sprawdzić że był sprawdzian jak jego w szkole nie było.

          • paskudek1 Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 13:36
            Ale teraz jest inaczej. Mamy w przepisach że mamy informować rodziców o ocenach dziecka więc jakoś musimy to realizować. Kuratorium powinno do cholery POMAGAĆ szkole a, nie rozpieprzać robotę.
            • iwoniaw Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 13:42
              paskudek1 napisała:

              > Ale teraz jest inaczej. Mamy w przepisach że mamy informować rodziców o ocenach
              > dziecka więc jakoś musimy to realizować. Kuratorium powinno do cholery POMAGAĆ
              > szkole a, nie rozpieprzać robotę.
              >

              Nie dramatyzowalabym. Jest dziennik elektroniczny, jeśli ktoś jest zainteresowany ocenami dziecka, to znajdzie sposób, by się poinformować. Nauczyciele raczej nie dostają nadmiaru maili z cyklu "chciałbym zapytać, czy aby moja Marcelinka nie ma jakichs zaleglosci i nie powinna czegos zaliczyć". Nie zdarza się też raczej, żeby nauczyciel zapytany o cokolwiek nie odpowiadal ranki i wieczory i rodzic musiał czekać az do dyzuru. Ktore to dyzury też, nawiasem mowiąc, sa po to, żeby z nich korzystać, jesli kogos librus gryzie. Nie orzesadzajmy, że wszyscy tacy biedni i bez ratunku, jeśli w rubryce oceny pojawia sie tylko oceny, a wiadomości, olaboga, w folderze wiadomości...
              • paskudek1 Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 13:47
                Ale Asia pisze że właśnie jej ZABRONIONO wpisywać informacje tak jak JEJ I JEJ UCZNIOM pasowało. Dla kogo kurwa jest ten librus? Dla nauczycieli, rodziców i uczniów czy kuratorium?
                • kub-ma Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 18:04
                  paskudek1 napisała:

                  > Dla nauczycieli, rodziców i u
                  > czniów czy kuratorium?

                  No dokładnie. XXI wiek, człowiek dawno wylądował na księżycu, młodzież komunikuje się z rówieśnikami na Madagaskarze czy Alasce, a my nie możemy uczniowi nb do dziennika wpisać. Ludzie mają tyle spraw na głowie i można by przypuszczać, że technika powinna nam pomagać i ułatwiać życie. A tu masz, niespodzianka.
                  • iwoniaw Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 18:29
                    Ano właśnie, nawet dzieci szkolne uczymy o ścieżce postępowania administracyjnego i systemie sądowniczym, w realnym świecie można starać się nawet o kasację wyroku podtrzymanego przez kolejną instancję, jeśli mamy powody i dobry motyw, tylko do kuratorium nie mozna się odwołać od zalecenia, które to odwolanie można uzasadnić bez najmniejszego problemu w pięć minut, bo "dyrektorka mowi, ze nie ma sensu"... 🤦‍♀️
                    • mandre_polo Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 18:49
                      W zaleceniu napiszą z jakiego powodu
            • mandre_polo Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 13:46
              W przepisach jest info że obok oceny wpisuje się nieobecnośćOd kiedy ocena=nieobecność?
              Może to wam ułatwia pracę bo zamiast oceny nie obecny
              • paskudek1 Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 13:49
                Nie, w przapsiacj pewnie tego wlanie nie ma. Zakazu pewnie też nie ma i nauczyciel może sobie chyba zrobić wpisy tak, żeby i jemu i jego uczniom i rodzicom było wygodnie. Bo to ONI z tego korzystają na co dzień.
              • iwles Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 14:16
                mandre_polo napisał(a):


                > Może to wam ułatwia pracę bo zamiast oceny nie obecny


                Wszyscy ci piszą, że ułatwia życie uczniowi. A ty uparłaś się, że nie, że uczniowi dzisiaj ma nie być łatwiej, niż uczniowi 100 lat temu.



          • mandre_polo Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 13:40
            Dokładnie tak myślę. Jest protokół wg której ma być inf o ocenach. Po co stwarzać drzwi?
          • asia_i_p Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 13:43
            Wiesz, jak ja wyjeżdzałam na wakacje, to mój ojciec dostawał ode mnie telefon raz na tydzień, jak zeszłam gdzieś do cywilizacji i akurat była działająca budka. Takoż do dwudziestego roku życia wszystkie zęby leczyłam bez znieczulenia.

            Tym niemniej, moje dziecko ma komórkę i wybywając dzwoni do mnie jednak częściej, a u dentysty bierze znieczulenie.

            Ja uważam, że jak świat się zrobił w niektórych aspektach wyodniejszy, to fajnie jest z tego korzystać.
            • eliza.hamilton Re: Ależ się dzisiaj wkurzyłam 23.09.22, 14:49
              No jasne, w pełni to rozumiem.
              Rozumiem też Twoją frustrację.
              Tylko staram się Ci zmienić trochę perspektywę - dzieci i rodzice od tego że nagle przestaną widzieć nb w Librusie naprawdę nie umrą. To naprawdę duperel, niegodny tak długiego wątku.

              Szkoła ma dużo naprawdę poważnych problemów nad którymi Wy nauczyciele i My rodzice powinniśmy się pochylić. Nb w dzienniku jest tylko małą upierdliwą szpilką.

              A zacząć się powinno od całkowitego odejścia od sprawdzania uczniów na każdym kroku i karania ich za popełnianie błedów. Ale to już temat na inną dyskusję.