Dodaj do ulubionych

Popularność Chorwacji

    • chicarica Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 14:55
      Swego czasu popularna wśród ludzi nie znających języków i/lub bojących się latać i/lub nie lubiących "obcego" (serio, taki tekst usłyszałam kiedyś od kogoś, że tam fajnie bo wszystko idzie zrozumieć i naród katolicki i taki "nasz"). Z części Polski da się tam dojechać autem, oczywiście wyładowanym wekami (ematka, wiadomo, jada wyłącznie owoce morza w lokalnych knajpach ale znajomi moich rodziców, z którymi to rodzice się wybrali na wspólne wakacje, byli bardzo zdziwieni że rodzice planowali raczej kupować jedzenie na miejscu i korzystać z oferty gastronomicznej, a weki do dziś wozi masa ludzi, bo wg nich jest drogo), przewaga apartamentów nad hotelami pozwalała w czasach przed airbnb (teraz wszędzie są apartamenty) gotować sobie samemu. To dla wielu ludzi było atrakcyjne, podobnie jak brak konieczności płacenia za wynajęte auto na miejscu.
      Osobiście byłam raz autem (pomysł znajomych, przyłączyłam się) i wolałabym sobie głowę odgryźć niż powtórzyć ideę przejazdu samochodem z Gdańska do okolic Trogiru. Za daleko, zbyt męcząco, wolę samolot a na miejscu na wakacjach przeważnie i tak wynajmuję auto. Pojadę jeszcze, bo to piękny kraj. Nie szukam w wakacje opcji "gdzie taniej" tylko "gdzie fajnie". Na tej samej zasadzie na pewno pojadę jeszcze do Izraela.
      • melikles Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 14:58
        Brednie. Ale zbieraj, zbieraj...
      • laura.palmer Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 06:42
        Nie znam osobiście nikogo, kto w dzisiejszych czasach tłukłby się do Chorwacji ze słoikami z żarciem, a ode mnie większość jeździ tam autem. To nie lata 90-te. Musisz mieć dziwnych znajomych, bo pomysł jazdy do Chorwacji z Gdańska samochodem też jest dość osobliwy.
        • chicarica Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 07:54
          Z tego co widzę (prowadzę jednemu znajomemu stronę firmową i mam do tego "jego" profil facebookowy na którym ma pododawanych do znajomych ludzi z Polski którzy co prawda należą do całkowicie mi odległych kręgów towarzyskich i społecznych, bo są to polscy budowlańcy, spawacze itp. ale jakiś tam obraz rzeczywistości dają) to jeżdżenie do Chorwacji samochodem z samej północy Polski jest nadal stosunkowo popularne, choć mnie osobiście teraz by się nie chciało, a i tamci znajomi prędzej spędzą tyle czasu w samolocie na Malediwy niż w aucie do Chorwacji obecnie. Bagażników nie sprawdzam, toteż nie wiem czy ci ludzie z północy Polski wożą słoiki. Do Szwecji wożą w każdym razie żarcie, całe zamrażary wręcz potrafią wstawić do busa, z tego co słyszałam. Nie ukrywam że sama korzystam, jak coś potrzebuję to dzwonię i najbliższym transportem jest, więc się nie uskarżam.
          • laura.palmer Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 08:05
            Gdybym miała jechać do Szwecji, do pracy fizycznej, w dodatku busem wyposażonym w zamrażarkę, to też bym pewnie zabrała żarcie (niekoniecznie weki), no bo w sumie czemu nie.
            Gdzie to w ogóle porównywać do wyjazdu na urlop nad ciepłe morze.
            • chicarica Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 08:09
              Tak jak powiedziałam, bagażników nie sprawdzałam. Fotki z piwem Łomża nad Adriatykiem widziałam. I kiełbasą grillową.
              • laura.palmer Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 08:14
                Skoro nie sprawdzasz bagażników, to skąd wiesz, że ludzie jadą autem "oczywiście wyładowanym wekami"? 🤔
                • chicarica Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 08:24
                  A to już z kolei z przekazów rodziców, znacznie świeższych, jak to opisałam na początku.
                  Ematka weków nie wozi, to chyba oczywista oczywistość. Co niby miałaby wekować, kawior i krewetki? wink
                  • laura.palmer Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 08:28
                    Rodzice, rozumiem że sprawdzają ludziom bagażniki i stąd wiedzą, że "weki do dziś wozi masa ludzi", czy też zmyślają tak jak ty?
                    • chicarica Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 09:12
                      No, jak rodzice siedzą w wynajętej chałupce czy apartamencie i zajeżdżają znajomi i wypakowują weki, to chyba widać co przywieźli, nie? Zwłaszcza że kuchnia i lodówka wspólne.
                      • laura.palmer Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 09:16
                        Znajomi twoich rodziców to chyba zbyt mała próba, by autorytarnie twierdzić, że "masa ludzi tak jeździ, bo drogo". 🤦‍♀️
                        • chicarica Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 12:29
                          Ty nie jesteś czasem dawna joa? Brzmisz znajomo.
                          • laura.palmer Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 14:02
                            Nie i nawet nie wiem kto to.
                • mandre_polo Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 08:28
                  laura.palmer napisała:

                  > Skoro nie sprawdzasz bagażników, to skąd wiesz, że ludzie jadą autem "oczywi
                  > ście
                  wyładowanym wekami"? 🤔


                  Znajomi jeżdżąc na narty do Włoch czy Austrii biorą domowe obiady w słoikach by po powrocie do apartamentu szybko ugotować makaron, ryż zrobić sałatkę i obiad na stole. Wieczorem wychodzą posiedzieć w barze. Robią tak z wygody by nie tracić czasu i energii
                  • laura.palmer Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 08:29
                    Ale my piszemy o Chorwacji, a nie Nartach we Włoszech czy w Austrii.
                    • mandre_polo Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 08:37
                      Dlaczego weki do Austrii dobrze wieźć a w cro są obciachem? Pewnie połowa nawet nie wiezie ale ci co wybiorą taką formę może tego potrzebują. Niech sobie jedzą Berlinki nad Jadranem tak jak Niemcy grzejąc swoje w wrocławskim hostelu. Każdy ma w życiu etap do którego nie wraca
                      • laura.palmer Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 08:43
                        To nie jest kwestia obciachu, tylko wyjazd do Chorwacji z jakimiś porobionymi w domu słoikami nie ma najmniejszego sensu. Na miejscu są dobrze zaopatrzone sklepy, wybór świeżych warzyw i owoców, mnóstwo restauracji. Na nartach byłam co prawda ostatnio lata temu, ale pamiętam że w austriackim ośrodku narciarskim sklepu chyba wcale nie było, jedzenie w knajpach było średnie, a zapotrzebowanie na kalorie po całym dniu jazdy ogromne. Wydaje mi się, że zjedzenie obiadu na stoku, a potem w apartamencie podgrzanie jakiegoś makaronu z sosem z PL ma większe uzasadnienie, niż robienie tego samego w Chorwacji.
                        • mandre_polo Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 09:07
                          Potrafię zrozumieć że ktoś inaczej organizuje wyjazd bo budżet czy kompromis kulinarny. U nas długo trwało nim dziecko przekonało się do dań z grilla czy makaronu innego niż bolognese
                          • laura.palmer Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 09:09
                            Jasne, wierzę że są ludzie, którzy wybierają się z wekami nawet i do Włoch samolotem (znałam chłopaka z alergią, który tak robił), ale nie uwierzę, że jest to masowe zjawisko jak wmawia tu Chicarica i jej rodzice.
                      • chicarica Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 09:11
                        A nie wiem, to może spytaj tych co wożą a nie mnie, ja nie wożę ani tu ani tu.
                      • chicarica Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 09:14
                        Ale Niemcy to właśnie są obciachowi z tym swoim żarciem wożonym wszędzie i poszukiwaniem wszędzie hoteli w których będzie "wurst und bier". Szwedzi zresztą są podobni. W Tajlandii potrafią znaleźć bar ze szwedzkim żarciem i piwem i tam przesiedzieć całe wakacje.
                        • melikles Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 10:30
                          Ale to ich sprawa, Dobrze się bawią i odpoczywają i mają wywalone co myślą inni. A kompleksiarze doszukują się "obciachu".
                  • chicarica Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 09:11
                    Akurat do Włoch wydaje mi się to barbarzyństwem, tam jest przepyszne miejscowe jedzenie.
            • mandre_polo Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 08:22
              Z tego co mi wiadomo z przekazu znajomej to w Szwecji jedzenie w marketach jest w małym wyborze. Owoce i warzywa często popsute. Co w tym dziwnego że zamawiają bądź w tych warunkach wiozą swoje ulubione
              • chicarica Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 08:25
                O, zawsze się znajdzie ktoś kto mi zechce wyjaśnić jak jest w Szwecji.
                Ja się nie czepiam, niech sobie wożą, jak już powiedziałam, jak potrzebuję coś czego tu nie ma np. twaróg, to starczy telefon i za parę czy paręnaście dni jest.
              • chicarica Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 08:26
                (nie, misiu pysiu, budowlańcy raczej nie wożą warzyw i owoców)
                • mandre_polo Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 08:31
                  Daruj sobie misie. Znajoma prowadzi biuro rachunkowe więc trochę już tam czasu spędziła by mówić i minusach życia. O dobrych stronach też potrafi mówić
                  • chicarica Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 09:10
                    Każda ematka ma taką znajomą i koniecznie mnie musi o tym poinformować, dlatego mnie to bawi big_grin Coś jak sławetna ciocia epidemiolog w czasach koronawirusa.
              • brenya78 Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 12:37
                "Z tego co mi wiadomo z przekazu znajomej to w Szwecji jedzenie w marketach jest w małym wyborze. Owoce i warzywa często popsute. "


                🤣🤣🤣🤣🤣🤣😂😂😂😂🤣🤣🤣🤣
                • jahelena Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 12:47
                  Nie wiem jak w Szwecji, ale na północy Norwegii bardzo słaby wybór w marketach, a latem warzywa paskudne.
                  • brenya78 Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 13:35
                    "ale na północy Norwegii bardzo słaby wybór w marketach, a latem warzywa paskudne."

                    Olaboga, a na kole podbiegunowym słabe winogrona...!!!
                    • jahelena Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 14:33
                      Widać nikt nie wpadł tam na pomysł aby importować z krajów o lepszych warunkach klimatycznych.

                      A dział mięsny to już w ogóle bajka, jakaś mortadela, parówki i mrożony renifer big_grin
                      • brenya78 Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 15:21
                        "Widać nikt nie wpadł tam na pomysł aby importować z krajów o lepszych warunkach klimatycznych."

                        Spoko, na księżyc też można.

                        "A dział mięsny to już w ogóle bajka, jakaś mortadela, parówki i mrożony renifer "

                        Za to w Polsce w każdej Biedronce akwaria z homarami.
                  • chicarica Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 21:40
                    Zdradzę Ci sekret: tam nikt nie mieszka. Nie ma dla kogo sprowadzać, a na miejscu nie rosną.
                    • jahelena Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 21:43
                      Aha, w Stavanger, Tromso i Kirkeness nikt nie mieszka.

                      Zresztą racja, niech żrą foki i mchy big_grin
          • heca7 Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 09:37
            Jak jeszcze trzeba było stać na granicach to oczywiście z nudów człowiek się po kolejce rozglądał. Mnóstwo polskich samochodów było zapakowanych w ten sam sposób. Czyli dwie osoby z przodu, dwie z tyłu a pomiędzy nimi lodówka na akumulator. Drugi sposób to lodówka w bagażniku. To akurat było widać jak na parkingach otwierali bagażniki. Kiedyś mąż stwierdził, że wyglądamy jak ubodzy krewni w tym korku wink Bo u nas zawsze było tak, że my donosiliśmy rzeczy, mąż pakował i powtarzał "pakujemy się tylko do roletki!"
            Potem kontrole zikły i teraz trudno zajrzeć innym do auta w czasie jazdy więc nie wiem czy dalej się tak wożą.
            Druga przypadłość Polaków jadących do Cro to była jazda w konwoju. Prawym pasem suneło 3/4 a czasem i 5 samochodów. Nie daj Boże żeby między nie wjechać. Bo wtedy ten z przodu zaczyna zwalniać a te z tyłu wykonują nerwowe ruchy jakby się mieli zgubić na tej autostradzie wink
            Trzecia to zwoływanie się obcych osób na forum- kto 15 września wyrusza z okolic Koluszek?! Może pojedziemy razem? Tzn na dwa samochody. Nigdy nie rozumiałam tej potrzeby konwoju. Szczególnie z obcymi w 100% ludźmi!
            • melikles Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 10:34
              Konwoje są specyficzne wink Ale nie tylko my tak jeździmy.

              A lodówka się przydaje. Wziąć coś na początek, aby nie zaczynać wakacji od szukania sklepu, a potem na riba gdy się płynie na odludne wysepki.
              • melikles Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 10:46
                Zresztą zwoływanie się na jazdę też można zrozumieć. Gdy ktoś jest niedoświadczony, albo czuje się niepewnie na drogach za granicą, albo w razie jakiegoś wypadku/awarii. Poza tym zawiązują się znajomości. Kiedyś spotkaliśmy na stacji Polaków, którzy jechali do tej samej miejscowości i mieszkali rzut beretem od nas. Sympatyczni ludzie, trochę szkła pękło przy kilku nocnych posiedzeniach wink
                • chicarica Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 21:42
                  Musieliście aż do Chorwacji, żeby pić wódkę z Polakami?
                  Brzmi jak wakacje moich marzeń big_grin big_grin big_grin
                  • jahelena Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 21:43
                    #tyznikim big_grin
            • wapaha Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 13:40
              my zawsze z lodówką, nie wyobażam sobie bez
              zresztą jak jedziemy w polskie góry latem to tez z lodówką
        • wapaha Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 13:37
          laura.palmer napisała:

          > Nie znam osobiście nikogo, kto w dzisiejszych czasach tłukłby się do Chorwacji
          > ze słoikami z żarciem, a ode mnie większość jeździ tam autem. To nie lata 90-te
          > . Musisz mieć dziwnych znajomych, bo pomysł jazdy do Chorwacji z Gdańska samoch
          > odem też jest dość osobliwy.

          wprawdzie nie słoiki ( braliśmy za pierwszym razem bo i dzieci mniejsze były i nie wiedzieliśmy co nas czeka i kasę oszczędzić chcieliśmy ) ale z Polski wiozłam dwa kartony jedzenia. Pierwszy - na pierwszy postój- żeby ogarnąć kolację, sniadanie i jakieś jedzenie na dalszą podróż. Drugi z "naszym" jedzeniem- duża paczka orzechów, płatki owsiane, chia, odżywki białkowe itp , słodycze ( bez cukru. bio), kawę (mój fetysz)

          no i jestesmy dziwni bo nie spod gdańska wprawdzie ale odległość zbliżona
          muszę z tym żyć wink
          • quilte Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 13:59
            Wapaha, na jak długo wyjeżdżacie?
            • wapaha Re: Popularność Chorwacji 06.09.23, 14:00
              quilte napisała:

              > Wapaha, na jak długo wyjeżdżacie?

              min 14 dni ( na miejscu )-łącznie 16
          • laura.palmer Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 14:01
            Tak to ja też jeżdżę. smile Może niekoniecznie do Chorwacji, ale nawet na kilkudniowy wyjazd gdzieś w Polskę pakuję torbę jedzenia dla dziecka oraz obowiązkowo kawiarkę i własną kawę, bo na miejscu zwykle jest ekspres na kapsułki wyliczone po jednej sztuce na dobę. Plus pakuję jeszcze parę produktów na śniadanie, by nie musieć od razu po przyjeździe szukać sklepu. Mamy małe dziecko, więc unikamy hoteli, bo apartament z osobną sypialnią jest dla nas o wiele wygodniejszy, tylko trzeba sobie zrobić śniadanie.

            No ale Chicarica pisała konkretnie o wekach, czyli najpierw stoisz kilka dni przy garach żeby nagotować jakichś bigosów, sosów, leczo czy pulpetów i upchać to w słoiki, a potem z tym jedziesz do Chorwacji czy Włoch. 🙄
            • jahelena Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 14:35
              Ale w ogóle co kogo to obchodzi, kto z czym jedzie i czym się żywi? Zwłaszcza jeśli ma miejsce na bagaż Liczą się dobre wakacje i wypoczynek.

              Typowa polska zawiść i zaglądanie co kto ma w talerzu.
            • chicarica Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 21:43
              Nie no, dobra, przez weki miałam na myśli te wszystkie słoje z fasolką po bretońsku z Pudliszek, czy tam inne gołąbki i flaki zamojskie. Takiego hardkoru żeby jeszcze te słoje własnoręcznie robić to nawet w najgorszych snach sobie nie wyobrażam.
              • jahelena Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 21:59
                A inni robią i dobrze się bawią. Masz z tym problem?
                • chicarica Re: Popularność Chorwacji 07.09.23, 23:35
                  Pytanie w wątku nie było z czym mamy problem, tylko skąd wynika popularność Chorwacji. Napisałam. Nie podbijaj sztucznie jakiegoś tematu pobocznego.
              • geez_louise Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 23:05
                Ale co jest strasznego w tych wekach?

                Lata całe stawialiśmy przyczepę na Helu, kto się orientuje w miejscowych cenach ten wie, że dużej przyczepy w pierwszej linii brzegowej nie miało się z powodu węża w kieszeni. W przedsionku mieliśmy fajnie wyposażoną kuchnię, lodówkę i szafki wypchane jedzeniem z domu. Gotowaliśmy i grillowalismy dla siebie. Raz, że nie był to czas jadalnych potraw w nadmorskich knajpach, dwa, że po zejściu z wody wszyscy umierali z głodu i chcieli coś zjeść natychmiast. Cudnie było, wypoczywalismy mimo gotowania, jak nie lało to były najlepsze wakacje.

                Dajcie ludziom żyć, nie każdy musi chodzić po knajpach. Nie każdy lubi, nie każdego stać. Mam kilka dań które mogłabym robić szybko i codziennie, jakby nie bylo mnie stać na restauracje, dalej bym wolała czasem gdzieś pojechać i gotować. Z małym niejadkiem i tak musiałam to robić, bo w restauracji prawie nic nie jadł.
              • wapaha Re: Popularność Chorwacji 06.09.23, 14:03
                chicarica napisała:

                Takiego hardkoru żeby
                > jeszcze te słoje własnoręcznie robić to nawet w najgorszych snach sobie nie wy
                > obrażam.
                >

                dla mnie hardcore to kupowanie żarcia w słoiku -a nie gotowanie własnoręczne
                ty ie gotujesz jedzenia czy jak ?
                • chicarica Re: Popularność Chorwacji 07.09.23, 23:34
                  W domu gotuję, cały okrągły rok, na zmianę ze starym.
                  Na wakacjach szkoda mi czasu na mieszanie w garach.
                  Żarcia w słoikach nie kupuję.
                  • wapaha Re: Popularność Chorwacji 08.09.23, 16:53
                    chicarica napisała:

                    > W domu gotuję, cały okrągły rok, na zmianę ze starym.
                    > Na wakacjach szkoda mi czasu na mieszanie w garach.
                    > Żarcia w słoikach nie kupuję.
                    >

                    to własnoręcznie gotowane zabrzmiało strasznie trudno, pracochłonnie, poważnie
                    wink

                    mnie to nie przeszkadza, i tak po każdej wizycie w morzu musieliśmy wracać do domu żeby spłukać siebie i dobrze opłukać sprzęt -
                    dzieciary i mąż odpoczywają , ja mieszam własnoręcznie w garach, oni zmywają i robią poobiednią kawę wink - dobrze to funkcjonuje i się sprawdza- a jak coś dobrze działa to...po co zmieniac ? wink
                    • melikles Re: Popularność Chorwacji 08.09.23, 21:25
                      Jakieś specjalne gotowanie w środku dnia w tamtym klimacie nie jest zresztą konieczne. Sałatka albo ryż z sosem na szybko. Główny posiłek dnia to obfita kolacja, Niewskazana dla otyłych big_grin
                      • wapaha Re: Popularność Chorwacji 08.09.23, 21:35
                        Tak, my 2x mieliśmy na obiad arbuza i lody , raz nalesniki i akurat nasza gospodyni też nam wtedy upiekła nalesniki ( całkiem inne, babciowe takie smile), raz ryż na zimno z owocami
                        Ale był też "normalny"obiad ( makaron ze szpinakiem i kurczakiem, pizza w knajpce czy szaleństwo cukini -placki i zupa krem). AAA...raz bawiłam się z kopytkami ale tez z myślą by poczęstować gospodarzy bo nas rozpieszczali . Okazało się że oni tez mają swoje kopytka a nasz gospodarz lubi je jeść ze śmietaną i cukrem. hm
                        • melikles Re: Popularność Chorwacji 08.09.23, 21:47
                          Na szczęście zawsze wynajdujemy kwatery, gdzie gospodarzy widzimy tylko przy przyjeździe i wyjeździe smile Ostatnio genialna miejscówka na Korculi, klucze były w drzwiach, a kopertę z kasą zostawiliśmy na stole w salonie smile
                          • wapaha Re: Popularność Chorwacji 08.09.23, 21:52
                            melikles napisał(a):

                            > Na szczęście zawsze wynajdujemy kwatery, gdzie gospodarzy widzimy tylko przy p
                            > rzyjeździe i wyjeździe smile Ostatnio genialna miejscówka na Korculi, klucze były
                            > w drzwiach, a kopertę z kasą zostawiliśmy na stole w salonie smile
                            >
                            nasi mieszkali obok i byli jak cienie wink dodatku sympatyczni, cisi wręcz i skromni
                            na istrii mamy miejscowkę-gdzie jest tak jak piszesz -widzimy się na początku, na koniec niekoniecznie. Ba, ostatnim razem chowaliśmy w domu kasę za pobyt ( nie biora od nas zaliczek)
                            • melikles Re: Popularność Chorwacji 08.09.23, 21:58
                              Mieliśmy w Grecji mieszkających obok. On były pilot wojskowy. Robił grille i polewał swoim samogonem. Inna rzecz, że miał wtedy stałych zaprzyjaźnionych gości, więc my byliśmy raczej na doczepkę. Ale jednak wolę bez gospodarzy.
                              • wapaha Re: Popularność Chorwacji 08.09.23, 22:00
                                ja też
                                ci państwo byli jednak absolutnie "niewyczuwalni" -poza dyskretnym przynoszeniem "darów" wink
                    • chicarica Re: Popularność Chorwacji 09.09.23, 15:24
                      Tak, wiem, są ludzie którzy całe życie mieszkają w tej samej dzielnicy, pracują po 20 lat w tej samej firmie, jedzą codziennie to samo na śniadanie, słuchają muzyki którą znają, jeżdżą w to samo miejsce na wakacje, nie spróbują jedzenia którego nie jedli wcześniej. Mój ojciec tak ma. Nie dogadamy się. Ja w moim życiu nie widzę miejsca na coś takiego. Pewnie też nie dogadamy się w kwestii tzw. zmęczenia decyzyjnego. Ja po prostu NIE CHCĘ na wakacjach zajmować się organizowaniem posiłków, zastanawiać się co upichcić, myśleć o zakupach, że mleko do kawy się skończyło albo że paprykę trzeba kupić bo na kolację ma być leczo. Poza tym w którą stronę by nie patrzeć, na te wszystkie czynności godzina-dwie zejdą dziennie. Minimum.

                      Pytanie było o to co powoduje że ludzie jeżdżą tak czy siak, w te czy inne miejsca, tym czy innym środkiem transportu. Ja nie twierdzę że tak nie jest, czy że jest to jakieś moralnie złe. Nie jest, co najwyżej jest śmiertelnie nudne i męczące z mojego punktu widzenia, być może dla kogoś ma to sens, dla mnie w mojej sytuacji nie.
                      • wapaha Re: Popularność Chorwacji 09.09.23, 19:09
                        chicarica napisała:

                        > Tak, wiem, są ludzie którzy całe życie mieszkają w tej samej dzielnicy, pracują
                        > po 20 lat w tej samej firmie, jedzą codziennie to samo na śniadanie, słuchają
                        > muzyki którą znają, jeżdżą w to samo miejsce na wakacje, nie spróbują jedzenia
                        > którego nie jedli wcześniej. Mój ojciec tak ma. Nie dogadamy się.

                        jeśli to do mnie ( drzewko zawodzi)
                        to własnie się dogadujem,y- też się nie widzę w życiu, które opisałaś wink

                        Ja w moim życ
                        > iu nie widzę miejsca na coś takiego. Pewnie też nie dogadamy się w kwestii tzw.
                        > zmęczenia decyzyjnego. Ja po prostu NIE CHCĘ na wakacjach zajmować się organiz
                        > owaniem posiłków, zastanawiać się co upichcić, myśleć o zakupach, że mleko do k
                        > awy się skończyło albo że paprykę trzeba kupić bo na kolację ma być leczo. Poza
                        > tym w którą stronę by nie patrzeć, na te wszystkie czynności godzina-dwie zejd
                        > ą dziennie. Minimum.

                        rozumiem
                        ja chcę
                        2 godziny razem z kawą - w sam raz po przedpołudniowym "wypoczywaniu" ( w moim przypadku bieganie, pływanie ) i przed popołudniowym ( bieganie pływanie trening stacjonarny wink )
                        Domniemuję że powyższa forma WYPOCZYNKU jest kolejnym punktem, który nas różni i że ty wypoczywasz inaczej wink
                        >
                        > Pytanie było o to co powoduje że ludzie jeżdżą tak czy siak, w te czy inne miej
                        > sca, tym czy innym środkiem transportu. Ja nie twierdzę że tak nie jest, czy że
                        > jest to jakieś moralnie złe. Nie jest, co najwyżej jest śmiertelnie nudne i mę
                        > czące z mojego punktu widzenia, być może dla kogoś ma to sens, dla mnie w mojej
                        > sytuacji nie.
                        >
              • sol_13 Re: Popularność Chorwacji 10.09.23, 07:52
                W zeszłym roku pływaliśmy katamaranem w Chorwacji przez tydzień.
                Do portów spływaliśmy codziennie wieczorem, a więc "obiadokolacja" miała miejsce o 20-21. Całe szczęście więc, że przywieźliśmy furę słoików z flakami zamojskimi itp 😆 coś tam gotowaliśmy owszem, bolognese, naleśniki, ale nikomu się nie chciało codziennie.
                Zejdźcie z tych weków bo to idiotyczne.
                • wapaha Re: Popularność Chorwacji 10.09.23, 10:39
                  sol_13 napisała:

                  > W zeszłym roku pływaliśmy katamaranem w Chorwacji przez tydzień.
                  > Do portów spływaliśmy codziennie wieczorem, a więc "obiadokolacja" miała miejsc
                  > e o 20-21. Całe szczęście więc, że przywieźliśmy furę słoików z flakami zamojs
                  > kimi itp 😆 coś tam gotowaliśmy owszem, bolognese, naleśniki, ale nikomu się n
                  > ie chciało codziennie.
                  > Zejdźcie z tych weków bo to idiotyczne.

                  ale super
                  mieliście wcześniej ustalony plan takiej podróży i portów czy wszystko na spontanie ?
                  • sol_13 Re: Popularność Chorwacji 11.09.23, 20:44
                    wapaha napisała:

                    > ale super
                    > mieliście wcześniej ustalony plan takiej podróży i portów czy wszystko na spont
                    > anie ?

                    Mieliśmy, ale szybko został zweryfikowany, gdyż cała żensko-dziecieca część załogi dostała choroby morskiej 😉 został wiec zmieniony na mniej męczący, mniej samego płyniecia, więcej postojów na kąpiele, plażowanie itd. I w rezultacie planowaliśmy kolejne porty dzień naprzód. Codziennie byliśmy w innej miejscowości. Znakomity wyjazd. Byliśmy w dwie rodziny (łącznie 9 osob) +polski skipper. Czarter tygodniowy.
            • wapaha Re: Popularność Chorwacji 06.09.23, 14:02
              laura.palmer napisała:


              >
              > No ale Chicarica pisała konkretnie o wekach, czyli najpierw stoisz kilka dni pr
              > zy garach żeby nagotować jakichś bigosów, sosów, leczo czy pulpetów i upchać to
              > w słoiki, a potem z tym jedziesz do Chorwacji czy Włoch. 🙄

              może nie kilka godzin przy garach, bez przesady ale przy okazji robienia obiadu robiłam więcej -i wiozłam słoiki tongue_out z pulpetami z sosem i drugi z mielonymi tongue_out

              btw -ja na wakacjach normalnie gotuję - lub tez jak kto woli - stoję przy garach
              • brenya78 Re: Popularność Chorwacji 08.09.23, 21:50
                "może nie kilka godzin przy garach, bez przesady ale przy okazji robienia obiadu robiłam więcej -i wiozłam słoiki tongue_out z pulpetami z sosem i drugi z mielonymi tongue_out"

                Jechac na wakacje po to zeby jesc to samo co caly okragly rok w domu? Nie, ja zdecydowanie dziekuje za takie atrakcje.
                • wapaha Re: Popularność Chorwacji 08.09.23, 21:54
                  brenya78 napisała:


                  >
                  > Jechac na wakacje po to zeby jesc to samo co caly okragly rok w domu? Nie, ja z
                  > decydowanie dziekuje za takie atrakcje.

                  ja nie podróżuję by jeść coś innego niż przez cały rok
                  poza kilkoma lokalnymi produktami -jadam to samo. Ba, wozę ze sobą swoje płatki osiane tongue_out I swoją kawę tongue_out
                  - i to niezaleznie od miejsca w które się udaję
                  • melikles Re: Popularność Chorwacji 08.09.23, 22:01
                    Przecież można robić coś miejscowego, a nie co się robi w domu. Lokalny ser z miejscowymi oliwkami i figami prosto z drzewa to raczej nie polski okrągły rok.
                    • beata985 Re: Popularność Chorwacji 08.09.23, 22:06
                      melikles napisał(a):

                      > Przecież można robić coś miejscowego, a nie co się robi w domu. Lokalny ser z
                      > miejscowymi oliwkami i figami prosto z drzewa to raczej nie polski okrągły rok.
                      >

                      Ale potraficie zrozumieć, że nie każdy przepada za cudzą kuchnią?
                      Mi np. Chorwacka malo co podchodzi...rybę zjem, ale już cewapi Wedliny Owoce morza...podziekuję.
                      • melikles Re: Popularność Chorwacji 08.09.23, 22:21
                        Ale zupełnie się zgadzam.

                        Wakacje są od tego aby dobrze się bawić i wypocząć. A kto co je, to już jego sprawa.
                      • brenya78 Re: Popularność Chorwacji 08.09.23, 23:16
                        "Ale potraficie zrozumieć, że nie każdy przepada za cudzą kuchnią?"

                        O ile nie są to baranie mózgi, to nie, nie rozumiem. W większości miejsc można znaleźć świetne miejsca w których można świetnie zjeść. Chociazby jakas swieza rybe, jaka na codzien trudno uswiadczyc w sklepach w domu. I na pewno brdzie to lepsze niż mielone z domu. Dla mnie, jak naposalam, to bieda mentalna, nie próbować innej kuchni, nie ro,wijac horyzontów, nie być ciekawym świata tylo targać sloiki z domu. No nie rozumiem.
                        • berdebul Re: Popularność Chorwacji 08.09.23, 23:21
                          Alergii tez nie rozumiesz? Część ludzi wozi swoje i robi swoje, bo to jedyna opcja na uniknięcie alergenów.
                          • brenya78 Re: Popularność Chorwacji 08.09.23, 23:38
                            "Alergii tez nie rozumiesz? Część ludzi wozi swoje i robi swoje, bo to jedyna opcja na uniknięcie alergenów."

                            Tak tak, oczywiście.
                          • wapaha Re: Popularność Chorwacji 09.09.23, 19:11
                            berdebul napisała:

                            > Alergii tez nie rozumiesz? Część ludzi wozi swoje i robi swoje, bo to jedyna op
                            > cja na uniknięcie alergenów.

                            nie rozumie, ponieważ jest bogata mentalnie big_grin

                            btw moja koleżanka przez cały okres przedszkola nosiła do placówki dwojaki z jedzeniem dla syna- bardzo mocnego alergika. On chyba tylko na powietrze nie był uczulony
                            • brenya78 Re: Popularność Chorwacji 09.09.23, 19:26
                              "btw moja koleżanka przez cały okres przedszkola nosiła do placówki dwojaki z jedzeniem dla syna- bardzo mocnego alergika. On chyba tylko na powietrze nie był uczulony"

                              Tak, tak, wszyscy ktorzy kitraja jedzenie w bagażnikach to alergicy.
                              Po prostu masz węża w kieszeni i szkoda cinwydac kasę na jedzenie i kawę, skoro nawet kawiarkę z sobą targasz. Oj, znam ja takie osobniki, znam. Kitu o alergii mi nienwciskaj, bo doskonale wiem że takie zachowania biorą siw najczęściej że zwykłego skąpstwa i wmawiania dzieciom że mielony z domu lepszy od jedzenia na mieście.
                              • wapaha Re: Popularność Chorwacji 09.09.23, 19:51
                                brenya78 napisała:


                                >
                                > Tak, tak, wszyscy ktorzy kitraja jedzenie w bagażnikach to alergicy.- jacy wszyscy ?pisze o jednym konkretnym dziecku, przypadek ekstremalny


                                > Po prostu masz węża w kieszeni i szkoda cinwydac kasę na jedzenie i kawę, skoro
                                > nawet kawiarkę z sobą targasz. Oj, znam ja takie osobniki, znam. Kitu o alergi
                                > i mi nienwciskaj, bo doskonale wiem że takie zachowania biorą siw najczęściej ż
                                > e zwykłego skąpstwa i wmawiania dzieciom że mielony z domu lepszy od jedzenia n
                                > a mieście.

                                smile ok, mam węża w kieszeni i jestem biedna umysłowo -oczywiście w przeciwieństwie do ciebie - bo z twoim słów aż bije mentalne bogactwo
                                ( a w swym zaślepieniu nie doczytałaś że wprost napisałam że słoiki wożone były ze względów finansowych lcałe lata temu a dziecko nie miało alergii-skąd to wzięłaś ?? a już wiem - masz tezę i próbujesz ją udowodnić . good luck !
                              • nenia1 Re: Popularność Chorwacji 09.09.23, 20:34
                                brenya78 napisała:


                                > Po prostu masz węża w kieszeni i szkoda cinwydac kasę na jedzenie i kawę, skoro
                                > nawet kawiarkę z sobą targasz. Oj, znam ja takie osobniki, znam. Kitu o alergi
                                > i mi nienwciskaj, bo doskonale wiem że takie zachowania biorą siw najczęściej ż
                                > e zwykłego skąpstwa i wmawiania dzieciom że mielony z domu lepszy od jedzenia n
                                > a mieście.

                                jedni mają węża w kieszeni a inni mają po prostu małe dochody i dla nich wyjazd całą rodziną, z dziećmi
                                i codzienne stołowanie się w restauracjach może być po prostu za drogie. Niektórym się wydaje, że pewne zjawiska wiążą się wyłącznie z mentalnością a nic wspólnego nie mają z poziomem zamożności społeczeństwa.

                                • bywalec.hoteli Re: Popularność Chorwacji 09.09.23, 20:38
                                  Nawet nie z poziomem zamożności społeczeństwa tylko z kursem walutowym.
                                  Żebyśmy mogli żyć jak Szwedzi, Niemcy, to 1 zł powinien być warty 1 euro a nie dwadzieścia kilka groszy.
                                  • jahelena Re: Popularność Chorwacji 09.09.23, 20:50
                                    Aby Japończycy mogli żyć jak Niemcy, 1 jen powinien być wart 1 euro big_grin


                                    bywalec.hoteli napisał:

                                    > Nawet nie z poziomem zamożności społeczeństwa tylko z kursem walutowym.
                                    > Żebyśmy mogli żyć jak Szwedzi, Niemcy, to 1 zł powinien być warty 1 euro a nie
                                    > dwadzieścia kilka groszy.
                                • brenya78 Re: Popularność Chorwacji 09.09.23, 21:01
                                  "jedni mają węża w kieszeni a inni mają po prostu małe dochody i dla nich wyjazd całą rodziną, z dziećmi"

                                  Nie mam problemu z tym że ktoś chce oszczędzać nawet na wakacjach. Ale niech nie dorabia teorii że to taki świetny wyjazd i to dlatego że alergie, że jest smskoszem kawy albo inne.
                                  A jak kogoś stac a mimo wszystko jedzie z własnym mielonym, no to dla mnie jest skapstwo po prostu, albo ciasne horyzonty/bieda mentalna.
                                  • jahelena Re: Popularność Chorwacji 09.09.23, 21:16
                                    A jak ktoś oszczędza przez cały rok, aby te dwa tygodnie cieszyć się słońcem i morzem, pani ą/ę?

                                    brenya78 napisała:

                                    > "jedni mają węża w kieszeni a inni mają po prostu małe dochody i dla nich wyjaz
                                    > d całą rodziną, z dziećmi"
                                    >
                                    > Nie mam problemu z tym że ktoś chce oszczędzać nawet na wakacjach. Ale niech ni
                                    > e dorabia teorii że to taki świetny wyjazd i to dlatego że alergie, że jest sms
                                    > koszem kawy albo inne.
                                    > A jak kogoś stac a mimo wszystko jedzie z własnym mielonym, no to dla mnie jest
                                    > skapstwo po prostu, albo ciasne horyzonty/bieda mentalna.
                        • wapaha Re: Popularność Chorwacji 09.09.23, 19:10
                          brenya78 napisała:

                          > "Ale potraficie zrozumieć, że nie każdy przepada za cudzą kuchnią?"
                          >
                          > O ile nie są to baranie mózgi, to nie, nie rozumiem. W większości miejsc można
                          > znaleźć świetne miejsca w których można świetnie zjeść. Chociazby jakas swieza
                          > rybe, jaka na codzien trudno uswiadczyc w sklepach w domu. I na pewno brdzie to
                          > lepsze niż mielone z domu. Dla mnie, jak naposalam, to bieda mentalna, nie pró
                          > bować innej kuchni, nie ro,wijac horyzontów, nie być ciekawym świata tylo targa
                          > ć sloiki z domu. No nie rozumiem.

                          biedą mentalną jest nierozumienie, że każdy lubi co innego i ma do tego prawo tongue_out
                          a ja moje słoki targałam w okresie biedy finansowej i zdrowotnej tongue_out ( nietolerancja, wybiórczośc pokarmowa)
                          • jahelena Re: Popularność Chorwacji 09.09.23, 20:37
                            Tak na logikę, jeśli się jedzie do apartamentu, nie zawsze jest na parterze bistro. I nie zawsze na wyposażeniu jest sprzęt do kawy. Argument oszczędzania pieniędzy jest więc z doopy wyciągnięty.
                  • beata985 Re: Popularność Chorwacji 08.09.23, 22:01
                    wapaha napisała:

                    poza kilkoma lokalnymi produktami -jadam to samo. Ba, wozę ze sobą swoje płatki
                    > osiane tongue_out I swoją kawę tongue_out
                    > - i to niezaleznie od miejsca w które się udaję
                    Ja też ja też...I kawiarkę pakuję obowiązkowo...🤣
                    • wapaha Re: Popularność Chorwacji 08.09.23, 22:18
                      beata985 napisała:


                      > Ja też ja też...I kawiarkę pakuję obowiązkowo...🤣
                      >
                      >
                      >
                      ja też-jeśli na miejscu nie ma ekspresu wink
                      • melikles Re: Popularność Chorwacji 08.09.23, 22:22
                        Apartament w Chorwacji bez kawiarki to nie apartament.

                        Jedno z obowiązkowych pytań przy ustalaniu pobytu.
                        • wapaha Re: Popularność Chorwacji 08.09.23, 22:32
                          melikles napisał(a):


                          >
                          > Jedno z obowiązkowych pytań przy ustalaniu pobytu.
                          >
                          jadąc na wakacje do cro zaliczam 3 miejsca pobytu
                          1 nocleg -Cro-2nocleg na powrocie
                          I priorytetem nie jest dla mnie ekspres w miejscu w którym spędzę 12h z czego 8h śpiąc tongue_out

                          a kawiarkę/ekspres ( przelewowy mały) wożę na różne inne wyjazdy niekoniecznie wakacyjne
                  • brenya78 Re: Popularność Chorwacji 08.09.23, 23:13
                    "ja nie podróżuję by jeść coś innego niż przez cały rok"

                    To po co się w ogóle ruszać z domu? Wakacje z tymi samymi kotletami co cały rok? Wizja piekla.

                    Pojechać gdzieś i po pierwsze jeść to samo, po drugie nie połazić po lokalnych knajpach, po trzecie nie próbować lokalnej kuchni - bieda mentalna jak dla mnie.
                    • melikles Re: Popularność Chorwacji 08.09.23, 23:20
                      A co cię obchodzi, co kto je?
                    • beata985 Re: Popularność Chorwacji 08.09.23, 23:33
                      brenya78 napisała:

                      > "ja nie podróżuję by jeść coś innego niż przez cały rok"
                      >
                      > To po co się w ogóle ruszać z domu? Wakacje z tymi samymi kotletami co cały rok
                      > ? Wizja piekla.
                      >
                      > Pojechać gdzieś i po pierwsze jeść to samo, po drugie nie połazić po lokalnych
                      > knajpach, po trzecie nie próbować lokalnej kuchni - bieda mentalna jak dla mnie
                      > .

                      A co cię to tak boli co kto je? Jest obowiązek próbowania i lubienia?
                      Ja w cro cebulę wpieprzam i to dopiero jest mentalna bida...
                      • brenya78 Re: Popularność Chorwacji 08.09.23, 23:37
                        "A co cię to tak boli co kto je? Jest obowiązek próbowania i lubienia?"

                        Obowiązku nie ma. Tak jak nie ma obowiązku czytać, chodzić do muzeów, teatru, kina, rozwijać się intelektualnie, rozwijać ciekawości świata, uczyc sie jezykow. Mam jednak prawo mieć opinie na ten temat.
                        • melikles Re: Popularność Chorwacji 08.09.23, 23:41
                          Ale inni mają wywalone na twoje "opinie" big_grin
                          • brenya78 Re: Popularność Chorwacji 08.09.23, 23:44
                            "Ale inni mają wywalone na twoje "opinie"

                            No i git.
                        • czerwonylucjan Re: Popularność Chorwacji 09.09.23, 16:09
                          Istnieja tez ludIe dla ktorych jedzenie i wszystkie sprawy z nim zwiazane to bardziej obowiazek niz przyjemnosc, mam o 180 stopni odwrotnie, ale rozumiem to.
                          • wapaha Re: Popularność Chorwacji 09.09.23, 19:17
                            czerwonylucjan napisał(a):

                            > Istnieja tez ludIe dla ktorych jedzenie i wszystkie sprawy z nim zwiazane to ba
                            > rdziej obowiazek niz przyjemnosc, mam o 180 stopni odwrotnie, ale rozumiem to.

                            ja też rozumiem
                            i nie przyszłoby mi do głowy nazwać tego biedą mentalną wink
                    • wapaha Re: Popularność Chorwacji 09.09.23, 19:16
                      brenya78 napisała:

                      >
                      > To po co się w ogóle ruszać z domu? Wakacje z tymi samymi kotletami co cały rok
                      > ? Wizja piekla.
                      1. by odpocząć
                      2. by zobaczyć nowe miejsce
                      3. by wrócić do tego miejsca
                      4. by się spotkać z przyjaciółmi
                      5.by zwiedzać
                      6. by potrenować w inych warunkach ( wysokość, temperatura, wilgotność, fale-zasolenie)
                      etc etc etc
                      Jedzenie jest dodatkiem do życia-a nie samym życiem.


                      >
                      > Pojechać gdzieś i po pierwsze jeść to samo, po drugie nie połazić po lokalnych
                      > knajpach, po trzecie nie próbować lokalnej kuchni - bieda mentalna jak dla mnie
                      >
                      prawie to samo-bo jednak nie ma wielu produktów 1:1 . a nie ma chyba kraju w którym wszystkie produkty spożywcze są całkiem inne niż te w polsce
                      poza tym skąd założenie że nie chodzi się do knap, kawiarni ? - czemu nie ale nie na zasadzie jedynej opcji wyżywienia

                      nie ukłujesz mnie ta biedą mentalną bo sama o sobie wystawiasz świadectwo- w dodatku próbując się odkuć za inne wątki w których miałyśmy spięcie. tam pzynajmniej próbowałaś być merytoryczna
                      • brenya78 Re: Popularność Chorwacji 09.09.23, 19:23
                        ". by odpocząć
                        2. by zobaczyć nowe miejsce
                        3. by wrócić do tego miejsca
                        4. by się spotkać z przyjaciółmi
                        5.by zwiedzać
                        6. by potrenować w inych warunkach ("

                        Po czym zagryźć mielonym że słoika skitranym w bagazniku jak jakas uboga krewna...
                        Dla mnie to bieda mentalna i tyle. Tylko szkoda dzieci, które też te kotlety muszą jeść pod kamieniem zamiast poznawać świat.
                        • wapaha Re: Popularność Chorwacji 09.09.23, 19:52
                          brenya78 napisała:

                          > ". by odpocząć
                          > 2. by zobaczyć nowe miejsce
                          > 3. by wrócić do tego miejsca
                          > 4. by się spotkać z przyjaciółmi
                          > 5.by zwiedzać
                          > 6. by potrenować w inych warunkach ("
                          >
                          > Po czym zagryźć mielonym że słoika skitranym w bagazniku jak jakas uboga krewna
                          > ...
                          > Dla mnie to bieda mentalna i tyle. Tylko szkoda dzieci, które też te kotlety mu
                          > szą jeść pod kamieniem zamiast poznawać świat.


                          no już pisałaś że jest to bieda mentalna. chyba nawet z 7 razy big_grin
    • 1matka-polka Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 15:59
      Jezdze do Chorwacji, bo jeszcze boję się latać samolotem. A w Chorwacji bardzo lubie skaliste plaze, bo moja i mojej rodziny glowna aktywnosc, to tzw. snorkling, czyli nurkowanie z rurką pod powierzchnia wody. Poza tym jemy w restauracjach, czasem gotujemy i rzadko cos zwiedzamy.
    • nenia1 Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 17:34
      Chorwacja jest ładna, ale byłam trzy razy i mi wystarczy. Może kiedyś w przyszłości jeszcze się wybiorę, na teraz musiałabym dublować zwiedzanie większość atrakcji, Chorwacja to nieduży w sumie kraj. Fajnie się pływa bo woda przejrzysta i rybki ładnie widać. Raz niestety pojechałam na tydzień w sierpniu żeby się wygrzać bo wakacjach w Skandynawii i to było porażka. Zupełnie inna Chorwacja to Chorwacja w czerwcu albo we wrześniu, po głównym sezonie, no chyba że ktoś w sezonie znajdzie odludne miejsce na którejś z wysp. W sierpniu wszędzie pełno ludzi, kolejki do restauracji, głośno, tłumnie, jakieś przaśne występy na ryneczku, śpiewający rzewnie "morie, morie" podpici Chorwaci, generalnie byłam na nie.
      • jahelena Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 19:00
        Znajdź puste miejsce sierpniu w jakimkolwiek kraju nad Morzem Śródziemnym. We Włoszech i Francji nie da się często wynająć tam apartamentów, bo wymachują tam wtedy właściciele albo rodzina.

        A w Chorwacji wystarczy szukać miejscówki nie w miasteczkach i kurortach tylko miejscach gdzie jest perę domów na krzyż. Tylko się trzeba zakręcić za tym co najmniej pół roku wcześniej.



        nenia1 napisała:

        > Chorwacja jest ładna, ale byłam trzy razy i mi wystarczy. Może kiedyś w przyszł
        > ości jeszcze się wybiorę, na teraz musiałabym dublować zwiedzanie większość atr
        > akcji, Chorwacja to nieduży w sumie kraj. Fajnie się pływa bo woda przejrzysta
        > i rybki ładnie widać. Raz niestety pojechałam na tydzień w sierpniu żeby się wy
        > grzać bo wakacjach w Skandynawii i to było porażka. Zupełnie inna Chorwacja to
        > Chorwacja w czerwcu albo we wrześniu, po głównym sezonie, no chyba że ktoś w s
        > ezonie znajdzie odludne miejsce na którejś z wysp. W sierpniu wszędzie pełno lu
        > dzi, kolejki do restauracji, głośno, tłumnie, jakieś przaśne występy na ryneczk
        > u, śpiewający rzewnie "morie, morie" podpici Chorwaci, generalnie byłam na nie
        > .
        • nenia1 Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 19:04
          jahelena napisała:


          > A w Chorwacji wystarczy szukać miejscówki nie w miasteczkach i kurortach tylko
          > miejscach gdzie jest perę domów na krzyż. Tylko się trzeba zakręcić za tym co
          > najmniej pół roku wcześniej.
          >
          jak ktoś lubi siedzieć na miejscu i gotować samemu to pewnie jest to jakieś wyjście.
          • jahelena Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 19:11
            Dlaczego gotować samemu? Wieczorny grill z miejscową rybką sam w sobie jest atrakcją, a można też pójść sobie do konoby na kolację.

            Ja ktoś lubi siedzieć w hotelowym pokoiku 20m z dostawką i tłoczyć się na stołówce to też jest jakieś wyjście.
            • nenia1 Re: Popularność Chorwacji 05.09.23, 21:54
              jahelena napisała:

              > Dlaczego gotować samemu? Wieczorny grill z miejscową rybką sam w sobie jest atr
              > akcją, a można też pójść sobie do konoby na kolację.
              >
              samemu nie w sensie, że w pojedynkę samemu jak palec, ale w sensie że nie w lokalu/restauracji gdzie kupujesz gotowe potrawy. No można pójść przecież piszę, że można, ale w sezonie ludzi jest dużo, zwłaszcza tam, gdzie dobre jedzenie, często nie mam miejsce albo ciśniesz się w tłumie, przynajmniej ja mam takie doświadczenia.
          • bywalec.hoteli Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 19:11
            Marek chyba lubi dojeżdżać w upale codziennie 40 km na plażę
            • jahelena Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 19:31
              Sikaj na parkingu pod Brukselą., inżynierze od narysowanych domów.

              Szymek cię wołają?
            • heca7 Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 19:34
              bywalec.hoteli napisał:

              > Marek chyba lubi dojeżdżać w upale codziennie 40 km na plażę


              No nie wiem. Myśmy mieszkali często na plaży. Nie było sensu nawet zakładać ubrania tylko od razu kostium bo woda była dokładnie 3 metry od drzwi domu. Po płaskim...
          • heca7 Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 19:32
            Nigdy nie siedzieliśmy w jednym miejscu i nie gotowaliśmy. Może na początku jak dzieci były małe i jadły swoje ulubione potrawy to trzeba było im ugotować. A tak zawsze jeździmy na obiado-kolację do restauracji.
            • jahelena Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 19:48
              O ile się mieszka blisko. Na Korculi w Tri Porte była jedna konoba 3 km specerem. Jedzenie genialne, ale trzeba było rezerwować. Można też było jeździć do Vela Luki 10 km, ale codziennie nikomu się nie chciało, lepiej było coś ugrillować na miejscu, zamiast wracać po nocy krętymi dróżkami. Na Hvarze w Zarace też tylko jedna restauracja, inne dopiero w Milnie, parę km dalej.
              • heca7 Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 20:01
                Na Korculi najlepiej smakowało nam w restauracji Bar Bajko. W Potirnie. Lubimy jeździć, nie boimy się krętych dróg wink
                • jahelena Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 21:01
                  To ta konoba. Czarne risotto bajka. Ale prawie godzina w jedną stronę.

                  Jeździć można, ale co wtedy z winem?

                  Przy kolejnej Korculi z Prizby jeździliśmy do Brny. Konoby Mali Jakov i Zaratak.
                  • heca7 Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 21:06
                    Ostatnio było nas troje kierowców. Z czego córka nie mogła pić z powodu leków więc ... wink

                    Zapisałam sobie nazwę konoby. Dzięki smile
                    • bywalec.hoteli Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 21:38
                      Ale Marek radził żeby szukać apartamentów „w miejscach gdzie jest pare domow na krzyż”

                      Takie miejsca są w interiorze. Wiec zapewne jeszcze dochodzi „atrakcja” zjeżdżalnia kilkaset metrów w dol aby wjechac na wybrzeże. Zaiste dobra porada!
                      • jahelena Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 21:41
                        Szymonie, kto to jest Marek? Napisz gdzie spędziłeś swoje wakacje. W rodzinnej gminie pod Garwolinem? Wiesz jaka jest topografia południowego wybrzeża Korculi?
                      • heca7 Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 23:01
                        Na Korculi gdzie jest ta knajpa nie ma potrzeby zjeżdżać w dół. Mieszkaliśmy na osiedlu Nova należącym do Potirny albo przy zatoce Poplat. I tam nie ma żadnych kilkuset metrów. Na Hvarze owszem były ze 3km pod górę. Ale o to nam chodziło. I nie stanowiło to problemu. Plaża i woda boskie.
                        • jahelena Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 23:19
                          Szymon był tam i wszystko wie smile
      • kafana Re: Popularność Chorwacji 08.09.23, 21:15
        Dlatego ja jeżdżę na wyspy. Pojutrze wracam na Cres. Cudowna miejscówka. Wybieram wiochy gdzie mam kilka knajp na krzyż sklep i port. A na plaze mam max 5 min.
        • melikles Re: Popularność Chorwacji 08.09.23, 21:26
          Mali Losinj. A plaż szukamy w zasięgu rzutu puszką piwa z tarasu smile
          • kafana Re: Popularność Chorwacji 09.09.23, 09:45
            I jaki paaaaskudny jest ręcznie robiony makaron w Bora Bar wink
    • srubokretka Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 17:48
      Dzieki za ten watek. Na Chorwacji bylam pewnie ze 25lat temu. Bylo taaanio, jedzenie bylo bdb, bylo swojsko, mozna bylo sie dogadac z lokalsami, ktorzy byli do Polakow pozytywnie nastawieni. Planowalam za rok, dwa tam wrocic, ale dobrze ze sobie poczytalam komentarze. Pewni bylabym rozczarowana teraz.
      • wapaha Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 18:14
        srubokretka napisał:

        > Dzieki za ten watek. Na Chorwacji bylam pewnie ze 25lat temu. Bylo taaanio, jed
        > zenie bylo bdb, bylo swojsko, mozna bylo sie dogadac z lokalsami, ktorzy byli d
        > o Polakow pozytywnie nastawieni. Planowalam za rok, dwa tam wrocic, ale dobrze
        > ze sobie poczytalam komentarze. Pewni bylabym rozczarowana teraz.

        nie byłabyś, nie wierz we wszystko co czytasz
        pewne rzeczy się nie zmieniają -ludzie cały czas są bardzo życzliwy i proturystyczni-bo z tego zyja, można się bez problemu dogadać , widoki się nie zmieniły, czyste i przejrzyste wody też nie. Nie wiem jak było 25lat temu ale tak jak 10lat temu byli brudasami tak dalej są ( a wraz z nimi wszyscy turyści, bo to oni tak smiecą w dużej mierze)
        no i nie jest tanio-ale obecnie chyba już nie ma tanich miejsc
        • srubokretka Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 18:37
          Masz racje.
          Wtedy tez bylam biedna polska sudentka, wiec ceny po tym co mam w Ny nie beda mnie zbytnio szokowac.
          Pamietam uzdowiska blotne. Wtedy to byla taka krotka atrakcja turystyczna, a pewnie teraz bym je jeszcze bardziej docenila.
      • jahelena Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 18:52
        W Chorwacji.

        I było o 50% drożej niż u nas, a większość produktów spożywczych importowano z Włoch, bo kraj był wyniszczony po wojnach bałkańskich.
      • kafana Re: Popularność Chorwacji 10.09.23, 22:17
        Nie wiem dlaczego mialabys być rozczarowana.
    • volta2 Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 19:23
      Lubię, bywam, rozumiem fenomen. Bywam rzadziej niż bym chciała, ja na wakacjach gotuję sama, więc ceny w konobie (, tak samo jak na mierzei) mnie nie dotyczą, raz, dwa na wyjazd wystarczy.
      • jahelena Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 19:32
        Skarbiec informacji: cro.pl/
        • heca7 Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 19:34
          Poważnie? suspicious
          • jahelena Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 19:52
            No jest sporo bełkotu i rokminiania na atomy, w stylu fotek paragonów z restauracji, przeliczania kursów do ntego miejsca po przecinku albo nudnych tasiemcowych opowieści, ale także wiele cennych informacji nt. logistyki i miejsc.
            • beata985 Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 19:56
              W tym roku paragony grozy wymiatają na grupach 🤦‍♀️🤣
            • heca7 Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 20:02
              Nie musisz mi mówić. Z 10 lat temu już tam byłam bardzo aktywna...
              • bywalec.hoteli Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 20:25
                Wygooglalem niestety smutna historie z 2012 z twoim Heco udziałem sad
                • jahelena Re: Popularność Chorwacji 04.09.23, 21:03
                  A jak było w tym roku w kubańskich apartamentach, Szymonie?
    • leosia-wspaniala Re: Popularność Chorwacji 09.09.23, 13:03
      Tak, ale jest pięknie i blisko z Polski. I wynajmują głównie apartamenty, więc sporo ludzi po prostu gotuje samodzielnie.
      • nangaparbat3 Re: Popularność Chorwacji 09.09.23, 20:00
        Byłam w Chorwacji z rodzicami jako szesnastolatka, za komuny. Wieźliśmy dwieście jaj, konserwy, ryż, pierniki, do w których na jakimś postoju w lesie powłaziły mrówki, masło - to pamiętam. Na pewno kupowaliśmy owoce i warzywa oraz pieczywo, ale poza tym mama gotowała na kuchence turystycznej i w kuchni gospodarzy. Poza tym: w Zagrzebiu zjadłam pierwszą w życiu pizzę i pierwsze w życiu spaghetti, wydawały mi się cudem świata. Potem po drodze skusiliśmy się na jakiegoś barana twardego jak podeszwa. A w Sarajewie pierwsze w życiu cevapcici, pamiętam, żeśmy jedli, ale w ogóle czy smakowały, czy nie. W drodze powrotnej nocowaliśmy niedaleko Splitu i gospodarze częstowali dorosłych orzechówką, dorośli siedzieli bardzo długo i wszyscy śpiewali. Tak czy inaczej po pół wieku wspominam Chorwację jak najlepiej, wakacje były świetne, do dzisiaj jest mnóstwo śmiechu, jak wspominamy tego nieszczęsnego barana, chyba umarł był ze starości.
        Jeździliśmy w naprawdę mało komfortowych warunkach, pieniędzy brakowało na wszystko, ale cieszyliśmy się wyjazdami, pewnie właśnie dlatego, że rzadkie i trudno osiągalne. I jak już ktoś w innym wątku wracam myślą do "płatków śniegu", przekonanych, że mają nieustajaco "czuć się komfortowo" - myślę, że to przeświadczenie jest jednym ze źródeł ich problemów.
        • bywalec.hoteli Re: Popularność Chorwacji 09.09.23, 20:36
          Nangaparbat, piękna historia 😀
          • jahelena Re: Popularność Chorwacji 09.09.23, 20:39
            Co pamiętasz z Chorwacji, Szymonie? Jakiś parking do sikania?

            I na jakiej "wyspie" byłeś?

            Napisz jak tam apartamenty na Kubie.
    • kafana Re: Popularność Chorwacji 10.09.23, 22:16
      Jestem zdziwiona w jaka stronę poszedł ten wątek. Od założycielskiego bardzo dziwnego zdania o słabości jedzenia przez te wszystkie Włochy lepsze a do Grecji się nie umywa.
      Co to w ogóle za jakaś chora rywalizacja?
      Chorwacja to przepiękny kraj zarówno pod względem linii brzegowej jak i zabytków, z ciekawa historia i bardzo dobra śródziemnomorską kuchnią.
      20 milionów turystów rocznie z czego 1 milion to Polacy.
      • czerwonylucjan Re: Popularność Chorwacji 11.09.23, 13:28
        Slabe i drogie jedzenie to dla mnie zawsze uprzykrzacz wakacji - nic w tym dziwnego
        • jahelena Re: Popularność Chorwacji 11.09.23, 13:50
          jedzenie owszem, ale główne przyczyny popularności to przepiękne morze, pogoda i krajobrazy. Plus relatywna bliskość i łatwość dojazdu.

          Kiedyś jeździło się siermiężnie do Jugosławii czy Bułgarii, nie było tam wtedy takiej gastronomii jak dzisiaj, no i nie było nas stać, ale liczyło się to słońce i morze, a nie wyłącznie jedzenie, wtedy nawet ten mielony ze słoika inaczej tam smakował niż w domu wink
        • kafana Re: Popularność Chorwacji 11.09.23, 15:46
          Ale jedzenie nie jest słabe!!! To dobra kuchnia a ze jesz w jakiś budach beznadziejnych to Twoja wina 😂

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka