Dodaj do ulubionych

Forumowa psychoterapia

06.03.23, 21:07
Mam dosyć bycia ocenianą i przejmowania się tym.

Mam dosyć bardzo surowego oceniania samej siebie i biczowania się za błędy, nawet najmniejsze.

Kurczę, jestem za stara na takie zabawy. Potrzebne mi praktyczne rady, jak odpuścić oraz jak mieć w dudzie opinie innych (ktoś krzywo spojrzał, ktoś wolał wysłać maila, niż rozmawiać, ktoś mówi ponurym tonem, pewnie mnie nie lubi).
Wiem, że to wszystko głupie, ale jest i od lat ciągnie w dół.
W końcu jesteście tu dziewczyny, to pomóżcie
Obserwuj wątek
    • k.messi Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 21:11
      Chętnie przycupnę i poczytam, bo ogarniam profesjonalną psychoterapię, ale czasem 'zwykłe rady' też fajnie otwierają oczy.
    • daniela34 Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 21:13
      Jedna sprawa: jeśli ktoś wysyła maila zamiast zadzwonić to z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością "it's not you it's them." To dla tej osoby z powodow, które nie mają z tobą nic wspólnego, mail jest bardziej komfortowy.
      • sueellen Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 21:43
        Nigdy do nikogo nie dzwonię. Zawsze wszystko na maila / wiadomość. Nie lubię gdy ktoś dzwoni i mnie odrywa od czegokolwiek, więc sama też innych nie odrywam od tego co akurat robią. Kurczę, rozwalam komuś świat a tylko chciałam nie przeszkadzać. 😳
      • alpepe Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 22:06
        Nienawidzę telefonować, wolę wyłuszczyć sprawę w mailu. Tak samo nie lubię, jak ktoś, zamiast się streścić w mailu, dzwoni i zawraca dupę, a właściwie to sam nie wie, o co mu chodzi. Łatwiej w takiej rozmowie o strumień świadomości, a to nie prowadzi do konstruktywnej rozmowy.
        • daniela34 Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 22:12
          Ja w zasadzie też wolę pisać niż dzwonić, również dlatego, że służbowo bardzo często jednak muszę dzwonić i jeszcze wisieć długo na telefonie, wysluchujac, że jestem 25 w kolejce. Dlatego mogę zapewnić autorkę, że to nos skierowanego przeciwko niej, ludzie wolą dzwonić, bo im tak wygodniej a nie dlatego, że nie lubią autorki.
          • daniela34 Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 22:12
            Nic nie nos.
      • panna.nasturcja Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 23:11
        Danielo, ale to nie chodzi o intencje ludzi.
        Chodzi o to, że autorka nie znając intencji przypisuje je temu, że z nią jest coś nie tak. Nad tym musi popracować ona. Nie racjonalnie, bi nad poczuciem własnej wartości pracuje się inaczej,
        • daniela34 Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 23:22
          Rozumiem. Ja tylko z zewnątrz upewniam, że to naprawdę nie jej "wina" ani nic w nią wymierzonego. A już żeby w to uwierzyć to musi popracować sama. Nikt tego za nią nie zrobi. Na razie pisze "jak mieć w dudzie opinie innych" a to bardzo bardzo często w ogóle nie jest opinia innych o niej, ale raczej kwestie leżące po stronie tych innych, wynik ich zmęczenia, złego humoru czy po prostu komfortu (ten mail).
    • gr.ruuu Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 21:14
      Uświadomić sobie, że dla ludzi jesteś nikim. Serio. Paradoksalnie takie podejście osób przejmujących się jest bardzo egocentryczne i narcystyczne.
      Nie jesteś pępkiem świata, nie jesteś główna przyczyną ludzkich emocji i działań. To trochę irytująca kalka z angielskiego, ale tu pasuje "świat nie jest o Tobie". Najprawdopodobniej większość ludzi nie ma żadnej opinii na Twój temat, bo niewiele ich obchodzisz - nie mówię o bliskich. Nie jesteś celebrytką. Ludzie wysyłają mail, bo tak lubią i tyle.
      A surowość wobec siebie samej to odrębną kwestia
    • zaczarowanyogrod Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 21:15
      A jak ktoś mówi ponurym tonem to może być smutny, mieć jakiś problem.
    • borsuczyca.klusek Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 21:15
      Najwyższy czas sobie uzmysłowić, że świat i życie innych ludzi nie kręci się wokół ciebie. Ktoś może być burkliwy, nie chcieć gadać czy być mało promienny z miliona różnych powodów i ty nie musisz być ani jednym z nich.
      • kozaki_za_kolano Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 21:28
        Wiem, wiem
    • engine8t Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 21:16
      Widzisz, jesli cie ludzi oceniaja i komentuja tzn ze jestes wazna i zauwazna oraz chca Twojej porawy
      Gorzej bedzie jak cie beda ignorwac i miec w D co robisz i jak sie zachwujesz
      Na poczatek
      Przestan robic bledy i bedzie spokoj. A skad masz wiedziec ze przestajesz i sie poprawiasz?
      Wlasnie po ilosci ocen i komentarzy.

      Zauwazylas ze "gwiazdy" zawsze musza byc na jezykach? Jak nic dobrego nie pokazuja to pokazuja zle rzczy ale najwazniejsze aby wlasnie mowili i occeniali i aby nie byc ignorowanym bo t "smierc socjalna"
      • joana012 Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 21:20
        engine8t napisał:

        > Widzisz, jesli cie ludzi oceniaja i komentuja tzn ze jestes wazna i zauwazna or
        > az chca Twojej porawy
        > Gorzej bedzie jak cie beda ignorwac i miec w D co robisz i jak sie zachwujesz
        > Na poczatek
        > Przestan robic bledy i bedzie spokoj. A skad masz wiedziec ze przestajesz i s
        > ie poprawiasz?
        > Wlasnie po ilosci ocen i komentarzy.
        >
        > Zauwazylas ze "gwiazdy" zawsze musza byc na jezykach? Jak nic dobrego nie pokaz
        > uja to pokazuja zle rzczy ale najwazniejsze aby wlasnie mowili i occeniali i a
        > by nie byc ignorowanym bo t "smierc socjalna"

        Serio? To ja wolę być ignorowana.
        • fragile_f Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 21:31
          Odpisujesz forumowemu zbokowi/antysemicie/rasiscie.
          • engine8t Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 22:22
            Dzieki za komplementy i za brak ignorancji. smile
            Ciekawe skad wzielas to ze ja anysemita i rasista? starsznie jestem ciekaw

            Aha podejrzewam ze jestes po prostu zwykla "generic" lewaczka bo oni wlasnie kazdemu kto im nie pasuje taka latke przykleja. A jak sie ktos dopina powodow to mozow ze to semici decyduja kto jeest antysemita inne rasy kto jest rasista ..
            W sumie to zaczyna mi cie byc troche zal. ale dobrze ci tak smile
            Nie potrafisz nic lepszego wymyslec?
            • panna.nasturcja Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 23:14
              Może sprawdź w słowniku czym rożni się ignorancja od ignorowania?
              • fragile_f Re: Forumowa psychoterapia 07.03.23, 17:15
                Myślisz że dziadzio-zbok ma w domu KSIĄŻKĘ? wink
        • engine8t Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 22:22
          Oczywiscie zawsze masz wybor.
    • lumeria Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 21:16
      >Mam dosyć bardzo surowego oceniania samej siebie i biczowania się za błędy, nawet najmniejsze

      Po co to robisz? Cos Ci to daje, wiec ma jakiś pokręcony cel. Niekoniecznie logiczny. Przyjrzałaś się temu?

      Poza tym, najlepsza odpowiedz dla samej siebie i dla innych w takich sytuacjach to "Zrobiłam najlepiej jak potrafiłam w tamtym momencie i teraz tak jest". Na każde "trzeba było", "ale mogłam" "gdyby..." to jedyna sensowna odpowiedz.



      • joana012 Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 21:26
        Masz dokładnie zerowy wpływ na reakcje, mowę ciała, sposób komunikowania się innych ludzi. Zerowy. Cokolwiek pomyślisz czy jakkolwiek zareagujesz nie zmienisz ludzi. Ich spojrzeń, mrukliwości, gadatliwości.
        To na co mamy realny wpływ to nasze własne relacje z samymi sobą po pierwsze. Trzeba sobie ułożyć w głowie jak ważnymi jesteśmy osobami dla siebie i najbliższych. Cała masa ludzi wokół to tło, mniej lub bardziej zamazane.
        Na ogół nic nie znaczące
      • kozaki_za_kolano Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 21:26
        lumeria napisała:
        > Poza tym, najlepsza odpowiedz dla samej siebie i dla innych w takich sytuacjach
        > to "Zrobiłam najlepiej jak potrafiłam w tamtym momencie i teraz tak jest". N
        > a każde "trzeba było", "ale mogłam" "gdyby..." to jedyna sensowna odpowiedz.

        Ooo, to jest dobre!
        >
    • bene_gesserit Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 21:19
      Masz kogoś, dla kogo jesteś łagodna, wyrozumiała i czuła? Dlaczego nie traktujesz siebie tak samo?
      • kozaki_za_kolano Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 21:27
        Oczywiście, że mam.
        Ja wiem, jak powinnam odnosić się do siebie, w teorii wiem, gorzej z praktyką
        • bene_gesserit Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 23:35
          Wystarczy poćwiczyć.
          Jeśli znowu wyciągasz na siebie jakiś nahaj, pomyśl o tej osobie. Czy ją byś tak potraktowała, czy raczej zrobiła herbatki i okryła kocem?

          Warto też podrążyć - o ile masz takie zacięcie - skąd ten twój niełaskawy stosunek do samej siebie.
          Surowi rodzice, którzy wciąż siedzą w twojej głowie? A może próbowałaś zasłużyć na ich uczucie? Albo wymaganie perfekcjonizmu? Itd itd, nie musisz odpowiadać tutaj.
    • extereso Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 21:25
      Ostatnio oglądałam Yellowstone i tam bohater kandydujący na gubernatora któremu wiele można było zarzucić mówi: jeżeli ktoś mi coś zarzuci, powiem: tak zrobiłem to. Zero tłumaczenia.
      Też dojrzałam do tego żeby patrzeć światu w oczy i mówić: tak, tak robię, tak, tak myślę. Kropka.
      Cudowne uczucie. Spróbuj, może Ci się spodoba ( choć słaby że mnie praktyk, bo mnie ocenia głównie ematka a tym się nauczyłam nie przejmować).
      • kozaki_za_kolano Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 21:28
        No ematka nie ma sobie równych w ocenianiu wink
      • stephanie.plum Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 21:31
        heh, dokładnie.
      • joana012 Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 21:32
        Ja ostatnio też słyszałam sentencję która jest trafna: don't complain, don't explain
        Każdy robi co może najlepiej jak pitrafin w danym momencie życia, oby bez kompleksów i zbędnego tłumaczenia się innym
        • lumeria Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 23:19
          >don't complain, don't explain

          W tym nurcie dobre jest tez powiedzenie "błędy zostały popełnione" big_grin
      • boogiecat Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 23:46
        Piszecie troche straszne rzeczy- nie przejmowac sie innymi, uswiadomic sobie ze jest sie dla innych nikim, z niczego nie tlumaczyc niczym bezczelny polityk😳 ematka was tak skrzywdzila😛 ja sie z tymi ekstremami wogole nie zgadzam i nie wierze, ze cos takiego ma niby pomoc lepiej zyc z innymi (chyba, ze ktos mnie przekona!)
        • extereso Re: Forumowa psychoterapia 07.03.23, 06:15
          Dla mnie opcja nie tłumaczenia się jest super: wiadomo, że nie oznacza dla mnie nieprzemakalności, ale to, żeby oceniającym powiedzieć: no i co? Było jak było. Kropka.
          Ja np przestałam odpowiadać nickom, o których myślę, że żywią się ocenianiem innych i pławią we własnym świetle. A Ty boogie, jesteś dla mnie z innego bieguna, więc odpowiadam 🙂
        • niemcyy Re: Forumowa psychoterapia 07.03.23, 07:24
          Jeśli ktoś ma paranoje pt. piszą maile, bo mnie nie lubią, to tak, nie przejmować się- tym, co się samemu wymyśliło na temat innych.
        • zona_glusia Re: Forumowa psychoterapia 07.03.23, 09:16
          >ja sie z tymi ekstremami wogole nie zgadzam i nie wierze, ze cos takiego ma niby pomoc lepiej zyc z innymi

          Tobie nie smile ale wątkodawczyni może pomóc, bo ona ogromnie liczy się z innymi i ją to stresuje. Będzie jej lepiej, jak przesunie się w stronę nieprzejmowania się.
          • boogiecat Re: Forumowa psychoterapia 07.03.23, 14:57
            rozumiem, o czym piszecie, ale wydaje mi sie ze najlepiej w razie potrzeby zwyczajnie wytlumaczyc za pomoca dostepnych argumentow (nie tlumaczyc SIE), zamiast kompletnie olac sprawe w konfrontacji z oceniaczami "w normie" (kompletnie olewam tylko poteznych i zlych chamow)

            chyba przejscie w kompletne nieprzejmowanie sie/nietlumaczenie byloby zbyt sztuczna i wielka zmiana, jak na wrazliwa, przejmujaca sie osobe

            autorka pyta jak odpuscic, jak miec w dudzie, jak nie biczowac sie za bledy- wg mnie czasami prawdziwa odpowiedz jest taka jak podaje Tereso "stalo sie tak, bo nie stalo sie inaczej, taka kolej rzeczy", ale nie zawsze- czasami mozna po ludzku komus/ sobie wytlumaczyc "stalo sie tak, bo (tutaj obiektywny argument niebiczujacy)" smile
            • pade Re: Forumowa psychoterapia 07.03.23, 17:11
              Zgadzam się.
              "Olewanie" to jest proces. Przechodzenie ze skrajności w skrajność jest bardzo niekorzystne na dłuższą metę. To tak jak z osobami, które uczą się asertywności. Na początku wszystkie reakcje są przesadzone, bo do postawienia granicy czy też sprzeciwienia się/wyrażenia własnego zdania potrzebna jest duża ilość złości, która daje energię do zareagowania. Z czasem dopiero okazuje się, że można być asertywnym bez wspomagania.
              Tyle, że wyuczona asertywność to sztuczki, jeśli nie ma bazy, czyli poczucia własnej wartości opartej na świadomości o własnych prawach.
              A co do osobistego krytyka, najlepiej z nim polemizowaćsmile Udowadniać, że się myli, że jego oceny są albo niewłaściwe, albo zbyt ostre. Z czasem ten głos (rodziców, nauczycieli, rodziny) cichnie i zostaje zastąpiony głosem dorosłego.
    • stephanie.plum Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 21:30
      bycie ocenianą?

      dla obcych ludzi jesteś uprzejma i liczysz się z ich zdaniem, ale nie wpuszczasz ich dalej, niż na swój mentalny próg.

      nie biczuj się bardziej, niż biczujesz innych.
      a kiedy zrobisz coś, za co jesteś na siebie naprawdę zła, poczekaj... i zobacz, że świat się nie zawalił. a potem sobie przebacz i zaplanuj, co robić, żeby było lepiej.

      i w ogóle, nie myśl za dużo o sobie, skup się na tym, co ci sprawia frajdę
      (nie wiem, czy to dobra rada, ale ja tak robię i przynajmniej mam fun...)
      • bene_gesserit Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 21:39
        stephanie.plum napisała:

        > bycie ocenianą?
        >
        > dla obcych ludzi jesteś uprzejma i liczysz się z ich zdaniem, ale nie wpuszczas
        > z ich dalej, niż na swój mentalny próg.

        No otóż.
        Można się liczyć z cudzą opinią na nasz temat, ale sensowniej jest się liczyć ze zdaniem tych, którzy nas znają i ich obchodzimy. Opinia obcych/prawie obcych może być sensowna i inspirująca, ale niekoniecznie - do rozważenia, a nie przejęcia się.

        > i w ogóle, nie myśl za dużo o sobie, skup się na tym, co ci sprawia frajdę
        > (nie wiem, czy to dobra rada, ale ja tak robię i przynajmniej mam fun...)

        Skupianie się na sobie to cecha ludzi samotnych - w taki czy inny sposób. Jednym ze sposobów wyjścia z tego jest zorganizowanie sobie środowiska innych. Terapia grupowa, wolontariat czy jakieś banalne kółko zainteresowań, byle nie w necie, ale realu i środek ciężkości przenosi się powoli ze swojego własnego pępka na bliżej nieokreślony świat.
        • kozaki_za_kolano Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 21:44
          O nie nie, akurat ludzi to ja mam w nadmiarze, absolutnie nic sobie już nie będę organizować
          • panna.nasturcja Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 23:17
            Akurat psychoterapia bardzo by się przydała.
            Wolontariat nie teraz, bo inni ludzie w potrzebie nie służą do leczenia naszych traum i problemów.
            • bene_gesserit Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 23:32
              panna.nasturcja napisała:

              ...
              > Wolontariat nie teraz, bo inni ludzie w potrzebie nie służą do leczenia naszych
              > traum i problemów.

              Och, te twoje ekskatedralne opine.
              Wolontariat to ruch w obie strony. Obie strony korzystają.
              • marinella Re: Forumowa psychoterapia 07.03.23, 08:57
                Nasturcja nie łapie idei wolontariatu, opcja win win jest jej obca. Takie osoby wybitnie zniechęcają chętnych …
              • panna.nasturcja Re: Forumowa psychoterapia 07.03.23, 14:20
                Oczywiście, że obie strony korzystają.
                Tylko motywacja pierwotna pomagacza ma podstawowe znaczenie.
                Robienie sobie dobrze cudzym kosztem nie jest pomaganiem.
                Poważne organizacje bardzo dobrze weryfikują potencjalnych wolontariuszy.
                Ktoś, kto ma poważne problemy ze sobą i dramatycznie niskie poczucie własnej wartości nie jest kandydatem na wolontariusza tylko na psychoterapię.
                • marinella Re: Forumowa psychoterapia 07.03.23, 16:50
                  „Robienie sobie dobrze cudzym kosztem” - mam nadzieję, ze nie uczestniczysz w żadnym poważnym projekcie związanym z dziećmi.
                  • pade Re: Forumowa psychoterapia 07.03.23, 17:01
                    Też mam taką nadzieję.
                    Altruizm nie istnieje. Zawsze robimy sobie dobrze pomagając innym. I nie ma w tym nic złego, o ile ma się tego świadomość i nie jest to przez obdarowywanych odczuwalne.
            • stephanie.plum Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 23:40
              czyli np. zupę mogą wydawać tylko chodzące ideały? a czy nie jest ich trochę za mało na tym świecie (nie licząc ciebie, ofkors).
              • boogiecat Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 23:57
                Zupe wydawal angielski prajm i po nim pojechali jak cholera, bo cos mu w smal talku nie wyszlo, wiec ten😛😺
                • stephanie.plum Re: Forumowa psychoterapia 07.03.23, 00:29
                  fakt...

                  no cóż, to wysokie progi.
    • alicia033 Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 21:33
      Raz a dobrze wreszcie, zgodnie z poprzednim nickiem, wyleć w kosmos.
      • stephanie.plum Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 21:36
        ech ta tajemna wiedza...

        to ona? i gdzie tak napisała? i co, do nędzy, autorka tego cytatu miała w głowie?
        • milva24 Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 23:07
          Z tego co pamiętam chodziło jej o to, że szkoda tych biednych, cierpiących Ukraińców to niech już się poddadzą to nie będzie wojny i nie będą umierać. Tak jakby i Ukraińcy i Polacy nie zaznali już ruskiego miru i nie pamiętali jak to jest pod sowieckim butem.
          • stephanie.plum Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 23:41
            niech spyta o zdanie mieszkanców Donbasu. oni jej powiedzą, jak pięknie ruscy ich "wyzwalają".

            no nóż się w kieszeni otwiera.
      • milva24 Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 23:05
        Aaa, to ona?
        • panna.nasturcja Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 23:18
          To ona? Masz pewność? Nie myslisz kosmosów?
          • milva24 Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 23:26
            Ja nie wiem, to sugestia alicji.
    • fragile_f Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 21:38
      Jest sporo książek na temat perfekcjonizmu, np. Perfekcyjnie ukryta depresja, może warto w tę stronę isc?

      A generalnie - większość ludzi nawet Cie nie zauważa, nie poświęca Ci nawet ułamka uwagi, która poświęcasz na analizowanie ich reakcji. Każdy ma swoje problemy i na nich się skupia.

      Moja terapeutka miała fajne cwiczenie: jak zaczynałam się biczować, to kazała mi wyobrazić sobie siebie jako mała dziewczynkę która popełniła ten błąd - ja też byś tak surowo oceniła? Czy może powiedzialabys "no tak, ketchup się wylał na fotel, zdarza się, posprzątajmy razem"?
      • kozaki_za_kolano Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 21:52
        Dzięki fragile
    • cegehana Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 21:39
      Wyobraź sobie, że opiekujesz sie wrażliwym dzieckiem i mów do siebie jak byś mówiła do tego dziecka: że inne dzieci chętnie się z nim pobawia, że może na Ciebie liczyć jak jakiś łobuz mu zrobi krzywdę itd. Taka postawa jest o wiele bardziej produktywna niż samobiczowanie, nawet jeśli rzeczywiście coś złego czy głupiego zrobiłaś - to przeszłość, nie naprawi jej to ze poczujesz się teraz jeszcze gorzej. A przyszłość może być dobra jesli zadbasz o siebie.
    • berber_rock Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 21:40
      Ja, ja mam radę...

      Miej wyyebane, a będzie Ci dane.

      Cieszę się że pomogłam.
      • panna.nasturcja Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 23:18
        Nie pomogłaś. Problem bowiem polega na tym, że ona nie umie mieć „wyjebane”.
        • stephanie.plum Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 23:42
          ty, najwyraźniej, też nie.
          • boogiecat Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 23:54
            Z tym wyebaniem tez sie nie zgadzam 🙄
            • stephanie.plum Re: Forumowa psychoterapia 07.03.23, 00:31
              to inna sprawa.

              chodzi o to, żeby był jako opcja, z której można zrezygnować na rzecz czegoś bardziej konstruktywnego.
              • boogiecat Re: Forumowa psychoterapia 07.03.23, 14:58
                a to sie zgadzam, tez czasem nie mam sily na konstruktywnosc
                • panna.nasturcja Re: Forumowa psychoterapia 07.03.23, 15:03
                  Konstruktywnością w przypadku autorki jest psychoterapia.
                  „Wyjebanie” z czegoś wynika, nie dzieje się samo.
    • shmu Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 21:59
      Mam tę samą tendencję, ale zauważyłam, że jak się w coś zaangażuję i zaczyna mi to wychodzić, to przestaję sobie zawracać głowę zbytnim rozmyślaniem nad swoimi bledami. W przeszłości pomagał mi sport czy zaangażowanie w jakieś kółka czy organizacje. Coś nowego na początku, co mogłam wyćwiczyć, czy się nauczyć i z czasem pewność siebie wzrastała. Teraz nie mam czasu ani siły na biczowanie, i dobrze.
      Więc może zajmij się czymś pożytecznym smile
    • asfiksja Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 22:01
      Jak się pokona samodzielnie ileś-tam poważnych przeszkód życiowych, bez pomocy tych dziamgających życzliwych wyrażających swe z tyłka wzięte opinie to przychodzi samo. Ale moje doświadczenie jest też takie, że warto mieć choć 1-2 osoby, których opinie będą dla ciebie bardzo ważne i z którymi będziecie sobie pomagać.
    • sol_13 Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 22:44
      ktoś wolał wysłać maila, niż rozmawiać

      Tego to przyznam, że nie rozumiem, bo raczej większość osób tak ma. Nie cierpię dzwonienia, zwłaszcza w pracy mnie wnerwia jak ktoś dzwoni zamiast napisać i przerywa mi to, czym się akurat zajmuję.
      • lumeria Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 23:15
        Sa ludzie, którzy chcą się czuć urażeni, dotknięci, znieważeni bądź zignorowani. I szukają powodu by to uzasadnić.

        I wygląda na to, ze autorka tak ma. A potem sama przez to cierpi.

        A ludzie robią to co robią, bo tak im wygodnie. Gdyby chcieli inaczej, to by robili inaczej. I w większości są zbyt zajęci sobą, by wysilać się na robienie czegoś celowo by dopiec innym. (oprócz psycholi)



    • milva24 Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 23:03
      Nie pomogę bo mi olewanie tego co inni myślą lub mogą o mnie myśleć przyszło samo z wiekiem i doświadczeniem życiowym. Wrażliwa jestem tylko i wyłącznie na punkcie rodzicielstwa bo tu cały czas mam wrażenie że coś robię nie tak mimo że bardzo się staram i w tym zakresie rzadko kiedy jestem z siebie zadowolona.
    • panna.nasturcja Re: Forumowa psychoterapia 06.03.23, 23:10
      Potrzebna Ci psychoterapia. Nie forumowa.
      Bo tu dostaniesz rady i sztuczki, które nie działają wewnętrznie, wyłącznie coś pokazują na zewnątrz.
      A niska samoocena ma przyczyny i to nad nimi trzeba pracować.
    • zielono.na.talerzu Re: Forumowa psychoterapia 07.03.23, 06:28
      kozaki_za_kolano napisała:

      > Mam dosyć bycia ocenianą i przejmowania się tym.

      Przez kogo? Obcych (współpracowników, znajomych) czy najbliższą rodzinę?
      • klaramara33 Re: Forumowa psychoterapia 07.03.23, 09:39
        Przez samą siebie najostrzej z tego co pisze. Pewnie z wychowania się wzięło.
    • turzyca Re: Forumowa psychoterapia 07.03.23, 08:27
      Moim dzieciom bardzo pomagało ćwiczenie polegające na wymienieniu pięciu przyczyn, dlaczego ktoś mógł tak się zachować, niezwiązanych z nami.

      Np. w przypadku maila zamiast rozmowy:
      1) pisze w trakcie zebrania, które powinno być mailem, trwa już czwartą godzinę i nie ma zamiaru się skończyć,
      2) ma chrypę (po karaoke w weekend) i nie jest w stanie mówić,
      3) współpracownik od dwóch godzin prowadzi telefonicznie trudne negocjacje i nie chce mu gadać w tle i go rozpraszać,
      4) zaczyna mieć aurę migrenową, a dźwięki wyzwalają migrenę,
      5) jest na home office i nie chce obudzić chorego dziecka,
      6) jest na home office, bo w przedszkolu padło ogrzewanie i nie chce przewrzaskiwać czterolatka bawiącego się w ninjago,
      7) współpracownika boli głowa, więc stara się ograniczać hałas,
      8) szef chcę mieć na piśmie,
      9) ma kaca. I to bardzo słychać.

      Na początku trzeba się skupić, żeby przerwać nakręcanie się i zacząć szukać innych powodów działania. Jeśli uprawiasz takie ćwiczenie regularnie, to wchodzi w nawyk i stopuje samonakręcanie się.
      • panna.nasturcja Re: Forumowa psychoterapia 07.03.23, 14:24
        A nie mówiłam? Sztuczki zamiast zajęcia się podstawą problemu.
    • klaramara33 Re: Forumowa psychoterapia 07.03.23, 09:38
      Wątpię ,żebyś przestała martwić się tym ale nabrać dystansu już możesz do takich problemów bo rzeczywiścoe są błahostkowe. Może naucz się śmiać z tego,że się takimi bzdetami przejmujesz smile , ja tak czasem robię.
    • zabojczaopona Re: Forumowa psychoterapia 07.03.23, 09:41
      moze twoi rodzice wdrukowali ci w glowe takie kalki- moze mama mowila ci, ze jej humor zalezy od twojego zachowania? np.: coreczko, zrobilas mi przykrosc, teraz bedzie mi smutno przez x czasu, dopoki nie zmienisz swojego zachowania//
      coreczko, jestem dzisiaj smutna, bo nie przynioslas dobrej oceny ze szkoly/ nie chcialas zjesc zupy pomidorowej/ wstawic dowolne


      ??
      • shmu Re: Forumowa psychoterapia 07.03.23, 14:04
        Powodów może być tysiące: ktoś (rodzice, rodzeństwo) cały czas krytykujący i krzyczący, rodzic zawsze podejmujący decyzję za dziecko, rodzic, który pyta co dziecko chce, żeby i tak podjąć inną decyzję, rodzic wmawiający dziecku, że wszyscy są ważniejsi - starsi, brat, mężczyźni, kobiety, ale nigdy dziecko; rodzic poniżający dziecko lub drugiego rodzica itp. Swoja droga nasze pokolenie jest trochę tak wychowane - ,,ryby i dzieci głosu nie mają" plus ,,nie popisuj się" i wręcz pozorom nasze pokolenie umie bardzo dobrze wymienić rzeczy, które robi źle, a już z tym, co robi dobrze jest problem.
    • xxkoralinaxxx Re: Forumowa psychoterapia 07.03.23, 09:50
      Według mnie to kwestia charakteru, a go tak łatwo nie zmienisz, charakteru i wyuczonych wzorców zachowania. Ja całe życie mam wywalone na innych, ktoś coś o mnie złego powie? No to odpowiem i olewam, ktoś źle o mnie myśli? Jego problem, nie mój, szkoda życia na przejmowanie się. Nie zależy na byciu lubianą, wręcz nigdy nie byłam popularna, bo wiem, że nie mam lekkiego charakteru i jestem wobec ludzi wymagająca. Nie wyobrażam sobie bym miała się przejmować opinią innych, u mnie mój charakter zdecydowanie ukształtowała Matka, która żyła z jedną myślą w głowie "co ludzie powiedzą/czy wypada". Skutek tego taki, że robię co chcę odkąd pamiętam i nie oglądam się na innych. Dobrze, że idziesz na terapię, choćbyś była absolutnie perfekcyjna nigdy nie będziesz lubiana przez każdego, nie unikniesz krytyki, czy krzywych spojrzeń. Musisz na tyle polubić siebie, poznać własną wartość by być wewnątrzsterowaną, a nie zewnątrzsterowaną - krótko mówiąc, nie możesz własnego poczucia wartości uzależniać od zdania innych i ich reakcji na Ciebie. Ludzie w większości są beznadziejni, dbają tylko o siebie i większość, jak ma okazję, to podłoży Ci świnię, nie pozwól by opinia takich ludzi ograniczała Cię w jakikolwiek sposób czy psuła Ci nastrój.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka