Dodaj do ulubionych

Przesadzam? Sąsiadka

15.07.23, 18:44
Nie potrafię oszacować sytuacji. Mam sąsiadkę z osiedla z która się lubimy, chodzimy czasem na kijki, wychodzi ze 3 razy w tygodniu. I wczoraj na koniec spotkania mówię że muszę jechać odebrać 2 przesyłki. Ona pyta gdzie jadę i czy w pobliżu jest jakiś sklep. Jest Biedronka. No to zabierze się ze mną i zrobi zakupy. Tłumacząc ją trochę, sąsiadka zdrowa, nie stara, energiczna, ale bez samochodu, mąż pracuje za granica i kiedy jest to on ogarnia zakupy, kiedy go nie ma, ona bierze taki specjalny wózek i jedzie komunikacja miejską.
Ja te paczki odebrałam błyskawicznie, weszłam z nią do tej Biedronki ale nie miałam dużo do kupienia więc powiedziałam że idę do samochodu i tam na nią zaczekam.
Robiła te zakupy prawie pół godziny. Oczywiście rozumiem ją, ale ja po długim dniu pracy chciałam błyskawicznie załatwić to co było do załatwienia i wracać migiem do domu. W ogóle jestem bardzo szybka kiedy muszę coś załatwić i te pół godziny czekania działało mi po prostu na nerwy.
Czy ja jestem małostkowa, czy sąsiadka beztrosko nie liczyła się ze mną?
Obserwuj wątek
    • borsuczyca.klusek Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 18:46
      Trzeba było w tym czasie odpalić ematkę, czas by ci szybciej zleciał 🙄
      • piespolo Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:27
        Odpaliłam, ale wątek założyłam dzisiaj, bo jeszcze sama się zastanawiałam nad sobą.
        • kamin Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 20:32
          A powiedziałaś:"to wskakuj szybko i kupuj to co najpilniejsze, bo spieszę się do domu i za 10 minut chcę ruszyć z parkingu?"
          Jeśli tak, a pomimo tego sąsiadka robiłam duże zakupy przez pół godziny to problem jest z nią.
          Jeśli nie powiedziałaś i oczekiwałaś że się domyśli że jesteś zmęczona, to faktycznie ty masz problem z komunikacją.
      • princesswhitewolf Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 10:25
        I jak tu borsukow nie lubic...
    • natalyaxx Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 18:51
      Zależy, jak były takie kolejki, że 15 minut stała przy kasie to ok, ale jak sobie beztrosko powoli robiła zakupy, to słabo wg mnie.
      • bylam.stara.mostowiakowa Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 18:57
        Piątek wieczór to mogły być spore kolejki. Jeśli tak cie to wkurzyło to następnym razem nic jej nie mów, jak będziesz się tam wybierała i problem się nie pojawi.
      • piespolo Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 18:58
        Nie, robiła zakupy, wielokrotnie byłam świadkiem jakie ma tempo, plus bierze wszystko w dużych ilościach bo ma dziecko, które dużo je.
      • borsuczyca.klusek Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:00
        30 minut to nie jest jakoś masakrycznie długo na zrobienie większych zakupów.
        • piespolo Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:02
          Nie, absolutnie nie, skorzystała z tego że jesteśmy samochodem i ja naprawdę rozumiem że chciała kupić na zapas. Ale ja jechałam odebrać paczki, co trwało 5 minut. Nie planowałam zakupów w markecie.
          • koronka2012 Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:17
            To trzeba było powiedzieć że to ci nie na rękę bo się spieszysz. A teraz masz pretensje z dudy.
            Sądziłaś, że wejdzie do biedry na 5 min?
            • piespolo Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:29
              Właśnie nawet tego nie przemyślałam. Masz rację. Ja wpadam do sklepu i wypadam, ona robi to zupełnie inaczej. Chyba założyłam, że nie idzie po dużo rzeczy, tylko po parę.
              Dzień wcześniej wieczorem byłam sama w Lidlu i spytałam smsem czy czegoś nie potrzebuje, chciała 2 chleby tostowe. W sumie zapytałam tak o, nie myślałam że będzie coś chciała.
              • iwles Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:32

                "W sumie zapytałam tak o, nie myślałam że będzie coś chciała."

                Polecę ematkowym "idź na tetapię" 🤣
              • naagaakoo Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:33
                Akurat to jest słabe. Po co pytałaś skoro zakładałaś że odpowie "nie, dzięki"
                • piespolo Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:39
                  Weszłam do sklepu z samym telefonem, musiałam kupić dla siebie tyle rzeczy żeby zmieścić je w rękach, w dwoma chlebami tostowymi bylo to bardzo trudne i przeklinałam się w myślach. Potem jeszcze musiałam jej te chleby znieść, po wspólnych kijkach.
                  • naagaakoo Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:42
                    To po co pytałaś? Nie proponuj skoro nie masz warunków do realizacji propozycji
                  • veryvery Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:52
                    piespolo napisała:

                    > Weszłam do sklepu z samym telefonem, musiałam kupić dla siebie tyle rzeczy żeby
                    > zmieścić je w rękach, w dwoma chlebami tostowymi bylo to bardzo trudne i przek
                    > linałam się w myślach. Potem jeszcze musiałam jej te chleby znieść, po wspólnyc
                    > h kijkach.

                    Ale to ty sama wykreowałaś tę sytuację, sąsiadka niczemu tu nie była winna
                  • galaxyhitchhiker Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:58
                    Przecież w każdym sklepie można kupić reklamówkę.
              • mamkotanagoracymdachu Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:34
                piespolo napisała:

                > Właśnie nawet tego nie przemyślałam.

                W sumie zapytałam tak o, nie myślałam że bę
                > dzie coś chciała.

                W sumie to jakbyś spróbowała najpierw przemyśleć, co chcesz powiedzieć i jakie będą tego konsekwencje, to może byś nie miała powodów do narzekań.
          • gryzelda71 Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 10:15
            Nie znoszę, jak ktoś się zgadza nq przysługę, a potem dwa dni pr,ezywa, że stracił tyyyyyyle czasu. Skoro chciała.na zakupy tonsadzilas że tik taki kupi przy samoobsługowej?
          • m_incubo Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 14:17
            To może trzeba było ją uprzedzić, że owszem, podwieziesz, ale jesteś zmęczona, nie masz czasu i nie planujesz zakupów w markecie.
            Do kogo masz pretensje? Do sąsiadki, która kiepsko czyta w myślach?
            • piespolo Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 14:19
              Nie, do siebie, że mówię coś zanim pomyślę.
            • m_incubo Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 14:23
              Inna sprawa, że sąsiadka zamiast oznajmiać, że jedzie z tobą, powinna zapytać, czy to nie problem.
      • mid.week Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 10:32
        natalyaxx napisała:

        > Zależy, jak były takie kolejki, że 15 minut stała przy kasie to ok, ale jak sob
        > ie beztrosko powoli robiła zakupy, to słabo wg mnie.


        Jakie beztrosko? Jak ide do dyskontu po coś więcej niż bułka to nigdy nie wychodzi mi mniej czasu niż ok pół godziny
    • panna.nasturcja Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 18:54
      Sąsiadka uznała, że jesteś dorosła i porozumiewasz się paszczą i skoro powiedzialaś, że ok to znaczy, że jest ok, bo inaczej umiałabyś powiedzieć, że się spieszysz albo z innych powodów Ci to nie pasuje.
      • piespolo Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:00
        Ale ona nie dała mi wyboru. Powiedziała że zabierze się ze mną. Miałam powiedzieć, że nie, nie jedziesz ze mną bo robisz zakupy godzinami? Po prostu następnym razem nie powiem, że jadę na miasto.
        • panna.nasturcja Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:02
          Dała. Wystarczyło powiedzieć „przykro mi, ale nie ma takiej możliwości, jadę tylko na szybko po paczki”.
          • magdallenac Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:15
            Albo: jasne, nie ma sprawy, tylko będziesz się musiała uwinąć z zakupami w max 15 minut, bo o 18 mam masaż.
            • piespolo Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:16
              Nie zamierzam kłamać.
              • koronka2012 Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:20
                To trzeba było powiedzieć „kochana mogę cię podrzucić W JEDNĄ STRONĘ, bo ja tylko podjeżdżam i wracam do domu”
        • hanusinamama Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:22
          Wysarczyło powiedzieć ok ale mam 15 minut, spieszę się. Nie powiedziałaś jej ze ci zalezy na czasie...twoja wina.
          • piespolo Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:26
            Tak, moja. Naprawdę zapomniałam jakie ma tempo. Ale czy rzucenie komuś, masz 15 minut jest kulturalne? Chyba nie. Wtedy zakładałabym wątek, że mam wyrzuty sumienia.
            Ja miałam nawet godzinę na to, żeby czekać, ale chciałam być zaraz w domu. A dla niej to był wypad na cotygodniowe zakupy, jak się okazało.
            • naagaakoo Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:36
              To trzeba było powiedzieć, że chcesz być szybko w domu. Nie znoszę przebywać z ludźmi, którzy zadają kurtuzayjne pytania bez pokrycia w rzeczywistości, przy których trzeba się domyślać co tak naprawdę myślą
              • milva24 Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 20:27
                naagaakoo napisała:

                > To trzeba było powiedzieć, że chcesz być szybko w domu. Nie znoszę przebywać z
                > ludźmi, którzy zadają kurtuzayjne pytania bez pokrycia w rzeczywistości, przy k
                > tórych trzeba się domyślać co tak naprawdę myślą

                Mam taką ciotkę, mordęga. A jeszcze daje prezenty a później przeżywa przy obdarowanym, że się wykosztowała. Najlepiej się na żadne jej propozycje nie zgadzać i nic od niej nie brać bo z tego zawsze później tylko kwas.
            • alex_vause35 Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 11:31
              A dlaczego ma być niekulturalne?
              Należy formułować swoje oczekiwania i zakres pomocy, w końcu to ona korzysta z Twojej grzeczności, a nie odwrotnie.
    • kanna Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:00
      Kolejny watek o tym , że inni NIE czytają naszych myśli. I znowu zdziwko.

      Trzeba się porozumiewać. Paszczą np. można.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:04
      Małostkowa? Raczej wredna, interesowna i samolubna.
      Nie powiedziałabym, że się lubicie.
      Może ona ciebie lubi, ale ty jej na pewno nie lubisz.
      Gdybyś ją lubiła, to byś po tej biedronce razem z nią pochodziła i pogadała w czasie tych zakupów, ale tobie jak widać szkoda było czasu na sąsiadkę.
      No jak ona śmiała coś od ciebie chcieć i aż pół godziny z życia ci zabrać!
    • galaxyhitchhiker Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:05
      Jesteś tą forumką od opieki nad psem w agroturystyce czy tylko taką forumką jak ta od opieki nad psem w agroturystyce? Jak to drugie, to może się zgadajcie, zrobicie sobie jakiś duecik wsparcia dla ulegających.
      • piespolo Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:08
        Dobry trop, myślę że jestem o oczko wyżej od pani od psa, ale blisko takiego poświęcania się dla sąsiadek.
        • galaxyhitchhiker Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:13
          Nie jesteś oczko wyżej - pani mówi jedź, to jedziesz, zupełnie jak do agroturystyki.
          • piespolo Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:18
            Ale ja jechałam i tak, tyle że po paczki. Ona zapytała czy jakiś market jest i był, w tym samym ciągu budynków tak jakby.
            • galaxyhitchhiker Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:29
              No to trzeba było powiedzieć: jest, jak chcesz to cię podrzucę, ale wrócić będziesz musiała sama. Sama weszłaś w rolę kierowcy, to do kogo masz teraz pretensje?
              • piespolo Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:32
                Do siebie, ale chciałam się upewnić
    • mankora Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:07
      Nie wyobrażam sobie poinformować kogoś, że się z nim zabiorę, i już. Co innego zapytać lub poprosić. Czy ona przedtem nie robiła już takich akcji z innymi sąsiadami? Wygląda na doświadczoną. A teraz i Ty zyskałaś jakieś doświadczenie.
      • piespolo Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:10
        Z innymi sąsiadami raczej nic takiego nie robiła, ale my byłyśmy czasem razem na zakupach w marketach, tyle że umawiałyśmy się wtedy konkretnie, że obie te zakupy robimy.
        • mankora Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:17
          W takim razie ona się przyzwyczaiła do tego, że Ty ją wozisz na zakupy. I że Ci to nie przeszkadza. Moim zdaniem powinnaś się zgadzać tylko wtedy, gdy Ci to pasuje. Warto, żebyś raz czy dwa odmówiła - głównie po to, żeby jej uświadomić, że to nie Twoja rola. Jej męża, a Twoja nie.
          • piespolo Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:20
            My nie jeździmy na zakupy regularnie, to były pojedyncze przypadki, chyba ostatni raz na takie większe spożywcze to byłyśmy w zeszłym roku. Nie czuję się wykorzystana, tylko po prostu nie lubię na kogoś czekać, w głowie miałam powrót do domu zaraz, a nie tkwienie a aucie.
            • galaxyhitchhiker Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:31
              >Nie czuję się wykorzystana,

              To o czym jest ten wątek?
              • piespolo Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:33
                O tym, że ja bym próbowała uwinąć się z zakupami ekspresowo i nie chciałabym żeby ktoś na mnie tyle czasu czekał. Ona widziała to inaczej.
                • kropkaa Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 14:16
                  Ty jesteś ty, ona jest ona.
                  Na drugi raz trzymaj język za zębami, nikt cię nie zmusi do żadnych przysług.
    • mava1 Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:07
      następnym razem nie bedziesz sie spowiadać ze swoich planów.
      Nie ma co rozkminiac, nie ty pierwsza i nie ostatnia.
    • kaki11 Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:08
      Około 30 minut na zakupy to nie jest jakoś bardzo długo, tym bardziej jeżeli w sklepie było trochę ludzi a nie pustki. Dla mnie jest oczywiste, że jak się kogoś podwozi na zakupy do takiego sklepu to one mogą trochę potrwać, i jeśli nie masz na nie czasu, to trzeba było po prostu powiedzieć.
      • piespolo Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:11
        Ja miałam czas, nie miałam ochoty, w głowie jechałam po paczki, nie miałam w planach ślęczeć w aucie dodatkowe 30 minut.
        • kaki11 Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:15
          To dalej nie wyklucza zakomunikowania, ze jej nie zabierzesz, bo chcesz tylko po te paczki wyskoczyć, i nie poświęcisz na to więcej niż tych 3 minut przy paczkomacie. I miałaś wybór albo zrobić tak, albo wykazać się uprzejmością dla koleżanki, ale później nie dziwić się, że jak weszła do biedronki to zajęło jej to trochę dłużej niż odebranie paczki, bo to rozsądny czas na takie zakupy.
        • mankora Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:20
          piespolo napisała:

          > Ja miałam czas, nie miałam ochoty, w głowie jechałam po paczki, nie miałam w pl
          > anach ślęczeć w aucie dodatkowe 30 minut.

          Mogłaś powiedzieć, że podwieziesz ją pod sklep, skoro to po drodze, a potem wracasz do domu. Ona powinna zrozumieć, że nie jesteś jej szoferem. No ale stało się i czasu nie cofniesz. Na drugi raz miej się na baczności.
          • piespolo Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:22
            Nie, no chodziło o to, żeby z siatami nie musiała wracać na pieszo czy autobusem. Jej oczywiście nic nie powiedziałam, skoro się zgodziłam żeby jechała to przełknęłam czekanie. Tylko potem musiałam wylać swój żal tutaj.
            • naagaakoo Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:40
              No tak, jesteś jedną z tych osób, której muszą się "nastawiać" na wszystko, planować wszystko i odstępstwa, które nawet nie powodują wielkich problemów, są powodem do rozkminiania i analizy 😆
              • piespolo Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:43
                Nie mogłam nastawić się na czekanie, bo tego nie znoszę. Nie znoszę jak czasem idziemy na te kijki, ona mówi że musi zajść do Netto tylko po pomidory, po czym znika na 15 minut i wychodzi z całą siatą.
                • naagaakoo Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:45
                  Wiesz co - lepiej znajdź sobie kogoś innego na te kijki...
                • kanna Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 10:11
                  Czyli wiesz, jak sąsiadka funkcjonuje. Że chwilka = 15 minut.
                  A jednak siedzisz, czekasz i się wkurzasz.

                  Wiesz czemu tak masz?
    • imponderabilia22 Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:18
      Są ludzie, którzy po prostu nie mają wyobraźni, poczucia zażenowania, nie wiedzą co wypada co nie. W takiej sytuacji wystarczyło rzucić - mam 20 minut, wyrób się proszę bo mi się spieszy i tyle.
      • piespolo Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:23
        Tak, niestety zapomniałam że jest wolna, nie raz czekałam wkurzona pod cukiernią z marznącym psem bo tak wolno kawałek ciasta kupowała.
        • szmytka1 Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 23:20
          😆
    • dwa_kubki_herbaty Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:24
      Proste, jak wróciła z dwoma siatami to znaczy że się nie dogadalyscie, ona chciala zrobić duże zakupy ty myślałas o bulkach i mleku.
      Jak wrócila z wacikami to jej beztroska jest wielka.
    • iwles Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:28

      Nie masz bliżej punktu odbioru przesyłek???
      • piespolo Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:31
        Autem to 4 minuty, gość zostawił akurat tam, nie miałam raczej wyjścia.
        • milva24 Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 20:30
          I co, kobieta nie może tej odległości przejść pieszo z zakupami?
          • m_incubo Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 22:21
            Może, oczywiście, zwłaszcza jeśli to np. trzy kilometry.
            Z siatami to wręcz bajkowy spacer.
            • milva24 Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 22:25
              Ja może mam na to inny pogląd bo nie prowadzę, nie raz I nie dwa robiłam sobie spacery z siatami, bajka to nie jest ale jakiś ogromny wysiłek też nie.
              • jednoraz0w0 Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 22:32
                Zależy co masz w tych siatach. Bo jak na przykład mrożonki latem to te trzy kilometry z buta im dobrze nie zrobią.
    • jednoraz0w0 Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:35
      możesz z nią chodzić na kijki (czyli chyba lubicie swoje towarzystwo) a w obliczu pójścia z nią do biedry wolisz wrócić do samochodu i tam na nią czekać? Nie rozumiem.
      • piespolo Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 19:41
        Lubię ją, jasne. Nie mogę porównać chodzenia na spacery, co robimy wspólnie, do czekania tylko na nią aż skończy robić zakupy, których ja nie planowałam robić, bo byłam w tym miejscu tylko odebrać paczki.
        • jednoraz0w0 Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 22:19
          Ty sama zdecydowałaś ze będziesz czekać, mógł to być wspólny spacer po biedrze.
    • malia Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 20:05
      No już, już, wszystko będzie dobrze, czas leczy rany, za rok, dwa zapomnisz o tej strasznej przykrości
      • gryzelda71 Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 10:41
        🤣
    • draconessa Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 20:27
      Przesadzasz. Pol godziny na zakupy ze staniem w kolejce do kasy to nie jest dlugo smile
      • magia Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 10:52
        ja bym nawet powedziala, ze jak na tygodniowe zakupy to sasiadka sie uwinela smile
    • mgla_jedwabna Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 21:34
      Sąsiadka powinna zapytać, czy może się zabrać z tobą, a nie oznajmić i już.
      • naagaakoo Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 21:43
        To prawda.
        Ale nie zmienia faktu, że autorka to pretensjonalna memeja 😆
    • primula.alpicola Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 21:37
      Jakby mi się spieszyło, to by mnie szlag trafił. W zasadzie, gdyby mi się spieszyło, to bym jej nie zabrała w ogóle.
      A jeśli bez pospiechu, to odpalam Duolingo albo ematkę i nie robię problemu.
    • chococaffe Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 21:42
      To wszystko o 30 minut?
      • malia Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 22:33
        nie? więcej cennego czasu straciła rozpamiętując to na ematce
    • szaraiwka Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 21:54
      Jesteś małostkowa
    • veryvery Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 22:18
      Myślałam że masz zesrańsko bo sąsiadka rzeczywiście wiekowała w tym sklepie a tu raptem "prawie pół godziny", czyli ile, 20-25 minut? Przesadzasz, tym bardziej że wiesz że sąsiadka ma zwyczaj robić zakupy niespiesznie, a jeśli jak twierdzisz zrobiła solidne zakupy na tydzień to i tak się szybko uwinęła
    • furiatka_wariatka Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 23:09
      Przecież nie wiedziałaś ile te zakupy potrwają, a ona nie wiedziała, że ty tylko na chwilę. Nie ma co rozmkniniac. Skoro już wiesz, to następnym razem, jeśli poprosi o podwózkę do sklepu, to po prostu powiedz, że nie masz tyle czasu, żeby te pół godziny czekać.
      Z drugiej strony każda relacja międzyludzka wymaga czasem pójścia komuś na rękę, wyświadczenia przysługi, takie życie.
    • zerlinda Re: Przesadzam? Sąsiadka 15.07.23, 23:22
      Przesadzasz.
    • alina460 Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 07:39
      Przesadzasz. Niby chcesz być przez sąsiadkę lubiana i sprawiasz wrażenie bycia pomocną, ale tak naprawdę nie chce Ci sie fatygować i masz ją w czterech literach.
      • piespolo Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 10:12
        Ja jestem pomocna. To ja jadę z nią do weterynarza jak dzieje się coś z jej zwierzakiem, a nie jej mąż. Naprawdę nasza znajomość sąsiedzka nie jest równa, bo ja nie jestem typem lubiącym proszenie o pomoc, a jak raz coś mnie tam bolało to zapytałam czy ma herbatę z rumianka, odpowiedziała że ma, ale już nie zaproponowała że mi da torebkę, tylko jechałam do apteki.
        • imponderabilia22 Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 10:39
          piespolo napisała:

          > Ja jestem pomocna. To ja jadę z nią do weterynarza jak dzieje się coś z jej zwi
          > erzakiem, a nie jej mąż. Naprawdę nasza znajomość sąsiedzka nie jest równa, bo
          > ja nie jestem typem lubiącym proszenie o pomoc, a jak raz coś mnie tam bolało t
          > o zapytałam czy ma herbatę z rumianka, odpowiedziała że ma, ale już nie zapropo
          > nowała że mi da torebkę, tylko jechałam do apteki.


          Z tego wynika, że kobieta nadużywa Twojej uprzejmości i zaczyna Cię to uwierać. W znajomości musi być równowaga, tutaj jak
          sama piszesz jej nie ma. Ja bym jej ukróciła przysługi i nie zastanawiają się co sobie o mnie pomyśli. Jej nie obchodziło, że jedziesz z bolącym brzuchem do apteki. Nie zapaliła Ci sie czerwona lampka? Normalna osoba by Ci tej herbaty sama zaparzyła.
          • pade Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 11:29
            Dokładnie. A poza tym, wydaje mi się, że autorce chodzi o to, że sąsiadka się z nią nie liczy. Umawia się na kijki, a w międzyczasie robi zakupy, czym zmusza autorkę do czekania. Nie pyta, nie prosi o poczekanie, podwiezienie, tylko stawia przed faktem. Gdyby autorka się oburzyła w końcu, pewnie usłyszałaby, że robi problem z niczego.
            A to nie jest nic. To są owszem drobiazgi, ale poskłasdane do kupy dają obraz osoby, która realizuje swoje interesy zupełnie nie oglądając się na innych.
            • piespolo Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 12:11
              Sąsiadka jest bardzo miła i nie nadużywa mojej pomocy. Ci weterynarze, których sama w sumie proponowałam, zakupy, czy pożyczanie drobnych sum, które zawsze oddaje, to jest rozłożone w czasie. Ale właśnie przy okazji tej herbaty z rumianka, to głupio się poczułam.
              • pade Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 12:23
                Nie napisałam nigdzie, że jest niemiła, albo że nadużywa Twojej pomocy.
                Bycie miłą absolutnie nie wyklucza bycia skoncentrowaną na sobie. To nie jest zero-jedynkowe.
                Wymiana przysług to podstawa relacji, irytować się można wtedy, kiedy jest nierówno. Skoro u Was nie jest nierówno, nie czujesz, że sąsiadka narzuca Ci wyrządzenie przysługi i chodzi Ci wyłącznie o to, że nie lubisz czekać, to po prostu jej to powiedz.
                • piespolo Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 12:37
                  Tak! Skoncentrowana na sobie, też mam takie poczucie. Tak samo kiedyś zawsze jak coś piekłam czy gotowałam, to dawałam jej, bo sama tego bym nie przejadła. Ona jedynie mówiła, że coś dobrego zjadła ale nigdy niczym się nie podzieliła. Więc zaczelam mrozić niedokończone ciasta.
              • sol_13 Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 12:32
                Pożyczanie drobnych sum? A po co? 🤔
                Radzę rozluźnić znajomość i nie informować, gdzie się jedzie.
                • piespolo Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 12:38
                  Bo jej brakowało. Mieli z mężem ciężką sytuację, to małe kwoty, do 200 zł i nigdy nie musiałam się upominać o zwrot. Teraz nic nie pożycza. Znamy się 7 lat prawie.
              • pade Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 12:36
                piespolo napisała:

                > Sąsiadka jest bardzo miła i nie nadużywa mojej pomocy. Ci weterynarze, których
                > sama w sumie proponowałam, zakupy, czy pożyczanie drobnych sum, które zawsze od
                > daje, to jest rozłożone w czasie. Ale właśnie przy okazji tej herbaty z rumiank
                > a, to głupio się poczułam.

                i jeszcze jedno. Czytając Ciebie mam wrażenie, że raz, że zmieniasz zdanie pod wpływem piszących, dwa, sama nie wiesz o co Ci dokładnie chodzi. Nie umiesz tego nazwać. Nie wiesz gdzie są Twoje granice i kierujesz się powinnościami, kulturą i zasadami, które czytelne są tylko dla Ciebie.

                1. Skoro sama proponujesz pomoc, nic dziwnego, że sąsiadka korzysta
                2. Ona Tobie nie proponuje, Ty nie prosisz. Sama zdecyduj, czy to jest dla Ciebie ok, czy nie ok.
                3. "To ja się z Tobą zabiorę" dla jednych może nie stanowić żadnego problemu. Dla mnie byłby to problem, bo czułabym, że nie mam nic do powiedzenia. Że zamiast mieć wybór, muszę od razu stawiać granicę. Dla mnie "czy mogłabym się z Tobą zabrać" byłoby jak najbardziej ok, bo wtedy mogę się zgodzić, albo odmówić.
                4. Spacery z kijkami - jeśli nie lubię czekać, a ktoś umawia się ze mną, a potem za każdym razem, albo często, zmusza mnie do czekania pod sklepem, to dla mnie nie byłoby to ok. Poprosiłabym, żeby załatwiała zakupy kiedy indziej, albo zaplanowałabym swoje zakupy przy okazji.
                To wszystko jest kwestią tego jak Ty się z tym czujesz, co Tobie przeszkadza i na co Ty się nie zgadzasz.
                • jednoraz0w0 Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 13:57
                  5. Ona jest szybka i zawsze się ze wszystkim uwija, a sąsiadka (robiąca w niecałe pół godziny tygodniowe zakupy w tym dziś dziecka, w nieznanym sobie sklepie, czyli naprawdę sprawnie) - jest zawsze strasznie wolna. No to ona jest szybka (i wtedy wszyscy dla niej są wolni) czy sąsiadka się guzdrze?
              • jednoraz0w0 Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 13:54
                Ale czemu? Zapytałaś czy ma, odpowiedziała NA PYTANIE. To jest twój problem ze się głupio poczułaś i zamiast poprosić konkretnie żeby ci pożyczyła trzy torebki. Jak to było, poszłaś do niej, zapukałas, zapytałaś „dzindybry Zosiu, masz może rumianek?” „Tak”, odpowiada Zosia. Po chwili niezręcznego milczenia ty jej na to: „A, to dobrze. Do zobaczenia.” Jeśli tak, to obie jesteście pojebane.
                • piespolo Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 13:57
                  Wiesz, jak ona była przeziębiona to ja jej sama przyniosłam pod drzwi testy na koronę, moje. Nie musiała o to pytać. Po prostu jesteśmy różne. Nasza znajomość na tym nie ucierpi, po prostu nie informuję jej od piątku że jadę na miasto.
                  • hrabina_niczyja Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 15:32
                    A po co jej nioslas? Normalni ludzie by zapytali czy w czymś pomóc i tyle. Nadgorliwa w dodatku.
                  • jednoraz0w0 Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 15:33
                    No, jesteście różne. No i?
                  • jednoraz0w0 Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 15:34
                    No, jesteście różne. No i? Poza tym jak było z tym rumiankiem?
                  • jeste_m_sobie Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 15:34
                    Czyli chodzi o to, że czym innym się kierujecie w relacjach z ludźmi. Ty oczekujesz od niej domyślania się i robienia różnych rzeczy bez proszenia, ona myśli, że skoro nic niemowisz, to jest OK. Zacznij mówić wyraźnie, o co Ci chodzi. Osoby oczekujące domyślania się często mają poczucie krzywdy. Jeśli okaże się, że wyraźnie wymówionych próśb Twoja sąsiadka "nie slyszy" - to całkiem co innego. A 30 minut na zakupy w obcej Biedrze to naprawdę malo.
                    • jednoraz0w0 Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 15:35
                      Ona nie tylko oczekuje domyślania się ale jest nadgorliwa i oczekuje domyslania się.
        • hrabina_niczyja Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 13:35
          Odpowiedziała ci zgodnie z prawdą, należało odpowiedzieć to daj mi trochę. Nie musiałaś jechać do apteki. Na pewno byś dostała. Stare baby, a głupie.
    • naturella Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 07:48
      Robisz problem z niczego. Naprawdę tak bardzo cenne jest te Twoje 30 minut, żeby o tym myśleć tak długo i rozkminiać? Potraktuj to jako dobry uczynek, babka bez samochodu, z dziećmi, dzięki Tobie miała zrobione zakupy i nie musiała ich taszczyć ze sklepu. I ciesz się, że moglas tak niewielkim kosztem pomóc. A jeśli to dla Ciebie TAKI problem, podobnie jak te dwa chleby tostowe, przez które aż w myślach zębami zgrzytałaś, to znaczy że jesteś samolubna albo wcale tej sąsiadki nie lubisz.
      • piespolo Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 10:12
        Z jedną dużą nastolatką.
        • malia Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 10:34
          Dzień drugi. Jeszcze tylko 456 i zapomnisz
        • kaki11 Re: Przesadzam? Sąsiadka 16.07.23, 10:40
          Co zupełnie nic nie zmienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka