Dodaj do ulubionych

Ród smoka. Porody...

27.09.22, 16:47
Fantasy ale poród nawet dziś obarczony jest ryzykiem. Kobieta, która musi urodzić iluś potomków (najlepiej też syna)... Powtórzę za triss: są fajniejsze hobby.
Obserwuj wątek
    • kamin Re: Ród smoka. Porody... 27.09.22, 16:51
      Hobby ma to do siebie, że każdego może bawić co innego. Jeden lubi szydełkowanie, inny majsterkowanie. Dla mnie wychowywanie dzieci to jedno z najfajniejszych życiowych doświadczeń
    • lauren6 Re: Ród smoka. Porody... 27.09.22, 16:57
      Chciałabym, żeby w sprawie porodów w HoD wypowiedział się ginekolog-położnik. Te położnice padające jak muchy od źle ułożonego dziecka brzmią jak totalna bzdura. Tzn myślę, że takie tricki położnicze jak obrót zewnętrzny czy wyciskanie dziecka przy położeniu poprzecznym główkowym to nie są wymysły dzisiejszych czasów. Myślę, że i w tym quasi średniowieczu akuszerka próbowałaby obrócić płód zamiast załamywać ręce i skazywać matkę na śmierć w męczarniach. Z resztą w średniowieczu kobiety raczej rzadko umierały w trakcie porodu, tylko w wyniku zakażeń kilka tygodni po.
      • angazetka Re: Ród smoka. Porody... 27.09.22, 17:41
        Mogły próbować, ale niekoniecznie musiało to być uwieńczone sukcesem.
        Acz teraz to się boję oglądać ten odcinek...
        • lauren6 Re: Ród smoka. Porody... 27.09.22, 17:52
          No ale w żadnym z tych dramatycznych porodów nie widać prób wyciśnięcia dziecka, tylko osoba prowadząca poród załamuje ręce i składa mężowi propozycję wybebeszenia żony.

          Myślę, że w rzeczywistości do końca (cztaj: do śmierci matki) byłyby podejmowane próby pomocy w urodzeniu tego dziecka, nawet jeśli później jedno lub obydwoje by zmarli w wyniku takiego porodu.
          • 35wcieniu Re: Ród smoka. Porody... 27.09.22, 18:40
            No bo nie było wyciskania.
            Przeczytaj "stulecie chirurgów" i "triumf chirurgów". To nie średniowiecze, to czasy sprzed powiedzmy 150 lat i opisy bezradności wobec źle ułożonych płodów, oraz dopiero w tym czasie następujące olśnienia że jednak czasami da się coś poradzić. Po tysiącach prób, kiedy wychodziło że nie można.
            Chwyt Kristellera to też XIX wiek. Dopiero.
            • lauren6 Re: Ród smoka. Porody... 27.09.22, 18:51
              Tak jakby przed rozwojem medycyny w XIX wieku akuszerki nie potrafiły odbierać trudnych porodów.

              Podałam 3 przykłady polskich królowych, które zmarły w wyniku komplikacji po porodzie, a nie w trakcie. Niech będzie i czwarta: Cecylia Renata, ta też zmarła dzień po porodzie. Czyli nawet przed nazwaniem chwytu Kristellera chwytem Kristellera akuszerki i medycy prawdopodobnie wiedzieli jak wydobyć z matki dziecko podczas trudnego porodu. Stąd serialowa wersja królowych padających jak muchy w trakcie samego porodu imo nie trzyma się kupy.
              • chlodne_dlonie Re: Ród smoka. Porody... 27.09.22, 20:01
                Problemem znacznie większym była na pewno śmiertelność okołoporodowa - uszkodzone w trakcie prób wydobycia noworodka łożysko powodowało zakażenie i śmierć matki. A i same noworodki zapewne bywały mniej lub bardziej poszkodowane, stąd i one często nie przeżywały.
                Life's brutal ..
              • eriu Re: Ród smoka. Porody... 29.09.22, 10:46
                Ale żadnego z tych porodów nie odbiera akuszerka tylko medyk. Dokładnie to samo się działo w Europie. To akuszerki właśnie umiały odbierać porody i radzić sobie z różnymi sytuacjami. To one realnie zaglądały pod spódnice. Medycy wykształceni na uniwersytetach nie zaglądali pod spódnicę, bo nie wypadało, tylko palcami wyczuwali i mieli o wiele gorszą wiedzę na temat porodu. Dlatego medycy pacjentki zabijali a akuszerki by taki poród odebrały. Więc na przykład wyższa pozycja społeczna i wezwanie lekarza wykształconego na uniwersytecie tak naprawdę mogło działać na niekorzyść.
                • zula_spod_wawelu Re: Ród smoka. Porody... 29.09.22, 11:14
                  Jako potomkini akuszerki, której lokalny lekarz wytoczył proces za odbieranie mu pracy (w skrócie rzecz ujmując), potwierdzam.
                  • eriu Re: Ród smoka. Porody... 29.09.22, 11:39
                    Są też teorie, że polowanie na czarownice właśnie było w takie osoby jak akuszerki wymierzone: kobiety, które same na siebie zarabiały i miały wiedzę. Na tym bardzo medycy skorzystali, bo się pozbyli konkurencji.
                    • zula_spod_wawelu Re: Ród smoka. Porody... 29.09.22, 15:14
                      Absolutnie przekonują mnie takie teorie. W gruncie rzeczy, to co mamy teraz w PL to tylko kolejna wariacja na temat pokazywania kobietom ich miejsca.
                      • eriu Re: Ród smoka. Porody... 29.09.22, 17:24
                        NO przecież to typowa walka o władzę co się teraz odwala. Że kobiety za głupie żeby decydować o sobie ale mają rodzić i dzieciaki wychowywać. Aż dziw, że takim "głupim kobietom co aż decydować o sobie nie mogą bo sobie krzywdę zrobią" ktoś chce takie zadania powierzyć ważne.
                • misiamama Re: Ród smoka. Porody... 29.09.22, 13:27
                  dodać należy niezgłębioną pogardę do kobiet, których medyk wykształcony na uniwersytecie nie mógłby nawet wysłuchać, bo przecież z definicji są głupie. W wyniku czego, w tym samym szpitalu (dane udokumentowane), kobiety które rodziły na oddziale z profesjonalną opieką lekarską, masowo umierały wskutek zakażeń przy porodzie, podczas gdy te które rodziły na oddziale bez opieki lekarskiej - sporadycznie. Wyjaśnienie - w czasach przed odkryciem bakterii medycy płynnie przechodzili od stołów sekcyjnych do sal porodowych, a mycie rąk przez akuszerki uznawali za przejaw zabobonu.
                  • eriu Re: Ród smoka. Porody... 29.09.22, 13:38
                    No przecież głupie kobiety nie będą mężczyznom mówić co robić.

                    A swoją drogą to wiecie, że najpopularniejsza pozycja do rodzenia, gdzie kobieta leży na plecach to jest kwestia fetyszu Ludwika XIV, który lubił oglądać kobiece porody i kazał kobietom tak leżeć żeby były do niego zwrócone stroną rodzącą i się przyglądał? A że to było wygodne osobom obsługującym poród to się przyjęło.
                    • aandzia43 Re: Ród smoka. Porody... 30.09.22, 18:23
                      eriu napisała:

                      > No przecież głupie kobiety nie będą mężczyznom mówić co robić.
                      >
                      > A swoją drogą to wiecie, że najpopularniejsza pozycja do rodzenia, gdzie kobiet
                      > a leży na plecach to jest kwestia fetyszu Ludwika XIV, który lubił oglądać kobi
                      > ece porody i kazał kobietom tak leżeć żeby były do niego zwrócone stroną rodząc
                      > ą i się przyglądał? A że to było wygodne osobom obsługującym poród to się przyj
                      > ęło.

                      Legenda, zaczęło się i przyjęło bo było wygodnie lekarzom. A Ludwik faktycznie podobno lubił oglądać porody swoich kochanek (bo porody żony oglądali wszyscy którzy dali radę wedrzeć się do komnaty).
          • cojapaczem Re: Ród smoka. Porody... 27.09.22, 20:28
            Była też możliwość wyciągnięcia dziecka w kawałkach, żeby uratować matkę. W serialu wszystko pomieszali.
            Ekranizacje nigdy nie są wierne i zwykle są gorsze, ale muszę przyznać ,że ta scena spalenia była epicka.
      • dreg13 Re: Ród smoka. Porody... 27.09.22, 17:51
        Ja się wypowiem. W trakcie porodu zmarła moja prababcia. W trakcie porodu zmarła kuzynka mojej mamy. W trakcie porodu zmarła moja przyjaciółka (rok 2008). W męczarniach, bo pan doktor się uparł, że ma być naturalnie.

        W trakcie porodu prawie zmarłam ja, mimo świetnej (taaaa) opieki medycznej. Serio - byłam pewna, że umrę. Zarówno podczas porodu (zakończonego zbyt późnym cc) oraz po porodzie, kiedy po kilkunastu godzinach dostałam takich bóli, że byłam pewna, że nie przeżyję. Jeśli ja tego doświadczyłam osobiście - i przez śmierć przyjaciółki, i prawie przez śmierć własną, w szpitalu POŁOŻNICZNYM, to naprawdę - nie dziwi mnie fantasy średniowiecze.

        • lauren6 Re: Ród smoka. Porody... 27.09.22, 18:25
          Ale w szpitalu nie rodzi się naturalnie. Wymuszona pozycja leżąca, zalewanie rodzącej oksytocyną: to nie są porody zgodne z naturą. To są porody zmedykalizowane, sztucznie przyspieszane by personelowi było łatwiej, a nie położnicy.

          Które polskie królowe zmarły w wyniku komplikacji poporodowych? Judyta żona Władysława Hermana - zmarła w wyniku komplikacji po porodzie. Jadwiga - 40 dni po porodzie. Barbara Zapolya - znowu kilka tygodni po porodzie. Z brytyjskich królowych kojarzę Jane Seymour - zmarła niedługo po urodzeniu upragnionego syna Henrykowi VIII. Żadnych tragicznych historii o zatrzymaniu akcji porodowej i śmierci matki w trakcie porodu z płodem w brzuchu.

          Stąd moje założenie, że jednak akuszerki sprzed setek lat potrafiły doprowadzić takie porody do końca, tylko że czasami matka lub/i dziecko nie przeżywało komplikacji takiego porodu. Historie porodowe z serialu brzmią jak sf.
          • ichi51e Re: Ród smoka. Porody... 27.09.22, 18:51
            dokładnie. Smierć podczas naturalnego porodu naturalnego to zakażenie ciśnienie krwi albo problem z łożyskiem. porody bliźniacze obracanie to wszystko było robione bez problemu przez położników.
          • cojapaczem Re: Ród smoka. Porody... 27.09.22, 20:35
            Poród Aemmy też nie był naturalny. Wywołali ,żeby dziecko urodziło się w trakcie turnieju na swoją cześć uncertain
            • arthwen Re: Ród smoka. Porody... 28.09.22, 17:39
              Turniej miał trwać tydzień, a poród zaczął się zaraz pierwszego dnia...
          • aamarzena Re: Ród smoka. Porody... 29.09.22, 23:07
            O niektórych królowych, szczególnie średniowiecznych, nie wiadomo nawet kiedy zmarły, a tym bardziej z jakiego powodu. Poza tym trudno królowe brać za jakies probg statystyczne, bo w ciągu stu lat było ich co najwyżej kilka- kilkanaście. Do tego trzeba wziąć pod uwagę, że to uprzywilejowana grupa, żyjąca w dobrych warunkach, cieple, dostępie do medycyny, nie zaznająca głodu, w ciąży zwykle mająca możliwość odpoczynku wedle potrzeb. Jak to się ma do innych kobiet z tamtych czasów, które nierzadko chodziły głodne, mieszkały w chłodzie musiały ciężko pracować, również w ciąży?
            • lauren6 Re: Ród smoka. Porody... 30.09.22, 07:45
              > trzeba wziąć pod uwagę, że to uprzywilejowana grupa, żyjąca w dobrych warunkach, cieple, dostępie do medycyny, nie zaznająca głodu, w ciąży zwykle mająca możliwość odpoczynku wedle potrzeb. Jak to się ma do innych kobiet z tamtych czasów

              Widzisz, dyskusja dotyczy śmierci serialowych królowych, więc porównanie do królowych rządzących przed setkami lat jest adekwatne. Nie rozmawiamy o tym jak rodziły wieśniaczki w tamtych czasach.
            • ichi51e Re: Ród smoka. Porody... 30.09.22, 09:09
              Jak żyłaś w głodzie i chłodzie ciężko pracując to żeby donosić ciąże i matka i dziecko musieli być w dobrym stanie.
              • ichi51e Re: Ród smoka. Porody... 30.09.22, 09:20
                Wystarczy zobaczyć jakie są przyczyny śmiertelności przy porodach w krajach bez dostępu do nowoczesnej medycyny www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/maternal-mortality

                Wiek
                Krwotok
                Wysokie ciśninie
                Komplikacje przy porodzie
                Domowe aborcje
                • arthwen Re: Ród smoka. Porody... 30.09.22, 18:31
                  Jak wiek może być przyczyną śmierci okołoporodowej?
                  Konkretne choroby wynikające z wieku, to rozumiem, ale sam wiek?
                  • chatgris01 Re: Ród smoka. Porody... 30.09.22, 18:50
                    U starszych kobiet czestsze byly komplikacje porodowe, plus duzo kobiet mialo organizm zwyczajnie wyniszczony ciaglymi ciazami i porodami i mialy juz slabsza odpornosc. Az do XIX wieku masa kobiet w okolicach 40 umierala w ciazy lub przy porodzie (najczesciej kolejnych, czesto z kilkunastu).
                    • chatgris01 Re: Ród smoka. Porody... 30.09.22, 18:51
                      "ciaglymi ciazami i pologami" mialo byc
                    • arthwen Re: Ród smoka. Porody... 30.09.22, 21:54
                      No tak, ale wtedy powodem jest niska odporność i zakażenie, albo zawał, albo cokolwiek, a nie wiek.
                      • chatgris01 Re: Ród smoka. Porody... 30.09.22, 22:02
                        Zwiekszone ryzyko pewnych komplikacji ciazowych/porodowych bywa powiazane z wiekiem (wiekiem w obie strony zreszta).
                  • ichi51e Re: Ród smoka. Porody... 30.09.22, 21:17
                    chodzi o dzieci rodzące uncertain
        • hanusinamama Re: Ród smoka. Porody... 28.09.22, 19:42
          Laurem ma racje. Tak czasami umierała kobieta w czasie porodu ale jednak najwieksze ryzyko to było zakażenie po porodzie.
      • arthwen Re: Ród smoka. Porody... 28.09.22, 16:47
        Nie jestem ginekologiem, ale motyw komplikacji okołoporodowych jest dość częsty w literaturze, historycznej również, więc tu akurat wierzyłabym, że było to raczej powszechne a nie wyjątkowe.
        • hanusinamama Re: Ród smoka. Porody... 28.09.22, 19:44
          Mysle ze pisano o porodach wyjątkowych właśnie. Nie mówie, że nie było takich z komplikacjami ale nadal moim zdaniem było jak mówi lauren. Akuszerka umiała obrócić płód. Mojej babci siostra była położną, ona kiedyś mówiła ze umiały to najbardziej doświadczone połozne. I ze tak było ryzyko ze się coś uszkodzi...ale jeżeli dzieciak sie nie urodził naturalnie matka umierała wtedy.
          • ichi51e Re: Ród smoka. Porody... 28.09.22, 20:05
            www.sciencedirect.com/topics/medicine-and-dentistry/breech-birth
          • eriu Re: Ród smoka. Porody... 29.09.22, 10:50
            Obrócić płód to jedno, ale jeśli główka była za duża i nie przeszła to kobieta umierała wraz z dzieckiem.. Poza tym też trzeba wziąć pod uwagę, że nie zawsze mógł być dostęp do położnej czy akuszerki. Teraz ludzie w Polsce mają problem z dostępem do ginekologa więc nie uwierzę, że zawsze i wszędzie były akuszerki.
    • kotejka Re: Ród smoka. Porody... 27.09.22, 17:02
      co to?
      serial jakis?
      • kropkacom Re: Ród smoka. Porody... 27.09.22, 17:35
        Serial.
    • chococaffe Re: Ród smoka. Porody... 27.09.22, 18:08
      Nie znam filmu ale tak mi się skojarzyło
      • mama-ola Re: Ród smoka. Porody... 27.09.22, 18:38
        A Monty Python? Położnica pyta lekarza: Mogę jakoś pomóc? A lekarz: Nie, nie ma pani odpowiedniego wykształcenia! smile
    • stephanie.plum Re: Ród smoka. Porody... 27.09.22, 19:00
      Po co ja to czytam.

      Moja siostra właśnie idzie rodzić...

      :~/
      • simply_z Re: Ród smoka. Porody... 28.09.22, 16:52
        o rany, to ile ona ma lat?
        • stephanie.plum Re: Ród smoka. Porody... 28.09.22, 18:40
          czym podyktowane jest to pytanie?
    • cojapaczem Re: Ród smoka. Porody... 27.09.22, 19:16
      W ksiązkach było troche inaczej uncertain
      Większość komplikacji U Targarynów była z powodu zmutowanych dzieci, a matki wykrwawiały się po porodzie
      Z zielonym weselem też przegieli
      • lauren6 Re: Ród smoka. Porody... 27.09.22, 19:53
        > Większość komplikacji U Targarynów była z powodu zmutowanych dzieci, a matki wykrwawiały się po porodzie

        Może Martin jest skrytym fanem Magrit Sandemo
        • cojapaczem Re: Ród smoka. Porody... 27.09.22, 20:18
          Z sagi lodu to tylko drzewa i jakiś obraz pamiętam
        • sophia.87 Re: Ród smoka. Porody... 30.09.22, 09:02
          Raczej egipskich faraonów smile
    • memphis90 Re: Ród smoka. Porody... 27.09.22, 19:44
      Porody w większości filmów przedstawione są kompletnie bez sensu. Jeden z lepszych porodów widziałam w jakimś australijskim serialu o małżeństwie jeżdżącym autem po kontynencie.

      A najlepiej pokazany powikłany poród (jakkolwiek idiotycznie i zle by to nie zabrzmiało) - smierć Sybil z powodu rzucawki w Downton Abbey. Pokazali dokładnie tak, jak to wyglada, a mnie bezradność rodziny aż fizycznie bolała w czasie oglądania…
      • alpepe Re: Ród smoka. Porody... 28.09.22, 20:14
        Straszny był ten poród.
        • ichi51e Re: Ród smoka. Porody... 29.09.22, 10:34
          tak zmarła zona mojego kuzyna. w szpitalu w XXIwieku. Nim zdążyli cos zrobić już było za późno
    • afro.ninja Re: Ród smoka. Porody... 30.09.22, 17:16
      Znam.kobiety, które lubią rodzic i mieć dzieci. Powyżej magicznej parki.
    • krolewska.asma Re: Ród smoka. Porody... 30.09.22, 20:07
      Nie masz córki nie masz dziecka

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka