gaskama
09.12.22, 10:43
Kiedyś był wątek, o naszych największych rozczarowaniach życiowych. Ja pisałam wtedy, że mnie rozczesał poziom pracowników naukowych UW. Odsetek debili, kretynów, emocjonalnych popaprańców niewiele niższych niż w społeczeństwie.
No i właśnie słucham jakichś wypowiedzi Glapińckiego. On sprawia wrażenie strasznego tłuka, no kompletnego idioty. A to profesor nauk ekonomicznych .. podobno najlepszej polskiej uczelni ekonomiczne. Sposób mówienia, słownictwo ... jak człowiek bez wykształcenia i do tego o ograniczonych możliwościach intelektualnych. Jak to możliwe?