magdallenac
24.06.23, 14:00
I na dzień dobry wręczyła mi prezent. Zapytacie pewnie co takiego przywiozła - kwiaty? Bombonierkę? Domowe dżemy? Nie, wręczyła mi paczkę z elektrolitami, które dosypuje się do wody mineralnej i powiedziała, że to na później. Następnie zapytała, czy mam deskę do prasowania i żelazko i zaproponowała wspólne prasowanie pościeli.😳 Kiedy już wyprasowałyśmy pościel, okazało się, że jest spragniona, więc poszła szukać wody i znalazła w lodówce paczkę parówek z szynki 100% i prosecco. Czy nie sądzicie, że powinna była po prostu napić się wody z kranu? Do tego wszystkiego okazało się, że zapomniała piżamy! Czy taką osobę można w ogóle nazwać e- matką??