Dodaj do ulubionych

Wasze dziwactwa

    • krolewska.asma Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 12:07
      Uwielbiam cebule i czosnek
      Schodzą u nas kilogramami
      Chlebek z warzywami i krążkami cebuli
      W zimie hak jest mniej warzyw to nawet czosnek położę

      mniam
    • borsuczyca.klusek Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 12:41
      1. Nie zjem rodzynek w żadnej postaci. Serniczek z rodzynkami jest dla mnie niejadalny nawet po ich wydłubaniu.

      2. Brzydzę się bardziej zdechłych niż żywych robali. Żywe mi w większość nie przeszkadzają, ale dostaję drgawek na widok padłej ćmy.

      3. Nigdy nie wrzuciłam zdjęcia swojej facjaty w ogólnodostępną przestrzeń internetową.
      • krolewska.asma Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 12:46
        3. Nigdy nie wrzuciłam zdjęcia swojej facjaty w ogólnodostępną przestrzeń internetową

        To jest dziwactwo?
        Wow
        Bo ja myślałam ze zasada bezpiecznego funkcjonowania w necie o której uczy się już dzieci w przedszkolu
        • konsta-is-me Re: Wasze dziwactwa 01.02.23, 02:57
          Ile ty masz lat, że uczyli cię o zasadach bezpieczeństwa internetowego w przedszkolu?
      • la_felicja Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 12:48
        Nr 3 to nie dziwactwo, ale zdrowy rozsądek.
        Ja wrzuciłam (a raczej moja szefowa zamieściła na pracowej stronie internetowej) i nie czuję się z tym komfortowo.
    • la_felicja Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 12:46
      1. Nie potrafię zrozumieć fenomenu oglądania sportu, kibicowania. Nie tylko potwornie mnie to nudzi, ale nie ogarniam, zwłaszcza dyscyplin takich jak biegi. Ok, reprezentant jednego kraju potrfai biegać szybciej/skoczyć wyżej/podnieśc większy ciężar niż reprezentanci innych krajów - No i co z tego? Jakie to ma znaczenie?

      2. Nienawidzę, kiedy ktoś dotyka moich włosów. Dlatego unikam chodzenia do fryzjera, noszę długie włosy i spinam je w kitkę. Ostatnio mój mąż się uparł, że zdejmie mi z włosów jakiś paproch, w supermarkecie, akurat nie było tam lustra i nie mogłam tego zrobić sama - oj, w końcu mu pozwoliłam, ale to było okropne. Już wolałabym zastrzyki czy wkłucie dożylne - z tym nie mam problemu.

      3. Nie potrafię rozmawiać przy włączonym radiu/TV. Jak chcęcoś powiedzieć mężowi, to on musi najpierw wyłączyć albo ściszyć obiornik - bo nie będęprzekrzykiwać jakiejśc baby, muszę słyszeć to, co mówię. No ale to może dlatego, że mój mąż słucha wszystkiego dosyć głośno.

      4, Nie lubię, kiedy ludzie wiedzą, jaką książkę akurat czytam. To wydaje mi się osobiste. Teraz już mniej, ale przez wiele lat okładałam książki w gazetę czy inny papier, żeby nie było widać tytułu. Po przeczytaniu, owszem, lubię dyskutować o książkach.

      5. Straszliwie mnie wkurza, kiedy ludzie nie wymawiają ą - jak słyszę "z mojom mamom" to czuję narastającą agresję. Podobnie, kiedy ktoś mówi ą tam, gdzie nie powinien - pt "ludzią". Też mnie wkurza.
      • krolewska.asma Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 12:49
        1. Nie potrafię zrozumieć fenomenu oglądania sportu, kibicowania. Nie tylko potwornie mnie to nudzi, ale nie ogarniam, zwłaszcza dyscyplin takich jak biegi. Ok, reprezentant jednego kraju potrfai biegać szybciej/skoczyć wyżej/podnieśc większy ciężar niż reprezentanci innych krajów - No i co z tego? Jakie to ma znaczenie?

        Tak
        Żałośni są ludzie którzy sami nie uprawiają sportu ale na kanapie są ekspertami od popularnych dyscyplin
        Nie mówiąc o tym za na obecnym etapie jak ktoś wygrywa to tylko przy pomocy dopingu i po prostu jest kwestia szczęścia i pewnie łapówek kogo zlepia na dopingu a kogo nie
      • magia Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 12:51
        mam tak samo ze sportem.
        Jetem w stanie zrozumieć gdy ktos oglada sport w ktorym jestcduzo kraks/urazow, ale oglądanie takiego np. łyżwiarstwa szybkiego na 10km to juz dla mnie masochizm.
        • simply_z Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 17:40
          A żużel??? O chryste, to jest tak okropne
    • blokersowa Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 13:32
      1.Kożuch z mleka oraz tłuste kawałki w mięsie powodują u mnie odruch wymiotny wiec bardzo uwaznie gotuje mleko czy robie kakao. Kozuch, który rozbił sie na wiele kawałków i wypływa znienacka przy braniu łyka napoju to dla mnie horror.
      2. Wiele rzeczy robie w biegu, automatycznie - zamykanie drzwi, okien, wyłaczanie żelazka czy elektrycznej płyty. I nie pamietam tego momentu. Potem mam fiksacje, ze zostawiłam otwarte/włączone i po powrocie czeka mnie armagedon. Potrafie sie tak niezle wkrecic. W trakcie 2tygodniowego wyjazdu na południe Europy mialam bardzo wyrazną wizje ze ktos wszedł do mieszkania (bo go oczywiscie nie zamknelam wlasciwie) i rozpalił wielkie ognisko na srodku pokoju... Czesto wracam, by sprawdzic czy zamknełam/wyłaczyłam. A potem jeszcze raz czy napewno. Normalnie dzień swira. W pracy tez sie czasem tak potrafię wkrecic, ze czegos nie sprawdziłam i finalnie praca wyjdzie z błedem. Potem boje sie otworzyc pliki, mysląc ze zobacze jakis koszmarny błąd. 10 razy sprawdzone ale i tak fiksacja jest.
      3. Nie przeszkadza mi monotonia jedzeniowa, zwłaszcza dotyczy to śniadania. Przez lata jprzygotowywałam sobie ciepła owsianke z mlekiem na start dnia. Nie nudziła mi się. Pamietam wyjazd na 2tygodniowe wakacje w Grecji w hotelu z HB – po sprawdzeniu, co podają w bufecie sniadaniowym ustalilam sobie menu i praktycznie przez cały pobyt jadłam tylko to z pełną satysfakcja - 2 jajka sadzone, warzywa, porcja musli z owocami i jogurtem i kawa latte. Na kolacje zawsze lądowałam koło ryb albo owoców morza plus sałaty i koniecznie na koniec baklava smile
      4. Nie boje sie ciemnosci, samotnosci w domu i poza nim. Ba, bardzo lubie samotne wieczory w domu. Wielokrotnie łazikowałam po jakis dziwnych miejscach, sama, czasem po zmroku. Ostatnio wyszłam z kijami juz pod koniec dnia, a poniewaz dobrze mi sie szło to skreciłam do lasu. Było juz po zachodzie słonca i wędrowałam -jedyna duszyczka w okolicy, chyba- zabłoconym duktem a naokoło ciemniejąca ściana lasu. Byłam jedynie zła ze nie wziełam odblasków, bo potem czekała mnie wiejska polna droga i zdarzały sie samochody, a ja w ciemnych ciuchach.
      • summerland Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 16:14
        Odbiegam od tematu ale czy w Grecji I moze Turcji bo tam tez jedza takie obfite sniadania, wystarcza 2 posilki dziennie? Sniadanie I obiadokolacja, chodzi mi jak jest zwyczajowo
    • zaczarowanyogrod Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 13:42
      Nawet jak jestem sama w domu drzwi są zamknięte to muszę mieć zamknięta łazienkę, jak nie wezmę do łazienki ubrań a się myłam to nawet jak nikogo nie ma to owijam się ręcznikiem i dopiero idę. Nawet jak wiem że nikt nie wejdzie do domu jak nie otworzę bo nie ma ze sobą klucza

      Śpię w skarpetach bo zimno mi w stopy,

      Ciagle cos licze np. jak siedzę w parku liczę deski na ławce, paski na swetrze, kropki na okladce zeszytu, obrysowuje w myślach ramy obrazów w kościele, liczę ławki chociaż dobrze wiem że jest ich 20

      Jak idę przez miasto łapie się na tym że powtarzam w myślach nr rejestracyjny czyjegoś samochodu, dodaję do siebie cyfry z tych numerów

      Obrywam rozdwojenie końcówki włosów i jak widzę u innych to mnie denerwuja

      Poprawiam niedokończone połączenia napisanych liter, zamykam niezamkniete litery, denerwują mnie te rozdwojone

      Nie lubię chodzić bez kapci

      Brzydzę się pająków domowych, takich co są na łące czy w lesie już nie

      Przed spaniem owijam się kołdrą, nie wiem po co, że jestem jak w śpiworze

      Przejdę wieczorem po ciemku przez las, nie raz zostałam sama w polu daleko od domu, a boję się chodzić wieczorem po mieście gdzie świecą latarnie






      • stephanie.plum Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 15:13
        hej, siostro!!!

        kiedyś tak miałam z numerami rejestracyjnymi: "polowałam" na takie, w których kombinacje cyfr dodane do siebie dawały ten sam wynik.

        uwielbiam chodzić po ciemku, pod warunkiem, że mnie nie widać. gdy idę przez las po ciemku, jestem w domu. gdy muszę zacząć świecić latarką, robi mi się mega nieswojo.
        na oświetlonej ulicy, gdzie mnie widać, czuję się o wiele mniej pewnie...
      • magia Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 18:50
        o przypomniałaś mi. Gdy jestem w jakims odludnym miejscu np. na parkingu leśnym staram sie zapamiętać nr rejestracyjne, kolory i marki wszystkich zaparkowanych aut na wszelki wypadek gdyby np:
        - podczas spaceru, ktos stuknal w moje auto, to odcrazu bede wiedziala ktore auto,
        - albo gdyby później w tv podali, ze gdzies w okolicy tego parkingu kogos zamordowali to jako dobra obywatelka odcrazu zglosze wszystko co pamietam smile

        Tak samo mam ze spotykaniem ludzi bp. gdzies na szlaku, albo nocą na pustej ulicy. Staram sie zawsze zapamiętać cos charakterystycznego z wyglądu, ubrania.

        Nigdy mi sie noc z tego nie przydalo, ale kto wie, może kiedyś smile
        • danaide2.0 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 19:00
          Raz zrobiłam zdjęcie samochodu, który niebezpiecznie blisko zaparkował mojego. Gdyby odpadł mi zderzak byłoby jak znalazł. Zasadniczo jednak mam wyrąbane na mój samochód. Co niektórych bardzo dziwi (odbyłam niedawno sympatyczną rozmowę w kolejce do myjni).
          Nie wiem, czy to dziwactwo, ale przez większość życia unikałam oglądania horrorów i różnych strasznych filmów. Po co mi w lasach/na ulicach zombiaki, psychopaci i klauni?
    • primula.alpicola Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 13:58
      Przeczytałam wszystko i za dziwactwa uznałabym zaledwie kilka rzeczy, reszta, ot jakieś przyzwyczajenia i ulubione rutyny.
      Ja chyba nie mam dziwactw, tylko właśnie jakieś swoje nawyki.
      • piataziuta Re: Wasze dziwactwa 30.01.23, 09:20
        primula.alpicola napisała:

        > Przeczytałam wszystko i za dziwactwa uznałabym zaledwie kilka rzeczy, reszta, o
        > t jakieś przyzwyczajenia i ulubione rutyny.
        > Ja chyba nie mam dziwactw, tylko właśnie jakieś swoje nawyki.


        W większości to megalomańskie popisy niewyemancypowanych kur domowych.
        • taje Re: Wasze dziwactwa 30.01.23, 22:38
          Upps, miło już było.
          • piataziuta Re: Wasze dziwactwa 31.01.23, 08:23
            https://media.tenor.com/tHGOmvcUrjEAAAAC/evil-laugh-witch.gif
    • aqua48 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 14:53
      Nie zjem ani nie napiję się niczego z uszczerbionych talerzy, kieliszków, szklanek, filiżanek, albo kubków. Mam z nimi coś takiego jak inni z przeciąganiem paznokciami po szybie.
      • pade Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 14:56
        Mam tak z jednym i drugim, skóra mi cierpnie.
    • stephanie.plum Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 15:06
      uwielbiam zbierać po lasach kości dzikich zwierząt.
      mam w domu czaszki, szczęki, poroża. na biurku trzymam sobie, na przykład, fragment szczęki dzika.

      bardzo lubię smak i zapach własnej, świeżej krwi, kiedy się skaleczę.

      nie mogę jeść czosnku: gdy wezmę do ust coś z czosnkiem, duszę się.

      lubię jeść surowe mięso, kiedy przygotowuje jakieś danie z mięsem, zawsze trochę sobie zjadam na surowo, czy to drób, czy ryba, czy wieprzowina.

      czuję jakiś zabobonny lęk przed zainstalowaniem sobie messengera czy innego whatsuppa.

      w sumie, jest tego sporo...
      • zaczarowanyogrod Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 15:40
        Moja mama tak je surowe mięso ze wszystkiego jak coś gotuje i jeszcze surowe ciasto.
      • aribetka Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 15:44
        A w lustrach widać Twoje odbicie?
        smile
        • stephanie.plum Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 16:04
          widać, czego ostatnio zaczynam żałować...
      • jednoraz0w0 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 15:45
        Drób?!! Był taki bardzo krótki trend sashimi z kurczaka czy coś w ten deseń wśród miłośników powrotu do natury, szybciutko się skończył jak się ludzie pochorowali.
        • stephanie.plum Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 16:03
          wiem, już gratulowano mi nicienia i różnych takich, ale jakoś nic mi nie jest. może sekret tkwi w popijaniu winem?

          :~)
      • taje Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 16:10
        A nie masz za staruszków miłej pary sąsiadów, którzy ci prezentują naszyjniki z dziwnie pachnącym korzeniem?
        • taje Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 16:11
          *za sąsiadów miłej pary staruszków smile
          • stephanie.plum Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 16:15
            :~)

            zastanawiałam się, o co może chodzić w Twoim pierwszym wpisie, i już doszłam do tego, że jestem dzieckiem sąsiadów, podmienionym...
      • piataziuta Re: Wasze dziwactwa 30.01.23, 09:28
        To nie są żadne dziwactwa, Stefka, to normalne zachowania hybryd, czyli wilkołako-wampirów. Hybrydy, w przeciwieństwie do wampirów, widzą swoje odbicie w lustrze i mogą wychodzić na słońce.
        Zwróć uwagę, czy nie urywa Ci się film na czas pełni księżyca.
        • thank_you Re: Wasze dziwactwa 30.01.23, 09:37
          ??!
          • piataziuta Re: Wasze dziwactwa 30.01.23, 09:48
            Co się stało? suspicious
    • massinga Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 15:30
      Ila razy wrzuce smieci do kosza, musze myc rece. Nawet jak nie dotknelam tego kosza. W trakcie krojenia warzyw tez co troche myje rece. Czyli marchewka pokrojona, umyc rece. Potem ziemniak i znowu rece myte.
      Przy gotowaniu ciagle biore nowa lyzke do zamieszania potrawy.
      • summerland Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 16:18
        Mam tak samo i wycieram rece w papierowe reczniki na ogol
      • bialyhenio Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 18:54
        massinga napisała:

        > Ila razy wrzuce smieci do kosza, musze myc rece. Nawet jak nie dotknelam tego k
        > osza. W trakcie krojenia warzyw tez co troche myje rece. Czyli marchewka pokroj
        > ona, umyc rece. Potem ziemniak i znowu rece myte.
        > Przy gotowaniu ciagle biore nowa lyzke do zamieszania potrawy.

        masz ocd?
      • shmu Re: Wasze dziwactwa 30.01.23, 09:39
        Wolę jak ktoś bierze nowa łyżkę niż jak dla mnie gotuje, próbuje tą łyżka nad garnkiem i jeszcze mu z buzi ścieka do tego garnka. Teoretycznie potrawa się niby gotuje i nie powinno być tam żadnych zarazków ale mnie to strasznie brzydzi. Jak gotuję dla innych (nie najbliższej rodziny), zmieniam łyżkę po próbowaniu.
      • konsta-is-me Re: Wasze dziwactwa 01.02.23, 02:44
        Też myje ręce po krojeniu warzyw ,albo w ogóle czegokolwiek ( oprócz pieczywa) i w ogóle mi nie przyszło do głowy że to dziwne...
    • boogiecat Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 16:13
      Czytam i czytam i nie rozumiem co tu sie wyprawia: skad wy to wszystko wiecie tak na zawolanie?😳

      Jakim cudem potraficie nagle wymienic po dziesiec wlasnych niby dziwactw?
      • taje Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 16:18
        Trzeba się trochę ograniczyć na potrzeby wątku wink
        • boogiecat Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 16:24
          Ja nie mam nic! Wszystko robie po normalsowemu. No przyznam, ze sie dziwnie poczulam😀
          • arthwen Re: Wasze dziwactwa 30.01.23, 22:00
            No właśnie - to inni ludzie mają dziwactwa, ja jestem wzorcem normy big_grin
            • boogiecat Re: Wasze dziwactwa 30.01.23, 22:20
              Ups😀
      • stephanie.plum Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 16:19
        ja mam łatwo, bo mąż łapie się za głowę, widząc, jak wlokę kolejne kości z lasu, i powtarza, że to dziwactwo.
        • boogiecat Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 16:22
          A ja staremu mowie co godzine « jezu, ale ty jestes dziwny », a i tak nie potrafil wymienic zadnego swojego dziwactwa😛
      • summerland Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 16:24
        Ja tez musialabym sie zastanowic nad moimi, chociaz na pewno je mama ale wydaja minsie normalnoscia. Moge zapodac znajomych, ktorzy wszystkie ubrania po zdjeciu (oprocz wierzchnich) wywijali na lewa strone, lacznie z dzieciecymi. Zakladali dziecku rekawiczki ogrodnicze do zabawy na dworze.
    • szmytka1 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 16:22
      1, 2, 5 mam taksamo, ale to normalne a nie żadne d iwactwa. Ponadto nie wypiłabym czosnku z mlekiem jk.paw gwarantowany. W aptekachnpolki się.od.lekow uginaja, nie widzę powodu, by fundować sobie tortury w imię bycia naturalnym czy coś. Czosnek jako dodatek do potraw mięsnych bardzo lubie
    • danaide2.0 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 16:54
      Wpisywać wszystko, czy tylko to, co nie jest fobią, zaburzeniem, objawem nerwicy?

      Kawa - też mam swój ulubiony kubek do kawy w trzech wariantach graficznych, ale to żadne dziwactwo, po prostu mózg sobie upraszcza życie. Ostatnio ich zabrakło, zirytowało mnie to trochę, ale nie na tyle, by nie wypić kawy - wzięłam inny kubek, byle duży był.

      Sen - całe życie spałam w różnych miejscach, środkach transportu, restauracjach, na koncertach.

      Cmentarze - zawsze lubiłam po nich spacerować. Tyle ludzi, a nikt nie zrobi mi krzywdy. Też jako dziecko czytałam nekrologi i wyliczałam wiek zmarłych.

      Z nowości: potrafię pisać lustrzanką, ale z tego co kojarzę w sumie całkiem sporo osób to potrafi.

      No i zaparłam się i gdy wszyscy pędzą do przodu ja zaczęłam rozmyślnie się cofać. Nigdy nie miałam smartfona. Kupiłam jeden dla aparatu, ale i tak go nie noszę (wolę lustrzanki). Czytam papierowe książki. Nadal słucham moich płyt na CD (czasem nawet jakąś kupię). Praktycznie nie ma mnie w żadnych social mediach (musiałam założyć Facebooka w 2021, bo nie byłabym w stanie wejść do jednej z grup, ale poza akcją wolontariacką niemal z niego nie korzystam. Nie zamieszczam swoich zdjęć. Nie obserwuję innych.).
      Im dłużej to trwa tym bardziej nie widzę możliwości odwrotu.
      • krolewska.asma Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 17:17
        O
        Tez uwielbiam cmentarze z takich samych powodów
        Zawsze zaglądam za granica jak coś zwiedzam
        Najfajniejszy polski (!) cmentarz w tanzanii - No odlot
    • simply_z Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 17:58
      Mam to samo z tabletkami, nie umiem ich połykac, chyba, że są bardzo małe. Kapsułki rozgryzam.
    • yuka12 Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 18:08
      Moje dziwactwa wzięły się z dzieciństwa i przeżyć:
      - lubię zbierać. W dzieciństwie święte obrazki i pocztówki, niedawno torebki (doszłam do 50, teraz może z 6), teraz nasiona kwiatów do ogrodu (zioła i przyjazne owadom).
      - nie znoszę, gdy ktoś dotyka moich włosów. Rodzina robiłaby to bardzo chętnie, nawet fryzjerki uwielbiają pracę z moimi włosami, ale ja nie lubię i koniec. Do fryzjera chodzę 2x w roku, jak muszę ściąć.
      - nie cierpię hałasu. Nawet najbardziej ulubiona piosenka czy muzyka wkurza mnie po 3 minutach, jeżeli jest chociaż ciut za głośno. Budzi mnie niemal każdy hałas za oknem czy ścianą, nie znoszę odgłosów mlaskania czy głośnego gryzienia.
      - nie lubię i nigdy nie lubiłam leżenia na brzuchu czy ćwiczeń podczas leżenia na brzuchu. Do niedawna spałam niemal wyłącznie na boku, zwinięta, od niedawna nauczyłam się spać na plecach i prosto.
      - w nocy lubię mieć cicho, ciemno i zimno (śpię zawinięta jak naleśnik), więc śpimy z mężem oddzielnie, bo on nie dość że chrapie, to jeszcze lubi nagrzany pokój w nocy.
      - lubię wiedzieć, co zjedzono, żeby mieć pod kontrolą zaopatrzenie w domu. Dlatego dzieci gotują i pieką, co chcą, ale dbam, żeby mówiły, z jakich składników korzystają.
      Większość różnych fobii i dziwactw, m dzieciństwa musiałam przemóc/zarzucić.
      • krolewska.asma Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 18:10
        W dzieciństwie w naszym pokoleniu chyba wszyscy zbierali pocztówki ?
      • bialyhenio Re: Wasze dziwactwa 29.01.23, 18:47
        yuka12, jak się nauczyłaś spac na plecach? nie mogę się przemoc i ciagle na brzuchu lub boku spie
        • yuka12 Re: Wasze dziwactwa 30.01.23, 22:33
          Problemy zdrowotne, a dokładnie łokieć tenisisty w obu rękach + problemy z odcinkiem szyjnym kręgosłupa. Więc nie dość, że śpię na plecach z rękami wzdłuż ciała, to jeszcze bez poduszki (poduszki używam jako podpórek z dwóch stron). Po miesiącu nauczyłam się z wyczerpania 🤷.
          • bialyhenio Re: Wasze dziwactwa 31.01.23, 09:36
            ciekawie śpisz. zdrówka
      • summerland Re: Wasze dziwactwa 30.01.23, 20:21
        Mam bardzo podobnie do ciebie, oprocz tego, ze moge spac na brzuchu 🙃 Najgorzej z tym, ze tez wszystko (prawie) zbieram bo szkoda mi wyrzucic. Wiele przedmiotow ma dla mnie sentymentalna wartosc, nawet kartki okolicznosciowe, ktore sila rzeczy zbieram
        • yuka12 Re: Wasze dziwactwa 30.01.23, 22:40
          Mam podobnie. Na strychu stoją skrzynie z rysunkami dzieci. Ale to też kwestia perypetii życiowych - braku awego kąta u rodziców, licznych przeprowadzek, braku swojego miejsca w świecie. Więc moja przeszłość, moja tożsamość to ja i to co ze sobą wożę, co zdołałam ocalić.
          Ale powoli spływa ze mnie zbieractwo, zrobiłam porządek z ciuchami, z torebkami, kolejny będzie strych. Gorzej że mąż i dzieci są jeszcze gorszymi zbieraczami niż ja 🤣.
          • summerland Re: Wasze dziwactwa 30.01.23, 23:26
            Ja tez rysunki dzieci trzymam I jeszcze listy, wszystkie ktore dostalismy na przesyrzeni lat bedac na emigracji. Musze sie chowac z moimi skarbami bo maz by je chetnie powyrzucal.
            Jednak chcialabym niektorych rzeczy sie pozbyc ale musialabym to zrobic z czyjas pomoca
    • jammer1974 Re: Wasze dziwactwa 30.01.23, 00:40
      Tak na szybko to mam chyba tylko jedno dziwactwo. Powtarzane odkad pamietam a moze i jeszcze wczesniej.
      Przynajmniej dwa razy w tygodniu miewam sen o ogolnej tresci- wracam do domu rodzinnego i po drodze pietrza sie wymyslne przeszkody wszelakie. Moja senna wyobraznia chyba nie ma w tym zakresie zadnych granic. Tak czy owak zawsze budze sie zanim do tego domu wreszcie dotre.
      Takie to troche mimowolne dziwactwo.
    • frytulek Re: Wasze dziwactwa 30.01.23, 20:05
      Nigdy nie zdejmuje z sobie stanika - tylko w momencie zmiany jednego na drugi
      • rosapulchra-0 Re: Wasze dziwactwa 30.01.23, 20:54
        A pod prysznicem?
    • arthwen Re: Wasze dziwactwa 30.01.23, 21:57
      Nie mam dziwactw. To inni je mają tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka