lilia.z.doliny
06.10.22, 13:43
Śmierci mojej mamy.
Czas to wszystko przetworzył na swój sposób.
Cztery miesiące temu zmierzyłam się z widmem śmierci mojego taty. Gdy wieźliśmy go samochodem do szpitala że świeżym udarem, łamiąc przepisy, czułam że nie podołam.
Daliśmy rade- tata i my. Mnóstwo pracy przed nami, rehabilitacja, leki, chwilę załamań. Ale do przodu. I hope.
Dziś za to.moja siedem.lat od śmierci tej dziewczynki.
Miałaby 84 lata.
Lubię to zdjęcie, chociaż wcale a wcale nie pokazuje jej prawdziwego, późniejszego życia. Bo tam.juz nie było szczerego smiechu.