migafka357
22.12.22, 20:12
Jak jest u was? Najpierw ciepłe, potem zimne, czy na odwrót? Czy jeszcze jakaś inna kombinacja? W moim rodzinnym domu zawsze najpierw wjeżdżał smażony karp, potem się jadło to wszystko, co na zimno (śledzki, sałatki, ryby w galarecie), a potem barszczyk i pierogi. Ja u siebie zmieniłam kolejność i jest jak na klasycznych przyjęciach, czyli najpierw zimne, potem ciepłe, ale efekt jest taki, że na ciepłe już nikt nie ma miejsca. Więc się zastanawiam, czy w tym roku nie zrobić odwrotnie.