Dodaj do ulubionych

Niewidzialny etat

22.04.23, 12:36
Tu jest kalkulator wartości pracy domowej.Niekoniecznie trzeba się zgadzać z tymi wyliczeniami w sensie wyceny (nie wiem, czy od czasu powstania kalkulatora to było uaktualniane), ale warto się zastanowić, ile godzin i na co się poświęca. Albo jakie są różnice między płciami w wykonywaniu tej pracy. Albo czego konsekwencją jest fakt, że większością przedsiębiorstw kierują mężczyźni i mężczyźni liderują partiom politycznym.

Według ONZ kobiety wykonują co najmniej dwa i pół razu więcej nieodpłatnej pracy domowej i opiekuńczej niż mężczyźni. W efekcie kobiety mają znacznie mniej czasu na angażowanie się w pracę zarobkową lub muszą dłużej pracować, łącząc pracę płatną i nieopłacaną.

Oxfam szacuje, że kobiety podejmują ponad trzy czwarte nieodpłatnej pracy opiekuńczej na świecie i stanowią dwie trzecie płatnej siły roboczej w zakresie pracy opiekuńczej. Codziennie wykonują 12,5 miliarda godzin nieodpłatnej pracy opiekuńczej. Przy wycenie na poziomie płacy minimalnej oznaczałoby to wkład w światową gospodarkę w wysokości co najmniej 10,8 biliona dolarów rocznie, czyli ponad trzy razy więcej niż wartość globalnego przemysłu technologicznego.
Źródło

Tak piszę, jakby ktoś w 2023 roku miał wątpliwości, że praca w domu to praca.
Obserwuj wątek
    • shellyanna Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 12:55
      👍
    • nutella_fan Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:01
      Jak to mówicie, nie ma niewolników, są tylko ochotnicy.
      • ichi51e Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:04
        Praca w domu to nie niewolnictwo tylko praca. Szkoda tylko ze nie do końca doceniona i bardzo uznaniowo opłacana…
        • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:12
          A kto ma opłacać dbanie o własny dom?
          • bywalec_hoteli Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 19:53
            Wlasnie
          • shellyanna Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 11:45
            Ten, kto nie dba, a chce mieć zadbany 💁‍♀️
        • inny.kwiatek Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:16
          A kto miałby Ci płacić za to, że sprzątasz swój dom, gotujesz sobie obiad, prasujesz swoją sukienkę, pielęgnujesz swój ogród? Z jakiego powodu ktoś ma za to płacić?
          • primula.alpicola Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:20
            O to samo chciałam zapytać.
          • zerlinda Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:22
            Dokładnie. Zresztą jedna kobieta peacuje zawodowo i wszystko w domu też musi zrobić. Inna nie pracuje zawodowo a płacze, jak to ciężko pracuje w domu. No mnie nie pracujący i płaczący, że im tak ciężko, zwyczajnie śmieszą.
            • danaide2.0 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:50
              O to, to.
              Ja pracuję nie tylko w domu, jeszcze zawodowo, tamta tylko w domu to jej wygarnę. Co z tego, że jej praca tylko w domu też coś jest warta? Moja ma być warta więcej!
              Kobiety same to sobie robią.
              • vivi86 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:34
                Ale 2 czy 1.5 etatu to więcej niż 1.
                • lidiaxx Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:45
                  vivi86 napisał(a):

                  > Ale 2 czy 1.5 etatu to więcej niż 1.
                  To się zajmij tylko jednym, da się to zrobić, oczywiście jest za to cena, ale po jakimś czasie stwierdzisz było warto a ci co gadają niech spier..ą
                  • vivi86 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:02
                    Dla większości społeczeństwa oznaczało by to rezygnację z rodziny bo zarabiać muszą. Wróć. Jak taki singiel nie odziedziczył lub nie dostał mieszkania to też nie wyżyje pracując tylko na 1 etat.
                • danaide2.0 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:45
                  No i? To jakieś wyścigi? Konkurs?
                  • vivi86 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:00
                    To stwierdzenie faktu.
                    No i niesamowite jak społeczeństwu umyka, że pracujący zawodowo TEŻ wykonują pracę w domu co nic im się w domu nie zrobi samo i dzieci też nie ogarnąć się same gdyż albowiem ponieważ oni pracują zawodowo.
            • black_halo Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 09:18
              zerlinda napisała:

              > Dokładnie. Zresztą jedna kobieta peacuje zawodowo i wszystko w domu też musi zr
              > obić. Inna nie pracuje zawodowo a płacze, jak to ciężko pracuje w domu. No mnie
              > nie pracujący i płaczący, że im tak ciężko, zwyczajnie śmieszą.


              Jesli kobieta przejmuje wszystkie obowiązki domowe oraz całą opiekę nad dziećmi i logistykę to jej mąż ma to zdjęte z głowy. To jest ogromna wygoda mieć kogoś kto zrobi wszystko w domu i jeszcze zapewni dostęp do seksu bez wielkiego wysiłku.

              Panowie jakoś umieją się tak urządzić.
              • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 09:23
                No super, ale niech mąż ją gratyfikuje.
            • shellyanna Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 12:16
              To nie chodzi o to, ze ktoś ma płacić. Chodzi o to, żeby przestać postrzegac niepracujące zawodowo osoby jako bezużyteczne i leniwe.
              • iwoniaw Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 14:11
                shellyanna napisała:

                > To nie chodzi o to, ze ktoś ma płacić. Chodzi o to, żeby przestać postrzegac ni
                > epracujące zawodowo osoby jako bezużyteczne i leniwe.

                Ci, którzy to robią, robią to nie dlatego, że naprawdę uważają, iż to wszystko robi się samo/jest niepotrzebne i gdyby te osoby niepracujące zniknęły, to nikt nie zauważyłby róznicy (żeby tak uważać na serio, trzebaby być mocno niepelnosprawnym umyslowo), tylko dlatego, że jest to jedyny dla nich dostepny sposob dowartościowania się. Toteż nie wierzę w to, że taka kampania może cokolwiek zmienić, co widać nawet w tym wątku, gdzie zamiast globalnego spojrzenia mamy "a JA pracując zawodowo jestem sto razy bardziej zajeta i tak niz matka piątki dzieci z warzywnikiem, kurnikiem i babcią z poczatkami demencji" 🤦‍♀️
          • no_name33 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:34
            inny.kwiatek napisała:

            > A kto miałby Ci płacić za to, że sprzątasz swój dom, gotujesz sobie obiad, pras
            > ujesz swoją sukienkę, pielęgnujesz swój ogród? Z jakiego powodu ktoś ma za to p
            > łacić?

            Ale większość kobiet nie żyje sama. Ogarnięcie wokół siebie to pikuś, w porównaniu z ogarnianiem wszystkiwgo, co generują domownicy.

            Facet po jest tak samo urobiony jak kobieta po pracy? Nie sądzę.
            • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:42
              To niech facet płaci, jak ktoś za niego robi
              • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:43
                gr.ruuu napisała:
                > To niech facet płaci, jak ktoś za niego robi

                Twój nie płaci tongue_out
                • niemcyy Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:45
                  Ale gruu w przeciwienstwie do ciebie nie uwaza, ze naleza jej sie pieniadze za opieke nad wlasnymi dziecmi.
                • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:46
                  Bo ja za niego robię smile
                  • danaide2.0 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:52
                    Jesteś ochotniczką, widać potrzebne ci to do samooceny.
                    • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:54
                      Miała być inna emotka oznaczająca zdumienie sugestią, że robię za niego
                  • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:55
                    Zła emotka... Więc dopiszę wprost "nie robię za niego, więc za co ma płacić"
                    • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:59
                      gr.ruuu napisała:
                      > Zła emotka... Więc dopiszę wprost "nie robię za niego, więc za co ma płacić"

                      Jasne - homeschooling też będzie odwalał konkubent... a nie czekaj... wink
                      • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:02
                        Będziemy to robić wspólnie bo on się specjalizuje w innych dziedzinach niż ja. Wiem, że dla niektórych to szokujące, że facet ma jeszcze jakieś funkcje poza wsadzić i wytrysnąć
              • youngagain Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:15
                Dokładnie. Te koszty powinien ewentualnie ponosić w jakiejkolwiek formie partner, a nie świat zewnętrzny. Bo to na jego korzyść te usługi są świadczone. To że jakaś kobieta sprząta swój dom nie jest potrzebne do życiasmile
                • youngagain Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:16
                  *Nie jest MI potrzebne do zycia
          • ichi51e Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:45
            No to wyobraz sobie ze mieszkasz z teściem, chora teściowa dwójka dzieci i mężem. Trzecie dziecko rychło w drodze bo mąż tez ma potrzeby.
            • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:48
              Zostawiam majdan i odchodzę, wolalabym w takim układzie być sobie daleko i płacić alimenty.
            • turbinkamalinka Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 15:59
              ichi51e napisała:

              > No to wyobraz sobie ze mieszkasz z teściem, chora teściowa dwójka dzieci i męże
              > m. Trzecie dziecko rychło w drodze bo mąż tez ma potrzeby.
              >
              Ale czekaj. teściowa i teść to nie moi rodzice i nie mój obowiązek. Chorą teściową ma się zająć jej mąż i syn, a nie ja. Jeśli kobieta zgadza się za robienie za opiekunkę teściów to jej sprawa. Co do potrzeb męża no cóż. Każdy ma jakieś potrzeby. A sex nie musi się wiązać od razu z macieżyństwem.
            • arthwen Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 17:38
              No to wyobrażam sobie, że mieszkam, i co?
              Przecież to nie moja matka, więc niech się nią zajmie jej mąż i syn (lub inne dzieci, jeśli je ma). Ja mogę ewentualnie w wolnej chwili ciut pomóc - podać jakąś wodę, czy przygotowane jedzenie, zabawić rozmową tongue_out Moimi dziećmi się zajmuję, owszem, na spółkę z mężem, ich ojcem.
            • inny.kwiatek Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 23:35
              A siłą mnie tam umieścili? Dzieci z przydziału dostałam?
              Nie ma opcji żebym mieszkała z teściami i opiekowala się teściową. Nie ma.
              I nie wyobrażam sobie sytuacji, że mam dzieci, bo „mąż ma swoje potrzeby”.
              Sorry, tak chcesz to tak masz, nikt Cię siłą nie trzyma.
              I nie rozumiem dlaczego ja miałabym Ci za to płacić.
          • jednoraz0w0 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:48
            inny.kwiatek napisała:

            > A kto miałby Ci płacić za to, że sprzątasz swój dom, gotujesz sobie obiad, pras
            > ujesz swoją sukienkę, pielęgnujesz swój ogród? Z jakiego powodu ktoś ma za to p
            > łacić?

            Znowu? Praca w domu to w dużym stopniu praca opiekuńcza, wiadomo ze nie chodzi o prace w której ty jesteś i usługodawca i usługobiorcą.
            • inny.kwiatek Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 23:36
              Nie. Praca w domu to dbanie o swoje życie.
              A jak się ustawiłaś w roli służącej męża to niech on Ci za to płaci a nie społeczeństwo.
              Twój wybór.
              • karen_ann Re: Niewidzialny etat 15.05.23, 13:43
                Praca w domu na rzecz dzieci, to praca na rzecz społeczeństwa, nawet jak ty tego tak nie widzisz, bo wychowujemy podatnika żeby pracował wtedy kiedy będziesz na emeryturze. Praca opiekuncza wobec rodziców tez jest odciązeniem społeczeństwa od kosztów opieki w domach opieki.
                • ritual2019 Re: Niewidzialny etat 16.05.23, 18:55
                  karen_ann napisała:

                  > Praca w domu na rzecz dzieci, to praca na rzecz społeczeństwa, nawet jak ty teg
                  > o tak nie widzisz, bo wychowujemy podatnika żeby pracował wtedy kiedy będziesz
                  > na emeryturze.

                  Albo nie nie bedzie pracowal, bo zdecyduje sie zostac w domu i wychowywac dzieci.


                  Praca opiekuncza wobec rodziców tez jest odciązeniem społeczeńst
                  > wa od kosztów opieki w domach opieki.

                  Nie jest bo powoduje ze ktos nie pracuje bo dotyczy to osob ktore jeszcze nie sa na emeryturze. I znowu kiedy sa w wieku emerytalnym to zazwyczaj nie sa juz w odpowiedniej kondycji aby sprawowac opieke nad starymi i chorymi czlonkami rodziny. Dodajmy do tego ze zazwyczaj to dotyczy kobiet ktore i tak sa w gorszej pozycji zawodowej od mezczyzn
          • katie3001 Re: Niewidzialny etat 25.04.23, 16:06
            A to jest tylko Twoj dom i ogród? Czy jest jakiś drugi wspólwłaściciel?
        • memphis90 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:22
          No tak, ale zakładając czysto hipotetycznie, ze jestem (wspomnianą w poprzednim wątku) singielką- programistką-instruktorką fitness pracującą max 6h dziennie, to kto miałby mi wyceniać i płacić za wypranie moich własnych majtek, umycie mojego własnego prysznica i usmażeniu dla siebie samej jajecznicy na kolację? To są rzeczy, które trzeba wokół siebie i dla samego siebie zrobić, by egzystować. Pracą w moim odczuciu są w aspekcie fizycznym, czyli zamianą jednej energii w drugą, co wyraża sie w dżulach (bodajże), ale ugotowanie sobie samej zupy to żaden „drugi etat”, porównywalny z pracą zawodowej kucharki.

          Co innego, jeśli jestem cis-het-tradycjonalistycznym-mężczyzną i wydaje mi się, ze to pranie- sprzątanie- gotowanie dla mnie zrobi ktoś inny i to w dodatku bezpłatnie i tylko z tego powodu, ze nie ma penisa… Wtedy to zdecydowanie czyjaś praca i powinna być wyceniana i monetyzowana.
          • zerlinda Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:23
            Zwykle jest wyceniana.
          • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:26
            Tak, wyceniana i monetyzowana w ramach pary czy rodziny.
          • hanusinamama Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:10
            Ale też nie ma obowiązku wiązać się z takim facetem. Mozna poszukac takiego który bedzie dom traktował jak dom a nie hotel, a żonę/partnerkę jak partnerkę a nie służącą czy mamusię.
            Jak się obowiązkami domowo-dzieciowymi podzielisz, to wychodzi ze ty powinnaś zapłącić facetowi 2500, on tobie 2500 i jest luz
            • memphis90 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:14
              Dlatego hipotetyzuję, nawiazując do wątku poprzedniego, w którym kotejce zastanawiającej się ile zaoszczędziła na zrobieniu tortu doradzono zamiast tego pójście w nadgodziny jak singielka- programistka i łupanie grubych tysięcy jako piosenkarka na koncercie albo światowej sławy lekarz na konferencji, albowiem zrobienie czegoś samemu w domu to ciężka praca na drugi etat i lepiej już zagrać koncert.
          • inny.kwiatek Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 23:37
            To monetyzuj. I niech Ci płaci ten, na rzecz którego pracujesz. Nie inni.
          • shellyanna Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 12:30
            Teoretyzujesz. A w praktyce wyglada to tak, ze opłacaliśmy panią, która sprzątała, opłacaliśmy druga panią, która odbierała dzieci ze szkoły i przedszkola, przygotowywała im obiad, woziła na zajęcia dodatkowe. Teraz ja sprzątam, odbieram dziecko i wożę dzieci na zajęcia. Wiec mam świadomość i mój partner ma, ze gdybym tego nie robiła, musielibyśmy za to płacić.
          • karen_ann Re: Niewidzialny etat 15.05.23, 13:47
            zgadzam si e praca na rzecz faceta powinna być wyceniana, bo wtedy facet ma więcej czasu na pracę, politykę i może ten czas poświęcić na tzw karierę, a my nie robiąc tego tez bysmy miały tego czasu więcej.
            To samo dotyczy pracy na rzecz dzieci czy rodziców. Ten kto to robi ma automatycznie mniej czasu na karierę i rozwój.
        • hanusinamama Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:08
          Jak się urządziłaś tak masz. Ktoś ci każe robić wszystko w domu?
        • turbinkamalinka Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 18:57
          ichi51e napisała:

          > Praca w domu to nie niewolnictwo tylko praca. Szkoda tylko ze nie do końca doce
          > niona i bardzo uznaniowo opłacana…
          >
          Powiedzmy twój mąż wraca z pracy a ty mu wystawiasz rachunek? Umycie podłogi 20 zł, odkurzenie 30, uprasowanie swojej sukienki 10, ugotowanie obiadu 60. Tak u ciebie to wygląda? Albo ty wracasz z pracy, twój partner jest w domu od dwóch godzin i nic nie ruszył? Tylko rzuca 100 zł i wydaje ci polecenie służbowe umyj kibel, umyj podłogę, zrób kolację?
          Zajmowanie się domem i opieka nad własnym potomstwem to nie jest praca zarobkowa i nie powinna być.
          • wapaha Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 19:19
            no i co z sexem suspicious ?
            • turbinkamalinka Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 00:04
              wapaha napisała:

              > no i co z sexem suspicious ?

              No i czy jak żona odmawia, to mąż może pójść do innego usługodawcy? Bo jak nie posprząta można zatrudnić sprzątaczkę, jak nie gotuje to kucharkę, a jak ma gorszy czas i nie chce się kochać?...
          • memphis90 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:21
            No ale chodzi o to, ze akcja powstała dla przemocowcow ekonomicznych z gatunku „ja zarabiam i kasa jest moja, z łachy daje stówę i kup za to jedzenie na tydzień i buty dla czwórki dzieci”.

            Ja tez mam takiego znajomego, może nie przemocowca, ale z przekonaniem, ze on to sprzątać nie musi, bo baba ma inne standardy niż on, jak dla niego to wcale nie trzeba tak często. Został singlem z odzysku i szybko się okazało, ze dom nijak sam sprzątać się nie chce, nowe dziewoje trochę głupio w syf zapraszać, wiec ostatecznie swoje lenistwo zmonetyzowac na rzecz pani Krysi, ażeby mu gniazdeczko wyszykowala… Nie mówię bynajmniej, ze miał płacić partnerce, ale mógł te panią Krysię zatrudnić wcześniej, zeby odrabiała jego cześć domowej „panszczyzny”…
            • hanusinamama Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 10:34
              Ale serio sądzisz, ze do przemocowca dotrze?
              Chyba lepiej edukować dziewczxynki w szkołach ze ani ojcu ani męzowi usługiwac nie trzeba, a nawet nie wolno.
          • karen_ann Re: Niewidzialny etat 15.05.23, 13:50
            No może byc zarobkowa bo mozna zlecic sprzątanie na zewnątrz, jeśli pan nie chce współuczestniczyć w obowiązkach domowych albo wymagac darmowej obsługi
    • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:04
      Najlepiej się na tym etacie nie zatrudniać smile
    • krwawy.lolo Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:10
      Mojej wychodzi 2560. Tanio. smile
      • bene_gesserit Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 17:26
        krwawy.lolo napisał:

        > Mojej wychodzi 2560. Tanio. smile

        A tobie ile wyszło? 2,50?
        • krwawy.lolo Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 19:45
          Nie liczyłem. Ale podałem żonie linkę, to sama sobie wykalkulowała 4.000.
          Poza tym, ja też trochę sprzątam, trochę gotuję i w ogóle jestem na zawołanie. smile
          • wapaha Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:12
            krwawy.lolo napisał:

            > Nie liczyłem. Ale podałem żonie linkę, to sama sobie wykalkulowała 4.000.
            > Poza tym, ja też trochę sprzątam, trochę gotuję i w ogóle jestem na zawołanie.
            > smile
            to albo ciągle sprząta albo macie 5 dzieci suspicious
            • krwawy.lolo Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:40
              Dlaczego tak myślisz? Fakt, sprząta często i dokładnie, tudzież gotuje codziennie, niechby odmrażając poprzednio przyrządzone specjały.
              Ty nie sprzątasz? To Twoja sprawa. Może stać Cię na zlecenie sprzątania komuś innemu, może nie chce Ci się. Mnie to rypka. smile
              • wapaha Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:47
                porównuję do kwoty która wyszła u mnie wink
                sprzątam-ok 3 godzin tygodniowo - dużo ?mało ? dla mnie wystarczająco- do podłogi nikt się nie klei, inni też mają swój wkład i swoje kawałki podłogi do obrobienia- ale fanką sterylności nie jestem i...szkoda mi czasu po prostu
                • krwawy.lolo Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 21:00
                  Ja też tak myślałem, że 3 godziny. Dlatego m.in. wyszło mi skalkulowane 2,5 tysia. Skorygowała do góry na 6. Poza tym dodała po godzinie do innych pozycji. I wyszły 4 tysiące.
                  • wapaha Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 21:03
                    no to -jak na moje standardy -sporo sprzątania. codziennie 45min - matko przenajświętsza ! wink 2 godz na pranie/prasowanie tygodniowo ?- przy tabunie dzieciaków które mocno się brudzą ; 2 godz na zmywanie naczyn ??- yyy-tu już mocno się dziwię, no chyba że nie macie zmywarki ?


                    • krwawy.lolo Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 21:31
                      Mamy zmywarkę. Pralka leci prawie co drugi dzień. Co pralka, to kilka pozycji do prasowania. Ja się nie czepiam. Jak żona siedzi w Polsce a ja sam sobie okrętem, nie prasuję niczego. Włażę w to i po godzinie samo się wyprasuje. smile
                      • wapaha Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 21:36
                        czyli żona sama w domu i napierdziela tyle prań, prasowania, sprzątania ?

                        brrrrr

                        < czyni znak krzyża a kysz diable>
                    • berdebul Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 00:19
                      Zmywarkę trzeba rozpakować i zapakować. Część rzeczy spłukać przed włożeniem do zmywarki. Plus dosypywanie soli, czyszczenie filtrów.
                      • wapaha Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 08:10
                        i noł
                        i nie trwa to przecież bóg wie ile..
                        • berdebul Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 17:13
                          Zmywarka chodzi co drugi dzień, lub codziennie = 15 minut +/- na zapakowanie, tyle samo rozpakowanie, tygodniowo to więcej niż 2h, a jeszcze mycie filtrów, uzupełnianie zasobnika soli itd.
                    • shellyanna Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 12:36
                      To jest tygodniowo. Rozładowanie zmywarki i jej załadowanie to lekko licząc 10 minut. U mnie zmywarka chodzi 2 razy dziennie. Z praniem jeszcze gorzej. Bo przy 5 osobach to jest codziennie. I trzeba to pranie potem po szafach pochować. I to się tak wydaje, ze to chwila moment, a się nazbiera tego czasu sporo.
                      • wapaha Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 13:57
                        Porównujesz prace przy rodzinie 5 os do godpodarstwa jednoosobowego -wiesz o tym ? 😉
          • hanusinamama Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 10:37
            Troche i na zawołanie? Sam nie wiesz ze podłoge trzeba odkurzyć a dzieciom dać kolacje?
    • starczy_tego Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:10
      Ale to już było, plus gownoburza w temacie
    • sueellen Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:11
      Mamy panią Kowalska i panią Iksinska.
      Kowalska lubi mieć wypicowany dom, tak by można było wylizywać podłogi i lata ze szmata od świtu do nocy, a Iksinska ogarnie z wierzchu raz na kilka dni i idzie piłować paznokcie. Kowalska szoruje fugi szczoteczka do zębów soda i poprawia octem, Iksinska popsika domestosem raz na miesiąc. Kowalska gotuje wszystko od podstaw, robi własne przeciery z pomidorów które hoduje we własnej przydomowej szklarni, na oknie rośnie jej bazylia i oregano, robi własny zakwas na żurek i jedzie na drugi koniec miasta po najlepsze mieso do najlepszego rzeźnika, a iksinska kupuje gotowy sos do spaghetti i mrożone pulpety i zupę z torebki.

      Mężowie obu pań przychodzą z pracy i mają podany obiadek pod nosek. Czy paniom należy się takie samo wynagrodzenie?
      • shellyanna Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:14
        Ale na bank ta mniej robota jest bardziej zadbana i mniej zmęczona… wiec to już by trzeba spytać mężów.. 😁
      • niemcyy Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:16
        Kpisz?
        Paniom nalezy sie takie wynagrodzenie, jakie maja w umowach o prace. Tak jak ich mezowie przychodzacy na obiadek dostaja wynagrodzenie w kwocie wg umow, ktore podpisali.
        • inny.kwiatek Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:18
          Prawda? Niesamowite, że ludzie uważają, że ktoś ma im płacić za to, że żyją. I że szorują na kolanach fugi we własnej łazience.
      • inny.kwiatek Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:17
        Tak, dokładnie tak samo nie należy im się żadne wynagrodzenie. Bowiem nie zatrudniły się nigdzie i nie wykonują pracy zarobkowej.
      • memphis90 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:23
        >Czy paniom należy się takie samo >wynagrodzenie?
        Tak, albowiem nerwice natręctw się leczy, a nie nagradza finansowo…
      • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:25
        Żadnej z pań nie należy się wynagrodzenie
        • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:27
          gr.ruuu napisała:
          > Żadnej z pań nie należy się wynagrodzenie

          Dlaczego nie?
          • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:29
            Dlatego że nie wykonują pracy zarobkowej
            • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:30
              gr.ruuu napisała:
              > Dlatego że nie wykonują pracy zarobkowej

              Praca bez banknotów nie ma wartości?
              • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:33
                A jak definiujesz pracę? Jeździłam dzisiaj na rowerze - powinnam dostać wynagrodzenie?
                • danaide2.0 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:55
                  Jeśli po drodze kupiłaś pora i dwie cebule to możesz sobie doliczyć tę jazdę do godzin przeznaczonych na zakupy i cyk, 4 dyszki minus podatek do kieszeni.
                  • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:02
                    A rower sobie wrzucę w koszty, a co!
          • inny.kwiatek Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 23:40
            No nikt ich nie zagrudnił.
      • danaide2.0 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:36
        Przecież w tej ankiecie przyjęto stawkę godzinową - 40 zł/h brutto. Kowalska lata od świtu do nocy i nie trzeba ankiety, żeby wiedzieć, że jej praca jest więcej warta i wg tych wyliczeń dostałaby więcej.
        Na szczęście nie będzie niesnasek, bo obie panie dostaną równe zero i jeszcze zostaną okrzyknięte drobiem domowym w promocji 0+1.
      • hanusinamama Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:11
        No tu chyba zalezy ile Pan Mąz wyceni? Skoro zgodziły się na 'etat domowy" trzeba ustalić warunki.
        • memphis90 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:24
          Mąż nic nie musi wyceniać, pani i tak ma 50% z pensji pana… 😜
          • hanusinamama Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 12:01
            Ma albo i nie ma. Znam taką która nie ma swojego konta, a kase ma wydzielaną
      • anorektycznazdzira Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 21:17
        Wynagrodzenie to nie wiem, ale Kowalskiej należy się psychiatra.
    • inny.kwiatek Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:15
      I co? Chyba nikt nie kwestionuje, że to jest praca.
      Natomiast nie jest to praca zarobkowa, bo jest to działanie dla siebie, kto miałby za nią płacić?
      Wszelkie próby płacenia z budżetu uważam za chore.
      To jest zwyczajne dbanie o siebie, swój dom, ciało, żołądek, zdrowie itd.
      I o dzieci. Ale dzieci nie są obowiązkowe.
      • chococaffe Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:20
        Nie chodzi o to, że ktoś ma za to zapłacić (jeżeli nie chce), ale w rachunku ekonomicznym powinna być uwzgledniana.
        • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:26
          Rachunki czego dokładnie? Budżetu domowego?
          • chococaffe Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:30
            Takiego, w którym się porównuje koszty różnych produków/usług/sytuacji
          • danaide2.0 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:46
            Teoretycznie jest - wkład osobisty w wychowywanie dzieci jest brany pod uwagę przy wyliczaniu alimentów, wartość pracy domowej kobiet uwzględniana jest w konstrukcji np. wspólnego majątku małżeńskiego czy dziedziczenia ustawowego.
            Stawki (wkład osobisty samotnych matek) czy praktyka (ile ta żona dostanie po rozwodzie, jeśli mąż ukrywał dochody) to odrębny temat.
        • hanusinamama Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:13
          No to się trzeba dodgać. Zostaje w domu, piore, gotuję, sprztam dzieci oprządzam ale płacisz mi tyle i tyle i jeszcze na emeryture tyle.
          Jak ktoś jest ochotniczką i robi za free to nie moj problem
        • inny.kwiatek Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 23:41
          W jakim konkretnie rachunku ekonomicznym?
          Wszystkie pieniądze zarabiane w naszym małżeństwie są wspólne, wszystkie inne dochody też, domem zajmujemy się oboje.
          Nie rozliczamy się wzajemnie.
          • chococaffe Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 23:50
            nie zrozumiałaś
            • hanusinamama Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 10:40
              I serio sadzisz ze taki kalkulator wyjansi coś panu, który uwaza, ze ma przyjsc z pracy na gotowe?
              Moj wie ile to wymaga czasu i wysiłku bo sam na mopie lata, okna myje, dziecmi się zajmuje.
      • wkswks Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 23:55
        wg mnie: wypłata z budżetu się nie należy, jeżeli mówimy o zwykłej rodzinie;
        - wypłata z budżetu się należy, jeśli w domu są niepełnosprawne dzieci lub rodzice.
        Pomoc państwa w takich przypadkach jest znikoma.
    • szorstkawelna Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:20
      Praca w domu to praca, ale tak naprawdę to niby kto mialby za nią placic? W koncu sprzątając ogarniam swoj wlasny syf, gotuję dla siebie, psa sama kupilam, dzieci nikt mi nie podrzucił.
      Można miec jedynie pretensje do drugiej połówki że miga się od swoich obowiązków.
      • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:26
        szorstkawelna napisała:
        > Można miec jedynie pretensje do drugiej połówki że miga się od swoich obowiązków.

        Ale co mają pretensje do wartości usługi?
        • szorstkawelna Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:29
          Pretensje nic.
          A jakie znaczenie ma wartość usługi, ktora wykonuje dla siebie i w swoim interesie?
          • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:31
            szorstkawelna napisała:
            > A jakie znaczenie ma wartość usługi, ktora wykonuje dla siebie i w swoim interesie?

            Wartość choćby porównawczą.
            • niemcyy Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:35
              Wartosc porownawcza ma. Jak stwierdzasz, ze udzielajac korepetycji albo programujac przez pol dnia zarobisz wiecej niz zaplacisz sprzataczce to nie jezdzisz sama na szmacie tylko wynajmujesz kogos do umycia okien we wlasnym domu.
            • szorstkawelna Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:35
              Przecież stawki za sprzatanie/pilnowanie dzieci/wyprowadzanie psa sa ogólnodostępne.
              Mam sobie policzyc ile bym zarobila sprzątając zarobkowo?
              Sprzatam dla siebie i w swoim interesie.
              • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:38
                szorstkawelna napisała:
                > Sprzatam dla siebie i w swoim interesie.

                Po co wykonujesz BEZWARTOŚCIOWE czynności?
                • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:45
                  Pewnie dlatego, że są JEJ subiektywnie potrzebne do życia w elementarnym komforcie.
                • szorstkawelna Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 18:37
                  Kto mówi, że to bezwartościowe?
                  Wszystko ma jakąś wartość, natomiast nie bardzo rozumiem kto mialby mi płacić za to, że wyprowadzam swojego wlasnego psa.
                  • pade Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:22
                    szorstkawelna napisała:

                    > Kto mówi, że to bezwartościowe?
                    > Wszystko ma jakąś wartość, natomiast nie bardzo rozumiem kto mialby mi płacić z
                    > a to, że wyprowadzam swojego wlasnego psa.

                    A gdzie jest mowa o płaceniu?
                    Czy którakolwiek z oburzonych przeczytała dokładnie ten tekst?
                    Przecież tu chodzi o zauważenie pracy nieodpłatnej (niezarobkowej, jak kto woli) i docenienie jej, a nie o jakieś pensje.
                    Aż dziw bierze, że kobiety wypisują takie rzeczy.
                    • inny.kwiatek Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 23:44
                      To może zdefiniuj pracę.
                      Bo w rozumieniu fizyki to chodzenie wkoło stołu też jest pracą.
                      A w rozumieniu ekonomii praca występuje jako coś co robię dla pieniędzy.
                      To, co robię w domu, robię dla siebie. A jeśli dla innych to z własnej woli.
                      To nie ma żadnej wartości ekonomicznej, bo ta istnieje wyłącznie wtedy, gdy ktoś chce za to płacić.
                      W ten sposób to i seks można wycenić, pytanie tylko kto komu miałby zapłacić.
                      A ciąża? Wszak surogatkom się płaci.
                      Idziecie w absurd.
                      • jednoraz0w0 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 01:19
                        inny.kwiatek napisała:

                        > To może zdefiniuj pracę.
                        > Bo w rozumieniu fizyki to chodzenie wkoło stołu też jest pracą.
                        > A w rozumieniu ekonomii praca występuje jako coś co robię dla pieniędzy.
                        > To, co robię w domu, robię dla siebie.

                        Jeśli prasujesz mężowi koszulę, żeby ładnie się prezentował na spotkaniu z klientem jego pracodawcy, to robisz to dla siebie czy w interesie pracodawcy męża?


                        >A jeśli dla innych to z własnej woli.
                        > To nie ma żadnej wartości ekonomicznej, bo ta istnieje wyłącznie wtedy, gdy kto
                        > ś chce za to płacić.

                        Jeśli zajmujesz się własnym dzieckiem a twoja sąsiadka swoim własnym, to według twojej teorii nie ma to żadnej wartości ekonomicznej. Ale jeśli ty zajmiesz się dzieckiem tej sąsiadki i ona ci za to zapłaci stówę, a jednocześnie ona zajmie się twoim dzieckiem i ty jej za to zapłacisz stówę, to według twojej teorii nagle ta praca nabiera ekonomicznej mocy, choć rezultat jest dokładnie taki sam.

                        • starczy_tego Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 03:06
                          Mąż powinien sam sobie te koszule wyprasowaćz, wszak to interes pracodawcy i mąż dostaje kasę, czyż nie?
                          • jednoraz0w0 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 03:22
                            Ale mowa nie jest o tym co mąż powinien, tylko o tym, czy jeśli robi to żona to robi to dla siebie czy pracodawcy męża.
                            • starczy_tego Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 13:04
                              Robi to dla męża, bo ktoś musi mieć jednak widzialny etat i widzialne pieniążki
                            • iwoniaw Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 14:02
                              jednoraz0w0 napisał(a):

                              > Ale mowa nie jest o tym co mąż powinien, tylko o tym, czy jeśli robi to żona to
                              > robi to dla siebie czy pracodawcy męża.


                              No raczej dla każdego przytomnego czlowieka jest jasne, że jesli mąż moze swiadczyć swą odpłatną pracę w takim a nie innym standardzie (wygląd odpowiednio wyprasowany, brak zwolnień na dzieci czy co tam jeszcze) dzięki pracy żony, to uczciwym jest, by jej coś ze swego zarobku odpalał (czy to w postaci utrzymania jej częściowo lub w calości czy wspierajac jej mozliwości zarobkowania w inny sposob), inaczej to przemoc i niewolnictwo. I wiekszość ludzi się, uważam, jednak w tej kwestii dogaduje, a osobniki (płci dowolnej) uważajace, że druga strona ma zrobić 100% wszystkiego w domu i zagrodzie i nie wołać ani grosza na nic ani dla siebie są oceniane jednoznacznie i normalne to nie jest.
                              Ta dyskusja chyba powinna miec jakieś pytanie na poczatku, bo mam wrażenie, że każdy mówi o czymś innym i jest przekonany, że pozostali maja poglady przeciwne, a to chyba nie tak.
                              • jednoraz0w0 Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 01:48
                                iwoniaw napisała:

                                > No raczej dla każdego przytomnego czlowieka jest jasne, że jesli mąż moze swiad
                                > czyć swą odpłatną pracę w takim a nie innym standardzie (wygląd odpowiednio wyp
                                > rasowany, brak zwolnień na dzieci czy co tam jeszcze) dzięki pracy żony, to ucz
                                > ciwym jest, by jej coś ze swego zarobku odpalał (czy to w postaci utrzymania je
                                > j częściowo lub w calości czy wspierajac jej mozliwości zarobkowania w inny spo
                                > sob), inaczej to przemoc i niewolnictwo. I wiekszość ludzi się, uważam, jednak
                                > w tej kwestii dogaduje

                                A, wiesz. Dogada się pod warunkiem, ze pracodawca rozumie koszt ogarnięcia życia tak żeby facet był wydajny w pracy i jeśli wymaga ubrania tip top i pracy w późnych godzinach to ma zapłacić tyle, żeby pana było stać albo na pralnie albo na utrzymanie ogarniającej żony. O kasie na żłobek lub przedszkole nie wspomnę, na razie zdaje się wciąż jestvtak, ze babcie swoją nieodpłatna praca wspomagają biznesy szefów swoich dzieci, zięciów i synowych, stąd ten pomysł z babciowym (czyli przerzucenie kosztów Janusza biznesu na podatników).

                                > Ta dyskusja chyba powinna miec jakieś pytanie na poczatku, bo mam wrażenie, że
                                > każdy mówi o czymś innym i jest przekonany, że pozostali maja poglady przeciwne
                                > , a to chyba nie tak.
                                >
                                Możliwe ze masz rację.
                                >
                        • balbina1710 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 14:02
                          jednoraz0w0 napisał(a):


                          > Jeśli prasujesz mężowi koszulę, żeby ładnie się prezentował na spotkaniu z klie
                          > ntem jego pracodawcy, to robisz to dla siebie czy w interesie pracodawcy męża?
                          >
                          >

                          A Ty prasujesz koszule dla pracodawcy meza????
                          A jesli maz wybiera sie do tesciowej, to te koszule dla tesciowej prasujesz?

                          Chyba wole w takim razie nie wiedziec, co wszyscy dla mnie robia, o co ich ani nie prosilam, ani nie chce...
                      • danaide2.0 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 09:54
                        Wpiszę się tylko raz w tej gałązce, żeby nie zapętlić się jeszcze bardziej:

                        - gdyby twoja praca "w domu" nie miała żadnej wartości ekonomicznej w ogóle nie powstałaby ta ankieta i ten przelicznik.
                        - tak, chodzenie wokół stołu jest pracą. Jeśli znajdziesz chętnych do płacenia innym za chodzenie wokół stołu można będzie uznać, że ma ona wartość ekonomiczną.
                        - nie ma żadnych wątpliwości, że współcześnie, w niektórych rodzajach społeczeństwa i w niektórych modelach gospodarki znaleźli się już chętni do płacenia innym za opiekę nad dziećmi, korepetycje czy najróżniejsze czynności związane z prowadzeniem domu.
                        - jest też coraz więcej społeczeństw, w których wolno ci zapłacić innej kobiecie za urodzenie dziecka, seks czy zwykłe przytulenie. Dokładnie tak, jak piszesz. Najczęściej jest to związane z wysokim poziomem cywilizacyjnym - im wyższy, tym więcej usług tego typu istnieje na rynku, ale też uwarunkowane kulturowo - poszukaj sobie za co płacą klienci np. w Japonii.
                        - a contrario, jest nadal jest bardzo dużo społeczeństw, w których kultura, religia, rozwój cywilizacyjny działają kompletnie na niekorzyść kobiety - a i tam praca kobiety ma wartość ekonomiczną, co więcej, zdaje się, że i sama kobieta jest przedmiotem transakcji (różnie traktowana sprawa posagu) zatem ma wartość ekonomiczną.
                        - (my mieścimy się pośrodku?)
                        - to, że nikt nam za pewne rzeczy nie płaci (choć poczytaj sobie np. o zwrocie kosztów związanych z porodem i ciążą od ojca dziecka pozamałżeńskiego) nie znaczy, że nie mają one wartości ekonomicznej. Przeciwnie, jeśli za pewne rzeczy płaci się na rynku zyskujemy świadomość, że nasza praca jak najbardziej taką wartość ma. Wiadomo, że są takie czynności, które możemy kompletnie pominąć (dzieci nie są obowiązkowe, ale czasami już są i tyle, bierzemy to na klatę) albo zmniejszyć ich częstotliwość (rzadziej sprzątać, rzadziej ścinać włosy). Co z resztą czynności - potencjalnych lub realnych wydatków?
                        - Co z tym możemy zrobić z tą wiedzą lub zrobimy to inna sprawa. Kiedy zostałam sama z dzieckiem jednym z pierwszych kosztów, przed którym stanęłam to opieka nad dzieckiem. Za każdą godzinę wolności płaciłam innym 15 zł. Sama wówczas nic nie zarabiałam, ale już zyskałam świadomość, że moje przebywanie z dzieckiem 24hx15zł warte jest minimum 360 zł/dobę. Minimum, bo przecież opiekunka do dziecka nie musi mu w tej cenie gotować od podstaw ani nawet (jak się okazało) sprzątać po zabawie. Byłam wtedy na urlopie wychowawczym, a moja ówczesna pensja starczała mi na 10 dni opieki nad dzieckiem albo, gdybym jednak wróciła z wychowawczego do pracy, po odjęciu kosztów 8 godzin opieki dziennie w 20 dni roboczych zostałby mi jakiś tysiak, który z grubsza pokryłby koszty zamieszkania. Brałabym z oszczędności tak czy siak, a do tego, będąc matką po raz pierwszy (i ostatni), nie wiedziałabym nawet jak to tak naprawdę jest tą matką być. Ale nie o tym.
                        - I tu, przykre pytanie na koniec. Co, gdy nasza praca w domu ma większą wartość ekonomiczną, choćby czysto teoretyczną niż nasza praca poza domem, jak najbardziej realnie nam wypłacana? Tak, wiem, praca poza domem przynosi niewątpliwe dodatkowe korzyści materialne (zbieramy na emeryturę) i pozamaterialne (vide triss et consortes i ich elukubracje). Tak, wiem, zacisnąć zęby i przed kilka lat dokładać do interesu, żeby w ogóle potem pracę poza domem mieć. (Nie, to znów nie jest wątek o kupowaniu mieszkań i spłacaniu kredytów, a jeśli tak, to w ogóle możemy się rozejść, jutro do roboty, bo kredyt się nie spłaci, a ankieta jest na poprawę humoru lub nie, zależnie od osoby.)
                        • jednoraz0w0 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 13:26
                          danaide2.0 napisała:

                          > - jest też coraz więcej społeczeństw, w których wolno ci zapłacić innej kobieci
                          > e za urodzenie dziecka, seks czy zwykłe przytulenie. Dokładnie tak, jak piszesz

                          Needless to say, prawo w cywilizowanych krajach na ogół pilnuje, żeby te co rodzą dzieci nie dostały za dużo kasy, pozwala za to na altruistyczną surogację. Natomiast powstała tez taka usługa jak „mąż na godziny” czyli taki co naprawi spłuczkę, wkręci hak, wymieni akumulator - i to jest liczone duuuuzo drożej od pracy typu sprzątaczka czy niania, poniżej przykładowy cennik:
                          • balbina1710 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 13:43
                            jednoraz0w0 napisał(a):

                            . N
                            > atomiast powstała tez taka usługa jak „mąż na godziny” czyli taki co naprawi sp
                            > łuczkę, wkręci hak, wymieni akumulator - i to jest liczone duuuuzo drożej od pr
                            > acy typu sprzątaczka czy niania, poniżej przykładowy cennik:

                            No to ja mam rozwiazanie: Niech sprzataczka rzuci sprzatanie a zacznie naprawiac spluczki, wkrecac haki, wymieniac akumulatory.
                            • jednoraz0w0 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 13:51
                              balbina1710 napisała:


                              > No to ja mam rozwiazanie: Niech sprzataczka rzuci sprzatanie a zacznie naprawia
                              > c spluczki, wkrecac haki, wymieniac akumulatory.

                              Ale to nie jest żadne rozwiązanie, jeśli nadal pozostaje tak, ze prace zazwyczaj wykonywane przez kobiety są dużo gorzej opłacane od tych zazwyczaj wykonywanych przez mężczyzn.
                              • po_godzinach_11 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 13:58
                                jednoraz0w0 napisał(a):


                                >
                                > Ale to nie jest żadne rozwiązanie, jeśli nadal pozostaje tak, ze prace zazwycza
                                > j wykonywane przez kobiety są dużo gorzej opłacane od tych zazwyczaj wykonywany
                                > ch przez mężczyzn.

                                To może niech kobiety zaczną wykonywać pracę zazwyczaj wykonywaną przez mężczyzn. Nic nie stoi na przeszkodzie.
                              • niemcyy Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 14:00
                                jednoraz0w0 napisał(a):

                                > balbina1710 napisała:
                                > > No to ja mam rozwiazanie: Niech sprzataczka rzuci sprzatanie a zacznie na
                                > prawia
                                > > c spluczki, wkrecac haki, wymieniac akumulatory.
                                >
                                > Ale to nie jest żadne rozwiązanie, jeśli nadal pozostaje tak, ze prace zazwycza
                                > j wykonywane przez kobiety są dużo gorzej opłacane od tych zazwyczaj wykonywany
                                > ch przez mężczyzn.

                                Ale zauwazylas, ze kobieta informatyk zarabia wiecej niz pan bibliotekarz albo sprzatacz?
                                • jednoraz0w0 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 14:14
                                  niemcyy napisał(a):


                                  > Ale zauwazylas, ze kobieta informatyk zarabia wiecej niz pan bibliotekarz albo
                                  > sprzatacz?

                                  Ale jeśli więcej kobiet pojawia się w danym zawodzie to pensje spadają i vice versa. 70-80 lat temu to kobiety były programistkami i te prace, chujowo wówczas opłacaną, nazywano „pink ghetto”.
                                  A jak do branży weszli panowie i zaczęły się inne stawki to zapanowały tez powiedzonka „kobieta-informatyk jest jak świnka morska, ani świnka, ani morska”. Które to powiedzonka służyły temu, żeby kobiety za wysoko w branży nie podskakiwały.
                                  • niemcyy Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 14:27
                                    jednoraz0w0 napisał(a):

                                    > niemcyy napisał(a):
                                    > > Ale zauwazylas, ze kobieta informatyk zarabia wiecej niz pan bibliotekarz
                                    > albo
                                    > > sprzatacz?
                                    >
                                    > Ale jeśli więcej kobiet pojawia się w danym zawodzie to pensje spadają i vice v
                                    > ersa. 70-80 lat temu to kobiety były programistkami i te prace, chujowo wówczas
                                    > opłacaną, nazywano „pink ghetto”.
                                    > A jak do branży weszli panowie i zaczęły się inne stawki to zapanowały tez powi
                                    > edzonka „kobieta-informatyk jest jak świnka morska, ani świnka, ani morska”. Kt
                                    > óre to powiedzonka służyły temu, żeby kobiety za wysoko w branży nie podskakiwa
                                    > ły.

                                    Aaaaa, skoro pensje wtedy spadaja i 80 lat temu cos tam to niech kobiety wcale sie nie biora za lepiej platne prace, a najlepiej zajmuja sie tylko domem i psiocza na patriarchat.
                                    • jednoraz0w0 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 14:30
                                      Nie zrozumiałaś, trudno.
                    • turbinkamalinka Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 00:43
                      pade napisała:

                      > szorstkawelna napisała:
                      >
                      > > Kto mówi, że to bezwartościowe?
                      > > Wszystko ma jakąś wartość, natomiast nie bardzo rozumiem kto mialby mi pł
                      > acić z
                      > > a to, że wyprowadzam swojego wlasnego psa.
                      >
                      > A gdzie jest mowa o płaceniu?
                      > Czy którakolwiek z oburzonych przeczytała dokładnie ten tekst?
                      > Przecież tu chodzi o zauważenie pracy nieodpłatnej (niezarobkowej, jak kto woli
                      > ) i docenienie jej, a nie o jakieś pensje.
                      > Aż dziw bierze, że kobiety wypisują takie rzeczy.
                      >

                      Ależ ja zauważam kiedy mój chłop umył kibel i nawet doceniam. Ale w nosie mam czy ty umyłaś swój. Podziwiam wolontariuszy pracujących w hospicjum (to jest dla mnie praca nieodpłatna), ale nie panią która myje swoje podłogi. To nie społeczeństwo jest od docenienia trudu włożonego w prowadzenie domu czy opiekę nad dzieckiem. Od tego są współmieszkańcy. Od podziału obowiązków, od ich wykonywania. Ja mogę mieć szczery podziw dla opiekunów osób niepełnosprawnych, ale nie dla zdrowych dorosłych osób sprzatających swoją chałupę.
                    • vivi86 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 13:05
                      Aj kanu jeszcze zauważyli tę wiekszosc co to wykonuje pracę nieodpłatną PLUS odpłatną....
        • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:30
          Wartość usługi jest taka jak ktoś jest gotów zapłacićsmile
          • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:32
            gr.ruuu napisała:
            > Wartość usługi jest taka jak ktoś jest gotów zapłacićsmile

            Czyli twoja opieka nad dziećmi jest bezwartościowa a opieka opiekunki/placówki wartościowa?
            • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:40
              Tak, moja osobista opieka nad dzieckiem nie ma wartości finansowej
              • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:42
                gr.ruuu napisała:
                > Tak, moja osobista opieka nad dzieckiem nie ma wartości finansowej

                No piszę - jest BEZWARTOŚCIOWA. Lepiej oddaj opiekunce - wtedy będzie miała wartość wink
                • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:43
                  Wartość to nie tylko pieniądze. Jeśli uważasz że rodzicielstwo to po prostu bycie bezpłatnym żłobkiem to trochę smutne
                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:45
                    gr.ruuu napisała:
                    > Wartość to nie tylko pieniądze.

                    Przecież piszesz, że twoja praca opiekuńcza NIE MA WARTOŚCI bo nie dostajesz za nią banknotów.
                    • niemcyy Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:46
                      Poczytaj sobie o barterze.
                      • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:48
                        niemcyy napisał(a):
                        > Poczytaj sobie o barterze.

                        Barter z dziećmi? big_grin
                        • niemcyy Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:55
                          Owszem, korzysc z dzieci jest taka, ze jakos tam sa fajne i daja czlowiekowi w zamian cos poprawiajacego samopoczucie. To jest wartosc, dla ktorej pare osob ma dzieci: bo uwaza, ze z dziecmi lepiej niz bez.
                          • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:58
                            niemcyy napisał(a):
                            > Owszem, korzysc z dzieci jest taka, ze jakos tam sa fajne i daja czlowiekowi w
                            > zamian cos poprawiajacego samopoczucie. To jest wartosc, dla ktorej pare osob m
                            > a dzieci: bo uwaza, ze z dziecmi lepiej niz bez.

                            Tak - uśmiech bombelka wynagradza wszystko. KOBIETOM - bo przecież nie mężczyznom. Dlatego kobiety nie powinny narzekać, że ojciec dziecka się nie zaangażuje - wszak czas i wysiłek opieki nad dzieckiem to 'barter' tongue_out

                            I mamy piękny przykład ud.pienia kobiety w domu i jeszcze pretensji, że nie jest wdzięczna big_grin
                            • niemcyy Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:01
                              Nie mowie, ze kobietom. Rownie dobrze mezczyzni moga jezdzic na szmacie wokol damskich butow i gotowac dla siebie obiady.
                            • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:07
                              A nienie. Podział obowiązków i zakresów obsługi to sprawa pary i na niewygodny można nie tylko narzekać- można go zmienić.
                    • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:50
                      Jest niewycenialna finansowo
                      • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:52
                        gr.ruuu napisała:
                        > Jest niewycenialna finansowo

                        Wręcz przeciwnie - ma konkretną wartość finansową. Można mówić też o aspektach niefinansowych ale wartość finansowa jest znana.
                        • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:08
                          Jakiej konkretnie? Wartości farbowania w osiedlowym saloniki czy topowym salonie?
                          • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:11
                            gr.ruuu napisała:
                            > Jakiej konkretnie? Wartości farbowania w osiedlowym saloniki czy topowym salonie?

                            Farbowanie w moim wykonaniu to poziom osiedlowego saloniku ale jak mnie chłop w pandemii pofarbował to poziom był zdecydowanie wyższy tongue_out

                            Uważasz, że jego praca była 'bezwartościowa' bo mu nie zapłaciłam?
                            • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:14
                              Uważam, że mógł powiedzieć nawet że wycenia usługę na 5000 a jak Ci nie pasuje to nie korzystasz.
                              • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:15
                                gr.ruuu napisała:
                                > Uważam, że mógł powiedzieć nawet

                                Nie o to pytałam ale rozumiem, że wykręcasz kota ogonem bo idziesz w zaparte.
                                • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:17
                                  Po prostu uważam, że to wasza osobista sprawa jak się dzielicie różnymi obowiązkami i jak to sobie wycenicie, jeśli chcecie
                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:18
                                    gr.ruuu napisała:
                                    > Po prostu uważam, że to wasza osobista sprawa jak się dzielicie różnymi obowiąz
                                    > kami i jak to sobie wycenicie, jeśli chcecie

                                    Ale co ma 'dzielenie się' do posiadania wartości?
                                    • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:22
                                      Bo jest to wartość całkowicie arbitralnie wyznaczana. W sumie sam fakt związku też można wycenić według tej samej usługi na rynku. Tylko po co?
                                      • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:24
                                        gr.ruuu napisała:
                                        > Bo jest to wartość całkowicie arbitralnie wyznaczana.

                                        Nie - nie jest. Wartość bywa różna w różnych okolicznościach ale w tych okolicznościach ma KONKRETNĄ wartość. Dla mnie to farbowanie było warte 150zł bo tyle bym wydała w salonie.

                                        • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:29
                                          Ja wydaję 400. Czyli jak sama się ufarbuję to ma to większą wartość niż ta sama czynność u Ciebie?
                                          • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:35
                                            gr.ruuu napisała:
                                            > Ja wydaję 400. Czyli jak sama się ufarbuję to ma to większą wartość niż ta sama
                                            > czynność u Ciebie?

                                            Jak widać - usługa w salonie kosztuje u ciebie 400 a u mnie 150 to tak - mają one inną wartość finansową.
                                            • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:43
                                              Ale mnie chodzi o samodzielne farbowanie. Czy moje jest więcej warte niż Twoje?
                                              • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:51
                                                gr.ruuu napisała:
                                                > Ale mnie chodzi o samodzielne farbowanie. Czy moje jest więcej warte niż Twoje?

                                                To zależy od jakości - nie wiem jak ty ale ja talentu nie mam tongue_out
                                            • balbina1710 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:45
                                              evening.vibes napisała:


                                              >
                                              > Jak widać - usługa w salonie kosztuje u ciebie 400 a u mnie 150 to tak - mają o
                                              > ne inną wartość finansową.

                                              W sumie to powinnas od tego zaplacic podatek, bo czemu nie? wink
                                          • niemcyy Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:36
                                            Tak, ufarbujesz sie kilkanascie razy i cyk, juz mozesz leciec na Malediwy, a evening nie poleci, mimo ze tez nie pojdzie do fryzjera.
                                          • danaide2.0 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 15:10
                                            OJP. Kobity to się potrafią pokłócić nawet o wartość usługi, na którą nie wydały kasy...
                                            Możecie to uśrednić, ewentualnie uzgodnić, że liczycie sobie koszt najdroższej znanej wam usługi dostępnej na rynku. Zatem: pewna dziewczyna mówiła mi, że hybryda w Wilanowie koło korpo to 300 zł, więc liczę, że miesięcznie oszczędzam 300 zł, nawet jeśli do Wilanowa kompletnie mi nie po drodze.
                                            Kreatywna księgowość bardzo poprawia samopoczucie.
                      • igge Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 21:02
                        Bezcennawink?
                    • skumbrie Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 08:22
                      >Przecież piszesz, że twoja praca opiekuńcza NIE MA WARTOŚCI bo nie dostajesz za nią banknotów.

                      Araceli, jak zwykle brniesz w głupie dyskusje i będziesz się z uporem osła trzymać swoich z d... wziętych tez. Opieka Gru nad dziećmi nie ma wartości ekonomicznej, ale daleko jej do braku wartości czy bycia bezwartościową.
                • inny.kwiatek Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 23:46
                  Istnieją inne wartości niż pieniądze. Ale raczej nie pojmiesz.
                  • jednoraz0w0 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 13:52
                    inny.kwiatek napisała:

                    > Istnieją inne wartości niż pieniądze. Ale raczej nie pojmiesz.

                    A da się nimi płacić rachunki lub liczą się do emerytury?
              • pade Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:08
                gr.ruuu napisała:

                > Tak, moja osobista opieka nad dzieckiem nie ma wartości finansowej

                Co za głupoty, czytam ten wątek i jak zwykle, ematki nie zawodzą. Rejwach, jakby co najmniej któraś miała komuś zapłacić z własnej kieszeni.
                Twoja osobista opieka ma wartość finansową, jeśli uważasz, że jest inaczej to spytaj co na to sądy rodzinne. Dalej, jeśli nie zaopiekujesz się dzieckiem Ty, albo ojciec dziecka, to musi to zrobić ktoś, komu trzeba będzie za to zapłacić. Czyli: ma wartość, tylko kasa zostaje w Twojej kieszeni.
                • inny.kwiatek Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 23:47
                  Nie ma. Wartość finansową ma wyłącznie usługa/towar, który ktoś chce kupić i za niego zapłacić.
                  Zapętliłaś się strasznie w udowadnianiu jak wiele jest warte twoje życie finansowo.
                  • pade Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 00:15
                    Ty zaś wiecznie udowadniasz jak przemądrzałą i zgorzkniałą osobą jesteś. Ale już nie musisz, wszyscy to wiedzą. I żadne zmiany nicków ci nie pomogą.
                • danaide2.0 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 10:07
                  Jeśli ojciec nie zaopiekuje się dzieckiem to najczęściej zrobi to matka i nie, nikt jej nie zapłaci, nawet nierównymi alimentami.
                  Ale świadomość wartości własnej pracy też cenna rzecz big_grin
                  • chatgris01 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 10:14
                    danaide2.0 napisała:

                    > Ale świadomość wartości własnej pracy też cenna rzecz big_grin


                    Tez tak uwazam (i naprawde dziwi mnie, ze tyle jest kobiet nie widzacych/nie doceniajacych tego, co same robia nieodplatnie, nie tylko przeciez dla siebie i swoich rodzin, ale w sumie i dla calego spoleczenstwa).
                    • pade Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 12:29
                      chatgris01 napisała:

                      > danaide2.0 napisała:
                      >
                      > > Ale świadomość wartości własnej pracy też cenna rzecz big_grin
                      >
                      >
                      > Tez tak uwazam (i naprawde dziwi mnie, ze tyle jest kobiet nie widzacych/nie do
                      > ceniajacych tego, co same robia nieodplatnie, nie tylko przeciez dla siebie i s
                      > woich rodzin, ale w sumie i dla calego spoleczenstwa).
                      >

                      Dokładnie.
                      I skąd w takim razie te dwa etaty, skoro praca domowa nie ma żadnej wartości? Jeśli to takie nic, nie wymaga wysiłku, myślenia, czasu itd., to skąd ten termin "dwa etaty"?
                      • balbina1710 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 13:48
                        >I skąd w takim razie te dwa etaty, skoro praca domowa nie ma żadnej wartości? Jeśli to takie nic, nie wymaga wysiłku, myślenia, czasu itd., to skąd ten termin "dwa etaty"?

                        No rzeczywiscie, jak zwykle super wnioskowanie i logiczne myslenie na najwyzszym poziomie: Skoro ktos sobie wydumal termin "dwa etaty" to jest to niechybnie dowod na wartosc pracy domowej!
            • hanusinamama Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:13
              Jak mąż teraz jest na rowerze z dziećmi to mam mu ile płacić? Czy tylko matkom się nalezy?
              • danaide2.0 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:49
                Po prostu musicie sobie wrzucić czas z dziećmi w excel i na koniec miesiąca wyjdzie kto komu ma zapłacić i ile.
                I tak z każdą kategorią.
                Prościzna. Na pewno są na to apki, które same to zliczają i jeszcze liczą do tego zrobione kroki i wypedałowane kółka.
                • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:55
                  Zaraz, zaraz, ale godzina spaceru nie kosztuje tyle samo co godzina edukacji Montessori z elementami języka rosyjskiego. Już widzę te papierologie na miarę projektów unijnychwink
                  • danaide2.0 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 15:03
                    W tej ankiecie wszystko kosztuje tyle samo. Nawet takie: wot, dierewo. I wot dierewo, A wot, toże dierewo...
              • inny.kwiatek Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 23:48
                Hanusina, w dwóch ciążach chodziłaś, wiesz ile się placi surogatkom? Chłop się nie wypłaci smile
                Niektórym tu peron odjechał.
                • skumbrie Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 08:26
                  >Niektórym tu peron odjechał.

                  Nie pierwszy i nie ostatni raz, gdy na scenę wkraczają pracę domowe 🤦‍♀️
                • hanusinamama Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 12:04
                  Mówisz?? To mu jeszcze doliczę 2 lata karmienia kazdej z córek cycem. MM tanie nie jest smile Wylicze mu ile zaoszczędziłam.
    • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:22
      Nie jest to praca zarobkowa, więc daruj sobie przytaczanie tych wyliczeń. Obowiązków względem dzieci uniknąć najłatwiej, wystarczy ich nie mieć.
      • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:25
        triss_merigold6 napisała:
        > Nie jest to praca zarobkowa, więc daruj sobie przytaczanie tych wyliczeń.

        Dlaczego? Praca wykonywana bez zapłaty w banknotach nie ma wartości?
        • niemcyy Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:29
          Nie jest to praca zarobkowa, bo sie nie zarabia. Proste.
          Mozna myc u kogos okna albo opiekowac sie cudzym dzieckiem i wtedy bedzie zarobkowa.

          Czytanie ksiazek na kanapie tez moze byc wartosciowe, ale nie jest to praca zarobkowa. Mozna nagrywac audiobooki i wtedy czytanie ksiazek jest praca zarobkowa.
          • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:33
            niemcyy napisał(a):
            > Nie jest to praca zarobkowa, bo sie nie zarabia.

            Nie piszemy o pracy zarobkowej tylko o WARTOŚCI pracy.


            • niemcyy Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:38
              Wartosc jest znikoma, bo poza toba sama wszystkim jest obojetne, czy starlas plamy na podlodze w kuchni po wczorajszym rozlaniu zupy albo czy umylas okna dla Jezusa. Wlasny chlop moze zaplacic za twoj urlop i to bedzie wartosc tego, ze sprzatasz caly rok podloge, po ktorej on tez chodzi.
              • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:40
                niemcyy napisał(a):
                > Wartosc jest znikoma,

                Może twoja praca jest tak do d..y, że ma znikomą wartość. Ja robi dobrze i się cenię tongue_out

                • niemcyy Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:43
                  To nie masz o co sie oburzac, skoro ktos ci placi za sprzatanie mieszkania, w ktorym mieszkasz, i gotowanie obiadu, ktory tez jesz.
                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:46
                    niemcyy napisał(a):
                    > To nie masz o co sie oburzac

                    Gdzie widzisz oburzenie? Ja po prostu znam wartość swojej pracy i rodzina też. Nikt nie pisze, że moja praca jest 'bezwartościowa' - wręcz przeciwnie. Wszyscy ją doceniają. Twojej widać nie. Jest 'bezwartościowa'.
                    • niemcyy Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:49
                      Watek jest o tym, czy ogarnianie wlasnego domu to praca zarobkowa, a nie czy to praca wartosciowa. Otoz nie jest to praca zarobkowa, wiec nie ma z tego pieniedzy, a liczyc mozna sobie dowolnie, jesli to komus poprawia samopoczucie.
                      • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:51
                        niemcyy napisał(a):
                        > Watek jest o tym, czy ogarnianie wlasnego domu to praca zarobkowa,

                        Nie - nie o tym jest wątek. Jest o WARTOŚCI prac domowych i opiekuńczych.

                        Przeczytaj jeszcze raz.
                        • memphis90 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 08:58
                          No to jak ktoś pisał - wartość własnoręcznie upieczonej i podarowanej komuś szarlotki jest znacznie wyższa, niż wartość kupionej szarlotki. Choć cena/koszt tej kupionej są wyższe niż domowej….
            • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:43
              No więc, jej wartość jest zerowa. Jest potrzebna najwyżej Tobie czy osobom, z którymi mieszkasz, możesz ją wykonać na zylion sposobów i różnie jakościowo albo nie wykonywać i też nikt nie zauważy.
              • marion.marion Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:18
                Dokładnie
              • ichi51e Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:35
                Nie do końca jest zerowa. Np mnie się nie chce sprzątać wiec przychodzi pani i bierze 100e za robote. Gdyby pani nie przychodziła ktoś i tak by musiał posprzątać.
                • niemcyy Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:45
                  Wlasnie nie musialby, bo calemu swiatu jest dokladnie obojetne, czy masz posprzatane (dopoki robactwo nie przechodzi do sasiadow). Tej pani tez nie placisz za to, ze posprzata u siebie albo swojej matki, tylko za korzysc, jaka ty masz z jej sprzatania.
                  • pade Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:11
                    No właśnie, że światu nie jest obojętne. Świat korzysta z tego, że ludzie dbają o swoje dzieci, o swoje domostwa, o swoich starszych krewnych.
                    Straszne bzdury tu piszecie, totalnie niezgodne z logiką.
                    • inny.kwiatek Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 23:52
                      Z logiką to ty się minęłaś.
                      To, że coś jest wartościowe (na przykład wychowanie dziecka) kompletnie nie znaczy, że fakt iż wychowujesz dzieci ma wymierną wartość finansową. Nie ma.
        • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:29
          Nie. Wycena i rozliczenie powinny być dokonywane w ramach rodziny czy pary, bo zaraz gospodynie domowe będą kwękać, że aj waj powinny mieć co najmniej odprowadzane składki na emeryturę.
          • chococaffe Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:33
            Ale chyba nikt nie mówi o tym, że państwo powinno komuś płacić za to, że patelnie umyje
            • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:37
              Ależ były takie jęki niektórych frakcji feministek.
              Wszelkie uwagi i reklamacje odnośnie do obciążenia obowiązkami i ich podziału- do męża/partnera/rodziców.
              • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:39
                triss_merigold6 napisała:
                > Ależ były takie jęki niektórych frakcji feministek.

                Link albo przeproś za łganie.
              • chococaffe Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:39
                Nie watpię, że były. Ale to jest inny wątek.
          • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:34
            triss_merigold6 napisała:
            > Nie. Wycena i rozliczenie powinny być dokonywane w ramach rodziny czy pary

            Ależ żeby dokonać wyceny nawet 'w ramach rodziny' trzeba znać jej wartość.

            • iwoniaw Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 15:14
              evening.vibes napisała:

              > triss_merigold6 napisała:
              > > Nie. Wycena i rozliczenie powinny być dokonywane w ramach rodziny czy par
              > y
              >
              > Ależ żeby dokonać wyceny nawet 'w ramach rodziny' trzeba znać jej wartość.
              >

              No ale to chyba nie jest problem? Wszyscy wiedzą, że usługi sprzątaczek, kucharek, fryzjerek, nianiek, rozliczaczy pitów, korepetytorów i kogo tam jeszcze kosztują i można łatwo sprawdzić, ile. Potem mozna się zastanowić, za co oplaca się w swojej konkretnej sytuacji zaplacic fachowcowi, a co szybciej, taniej i lepein wykonać własnym sumptem. Jeśli przygotowuję swoje wlasne dziecko do matury/olimpiady albo osobiscie piekę na święta wykwintny sernik albo własna ręką szoruję kafelki w łazience i poświęcam na to x godzin, to wiadomo, że nie jest to praca bez wartości, a wprost przeciwnie - dająca wymierne korzyści rodzinie i jeszcze pozwalająca zostawic parę zlotych w budżecie. I ci, ktorzy z tego korzystają, maja tego świadomość. Jesli którys z beneficjentow by to kwestionował, to zaprawdę nie ma przymusu pracy na czyjs dobrostan wbrew jego woli, mozna zająć się sobą albo zacząć identyczna pracę świadczyc za pieniadze ludziom, którzy tego chcą.
              • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 15:16
                iwoniaw napisała:
                > No ale to chyba nie jest problem?

                Ależ jak widać jest. Nawet tu jedna forumka twierdzi, że opieka jest barterem za przyjemność zajmowania się dzieckiem big_grin


                • iwoniaw Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 15:21
                  No ok, dla niektórych zatem problem, dla mnie osobiscie nie. Niektórzy sobie w tego typu dyskusjach różne rzeczy racjonalizują i cięzko im sie wypowiadać "obok" i teoretycznie 😉
        • balbina1710 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:35
          evening.vibes napisała:

          > triss_merigold6 napisała:
          > > Nie jest to praca zarobkowa, więc daruj sobie przytaczanie tych wyliczeń.
          >
          >
          > Dlaczego? Praca wykonywana bez zapłaty w banknotach nie ma wartości?

          Jesli dzis zafarbowalas sobie wlosy, zrobilas kupe i wyczyscilas po tym sedes szczotka, obcielas paznokcie, pojechalas do sklepu kupic sobie czekolade i coca-cole i wypralas biustonosz to jaka wartosc ma ta praca i dla kogo, poza Toba osobiscie? Sama powinnas siebie wynagrodzic? Moze obejrzenie czegos na Netflixie wystarczy jako nagroda?
          • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:37
            balbina1710 napisała:
            > > Dlaczego? Praca wykonywana bez zapłaty w banknotach nie ma wartości?
            >
            > Jesli dzis zafarbowalas

            Świetny przykład! Jeżeli włosy farbuje mi fryzjerka to 'warte' jest to 150zł - jeżeli sama to 0?


            No to frajerki - róbcie wszystko same bo to 'bezwartościowe' big_grin Sobie i innym - czynności wykonywane przez was są przecież DARMOWE tongue_out
            • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:39
              Tak. Dokładnie, wartość wynosi 0.
              • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:40
                triss_merigold6 napisała:
                > Tak. Dokładnie, wartość wynosi 0.

                No patrz pani a mnie się wydawało, że 150zł - tyle ile zostało mi w kieszeni jak zrobiłam to sama big_grin
                • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:44
                  Nie wydalas na usługę i tyle, to najwyżej oszczędność.
                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:47
                    triss_merigold6 napisała:
                    > Nie wydalas na usługę i tyle, to najwyżej oszczędność.

                    Oszczędność do konkretna kwota równa WARTOŚCI tej pracy.
                    • memphis90 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 09:02
                      Oszczędzając nie zarabiasz… Wbrew temu co próbują wmówić kolejne reklamy zachwalające jedyną i najlepszą promocję, ze jak kupisz nowszą pralkę, lodówkę, lokówkę i coś tam jeszcze, których zupełnie nie potrzebujesz,, to „zyskasz” ileś tam zł. Guzik - nic nie zyskasz, najwyzej mniej stracisz.
                • marion.marion Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:19
                  Nie zarobiłaś. Co najwyżej nie wydałaś.
                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:21
                    marion.marion napisała:
                    > Nie zarobiłaś. Co najwyżej nie wydałaś.

                    Możesz to nazwać jak chcesz - mam KONKRETNE 150zł w kieszeni.
                    • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:22
                      Proponuję nie jechać na Malediwy, dopiero się staniesz bogata big_grin
                      • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:25
                        gr.ruuu napisała:
                        > Proponuję nie jechać na Malediwy, dopiero się staniesz bogata big_grin

                        Ale właśnie tak jest - wykonując pewne rzeczy o konkretnej wartości samemu oszczędzamy i bogacimy się. To niezaprzeczalny FAKT.
                    • black.emma Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 21:30
                      Ja dziś nie kupiłam jachtu. To ile mam w kieszeni bo nie jestem na bieżąco? 😃
                      • majenkirr Re: Niewidzialny etat 15.05.23, 15:28
                        black.emma napisała:
                        > Ja dziś nie kupiłam jachtu. To ile mam w kieszeni bo nie jestem na bieżąco? 😃


                        Ale Ty w dalszym ciagu nie masz jachtu. a ona ufarbowane włosy jednak ma wink.
                    • inny.kwiatek Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 23:55
                      Nie. Błąd logiczny. 150 zł masz w kieszeni nie dlatego, że nie wydałaś na fryzjera, to jest wtórne. Masz je w kieszeni, bo wykonałaś wcześniej jakąś pracę, za którą ktoś Ci zapłacił. Teraz Ty możesz zapłacić za pracę fryzjerce lub posiadać 150 zł.
                • turbinkamalinka Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 01:00
                  evening.vibes napisała:


                  > No patrz pani a mnie się wydawało, że 150zł - tyle ile zostało mi w kieszeni ja
                  > k zrobiłam to sama big_grin
                  To źle ci się wydawało.
                  Po pierwsze jej praca nie jest tyle warta. Bo od tych 150 zł trzeba odliczyć czysz w lokalu, światło, koszt farby i kilka innych rzeczy.
                  Po drugie jeśli idziesz do fryzjerki i płacisz te 150 zł to jest to wartość tej właśnie usługi. Ale jak ta sama fryzjerka pójdzie farbować włosy koleżanki, to jej praca jest warta tyle co słowo "dziękuję" i jakaś kawa
            • niemcyy Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:41
              Zalezy dla kogo darmowe. Jak daniela ma fantazje i dobry humor to napisze czasem za darmo na forum, jak rozwiazac cos prostego, a w kancelarii i za dla niej latwe zapytania bierze kase.
              • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:47
                niemcyy napisał(a):
                > Zalezy dla kogo darmowe. Jak daniela ma fantazje i dobry humor to napisze czase
                > m za darmo na forum, jak rozwiazac cos prostego, a w kancelarii i za dla niej l
                > atwe zapytania bierze kase.

                I jej rada na forum jest 'bezwartościowa'?
                • niemcyy Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:51
                  Nie jest to praca ani tym bardziej praca zarobkowa.

                  W przeciwienstwie do np. trolli, ktorzy tez klepia na forum, a maja platne od posta. Dla nich to samo zajecie jest praca.
                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:54
                    niemcyy napisał(a):
                    > Nie jest to praca ani tym bardziej praca zarobkowa.

                    Ponawiam pytanie - czy porada Danieli na forum jest BEZWARTOŚCIOWA?


                    • niemcyy Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:00
                      Nie ma wartosci finansowej.
                      A jak sie upierasz to moze byc bezwartosciowa, bo daniela moglaby kogos wpuscic w maliny. Jesli za zla porade wystawi fakture to mozna sprobowac pociagnac ja za to odpowiedzialnosci, a na forum mozna tylko zalozyc nastepny watek.
                      Podobnie jak w domu nie dostaje sie lania za to, ze zupa byla za slona, ale jak kelner upusci co drugi dzien tace z obiadem za 200 zl to moze miec problemy.
                      • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:03
                        niemcyy napisał(a):
                        > Nie ma wartosci finansowej.

                        Ależ ma - porada prawna ma konkretną wartość finansową. To jest praca konkretnej wartości, którą Daniela postanowiła wykonać BEZPŁATNIE na rzecz innej osoby.


                        • niemcyy Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:11
                          Podaj te konkretna wartosc finansowa w pln.
                          • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:12
                            niemcyy napisał(a):
                            > Podaj te konkretna wartosc finansowa w pln.

                            Trzeba Danieli zapytać o stawkę.
                    • igge Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 21:08
                      To wolontariat smile.
                      Wolontariat to praca.
            • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:52
              Przecież mnóstwo ludzi robi coś samodzielnie, bo jest to darmowe. Na przykład farbuje włosy
              • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:53
                gr.ruuu napisała:
                > Przecież mnóstwo ludzi robi coś samodzielnie, bo jest to darmowe. Na przykład
                > farbuje włosy

                No właśnie - robi pracę o konkretnej wartości.
                • marion.marion Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:21
                  Wartosc jest ale nie pieniężna.
                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:22
                    marion.marion napisała:
                    > Wartosc jest ale nie pieniężna.

                    Jak najbardziej pieniężna. PRAWDZIWA kasa w kieszeni.
                    • balbina1710 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:41
                      evening.vibes napisała:

                      > marion.marion napisała:
                      > > Wartosc jest ale nie pieniężna.
                      >
                      > Jak najbardziej pieniężna. PRAWDZIWA kasa w kieszeni.

                      No to wez siebie na rozmowe i powaznie ze soba w koncu porozmawiaj! Powinnas przeciez sobie zaplacic. Zafarbowalas sobie wlosy, wiec zaplac sobie te 150 zl. Zrobilas sobie maseczke i peeling - zaplac sobie drugie tyle. A nie na wszystkim skapisz, i nie chcesz sobie zaplacic. Za niektore czynnosci mozesz zaplacic sobie polowe a druga polowe platnosci zazadac od meza. Jesli byl zainteresowany ta usluga za taka kwote oczywiscie.
                      • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:54
                        balbina1710 napisała:
                        > No to wez siebie na rozmowe i powaznie ze soba w koncu porozmawiaj! Powinnas pr
                        > zeciez sobie zaplacic. Zafarbowalas sobie wlosy, wiec zaplac sobie te 150 zl.

                        No przecież napisałam - mam PRAWDZIWE 150zł w kieszeni. Czego nie zrozumiałaś?
                        • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:56
                          Podoba mi się ta koncepcja. Miałam nie jechać do Kołobrzegu, zamiast tego nie pojadę na Malediwy,będę bogatsza big_grin
                          • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:59
                            gr.ruuu napisała:
                            > Podoba mi się ta koncepcja. Miałam nie jechać do Kołobrzegu, zamiast tego nie p
                            > ojadę na Malediwy,będę bogatsza big_grin

                            Czego dalej nie rozumiesz? Załóżmy, że masz kasę na wakacje - domek nad morzem. Kuzynka mówi, że możesz bezpłatnie skorzystać z jej domku na działce - nie jedziesz nad morze kasa zostaje w kieszeni.

                            Jesteś bogatsza czy nie?
                            • danaide2.0 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 15:05
                              No przecież skąd się biorą oszczędności w skarpetach tych wszystkich emerytów zrobionych "na wnuczka"? Z tych wszystkich nieodbytych podróży do Kołobrzegu i na Malediwy.
                          • balbina1710 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 15:15
                            gr.ruuu napisała:

                            > Podoba mi się ta koncepcja. Miałam nie jechać do Kołobrzegu, zamiast tego nie p
                            > ojadę na Malediwy,będę bogatsza big_grin

                            Nie no, super. Ja dzisiaj nie polecialam na dwudniowy wypad do Londynu. Nie poszlam na masaz kulami solnymi. Nie kupilam sobie trzech par butow. Zrobilam pranie osobiscie. Czuje sie bogata jak nigdy.
                            • igge Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 21:12
                              smile)
                            • memphis90 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 09:07
                              Ja Cie przebiję. - wlasnie zdecydowałam, ze nie kupuję samolotu. Teraz jestem najbogatszą ematką…
                        • 35wcieniu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 16:02
                          Jak najbardziej pieniężna. PRAWDZIWA kasa w kieszeni.

                          Jak ktoś farbuje sam bo go na fryzjera nie stać to też ma prawdziwą kasę w kieszeni? Nie zafarbowalby sam to nie zafarbowalby w ogóle, bo go nie stać na taką usługę. Wzbogacił się aż strach.
                          • chatgris01 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 16:04
                            Wzbogacil sie wszak o ufarbowane wlosy.
                            • 35wcieniu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 16:10
                              Zacytowałam do czego się odniosłam.
                    • igge Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 21:11
                      Znam 1 fundację i 1 schronisko gdzie " oszczędza " się niestety i zarabia w ten sposób, że nadmiarowo korzysta się z wolontariuszy.
                      Wykonują identyczną, a nawet o lepszej jakości pracę niż płatni tzn zatrudnienia na etat czy umowę zlecenie pracownicy.
                    • inny.kwiatek Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 23:57
                      Kasa w kieszeni nie pojawia się dlatego, że sama farbuję włosy.
                      Pojawia się, bo wykonuję pracę, za którą ktoś płaci.
                      Jeszcze nigdy nie objawiła się z powodu tego, że nie chodzę do fryzjera. A nie chodzę. Do kosmetycznie też nie. Sporo tej kasy powinno mi się pojawiać.
                      • chatgris01 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 09:37
                        Ale tu ta kasa w kieszeni sie nie pojawia, tylko zostaje.
      • inny.kwiatek Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 23:50
        Otóż to, Triss, w punkt.
    • szaraiwka Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 13:53
      Jeśli taka prace domowa wykonuje ktoś w związku/rodzinie to taka osoba powinna mieć zabezpieczenie na wypadek gdy osoba czerpiąca z tej pracy profity (np zarabiająca albo zarabiająca więcej i z tego tytułu akumulujaca więcej na emeryturę itd) postanowiła się z tej wspólnoty wymiksować. W Szwajcarii jest to rozwiązane w ten sposób ze w wypadku rozwodu nastepuje tez podział przyszłych emerytur. Czyli takie wyrównanie od tego co zarabiał/ zarabiał więcej temu który inwestował w dobro wspólnoty praca nieodpłatna. Moim zdaniem to ma sens. Żadne pomysły o płacy przez ogół za prace nieodpłatna jednostki dla dobra jej samej czy jej rodziny mnie nie przekonują. Z wyjątkiem osób opiekujących się osobami niepełnosprawnymi. Bo to jest inna skala zaangażowania i zdecydowanie w wielu wypadkach uniemożliwia prace zarobkowa.
      • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:00
        A jeśli obie osoby pracują to te obowiązki domowe im robią krasnoludki?
      • kafana Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:11
        A co jeśli ktoś nie pracuje bo nie chce a może? Albo robi to zle ?
        • szaraiwka Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:28
          A co jeśli pójdą do lasu? Statystyki jasno pokazują jak rozkładają się obowiązki. Jeśli rozwiazanie zabezpieczy stronę słabsza wobec silniejszej to krzywda się wielka nie stanie jeśli w rzeszy tych którym to zapewni słuszne bezpieczeństwo znajdzie się księżniczka. Poza tym jeśli was oburza wyrównanie emerytur (za okres związku) to zakładam ze podział wspólnego majątku małżonków wypracowanego w trakcie związku jest tez nie fair bo a co jak któreś nie pracowało bo nie chciało? A co jeśli nie pracowało bo partner sobie nie życzył ale dowodów na go brak a potem się ten partner skmini z kim innym?
          • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:42
            Jaką słabszą? Ludziom pracującym kibelek myje się sam? Jedzenie samo wskakuje do lodówki? Podłogi same się odkurzają i myją, pranie też się robi samo? Osoba która wykonuje tylko obowiązki domowe żyje luksusowo w porównaniu z tymi, które pracują i wykonują te obowiązki.
            • waleria_bb Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 18:37
              Prawda. Nie uwierzę też w to, że ktoś przez 40h w tygodniu sprząta, pierze, gotuje itd. Dziecko idzie do przedszkola/szkoły i nie uwierzę, że taka kobieta przez bite parę godzin sprząta dzień w dzień i ogarnia domowe obowiązki. Od razu zaznaczę, że piszę o matkach zdrowych dzieci, które nie mają też na głowie schorowanych rodziców lub innych członków rodziny.
              • lidiaxx Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:11
                Ja nie wierzę że ktoś przez cały wymiar pracy w tygodniu w100% pracuje, haruje w każdej minucie w jakimś miejscu, same gadki ze współpracownikami zabierają więcej czasu niz się każdemu wydaje, puste przebiegi, internet i inne takie więc już bez przesady.
                • wapaha Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:14
                  lidiaxx napisała:

                  > Ja nie wierzę że ktoś przez cały wymiar pracy w tygodniu w100% pracuje, haruje
                  > w każdej minucie w jakimś miejscu, same gadki ze współpracownikami zabierają w
                  > ięcej czasu niz się każdemu wydaje, puste przebiegi, internet i inne takie więc
                  > już bez przesady.


                  a kierowcy ? maszyniści ?motorniczy ? wiele prac fizycznych?
                  • lidiaxx Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:21
                    A to jest wciąż mniejszość która cały czas pracy zamuje się w 100% pracą z jedną przerwą 20 minutową, już bez przesady
                    • lidiaxx Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:37
                      Dlatego w wielu miejscach praca zdalna ma sens bo masz roboty na kilka godzin a pozostałe mozesz przeznaczyć na gotowanie zupy czy odkurzanie zamiast uprawiać gadki szmatki ze współpracownikami, myć kubki, spacerować czy dojeżdzać tam godzinę.
                      • wapaha Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:51
                        lidiaxx napisała:

                        > Dlatego w wielu miejscach praca zdalna ma sens bo masz roboty na kilka godzin a
                        > pozostałe mozesz przeznaczyć na gotowanie zupy czy odkurzanie zamiast uprawiać
                        > gadki szmatki ze współpracownikami, myć kubki, spacerować czy dojeżdzać tam go
                        > dzinę.


                        ale zrozum że " w wielu" nie oznacza w większości.
                        wiele prac umysłowych to wytężony wysiłek - zwłaszcza te związane z bezpośrednią obsługą klienta - np. pracownicy banków , księgowe czy nawet nauczyciele
                • lidiaxx Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:19
                  Nie rozumiem skąd założenie że jak się gdzieś wychodzi do pracy poza domem to tam pracujesz przez bite 8 godzin dla przykładu, jest miliony miejsc gdzie masz konkretnej roboty na 2 a pozostałe 6 to dupogodziny, no siedzisz 8
                  • wapaha Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:36
                    lidiaxx napisała:

                    > Nie rozumiem skąd założenie że jak się gdzieś wychodzi do pracy poza domem to t
                    > am pracujesz przez bite 8 godzin dla przykładu, jest miliony miejsc gdzie masz
                    > konkretnej roboty na 2 a pozostałe 6 to dupogodziny, no siedzisz 8

                    jaka mniejszosć ?
                    lekarze, pielęgniarki, położne, mechanicy, grabarze, pracownicy budowlani, kierowcy zawodowi, - oni mają dupogodziny ?
                    • lidiaxx Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:40
                      ta lekarz ma 100% pracy na oddziale czy pielęgniarka, robią co mają zrobić co jakiś czas i muszą tam być, reszta to są pogawędki, spacery i inne takie. Może mają dyzury w ambulatorium z raz w tygodniu gdzie jest ciągle pacjent ale na oddziale to nie jest praca w każdej minucie.
                      • lidiaxx Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:44
                        Powinni zrobić takie badania ile przeciętny człowiek w danym miejscu przeznacza czasu na wydajną konkretną pracę a ile zajmuje cała reszta, gadki, dojazdy itd mogłyby wyjść ciekawe wyniki.
                        • wapaha Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:51
                          lidiaxx napisała:

                          > Powinni zrobić takie badania ile przeciętny człowiek w danym miejscu przeznacza
                          > czasu na wydajną konkretną pracę a ile zajmuje cała reszta, gadki, dojazdy itd
                          > mogłyby wyjść ciekawe wyniki.


                          ale te gadki -też wpływają na wydajnośc pracy-tak samo jak przerwy
                      • wapaha Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:49
                        lidiaxx napisała:

                        > ta lekarz ma 100% pracy na oddziale czy pielęgniarka, robią co mają zrobić co j
                        > akiś czas i muszą tam być, reszta to są pogawędki, spacery i inne takie. Może m
                        > ają dyzury w ambulatorium z raz w tygodniu gdzie jest ciągle pacjent ale na odd
                        > ziale to nie jest praca w każdej minucie.


                        ekhm, zwłaszcza chirurg przy stole operacyjnym , personel na sor tudzież obsługa laboratorium..tia...
                        skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle ( coraz mniej ludzi w zawodzie - a pracy nie ubywa)
                        • lidiaxx Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:54
                          No więc piszę że to zależy jakispromil ludzi może pracuje przez całe 100% czasu pracy ale założenie że ludzie wychodząc z domu i każdy całe 8,10 czy 12 godzin w jakimś miejscu zajmują się w 100% pracą jest błędne. Gdyby odjąć pierdolenie, plotki, opowieści co jest prawie wszędzie tam gdzie jest więcej niż dwie osoby to już masz mniej czasu na pracę.
                          • wapaha Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 21:04
                            zdecydowanie masz patologiczne podejście do pracy i zerowe pojęcie nt pracy fizycznej
                            • lidiaxx Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 21:08
                              Plotka owszem ma funkcję a mianowicie łączy daną grupę ludzi, ale nie wpływa na wydajność,litości.
                            • lidiaxx Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 21:09
                              wapaha napisała:

                              > zdecydowanie masz patologiczne podejście do pracy i zerowe pojęcie nt pracy fi
                              > zycznej
                              A w takich miejscach w których pracujesz np Ty ludzie nierzadko jeszcze sex po kiblach uprawiają( znam takich) więc daj juz spokój.
                              • wapaha Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 21:37
                                lidiaxx napisała:

                                > wapaha napisała:
                                >
                                > > zdecydowanie masz patologiczne podejście do pracy i zerowe pojęcie nt pr
                                > acy fi
                                > > zycznej
                                > A w takich miejscach w których pracujesz np Ty ludzie nierzadko jeszcze sex po
                                > kiblach uprawiają( znam takich) więc daj juz spokój.


                                jasne , i jeszcze narkotyki, dilerka i kult szatana
                                • lidiaxx Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 21:42



                                  >
                                  > > wapaha napisała:
                                  >
                                  >
                                  > jasne , i jeszcze narkotyki, dilerka i kult szatana

                                  Nie sprowadzaj tego co napisałam do absurdu bo akurat bywało że cała polska czytała o tych sexach, jak coś nie pykło bo w takich miejscach sex to zawsze ryzyko że sprawa zostanie rozdmuchana i wypłynie szerzej.
                                  • wapaha Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 21:50
                                    ja nie wiem co masz na mysli pisząc o CAŁEJ POLSCE i TAKICH MIEJSCACH ale zdecydowanie to ty sprowadziłaś sprawę do absurdu i doopy - bo ja nie taką pracę fizyczną miałam na mysli ( co zresztą pisałam wyżej i nawet wymieniłam zawody)

                                    a btw -sex można uprawiać wszędzie - w każdej pracy. no może poza płetwonurkami
                                    • lidiaxx Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 21:55
                                      wapaha napisała:

                                      > ja nie wiem co masz na mysli pisząc o CAŁEJ POLSCE i TAKICH MIEJSCACH ale zdecy
                                      > dowanie to ty sprowadziłaś sprawę do absurdu i doopy - bo ja nie taką pracę fiz
                                      > yczną miałam na mysli ( co zresztą pisałam wyżej i nawet wymieniłam zawody)
                                      >
                                      > a btw -sex można uprawiać wszędzie - w każdej pracy. no może poza płetwonurkami

                                      Ktoś napisał że kobieta która zajmuje się domem nie robi tego cały czas czy tam 40 godzin tygodniowo, podobnie jest z ludźmi którzy wykonują pracę poza domem, też zajmują się równolegle czymś innym np sobą nawzajem.
                      • memphis90 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 09:11
                        Pogawędki i spacery w szpitalu….? Serio….?
                      • hanusinamama Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 12:05
                        Ty pucujesz chatę bite 8 godzin? Bez przerwy na kawę?
                        • lidiaxx Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 12:09
                          hanusinamama napisała:

                          > Ty pucujesz chatę bite 8 godzin? Bez przerwy na kawę?
                          >
                          No więc pisze że tak to wygląda podobnie i w domu i najczęściej poza domem, kobieta zajmująca się domem też jest w gotowości do pracy przez jakiś czas w ciągu doby.
                          • hanusinamama Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 13:17
                            NO i super. Niech sie z partnerem dogada na wypłate i składkę emerytalną
            • wapaha Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 19:20
              gr.ruuu napisała:

              żyje luksusowo w porównaniu z tymi, które
              > pracują i wykonują te obowiązki.


              luksusowo tylko dlatego że ma duuużo czyściej big_grin
    • kafana Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:10
      To jest dla uświadomienia rożnym patriarchalnym palantom ze skłonnościami do przemocy ekonomicznej. To co robi jedna z druga panią przynosi wartość gospodarstwu domowemu. Wobec kwoty zaoszczędzonej gdyby te usługi zebrać z rynku. A nie będzie mieć wartości wycennej dla jakiejs pensji z budżetu bo niby dlaczego.
      • lidiaxx Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:26
        Mi się nie podoba to że kobieta jest odpowiedzialna domyślnie i z automatu za te podstawowe obowiązki domowe, to są jakieś niepisane społeczne zasady, zaimplementowane tak mocno że nawet jak rozmawiasz z sensownym facetem i on na świadomym poziomie wie że jaki to absurd to i tak podświadomie ma do ciebie zastrzeżenia jak nie zajmujesz się chałupą.
        • lidiaxx Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:29
          Kobiety mają przeje..ne, chałupa dodatkowy etat, robienie wokół siebie żeby być nastaraną i zadbaną pod wzorzec kolejne pół etatu, a gdzie reszta a gdzie życie....
      • bazia_morska Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 16:07
        Lub też naszym jebniętym rządzącym, ktorzy radośnie wdupiemają stworzenie usług dla seniorów i ozn na europejskim poziomie.
    • youngagain Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:13
      Jasne. Tylko zawsze w takich sytuacjach chciałabym taka mała gwiazdkę, że ta praca jest na rzecz o korzyści z niej czerpią tylko domownicy, a nie świat zewnętrzny. A po drugie - każdy człowiek, również pracujący zawodowo - musi ogarnąć swoją codzienność i też to robi.
      Jedyne gdzie widzę sens w takich klakulacjach to przy okazji rozwodu i podziału majątku w przypadku orzeczenia o winie - bo kobieta wykonująca pracę na rzecz domowników ma utracone możliwości zawodowe. Na swoje życzenie teoretycznie, lecz wiadomo, że w przypadku ciąży, porody, macierzynskiego i sytuacji gdzie kobieta zarabia mniej - to jej życie zawodowe się poświęca, a nie mężczyzny. Więc to ona wybiera mniej ambitne pracę bo np można wyjść o ludzkiej godzinie żeby zdążyć odebrać dzieci z placówek, ona zostaje z dziećmi jak chorują, ona jedzie do przedszkola jak dzwonią że dziecko ma gorączkę i tak dalej. To był mój case. Ludzie w pracy mojego męża jestem pewna na 100% nie zarejestrowali faktu, że został dwa razy ojcem. W moim przypadku było to niemożliwe bo cały ciężar wzięłam na siebie.
      • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:16
        A można patrzeć długofalowo i nie poświęcać, wtedy jest duża szansa że kobieta będzie zarabiać więcej
      • niemcyy Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:25
        I wtedy roszczenia wobec konkretnego sprawcy- ktorego samemu sie wybralo- a nie pretensje do abstrakcyjnego systemu, ze nie ma pieniedzy za sprzatanie u siebie w domu.
      • skumbrie Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 09:35
        Tak, TY WZIĘŁAŚ na siebie. Należało podjąć inne decyzję na etapie planowania dzieci, zamiast potem płakać, że wzięłaś na siebie.
      • jednoraz0w0 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 14:03
        Jest jeszcze jedna rzecz, nie wiem dlaczego kompletnie pomijalna, bo o tym, ze istnieje związek przyczynowo-skutkowy wie każdy kto się choć pobieżnie zetknął z tematem. Układ „skoro pani się zdecydowała na dziecko to jest to układ tylko między nią j jej mężem”, w sytuacji w której to kobieta ponosi te finansowe konsekwencje i jest zdana na pensje i łaskę partnera a jeśli zarabia niewiele to nierzadko jej się zwyczajnie nie kalkuluje płacić za opiekę tyle co sama zarabia - sprzyja powstawaniu przemocy domowej, ekonomicznej, psychicznej a nierzadko i fizycznej. Czy ktoś policzył, ile podatników kosztuje przemoc w rodzinie i jej konsekwencje?
        • niemcyy Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 14:13
          Rozwiazaniem tego problemu jest edukowanie kobiet, zeby umialy policzyc, ze nawet praca, z ktorej wiekszosc pojdzie na opieke, kalkuluje sie w porownaniu do wiszenia na meskich patologicznych portkach, bo redukuje zaleznosc i zwieksza mozliwosci odejscia od przemocowca najpozniej jak dziecko podrosnie.
          • shellyanna Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 14:18
            niemcyy napisał(a):

            > Rozwiazaniem tego problemu jest edukowanie kobiet, zeby umialy policzyc, ze naw
            > et praca, z ktorej wiekszosc pojdzie na opieke, kalkuluje sie w porownaniu do w
            > iszenia na meskich patologicznych portkach, bo redukuje zaleznosc i zwieksza mo
            > zliwosci odejscia od przemocowca najpozniej jak dziecko podrosnie.

            Ja bym raczej stawiała na edukowanie dziewczyn, żeby nie wchodziły w przemocowe związki. Po prostu.
          • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 14:26
            niemcyy napisał(a):
            > Rozwiazaniem tego problemu jest edukowanie kobiet, zeby umialy policzyc, ze naw
            > et praca, z ktorej wiekszosc pojdzie na opieke,

            Czyli kobiety wybijajcie się na NISKOPŁATNEJ pracy innych kobiet 🤣
            • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 15:09
              Ktoś to musi robić, alternatywą jest rezygnacja z dzieci. Czyli albo macierzyński + żłobek i przedszkole czyli opieka instytucjonalna, albo pani zostaje w domu po macierzyńskim, albo ceduje na nieodpłatna babcię albo na płatną opiekunkę. W jeszcze innym wariancie zamiast matki jest ojciec, ale finalnie i tak ktoś musi.
              • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 15:58
                triss_merigold6 napisała:
                > Ktoś to musi robić, alternatywą jest rezygnacja z dzieci.

                Ale nie musi z tego powodu mało zarabiać. A niskie zarobki w zawodach opiekuńczych są pochodną oglądu o 'bezwartościowości' tej pracy.
                • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 16:03
                  W wypadku nauczycieli, w tym nauczycieli przedszkola są pochodną decyzji rządu oraz skąpstwa samorządów, które wydatki na edukację traktują wyłącznie jak koszt.
                  W wypadku opiekunów osób starszych są pochodną progu wejścia, nie jest niezbędne konkretne doświadczenie czy kompetencje tylko odporność i cierpliwość.
                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 16:06
                    triss_merigold6 napisała:
                    > W wypadku nauczycieli, w tym nauczycieli przedszkola są pochodną decyzji rządu
                    > oraz skąpstwa samorządów, które wydatki na edukację traktują wyłącznie jak koszt.

                    Rządzących wybiera społeczeństwo. Kobiety, które mają w d..e kobiety i ich zarobki.
                    • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 16:10
                      Najwyraźniej więc duża część społeczeństwa uznała, że fajnie będzie pozwisać bezrobotnie na socjalu, z czym nie muszę się zgadzać.
          • jednoraz0w0 Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 01:41
            niemcyy napisał(a):

            > Rozwiazaniem tego problemu jest edukowanie kobiet, zeby umialy policzyc, ze naw
            > et praca, z ktorej wiekszosc pojdzie na opieke, kalkuluje sie w porownaniu do w
            > iszenia na meskich patologicznych portkach, bo redukuje zaleznosc i zwieksza mo
            > zliwosci odejscia od przemocowca najpozniej jak dziecko podrosnie.

            Ty patrz, a ja myślałam, ze feminizm postuluje wybór, czyli jak kobieta chce robić karierę zamiast się realizować jako matka to trzeba jej to umożliwić,, ale jak chce być matką to tez ma mieć te możliwość, bez bycia wyzywana od Karyn, a nie urodzić dziecko i następnym razem je widzieć jak ono już nadaje się do przedszkola, a w międzyczasie nie widzieć grosza z zarobionych pieniędzy. Taka „walka z patriarchatem” się odbije rykoszetem.
    • youngagain Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:24
      Mylicie pojęcia. To JEST praca. Można ją nawet dość łatwo wycenić (stawka godzinowa opiekunki/pani sprzątającej/ogrodnika/kucharza etc).
      Tyle że jej BENEFICJENTEM jest w tym przypadku osoba ją wykonująca więc powinna sama sobie płacić. Ewentualnie inny dorosły domownik/domownicy - jeśli również z tej pracy korzystają.
      Rynek pracy działa tak, że za usługi płacą osoby, które z nich korzystają.
      • jednoraz0w0 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 15:29
        youngagain napisała:

        > Mylicie pojęcia. To JEST praca. Można ją nawet dość łatwo wycenić (stawka godzi
        > nowa opiekunki/pani sprzątającej/ogrodnika/kucharza etc).
        > Tyle że jej BENEFICJENTEM jest w tym przypadku osoba ją wykonująca więc powinna
        > sama sobie płacić. Ewentualnie inny dorosły domownik/domownicy - jeśli również
        > z tej pracy korzystają.
        > Rynek pracy działa tak, że za usługi płacą osoby, które z nich korzystają.

        Dopóki ktoś sam sobie ścieli łóżko i gotuje, tak. Jak się opiekuje dzieckiem, zwłaszcza takim ze specjalnymi potrzebami, kimś chorym, starszym, to to jest konkretna robota na której zyskuje całe społeczeństwo bo albo dostaje przyszłego podatnika / pracownika / usługodawcę / klienta, albo oszczędza na kosztownej systemowej opiece. Nie ma żadnego logicznego powodu, dla którego te prace ktoś ma robić za darmo, jest tylko stara świecka tradycja oraz przyzwyczajenie, ze ludzie się bogacą dzięki darmowej pracy innych.
        • balbina1710 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 15:39
          Spolecznestwo za pomoca aparatu prawnego naklada obowiazek na jego czlonkow opiekowania sie wlasnymi dziecmi jak i rodzicami. Mozesz sobie uwazac, ze to nie Twoj obowiazek, ale spoleczenstwa i robisz mu laske. Tak samo mozesz sobie uwazac, ze nie bedziesz placic podatkow, bo nie widzisz potrzeby. Tyle ze to sie rzadko dobrze konczy.
          • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 15:53
            Rodzicami nie. Nie ma obowiązku sprawowania osobistej opieki nad rodzicem, jest obowiązek alimentacyjny i tylko w wypadku, gdy rodzic znajduje się w niedostatku.
            • balbina1710 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 16:12
              triss_merigold6 napisała:

              > Rodzicami nie. Nie ma obowiązku sprawowania osobistej opieki nad rodzicem, jest
              > obowiązek alimentacyjny i tylko w wypadku, gdy rodzic znajduje się w niedostat
              > ku.

              A tak z ciekawosci - jest obowiazek osobistej opieki nad dzieckiem? Znalam wiele lat temu taka Niemke - mieszkala owszem, w tym samym domu co jej dzieci, ale miala dwie opiekunki, jedna przychodzila na dzien, a druga na noc, wiec 24 godziny ktos inny sie dziecmi opiekowal.
              • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 16:34
                Jest co do zasady, ale jeśli chodzi o szczegóły to musiałabyś popatrzeć na orzeczenia sądów rodzinnych.
        • balbina1710 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 15:42
          W sumie to tez niewiadomo, po co istnieje istytucja alimentow. W koncu to spoleczenstwo dostanie podatnika, praconika, uslugodawce... niech go utrzymuje, dlaczego mieliby to robic rodzice???
          • jednoraz0w0 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 15:47
            balbina1710 napisała:

            > W sumie to tez niewiadomo, po co istnieje istytucja alimentow. W koncu to spole
            > czenstwo dostanie podatnika, praconika, uslugodawce... niech go utrzymuje, dlac
            > zego mieliby to robic rodzice???

            Po co myśleć o jakiejś równowadze, skoro można sprowadzić rzecz do absurdu, prawda?
            Instytucja alimentów funkcjonuje po to, żeby jeden rodzic nie mógł się całkowicie wypiąć na drugiego. Ale i tak się wypina i, owszem, wtedy w jakimś stopniu wkraczają zapomogi. Dlaczego nie nazwać rzeczy po imieniu, zapomoga to może być na neirokującego alkoholika, ale osobie wykonującej konkretna prace należy się zapłata, od beneficjentów (ponieważ w tym momencie ktoś zawsze wjeżdża z argumentem, ze te dzieci się niewątpliwie stoczą w nałogi, to może nazwę to lepiej „inwestycją”).
            • balbina1710 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 15:51
              To ja chetnie bym doplacila tak mniej wiecej polowie emam z tego forum za to, zeby sie nie rozmnazaly. U kilku sobie za to zamowie chetnie te usluge.
              • marinella Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 16:12
                Zamiast dopłacać wpadnij pozmieniać kilka seniorskich pampersow codziennie, zanim znowu wyplujesz, ze to nie praca.
                • balbina1710 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 16:21
                  marinella napisał(a):

                  > Zamiast dopłacać wpadnij pozmieniać kilka seniorskich pampersow codziennie, zan
                  > im znowu wyplujesz, ze to nie praca.

                  No przeciez opiekuje sie swoimi dziecmi (senior narazie ogarnia sie sam z grubsza). Czy uwazasz ze za Twoje dzieci tez ja jestem odpowiedzialna i powinnam placic Ci za to, ze Ty je ogarniasz i zrobilas im dzis kanapki na sniadanie?
                  • jednoraz0w0 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 16:45
                    balbina1710 napisała:

                    > No przeciez opiekuje sie swoimi dziecmi (senior narazie ogarnia sie sam z grub
                    > sza). Czy uwazasz ze za Twoje dzieci tez ja jestem odpowiedzialna i powinnam pl
                    > acic Ci za to, ze Ty je ogarniasz i zrobilas im dzis kanapki na sniadanie?

                    Ale ty jako matka tez byś dostawała.
                    Chodzi o to: pani Zosia nie ma dzieci bo postawiła na karierę w korpo i wspinanie się na szczyt. Zarabia milion rocznie. Ma dzięki temu odłożoną grubą kasę na koncie emerytalnym i funduszach inwestycyjnych.
                    Pani Krysia ma trójkę dzieci, pracuje, ale nie ma szans na taka karierę jak pani Zosia, gdyż, wiadomka, dzieciom tez musi poświecić czas. Jakieś tam pieniądze odkłada na zusowska emeryturę, ale wybierając prace musiała wybrać taka, która pozwoli jej na godzenie ma ierzynstwa z kariera, co sie odbiło na jej zarobkach i wysokości emerytury. Ponadto pani Krysia nie chce żeby jej dzieci w przyszłości żarły gruz, więc inwestuje w języki i inne zajęcia dodatkowe, korepetycje, pomaga w opłaceniu kosztów życia dzieciom podczas wymagających studiów.
                    Fast forward 40 lat, obie panie są na emeryturze, dzieci pani Krysi dorosły, jedno jest wzietym architektem, drugie wybitnym lekarzem-geriatra z prywatną praktyką a trzecie brokerem. Pani Zosię stać na zlecenie zaprojektowania i wybudowania domu w firmie bombelka pani Krysi, leczy sie u drugiego bombelka pani Krysi, a to dzięki temu, ze trzeci bombelek pani Krysi, broker, przytomnie zainwestował pieniądze funduszu, w którym złożyła swoje oszczędności pani Zosia, dzięki czemu jej majątek znacząco się powiększył.
                    Pani Zosia żyje jak paczek w maśle, uważa, że sama zarobiła na wszystko i nic od nikogo nie dostała a kasę, No, przecież sama odkładała.
                    Pani Krysia mieszka nadal w tym samym M-4 co 40 lat wcześniej, żyje z cienkiej emerytury i czeka na termin u lekarza na NFZ.
                    • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 16:53
                      Błąd. Pani Krysia powinna zdyskontowac sukcesy dzieci, w które tak inwestowala i ubiegać się o pomoc od nich.
                      • jednoraz0w0 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 16:56
                        Jak zwykle nie rozumiesz. Chodzi o to, ze za sukcesami dzieci stoją matki i one ponoszą ich koszty, a z sukcesów dzieci korzysta całe społeczeństwo.
                        • jednoraz0w0 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 16:57
                          jednoraz0w0 napisał(a):

                          > Jak zwykle nie rozumiesz. Chodzi o to, ze za sukcesami dzieci stoją matki i one
                          > ponoszą ich koszty, a z sukcesów dzieci korzysta całe społeczeństwo.

                          I bardziej korzystają, paradoksalnie, bezdzietni, bo ich na to bardziej stać.
                        • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 17:19
                          Albo ojcowie których było stać na utrzymanie ledwo pracującej zawodowo lub bezrobotnej pani oraz na te kursy, studia, wyjazdy etc.
                      • jednoraz0w0 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 16:59
                        Po a tym (sorry za czkawkę) właśnie chodzi o to, ze ona NIE POWINNA SIĘ UBIEGAĆ O ŻADNA POMOC. Ona odwaliła mase roboty i za to należy jej się kompensacja, a nie pomoc i to pod warunkiem ze się o nią będzie ubiegać.
                        • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 17:03
                          Czyli tak konkretnie co proponujesz? Dodatki do emerytury dla rodziców?
                          • jednoraz0w0 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 17:25
                            Tak konkretnie tomproponuję żeby prace nazywać pracą, a zapłatę zapłata, a nie jakimiś wymysłami typu „babciowe” (podtrzymuje swoją opinię, chytry Tusk wystąpił z ta inicjatywa z tak kretyńska nazwą po to, żeby ludzie sami ją uwalili, ale on pomazał, że przecież chciał).
                            Obecna struktura ekonomiczna stoi na głowie ale ludzie są do niej przyzwyczajeni wiec myślą ze jest normalna wiec podają na jej podtrzymanie argumenty z dupy typu „to był jej wybór” albo „chciała mieć dzieci”. Pomijam to, ze w Polsce to nie zawsze jest prawda, ale co to za argument? Reszta otrzymuje zapłatę tylko za prace przymusowe i nielubiane? Jako podatnicy składamy się na dotacje dla piłki noznej i nagrody dla piłkarzy, a czy Lewandowskiemu ktoś pistolet do głowy przykładał gdy decydował, ze poświęci życie kopaniu skórzanego worka między metalowe słupki? Sam chyba to wybrał, nie? A nikt nie kwestionuje tego, ze dostaje za to kasę, również od nas.
                            • balbina1710 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 17:33
                              jednoraz0w0 napisał(a):

                              Jako podatnicy składamy się na dotacje dla pił
                              > ki noznej i nagrody dla piłkarzy, a czy Lewandowskiemu ktoś pistolet do głowy
                              > przykładał gdy decydował, ze poświęci życie kopaniu skórzanego worka między met
                              > alowe słupki? Sam chyba to wybrał, nie? A nikt nie kwestionuje tego, ze dostaje
                              > za to kasę, również od nas.

                              Jak to nikt nie kwestionuje? Chyba wszyscy, ktorych znam, kwestionuja. Moze - i bedzie tostawal - i tak ogromne pieniadze, bo sprawia ludziom tyle radosci i dostarcz rozrywki, ze sa gotowi za to duzo zaplacic. I to jest okay. Za to nie powinno to byc finansowane z podatkow.
                              • jednoraz0w0 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 17:42
                                Ale jest, i jakoś nie widzę nikogo kto by szedł do wyborów z programem wyborczym „zlikwidować finansowanie reprezentacji Polski”. Albo, powiedzmy, więzień. I żeby nie było, więzienia nie powinny być prywatne, chodzi o to, że w budżecie jest miejsce na wiele rzeczy których nikt nie kwestionuje bo zawsze były. Tak, jak nikt nie kwestionuje płatnego macierzyńskiego - TAM, GDZIE ON JEST. Bo w Stanach jak tylko ktoś podniesienie w mediach taki postulat, to od razu są komcie jakby miano wprowadzili UBI od jutra, kogo na to stać, a czy ja dostanę płatny urlop na mój nowy samochód, a dlaczego ja mam płacić za plany prokreacyjne patologii itd, No jak na ematce. A skoro cały cywilizowany świat na to stać to USA tez by było stać, ergo - to są obawy z dupy.
                                Nie mówiąc już o tym, ze rodzice to świetni klienci, wiec jest to tworzenie miejsc pracy, bo przemysł i usługi wokolobombelkowe to wielka branża.
                                • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 17:48
                                  Hello, nie rozmawiajmy o dzikich krajach. W Polsce płatne urlopy macierzyńskie są od dekad i nikt poważny nie kwestionuje ich zasadności. Urlop macierzyński i zasiłek macierzyński otrzymują kobiety, które- uwaga - pracowały i odprowadzaly składki. Dla bezrobotnych kobiet jest zasiłek tzw. kosiniakowe, wyplacany przez rok po porodzie.
                                  • jednoraz0w0 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 18:05
                                    Hello, mówię o zasadzie, która polega na tym, ze nikt nie kwestionuje wydatków budżetu państwa do których jest przyzwyczajony, każdy kwestionuje niwe, nawet, jeśli przykład innych krajów pokazuje, ze to się spina. Mam cię za osobę która potrafi wyciągać wnioski, nie spierdol tego.
                                    • balbina1710 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 18:12
                                      jednoraz0w0 napisał(a):

                                      > Hello, mówię o zasadzie, która polega na tym, ze nikt nie kwestionuje wydatków
                                      > budżetu państwa do których jest przyzwyczajony, każdy kwestionuje niwe, nawet,
                                      > jeśli przykład innych krajów pokazuje, ze to się spina. Mam cię za osobę która
                                      > potrafi wyciągać wnioski, nie spierdol tego.

                                      No to jakby niewielu ludzi znasz albo tylko takich, ktorych malo co obchodzi. Ja kwestionuje i wiekszosc tych, ktorych znam, kwestionuje. Kwestionuje finansowanie sportu zawodowego z podatkow (natomiast chetnie zwiekszylabym wydatki na sport dla dzieciakow), kwestionuje PCC przy zakupie mieszkania, kwestionuje podatek od spadkow, kwestionuje wysokosc opodatkowania paliwa i od groma innych. Do opodatkowania skladek na chore dzieci (o ktorych mowi sasiedni watek) tez nie sadze, zebym sie kiedykolwiek przywyczaila.
                            • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 17:43
                              O, ja na przykład kwestionuję zasadność nakładów na piłkę nożną koszem innych sportów.
                            • balbina1710 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 17:44
                              Czy Ty jestes, jednoraz0w0, gleboko wdzieczna na przyklad bankieromw banku, w ktorym bierzesz kredyt, i ich rodzicom, ze ich wychowali? Czy poprostu uwazasz, ze wykonuja usluge, za ktora placisz i tyle? Czy tez wsciekla, ze wcisneli CI kredyt frankowy? Jaki masz do nich stosunek, i ich rodzicow?
                              • jednoraz0w0 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 14:06
                                balbina1710 napisała:

                                > Czy Ty jestes, jednoraz0w0, gleboko wdzieczna na przyklad bankieromw banku, w k
                                > torym bierzesz kredyt, i ich rodzicom, ze ich wychowali? Czy poprostu uwazasz,
                                > ze wykonuja usluge, za ktora placisz i tyle?

                                Ty nadal nie kumasz. Nie o wdzięczność chodzi.
                                • po_godzinach_11 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 14:16
                                  jednoraz0w0 napisał(a):

                                  > balbina1710 napisała:
                                  >
                                  > > Czy Ty jestes, jednoraz0w0, gleboko wdzieczna na przyklad bankieromw bank
                                  > u, w k
                                  > > torym bierzesz kredyt, i ich rodzicom, ze ich wychowali? Czy poprostu uwa
                                  > zasz,
                                  > > ze wykonuja usluge, za ktora placisz i tyle?
                                  >
                                  > Ty nadal nie kumasz. Nie o wdzięczność chodzi.

                                  No to o co chodzi, bo ja też nie rozumiem.
                                  • balbina1710 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 14:24
                                    po_godzinach_11 napisała:

                                    > jednoraz0w0 napisał(a):
                                    >
                                    > > balbina1710 napisała:
                                    > >
                                    > > > Czy Ty jestes, jednoraz0w0, gleboko wdzieczna na przyklad bankierom
                                    > w bank
                                    > > u, w k
                                    > > > torym bierzesz kredyt, i ich rodzicom, ze ich wychowali? Czy popros
                                    > tu uwa
                                    > > zasz,
                                    > > > ze wykonuja usluge, za ktora placisz i tyle?
                                    > >
                                    > > Ty nadal nie kumasz. Nie o wdzięczność chodzi.
                                    >
                                    > No to o co chodzi, bo ja też nie rozumiem.

                                    No przedziwne to jest.
                                    Nie chodzi o to, zeby spoleczenstwo za to placilo.
                                    Nie chodzi o to, zeby dzieci za to placily.
                                    Nie chodzi o to, zeby to w parze ustalac i maz te prace wynagradzal.
                                    Nie chodzi o wdziecznosc.
                                    No to o co, kuzwa, chodzi????????????
                            • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 19:21
                              I to jest chore że dostaje. Rozumiem, że w związku z tym powinniśmy Lewandowskiemu jeszcze dołożyć za to że ma dzieci?
                              • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 19:24
                                gr.ruuu napisała:
                                > I to jest chore że dostaje. Rozumiem, że w związku z tym powinniśmy Lewandowski
                                > emu jeszcze dołożyć za to że ma dzieci?

                                Już płacimy - tobie też. Kupę kasy w różnych plusach i zwolnieniach podatkowych big_grin
                                • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 19:32
                                  A ja płacę w podatkach na innych
                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 19:34
                                    gr.ruuu napisała:
                                    > A ja płacę w podatkach na innych

                                    Obawiam się, że po odliczeniu socjalu i ulg jesteś mocno na minusie big_grin
                                    • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 19:38
                                      Jako socjal masz na myśli?
                                    • vivi86 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 14:18
                                      Tylko to jej dzieci będą w przyszłości płacić na emerytury.
                              • jednoraz0w0 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 19:41
                                gr.ruuu napisała:

                                > I to jest chore że dostaje. Rozumiem, że w związku z tym powinniśmy Lewandowski
                                > emu jeszcze dołożyć za to że ma dzieci?

                                Nie o to chodzi. Tylko o to, ze argument „sama chciała”, „tak wybrała”, „dlaczego ja mam płacić za jen fanaberie” jest kompletnie z dupy, bo Ren sam argument można by użyć w stosunku do wszystkich ludzi, którzy z własnej woli poszli do pracy a nie daj bogini tę pracę lubią, wiąże się ona z ich pasja i mają z niej satysfakcję. Radość widowni czy uścisk ręki prezesa powinny być dla nich wystarczająca nagroda, n’est-ce pas? Oh, nie ma tak? Oni dostają kasę za swoją pracę, nawet, jeśli ona nie ma żadnego pożytku dla społeczeństwa? Ojej.
                                Praca na etacie to jest stosunkowo niedawny wynalazek ludzkości, natomiast rozmnażanie się to jest taki jakby odwieczny trend u wszystkich żywych istot a nie czyjaś fanaberia.
                        • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 17:17
                          Od własnych dzieci pomoc.
                          Kompensacja za co? Za to, że nie zrobiła super kariery? Większość osób nie robi, niezależnie od liczby dzieci lub braku dzieci.
                          • chatgris01 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 17:57
                            Raczej kompensacja za to, ze wlozyla mase czasu, wysilku, pieniedzy, energii, a pewnie i wyrzeczen w wychowanie dzieci, zamiast przyjemnie spedzac czas, a pieniadze i energie przeznaczyc na siebie i swoje przyjemnosci.
                            • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 18:17
                              Jedna włoży i ma efekty, inna też włoży, a bachory okażą się głupie, leniwe, zacpaja się albo wyląduja w więzieniu i co wtedy?
                              • balbina1710 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 18:23
                                triss_merigold6 napisała:

                                > Jedna włoży i ma efekty, inna też włoży, a bachory okażą się głupie, leniwe, za
                                > cpaja się albo wyląduja w więzieniu i co wtedy?

                                A te madrzejsze i bardziej pracowite spierdziela za granice (zamiast swiadczyc uslugi pani Zosi). W koncu po co pani Krysia placicla tyle, kosztem wyrzeczen, za ich lekcje jezykow obcych? wink
                                • marinella Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 19:30
                                  A te madrzejsze i bardziej pracowite spierdziela za granice (zamiast swiadczyc uslugi pani Zosi). W koncu po co pani Krysia placicla tyle, kosztem wyrzeczen, za ich lekcje jezykow obcych? wink

                                  Nawet za granica płacimy podatki do kasy UE, która dotuje kogo, jak myślisz ??
                                  • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 19:31
                                    Nie każdy mieszka w UE
                                    • marinella Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 19:40
                                      Jednak jesteśmy w UE, a Ci którzy emigrują dalej to margines marginesu. Zresztą nawet emigrując często wydają zarobiona kasę w Polsce, na bilety do Polski, na polskie netflixa, spotify czy inne legimi, dofinansowują polskie rodziny, wydają te kasę w Polsce i w ten sposób rownież wstrzykują kasę w rynek.
                              • chatgris01 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 18:57
                                triss_merigold6 napisała:

                                > Jedna włoży i ma efekty, inna też włoży, a bachory okażą się głupie, leniwe, za
                                > cpaja się albo wyląduja w więzieniu i co wtedy?


                                Pewne takie ryzyko zawsze jest, ale w zdecydowanej wiekszosci jednakowoz z dziecmi sprawdza sie powiedzenie, ze wyjmie sie tyle, ile sie wlozylo.
                              • jednoraz0w0 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:11
                                triss_merigold6 napisała:

                                > Jedna włoży i ma efekty, inna też włoży, a bachory okażą się głupie, leniwe, za
                                > cpaja się albo wyląduja w więzieniu i co wtedy?

                                A jeszcze innej mogą te bachory umrzeć zaraz po ukończeniu studiów albo odnieść sukces, ale za granicą. Albo nawet i miejscowo, ale urodzi im sie ciężko chore dziecko i wszystkie wysiłki skierują na leczenie go. Nie da się przewidzieć, nie da się tez założyć, ze kto będzie zaradny i pilny to na 100% zbierze lepsze owoce od kogoś, kto był leniwy ale dobrze się ożenił, wygrał na loterii albo dostał spadek. I dlatego o wiele sprawiedliwszym i w sumie zweryfikowanym przez rynek założeniem jest, gdy te koszty i benefity są wsadzanie przez wszystkich do wspólnego worka i wyciągane przez wszystkich kwalifikujących się. To jest taka jakby podstawowa zasada inwestowania - nie wsadzać wszystkich jajek do jednego koszyka (tu: pani Krysia nie powinna polegać tylko i wyłącznie na swojej trójce bombelkow). Tak, inwestycje czasami nie wypalają. Jakiś znikomy procent startupów odnosi sukces i inwestorzy wiedza o tym, że niektóre z ich inwestycji to całkiem jak te głupie i leniwe bachory, nie przyniosą zysku, ale ta jedna która wypali pokryje straty. Co nie zmienia faktu, ze pracownicy tych co padły dostali swoje pensje. Banki udzielając kredytów doskonale wiedza, ze cześć kredytobiorców zbankrutuje i będzie niewypłacalna. Jeśli ktoś chce włożyć oszczędności na giełdę i wszystko zainwestować w dwie lub trzy firmy (tu: liczenie, ze pani Krysia wychowa trójkę dzieci a potem będzie oczekiwać tylko od tej trójki pomocy na starość, jak to sobie wizualizujące), to jest ciężkim idiotą, dywersyfikacja is a key. Nie wspominając o takiej oczywistości jak ubezpieczenia zdrowotne czy od wypadków. Dlaczego zastosowanie tej samej zasady w stosunku do tych, którzy pracują na zastępowalność pokoleń, spotyka się z takim oporem?
                            • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 19:22
                              Ale przeciez dzieci miała dla własnej przyjemności
                          • jednoraz0w0 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 14:07
                            triss_merigold6 napisała:

                            > Od własnych dzieci pomoc.
                            > Kompensacja za co? Za to, że nie zrobiła super kariery? Większość osób nie robi
                            > , niezależnie od liczby dzieci lub braku dzieci.

                            Ale nawet jak maja prace typu konserwacja powierzchni płaskich, to OTRZYMUJĄ ZA TO ZAPŁATĘ.
                    • balbina1710 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 17:40
                      jednoraz0w0 napisał(a):


                      . Pani Zosię stać na zlecenie zaprojektowania i wybudowa
                      > nia domu w firmie bombelka pani Krysi, leczy sie u drugiego bombelka pani Krysi
                      > , a to dzięki temu, ze trzeci bombelek pani Krysi, broker, przytomnie zainwesto
                      > wał pieniądze funduszu, w którym złożyła swoje oszczędności pani Zosia, dzięki
                      > czemu jej majątek znacząco się powiększył.
                      > Pani Zosia żyje jak paczek w maśle,

                      No i dzieki pani Zosi, i temu ze odkladala, bombelki pan Krysi w ogole maja prace i ktos im za nia moze i chce placic. Panie Krysie jak widzimy zadnych uslug nie zamawiaja i nie oplacaja.
                      A tak naprawde, to pani Zosi bardziej przydalyby sie cudze bombelki, ktore nie uczyly sie jezykow obcych ani nie chodzily na zajecia dodatkowe, ale skonczyly jakas zawodowke badz kurs zwiazany z opieka nad osobami starszymi (w sumie moga to byc tez ukrainskie czy bialoruskie bombelki) i zyja z tej opieki bo problem to ona zacznie miec dopiero wtedy, kiedy nie bedzie w stanie siebie samej ogarnac.
                    • runny.babbit Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 17:59
                      Z trójką dzieci z takimi karierami to pani Krysia powinna mieć życie jak w Madrycie, a dodatkowo jeśli jedno z dzieci jest lekarzem z to nie czeka na żaden termin 😂
                  • marinella Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 18:25
                    Poczekaj aż twoich 2 seniorów (+2 seniorów męża) dobije do wieku kiedy będzie im niezbędna czyjaś praca opiekuńcza i wtedy pogadamy o kosztach+ twoja progenitura nadal będzie kasożerna. Ze ci jakaś bezdzietna ciociobabcia po wylewie może spaść na głowę litościwie pomilczę.
                    • balbina1710 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 18:49
                      marinella napisał(a):

                      > Poczekaj aż twoich 2 seniorów (+2 seniorów męża) dobije do wieku kiedy będzie i
                      > m niezbędna czyjaś praca opiekuńcza i wtedy pogadamy o kosztach+ twoja progenit
                      > ura nadal będzie kasożerna. Ze ci jakaś bezdzietna ciociobabcia po wylewie może
                      > spaść na głowę litościwie pomilczę.

                      Opieka nad seniorami nie ma nic ale to nic wspolnego z prowadzeniem wlasnego gospodarstwa domowego. I prawne obarczanie nia dzieci jest tak samo idiotyczne, jak podatki wyplacane Lewandowskiemu, o czym ktos nizej pisze.
                      Watek jest o tym, czy za ugotowanie ogorkowej sobie i mezowi, albo posprzatanie pokoju wlasnego dziecka nalezy sie zaplata temu, kto to wykonal.
                      • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 19:09
                        balbina1710 napisała:
                        > Opieka nad seniorami nie ma nic ale to nic wspolnego z prowadzeniem wlasnego go
                        > spodarstwa domowego. I prawne obarczanie nia dzieci jest tak samo idiotyczne, j
                        > ak podatki wyplacane Lewandowskiemu, o czym ktos nizej pisze.

                        KRiO nakłada obowiązek opieki nad rodzicami. Jak nie osobistej do finansowej.

                        > nalezy sie zaplata temu, kto to wykonal.

                        Nie - nie o zapłacie tylko o WARTOŚCI pracy wykonywanej NIEODPŁATNIE.
                        • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:15
                          No, nie. Nakłada obowiązek alimentacyjny i tylko w wypadku niedostatku.
                          • marinella Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 21:14
                            Ach tak ? Ciekawe czy wiedza to wszyscy Ci ( wszystkie TE w 99%) na których państwo przerzuca radośnie opiekę nad starzejącymi się członkami rodziny ( babciami, bezdzietnymi ciociami i kuzynkami, bo to kobiety zazwyczaj dłużej żyją ). Powiedz im, ze nie musza wyskakiwać z kasy co miesiąc, wszak niedostatku nie ma.

                            Niech biorą dziadków do siebie na kanapę, wszak opieka w domu, to nie praca.
                      • marinella Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 19:28
                        Opieka nad seniorami nie ma nic ale to nic wspolnego z prowadzeniem wlasnego gospodarstwa domowego. I prawne obarczanie nia dzieci jest tak samo idiotyczne,


                        Wróć do szkoły na lekcje WOSu i doucz się czym jest umowa społeczna, dlaczego musisz mieć OC i czym jest mutualizacja ryzyka. A swoimi seniorami będziesz się zajmować, ale ponieważ sama nie dasz rady poprowadzić niedołężnych seniorów, nastoletnich dzieci, chorób własnych i męża, wypadków, powodzi czy innych wypadków losu typu na kogo wypadnie na tego bęc - my społeczeństwo ZAPŁACIMY ci z naszej własnej kasy, żebyś utrzymała się na powierzchni. Taniej dla nas społeczeństwa będzie zapłacić ci żebyś własnymi ręcami obrabiała rodzinne pampersy, niż zasponsorowac kilka domów seniora, żłobków czy innych świetlic medycznych.
                      • jednoraz0w0 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:22
                        balbina1710 napisała:

                        > Opieka nad seniorami nie ma nic ale to nic wspolnego z prowadzeniem wlasnego go
                        > spodarstwa domowego.

                        Ależ ma całe mnóstwo, zwłaszcza jeśli ma się seniora u siebie.

                        > Watek jest o tym, czy za ugotowanie ogorkowej sobie i mezowi, albo posprzatanie
                        > pokoju wlasnego dziecka nalezy sie zaplata temu, kto to wykonal.

                        Należy się. Jeśli beneficjentem jest gotujący no to ma zupę w barterze, jeśli beneficjentem jest mąż, no to chodzi o to, żeby wkład osoby gotującej był liczony do zysków męża, przy rozwodzie czy emeryturze, poza tym żeby zniknęło nieprawdziwe powiedzenie „mama nie pracuje” a co za tym idzie „resume gap”. Nie chodzi o to, żeby podatnicy płacili dorosłym, pełnosprawnymi ludziom za to, ze sami się obsługują, tylko o to, ze praca w domu na ogół dotyczy też innych osób i nie można się z niej zwolnić bo się pójdzie do pierdla. Zajmowanie się sobą i zajmowanie się domownikami to są dwie różne kategorie zajęć.
                        Ale do tego dochodzi kolejny level, czyli mamy maszyny, roboty, komputery, oprogramowanie, AI - wszystko to było lansowane z pieśnią na ustach, ze teraz maszynyprzejma nudne i trudne prace a ludzie będą mogli się zając celami wyższymi i humanistycznymi. Ale ponieważ większość ludzi prędzej się zesra niż dopuści do tego, żeby ktoś bez etatu miał co jeść, no to się wymyśla jakieś posady z dupy, byle kazdy miał zatrudnienie. Tyle, ze rozwój tej technologii sprawia, ze zyski są po stronie jej właścicieli, a nie ludzkości. Zatem jeśli mama była fotografką a tata był kasjerem i ona straciła dochody bo ja zastąpił iphone a on stracił dochody bo są kasy samoobsługowe, to będzie dość słabo, jeśli jakiejś formy kompensacji się nie uzgodni.
        • marinella Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 16:13
          Dopóki ktoś sam sobie ścieli łóżko i gotuje, tak. Jak się opiekuje dzieckiem, zwłaszcza takim ze specjalnymi potrzebami, kimś chorym, starszym, to to jest konkretna robota na której zyskuje całe społeczeństwo bo albo dostaje przyszłego podatnika / pracownika / usługodawcę / klienta, albo oszczędza na kosztownej systemowej opiece.

          100/100

        • cegehana Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 17:35
          Tzw. społeczeństwo opłaca opiekę dla dzieci (domy dziecka, piecza zastępcza, przedszkola, żłobki) i opiekujące się tam przyszłymi podatnikami osoby otrzymują wynagrodzenie, podlegają prawu pracy i jeśli ktoś by chciał mieć dziecko wychowane przez społeczeństwo to zapraszam 😀.
    • vivi86 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:33
      Ale mówisz do nikogo. Nikt nie ma wątpliwości. Natomiast w Polsce krucjata pracuje w domu sprzedaje się o tyle kiepsko, że większość pracuje w domu i w pracy i sama praca w domu...robi na nich nieco mniejsze wrażenie.

      Mnie też mocno zastanawia ten paradoks. Gloryfikuje się prace nieodpłatną z równoczesnym deprecjonowaniem zawodowej (tylko etat, tylko biuro) .....nie dostrzega tej masy ludzi, którzy muszą wykonywać i odpłatną i nieodpłatna praę.

      I żeby to była jeszcze jakaś Saudi Arabia gdzie kobiety to faktycznie dom. Ale nie. Polska gdzie większość ludzi jest obciążona podwójnym etatem. Jak masz tylko dom wszyscy fukną, że to praca (tak to jest praca) a jak dom I ETAT to tylko wzrusza ramionami, że takie jest życie.
      • danaide2.0 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:58
        Nie ma żadnego paradoksu. Po prostu gremialnie krytykuje się pracę utożsamianą z fizyczną, nie wymagającą specjalnych kwalifikacji. Przecież do posprzątania domu, ugotowania obiadu, wychowania dzieci, zamiecenia ulicy czy kopania rowów nie potrzeba żadnego przygotowania, "każdy głupi to potrafi", a wielu wręcz z tymi umiejętnościami się rodzą.
        • vivi86 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 18:07
          Jest. Gloryfikuje się prace w domu w kółko wykazując ile to zawodów z jednoczesną pogardą dla pracy zawodowej zaczynając często od kierowania do etatowca nieśmiertelnego "ty TYLKO...."

          A o ludziach odwalających etat w domu i etat w pracy nie mówi się w ogóle.
          • pade Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:24
            Gdzie się nie mówi?
            Przecież Twój etat w pracy wycenia pracodawca, a ten kalkulator prace domowe. To o co Ci właściwie chodzi?
            • vivi86 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 23:47
              Nigdzie. Google i dowolny artykuł. I leci schemat - pracujący mąż i żona, która zawodowo nie pracuje, ale tyyyyyyyle robi w domu. No robi. A jeszcze więcej robią zasysający i w pracy i w domu. Widziałaś taki artykuł? Nie ma czegoś takiego. No, czasem z łaski totalnie na marginesie będzie jakaś wzmianka. Ale całe artykuły nr pracy w domu (zawodowo już nie)-są.
              • pade Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 23:59
                To inne google mamy w takim raziebig_grin
                • vivi86 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 09:50
                  No to zalinkuj. Tylko tak by to w całości było o pracujących i w pracy i w domu. A nie o tych tylko w domu, a w obu miejscach żadnej wzmianki lub na marginesie.
              • jednoraz0w0 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 01:14
                vivi86 napisał(a):

                > Google i dowolny artykuł. I leci schemat - pracujący mąż i żona, która
                > zawodowo nie pracuje, ale tyyyyyyyle robi w domu. No robi. A jeszcze więcej ro
                > bią zasysający i w pracy i w domu.

                Nie. Jak robią na etacie, to dzieckiem zajmuje się żłobek/przedszkole/świetlica, lunch jedzą poza domem więc nie ma babrania się w garach, z łazienki i w ogóle z całego domu korzystają w znacznie mniejszym wymiarze wiec i sprzątania mniej (a w pracy jest osoba sprzątająca), jak mają małe dzieci to mogą wyjść pozałatwiać różne sprawy bez glowienia się co zrobić z dzieckiem i pakowania go w beciki, bo szczaw jest w przedszkolu itd, kawę sobie piją w pracy i niekoniecznie za każdym razem oni ja parzą i myją ekspres (a w dodatku za czas picia tez biorą pensje!) To nie jest tak, ze osoba na etacie robi dokładnie tyle samo co osoba prowadząca dom plus osiem godzin etatu.
                • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 08:18
                  A kto powiedział, że dzieci osób niepracujących nie chodzą do żłobków czy przedszkoli? Poza tym obecnie mamy pracę zdalną, dużo osób ma też DG i pracuje, ale z domu o z łazienki korzysta.
                • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 08:22
                  Niemniej, ona dostaje kasę, a ktoś zajmujący się tylko własnym domem nie.
                  To może być dla Ciebie trudne do zrozumienia, ale w pracach nie będących klejeniem pudełek czy zbieraniem warzyw na akord lub sprzątaniem hal na metry2, jest coś takiego jak czas pracy i gotowość do pracy. W zakresie obowiązków nie ma napieprzania w klawiaturę 8 godzin z przerwą na śniadanie, jest wykonanie zadań w momencie kiedy zostają zlecone.
                  • jednoraz0w0 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 14:16
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Niemniej, ona dostaje kasę, a ktoś zajmujący się tylko własnym domem nie.
                    > To może być dla Ciebie trudne do zrozumienia, ale w pracach nie będących klejen
                    > iem pudełek czy zbieraniem warzyw na akord lub sprzątaniem hal na metry2,

                    Jejusiu, ale mi dosrałaś! 😘

                    jest
                    > coś takiego jak czas pracy i gotowość do pracy.

                    No co ty XD
                • vivi86 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 09:52
                  Nic podobnego. Rodzice obydwoje pracowali i obiad robili w domu po powrocie z pracy. W podstawówce chodziliśmy (dzieci) do stołówki, ale potem już nie. Rodzice zawsze jeśli obiad w domu po pracy. Oczywiście po jego zrobieniu.
              • danaide2.0 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 10:18
                Sztuczny problem. Myślisz, że komp ci padnie, jak wklepiesz czas spędzony na pracy w domu, mimo że masz też pracę zawodową? Myślisz, że ja nie wklepałam swoich godzin, choć nie mam męża?
              • shellyanna Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 17:28
                vivi86 napisał(a):

                > Nigdzie. Google i dowolny artykuł. I leci schemat - pracujący mąż i żona, która
                > zawodowo nie pracuje, ale tyyyyyyyle robi w domu. No robi. A jeszcze więcej ro
                > bią zasysający i w pracy i w domu. Widziałaś taki artykuł? Nie ma czegoś takieg
                > o. No, czasem z łaski totalnie na marginesie będzie jakaś wzmianka. Ale całe ar
                > tykuły nr pracy w domu (zawodowo już nie)-są.

                Nie nie nie… ematki ci wytłumaczą, ze jak pracujesz na etacie, to się obowiązkami domowymi i opieka nad dziećmi dzielisz z partnerem. Siła rzeczy, kobieta biorąc na siebie prace tylko w domu, przejmuje większość obowiązków i odciąża partnera i dzieci. Wiec ma zdecydowanie więcej pracy w domu od koleżanki, która jeździ do pracy.
                • vivi86 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 22:12
                  Jeżeli obydwoje pracują każde na etacie i dzieła etat domowy pomiędzy siebie to mają po 1.5 etatu.
                  Jeżeli jedno ma etat w pracy, a drugie w domu to mają po 1 etacie.
                  • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 22:20
                    Oraz 1 pensję.
                • karen_ann Re: Niewidzialny etat 16.05.23, 11:13
                  Często koleżanka nie ma męza i pracuje i zasuwa, zatem robi i w domu i w pracy. Macie jakieś stereotypy. Jest róznie.
                  Czasem jest tak ze mąz nie dzieli się obowiązkami. Czasem samotna matka mieszka z ze swoją matką i się dzieli obowiązkami z nią, po prostu jest rozmaicie ale ktoś to robi, ktoś kto jest w domu i nie pracuje zawodowo tez zazwyczaj może sobie na to pozwolić z róznych względów.
    • niemcyy Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 14:55
      bene_gesserit napisała:

      > Tak piszę, jakby ktoś w 2023 roku miał wątpliwości, że praca w domu to praca.

      Tak, zwlaszcza od czasu pandemii duzo ludzi pracuje zdalnie.
    • armamagedon Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 15:21
      Ze wszystkim się zgadzam. Problem polega na tym, ze uważam, ze praca to nie jest coś co ci się należy z automatu, a co za tym idzie wynagrodzenie.
      Praca to umiejetność, za która ktoś może chcieć zapłacić.
      Wiec niestety nikt nie chce mi zapłacić za wychowywanie moich dzieci i sprzątanie mojej chaty. I ja nie chce płacić tobie za to, ze wychowujesz twoje dzieci i sprzątasz twoja chatę.
      • lidiaxx Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 16:10
        Bo w Polsce ludzie chcieliby mieć Amerykę tyle że jak amerykanka szła do pracy to opłacała pomoc bo przeciętna rodzinę było na to stać, zatrudniała jakąś polkę do opieki nad dziećmi, kogoś do prac domowych a tu realia są takie że masz na głowie kolejny etat i to się długo nie zmieni.
        • lidiaxx Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 16:12
          lidiaxx napisała:

          > Bo w Polsce ludzie chcieliby mieć Amerykę tyle że jak amerykanka szła do pracy
          > to opłacała pomoc bo przeciętna rodzinę było na to stać, zatrudniała jakąś polk
          > ę do opieki nad dziećmi, kogoś do prac domowych a tu realia są takie że masz na
          > głowie kolejny etat i to się długo nie zmieni.
          Generalnie te zachodnie amerykańskie wzorce z których chcemy czerpać nie przekładają się na polskie realia.
    • bazia_morska Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 16:03
      Wyszlo mi 3200 pln, sporo.
      • qwirkle Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 18:24
        A mi 13120, styknie.
    • marinella Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 16:14
      Geniuszom matematycznym radzę sprawdzić jaki jest systemowy koszt utrzymania leżącego dziadka w domu seniora, który nie jest umieralnia i dziecka w żłobku, które nie jest przechowalnią.
      • bazia_morska Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 17:35
        Amen
    • jdylag75 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 18:15
      Trzeba chłopów do roboty w domu gonić, na wszelkie sposoby: myślą mowa uczynkiem i zaniedbaniem 😉. Synów i córki wychowywać w duchu równości i ogarniania siebie. A nie napieprzac która za co powinna czy nie kasę brać
      • balbina1710 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 18:17
        jdylag75 napisała:

        > Trzeba chłopów do roboty w domu gonić, na wszelkie sposoby: myślą mowa uczynkie
        > m i zaniedbaniem 😉. Synów i córki wychowywać w duchu równości i ogarniania sie
        > bie. A nie napieprzac która za co powinna czy nie kasę brać

        Nareszcie ktos, kumu rozum pozostal!
        • waleria_bb Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 18:26
          Dokładnie. Uczyć tego, że każdy ma ogarniać swoje otoczenie i dbać o czystość.
      • hanusinamama Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 12:07
        Amen
        • jdylag75 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 23:00
          Niestety wiadomo było wi jakim kierunku pójdzie ten wątek sad
          Zamiast wspólnie knuć jak doprowadzić do równouprawnienia mężczyzn baby zagdaczą sie na śmierć gnojąc się wzajemnie, bo każda prędzej umrze, niż przyzna, że jej wybranek nie do końca jest doskonały . A jak wiadomo pierwszym krokiem do zmiany jest przyznanie się przed sobą, ze jest problem. Naukowcy moga publikować co kwartał takie statystyki, nic to nie da, dopóki głowne zainteresowane nie przyznają się przed sobą że i one widzą się w tych statystykach.
          • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 23:07
            Ale to jest proste - zmianę zaczyna się od siebie. A każdy równościowy dom to dzieci uważające to ,a naturalne. Trudno zrobić rewolucję sąsiadom
            • jdylag75 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 23:09
              Jak widac proste nie jest skoro jest przepychanek na kilkaset wpisów.
          • hanusinamama Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 09:53
            Ależ moj nie jest doskonały, zupełnie jak ja. Nie znam ludzi doskonałych.
            Tylko ze tutaj myśmy sie dogadali przed ślubem. Został ustalony podział obowiązków.
            Nie miałam zamaru robić za jego mamusię.
            Siłą mi nikt chłopa nieroba nie wciskał. Z przydziału faceta dostałaś czy jak?
            • chatgris01 Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 12:47
              hanusinamama napisała:


              > Tylko ze tutaj myśmy sie dogadali przed ślubem. Został ustalony podział obowiąz
              > ków.
              > Nie miałam zamaru robić za jego mamusię.
              > Siłą mi nikt chłopa nieroba nie wciskał. Z przydziału faceta dostałaś czy jak?
              >

              Niom, X razy czytalam NA TYM forum, o parach, ktore sie dogadaly przed slubem o podziale obowazkow, po czym po przyjsciu na swiat dziecka pomalu, systemem gotowanej zaby, wszystkie albo wiekszosc zostaly zepchniete na kobiete. Tak, ze mozna sie czasem grubo pomylic i nie rozpoznac na poczatku nieroba.
              Po prostu mialas tez szczescie trafic na naprawde przyzwoitego, ale nie kazda ma.
              • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 12:55
                chatgris01 napisała:
                > Po prostu mialas tez szczescie trafic na naprawde przyzwoitego, ale nie kazda ma.


                W ogóle przedstawienie sprawy jakby kobieta miała katalog z facetami do wyboru (z dokładnym opisem cech i planowanych zmian wraz z dojrzewaniem) jest zabawne smile

                Owszem - zwracanie uwagi na pewne aspekty jest istotne ale nie czarujmy się, że jedne kobiety są takie mądre i taaak mądrze wybierają a inne głupie i wybierają głupio. Nie mówiąc już o tym, że życie nie jest czarno-białe i nie wybieramy miedzy 'super równościowy partner' a 'szowinistyczny wyzyskiwacz'. Zwykle mamy coś pomiędzy. Życie nie jest czarno-biae.
                • hanusinamama Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 14:10
                  Nie napisałam ze jestem taaaaaaaka mądrą. Zamieszkaliśmy razem przed ślubem co polecam każdemu.
                  Nikt nie stoi nad tobą z batem zebyś musiała z kimś kto cię nie szanuje i wykorzystuje - zyć dalej.
                  I pewnie, ze jak się juz jest w sytuacji bez pracy, z małymi dziecmi to jest cholernie trudno,.
                  Po to trzeba tłuc dziewczynom do głowy, że nie musza być niczyją służącą, mają sie w związku czuć bezpieczne i doceniane. I ze nie trzeba "aż do śmierci" bo życie jest za krótkie aby je spędzić z bucem
                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 14:17
                    hanusinamama napisała:
                    > Zamieszkaliśmy razem przed ślubem co
                    > polecam każdemu.
                    > Nikt nie stoi nad tobą z batem zebyś musiała z kimś kto cię nie szanuje i wykor
                    > zystuje - zyć dalej.

                    Oczywiście - można być samotnym jak któryś z kolei pan (x kilka lat) okaże się nieidealnie partnerskim.

                    W sumie podobna jest teraz dyskusja o rodzeniu w pisslandii - i zdaje się twoje zdanie w nim. 'Ja bym się teraz na dziecko nie zdecydowała' - co bardzo łatwo jest powiedzieć kobiecie, która dzieci już ma.

                    Wiele kobiet nie ma do wyboru opcji idealnej - muszą się odnaleźć w tym co dostały od losu. Życie nie jest czarno-białe.
              • hanusinamama Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 14:08
                NO ale to chyba sobie jedna ze stron na to pozwoliła tak?
                Tak miałam szczęscie ale mam też na tyle silny charakter ze nie siedziałabym przy kimś kto zyje moim kosztem.
                Nadal ..jeżeli facet jest mentalnym bucem ten kalkulator totalnie nic mu nie powie
                Moze powie babce, zeby sie zastanowiła czy posiadanie gaci w domu warte jest az tyle pracy i poświęceń
                • jednoraz0w0 Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 14:34
                  hanusinamama napisała:

                  > NO ale to chyba sobie jedna ze stron na to pozwoliła tak?
                  > Tak miałam szczęscie ale mam też na tyle silny charakter ze nie siedziałabym pr
                  > zy kimś kto zyje moim kosztem.
                  >
                  Brawo ty. Czyli ci bez szczęścia i „na tyle silnego charakteru” mogą być złe traktowani, tak? To może w ogóle zlikwidujmy wszystkie zapisy prawne które jakoś tam chronią słabszych. Przemoc domowa? No trudno, jakbys miala silny chharqkter to bys ideszla, nie odeszlas to widac zaslugujesz, nie ma ofiar, sa tylko ochotnicy etc.
                • pade Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 15:05
                  hanusinamama napisała:

                  > NO ale to chyba sobie jedna ze stron na to pozwoliła tak?
                  > Tak miałam szczęscie ale mam też na tyle silny charakter ze nie siedziałabym pr
                  > zy kimś kto zyje moim kosztem.
                  > Nadal ..jeżeli facet jest mentalnym bucem ten kalkulator totalnie nic mu nie po
                  > wie
                  > Moze powie babce, zeby sie zastanowiła czy posiadanie gaci w domu warte jest az
                  > tyle pracy i poświęceń
                  >

                  Ty też sobie pozwoliłaś , żeby być tak a nie inaczej potraktowaną przez rodziców?
                • chatgris01 Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 19:53
                  hanusinamama napisała:

                  > Moze powie babce, zeby sie zastanowiła czy posiadanie gaci w domu warte jest az
                  > tyle pracy i poświęceń
                  >

                  Otworzenie na to oczu kobietom (chocby niektorym) zaprogramowanym od dziecka patrioarchalnym wychowaniem, na to, ze NIE MUSZA i ze nieraz nie warto, tez byloby bardzo dopbrym i pozadanym efektem.
                  BTW, podobna role przeciez od prawie 20 lat spelnia ematka, wielu tutaj otworzyly sie oczy na to, ze nie musza znosic zlego traktowania ze strony rodzicow, tesciow czy mezow.

                  Ale to niedocenianie wlasnej ogromnej pracy wlozonej w dom i rodzine przez same zainteresowane, zasuwajace prawie 24/7 jak samochodziki z bateria Duracell, nadal mnie szokuje. Toz powinnyscie byc z siebie dumne, jest z czego!
              • trampki_w_kwiatki Re: Niewidzialny etat 16.05.23, 21:07

                > Niom, X razy czytalam NA TYM forum, o parach, ktore sie dogadaly przed slubem o
                > podziale obowazkow, po czym po przyjsciu na swiat dziecka pomalu, systemem got
                > owanej zaby, wszystkie albo wiekszosc zostaly zepchniete na kobiete. Tak, ze mo
                > zna sie czasem grubo pomylic i nie rozpoznac na poczatku nieroba.
                > Po prostu mialas tez szczescie trafic na naprawde przyzwoitego, ale nie kazda m
                > a.
                >

                O, mój przypadek. Ja byłam taką gotowaną żabą. Ojciec mojego dziecka wyrósł w baaardzo patriatchalnym domu, gdzie matka obrabiała garstkę dzieciaków a ojciec pracował daleko od domu i się go obsługiwało. No ale, jak chłopa poznałam to utyskiwał na tę sytuację i w ogóle był solidnym feministą, więc mogło się wydawać, że widziały gały co brały. Dopóki nam się życie tak nie ustawiło, że z przyczyn zdrowotnych musiałam mniej pracować. I wtedy ten cały domowy patriarchat wylazł z niego jak syf spod dywanu. A jak się zorientowałam co się odjaniepawliło to już byłam urobiona na tradwife niemalże.

                Teraz mam u boku syna samotnej matki, która goniła obydwoje swoich dzieci do obowiązków domowych po równo, więc chłop mój sam wie, kiedy należy sięgnąć po mopa a kiedy po płyn do mycia szyb. Chatę i te sprawy ogarnia, za sobą syfu nie zostawia, jest jakby luksusowo jak na polskie standardy znane mi z mojego dzieciństwa. No ale, to się wszystko sprawdza w praniu, że tak powiem. Zaprawdę po latach z ludzi wyłażą różne rzeczy i nie wszystko da się przewidzieć.
    • bzdety2019 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 18:15
      W tej gownoburzy pomija się coś ważniejszego, nie chodzi o odpicowanie chaty czy prasowanie. Zachoruje mama, to zazwyczaj corka zaczyna się nia zajmować, dziecko chore to kobieta ba L4? Why? Bo zazwyczaj kobiety zarabiają mniej i bardziej w związku opłaca się żeby to facet szedł do pracy niż brał L4. Do tego fakt posiadania dzieci od razu stawia kobietę w sytuacji w której to jej praca jest mniej stabilna.
      Nie mówię tu o wielkich miastach, programistach i korposzczurach. Tak wyglada życie na prowincji gdzie nie sposób zapłacić niani bo opłata zjada cała pensje. Żeby bulo sprawiedliwe to w zatrudnieni w budżetówce maja te same dylematy czy wielkie czy małe miasto.
      Gdyby to mężczyźni rodzili dzieci świat wyglądałby trochę inaczej.
      • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 18:21
        No, nie wiem. Od fefnastu lat pracuję w budżetówce i zwolnienia na starszaka braliśmy 50/50 I to już po rozstaniu. Przy młodszej zwolnienia częściej brał partner z wyjątkiem jednego, na pobyt w szpitalu jak była malutka. Mnie się nie opłacało brać zwolnień.
        • wapaha Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 19:23
          triss_merigold6 napisała:

          > No, nie wiem. Od fefnastu lat pracuję w budżetówce i zwolnienia na starszaka br
          > aliśmy 50/50 I to już po rozstaniu. Przy młodszej zwolnienia częściej brał part
          > ner z wyjątkiem jednego, na pobyt w szpitalu jak była malutka. Mnie się nie opł
          > acało brać zwolnień.

          po rozstaniu-czyli czynnik wkładu do wspólnego budżetu nie istniał

          ona ma rację -kobiety zarabiają mniej więc utrata 20% w budżecie domowym z niżsej pensji boli mniej niż 20% z pensji wyższej

          • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:13
            Istniał w postaci alimentów, natomiast budżetu wspólnego nie było z przyczyn oczywistych.
            • wapaha Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:17
              triss_merigold6 napisała:

              > Istniał w postaci alimentów, natomiast budżetu wspólnego nie było z przyczyn oc
              > zywistych.


              przestań , śmieszna jesteś
              bez względu na to czy on choruje, czy jest na l4 na dziecko - wysokosc alimentów nie ulega zmianie. Dostawałaś na dziecko ciągle tyle samo pieniędzy. Po prostu ex miał mniej dla siebie ( swojego budżetu)
              • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 21:24
                Czekaj, ale co mnie to obchodzi? Był mi potrzebny podział zwolnień na dziecko, żebym nie była nimi obciążona (i stratna finansowo) i taki podział wymusiłam.
                • wapaha Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 21:32
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Czekaj, ale co mnie to obchodzi? Był mi potrzebny podział zwolnień na dziecko,
                  > żebym nie była nimi obciążona (i stratna finansowo) i taki podział wymusiłam.

                  i luz, doskonale rozumiem
                  tylko że podałaś nieadekwatny przykład właśnie swojej sytuacji- forumka pisze że kobiety idą zazwyczaj na l4 na dziecko bo zarabiają mniej a ty piszesz że nieprawda bo ty z ex szłaś 50/50 - tyle że było tak bez względu na finanse bo ważne dla ciebie było egzekwowanie obowiązków a nie JEGO kasa ( bo budżety domowe mieliście osobno -bo byliście dwoma osobnymi gospodarstwami domowymi)
                  • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 21:35
                    Ważny był dla mnie brak straty na moim wynagrodzeniu.
                    • iwoniaw Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 09:53
                      triss_merigold6 napisała:

                      > Ważny był dla mnie brak straty na moim wynagrodzeniu.


                      No i to jest jasne, natomiast jeśli para ma wspólną kasę i jedno zarabia X, a drugie 3X, to zgadnijmy, dlaczego zwolnienie weźmie raczej to pierwsze, zwłaszcza w przypadku, gdy to 3X to nadal nie jakieś kokosy.
                    • wapaha Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 14:00
                      triss_merigold6 napisała:

                      > Ważny był dla mnie brak straty na moim wynagrodzeniu.

                      No otoz to
                      A nie brak staty we wspólnym budżecie
                      Jeśli facet zarabiałby znacząco więcej niż Ty nie byłabyś tak ochoczą do podawania przykładu 50/50 w podziale l4 na dziecko
                      Mowa o pełnych rodzinach -w których do wspólnego budżetu wpływa wspólną kasa i wybiera się najlirzystniejsze rozwiązania
                • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 11:43
                  triss_merigold6 napisała:
                  > Czekaj, ale co mnie to obchodzi? Był mi potrzebny podział zwolnień na dziecko,
                  > żebym nie była nimi obciążona (i stratna finansowo) i taki podział wymusiłam.

                  Opieki nie wymusiłaś - odwalałaś znacznie więcej niż ex za równo w kwestii czasowej jak i organizacji rozrywek, pilnowania nauki itd.

                  Jesteś flagowym przykładem dla tego wątku.
                  • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 12:24
                    Wymusiłam branie zwolnień. Oczywiście, że na co dzień odwalałam znaczenia więcej, w końcu nie miałam opieki naprzemiennej i na taką nie wyraziłabym zgody.
                    • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 12:29
                      triss_merigold6 napisała:
                      > Oczywiście, że na co dzień odwalałam znaczenia więce
                      > j, w końcu nie miałam opieki naprzemiennej i na taką nie wyraziłabym zgody.

                      CBDU.
        • kropkacom Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:59
          Partner mniej zarabiał?
          • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 21:25
            Moja praca była ważniejsza i dawała lepsze perspektywy.
            • extereso Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 09:44
              U mnie z kolei moje praca była wówczas mniej pewna a ja dalej w polu z " karierą", więc brał mąż mimo strat finansowych, jeśli nie babcia, żebym nie miała problemów w pracy.
      • fogito Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 08:53
        Dokładnie. Mam w pracy nauczycielkę, która non stop jest nieobecna, bo jedno z jej trójki dzieci akurat jest chore. Mam te. Kilka koleżanek opiekujących sie starszymi rodzicami. Tak to wyglada w realu. Koniec końców to zawsze kobieta wykonuje te nieodpłatna prace.
        • niemcyy Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 09:35
          Dokladnie. Niech maz kolezanki zostaje z przeziebionymi dziecmi, a ona idzie do szkoly i wtedy dostanie cala pensje za wykonana prace. A nieodplatna prace w domu wykonuje jesli na czyjas rzecz oprocz siebie to meza, wiec pretensje do niego, a nie do spoleczenstwa, ktore i tak jest obciazone jej pensja, mimo ze w szkole nie ma nauczyciela, bo ona "non stop nieobecna".
          • fogito Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 09:46
            Połowa społeczeństwa to kobiety, a po tym wątku pięknie widać, ze nikt nie jest większym wrogiem kobiety niż inne kobiety. Po co mężczyźni maja poprawiać ten system, skoro panie same siebie do parteru sprowadzają.
            Nauczycielka matematyki zarabia grosze i dlatego to ona chodzi na L4 a nie mąż. Gdyby zarabiała dużo to może raz ona a raz mąż siedzieliby z dziećmi. Ale kto godnie nauczycielowi w tym kraju zapłaci. Nikt, bo nikt tej pracy nie ceni. I takie są realia. A kobiety zamiast to zmieniać skaczą sobie do gardeł. Porażka.
            • niemcyy Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 09:53
              Kobiety oprocz macicy (przy czym akurat macica nie jest konieczna do bycia kobieta) maja mozgi i krzywde robia sobie same sprowadzajac argumentacje do "kobiety skacza kobietom do gardel".

              Mozna myslec tak:
              extereso
              23.04.23, 09:44
              U mnie z kolei moje praca była wówczas mniej pewna a ja dalej w polu z " karierą", więc brał mąż mimo strat finansowych,
              • fogito Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 09:59
                No właśnie się zastanawiam czy mają mózgi. Panowie wykazują więcej męskiej solidarności. A panie jak zawsze zaszczują się wzajemnie ze stratą dla wszystkich pań.
                • niemcyy Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 10:26
                  Nie, nie wszystkich. Sa panie, ktore sie zorientowaly, ze ojciec wprawdzie nie urodzi dziecka, ale swietnie moze odebrac je z przedszkola i wlaczyc pralke, a one same mimo braku penisa moga wykonywac zawod dajacy jakies pieniadze. Oraz ze ojca wlasnych dzieci wybieraja same, a nie dostaja z przydzialu i jest kwestia umowy miedzy nimi, kto bedzie jezdzil na szmacie i gotowal dwudaniowe obiady.
                  • fogito Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 12:08
                    Serio. A te niższe pensje kobiet w każdym zawodzie bezmała. A ten brak dostępu do antykoncepcji o sprawach okołoporodowych nawet nie wspominając. Większość nawet nie wie co traci, bo zbyt zaciekle broni porządku ustanowionego lub ustanawianego mężczyzn.
            • skumbrie Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 10:31
              >. A kobiety zamiast to zmieniać skaczą sobie do gardeł. Porażka.


              Może niech kobiety zaczną zmiany od własnego podwórka. Rozmowy z mężem nie pomagają, bo decyduje ten, kto zarabia więcej? Masz, kobieto, wykształcenie matematyczne, to zamiast tracić swój potencjał w szkole z pensja na waciki, idź do pracy, gdzie zapłacą ci adekwatnie do wiedzy i umiejętności.
              Wiem, za trudne, lepiej tkwić w robicie z niską pensja i narzekać, jak to inne kobiety są mi wilkiem.
              • iwoniaw Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 11:03
                I tu się zgodzę - układy w rodzinie w kwestii finansów i tego, co kto robi w gospodarstwie domowym mogą byc różne, natomiast zależą one od wewnętrznych ustaleń. Zamiast marnowania energii na tworzenie "kampanii skierowanych do przemocowcow ekonomicznych, by zrozumieli swój błąd w myśleniu" (🤣 nie, nie zrozumieją) lepiej uczyć dzieci (a i doroslych) płci obojga, jak być ogarniętą jednostką, która potrafi zrobić różne rzeczy tak zawodowo, jak i wokół siebie i tych, których ma pod opieką, a przede wszystkim - czuje się odpowiedzialna za swoje życie, nie da sobie wejść na glowę i nie będzie jednocześnie pastwić się nad kimś.
                • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 11:29
                  iwoniaw napisała:
                  > Zamiast marnowania energii na tworzenie "kampanii skierowanych do przemocowc
                  > ow ekonomicznych, by zrozumieli swój błąd w myśleniu" (🤣 nie, nie zrozumieją)

                  Panie z tego wątku takie jak Triss, Gru czy Niemieccy to 'przemocowcy ekonomiczni'? 🤣

                  Widać kobiety też wymagają uświadamiania.


                  • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 11:43
                    Bo nie płacę facetowi za sprzątanie? big_grin
                • pade Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 12:21
                  iwoniaw napisała:

                  > I tu się zgodzę - układy w rodzinie w kwestii finansów i tego, co kto robi w go
                  > spodarstwie domowym mogą byc różne, natomiast zależą one od wewnętrznych ustale
                  > ń. Zamiast marnowania energii na tworzenie "kampanii skierowanych do przemocowc
                  > ow ekonomicznych, by zrozumieli swój błąd w myśleniu" (🤣 nie, nie zrozumieją)
                  > lepiej uczyć dzieci (a i doroslych) płci obojga, jak być ogarniętą jednostką, k
                  > tóra potrafi zrobić różne rzeczy tak zawodowo, jak i wokół siebie i tych, który
                  > ch ma pod opieką, a przede wszystkim - czuje się odpowiedzialna za swoje życie,
                  > nie da sobie wejść na glowę i nie będzie jednocześnie pastwić się nad kimś.

                  To nie jest przekaz do przemocowców, tylko do kobiet, które być może z takimi mieszkają, albo ze zwykłymi szowinistami, którzy z mlekiem matki wyssali przekaz, że dom i dzieci to robota kobiety.
                  Mało takich? Owszem, może i coraz mniej, ale nadal mnóstwo.
                  Ten przekaz może pomóc w uświadomieniu kobietom, że to, co robią ma wymierną wartość. Nie ma tego "w DNA", nie jest to tylko jej obowiązek z racji tego, że jest kobietą.
                  Zupełnie nie rozumiem dlaczego to tak umniejszacie. Przecież nikt nigdzie nie postuluje wypłacania pensji za wykonywanie takiej pracy.
                  Dalej, jakiś czas temu była kampania społeczna na temat pracy mentalnej związanej z obowiązkami domowymi. Na fb Ponton, tu na dole jest te komiks w całości:
                  emocje.pro/obowiazki-domowe-lista-dzielic-obowiazki-uwaznosc/
                  Po co była ta kampania? W celach edukacyjnych. Tak jak w celach edukacyjnych mówi się o depresji, o problemach psychicznych młodzieży, tak jak mówi się o ostrożnej jeździe, o przemocy, tak i mówi się o pracy domowej.
                  I masz rację Iwoniaw, że tak należy wychowywać dzieci, ale nic nie powinno stać na przeszkodzie by uświadamiać tych, którzy nadal żyją w staroświeckich układach.
                  Czy to komuś szkodzi?
              • fogito Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 12:10
                Hahaha jasne. Tracić potencjał w szkole. Takie myślenie doprowadziło do zapaści w polskiej edukacji. Kobieta kobiecie wilkiem. Najważniejszy zawód świata zaraz po lekarzach najbardziej pogardzanym zawodem w Polsce. Powodzenia życzę.
                • skumbrie Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 12:33
                  Jeśli szkolnictwo publiczne wycenia twoją pracę na poziomie sprzątaczki, to tak, tracisz swój potencjał. Idź do szkoły prywatnej, w której zapłacą ci odpowiednio. To nie musi być korpo.
                  Opowieści o tym, jak to w prywatnych płacą gorzej, daruj sobie. Może w Pcimiu Dolnym, w dużych miastach już dawno nie.

                  Tak, jest to ważny zawód, ale w sektorze publicznym wyceniony słabo. Oczywiście, możesz upierać się przy swoim i dalej zarabiać na waciki. To też jest jakiś (Twój) wybór.
                  • fogito Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 14:21
                    Gdybym nie pracowała w prywatnej nie tak dawno temu, to może bym ci uwierzyła. Nauczycielom nie opłaca się pracować w prywatnych z wielu powodów.
                    Dla mnie nauczanie to nie jest główne źródło dochodu, ale dla wieku kobiet tak. I owszem, niech odejdą. Kogo to obchodzi. Bombelkami zajmą się rodzice.
                    • skumbrie Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 16:09
                      A to już problem rodziców. Chcesz przekonywać nauczycielki, które odchodzą do lepiej płatnej pracy, żeby zostały i się poświęciły dla cudzych bombelkow i ich uśmiechu?
                      Wystarczająco długo już to robiły.

                      Obowiązku pracy w g... płacącej szkole prywatnej nie ma.
                      • fogito Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 17:23
                        Generalnie gdyby życie było takie zero jedynkowe jak je przedstawiasz to może bym się zgodziła, ale nie jest.
            • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 11:26
              Ale jako system? System pozwala na branie opieki przez oboje rodziców. Najwyraźniej Twoja koleżanka jest za głupia, żeby korzystać z możliwości, jakie daje system
              • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 11:30
                gr.ruuu napisała:
                > Ale jako system? System pozwala na branie opieki przez oboje rodziców. Najwyraź
                > niej Twoja koleżanka jest za głupia, żeby korzystać z możliwości, jakie daje sy
                > stem


                Napisała pani 'ja zarabiam, ja podejmuję decyzję, ja się opiekuję, ja biorę zwolnienia' big_grin
                • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 11:38
                  Oboje zarabiamy, oboje się opiekujemy, oboje bierzemy zwolnienia smile Wiele decyzji podejmujemy wspólnie
                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 11:39
                    gr.ruuu napisała:
                    > Oboje zarabiamy, oboje się opiekujemy, oboje bierzemy zwolnienia smile Wiele decyz
                    > ji podejmujemy wspólnie


                    Tak tak - a na forum ciągle 'ja ja ja' wink
                    • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 11:45
                      Bo piszę o sobie, a nie o nim. Jak wiadomo na forum pisze się tylko o facetach nierokujących smile
                      • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 11:47
                        gr.ruuu napisała:
                        > Bo piszę o sobie, a nie o nim.

                        Występuje też forma 'my'. Ale u ciebie tak zawsze - piszesz co akurat pasuje. 500zł to 'duża pozycja w budżecie' ale przecież jesteś super-zarzabiającą biznesłuman. Jesteś super-zarabiającą biznesłuman ale rodzinę upchałaś w malutkim mieszkanku (z wyboru of course!). Twoje opowieści się nie kleją po prostu.
                        • fogito Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 12:13
                          Jak bym miała trójkę dzieci to bym czasu na forum nie miała. Ale to już inna bajka wśród wielu napisanych bajek.
                          • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 17:19
                            Tak się składa że kilka forumek zna moje dzieci, więc żadna bajka
                            • fogito Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 17:23
                              Nie zrozumiałaś.
                        • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 17:13
                          Co do "my" to wypowiadałam się w jakichś wątkach o podziale obowiązków.
                          Super zarabiająca? Nie, po prostu uważam że zarabiam dobrze. Dziwnym trafem są tu lepiej zarabiające, które narzekają na wzrost rat kredytów o taką kwotę. Ile trzeba zarabiać, żeby 1500 zł nie robiło żadnej różnicy?50 tysięcy miesięcznie? To niestety daleko mi do tego.

                          65 mkw to jest malutkie mieszkanko? Zresztą kupiłam je 6 lat temu, jak zarabiałam mniej. Z pewnością nie dorównuje to posiadłościom ematek. Niestety ja niczego nie odziedziczyłam na start, uważam że to co osiągnęłam samodzielnie to całkiem dużo. Moje opowieści się kleją,bo nie chce mi się kłamać na forum. Zresztą kilka osób tu mnie zna pozaforumowo. Co najwyżej może po prostu inaczej rozumiesz nieostre określenia o jak napiszę, że dobrze zarabiam to podstawiasz pod to jakąś kwotę, która nie ma nic wspólnego z prawdą.
                          • fogito Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 17:25
                            65m na 4 osoby to mało. Tak a propos.
                            • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 17:26
                              fogito napisała:
                              > 65m na 4 osoby to mało. Tak a propos.

                              Na 4? Na 5 w porywach 7 big_grin
                              • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 17:33
                                A nawet 10 jak ktoś nocuje smile
                              • niemcyy Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 17:41
                                evening.vibes napisała:

                                > fogito napisała:
                                > > 65m na 4 osoby to mało. Tak a propos.
                                >
                                > Na 4? Na 5 w porywach 7 big_grin

                                Akurat wielkosc mieszkania gruu jest tu calkowicie nieistotna, bo ona nie wisi na chlopie oczekujac holdow nie wiadomo, od kogo, tylko pracuje (zarabia), ma dzieci a do tego nie narzeka, ze feministyczny kalkulator to czy tamto i patriarchat to w ogole, a niewdzieczne spoleczenstwo nie docenia, ze umyla wanne w tymze mieszkaniu, ktore jej nie spadlo z nieba.
                                • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 17:43
                                  niemcyy napisał(a):
                                  > Akurat wielkosc mieszkania gruu jest tu calkowicie nieistotna, bo ona nie wisi
                                  > na chlopie oczekujac holdow nie wiadomo, od kogo, tylko pracuje (zarabia), ma d
                                  > zieci a do tego nie narzeka, ze feministyczny kalkulator to czy tamto i patriar
                                  > chat to w ogole, a niewdzieczne spoleczenstwo nie docenia, ze umyla wanne w tym
                                  > ze mieszkaniu, ktore jej nie spadlo z nieba.


                                  Owszem - narodziła dzieci konkubentowi i zapie.dala nawet w połogu big_grin Prawdziwa forumowa siłaczka, wzór do naśladowania wg. forumowych samic alfa.
                                  • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 17:49
                                    I tu się mylisz. Może Ty jako strażniczka patriarchatu rodzisz dzieci mężczyźnie. Ja nie jestem surogatką i urodziłam swojej dzieci a nie komuś.
                                    A praca w połogu... No cóż, ruscy nie chcieli poczekać z wojną aż skończę połóg. A mogłam popracować bo mój partner przejął wtedy opiekę nad dziećmi i domem, ja się zajmowałam karmieniem noworodka i pracą z maluchem śpiącym w chuście.
                                    • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 17:53
                                      gr.ruuu napisała:
                                      > I tu się mylisz. Może Ty jako strażniczka patriarchatu rodzisz dzieci mężczyźnie.

                                      Ścigasz się z Princess o nagrodę w kategorii najgłupszego odczytania literalnie postu?

                                      Konkubent jest cudowny bo się zajął WŁASNYMI dziećmi, żebyś mogła pracować w połogu. No medal z ziemniaka dla niego wink A tymczasem większego mieszkania szukasz TY co nie?

                                      Nie klei się, oj nie klei...
                                      • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 18:03
                                        Nie rozumiesz. Na co dzień oboje pracujemy i oboje zajmiemy się domem. Ponieważ sytuacja była wyjątkowa, on odłożył swoją pracę na bok i przejął kwestie domowe w całości na pewien czas. O cudowności to nie świadczy, o zrozumieniu moich potrzeb i ambicji jak najbardziej.

                                        Mieszkania szukam ja bo to ja je kupię i ja sprzedam obecne, które jest moje. To znaczy on też przegląda oferty, ale ja będę stroną transakcji, nie on.

                                        Co się nie klei tak konkretnie?
                                  • niemcyy Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 17:55
                                    evening.vibes napisała:

                                    > Owszem - narodziła dzieci konkubentowi i zapie.dala nawet w połogu big_grin Prawdziwa
                                    > forumowa siłaczka, wzór do naśladowania wg. forumowych samic alfa.

                                    Nie bylam materacem, wiec nie wiem, czy ja gwalcil, czy te dzieci chciala miec. Na tym polega wybor, ze mozna miec jedno, a mozna 3 czy ile tam ma. Jak konkubent przestanie jej sie podobac to moze mu urzadzic noga-d-drzwi i nie bedzie potrzebowala jeczec, ze brakuje 300 zl na buty dla dzieci. Jesli jedna mimoza z druga widzi, ze chlop nie docenia jej pobytu w domu to niech przestanie go obslugiwac, zacznie zarabiac na siebie i tez bedzie fajnie.
                                    • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 17:57
                                      niemcyy napisał(a):
                                      > Nie bylam materacem, wiec nie wiem, czy ja gwalcil, czy te dzieci chciala miec.
                                      > Na tym polega wybor, ze mozna miec jedno, a mozna 3 czy ile tam ma. Jak konkub
                                      > ent przestanie jej sie podobac to moze mu urzadzic noga-d-drzwi i nie bedzie po
                                      > trzebowala jeczec, ze brakuje 300 zl na buty dla dzieci. Jesli jedna mimoza z d
                                      > ruga widzi, ze chlop nie docenia jej pobytu w domu to niech przestanie go obslu
                                      > giwac, zacznie zarabiac na siebie i tez bedzie fajnie.

                                      I kolejna klisza patriarchatu. Kobieta ma zarabiać bo przecież jakby się rozstała z ojcem dziecka to jej OBOWIĄZKIEM jest utrzymać siebie i dzieci samodzielnie. Dzieci to obowiązek matki i jak nie starcza to JEJ WINA bo leniwa i za mało zarabia.

                                      • niemcyy Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 18:08
                                        evening.vibes napisała:

                                        > niemcyy napisał(a):
                                        > > Nie bylam materacem, wiec nie wiem, czy ja gwalcil, czy te dzieci chciala
                                        > miec.
                                        > > Na tym polega wybor, ze mozna miec jedno, a mozna 3 czy ile tam ma. Jak
                                        > konkub
                                        > > ent przestanie jej sie podobac to moze mu urzadzic noga-d-drzwi i nie bed
                                        > zie po
                                        > > trzebowala jeczec, ze brakuje 300 zl na buty dla dzieci. Jesli jedna mimo
                                        > za z d
                                        > > ruga widzi, ze chlop nie docenia jej pobytu w domu to niech przestanie go
                                        > obslu
                                        > > giwac, zacznie zarabiac na siebie i tez bedzie fajnie.
                                        >
                                        > I kolejna klisza patriarchatu. Kobieta ma zarabiać bo przecież jakby się rozsta
                                        > ła z ojcem dziecka to jej OBOWIĄZKIEM jest utrzymać siebie i dzieci samodzielni
                                        > e. Dzieci to obowiązek matki i jak nie starcza to JEJ WINA bo leniwa i za mało
                                        > zarabia.
                                        >
                                        Nie napisalam, ze samodzielnie, ale liczenie, ze moze nie zarabiac i zaczac szukac pracy po ewentualnym rozstaniu, bo i ja dorosla chlop ma utrzymywac jest malo rozsadne, ale jest wybor, mozna robic, co kto lubi- i odpowiednio do wlasnych preferencji z pretensjami pozniej do tego, kto zaaranzowal sytuacje, a nie ogolu.
                                        • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 18:12
                                          niemcyy napisał(a):
                                          > Nie napisalam, ze samodzielnie, ale liczenie, ze moze nie zarabiac i zaczac szu
                                          > kac pracy po ewentualnym rozstaniu, bo i ja dorosla chlop ma utrzymywac jest ma
                                          > lo rozsadne, ale jest wybor, mozna robic, co kto lubi- i odpowiednio do wlasnyc
                                          > h preferencji z pretensjami pozniej do tego, kto zaaranzowal sytuacje, a nie og
                                          > olu.

                                          Dlaczego zakładasz, że rozwodzące się kobiety są 'niepracujące'? Większość pracuje ale tak się składa, że w PL z jednej pensji z dziećmi mało kto da się bez problemu utrzymać. Ale kobieta MUSI bo przecież 'WYBRAŁA'. Rzyg...
                                          • niemcyy Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 18:23
                                            evening.vibes napisała:

                                            > Dlaczego zakładasz, że rozwodzące się kobiety są 'niepracujące'? Większość prac
                                            > uje ale tak się składa, że w PL z jednej pensji z dziećmi mało kto da się bez p
                                            > roblemu utrzymać. Ale kobieta MUSI bo przecież 'WYBRAŁA'. Rzyg...

                                            Skoro drwisz z pracujacej grruuu, ze jest samica alfa to przeciwienstwem sa kobiety niepracujace.

                                            Nie "musi, bo wybrala", tylko musi, bo manna malo komu leci z nieba n[b]iezaleznie od plci[/b] i dorosly, przecietnie inteligentny czlowiek jest tego swiadomy.
                                            • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 18:26
                                              niemcyy napisał(a):
                                              > Skoro drwisz z pracujacej grruuu, ze jest samica alfa to przeciwienstwem sa kob
                                              > iety niepracujace.

                                              Nie - nie są. Zupełnie nie do PRACY się odnosiłam - masz jakieś skrzywienie na tym punkcie.


                                              > Nie "musi, bo wybrala", tylko musi, bo manna malo komu leci z nieba n[b]
                                              > iezaleznie od plci[/b] i dorosly, przecietnie inteligentny czlowiek jest tego s
                                              > wiadomy.

                                              Ale tak napisałaś - kobieta po rozwodzie ma zarabiać na dzieci i nie jęczeć, że jej nie starcza. KOBIETA - nie mężczyzna.
                                              • niemcyy Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 18:34
                                                evening.vibes napisała:

                                                > Ale tak napisałaś - kobieta po rozwodzie ma zarabiać na dzieci i nie jęczeć, że
                                                > jej nie starcza. KOBIETA - nie mężczyzna.

                                                Bo punktem wyjsciowym jest sytuacja kobiet. Oczywiscie mezczyzna tez ma pracowac na siebie i nie jeczec, ze ex nie chce go utrzymywac, ale juz mi sie nie chcialo tego pisac. A jesli zwiazek lesbijski to druga kobieta tez nie.
                                                • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 18:37
                                                  niemcyy napisał(a):
                                                  > Bo punktem wyjsciowym jest sytuacja kobiet. Oczywiscie mezczyzna tez ma pracowa
                                                  > c na siebie i nie jeczec, ze ex nie chce go utrzymywac,

                                                  Mężczyzna na siebie a kobieta na siebie i dzieci? Aha, aha...
                                                  • niemcyy Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 18:48
                                                    Aha, aha, na dzieci oboje, ale kobieta i mezczyzna nie sa nawzajem swoimi dziecmi, wiec kazde na siebie po rozstaniu.
                                  • fogito Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 18:24
                                    😳
                                • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 17:45
                                  Jak bez znaczenia. Sprzątanie większego to więcej niewidzialnej pracy smile W feministycznym kalkulatorze niezwykle mnie rozbawił limit 16 godzin tygodniowo zajmowania się dzieckiem. Totalnie niedostosowane do realiów
                            • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 17:28
                              To może być za mało na konkretną liczbę osób, natomiast nie jest to malutkie mieszkanko. Owszem, jest trochę za małe dlatego szukam większego.
                              • fogito Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 18:29
                                Zastanawia mnie tylko dlaczego ty tak sama wszystko robisz. Twoje mieszkanie i sama szukasz kolejnego. A partner jakby nieobecny w tej organizacji był. Za ciasne mieszkanie na tyle osób i dziwi mnie, ze on nic w tej kwestii nie zrobił.
                                • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 18:34
                                  No wiesz, trudno żeby on sprzedał mieszkanie, którego nie jest właścicielem smile Oglądamy sobie oferty razem o rozmawiamy o tym, ale kwestie transakcyjne są po mojej stronie. Trudno też żeby on się kontaktował z doradcą kredytowym w sprawie mojego kredytu
                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 18:38
                                    gr.ruuu napisała:
                                    > No wiesz, trudno żeby on sprzedał mieszkanie, którego nie jest właścicielem smile
                                    > Oglądamy sobie oferty razem o rozmawiamy o tym, ale kwestie transakcyjne są po
                                    > mojej stronie. Trudno też żeby on się kontaktował z doradcą kredytowym w sprawi
                                    > e mojego kredytu

                                    Twoje mieszkanie, twój kredyt, ty zabezpieczasz dzieciom dach nad głową. Ach to partnerstwo!
                                    • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 18:40
                                      Cóż, ja wolę mieć całe mieszkanie i połowę obowiązków domowych, niż pół mieszkania i całość obowiązków na swojej głowie smile
                                      • shellyanna Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 18:43
                                        gr.ruuu napisała:

                                        > Cóż, ja wolę mieć całe mieszkanie i połowę obowiązków domowych, niż pół mieszka
                                        > nia i całość obowiązków na swojej głowie smile

                                        Pytanie czy twój mąż woli, czy po prostu tak mu się złożyło… 😎
                                        Grruu przepraszam Cię, ale niespecjalnie Cię lubię. Wydajesz się być strasznie antypatyczna.
                                        • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 18:53
                                          Ja Cię lubię, ale to tylko forum, nie popłaczę się z powodu braku wzajemności smile
                                          On zapewne wolałby całe mieszkanie i zero obowiązków tak samo jak ja. Ludzie są leniwi, każdy chciałby być młody, piękny, zdrowy, bogaty i jeszcze nie musieć nic robić.
                                          • shellyanna Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 19:30
                                            I teraz mi głupio smile 😘 dooobra… po prostu irytujesz mnie tym racjonalizowaniem swojej sytuacji.
                                            • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 20:17
                                              Dałaś się złapać na taki prosty chwyt :p Serio, wiem że u wielu ludzi budzę negatywne uczucia, przyzwyczaiłam się.
                                              Dlaczego zakładasz, że racjonalizuję sytuację? Moja sytuacja jest efektem wyboru, którego z jakiegoś powodu dokonałam
                                              • shellyanna Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 20:35
                                                gr.ruuu napisała:


                                                > Dlaczego zakładasz, że racjonalizuję sytuację? Moja sytuacja jest efektem wybor
                                                > u, którego z jakiegoś powodu dokonałam

                                                Chyba dlatego, ze wizja związku z zadłużonym ojcem 5 dzieci jest dla mnie (i chyba dla większości) jakaś totalna abstrakcja z serii „nigdy w życiu”.
                                                • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 20:41
                                                  Cóż mogę powiedzieć... Dla mnie wizja bycia w takim związku, w jakim jesteś jest też totalną abstrakcją i opcją typu "po moim trupie". Ale nie uważam, że racjonalizujesz, bo przecież nikt Ci chłopa nie wybrał. Zakładam, że masz inne preferencje i potrzeby niż ja.
                                                • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 20:54
                                                  Podobnie jak dla pracujących kobiet wizja nieustającego supportowania męża i dzieci.
                                        • niemcyy Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 18:55
                                          Maz gruu nie jest przykuty lancuchem do kaloryfera, ale mozesz sprobowac go wyzwolic razem z tymi niedocenianymi sprzatajacymi kobietami. Nie wiem, dlaczego nikt nie robi jeszcze krucjaty dla danieli, ktora nie dosc, ze pracuje, sprzata balkon to gotuje i to nie makaron z sosem ze sloika, a nie wstawia zdjec tego, co chlop w domu zdzialal. I nosi szpilki jak dla seksisty jakiegos zamiast wygodnych plaskich butow. Uratujcie ja tez!!!

                                          No ludzie, niech kazdy robi jak mu pasuje, jesli druga strona z sobie znanych powodow sie zgadza.
                                          • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 19:00
                                            Jest ofiarą przemocy ekonomicznej z mojej strony. Na szczęście kalkulator uświadomił mu, że jego niewidzialna praca jest warta co najmniej 11 tysięcy miesięcznie, może to go wyzwoli
                                      • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 18:44
                                        gr.ruuu napisała:
                                        > Cóż, ja wolę mieć całe mieszkanie i połowę obowiązków domowych, niż pół mieszka
                                        > nia i całość obowiązków na swojej głowie smile

                                        Bo opcji 'pół mieszkania i pół obowiązków' po prostu nie masz dostępnej wink

                                        Każdy orze jak może ale ludzie w szklanych domach nie powinni rzucać kamieniami.
                                        • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 18:45
                                          A to pół mieszkania jest lepsze od całego mieszkania big_grin przedziwna logika
                                          • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 18:47
                                            gr.ruuu napisała:
                                            > A to pół mieszkania jest lepsze od całego mieszkania big_grin przedziwna logika

                                            Pół kredytu jest lepsze od całego kredytu. Owszem.
                                            • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 18:48
                                              Szczególnie jak chcesz się z kimś rozstać to wprost cudowne musieć dzielić kredyt i mieszkanie...
                                              • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 18:57
                                                gr.ruuu napisała:
                                                > Szczególnie jak chcesz się z kimś rozstać to wprost cudowne musieć dzielić kred
                                                > yt i mieszkanie...

                                                Można przynajmniej razem kupić większe i nie gnieździć 7 osób na 65m2.

                                                Ale jak pisałam - każdy wybiera najlepsze z DOSTĘPNYCH mu opcji. Inteligentna osoba rozumie, że różni ludzie mają inaczej ograniczony wybór.
                                                • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 18:59
                                                  Na szczęście można też samemu kupić większe. Tylko jeszcze trzeba je znaleźć
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 19:02
                                                    gr.ruuu napisała:
                                                    > Na szczęście można też samemu kupić większe.

                                                    W twoim przypadku akurat trzeba ale podziwiam racjonalizację wink

                                                    Życzę szczerze powodzenia. Dla banku jesteś samotną matką trójki dzieci na DG. Ciężki przypadek.
                                                  • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 20:14
                                                    I dlatego lepiej byłoby mi wziąć kredyt wspólnie z samotnym ojcem piątki dzieci? big_grin
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 20:18
                                                    gr.ruuu napisała:
                                                    > I dlatego lepiej byłoby mi wziąć kredyt wspólnie z samotnym ojcem piątki dzieci? big_grin

                                                    Facet po 50-tce zwykle ma jakąś swoją nieruchomość, którą może sprzedać i pół dużego mieszkania kupić. Ale to nie twój przypadek, bo twój jest gołodupcem z długami więc opcja czegokolwiek wspólnego jest po prostu niedostępna.
                                                  • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 20:30
                                                    No widzisz, jakby myślał jak ja to by miał nieruchomość, a tam miał na spółkę z żoną big_grin To jest najlepszy dowód na to, że robię dobrze. Chciała usilnie mnie przekonujesz, że pół mieszkania lepsze... Zobacz jak wyszedł na działaniu według Twoich wskazówek
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 20:41
                                                    gr.ruuu napisała:
                                                    > No widzisz, jakby myślał jak ja to by miał nieruchomość, a tam miał na spółkę z
                                                    > żoną big_grin To jest najlepszy dowód na to, że robię dobrze. Chciała usilnie mnie p
                                                    > rzekonujesz, że pół mieszkania lepsze... Zobacz jak wyszedł na działaniu według
                                                    > Twoich wskazówek

                                                    Jakby miał to mógłby sprzedać i podzielić kasę po rozwodzie ale oczywiście na pewno było jakieś nieprzewidziane okoliczności bla bla bla, że teraz nic nie ma.

                                                    To ty się starasz usilnie udowadniać że twój wybór jest absolutnie najlepszym - ja piszę, że jest najlepszym z tobie dostępnych.

                                                    I tak - fajnie być niezależnym, fajnie mieć taką opcję. Twój konkubent nie ma - jest na twojej łasce. Jest w sytuacji wielu kobiet w Polsce. I co? Jakoś jego nie oceniasz tą miarą, że jest idiotą bo nic nie ma, jest zależny.
                                                  • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 20:47
                                                    Ależ oczywiście że oceniam, że przez własną głupotę do tego doprowadził, bo trzeba było być twardym i grać ostro.
                                                    Co to znaczy - najlepszy z dostępnych? Sama wybrałam tego faceta, nie był jedynym z jakim się znalazłam na wyspie. W każdej chwili mogę odejść - a jednak z wielu dostępnych opcji wybieram bycie z nim.
                                                    On też ma wybór - zarabia wystarczająco dobrze, żeby żyć bez mnie, na żadnej łasce nie jest.
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 20:51
                                                    gr.ruuu napisała:
                                                    > On też ma wybór - zarabia wystarczająco dobrze, żeby żyć bez mnie, na żadnej
                                                    > łasce nie jest.

                                                    Tak jasne - zadłużony facet z piątką dzieci bez mieszkania może sobie po prostu pójść. Dokąd? Pod most? Jakby ci odbiło to nie ogarnie.

                                                    Także sory ale ocenianie pozycji innych kobiet jak się jest z takim człowiekiem jest po prostu słabe.
                                                  • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 20:55
                                                    Jakby ci odbiło to nie ogarnie.

                                                    to pana problem
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 20:58
                                                    triss_merigold6 napisała:
                                                    > Jakby ci odbiło to nie ogarnie.
                                                    >
                                                    > to pana problem

                                                    Oczywiście. Jest w sytuacji wielu kobiet, które Gru hejtuje.

                                                    Swoją drogą twój konkubent podobnie wink
                                                  • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 21:02
                                                    O wynajmie nie słyszałaś? "Z takim człowiekiem" czyli z jakim? Całe życie pracuje i to nie tylko niewidzialnie, na socjalu nigdy nie siedział. Poradził sobie w trudnej sytuacji z dziećmi. Kobietę w takiej samej sytuacji ocenilabym identycznie
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 21:09
                                                    gr.ruuu napisała:
                                                    > O wynajmie nie słyszałaś?

                                                    Na pewno wynajem z gromadką dzieci jest taki prosty big_grin Na emeryturze wynajem też będzie prościutki!

                                                    Dlatego właśnie Gru twoja pisanina to racjonalizujące bajeczki.


                                                    > "Z takim człowiekiem" czyli z jakim?

                                                    Z człowiekiem w takiej sytuacji. Z własnego wyboru.

                                                    > Kobietę w takiej samej sytuacji ocenilabym identycznie

                                                    No właśnie nie oceniasz. Kobieta jest dla ciebie głupią ochotniczką a konkubent super-facetem z którym natrzaskałaś sobie trójkę dzieci.
                                                  • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 21:18
                                                    A tę gromadkę liczymy jak kobieta petarda razem z tymi malutkimi dziubdziusiami na studiach? big_grin
                                                    Ależ oczywiście, że on jest ochotnikiem - najpierw machnął sobie dzieci z niedopowiednią kobietą, a potem się z nią głupio cackał.
                                                    Natomiast nadal nie wiem, co jest bajeczką
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 21:23
                                                    gr.ruuu napisała:
                                                    > Ależ oczywiście, że on jest ochotnikiem - najpierw machnął sobie dzieci z niedo
                                                    > powiednią kobietą, a potem się z nią głupio cackał.

                                                    To czemu nie gardzisz nim jak kobietami-ochotniczkami?


                                                  • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 21:25
                                                    A jakimi kobietami gardzę???
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 21:27
                                                    gr.ruuu napisała:
                                                    > A jakimi kobietami gardzę???

                                                    Tymi, które znalazły się w nieciekawej sytuacji. Uważasz, że 'wybrały' więc po czym dyskutować. Cały wątek powtarzasz, że przecież, że każdy ma jak wybrał.
                                                  • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 21:29
                                                    Ale to nie jest pogarda. To jest stwierdzenie prostego faktu,że każdy wybór ma konsekwencje.
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 21:30
                                                    gr.ruuu napisała:
                                                    > Ale to nie jest pogarda. To jest stwierdzenie prostego faktu,że każdy wybór ma
                                                    > konsekwencje.

                                                    Twój facet wiedział jakie są konsekwencje związania się z żoną? Nie? A to idiota!

                                                    A potem powtórzył to drugi raz...
                                                  • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 21:35
                                                    Ale przecież o tym mówię - jego decyzje przekładają się na konsekwencje, które ponosi. Pewne rzeczy mógł przewidzieć, pewne były nieprzewidywalne. Ale tak czy inaczej jakby pilnował żeby mieć swój majątek to by połowy problemów nie było. A tymczasem Ty mnie przekonujesz, że biedna jestem bo mam własne mieszkanie a nie na spółkę z facetem.
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 21:37
                                                    gr.ruuu napisała:
                                                    > Ale tak czy
                                                    > inaczej jakby pilnował żeby mieć swój majątek to by połowy problemów nie było.

                                                    No i nie nauczył się na własnym błędzie - teraz jest na łasce konkubiny, z którą radośnie spłodził trójkę kolejnego potomstwa big_grin

                                                    Bardzo głupi ten ochotnik co nie? Wyśmiałabyś gdyby to była historia kobiety i w głowę pukała.
                                                  • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 21:55
                                                    Teraz lepiej wybrał kobietę, więc czegoś się nauczył wink I z nikim nie ma wspólnoty majątkowej. Więc nie ma żadnego powielania błędów, ponosi wyłącznie konsekwencje tych wcześniejszych
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 21:58
                                                    gr.ruuu napisała:
                                                    > Teraz lepiej wybrał kobietę,

                                                    Tego nigdy nie może być pewnym.

                                                    > więc czegoś się nauczył wink I z nikim nie ma wspóln
                                                    > oty majątkowej. Więc nie ma żadnego powielania błędów,

                                                    Nic się nie nauczył. Zamiast skupić się na spłacie długów i budowaniu majątku (choćby kawalerki na emeryturę) wybrał kolejną tróję dzieci (koszty/zobowiązania) i wiszenie na konkubinie na starość big_grin Wybrał ZALEŻNOŚĆ finansową.
                                                  • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 22:02
                                                    Nic się nie nauczył. Zamiast skupić się na spłacie długów i budowaniu majątku (choćby kawalerki na emeryturę) wybrał kolejną tróję dzieci (koszty/zobowiązania) i wiszenie na konkubinie na starość big_grin Wybrał ZALEŻNOŚĆ finansową.

                                                    chcącemu nie dzieje się krzywda
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 22:04
                                                    triss_merigold6 napisała:
                                                    > chcącemu nie dzieje się krzywda

                                                    Piszę jedynie, że Gru gardzi kobietami w sytuacji, w której (dobrowolnie) jest jej konkubent.
                                                  • extereso Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 22:05
                                                    Z kolei niektóre dziewczyny oceniające grupy jako frajerke nie opisują w ten sposób facetów pracujących na nie( kobiety) i dzieci. A gruu pracuje jedynie nas dzieci, nie wiem czy w połowie czy więcej. Dla mnie takie oceny innych związków są totalnie z tylka. O relacji igruu i krytykujących z ich połówkami nie wiemy nic. Są takie relacje, które wszystkiemu nadają sens i takie, które niczemu.
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 22:03
                                                    evening.vibes napisała:
                                                    > Nic się nie nauczył. Zamiast skupić się na spłacie długów i budowaniu majątku (
                                                    > choćby kawalerki na emeryturę) wybrał kolejną tróję dzieci (koszty/zobowiązania
                                                    > ) i wiszenie na konkubinie na starość big_grin Wybrał ZALEŻNOŚĆ finansową.


                                                    Wiesz Gru - gdyby historię twojego chłopa przedstawić na forum i zmienić płeć to byś miała wątek jak z horroru:

                                                    'Strzeliłam sobie dwójkę dzieci z alkoholikiem, który po rozwodzie zostawił mnie bez niczego a wręcz z potężnymi długami, które do tej pory spłacam. Potem poznałam kolejnego gościa i urodziłam mu trójkę dzieci. Nie mam nic, same długi, jestem po 50-tce, mieszkam w mieszkaniu konkubenta, mam nadzieję, że zawsze będzie mnie kochał bo inaczej ląduję na bruku'.

                                                    Oj dostałoby się kobiecinie... No ale facet to co innego! Przecież kocha i opiekuje się WŁASNYMI dziećmi big_grin
                                                  • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 23:19
                                                    Co Ty masz z tym rodzeniem dzieci "jemu".
                                                    Ta opowieść brzmiałaby raczej:miałam męża, mieliśmy dwoje dzieci, on się rozpił ale mimo picia chciał zabrać mi dzieci. Musiałam przez lata walczyć o nie w sądzie, wydając kasę na prawników, nie dostając grosza alimentów, a jeszcze płacąc kredyt za niego. Miałam problemy zawodowe, bo trudno jest zarabiać jak się musi nagle przerywać pracę i jechać do domu bo pijany ojciec próbuje się włamać do mieszkania gdzie są dzieci o interweniuje policja. Dużo straciłam finansowo, ale najważniejsze że udało mi się wygrać opiekę nad dziećmi. Dobrze że przez ten cały czas był przy mnie fajny facet, który mnie wspierał. Mamy razem troje dzieci, ja dobrze zarabiam i po bankructwie zaczynam wychodzić na prostą.
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 06:58
                                                    gr.ruuu napisała:
                                                    > Dobrze że przez te
                                                    > n cały czas był przy mnie fajny facet, który mnie wspierał. Mamy razem troje dz
                                                    > ieci, ja dobrze zarabiam i po bankructwie zaczynam wychodzić na prostą.


                                                    Oczywiście dno finansowe pomijamy milczeniem, żeby historia była zgodna z twoim spojrzeniem na nią big_grin Ach ta cudowna moc racjonalizacji!

                                                    Na kobietę rozmnażającą się kolejny raz w sytuacji twojego konkubenta wylano by tu wiadro pomyj. Ale widać twoim zdaniem kierowanie się przez faceta penisem a nie mózgiem czyni go super misiaczkiem wink
                                                  • fogito Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 07:22
                                                    No bo dzieci to problem kobiety. Panowie nie musza się tym martwić. Jak sobie chłop walnął piątkę to przecież co za problem. W tle jest kobieta, która ogarnia i mieszkanie i finanse. On tylko pracuje i spłaca długi. Słabo mi się od tej historii zrobiło. Nie miałam pojęcia. Jednak nie ma ofiar są ochotnicy.
                                                  • po_godzinach_11 Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 07:31
                                                    fogito napisała:

                                                    > No bo dzieci to problem kobiety. Panowie nie musza się tym martwić. Jak sobie c
                                                    > hłop walnął piątkę to przecież co za problem. W tle jest kobieta, która ogarnia
                                                    > i mieszkanie i finanse. On tylko pracuje i spłaca długi. Słabo mi się od tej h
                                                    > istorii zrobiło. Nie miałam pojęcia. Jednak nie ma ofiar są ochotnicy.

                                                    Ale od czego zrobiło Ci się słabo? Od tego, że kobieta związała się z mężczyzną po przejściach, który udowodnil, że potrafi walczyć o własne dzieci? Że tworzą związek, mają trójkę dzieci, bo tak chcą? Że mieszkają w jej mieszkaniu, bo akurat ona je ma? Czy może dlatego, że kobieta nie narzeka na swą sytuację, w której oboje pracują i po partnersku dbają o rodzinę?
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 07:34
                                                    po_godzinach_11 napisała:
                                                    > Że mieszkają w jej mieszkaniu, bo ak
                                                    > urat ona je ma?

                                                    Nie - nie akurat 'ona ma' tylko ona kupiła je na kredyt bo pan jest gołodupcem, który będzie długi spłacał do emerytury.

                                                    Kobieta decydująca się w tej sytuacji na kolejne dzieci w bardzo późnym wieku bo młodszy konkubent chce nazwana by została idiotką.


                                                  • po_godzinach_11 Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 07:37
                                                    evening.vibes napisała:

                                                    > po_godzinach_11 napisała:
                                                    > > Że mieszkają w jej mieszkaniu, bo ak
                                                    > > urat ona je ma?
                                                    >
                                                    > Nie - nie akurat 'ona ma' tylko ona kupiła je na kredyt bo pan jest gołodupcem,
                                                    > który będzie długi spłacał do emerytury.

                                                    Ale to jest jej wola, jej wybór i jej decyzja.

                                                    >
                                                    > Kobieta decydująca się w tej sytuacji na kolejne dzieci w bardzo późnym wieku b
                                                    > o młodszy konkubent chce nazwana by została idiotką.
                                                    >
                                                    >
                                                    Przez hejterki owszem.
                                                    Przez ludzi, którzy dają prawo innym do własnych wyborów nie.
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 07:43
                                                    po_godzinach_11 napisała:
                                                    > Ale to jest jej wola, jej wybór i jej decyzja.

                                                    A ktoś temu przeczy?

                                                    > Przez hejterki owszem.

                                                    Przez Gru przede wszystkim - ona ocenia w każdym wątku big_grin

                                                    Ludzie w szklanych domach nie powinni rzucać kamieniami.
                                                  • po_godzinach_11 Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 07:47
                                                    evening.vibes napisała:
                                                    >
                                                    > Przez Gru przede wszystkim - ona ocenia w każdym wątku big_grin
                                                    >

                                                    Na tym forum, nie tylko tu zresztą ludzie mają paskudny zwyczaj oceniania życia innych ludzi.

                                                    Poszukaj belki we własnym oku smile
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 07:54
                                                    po_godzinach_11 napisała:
                                                    > Na tym forum, nie tylko tu zresztą ludzie mają paskudny zwyczaj oceniania życia
                                                    > innych ludzi.
                                                    >
                                                    > Poszukaj belki we własnym oku smile

                                                    Nie w ocenianiu problem tylko w kaliźmie. Nie ogarnęłaś.
                                                  • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 11:01
                                                    A skąd wzięłaś to że do emerytury? Nie mamy dzieci, dlatego że ja chciałam tylko dlatego że oboje chcieliśmy
                                                  • shellyanna Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 07:39
                                                    Mnie w tej historii ciekawią dwie rzeczy:
                                                    - kiedy gruu poznała pana - w sensie na jakim etapie poprzedniego związku 😎
                                                    - oraz kiedy i w jakich okolicznościach eks zaczęła szukać ucieczki w alku i czy nie można było jej pomoc …

                                                    Gdyby mnie mąż zaczął zdradzać z młodsza o 2 dychy dziunią, z która machnąłby kolejne bobaski, to kto wie jak bym sobie z tym poradziła… tak, ze tego…
                                                  • po_godzinach_11 Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 07:42
                                                    shellyanna napisała:

                                                    > Mnie w tej historii ciekawią dwie rzeczy:
                                                    > - kiedy gruu poznała pana - w sensie na jakim etapie poprzedniego związku 😎
                                                    > - oraz kiedy i w jakich okolicznościach eks zaczęła szukać ucieczki w alku i cz
                                                    > y nie można było jej pomoc …


                                                    Ale co ciebie to obchodzi? To nie twoja sprawa.
                                                  • shellyanna Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 07:48
                                                    po_godzinach_11 napisała:

                                                    > shellyanna napisała:
                                                    >
                                                    > > Mnie w tej historii ciekawią dwie rzeczy:
                                                    > > - kiedy gruu poznała pana - w sensie na jakim etapie poprzedniego związku
                                                    > 😎
                                                    > > - oraz kiedy i w jakich okolicznościach eks zaczęła szukać ucieczki w alk
                                                    > u i cz
                                                    > > y nie można było jej pomoc …
                                                    >
                                                    >
                                                    > Ale co ciebie to obchodzi? To nie twoja sprawa.

                                                    Bo ja ciekawska jestem 😁 a sposób w jaki gruuu się wypowiada o tej kobiecie i jak gloryfikuje gościa, który bezmyślnie trzaska dzieci, przypomina mi wątek i charakter tej od eksi z rakiem i niepełnosprawna córka. Zła eksia i cudowna gruu. Cudowny pan konkubent.

                                                    Cuda cuda…
                                                  • fogito Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 07:50
                                                    Tez mi sie to tak skojarzyło.
                                                  • po_godzinach_11 Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 07:51
                                                    shellyanna napisała:

                                                    >
                                                    > Bo ja ciekawska jestem 😁

                                                    No tak, to wszystko wyjaśnia smile
                                                  • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 10:55
                                                    Ależ proszę, zaspokoję Twoją ciekawość.
                                                    1. Na żadnym etapie związku tylko 3 lata po tym, jak żona go zostawiła, a jakieś dwa z kawałkiem od rozwodu. To już mu było wolno czy była to haniebna zdrada i plucie na pamięć wspaniałej matki wspaniałych dzieci czy jak to tam kobiety petardy określają ? wink
                                                    2. Nie było żadnego konkretnego zdarzenia, raczej typowe dla alkoholików od drinka w piątek, przez drinka w piątek i weekend do picia regularnego. Żeby alkoholikowi pomoc to po pierwsze musi on uznać że ma problem, a po drugie musi chcieć pomocy. Jak twierdzi, że problemu nie ma, a cały świat mu wmawia to nic nie zrobisz. Pogadaj z kimś, kto miał alkoholika w rodzinie to się dowiesz, jak to wygląda.

                                                    Tak z ciekawości, wyobraź sobie, że przychodzi do Ciebie koleżanka i żali się: słuchaj, wróciłam wczoraj do domu, a tam mąż leży pijany, dzieci głodne i zapłakane. A tydzień temu szkoła wezwała policję, bo pijany przyszedł je odebrać. Co wtedy mówisz? Dopytujesz, co się stało i od czego mąż dział ucieczki w alkohol? Pytasz, jak zamierza mu pomóc? Czy mówisz raczej: ratuj dzieci i siebie?

                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 11:07
                                                    gr.ruuu napisała:
                                                    > Czy mówisz raczej: ratuj dzieci i siebie?


                                                    Mówisz - znajdź sobie 15 lat młodszego konkubenta i strzel sobie z nim kolejną trójeczkę dzieci pozostając bez własnego mieszkania tongue_out
                                                  • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 11:10
                                                    Czy uważasz, że wszystkie forumowe nauczycielki i inne ematki, które same przyznają, że gdyby nie facet na niewiele byłoby je, stać są idiotkami, bo się rozmnożyły? A ich faceci to idioci, bo machnęli sobie dzieci z kimś bez własnego mieszkania i ogromnej pensji?
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 11:12
                                                    gr.ruuu napisała:
                                                    > Czy uważasz, że wszystkie forumowe nauczycielki i inne ematki, które same przyz
                                                    > nają, że gdyby nie facet na niewiele byłoby je, stać są idiotkami,

                                                    Gdyby rozmnażały się na zasadzie 'konkubina z długami w mieszkaniu należącym wyłącznie do konkubenta' to z przychylną oceną by się nie spotkały. Były takie wątki.

                                                  • fogito Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 07:41
                                                    Słabo mi od tego w jaki układ się wpakowała i z kim. To jest opcja dla mnie nie do przyjęcia. Już po pierwszym dziecku dążyłabym do zmiany a nie robiła kolejne. Ale ja pragmatyczna jestem.
                                                  • po_godzinach_11 Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 07:44
                                                    fogito napisała:

                                                    > Słabo mi od tego w jaki układ się wpakowała i z kim. To jest opcja dla mnie nie
                                                    > do przyjęcia. Już po pierwszym dziecku dążyłabym do zmiany a nie robiła kolejn
                                                    > e. Ale ja pragmatyczna jestem.

                                                    Czy gru narzeka na swój los? Nie. Widocznie jest jej dobrze.

                                                    Do wszystkiego przykładasz swoją miarę?
                                                  • fogito Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 07:46
                                                    Gruzu siedzi non stop na forum. I z jej postów wiele można wyczytać. Ale na pewno nie to, ze jest zadowolona. Ona zaklina rzeczywistość.
                                                  • fogito Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 07:47
                                                    Gruu..
                                                  • po_godzinach_11 Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 07:48
                                                    fogito napisała:

                                                    > Gruzu siedzi non stop na forum. I z jej postów wiele można wyczytać. Ale na pew
                                                    > no nie to, ze jest zadowolona. Ona zaklina rzeczywistość.

                                                    Gratuluję umiejętności czytania w cudzych myślach.
                                                    Ale nie zazdroszczę smile
                                                  • shellyanna Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 07:49
                                                    po_godzinach_11 napisała:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Gruzu siedzi non stop na forum. I z jej postów wiele można wyczytać. Ale
                                                    > na pew
                                                    > > no nie to, ze jest zadowolona. Ona zaklina rzeczywistość.
                                                    >
                                                    > Gratuluję umiejętności czytania w cudzych myślach.
                                                    > Ale nie zazdroszczę smile

                                                    No ja tez podobnie to odczytuje… i chyba nie jesteśmy w tym odosobnione.
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 07:55
                                                    fogito napisała:
                                                    > Gruzu siedzi non stop na forum. I z jej postów wiele można wyczytać. Ale na pew
                                                    > no nie to, ze jest zadowolona.

                                                    A ja myślę, że jest. Są ludzie z cudowną umiejętnością racjonalizacji własnego położenia. To bardzo ułatwia życie.
                                                  • fogito Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 07:57
                                                    Może tak. Można w końcu podprogowo sporo rzeczy sobie wmówić. W każdym razie nie mój problem, ale faktycznie wiele wyjaśnia.
                                                  • po_godzinach_11 Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 08:01
                                                    fogito napisała:

                                                    > Może tak. Można w końcu podprogowo sporo rzeczy sobie wmówić.

                                                    Można też podprogowo wiele rzeczy sobie wyobrazić.
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 08:03
                                                    po_godzinach_11 napisała:
                                                    > Można też podprogowo wiele rzeczy sobie wyobrazić.

                                                    Co wyobrazić? Fakty są konkretne - facet trochę przed 50-tką, z dwójką dzieci na utrzymaniu (ex alkoholiczka), bez mieszkania, z długami decyduje się na kolejną trójkę dzieci z konkubiną. Coś się nie zgadza?
                                                  • po_godzinach_11 Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 08:06
                                                    evening.vibes napisała:

                                                    > po_godzinach_11 napisała:
                                                    > > Można też podprogowo wiele rzeczy sobie wyobrazić.
                                                    >
                                                    > Co wyobrazić?

                                                    Tu Fogito wyobraża sobie, że gru tak naprawdę nie jest zadowolona ze swojego życia.
                                                  • po_godzinach_11 Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 08:03
                                                    evening.vibes napisała:

                                                    >
                                                    > A ja myślę, że jest. Są ludzie z cudowną umiejętnością racjonalizacji własnego
                                                    > położenia. To bardzo ułatwia życie.

                                                    Umiejętność racjonalizowania swojego życia to cenna umiejętność.
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 08:04
                                                    po_godzinach_11 napisała:
                                                    > evening.vibes napisała:
                                                    > > A ja myślę, że jest. Są ludzie z cudowną umiejętnością racjonalizacji wła
                                                    > snego
                                                    > > położenia. To bardzo ułatwia życie.
                                                    >
                                                    > Umiejętność racjonalizowania swojego życia to cenna umiejętność.

                                                    To napisałam. Czego nie zrozumiałaś?
                                                  • po_godzinach_11 Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 08:07
                                                    evening.vibes napisała:

                                                    > > Umiejętność racjonalizowania swojego życia to cenna umiejętność.
                                                    >
                                                    > To napisałam. Czego nie zrozumiałaś?

                                                    Przecież się z tobą zgodziłam.

                                                    Ale ty w swoim zacietrzewieniu tego nawet nie zauważyłaś i zaczęłaś być wobec mnie agresywna. Po co?
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 08:10
                                                    po_godzinach_11 napisała:
                                                    > Przecież się z tobą zgodziłam.

                                                    Może powinnaś odpowiedniej formy użyć? Np. 'Tak, ...' albo 'Tak, zgadza się...'?
                                                  • po_godzinach_11 Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 08:18
                                                    evening.vibes napisała:

                                                    > Może powinnaś odpowiedniej formy użyć? Np. 'Tak, ...' albo 'Tak, zgadza się...'
                                                    > ?

                                                    Pewnie tak, ale liczyłam na twoją inteligencję.
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 08:19
                                                    po_godzinach_11 napisała:
                                                    > inteligencję.

                                                    Może sprawdź czym jest inteligencja bo nie domyślaniem się co autor miał na myśli.
                                                  • po_godzinach_11 Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 08:28
                                                    evening.vibes napisała:

                                                    > po_godzinach_11 napisała:
                                                    > > inteligencję.
                                                    >
                                                    > Może sprawdź czym jest inteligencja bo nie domyślaniem się co autor miał na myś
                                                    > li.

                                                    Sorry, ale przepychanki mnie nie interesują.
                                                  • szorstkawelna Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 08:35
                                                    Ojej, ojej. Jaka Ty jesteś super, klękajcie wszyscy i zastanówcie się co BY zrobiła Fogito - pragmatyczna, mloda dama.

                                                    P.S. Zadziobcie Gru razem z Araceli - taka okazja!

                                                    fogito napisała:

                                                    > Słabo mi od tego w jaki układ się wpakowała i z kim. To jest opcja dla mnie nie
                                                    > do przyjęcia. Już po pierwszym dziecku dążyłabym do zmiany a nie robiła kolejn
                                                    > e. Ale ja pragmatyczna jestem.
                                                  • fogito Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 08:41
                                                    Pragmatyczna młoda dama wybrałaby inaczej. Od samego początku 😜
                                                    Gruu tyle razy dziobala, ze nic jej nie będzie.
                                                  • po_godzinach_11 Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 08:54
                                                    fogito napisała:

                                                    > Gruu tyle razy dziobala, ze nic jej nie będzie.

                                                    Gruu popełniła jeden błąd: opowiedziała o swoim życiu przypadkowym obcym ludziom. Zapomniała, że ci ludzie przy lada okazji wezmą to jej życie do ręki i będą ją nim okładać na oślep.

                                                    A ja mam taki odruch, że gdy kogoś biją to lecę go bronić smile
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 08:57
                                                    po_godzinach_11 napisała:
                                                    > A ja mam taki odruch, że gdy kogoś biją to lecę go bronić smile

                                                    Chyba, żre Gru bije (jak w tym wątku) - wtedy jest ok big_grin
                                                  • po_godzinach_11 Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 09:02
                                                    evening.vibes napisała:

                                                    > po_godzinach_11 napisała:
                                                    > > A ja mam taki odruch, że gdy kogoś biją to lecę go bronić smile
                                                    >
                                                    > Chyba, żre Gru bije (jak w tym wątku) - wtedy jest ok big_grin

                                                    To kogo konkretnie mam bronić przed jej atakiem?
                                                  • fogito Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 09:49
                                                    Tyle razy od niej dostałam, ze mogę tylko powiedzieć, ze karma wraca.
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 08:58
                                                    szorstkawelna napisała:
                                                    > pragmatyczna, mloda dama.


                                                    No pacz pani - forum ocenia z pozycji pragmatyczności. Nieessaaamowite!
                                                  • szorstkawelna Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 08:59
                                                    Forum? Masz manię wielkości?
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 09:01
                                                    szorstkawelna napisała:
                                                    > Forum?

                                                    Owszem forum.
                                                  • szorstkawelna Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 09:15
                                                    Ja też jestem częścią tego forum i nie oceniam z takiej pozycji. Zwłaszcza czegoś tak złożonego jak związek. To nie projekt biznesowy, tylko mnóstwo niuansów, uczuć, historii, odpowiedzialności za dzieci i masy innych rzeczy.
                                                    Jesli sprowadzasz ludzi do kategorii użyteczności to nie zazdroszczę Twoim "bliskim".
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 09:23
                                                    szorstkawelna napisała:
                                                    > Ja też jestem częścią tego forum i nie oceniam z takiej pozycji. Zwłaszcza cze
                                                    > goś tak złożonego jak związek. To nie projekt biznesowy, tylko mnóstwo niuansó
                                                    > w, uczuć, historii, odpowiedzialności za dzieci i masy innych rzeczy.
                                                    > Jesli sprowadzasz ludzi do kategorii użyteczności to nie zazdroszczę Twoim "bli
                                                    > skim".

                                                    Między 'sprowadzaniem do kategorii użyteczności' a kierowaniem się w życiu penisem zamiast mózgiem jest sporo możliwości.
                                                  • szorstkawelna Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 09:47
                                                    Nie widać tego w Twoich wypowiedziach. Ani w wypowiedziach Fogito.
                                                    Rzuciłyście się na Gru jak wrony i bezczelnie i wrednie komentujecie jej wybory życiowe.
                                                    Wszystko mozna skomentowac, ale warto znać umiar. Po drugiej stronie jest człowiek.
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 09:50
                                                    szorstkawelna napisała:
                                                    > Rzuciłyście się na Gru jak wrony i bezczelnie i wrednie komentujecie jej wybory
                                                    > życiowe.

                                                    Jak ona komentuje wybory innych - jesteś na tym forum od wczoraj?

                                                    Jej życie jej sprawa - ja jedynie zauważam, że pewne komentarze w wykonaniu osoby w jej położeniu śmierdzą kalizmem. Kobiety to 'głupie ochotniczki' a konkubent w podobnej sytuacji taaaaki cudowny tongue_out

                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 07:37
                                                    fogito napisała:
                                                    > Jednak nie ma ofiar są ochotnicy.

                                                    Co ciekawe ta ochotniczka zwykle jest pierwsza do oceny innych big_grin
                                                  • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 22:05
                                                    Myślisz, że jednak się w końcu rozpiję, zacznę stosować przemoc i porzucę dzieci? Jakoś nic na to nie wskazuje.
                                                    Ależ on skupia się na spłacie zadłużenia - płaci wszytko według zatwierdzonego w sądzie harmonogramu. Co mają dzieci do tego? Poza tym cały czas rozwija się zawodowo i zwiększa sukcesywnie zarobki. Nie jest ode mnie zależny finansowo.
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 22:09
                                                    gr.ruuu napisała:

                                                    > Myślisz, że jednak się w końcu rozpiję, zacznę stosować przemoc i porzucę dziec
                                                    > i? Jakoś nic na to nie wskazuje.

                                                    Ryzyko jest zawsze. Pierwsza żona pewnie też jakoś rokowała.

                                                    > Co mają dzieci do tego?

                                                    Koszty. Taki drobiazg.

                                                  • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 22:14
                                                    Po 10 latach to już chyba coś więcej niż rokowanie...
                                                    No koszty i co z tego? Zadłużenie i tak spłaca planowo
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 22:17
                                                    gr.ruuu napisała:
                                                    > No koszty i co z tego?

                                                    Kasa misiu. Choćby na kawalerkę na starość.
                                                  • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 22:29
                                                    Mając dzieci nie można kupić kawalerki?
                                                  • jakis.login Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 08:57
                                                    gr.ruuu napisała:

                                                    > Nie jest ode mnie zależny finansowo.

                                                    Czyli jest w stanie utrzymać w 100% siebie i w 50% pięcioro dzieci i zapewnić sobie i im odpowiednie lokum? To na czym właściwie polega problem?
                                                  • po_godzinach_11 Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 09:00
                                                    jakis.login napisała:

                                                    > To na czym właściwie polega problem?

                                                    Gruu chyba nie pisze, że ma problem. To forumki twierdzą, że ona go ma.
                                                  • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 24.04.23, 10:43
                                                    No właśnie nie mam pojęcia 🙄 Btw jestem ciekawa ile z krytykujących go forumek spełnia to kryterium niezależności finansowej
                                                  • jolie Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 21:04
                                                    evening.vibes napisała:

                                                    > Tak jasne - zadłużony facet z piątką dzieci bez mieszkania może sobie po prostu
                                                    > pójść. Dokąd? Pod most? Jakby ci odbiło to nie ogarnie.
                                                    >

                                                    Jeśli ma dobre zarobki, to może wynająć mieszkanie, nie przesadzaj. Oczywiście, że to dla niego mniej korzystne niż mieszkanie razem z partnerką, której nie płaci się za wynajem.


                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 21:12
                                                    jolie napisała:
                                                    > Jeśli ma dobre zarobki, to może wynająć mieszkanie, nie przesadzaj. Oczywiście,
                                                    > że to dla niego mniej korzystne niż mieszkanie razem z partnerką, której nie
                                                    > płaci się za wynajem.

                                                    Facet jest gołodupcem po 50-tce z długami. Jest w o wiele gorszej sytuacji niż wiele kobiet w Polsce.
                                                  • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 21:19
                                                    Jak to golodupcem? To niewidzialna praca nie daje niewidzialnego majątku? big_grin
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 21:21
                                                    gr.ruuu napisała:
                                                    > Jak to golodupcem? To niewidzialna praca nie daje niewidzialnego majątku? big_grin

                                                    Na pewno ma ogromny majątek, którym nie może spłacić długów big_grin Bajeczki, ach bajeczki!
                                                  • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 21:23
                                                    No przecież piszę, że niewidzialny. Jak wyceniany niewidzialną pracę to wyceńmy też pochodzący z niej majątek smile
                                                  • jolie Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 21:25
                                                    evening.vibes napisała:

                                                    > Facet jest gołodupcem po 50-tce z długami. Jest w o wiele gorszej sytuacji niż
                                                    > wiele kobiet w Polsce.

                                                    Myślę, że jednak gorzej być po 50-tce bez zarobków lub w słabo płatnej pracy. Tu się zgodzę - kanał (ale biorę też poprawkę, że mam skrzywienie, bo widziałam, co zrobiło uzależnienie ekonomiczne moich babć od dziadków -ich cudownych mężów; wiem, że nie w każdej relacji jest źle, gdy jedna strona nie pracuje).
                                                  • niemcyy Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 21:38
                                                    evening.vibes napisała:

                                                    > jolie napisała:
                                                    > > Jeśli ma dobre zarobki, to może wynająć mieszkanie, nie przesadzaj.
                                                    >
                                                    > Facet jest gołodupcem po 50-tce z długami. Jest w o wiele gorszej sytuacji niż
                                                    > wiele kobiet w Polsce.

                                                    1. Jesli pracuje to nawet jesli spora czesc dobrej pensji idzie na splate dlugow, przynajmniej placi sobie skladki na emeryture w przeciwienstwie do wielu golych i niewesolych kobiet w Polsce, a przejdzie na nia moze zanim system sie rypnie, wiec cos bedzie z tego mial.
                                                    2. Jak skonczy splacac dlug to ma gotowa, dobra prace i nie bedzie sie zastanawial, gdzie by tu w ogole zaczac szukac, zeby to nie byla kasa w biedronce.
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 21:42
                                                    niemcyy napisał(a):
                                                    > 1. Jesli pracuje to nawet jesli spora czesc dobrej pensji idzie na splate dlugo
                                                    > w, przynajmniej placi sobie skladki na emeryture w przeciwienstwie do wielu gol
                                                    > ych i niewesolych kobiet w Polsce, a przejdzie na nia moze zanim system sie ryp
                                                    > nie, wiec cos bedzie z tego mial.

                                                    A ty wciąż o sowim skrzywieniu na temat niepracujących zawodowo kobiet? Może psychiatra?
                                                  • niemcyy Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 21:48
                                                    Nic na to nie poradze, ze malo niepracujacych ludzi jest w dobrej sytuacji finansowej. Mozesz isc do psychiatry i wytlumaczy ci, ze dotyczy to obu plci, a nawet niebinarnych.
                                                  • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 21:52
                                                    niemcyy napisał(a):
                                                    > Nic na to nie poradze, ze malo niepracujacych ludzi jest w dobrej sytuacji fina
                                                    > nsowej.

                                                    Nie mówimy o ludziach niepracujących - to twój odpał mózgowy.
                                                  • niemcyy Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 22:00
                                                    Haha, z jakiegos sobie znanego pozaforumowego powodu sie denerwujesz, a niepotrzebnie.
                                                • triss_merigold6 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 19:03
                                                  Weź ją wyzwól, koniecznie.
                                        • shellyanna Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 18:45
                                          evening.vibes napisała:

                                          > gr.ruuu napisała:
                                          > > Cóż, ja wolę mieć całe mieszkanie i połowę obowiązków domowych, niż pół m
                                          > ieszka
                                          > > nia i całość obowiązków na swojej głowie smile
                                          >
                                          > Bo opcji 'pół mieszkania i pół obowiązków' po prostu nie masz dostępnej wink
                                          >
                                          > Każdy orze jak może ale ludzie w szklanych domach nie powinni rzucać kamieniami
                                          > .

                                          Szach mat 👍
                                          • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 18:51
                                            Jaki szach mat? Mając całe mieszkanie nie ma się obsesji na punkcie rozpadających się wokół związków i zdrad. Bardzo polecam smile
                                            • shellyanna Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 19:39
                                              gr.ruuu napisała:

                                              > Jaki szach mat? Mając całe mieszkanie nie ma się obsesji na punkcie rozpadający
                                              > ch się wokół związków i zdrad. Bardzo polecam smile

                                              Bardzo dziwne założenie. Mam całe mieszkanie i ze 2 połówki, a jak byłam czujna, tak jestem i będę.
                                              Własne mieszkanie (na kredyt) ma niby być gwarancja trwałości związku?
                                              Nie jest przypadkiem tak, ze twój facet to po prostu miły, kochający ale mało ogarnięty zawodowo miś i nawet gdybyście chcieli kupić coś razem, to sie to tobie nie opłaci?

                                              Moja sąsiadka tak miała. Niby fajnie, ze ona kariera, ze taka silna i utrzymuje rodzine, niby fajnie ze mąż na państwowej posadce gotował obiadki i ogarniał 80% prac domowych. A jak sie wyluzowała to tak po tym swoim mężu jechała… frustracja jej sie uszami wylewała, ze ona musi harować, a on taki ciapcius życiowy. Tak, ze tego…
                                              • niemcyy Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 19:52
                                                Nie gwarancja trwalosci zwiazku, ale rozpad zwiazku nie powoduje katastrofy zyciowej, jesli ma sie gdzie mieszkac/jest sie ogarnietym.
                                              • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 20:13
                                                Nie gwarantuje trwałości związku. Gwarantuje, że w razie jego rozpadu musisz uporać się tylko z kwestiami emocjonalnymi, a nie bujać się z podziałem majątku i zastanawiać się, gdzie będziesz mieszkać.

                                                Mój facet bynajmniej nie jest mało ogarnięty zawodowo, za to owszem jest miły i kochający i to drugie doprowadziło go do problemów finansowych. Gdyby był tak samo ogarnięty zawodowo, a przy tym twardy i cyniczny byłby w dużo lepszej sytuacji. Przy czym on nieźle zarabia, natomiast ma ciągle jeszcze zadłużenie do spłaty i zerową zdolność kredytową. Poza tym ja nie chcę wchodzić we wspólnotę majątkową, nie widzę żadnej korzyści dla mnie że wspólnego zakupu, jak mogę kupić sama.
                                                Tak na marginesie - przecież sama pisałaś, że nie zarabiasz dużo za to ogarniasz dom. To znaczy, że jesteś mało ogarniętą ciapciusią?

                                                • shellyanna Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 20:17
                                                  gr.ruuu napisała:

                                                  > Nie gwarantuje trwałości związku. Gwarantuje, że w razie jego rozpadu musisz up
                                                  > orać się tylko z kwestiami emocjonalnymi, a nie bujać się z podziałem majątku i
                                                  > zastanawiać się, gdzie będziesz mieszkać.
                                                  >
                                                  > Mój facet bynajmniej nie jest mało ogarnięty zawodowo, za to owszem jest miły i
                                                  > kochający i to drugie doprowadziło go do problemów finansowych. Gdyby był tak
                                                  > samo ogarnięty zawodowo, a przy tym twardy i cyniczny byłby w dużo lepszej sytu
                                                  > acji. Przy czym on nieźle zarabia, natomiast ma ciągle jeszcze zadłużenie do sp
                                                  > łaty i zerową zdolność kredytową. Poza tym ja nie chcę wchodzić we wspólnotę ma
                                                  > jątkową, nie widzę żadnej korzyści dla mnie że wspólnego zakupu, jak mogę kupić
                                                  > sama.
                                                  > Tak na marginesie - przecież sama pisałaś, że nie zarabiasz dużo za to ogarnias
                                                  > z dom. To znaczy, że jesteś mało ogarniętą ciapciusią?..

                                                  Punkt dla Ciebie smile
                                                • fogito Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 23:17
                                                  Ależ się dowiedziałam. Może za dużo niż bym chciała. Jednak zauważę nieśmiało, ze ten konkubent co machnal trójkę dzieci po pierwszych dwóch to jednak chłop bez wyobraźni. Skoro w długach i bez majątku. No nie moja bajka jednym słowem. 5 dzieci i zerowa zdolność kredytowa w wieku 50 lat to odwaga lub arogancja.
                                                  • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 23:20
                                                    Tylko odważni piją szampana wink
                                                  • fogito Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 23:33
                                                    Chyba raczej starczy na sok jabłkowy.
                                  • fogito Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 23:05
                                    Mam rozumieć, ze sam nic nie posiada.
              • fogito Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 12:12
                Chyba ci to forum rozum odebrało. Ależ ona korzysta z możliwości systemu. Tracą na tym dzieci takich mamusiek jak ty.
            • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 11:50
              fogito napisała:
              > Połowa społeczeństwa to kobiety, a po tym wątku pięknie widać, ze nikt nie jest
              > większym wrogiem kobiety niż inne kobiety. Po co mężczyźni maja poprawiać ten
              > system, skoro panie same siebie do parteru sprowadzają.
              > Nauczycielka matematyki zarabia grosze i dlatego to ona chodzi na L4 a nie mąż.
              > Gdyby zarabiała dużo to może raz ona a raz mąż siedzieliby z dziećmi. Ale kto
              > godnie nauczycielowi w tym kraju zapłaci. Nikt, bo nikt tej pracy nie ceni. I t
              > akie są realia. A kobiety zamiast to zmieniać skaczą sobie do gardeł. Porażka.

              Dokładnie. A najśmieszniejsze jest to, że najgłośniej krzyczące tu panie wcale nie mają równego podziału obowiązków. Po prostu nauczyły się żyć w tym kieracie a niektóre nawet piszą, że 'zagryzłyby' faceta jakby je w funkcjach opiekuńczych próbował zastąpić big_grin
              • lidiaxx Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 11:58
                evening.vibes napisała:

                >
                > Dokładnie. A najśmieszniejsze jest to, że najgłośniej krzyczące tu panie wcale
                > nie mają równego podziału obowiązków. Po prostu nauczyły się żyć w tym kieracie
                > a niektóre nawet piszą, że 'zagryzłyby' faceta jakby je w funkcjach opiekuńczy
                > ch próbował zastąpić big_grin

                Bo za zapierdol na okrągło w świecie w którym żyjemy są gratyfikacje społeczne i taka pani chodzi dumna że wszystko ogarnia, jest zmęczona i z jęzorem na wierzchu ale zadowolona że zrobiła że są efekty, że na innej Ziucie to robi wrażenie, bardzo wielu kobietom to jest potrzebne do samooceny.
                • lidiaxx Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 12:03
                  A poza tym kobieta robiąca bardzo wiele, na kilku etatach jest wyżej w hierarchii, czuje się wyżej, czuje się lepsza, to jest w sumie zabawne ale tak mamy mniej więcej skonstruowaną rzeczywistość społeczną a rywalizacja między kobietami trwa.
                  • fogito Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 12:14
                    I karuzela się kręci. A panowie w dudzie maja te nasze babskie rozgrywki.
                    • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 12:18
                      fogito napisała:

                      > I karuzela się kręci. A panowie w dudzie maja te nasze babskie rozgrywki.

                      Tak w ogóle nie znam ani jednego mężczyzny, który by deprecjonował SWOJĄ pracę w domu. Wręcz przeciwnie - jak coś robią to klękajcie narody: pójdzie na wywiadówkę to 'dobry ojciec', pozmywa naczynia 'dobry mąż pomaga w domu' itd. A kobieta robi 'bezwartościowe prace' wink
                      • krwawy.lolo Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 12:20
                        Nie wiem, skąd masz takie informacje. Mieszkasz na Orunii, czy innej Przeróbce?
                      • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 17:16
                        Jeśli ktoś domaga się oklasków za to, że pozmywał naczynia to ma coś nie tak z głową. To za normalne obowiązki domowe o ich ogarnianie nie czyni z nikogo superbohatera
                        • pade Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 17:18
                          gr.ruuu napisała:

                          > Jeśli ktoś domaga się oklasków za to, że pozmywał naczynia to ma coś nie tak z
                          > głową. To za normalne obowiązki domowe o ich ogarnianie nie czyni z nikogo supe
                          > rbohatera

                          Jeśli ktoś zrozumiał, że tu chodzi o oklaski i bohaterstwo, ma coś nie tak z głową.
                          • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 17:20
                            "jak coś robią to klękajcie narody: pójdzie na wywiadówkę to 'dobry ojciec', pozmywa naczynia 'dobry mąż pomaga w domu" z tego cytatu wynika, że dla niektórych normalność to wyczyn
                            • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 17:25
                              gr.ruuu napisała:
                              > "jak coś robią to klękajcie narody: pójdzie na wywiadówkę to 'dobry ojciec', po
                              > zmywa naczynia 'dobry mąż pomaga w domu" z tego cytatu wynika, że dla niektóryc
                              > h normalność to wyczyn

                              Owszem - dla większości facteów w PL. Oczywiście nie dla twojego podstarzałego księciunia, tak wiemy - w twojej banieczce takie rzeczy się nie dzieją big_grin
                              • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 17:30
                                Ooo, zaczyna się jechanie po wieku mojego partnera, uważaj bo zaczynasz się ocierać o bergamocizację dyskusji. Tylko jeszcze coś dodaj o viagrze i będzie komplet
                                • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 17:33
                                  gr.ruuu napisała:
                                  > Ooo, zaczyna się jechanie po wieku mojego partnera, uważaj bo zaczynasz się oci
                                  > erać o bergamocizację dyskusji. Tylko jeszcze coś dodaj o viagrze i będzie komp
                                  > let

                                  Po prostu dyskusja z tobą uderza ciągle w tony 'u mnie tak jest więc jest to absolutny standard i o czym rozmawiać'. Twoja sytuacja w praktycznie żadnym aspekcie nie jest typowa. Warto, żebyś brała to pod uwagę.
                                  • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 17:36
                                    Doprawdy normalny facet z którym się dzieli obowiązki domowe do sytuacja nietypowa? No cóż, to bardzo wam współczuję
                                    • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 17:39
                                      gr.ruuu napisała:
                                      > Doprawdy normalny facet z którym się dzieli obowiązki domowe do sytuacja nietyp
                                      > owa? No cóż, to bardzo wam współczuję

                                      Hłe hłe hłe - jematkowe 'współczucie' big_grin

                                      Tak - równy podział obowiązków to nie jest standard w PL - wystarczy spojrzeć na statystyki. U mnie jest równo ale patrząc dookoła to raczej wyjątek niż reguła. Niby taka obeznana a świata nie ogarniasz.
                                      • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 17:50
                                        Przecież równość to bajka 🙄 To niech sobie ludzie też podzielą równo jak im obecny podział nie pasuje. A jak pasuje nierówny to nie moja sprawa
                                        • karen_ann Re: Niewidzialny etat 16.05.23, 13:00
                                          Ty nie masz po równo, Ty zarabisz na dach nad głową i kredyt, to nie jest po równo. Po równo to masz może zmywanie
                                  • po_godzinach_11 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 18:01
                                    evening.vibes napisała:

                                    Twoja sytuacja w praktycznie żadnym aspek
                                    > cie nie jest typowa. Warto, żebyś brała to pod uwagę.

                                    Czy mi się wydaje, czy każdy buduję swoją sytuację? I taką ma jaką zbudował?


                                    • evening.vibes Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 18:02
                                      po_godzinach_11 napisała:
                                      > evening.vibes napisała:
                                      >
                                      > Twoja sytuacja w praktycznie żadnym aspek
                                      > > cie nie jest typowa. Warto, żebyś brała to pod uwagę.
                                      >
                                      > Czy mi się wydaje, czy każdy buduję swoją sytuację? I taką ma jaką zbudował?

                                      Nie 'buduje sytuację' tylko nie potrafi ogarnąć, że inni (WIĘKSZOŚĆ) ma inaczej. Borze szumiący - nauczcie się czytać.
                                      • po_godzinach_11 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 18:07
                                        evening.vibes napisała:

                                        > > Czy mi się wydaje, czy każdy buduję swoją sytuację? I taką ma jaką zbudow
                                        > ał?
                                        >
                                        > Nie 'buduje sytuację' tylko nie potrafi ogarnąć, że inni (WIĘKSZOŚĆ) ma inaczej

                                        Może większości to pasuje? Bo gdyby nie pasowało to pewnie ta większość ułożyłaby swoją sytuację inaczej?
                            • pade Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 17:28
                              gr.ruuu napisała:

                              > "jak coś robią to klękajcie narody: pójdzie na wywiadówkę to 'dobry ojciec', po
                              > zmywa naczynia 'dobry mąż pomaga w domu" z tego cytatu wynika, że dla niektóryc
                              > h normalność to wyczyn

                              dla niektórych nadal to wyczyn
                              moi rodzice mieli totalnie partnerski układ, nie było podziału prac na kobiece i męskie, chociaż oczywiście to tata targał dywany na trzepaksmile
                              a mimo to wiem, bo widziałam i słyszałam wielowielokrotnie panów, którzy uważają, że pewne czynności są babskie i to jest oczywista oczywistość, na dodatek są to czynności, które właściwie same się robią i nie kosztują żadnego wysiłku, czasu, czy czego tam trzeba
                              i ci panowie nadal żyją, mają się całkiem dobrze, a panie wspierają ich w tym myśleniu wmawiając własnym córkom, że przecież to normalne czynności a facet nie pije, nie bije i wypłatę przynosi, więc każdy jego "wyczyn" na rzecz rodziny należy docenić (wyczynu kobiety oczywiście nie, bo to normalka)
                              możecie tu sobie krzyczeć do wypęku, że u Was tak nie ma (i świetnie, oby takich rodzin było jak najwięcej), ale to nie oznacza, że rodziny patriarchalne przestały istnieć
                              nadal są i nadal mają się dobrze
                              • gr.ruuu Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 17:32
                                Oczywiście że istnieją i mają się dobrze. A ja uważam że ludzie oczekujący oklasków za zmywanie są śmieszni. Co nie znaczy że komuś to nie może pasować jeśli tacy panowie mają branie
                        • lidiaxx Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 17:19
                          Chodzi o to żeby nie deprecjonować wartości tych prac.
                    • lidiaxx Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 12:20
                      Korzystają z tych wyścigów która robi więcej, w domu w pracy wokół siebie, baby tworzą im ciągle korzystniejsze środowisko do funkcjonowania i jak widać trudno będzie to zmienić.
                      • fogito Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 13:21
                        No niestety. Widać po matkach synów, ze od małego przyzwyczajają ich do nicnierobienia. Od córek wymaga się więcej a powinno być odwrotnie.
              • volta2 Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 13:38
                tu panie wcale nie mają równego podziału obowiązków.
                ja swój podział obowiązków traktowałam serio i uważałam za sprawiedliwy, ja dom na full etat, on praca na full

                Po prostu nauczyły się żyć w tym kieracie a niektóre nawet piszą
                niektóre, jak ty, pierwsze krzyczą o pierdzikanapie, tak cię boli, że to ja jestem z chorymi dziećmi, że on nigdy nie musiał wziąć zwolnienia. że ja w domu piorę i gotuję a on tego nie musiał.

                a wystarczyło przyznać, ok, jak tak wolisz, to nie jest to złe. ale pierdzikanapą o ile sobie poprawiłaś samoocenę? żeby nie było - nie byłaś jedyna, całe stado gryzło kosteczki krzycząc garkotłuk i utrzymanka...
    • skumbrie Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 19:14
      Trzeba było wiązać się z partnerem, a nie panem i władcą.
    • jeziorowa Re: Niewidzialny etat 22.04.23, 20:02
      Nawet nie wiem czy ta cała akcja „niewidzialny etat” bardziej mnie śmieszy czy żenuje. Mamy trójkę dzieci (do 3 roku były zaopiekowane w domu przez nas - rodziców, potem przy wsparciu przedszkola i szkoły, nie niań). Mamy w domu posprzątane, wyprane, wyprasowane, codziennie ugotowane, zrobione zakupy, szóstka zwierzaków pod opieką, seniorów dwójka, ale na „ćwierć gwizdka”, bo są w niezłym stanie i dodatkowo mają też inne dzieci. Sporadycznie coś tam robimy w ogrodzie. Oczywiście, pracujemy zawodowo. I teraz pytanie do niepracujących zawodowo mam jedynaków z babcią do pomocy i małym mieszkaniem do ogarnięcia, bez zwierząt i seniorów: to ile będziecie płacić mi i mojemu mężowi za gigantyczną różnicę w ilości pracy między naszymi niewidzialnymi etatami a waszymi? Bo chyba widzicie, że nasze niewidzialne etaty są duuuużo większe niż wasze, a pieniądze nie biorą się z nieba, tylko aby jednym dać to trzeba drugim zabrać. W imię sprawiedliwości społecznej wiele zwolenniczek płacenia „z zewnątrz” za niewidzialny etat powinno nam płacić, a nie wyciągać rękę po nasze pieniądze - czyż nie?🤪🧐
      • cojapaczem Re: Niewidzialny etat 25.04.23, 13:17
        500 plus nie dostajesz?
    • extereso Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 08:46
      Na mnie wypada 1760 na męża 1200. Wydatkami na outsourcing dzielimy się po połowie. No, jestem do przodu 265 zł.
      • extereso Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 08:47
        Acha, może gdyby on liczył wypadloby odwrotnie
    • kaktusowepole Re: Niewidzialny etat 23.04.23, 09:57
      Tak jest jeżeli kobieta jest w domu nie pracuje lub jest samotna matką.
      Dlaczego wartość pracy mężczyzn jest wyższa od kobiet?
      Kobiety powinny same iść do pracy a.po pracy obowiązki domowe na pół.
      Pracy w domu nie widać ani nikt jej nie szanuje.
      Skończyć z tym siedzeniem w domu bo to tylko krzywda dla.samych kobiet. Jakakolwiek praca inaczej stawia pozycję kobiety.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka