Dodaj do ulubionych

sluzba zdrowia -cd

10.11.04, 13:04
Wlasnie odebralam list polecony w sprawie zazalenie, ktore zlozylam po
przykrej sprawie odmowienia badan(pisalam juz post w tej sprawie). W liscie
jest stwierdzenie ze cyt:"Wiekszosc zarzuto pracownicy nie potwierdzaja" i
prozba o kontakt osobisty z nadawca listu( z-ca dyrektora ds.lecznictwa).
Zadzwonilam umowilam sie na piatek na rozmowe...

Pojde a co? nic nie mam do stracenia,ale juz z gory zakladam,ze i tak pewnie
panie sie wszystkiego wypra
Obserwuj wątek
    • jagienkaa Re: sluzba zdrowia -cd 10.11.04, 13:13
      dobrze że przynajmniej chcą to wyjaśnić...
      • wegatka Re: sluzba zdrowia -cd 10.11.04, 13:17
        Pewnie tylko dla formalności sad
        • joasiiik25 Re: sluzba zdrowia -cd 10.11.04, 13:19
          dla formalnosci czy nie,ale dobrze,ze przynjamiej jest jakis odzew.
    • anek.anek Re: sluzba zdrowia -cd 10.11.04, 19:44
      to faktycznie pozytywne, że w ogóle ci ktoś odpowiedział, a co więcej poprosili
      o dalszy kontakt. Zbaczy to o dobrej woli. NApisz jak się zakończyło.
    • edytkus Re: sluzba zdrowia -cd 10.11.04, 20:05
      Joasik nie iwem co pisalas w poprzednim watku, ale jesli byly dpowiedzi z podobnymi do Twoich
      opiniami to wydrukuj i pokaz ze nie jestes jedyna!
    • aleksandrynka Re: sluzba zdrowia -cd 10.11.04, 21:57
      Jeśli według nich zarzuty się nie potwierdzają, to to znaczy, że wyssałaś sobie
      wszystko z palca? I masz za dużo czasu więc tak dla rozrywki smarujesz
      paszkwile? A może jestes jakaś niedorozwinieta i nie skumałaś sytuacji... Radzę
      Ci, żebyś się o to zapytała, może nie w takim tonie, ale podobnie - jak, ich
      zdaniem, cel miałabyś w tym, żeby to zmyślać? Po co?

      Skojarzyło mi sie to z jedną sytuacją, trochę inną, ale coś na rzeczy. Trzy
      tygodnie po porodzie dostałam zapalenia piersi, cały dzień się męczyłam, w
      końcu wieczorem tata zawiózł mnie (z porządną już gorączką) do lekarza w
      przychodni. Ten nie umiał mi pomóc i skierował mnie do najbliższego szpitala.
      Widocznie nie był zorientowany, bo w tymże szpitalu nie było ginekologii. Pani
      w okienku pyta, dlaczego tu przyjechałam. Mówię jej, że lekarz mnie właśnie tu
      odesłał, na co ona: NA PEWNO TAK NIE POWIEDZIAŁ... No szlag mnie trafił z
      miejsca, ale nie miałam siły odparować, a mój tata zaraz przejął pałeczkę... W
      końcu pojechaliśmy gdzie trzeba i dobrze się skończyło. Ale pytam: czy ja
      jestem jakaś nienormalna, że nie rozumiem, co lekarz do mnie mówi? Ten tekst
      mnie zabił, po prostu...

      Nie daj się!
      Ja po przejściach z moją przychodnią zawsze pytam o nazwisko recepcjonistki,
      jak umawiam się na wizytę. W razie czego mam jakiś konkret...
      • joasiiik25 Re: sluzba zdrowia -cd 11.11.04, 09:37
        aleksandrynko wlasnie nad tym samym sie zastanawialam a dokladnie do jakich
        zarzutow panie sie przyznaja?
        No coz pojde,zapytam i koniecznie napisze jak sie to wszystko skonczylo.
        Zreszta nie nalezy do osob, ktore dadza sie zmyc byle czym,dziecko-maly pacjent
        powinien byc pod szczegolna opieka!!!!!

        pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka