18.06.23, 12:06
Z reguły nie wtrącam się w to co inni ludzie sobie myślą, i też o tym nie mówię głośno. Ale jednak to mnie zastanawia.

Zauważyłam że ludzie krótko "płaczą" nad zmarłą bliską osobą.
Np umarł mąż koleżanki a ona po roku wzięła już następny ślub. Umarła mama znajomej a ona tego dnia roześmiana odbiera telefon.

Do tej pory nikt bliski mi nie umarł, więc nie wiem jak ja bym się zachowywała.

W sumie każdy się też dziwił że prawie z uśmiechem mówiłam o tym że mój eks nie żyje. A ja się tylko cieszyłam że już się nie męczy.

Obserwuj wątek
    • kk345 Re: Żałoba 18.06.23, 12:08
      OJP🤦
      • anorektycznazdzira Re: Żałoba 18.06.23, 16:36
        pozwól, że się podpiszę
    • danaide2.0 Re: Żałoba 18.06.23, 12:10
      Właśnie czytam kolejną książkę o żałobie - przecież żałoba to bardzo indywidualna sprawa i zależy od naprawdę wielu czynników. Ma też wiele etapów, a pierwszym, przynajmniej w teorii, jest szok.
    • woman_in_love Re: Żałoba 18.06.23, 12:11
      Np umarł mąż koleżanki a ona po roku wzięła już następny ślub.
      Zapewne mąż świr i przemocowiec i aż odetchnęła gdy umarł. I tak czekała o pół roku za długo.

      Umarła mama znajomej
      Była toksyczna do szpiku kości.

      • eagle.eagle Re: Żałoba 18.06.23, 12:17
        woman_in_love napisała:

        > Np umarł mąż koleżanki a ona po roku wzięła już następny ślub.
        > Zapewne mąż świr i przemocowiec i aż odetchnęła gdy umarł. I tak czekała o pół
        > roku za długo.
        >
        > Umarła mama znajomej
        > Była toksyczna do szpiku kości.
        >

        Mąż był z tych bardzo kochanych. Jedynie co że przez ostatnie parę lat pracował za granicą a ona tu pilnowała budowy domu, znaczy już w czasie kiedy umarł to dom był wybudowany.
        Jakby był przemocowiec to bym się nie dziwiła.

        Co do mamy znajomej, to faktycznie była toksyczna , ale znajoma przecież tak bardzo ją kochała i dbała o nią... I tak sama cierpiała że tamta choruje, że nawet ją w szpitalu nie odwiedzała bo to było za dużo emocji dla niej, później sama nie mogła spać. Dokładnie chodzi o moją szwagierkę i byłą teściową - więc jestem doskonale zaznajomiona w temacie.
        • black_halo Re: Żałoba 18.06.23, 13:15
          eagle.eagle napisała:

          > woman_in_love napisała:
          >
          > > Np umarł mąż koleżanki a ona po roku wzięła już następny ślub.
          > > Zapewne mąż świr i przemocowiec i aż odetchnęła gdy umarł. I tak czekała
          > o pół
          > > roku za długo.
          > >
          > > Umarła mama znajomej
          > > Była toksyczna do szpiku kości.
          > >
          >
          > Mąż był z tych bardzo kochanych. Jedynie co że przez ostatnie parę lat pracował
          > za granicą a ona tu pilnowała budowy domu, znaczy już w czasie kiedy umarł to
          > dom był wybudowany.
          > Jakby był przemocowiec to bym się nie dziwiła.

          Skoro mieszkal za granica przez ostanie pare lat to raz, ze wiez oslabla, niestety tak jest. Dwa - wcale moglo nie byc az tak rozowo. Trzy, jesli chorowal to kolezanka przeszla zalobe za zycia.


          >
          > Co do mamy znajomej, to faktycznie była toksyczna , ale znajoma przecież tak ba
          > rdzo ją kochała i dbała o nią... I tak sama cierpiała że tamta choruje, że nawe
          > t ją w szpitalu nie odwiedzała bo to było za dużo emocji dla niej, później sama
          > nie mogła spać. Dokładnie chodzi o moją szwagierkę i byłą teściową - więc jest
          > em doskonale zaznajomiona w temacie.

          Przeszla zalobe za zycia, jak matka umarla to poczula ulge bo bliska osoba przestala cierpiec. Tez mnie kiedys moja wlasna reakcja zdziwila na czyjas smierc - moja babcia miala demecje od 20 lat i w koncu umarla. Nie bylo z nia kontaktu juz od dawna. Jak umarla to tego dnia poszlam na koncert bo mialam bilety. Srednio mnie to wzruszylo.
    • kozica111 Re: Żałoba 18.06.23, 12:13
      Ludzie maja rożną wrażliwość, całe szczęście.To zdrowe, ja przez kilka lat przezywałam śmierć dziecka osoby z internetu, ja przezwałam oni urodzili ponownie... I chyba dobrze?
    • m_incubo Re: Żałoba 18.06.23, 12:17
      Wiesz, niektórzy jak są bardzo zdenerwowani, to się głośno śmieją - i nie znaczy to, że im wesoło.
      Nie twój interes, co kto robi po śmierci kogokolwiek, nawet jeśli otwiera szampana.
      • eagle.eagle Re: Żałoba 18.06.23, 12:19
        m_incubo napisała:

        > Wiesz, niektórzy jak są bardzo zdenerwowani, to się głośno śmieją - i nie znacz
        > y to, że im wesoło.
        > Nie twój interes, co kto robi po śmierci kogokolwiek, nawet jeśli otwiera szamp
        > ana.
        >


        Wiem, że nie mój interes dlatego piszę tutaj bo z nikim tego nie obgadam.
        • m_incubo Re: Żałoba 18.06.23, 12:30
          Trudno to uznać za temat do obgadania, ludzie w takich sytuacjach zachowują się skrajnie różnie, po prostu, nie ma określonego modelu właściwych i słusznych zachowań po śmierci bliskich.
          Twoja znajoma mogła zarówno nie mieć żadnych relacji z matką, więc jej śmierć jej nie obeszła, jak i być wciąż w głębokim szoku i reagować z pozoru nieadekwatnie.
      • bergamotka77 Re: Żałoba 18.06.23, 13:08
        m_incubo napisała:

        > Wiesz, niektórzy jak są bardzo zdenerwowani, to się głośno śmieją - i nie znacz
        > y to, że im wesoło.
        > Nie twój interes, co kto robi po śmierci kogokolwiek, nawet jeśli otwiera szamp
        > ana.
        >


        Dobrze prawisz!
        • emateczka Re: Żałoba 18.06.23, 13:44
          Ja się śmiałam na pogrzebie taty, rozmawiając z goścmi na cmentarzu. Zdecydowanie jest to u mnie nerwowe. Na pogrzebie dziadka też się śmiałam. No tak mam sad a tak naprawdę do śmiechu mi nie było wcale, i po latach wciąż przeżywam te straty.
          Więc ocenianie, kto jak przeżywa żałobę, bo się śmieje albo wyszedł za mąż, jest słabe.
          • aniani7 Re: Żałoba 18.06.23, 23:15
            Kiedyś koleżanka z klasy uciekła na tydzień z domu. Policja przyszła do szkoły i wypytywała o tę koleżankę. Nigdy nie zapomnę, jakiej głupawki smiechowej dostałam z jeszcze inną koleżanką. Potem analizowaliśmy nasze zachowania i doszłyśmy do wniosku, że tak zareagowaliśmy na stres, zwłaszcza, że lubiłyśmy tę zaginioną dziewczynę.
    • bistian Re: Żałoba 18.06.23, 12:24
      Starsze państwo, bardzo fajna para. Ona zmarła, a on wziął następną w ciągu pół roku. Potem się tłumaczył znajomym, że nie umie żyć sam, a organizacyjnie w ogóle nie, więc to taki układ był, żeby się nie rzuciło na mózg i żeby było łatwiej żyć.

      Druga para starszych ludzi zawsze razem, również zmarła żona. Mąż się totalnie załamał, cień człowieka, aż żal było patrzeć. Wątpię, czy żyje, chociaż to było jakieś 4 lata temu.

      Każdy inaczej przeżywa, a jeszcze dochodzą prochy, po których się włącza niektórym wesoły nastrój.
    • samawsnach Re: Żałoba 18.06.23, 12:24
      eagle.eagle napisała:

      > Z reguły nie wtrącam się w to co inni ludzie sobie myślą, i też o tym nie mówię
      > głośno.
      Tak, widzimy.
    • kk345 Re: Żałoba 18.06.23, 12:25
      >Do tej pory nikt bliski mi nie umarł, więc nie wiem jak ja bym się zachowywała

      No i na tym twoje dziwowanie się powinno się zakończyć. Niech każdy przeżywa żałobę jak sam zdecyduje, nic ci do tego.
    • gryzelda71 Re: Żałoba 18.06.23, 12:26

      Nie wiesz, jak byś się zachowała, ale inni zachowują się źle.
    • abecadlowa1 Re: Żałoba 18.06.23, 12:27
      Ale przecież to nie jest tak, że człowiek w danym czasie może przeżywać tylko jedną emocję. Możesz iść na stypę po bliskiej ukochanej osobie i na tej stypie z przyjaciółmi i bliskimi wspomniać również zabawne chwile z życia zmarłego. Możesz w tym smutku i żałobie poczuć ukojenie wynikające ze wsparcia bliskich nadal żyjących osób, a jednocześnie czuć bezbrzeżny smutek. Emocje nie przychodzą pojedynczo.
    • ewa_mama_jasia Re: Żałoba 18.06.23, 12:39
      Masz rację, nie wiesz, jak byś się zachowywała. I nie wiesz, czy roześmiana znajoma nie płacze po nocach. Ale płacze w samotności, więc tego nie widzisz. Przeszło dwa lata działam w telefonie zaufania dla osób w żałobie. Zaczęłam w covidzie. Potem była wojna. Teraz jest niby "normalnie". Możemy podyskutować, na każdy przykład zbyt łatwej i krótkiej Twoim zdaniem żałoby odpowiem przykładem odwrotnym.
    • panna.nasturcja Re: Żałoba 18.06.23, 13:19
      To nie wtrącaj się dalej, czyjś ból i żałoba to nie Twoja sprawa.
    • taniarada Re: Żałoba 18.06.23, 14:21
      Kobiety krótko płaczą po zmarłych mężach ,szybko się pocieszają .Za to faceci mają traumę do końca życia. To nas odróżnia.
      • angazetka Re: Żałoba 18.06.23, 14:43
        Aha big_grin
      • alpepe Re: Żałoba 18.06.23, 14:52
        Taniusza, przejdź się na jaką nowennę, czy co, bo pieprzysz, aż przykro.
      • bazia_morska Re: Żałoba 18.06.23, 17:04
        Oczywiście, po takim mizoginie jak ty nie płakałabym nawet 3 sekund.
    • alfa36 Re: Żałoba 18.06.23, 16:32
      Znajomy po kilku miesiącach od śmierci zony zamieszkał z inną kobietą. Żona chorowała wiele lat, z tego ostatni rok to była równia pochyła (glejak), dla mnie on już wtedy przeżywał żałobę. I dobrze, że się szybko pozbierał (chyba się pozbierał, w każdym razie nie umartwiał się).
    • tanebo001 Re: Żałoba 18.06.23, 16:34
      Bo żałoba to nie jest coś co powoduje że nie jesz, nie pijesz, tarzasz się po ziemi rwąc włosy z głowy. Jest bardzo ciężko ale nawet wtedy szukasz jakiejś ulgi.
    • arabelax Re: Żałoba 18.06.23, 18:21

      "Do tej pory nikt bliski mi nie umarł, więc nie wiem jak ja bym się zachowywała."

      Ale za to Marceli Szpak dziwi sie swiatu, bo inni nie tak robia jak powinni wg Ciebie.
    • zazou123 Re: Żałoba 18.06.23, 18:49
      Szok.
      Świadomość że życie jest kruche i szkoda czasu
    • la_felicja Re: Żałoba 18.06.23, 19:38
      Jakbyś była moją znajomą, nawet bliską, to po takim tekście bym cię odcięła na zawsze
      • paskap Re: Żałoba 18.06.23, 21:52
        Ja właśnie na zalobie, mama zmarła nagle, niespodziewanie, niecały miesiąc temu. Świat się zmienił dla mnie.. nowe emocje, różne emocje, których na zewnątrz nie widać. Wzięłam wolne bo nie chciałam/ mogłam chodzić do pracy. Jest na lekach. Mam dzieci , muszę żyć, żyć normalnie dla nich ale jest ciężko. Czytam dużo stron/ historii innych , grup wsparcia i to mi pomaga. Zaczynam moc mówić, że mama mi umarła. Nie oceniamy innych, moja siostra inaczej przeżywa. Ale cieszę się że jest, razem łatwiej. Bardzo smutne, zmieniające człowieka doświadczenie. ..
        • la_felicja Re: Żałoba 18.06.23, 22:59
          Ja też niedawno przeżyłam żałobę i nie ma nic gorszego niż takie toksyczne osoby oceniające innych przez własny pryzmat - bo one to by na pewno tak płakały, tak płakały...
          Na pogrzebie bliskiej osoby w jednej chwili trzęsłam się jak osika i nie mogłam wydusić słowa, a w drugiej - żartowałam z ciotkami
          Moja mama nigdy, ale to nigdy nie potrafiła płakac przy ludziach - tak ją moja straszna babunia wytresowała - ale co w zaciszu domowym wypłakała, to tylko ona wie

          Każdemu, który ocenia, jak inni przeżywaja żałobę, miałabym ochotę napluć na ryj

          Trzymaj się paskap, przyjmij moje wyrazy współczucia i nawet nie myśl o tym, co mogą o tobie gadać jakieś toksyny - niech sobie gadają, niech im bokiem wyjdzie. Przytulam.
    • princesswhitewolf Re: Żałoba 18.06.23, 23:10
      Ale co cie to obchodzi? To ich sprawa. Boze ta prowincja 🤦🏼‍♀️

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka