Dodaj do ulubionych

Ostry ochrzan i obrażony nastolatek

01.10.23, 01:32
Mam ochotę wyjść z siebie i stanąć obok, a to jest najdelikatniej ujęte, bo na usta i klawiaturę cisną się raczej niecenzuralne słowa. Syn stary, bo prawie 18letni - te swoje 18 lat już w grudniu będzie miał, koń został przeze mnie poproszony o zajęcie się bratem. Maluch ponad 2 letni. Zdrowe dziecko, nie wymagające szczególnej, specjalnej opieki, nie jest szczególnie absorbujący jak na malucha, ale jak to male dziecko, sam zostać nie może. Zajęcie się polegało na tym, żeby na małego mieć oko, puścić bajkę, jak będzie głodny dać jeść i pić. Nie musiał wlepiać w niego oczu bez przerwy, ale być w pobliżu. Nic poza tym, bo wszystko inne miałam zrobić ja. Zapytałam PRZED, czy ma konkretne plany, bo jak tak to skimbinuje opiekę, żeby miał wychodne, no ale nie, planów mu nie pokrzyżowałam, popilnuje. Wychodząc mówiłam, że nie będzie mnie od 3 do 4 godzin. Syn podstawy przy małym ma opanowane, więc założyłam, że "mienie oka" na brzdąca nie jest w stanie go przerosnąć.. Niby nie jest... Może zareagowałam zbyt emocjonalnie, ale poziom mojego wk.. gniewu sięgnął zenitu. Syn małemu dał coś do przegryzienia, mały się zrobił senny, to go położył. Ok, super. Ale - może jestem mateczka przewrazliwiona na punkcie bombelka - dla mnie takiego malucha się nie zostawia samego, bo śpi, bo biorę pod uwagę, że w KAŻDEJ chwili może się przebudzić i być przestraszone, źle się poczuć czy inne coś, czego nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak choćby pożar, włamanie. Jak się okazało, do syna zadzwoniła dziewczyna, czy by nie mógł podskoczyć na moment. A ten zamiast wytłumaczyć i odmówić czy zaprosić ją do nas, zostawił małego samego, bo przecież też zasnął. Ja wróciłam do domu, gdzie zastałam małego w łóżeczku, ale po starszym synu ani śladu. Zadzwoniłam to odebrał, powiedział, że to było "tylko na godzinę", zaraz wraca. Opieprzyłam go z góry na dół przez tel, zareagowałam ostro, ale nie wytrzymałam. Głowa zaraz mi zaczęła podpowiadać same najgorsze scenariusze. Syn obrażony zakomunikował, że on chciał dobrze, że dziecka, które nie spało nie zostawiłby samego, ja się pluje, i on do domu nie wraca dzisiaj, zostaje u dziewczyny. Mniejsza z tym. Syn mnie nie zawiódł nigdy, jak coś trzeba robić to to robi, nie jest typem, któremu wszystko wisi, pstro w głowie nie ma. Ale dla mnie to było zwyczajnie nieodpowiedzialne. Dla mnie NIE zostawia się malutkich dzieci samych. Czy ten opieprz był na miejscu? Wasza reakcja jaka by prawdopodobnie była?
Partner poza domem przez kilka dni, więc jak nie syn, to musiałabym prosić kogoś innego o opiekę, co nie było awykonalne, ale syn wyraźnie mówił, że planów nie ma.
Obserwuj wątek
    • taki-sobie-nick Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 01:44
      ja się pluje

      Tak się wypowiedział?

      Nie wiem, jakie twój syn ma wyobrażenie o opiece nad 2-latkiem.
      • taki-sobie-nick Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 01:46
        tzn. nie wiem, czy dotarło do niego, że a śpiącego też ma się oko
    • berdebul Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 01:50
      Zostawiłaś dziecko pod opieką dziecka. 18-latek ma prawo nie wiedzieć jak zajmować się dziećmi, a ponieważ płaty czołowe jeszcze mu rosną, to mózg nie podpowiada mu żadnych scenariuszem które Ty widzisz. Młody na stand by, to starszy się zmył.
      Nie zostawia się maluchów pod opieką rodzeństwa, nauczka na przyszłość.
      • taki-sobie-nick Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 01:59
        berdebul napisała:

        > Zostawiłaś dziecko pod opieką dziecka. 18-latek ma prawo nie wiedzieć jak zajmo
        > wać się dziećmi, a ponieważ płaty czołowe jeszcze mu rosną

        Nie wytrzymam. A jak to było dwa pokolenia temu, kiedy starsze rodzeństwo potrafiło się opiekować młodszym?
        • taki-sobie-nick Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 02:01
          I przy okazji na spokojnie: to kiedy te płaty kończą rozwój?
          • babcia47 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 02:41
            taki-sobie-nick napisała:

            > I przy okazji na spokojnie: to kiedy te płaty kończą rozwój?
            W przypadku mezczyzn niestety w wieku 3 lat, potem już tylko rosną
          • asfiksja Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:31
            Różnie piszą, w niektórych miejscach, że do 25 r. życia kora przedczołowa kończy rozwój, w innych publikacjach, że raczej w drugiej połowie tej dekady.
            W każdym razie wszędzie na świecie do wojska rekrutuje się przed ukształtowaniem się mózgu. Armia wie, że żołnierz z ukształtowanym myśleniem strategicznym i zdolnością tworzenia scenariuszy w różnych wariantach ma mniejszą wartość bojową.
        • berdebul Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 02:06
          Dwa pokolenia temu ludzie mieli więcej zapasowych dzieci, jak sie jedno zepsuło to trudno. Plus więcej okazji do trenowania opieki, bo młodszymi dziećmi zajmowały sie starsze. Nie do porównania.
          Mózg kończy dojrzewać około 25 roku życia.
          • taki-sobie-nick Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 02:09
            berdebul napisała:

            > Dwa pokolenia temu ludzie mieli więcej zapasowych dzieci, jak sie jedno zepsuło
            > to trudno.

            Piszesz tak ("zapasowych dzieci", "zepsuło"), jakby te dzieci to były krzesła. No i zobacz, co zarzucasz rodzicom.

            Plus więcej okazji do trenowania opieki, bo młodszymi dziećmi zajmo
            > wały sie starsze. Nie do porównania.

            No ale przy stałym treningu - jednak dało się...? Czyli to nie całkiem kwestia wieku, ale także treningu?


            > Mózg kończy dojrzewać około 25 roku życia.

            No i wtedy, mam nadzieję, mamy do czynienia z osobnikiem dorosłym... czy nadal nie?
            • berdebul Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 02:15
              Bo dokładnie tak traktowano dzieci. Dzieci są teraz cenne, bo jest ich mało.

              Dla tego 18-latka już za późno na trening od małego.

              To coś zmieni? Nie. Matka zostawiła dziecko pod opieką innego dziecka i ma pretensje, ze starsze dziecko nie wie jak się ma zajmować maluchem. A skąd ma go wiedzieć?
              • taki-sobie-nick Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 02:16
                berdebul napisała:

                > Bo dokładnie tak traktowano dzieci.

                Aż tak nie. Jesteś niesprawiedliwa wobec dawnych rodziców.
                • stasi1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 08:18
                  Kiedyś jakiś pisarz pisał; Dwoje czy troje dzieci mu zmarło. To tylko Kochanowski przeżył śmierć swojej Urszuli
                  • gaskama Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:29
                    A i ta cała sprawa z Urszulka nie jest pewna.
                  • taki-sobie-nick Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 21:52
                    Kiedyś, czyli kiedy? W renesansie? W XIX wieku?

                    Skąd wiesz, że tylko Kochanowski, może jacyś niepiśmienni chłopi też żałowali swoich dzieci?
                    • stasi1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 07.10.23, 09:28
                      Pewnie też żałowali ale i tak wychodzi że kiedyś mniej o dzieci się dbało
                      • taki-sobie-nick Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 07.10.23, 21:40
                        A teraz się tak super dba, że prawie ich nie ma.
                        • stasi1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 10.10.23, 23:46
                          Ale jak już są to dużo dla nich ludzie poświęcali. Kiedyś byle by jedzenie było, chleb ze smalcem
                          • taki-sobie-nick Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 10.10.23, 23:48
                            Dorośli sami jedli chleb ze smalcem, to czym mieli dzieci karmić, małżami z Atlantyku?
                          • emateczka Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 11.10.23, 06:58
                            Głupoty opowiadasz...
                            Babcia mojego męża urodzona przed wojną, po wojnie miała trójkę dzieci i karmiła je tym, co miała, a miała mało. Mąż odszedł i zostawił ją samą, bez pomocy, bez rodziny, z trójką dzieci. Jedno dziecko zmarło mając kilka miesięcy, i babcia płakała mówiąc o nim do samej śmierci, a miała prawie 100 lat kiedy umarła.
          • panterarei Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 07:21
            Bzdury prawisz i nie mówię o rozwoju mozgu tylko o tym czemego można wymagać od chłopaka w tym wieku
            • berdebul Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 09:58
              Wymaganie zajmowania się cudzym dzieckiem jest nie ok. Nawet jeżeli to dziecko to rodzeństwo.
              • bajgla Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:06
                Tu nikt tego nie wymagał, tylko matka poprosiła i prawie 18latek się zgodził.
              • q_fla Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:07
                I potem cyk: własnym też nie jest ok.
                Ręce opadają jak się czyta twoje posty.
                • mebloscianka_dziadka_franka Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:59
                  Potem taki 18-latek traktowany jak dziecko wyrasta na rodzica, dla którego nie jest problemem, że spóźnia się dwie godziny po odbiór własnego dziecka, bo jedyne co widzi to czubek własnego nosa. :p
              • milka_z_karmelem Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:09
                berdebul napisała:

                > Wymaganie zajmowania się cudzym dzieckiem jest nie ok. Nawet jeżeli to dziecko
                > to rodzeństwo.
                To jest jego BRAT, do jasnej ciasnej!
                Zapytałam, czy na plany czy nie. Nie miał. Zadzowoniła dziewczyna później. Ok, nie chciał jej odmawiać, to ppwienien był zaprosić ją do nas. Czy to takie trudne to zrozumienia?
                A syn to nie opiekun dziecięcy małego, to sporadycznie może z nim zostać.
              • turbinkamalinka Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:19
                berdebul napisała:

                > Wymaganie zajmowania się cudzym dzieckiem jest nie ok. Nawet jeżeli to dziecko
                > to rodzeństwo.

                Tu po pierwsze była prośba a nie wymóg. Druga sprawa. Serio nie można dziecka poprosić o pomoc w zajęciu się rodzeństwem? Czyli robimy tylko to co do nas należy? Przecież to absurd. Mam prawo syna poprosić o opiekę bo idę do lekarza tak samo syn o coś co nie jest moim obowiązkiem. Ja syna nie podwiozę do szkoły chociaż ma do podrzucenia nie wygodną do niesienia makietę, nie zawiozę na dworzec, czy nie podrzucę czegoś czego zapomniał. On nie musi pogrzać obiadu czy obrać warzyw, zająć się 3 godziny bratem jak muszę wyjść albo jestem chora.
                Smutny musi być brak wsparcia najbliższych. Robimy tylko to co do nas należy i nie wychodzimy poza zakres swoich obowiązków.
                • pulcino3 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 11.10.23, 19:31
                  Dokładnie. Życie strikte według kodeksu rodzinnego, kto ma jakie obowiązki w rodzinie jest smutne. Dla ślepej Temidy 18 latek jest pełnoprawnym, samodzielnym obywatelem , czyli równie dobrze mógłby już podjąć pracę i się sam utrzymywać , nie tam jacyś rodzice mają mu zapewniać wikt i opierunek.
          • emateczka Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:16
            berdebul napisała:

            > Mózg kończy dojrzewać około 25 roku życia.

            A do tego czasu co, jest zupełnie nie do użycia?
            Bo wiesz, ludzie w wieku lat 18 mogą zawierać małżeństwa, pracować, jeździć samochodami, głosować... I wszystko to przy tych nierozwiniętych latach czołowych.
            A nie ogarniają, że małego dziecka nie zostawianie samego?
            Przez dwa lata życia brata ten 18-latek nigdy nie usłyszał od rodziców "nie możemy wyjść, bo mały śpi"?
            • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:24
              Nie do użycia. Uważam że wobec tego powinniśmy przy okazji wypuszczania dziś z więzień beneficjentów programu złodziej plus wypuścić też wszystkich osadzonych, którzy nie ukończyli 25 lat. No bo skoro nie mają tych rozwiniętych płatów czołowych... ciekawe że berdebul zapomniała już jak surowo osądzała tę zabitą w Katowicach przez kierowcę dziewczynę. Ona też nie miała płatów...
              • turbinkamalinka Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:33
                I tych wszystkich co siedzą za nieumyślne spowodowanie śmierci, tych co spowodowali śmierć przez niedopełnienie obowiązków smile
                • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:37
                  Przy okazji postuluję przedwyborczą akcję "zabierz osiemnastolatkowi dowód, bo ma niedorozwinięte płaty." Konfie spadnie.
                  • turbinkamalinka Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:38
                    daniela34 napisała:

                    > Przy okazji postuluję przedwyborczą akcję "zabierz osiemnastolatkowi dowód, bo
                    > ma niedorozwinięte płaty." Konfie spadnie.

                    Albo zamiast płatów mózgowych ma płaty ze śledzia smile
                  • bajgla Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:41
                    daniela34 napisała:

                    > Przy okazji postuluję przedwyborczą akcję "zabierz osiemnastolatkowi dowód, bo
                    > ma niedorozwinięte płaty." Konfie spadnie.

                    Za!
              • bajgla Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:44
                No jak widać dziewczyna musi być odpowiedzialna, bo jest dziewczyną a chłopak nie musi.
                Obrzydliwe.
            • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 13:55
              emateczka napisała:

              > berdebul napisała:
              >
              > > Mózg kończy dojrzewać około 25 roku życia.
              >
              > A do tego czasu co, jest zupełnie nie do użycia?
              > Bo wiesz, ludzie w wieku lat 18 mogą zawierać małżeństwa, pracować, jeździć sam
              > ochodami, głosować... I wszystko to przy tych nierozwiniętych latach czołowych.

              Owszem, ale przychodzą im głupie pomysły do głowy, postępują impulsywnie (jasne ze nie bombelki ematki, mówię i statystyce) wiec nie pracują na jakichś sCzegolnienodpowiedzanycjbstanowiskach a już namówieni nie bez przeszkolenia, a stawki ubezpieczeniowe za samochód maja dużo wyższe od starszych.
              >
              > A nie ogarniają, że małego dziecka nie zostawianie samego?

              No to na tyle ogarniał że nieśpiącego się nie zostawia samego.

              > Przez dwa lata życia brata ten 18-latek nigdy nie usłyszał od rodziców "nie moż
              > emy wyjść, bo mały śpi"?

              Mógł nie usłyszeć, bo miał lat 16+, w tym wieku szczawie niekoniecznie zwracają uwagę na to co i dlaczego robią rodzice.
              • taki-sobie-nick Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 22:34
                wiec nie pracują na jakichś sCzegolnienodpowiedzanycjbstanowiskach

                ... bo nie mają doświadczenia, a nie dlatego, że postępują impulsywnie.
                • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 23:26
                  taki-sobie-nick napisała:

                  > ... bo nie mają doświadczenia, a nie dlatego, że postępują impulsywnie.


                  No, a na doświadczenie składają się lata nie tylko sukcesów ale i fakapów, świadomość tego co może pójść nie tak jak zakładano, z jakimi konsekwencjami i kosztami to się wiąże oraz sposobami na ogarnięcie tematu.
                  • taki-sobie-nick Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 23:36

                    > No, a na doświadczenie składają się lata nie tylko sukcesów


                    ... Niemniej najrozsądniejszemu człowiekowi, rozsądnemu jak sama rada starszych, nikt nie da dobrej pracy bez doświadczenia, czy ma lat 24, czy 40. Zatem nie wiąże się to z rozwojem mózgu, co należało dowieść.
            • taki-sobie-nick Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 22:09
              emateczka napisała:

              > berdebul napisała:
              >
              > > Mózg kończy dojrzewać około 25 roku życia.
              >
              > A do tego czasu co, jest zupełnie nie do użycia?
              > Bo wiesz, ludzie w wieku lat 18 mogą zawierać małżeństwa, pracować, jeździć sam
              > ochodami, głosować...

              Iść do woja, opiekować się cudzymi dziećmi...
          • hanusinamama Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:25
            Ale nie zaczyna w wieku 24 lat.
            Odpłynełaś tutaj trochę. 18 latek to juz nawyższy czas być w pewnym stopniu odpowiedzialny
            Szczególnie, ze to nie ejst jakies obce dziecko, któe widzi pierwszy raz. Zyje z młodszym dzieckiem od 2 lat i wie na czym opieka polega.
            MOja 11latka jest bardziej odpowiedzialna
        • vivi86 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 02:08
          A jak było zanim ludzie z drzewa zeszli? Do czego ten argument ma zmierzać?
          • taki-sobie-nick Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 02:11

            Do czego ten argument ma zmierzać?

            Zgadnij.
            • vivi86 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 02:25
              To może na drzewa wróćmy bo kiedyś ludzie tak żyli...
              • taki-sobie-nick Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 02:27
                Reductio ad absurdum.

                Rozumiem, że twoim zdaniem trzeba obłędnie pędzić naprzód, byle tylko nie być zacofanym?
                • vivi86 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 02:29
                  Rozumiem, że żyjesz jak w epoce kamienia łupanego bo ludzie kiedyś tak żyli?
                  • taki-sobie-nick Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 02:32
                    I zapewniam cię, że ówczesne wynalazki (tłuk pięściowy*, łuk, koło) były o wiele bardziej doniosłe i znacznie bardziej posuwały cywilizację do przodu niż n-ty model smartfona.

                    *faktycznie nóż wieloczynnościowy
                  • taki-sobie-nick Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 02:33
                    Ehe. Siedzę przed jaskinią i łupię w kompa.
                    • vivi86 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 02:44
                      Też nie powinnaś - wszak dawniej kompów nie było.
                      • taki-sobie-nick Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 02:46
                        Oj tam, wykułam sobie z kamienia łupanego...
                        • vivi86 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 03:11
                          Wtedy nie wykuwali 😏
                          • taki-sobie-nick Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 03:25
                            Jak to nie? tongue_out A co to jest? I w dodatku przetrwały do dzisiejszych czasów.
                            • taki-sobie-nick Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 03:28
                              technabob.com/blog/wp-content/uploads/2012/12/stone_age_pc_mod-600x500.jpg
                              • vivi86 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:20
                                I dzieci niech pracują w kopalniach? Kiedyś pracowały smile
                                • chatgris01 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:31
                                  Dla ścisłości, to nadal pracują.
                                  • vivi86 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:48
                                    Owszem np przy wydobyciu kobaltu na elektryki. W mam nadzieję, że nie powiemy, że ok bo przecież kiedyś tak było.
                                    • chatgris01 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:38
                                      Nie ok, ale i nie wyłącznie kiedyś.
                                      • vivi86 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:50
                                        Tym bardziej mam nadzieję na nie wysuwanie argumentów, że do,s ok bo było kiedyś. Nie idźmy tą drogą.
                                        • chatgris01 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 14:03
                                          Z mojej strony to nie był argument, tylko uściślenie faktu, że niestety nie tylko kiedyś. Zwykła dygresja.
                                          • vivi86 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 16:43
                                            tu się zgadam.
                                • taki-sobie-nick Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 21:55
                                  Eeee, myślałam, że podejmiesz żart, a ty znowu się czepiasz.

                                  Między opieką nad młodszym bratem a pracą w kopalniach istnieje różnica... chyba że twoim zdaniem jej nie ma.
                                  • vivi86 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 06:04
                                    Ok, nie czepiam 😁 miłego poniedziałku smile
                        • summerland Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 03:25
                          😂
      • vivi86 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 02:07
        Dokładnie. Patologia
      • sloneczna_paraolka1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 02:19
        Zostawiłaś dziecko pod opieką dziecka. 18-latek ma prawo nie wiedzieć jak zajmować się dziećmi,

        Dziecka puknij się w głowę, chyba mieszka z bratem na codzień.
        Wiec wie jak się zajmować.

        Ale jak czytam ze :
        Maluch ponad 2 letni. Zdrowe dziecko, nie wymagające szczególnej, specjalnej opieki, nie jest szczególnie absorbujący jak na malucha, ale jak to male dziecko, sam zostać nie może. Zajęcie się polegało na tym, żeby na małego mieć oko, puścić bajkę, jak będzie głodny dać jeść i pić.

        Nieabsorbujący 2 latek. To już wiem ze głupotę starszy odziedziczył po matce. Wiec zachował się jak ona, nie patrz na 2-latka włącz bajkę daj jeść i pic.
        • berdebul Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 02:28
          Mieszka, ale nie musi się zajmować (i dobrze).
        • nigar_82 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 05:12
          Jakiego dziecka? Dobrze się czujesz?
      • milka_z_karmelem Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 02:58
        Nie zagalopowałaś się trochę? Dziecko pod opieką dziecka? Przecież syn "zaraz" kończy 18 lat, na upartego sam mógłby mieć swoje dziecko. Nie jest upośledzony.
        I zapytałam syna wcześniej, czy nie ma planów, swoich zajęć, wyjść i mówił, że nie ma. Gdyby powiedział, że ma, to nie dostałby lańska, nie "wrabiałabym" go w opiekę nad małym, tylko kogoś bym załatwiła. Skoro zapytałam i dostałam konkretną odpowiedź, to dlatego nie załatwiłam innej opieki.
        • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 05:17
          No ale nie miał, no to jak ci miał mówić, że ma?
          • emateczka Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:18
            Skoro powiedział, że nie ma planów, to powinien ich nie mieć. A dziewczynie potem powiedzieć "sorry, nie mogę przyjechać, siedzę z bratem". Kiedy się zgodził na te opiekę, to był jego plan na wieczór/noc.
            • is-laura Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:26
              Pewnie wg niego śpiące dziecko nie wymagało opieki.
              • po_godzinach_1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:34
                is-laura napisała:

                > Pewnie wg niego śpiące dziecko nie wymagało opieki.

                I nie wie, że maluch teraz śpi a za chwilę może się obudzić? Nie wierzę.

                Jak dla mnie po prostu wybrał dziewczynę kosztem brata.
                • is-laura Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:37
                  Może ma takie obserwacje z dotychczasowego życia, że ten maluch zwykle szybko się nie budzi.
                  • po_godzinach_1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:32
                    is-laura napisała:

                    > Może ma takie obserwacje z dotychczasowego życia, że ten maluch zwykle szybko s
                    > ię nie budzi.


                    Nie wiem czego ty bronisz, nieodpowiedzialności?
                    • is-laura Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:39
                      Postaraj się wykrzesać w sobie trochę empatii do nastolatka, który podjął się wykonania zadania i wykonał je w swoim mniemaniu dobrze bez świadomości jakiego ryzyka się dopuścił. A wszystko dlatego, że dorośli nie potrafili nauczyć go właściwego zachowania i szacowania ryzyka. Matka sama umniejszała rolę i odpowiedzialność opiekuna, więc czego miał się od niej nauczyć taki nastolatek?
                      • po_godzinach_1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:46
                        is-laura napisała:

                        > Postaraj się wykrzesać w sobie trochę empatii do nastolatka, który podjął się
                        > wykonania zadania i wykonał je w swoim mniemaniu dobrze bez świadomości jakiego
                        > ryzyka się dopuścił.

                        Przecież to robię. Obiecał matce, że zaopiekuje się bratem, ale zadzwoniła dziewczyna i zostawił brata samego, bo ważniejsze dla niego było do niej lecieć.

                        Matka się wściekła a on się na matkę obraził.

                        Tu nie ma nic więcej. Jeśli chłopak jest w normie rozwojowej to powinien wiedzieć, że nie dotrzymał słowa.
                        • bistian Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:52
                          po_godzinach_1 napisała:

                          > Przecież to robię. Obiecał matce, że zaopiekuje się bratem, ale zadzwoniła dzie
                          > wczyna i zostawił brata samego, bo ważniejsze dla niego było do niej lecieć.

                          Hormony, mózg mu się wyłączył. big_grin
                          Moi rodzice też tacy byli rozrywkowi, zostawiali dzieci i szli na zabawę.
                          Na wsi to już była norma, szło się ze zwierzętami na pole czy do do zwierząt, a dzieci zostawały same, dzień w dzień.
                        • is-laura Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:55
                          W jego mniemaniu dotrzymał. Zaopiekował się bratem a wyszedł dopiero gdy brat spał, bo myślał, że śpiące dziecko nie wymaga opieki. Tak myśli wielu dorosłych, nie tylko nastolatkowie. Przypomnij sobie np. sprawę zaginionej Madeline
                          • po_godzinach_1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:01
                            is-laura napisała:

                            > W jego mniemaniu dotrzymał.

                            To by znaczyło, że jest bardzo niedojrzały i nie powinien nocować u dziewczyny, bo to też jest jakaś odpowiedzialność
                            • is-laura Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:14
                              Jak widać jest. A nocowanie u dziewczyny to dla nastolatka przyjemność, skąd pomysł że nastolatek myśli o odpowiedzialności
                              • po_godzinach_1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:19
                                is-laura napisała:

                                > Jak widać jest. A nocowanie u dziewczyny to dla nastolatka przyjemność, skąd po
                                > mysł że nastolatek myśli o odpowiedzialności

                                Przyjemność? Może lepiej niech dla przyjemności zje lody. Do tego odpowiedzialność nie jest wymagana.
                                • basiastel Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 15:54
                                  To matka winna mu lody zaproponować, nie opiekę nad dzieckiem.
                                  • po_godzinach_1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 17:09
                                    basiastel napisała:

                                    > To matka winna mu lody zaproponować, nie opiekę nad dzieckiem.

                                    Wszystkich nastolatków traktujesz jak idiotów czy tylko tego jednego?
                      • zbarazowa Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 20:42
                        Raczysz żartować. Zawalił na całej linii. Mój 11 latek, chłopak, jest bardziej odpowiedzialny. Już kiedyś w podbramkowej sytuacji, kiedy w czasie śnieżycy utknęliśmy w korku na wiele godzin był w stanie zająć się 3,5 letnią siostrą i zrobił to znakomicie. Nie wiem, może mu się te płaty jakoś lepiej rozwinęły big_grin
                  • laura.palmer Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:53
                    Ale przecież nawet dorosły się czasem budzi.
              • kachaa17 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:26
                Mieszka z dzieckiem w domu i nie wie, że nie można go śpiącego zostawić samego? Przecież chyba jest w stanie zaobserwować co i jak.
      • nigar_82 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 05:11
        Ten 18 latek za miesiąc będzie już całkiem dorosły i odpowiedzialny w świetle prawa. O ile nie jest ciężko upośledzony, to w tym wieku powinien już wiedzieć czym grozi pozostawienie 2 latka samego.
        • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 05:16
          nigar_82 napisała:

          > w tym wieku powinien już wiedzieć c
          > zym grozi pozostawienie 2 latka samego.


          Nawet matka tego nie wie, skoro pisze „Ale dla mnie to było zwyczajnie nieodpowiedzialne. Dla mnie NIE zostawia się malutkich dzieci samych

          Czyli traktuje to jako osobistą preferencję czy pogląd, w rodzaju „dla mnie nie daje się ananasa na pizzę”. A to jest zwyczajnie prawo..
      • rosie Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 07:45
        To dziecko jest w rodzinie już dwa lata. Nie wierzę, że 18latek nie wiedział że dziecka nie zostawia się samego, nawet jak śpi. Po drugie załatwianie do opieki kogoś, bo starszy brat ma jakieś plany. Jeśli to bylaby wizyta u lekarza albo egzamin, to ok. Ale spotkanie z dziewczyną można przełożyć. Słusznie starszy dostał opirdziel.
      • asia_i_p Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 08:45
        Q
        • asia_i_p Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 08:50
          Nie wiem, co ja zrobiłam w poście powyżej.

          18 latek nie jest dzieckiem, zakłada się na przykład, że ma dość wyobraźni, żeby nauczyć go jeździć samochodem, dać mu prawo jazdy i wypuścić na ulicę. Puściłabyś tego konkretnego?
          • chicarica Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:48
            Przed 25 rokiem życia z jakichś powodów jest wyższe ubezpieczenie, a większość wypożyczalni samochodów w ogóle nie wypożycza.
      • 71tosia Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 09:56
        Taaa… większość 18 latku doskonale wie jak jak się opiekować 2 latkiem, ten tez wie tylko z jego wiedzy mało wynika bo jest po prostu nieodpowiedzialny. Problem jest nie w niewiedzy tylko przewidywaniu skutków swoich działan.
      • mikawi Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 09:56
        Błagam Cię. W wieku 17 lat zostałam z moją dwuletnią siostrą pod opieką na tydzień i potrafiłam się nią zająć i zapewnic bezpieczeństwo i opiekę. Tu mówimy o 3-4 godzinach, które nie powinny przerosnąć niemal dorosłego człowieka. Nie rób z 18 latka kaleki.
      • alex_vause35 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:15
        Te 18-letnie dzieci za czasów moich rodziców szły do pracy po szkole zawodowej i część z nich niebawem sama miała dzieci. Moja 25-letnia matka miała wpis w karcie na położniczym "stara pierwiastka", rodziły panie zdecydowanie młodsze.
        Nie róbmy większych debili z pełnoletnich ludzi, niż często są. A są właśnie przez uważanie ich za dzieci, traktowanie ich jak dzieci i niepowierzanie im żadnej odpowiedzialności. Za to przywileje i rozrywki dorosłych mają wszystkie.
        • berdebul Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:07
          Szły do zawodówki bo nie miały innych perspektyw, reszta się bawiła i korzysta ze studenckiego życia. Zdecydowanie bez odpowiedzialności i bez dzieci. Bieda sprawia ze ludzie szybciej dorastają, bo muszą. Szybciej idą do pracy, są obarczani odpowiedzialnością za różne rzeczy od małego, bo nie ma innego wyjscia. I nie, to nie jest dobre.
          • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:10
            Dziś nikt nie kończy zawodówek? Oraz dla wladnego szczęścia wszyscy powinni mieć studia wyższe?
            • berdebul Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:35
              Z własnego wyboru? Zdecydowana mniejszość. Większość w zawodach to uczniowie którzy intelektualnie nie odskoczą do technikum/liceum, lub osoby które wyboru nie mają - rodzina nie chce, lub nie może lozyc na ich dalsze utrzymanie i/lub edukację.
              Szczęścia? Nie, studia nie oznaczają szczęścia, nigdzie tak nie twierdzę, kolejny raz dopisujesz sobie bóg wie co.
              • berdebul Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:36
                Nie doskoczą.
                • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:40
                  No to ci co intelektualnie nie doskoczą do technikum czy liceum wg ciebie dla własnego dobra też powinni przymusowo kończyć te licea/technika?
                  Oraz no zakladam że jak piszesz o dobru, zabawie i studenckim życiu to to ma być szczęście dla tych osiemnastolatków? Czy nie? Bo się zgubiłam.
                  • berdebul Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:55
                    Ktoś pisze o przymusie? Nie ma przymusu skończenia technikum, ale jednak większość zawodówek nie zbiera kwiatu młodzieży z dobrego domu, bombelków po prywatnych szkołach, kursach językowych, stażach zagranicznych etc, tam są progi 20-30 pkt.

                    Możliwość studiowania, studenckiego życia, luzu bycia dorosłym i możliwość robienia co się chce to szczęście. Masz wszystkie przywileje i niewielką odpowiedzialność, oraz praktycznie brak zobowiązań, bo większość studentów nie ma dzieci. Spontaniczne wyjazdy, backpakerskie podróże, ogniska. Zupełnie inna jakość życia niż konieczność utrzymywania się samemu zaraz po zawodówce, a wiec tez inne podejście do odpowiedzialności, inne priorytety. Tak, uważam ze student ma fajniejsze życie, niż 18 latek który musi pracować żeby się utrzymać.
                    • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:59
                      Musi czy chce? Serio nie masz w otoczeniu osiemnastolatkow, którzy wybierają pracę nie naukę? Piszesz z końcówki lat dziewięćdziesiątych kiedy studia były ucieczką przed bezrobociem i bez magistra nie dało się znaleźć pracy?
                      No o jak rozumiem piszesz o przymusie jednak bo uważasz, że praca po osiemnastce i brak studiów "nie jest dobra." Czyli wszystkie przyszłe ekspedientki, kierowcy i kominiarze marsz na studia, bo jak chcą pracować to "nie jest to dla nich dobre."
                      • berdebul Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:05
                        Nie mam, ale może dlatego ze większość moich znajomych ma minimum doktorat.

                        A uważasz, ze jest? Ze nie chcieliby podróżować, zwiedzać, doświadczać, tylko marzą o pracy na kasie?
                        • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:09
                          Uważam że osiemnastolatek pracujący może podróżować tak samo jak studiujący (indeks nie jest zdaje się warunkiem uzyskania paszportu).
                          Oraz rozumiem że bez doktoratu do twego towarzystwa nie ma wstępu, ale chyba żyjesz jednak w społeczeństwie. Ktoś ci naprawia samochód, kasuje zakupy w sklepie i widujesz (bo rozumiem że nie wsiadasz) autobusy miejskie na ulicy.
                          Naprawdę mam szczere wrażenie że piszesz z przełomu lat 90/00 kiedy studia były ucieczką przed bezrobociem i kiedy moim kolegom tłumaczono, że bez studiów po szkole zawodowej wylądują na kuroniówce, bo zakłady produkcyjne masowo się zamykały. Dziś jest jednak inaczej.
                          • berdebul Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:18
                            18-latek który musi się utrzymać ma mniejszy budżet na podróże niż studiujący kolega, ma tez mniej czasu - wakacje studenta są dłuższe niż cały urlop jaki może dostać pracownik.
                            Samochód zostawiam człowiekowi w serwisie, pan w koszuli, z wyższym wyszktalceniem, nie mam kontaktu z osobami które go serwisują.
                            Zakupy kasuję najczęściej sama, a jeśli nie to nie rozmawiam o życiu i śmierci, załatwiam usługę i wychodzę.
                            Tak, po mieście jeżdżą autobusy, jeździsz takimi i rozmawiasz z kierowca nawiazując więzi? Bo ja nie.

                            Faktem jest, ze jeżeli chcesz awansować w mundurowce to musisz mieć wyższe wykształcenie. I nie jest to jedyne miejsce.
                            Praca na produkcji to słaby fun, zgadzam się ze potrzebna, ale nie znam nikogo kto wolałby robić w zakładzie produkcji, niż w przyjemnym, klimatyzowanym biurze z opcją pracy z domu. Takie płatki sniegu znam i sama takim jestem.

                            • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:25
                              Koszula =wyższe wykształcenie??? A jako że kasujesz w samoobsługowej to zakładasz że nie ma tan żadnej obsługi ludzkiej.
                              Aha.
                              No i serdecznie radzę jednak poobcować z niepłatkami śniegu, przekonasz się, że część z tych ludzi nie miała najmniejszej ochoty siedzieć w biurze, gorzej, uznałaby to za srogą karę.
                              • pyza-wedrowniczka Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:36
                                Znam co najmniej 3 osoby, które skończyły studia (w tym facet mojej przyjaciółki psychologię) i pracują w remontówce.
                              • berdebul Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 19:10
                                Nie, wyższe wykształcenie pan ma, bo rozmawialiśmy między innymi o tym, jak był problem z system. Serwisuję furę w tym samym miejscu od 8 lat, rotacja pracowników niewielka, wszyscy z którymi mam kontakt to inż-mgr.
                                Nawet jak jest obsługa ludzia, jak to ujęłaś, to nie uprawiam z nimi dyskusji o życiu, śmierci i wyborach życiowych. Ani czas, ani miejsce.

                                Tak, tak, każdy w zawodówce o progu 20 pkt to ten 18-latek, marzący o spełnianiu się w zawodzie, który za karę uzna pracę białego kołnierzyka. Każdy.
                            • po_godzinach_1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:25
                              berdebul napisała:

                              > 18-latek który musi się utrzymać ma mniejszy budżet na podróże niż studiujący k
                              > olega

                              Jakim cudem?
                              Pomocnik hydraulika (znam osobiście) zarabia netto ok. 4000 zł. Jakim cudem niepracujący student ma więcej kasy?
                              • alex_vause35 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:29
                                Młody cukiernik, na przyuczeniu - 6 tys. netto, oferta widziana w te wakacje.
                                • po_godzinach_1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:30
                                  alex_vause35 napisała:

                                  > Młody cukiernik, na przyuczeniu - 6 tys. netto, oferta widziana w te wakacje.
                                  >

                                  No i skąd student ma tyyyyyyyyyyyyyyyyle kasy?
                                  • alex_vause35 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:31
                                    Od mamusi, która uważa, że na studiach czas się beztrosko bawić.
                                    • po_godzinach_1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:33
                                      alex_vause35 napisała:

                                      > Od mamusi, która uważa, że na studiach czas się beztrosko bawić.
                                      >

                                      Chyba tak.

                                      Jak widać środowisko co najmniej doktorów nie poszerza horyzontów.
                            • po_godzinach_1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:28
                              berdebul napisała:

                              > pan w koszuli, z wyższym wyszktalcen
                              > iem

                              przedstawia się magister Kowalski?
                            • alex_vause35 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:31
                              A ja bym czasem chętnie zamieniła moje miejsce w pracy w domu na dużą, dobrze wyposażoną kuchnię z wszelkimi bajerami wink.
                            • little_fish Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 13:19
                              A ten studiujący kolega to skąd ma ten większy budżet?
                            • ekstereso Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 13:28
                              Berebul zazwyczaj myśleć że podpuszczasz Danielę.
                            • balbina1710 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 15:40
                              berdebul napisała:


                              > Samochód zostawiam człowiekowi w serwisie, pan w koszuli, z wyższym wyszktalcen
                              > iem, nie mam kontaktu z osobami które go serwisują.

                              "Osob, ktora serwisuje" Twoj samochod, zarabia kilka razy tyle co "pan w koszuli", ktory przyjal Twoje zlecenia i ma o niebo ciekawsza prace.
                            • al_sahra Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 15:40
                              berdebul napisała:

                              > Praca na produkcji to słaby fun

                              Podoba mi się, kiedy osoba, w której otoczeniu większość ma co najmniej doktorat, pisze “na produkcji”. Taka niezamierzona wstawka komediowa.
                            • ggrr.ruu Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 19:07
                              A skąd studiujący kolega ma ten duży budżet?
                      • arwena_111 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:33
                        W końcówce lat 90 to przede wszystkim ( dla chłopaków ) była ucieczka przed wojskiem. Prywatne szkoły były oblegane przez takich. Często zapłacili za 1-2 miesiące i mieli rok spokoju, w kolejnym roku inna szkoła i tak do 26 roku życia ( a potem do 28 chyba.
                        • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:39
                          Wojsko też, ale ja owszem, doskonale pamiętam, jak masowo zwalniano w moim mieście pracowników fizycznych, bo upadły 2 zakłady a trzeci ograniczył zatrudnienie. Wszystkim się wydawało, że bez studiów i 2 języków to już żadnej pracy nigdy nie będzie. To się pozmieniało, języki można poznać niezależnie od wykształcenia a praca dla absolwentów zawodówki czy technikum jest i to czasem lepiej płatna niż dla magistrów po nieposzukiwanych kierunkach.
                          Dlatego teraz coraz więcej młodzieży, ktora dawniej szukałaby jakichkolwiek studiów, dziś mocno się zastanawia i czasem decyduje na pracę po szkole (albo i w trakcie).
                • alex_vause35 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:40
                  A może po prostu chcą mieć szybko konkretny zawód i własną kasę? Nie spotkałaś się z osobami intelektualnie dobrze rozwiniętymi, które nie lubią szkoły, nie chcą się uczyć, rwą się do samodzielności finansowej? A studia postrzegają jako dalszy ciąg nauki szkolnej i usadzenia w ławkach.
                  • berdebul Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:50
                    Nie, większość kalkuluje że na jakimś etapie kariery te studia się przydadzą i pozwolą na awans i lepsze pieniądze.

                    Konkretny zawód i własna kasa - od czego uciekają?
                    • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:53
                      Mechanikowi samochodowemu? Hydraulikowi? Motorniczemu? Kierowcy zawodowemu? Stolarzowi? Kucharzowi?
                      Wszyscy wykonujący te zawody w twoim otoczeniu mają studia wyższe, bo im się przydadzą i dadzą większą kasę?
                      Mam inne obserwacje.
                      • berdebul Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:57
                        W mojej bańce wszyscy mają studia, a osoby które ich nie mają właśnie rozbijają się o sufit i nie mogą awansować dalej.
                        Nie znak mechanika, hydraulika, motorniczego, ani kucharza.
                        • po_godzinach_1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:58
                          berdebul napisała:


                          > Nie znak mechanika, hydraulika, motorniczego, ani kucharza.

                          Dużo tracisz. O wiele więcej jest wart dobry hydraulik niż kiepski magister.
                          • alex_vause35 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:07
                            No, ja o wiele bardziej w życiu codziennym cenię sobie swoje umiejętności hydrauliczne (wymiana syfonów, baterii, przepychanie spiralą) niż te nabyte na studiach wink.
                            • bi_scotti Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 14:28
                              My husband is a plumber - mowi Olympia Dukakis w "Moonstruck" z 1987 roku pokazujac DOM, w ktorym mieszka wink C'mon, trades, rzemieslnicy wlasciwie od zawsze byli (i sa) majetni, poszukiwani, nie moga se opedzic od roboty/zlecen & moga dictate swoje stawki - de facto wszedzie w tzw. developed world. Jesli rozmowa jest o $$$ to naprawde nigdzie nie jest warto byc "magistrem" - too much effort for too little money. Nihil novi ... Co nie znaczy, ze "nie warto" studiowac - definitely warto ale przeciez nie z mysla o future income! A tak w ogole to ta odnoga watku jest niesamowita - Berdebul jak Joasia obawiajaca sie motlochu ... OMG surprised big_grin
                              Strange world wink Cheers.
                        • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:02
                          berdebul napisała:


                          > Nie znak mechanika, hydraulika, motorniczego, ani kucharza.

                          Ale masz świadomosc, że występują takie osoby w społeczeństwie? Mało tego, wręcz są niezbędni do funkcjonowania tego społeczeństwa? I twoim zdaniem nikt nie wybiera tych zawodów bo chce? Wszyscy oni biedni zostali przymuszeni przez rodziców? Bo jskby mogli to by studiowali filozofię?
                          Nie. Zwyczajnie cześć młodych ludzi chce sobie żyć spokojnie jako mechanicy samochodowi i nie ms ochoty na studia wyższe.
                          • berdebul Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:05
                            Chce, czy nie ma innych opcji? Nie, nie przymuszeni przez rodziców, chociaz i tacy są, raczej zmuszeni okolicznościami i koniecznością zarabiania na siebie.
                            • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:12
                              berdebul napisała:

                              > Chce, czy nie ma innych opcji?


                              Chce. Zwyczajnie chce. Bo lubi.
                        • alex_vause35 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:05
                          A ja znam kucharkę, która była radcą prawnym, później skończyła jakąś wypaśną szkołę gotowania w UK za kupę kasy, teraz ma własny lokal i zdobywa branżowe nagrody...
                          Fachowców od budowlanki też znałam, na oddelegowaniu do Niemiec świetnie im się powodziło, fachowcy dużej klasy, sposób bycia bardzo na poziomie, jak prowadzili rozmowę z szefem, to byś myślała, że to same inżyniery się zebrały.
                    • alex_vause35 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:02
                      Od czego? Od szkolnej nudy i uczucia, że życie jest gdzie indziej.
                      BTW, dla mnie akurat studia były typową ucieczką od konieczności podjęcia szybko pracy, więc różnie to bywa.
                      Mam takie obserwacje, że niemała część młodzieży, idąca z dobrymi czy bardzo dobrymi wynikami do liceum, jest bardzo rozczarowana tym, co tam zastaje. Ludzie zmieniają szkoły, w końcu lądują w jakichś dziwnych miejscach, czują się niedostosowani do tego wszystkiego. Może to po prostu wina obecnych realiów nauczania. Plus niedojrzałości. Nie wiem.
                      I powiem dodatkowo, że jak lubię to, co robię, i warunki wykonywania mojej pracy, to czasem myślę, że równie fajnie, w jakiejś tam alternatywnej rzeczywistości, byłoby pójść do technikum gastronomicznego i kucharzyć, i na tym zakończyć naukę typowo szkolną.
                      • berdebul Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:20
                        Dla mnie studia były droga do celu. Żeby moc robić to co lubię, musiałam je skończyć. Podobnie doktorat. Taki nieinkluzywny zawód. Nie przyjmują tez osób niewidomych, ani większości OzN. Lajf.
                        • alex_vause35 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:26
                          Ale rozumiesz, że inni mają inaczej?
                          I robią, to co lubią i/lub to, co im przynosi sporą kasę, bez studiów, a nawet i bez matury.
                          Kiedyś też się fiksowałam na wykształceniu, i te doktoraty, och i ach.
                          Później musiałam sporo płacić fachowcom w starym mieszkaniu, w zaniedbanym w sensie instalacji itp. budynku.
                          A jeszcze później nauczyłam się podstaw hydrauliki i kasa zostaje u mnie wink.
                          Świetnie rozumiem, dlaczego ludzie wybierają ścieżkę praktycznego kształcenia, i wcale nie wynika to z ich niskich możliwości.
                          • berdebul Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 19:13
                            Mówisz, ze te minimalne progi to przypadek, tak naprawdę idą tam pochodnie intelektu? Moje doświadczenie z fachowcami słabo to wspiera.
                        • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:27
                          I uważasz, że wszyscy chcą wykonywać twój zawód i zawody wymagające studiów wyższych? Serio nie dopuszczasz możliwości, że ktoś zwyczajnie lubi grzebać w silnikach i uznaje, że magisterka jest mu do tego doskonale zbędna?
                          • berdebul Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 19:15
                            Nie wiem skąd Ci się to wzięło, ze wszyscy, ale tak, generalnie ludzie wolą mieć przyjemną, czystą pracę, niż wybierać szambo/zamiatać ulicę/whatever.

                            W mojej wsi Biedra to super pracodawca bo płaci na czas, więcej niż minimalną (i więcej niż szkoła) i ma jakieś tam benefity, ale zdecydowanie nie jest to praca marzeń.
                            • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 19:17
                              No patrz, a ja znam profesorskie dziecko które od małego chciało być mechanikiem, ni poszło do liceum tylko zawodówki mimo załamywania rąk przez rodziców (głupi nie był) i spełnił się życiowo jako mechanik.
                            • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 19:19
                              berdebul napisała:

                              > Nie wiem skąd Ci się to wzięło, ze wszyscy,

                              No bo piszesz o swoim zawodzie.

                              ale tak, generalnie ludzie wolą mie
                              > ć przyjemną, czystą pracę, niż wybierać szambo/zamiatać ulicę/whatever.

                              A bez studiów to tylko szambo i ulice. Nie ma żadnych innycg prac wymagających wykształcenia średniego.
                              Serio dochodzę do wniosku że sobie robisz żarty. Nie wierzę że ktoś może być tak bardzo przekonany, że ludzie którzy nie mają wykształcenia wyższego to tylko dlatego że byli za glupi albo za biedni.
                              • berdebul Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 20:34
                                Spójrz na progi klas w branżowkach 20-30 pkt to jest bardzo, bardzo mało. Zaklinaj rzeczywistość, ze idą tam pasjonaci, zdeterminowani żeby uprawiać rzemiosło.
                                • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 20:39
                                  Nie muszę patrzeć na progi - mąż mojej koleżanki jest stolarzem po zawodówce. Podejrzewam że zarabia więcej niż ty i ja razem wzięte w swojej firmie produkującej okna i drzwi. Są fryzjerzy, kucharze, kierowcy, mechanicy, stolarze, zwyczajnie - nie dla każdego biuro z klimatyzacją i opcja home office to praca marzeń.
                                  • is-laura Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 20:52
                                    Uczył w zawodówce w innych czasach. Zawodówka kiedyś a branżowka obecnie to dwa równe światy. Obecnie jeśli ktoś chce mieć zawód to idzie do technikum. W branżówce obecnie uczy się trudna młodzież, która ma problemy z nauką, zachowaniem lub brak wsparcia ze strony rodziny
                                    • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 20:58
                                      Nie w takich innych. To mój rówieśnik. Na początku lat 2000 też nie cieszyły się dobrą opinią.
                                      A berdebul początkowo sięgnęła w ogóle do argumentacji odnoszącej się do jeszcze wcześniejszych czasow (z czasów matki Alex, a Alex jest starsza ode mnie, nie wypominając)
                                      • is-laura Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 20:59
                                        No właśnie, twój rówieśnik, czyli nie taki młody już. Nie porównuj do współczesności
                                        • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 21:04
                                          Po pierwsze - szkoły zawodowe są różne. Mocno zależy przede wszystkim od lokalizacji. Po drugie - tak jak pisałam, za "moich czasów" te szkoły też miały złą opinię. Po drugie - czym się w zasadzie ludzie podejmujący pracę po technikum różnią od tych po szkołach zawodowych jeśli stosujemy kryteria berdebul. No też nie idą na studia - znaczy głupi albo biedni.
                                          • is-laura Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 21:24
                                            Teraz to są zespoły szkół, w jednym budynku kształcą się uczniowie na różnych kierunkach.
                                            Lokalizacja nie ma żadnego związku, bo niby jaki miałaby mieć? System rekrutacji jest inny niż kiedyś i przydziela cię do konkretnej klasy z listy preferencji, na którą wystarczy ci punktów. Łudzisz się, że przez te 20 lat nic się nie zmieniło. A zmieniło się bardzo dużo. Jest więcej szkół średnich niż w twoich czasach i łatwiej jest się do nich dostać. Branżowka to ostateczność
                                            • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 21:28
                                              Normalnie - branżowka w Nowej Hucie a branzówka w malym mieście powiatowym to całkiem inne szkoły.
                                              • is-laura Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 21:42
                                                A czym wg ciebie się różnią? Szkoły branżowe są połączone z technikami i zdolniejsza młodzież idzie do technikum w tym samym budynku niezależnie czy mieszka w mieście powiatowym czy wojewódzkim. Do branżowki idą najsłabsi
                                                • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 21:46
                                                  Wiesz co, właśnie sobie zerknęłam na progi warszawskie z 2020 roku (akurat te byly w formie wygodnej tabelki) I okazało się, że do klas w liceach sportowych podostawali się ludzie mający po 11 punktów. Tym samym uznaję, że nazwa szkoły jednak niekoniecznie świadczy o poziomie.
                                                  • is-laura Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 21:53
                                                    Do klas sportowych obowiązuje odrębną rekrutacja i nie ma nic wspólnego z programi w i innych klasach w tej samej szkole
                                                  • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 21:56
                                                    No ale jak ktoś ma 11 punktów to orzeł? No nie. Uzdolniony sportowo ale jednak nie orzeł. A do branżowki prog to np. 50. To kto jest "glupszy"?
                                                  • is-laura Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 21:59
                                                    Ale co w związku z tym? Jaki to ma związek z pozostałymi uczniami z klas niesportowych?
                                                  • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 22:05
                                                    No jeżeli szkoła jest cała sportowa i na 9 klas pierwszych 7 klas ma takie niskie progi (do jednej klasy bylo nawet 6 punktow) to to jest słaba szkoła po prostu
                                                  • is-laura Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 22:16
                                                    A co to za szkoła sportowa, w której wszystkie klasy są sportowe? Daj linka. U mnie w takich szkołach są tylko pojedyncze klasy sportowe, reszta to zwykle klasy. Ale nawet jeśli piszemy i całej szkole, to przecież nie cała klasa ma te 6 pkt tylko 1 uczeń. Pozostali mogą mieć 180.
                                                    Mój bratanek jest w takiej klasie sportowej i na egzaminach wstępnych miał 149 pkt. Miejsce w takiej klasie nie zależało od wyniku egzaminu ósmoklasisty tylko od osiągnięć sportowych
                                                  • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 22:24
                                                    LiX Liceum Ogólnokształcące Mistrzostwa Sportowego im.Janusza Kusocińskiego na Bielanach. W tabelce widzę 9 klas pierwszych z czego dwie mają wysoki prog a pozostałe 7 niski. W tym jedna klasa - 6 punktów. Tabelka z 2020 roku. Linku nie wstawię, bo wyszukiwanie odsyła od razu do pliku.

                                                  • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 22:28
                                                    A no i do tej klasy, do której prog minimalny to było 6 punktów to maksymalny - 20. Do innej klasy minimum 54, max.-65.
                                                  • is-laura Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 22:44
                                                    Podaję link do tej szkoły.
                                                    waszaedukacja.pl/ponadgimnazjalne/lix-liceum-mistrzostwa-sportowego-im-janusza-kusocinskiego-warszawa-317

                                                    Faktycznie cała jest sportowa. Ale podtrzymuję swoją opinię, że do takiej szkoły idzie się z talentem sportowym.
                                                    U mojego bratanka rekrutacja była poza systemem i punkty nie miały żadnego znaczenia.

                                                    A w jakim celu dobry uczeń miałby iść do szkoły
                                                    branżowej handlowej, fryzjerskiej czy mechanicznej jeśli może wybrać technikum, uczyć się zawodu wśród uczniów o zbliżonym poziomie intelektualnym? Nie widzę sensu


                                                  • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 22:49
                                                    No z talentem sportowym ale z niskim poziomem wiedzy. A nazywa się "liceum." Tym samym argument "a do liceum idą lepsi uczniowie" traci na znaczeniu.
                                                  • turbinkamalinka Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 23:01
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > No z talentem sportowym ale z niskim poziomem wiedzy. A nazywa się "liceum." Ty
                                                    > m samym argument "a do liceum idą lepsi uczniowie" traci na znaczeniu.

                                                    A ja tylko zapytam ciebie dość poważnie. Czy mój syn 15 lat może zaopiekować się bratem lat 3? Zakładając że nie wystawi małego na wylotówkę do Warszawy w samych gatkach i nie da małemu noża do zabawy?
                                                    Już pisałam syn "rozpaczliwie" potrzebuje dorobić a ja "rozpaczliwie" potrzebuję z moim chłopem do lasu na grzyby. Czy mogę spokojnie na te kilka godzin wyjść?
                                                  • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 23:03
                                                    Może. Całkiem poważnie. A ty możesz iść na grzyby.
                                                    Za poradę należą się dwa podgrzybki.
                                                  • turbinkamalinka Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 23:08
                                                    Ale najsłodsze to są zbierane w czasie pełni księzyca w towarzystwie jednorożcatongue_out
                                                  • turbinkamalinka Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 23:15
                                                    Dziękuję ci bardzo. Czyli zadowolony kaszojat może się bawić "indiana" ze starszym bratem. Wróciłam jakiś czas temu mój młodszy syn miał ręce skrępowane taką dużą gumką recepturką z włoszczyzny, siedział na swoim krzesełku i był "indianem". Żeby było smieszniej mój starszy siedził obok z telefonem w łapie i kapeluszu kowbojkim (za małym) i udawał szeryfa tongue_out
                                                  • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 23:19
                                                    🤣🤣🤣
                                                    Może.
                                                  • turbinkamalinka Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 23:25
                                                    Dziękuję ci bardzo. Czyli spokojnie mogę zbierać grzyby. Moi synowie biby bez opieki ale jednak pod jakąs kontrolą więc wszystko hula smile Tak wiem ten wielki zarobek syn powinien zgłosić do USsmile
                                                  • little_fish Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 22:56
                                                    Bo lepiej zawodu od strony praktycznej nauczy się w szkole branżowej. Proste. W technikum masz dwa miesiące praktyk. W branżowej codzienną styczność z przyszłym zawodem
                                                  • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 23:01
                                                    No i jeszcze dochodzi to, że mamy za sobą parę rekrutacji podwójnych roczników. I teraz weźmy sobie Zosię. Zosia chce zostać fryzjerką. W mieście Zosi można iść do technikum fryzjerskiego albo do branżówki. Zosi do technikum brakło 0.5 pkt. Nie ma innych szkół z klasami fryzjerskimi. Mogłaby iść do technikum ogrodniczego, gdzie dostałaby się bez problemu. Ale Zosia nie chce być ogrodniczką tylko fryzjerką. Czy istotnie jest słabsza od Kasi która ma tyle samo punktów? Czy po prostu nie chce iść do jakiegokolwiek technikum?
                            • alex_vause35 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 20:16
                              Co jest nieprzyjemnego w pracy cukiernika, fryzjerki? Jakie znowu szambo? Totalna odklejka w tych twoich postach.
                              • berdebul Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 20:37
                                To ciężka, fizyczna praca. W przypadku cukiernika, bywa ze na nockach, co nie jest ani zdrowe, ani fajne.
                                Im wyższe masz wykształcenie, tym więcej masz otwartych drzwi i możliwości. Wykształcenie daje wybór. Kasa daje wybór. I tak, uwielbiałam studenckie wakacje, które spędzałam w ciepłych krajach, włócząc się po wioskach Beduinów i oglądając kolorowe rafy koralowe. Tak, uważam ze to fajniej spędzony czas, niż praca zawodowa po branżówce. 🤷‍♀️
                                • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 20:43
                                  Ale jak ktoś chce piec ciasta a nie przekładać papierki to chce.
                                  A na nocki pracują też ludzie z doktoratami.
                                  Po wioskach Beduinów można się też włóczyć w trakcie urlopu (wiesz, pracujacym przysluguje takie coś) zaś sporej części studentów zwyczajnie nie stać na takie wakacje. Ciebie było - fajnie. Syna mojej przyjaciółki nie stać. A studiuje w Cambridge.
                                  • alex_vause35 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 22:30
                                    U mnie w dyskoncie pod domem pracują nauczyciele...
                                • triss_merigold6 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 20:50
                                  Im wyższe masz wykształcenie, tym więcej masz otwartych drzwi i możliwości. Wykształcenie daje wybór.

                                  powiedz to absolwentom kulturoznawstwa czy marketingów
                                • ggrr.ruu Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 20:55
                                  Spędzałaś te wakacje w taki sposób, bo miałaś pieniądze, nie dlatego, że byłaś na studiach. Mnie na studiach było stać najwyżej na Ukrainę
                                  • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 21:16
                                    Ale na studiach miało się legitymacje studencką i zniżki na kolej, można było sobie wyrobić ISIC i masę rzeczy za granicą też można było opędzić za pół ceny, przejazdy, bilety, muzea, poza tym na studiach się miało długie wakacje, więc nawet mając ten sam budżet student był do przodu w stosunku do pracującego rówieśnika. Nie pamietam czy do Euro 26 trzeba było być studentem czy wystarczyło mieć odpowiedni pesel, może z tego ewentualnie mógł niestudiujący skorzystać.
                                    • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 21:21
                                      "Mając ten sam budzet" jest jakby kluczowe. A nie kazdy student ma budzet na wioski Beduinów
                                      Co do długich wakacji, to ja jednak miałam za mały budżet by 3 miesiące spędzać w wiosce Beduinow, gdzie na wejściu pytają o indeks. No i jeszcze mialam praktyki. Niestety żaden Beduin nie chciał mi podbić dzienniczka praktyk
                                      • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 21:57
                                        Oczywiście ze nie każdy, ja wskazuję że jeśli już mają to student jest do przodu i taka zniżka 50% na podróż może być właśnie kwota decydująca o tym czy kogoś stać na wyjazd czy nie, bo jedzenie w krajach z beduinami nie było drogie.
                                      • simply_z Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 12:40
                                        wioski beduinskie hahahaha
                                  • berdebul Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 21:38
                                    Egipt był wtedy tani, stypendium naukowe starczało bez problemu + dorabianie na miejscu.
                                    • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 21:42
                                      berdebul napisała:

                                      > Egipt był wtedy tani, stypendium naukowe starczało bez problemu + dorabianie na
                                      > miejscu.


                                      No ale ja nie mogłam dorabiać na miejscu, bo potrzebowałam zaliczyć praktyki i zdać we wrześniu przerzucone na ten miesiąc z czerwca egzaminy (sesję się rozkładało, żeby nie zdawał 8 egzaminów w dwa tygodnie). I o ile mnie by było stać na dwa tygodnie w Egipcie, to mojego kolegi, mieszkającego kątem na Prokocimiu u starego kolejarza cierpiącego na początki zbieractwa, już stać nie było. A miał indeks! Czyli samo studiowanie nie rozwiązywało problemu.
                                      • simply_z Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 14:27
                                        Yy mnie w czasie studiow nie bylo stac na zadne Egipty, ledwo w Tatry pojechalam. Ciagnelam dwa kierunki, w weekendy sobie dorabialam i kase przeznaczalam raczej na kursy jezykowe, albo ciuchy.
                                • little_fish Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 21:36
                                  A skąd miałaś kasę na studenckie wakacje i rafy koralowe?
                                  • berdebul Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 21:39
                                    Pracowałam na miejscu + stypendium za wyniki.
                                    • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 21:43
                                      Też miałam stypendium całe studia. I nawet nagrodę dla najlepszeh studentki I roku. I nie, na 3 miesiące w Egipcie nie mogłabym sobie pozwolić.
                                    • little_fish Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 22:00
                                      I to stypendium za wyniki było wyższe niż wypłata dobrego mechanika czy hydraulika???
                                      • little_fish Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 22:11
                                        Poza tym, za "moich czasów" w wakacje stypendium nie płacili...
                                      • berdebul Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 22:33
                                        Każdy mechanik jest dobry, a każda fryzjerka robi to z pasji, bicz pliz. Zawodówki pełne są ludzi, którzy nigdzie indziej nie mogli pójść i nie poszli tam, bo postanowili się realizować w zawodzie.
                                        I tak, będę bronić poglądu że wyższe wykształcenie wciąż pozwala być fryzjerem, kucharzem, cukiernikiem, ale w drugą stronę to już nie działa.
                                        • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 22:41
                                          Ja kompletnie nie rozumiem po co mechanik z własnym warsztatem miałby chcieć wykonywać zawód wymagający wyższego wykształcenia. Nawet biegłym sądowym może być 😃
                                          • turbinkamalinka Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 22:51
                                            Śmiać mi się chciało jak chłopak z technikum przyszedł na praktyki do zajezdni autobusowej w Warszawie. Chłopak łebski, zajarany motoryzacją. Pokazujesz mu silnik a on wie do którego pojazdu go przypasować. Chłopak "pokazał na co go stać" miał po technikum bilet otwarty aby zacząć tam pracować za 7000 netto (to było 5 lat temu) do tego "zajezdnia" chciała mu opłacić studia aby zechciał u nich pracować smile. To znaczy same studia są bezpłatne ale pierdoły związane ze studiami są dość drogie.
                                        • little_fish Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 22:43
                                          A uczelnie są pełne kiepskich studentów, a przynajmniej takich, którzy stypendium za wyniki w nauce nie dostają.
                                          Oczywiście że wyższe wykształcenie pozwala być fryzjerem, a brak wyższego "utrudnia" bycie prawnikiem, ale serio są ludzie, którzy chcą pracować w zawodach, do których wyższe wykształcenie nie jest potrzebne. I tyle.
                                          • simply_z Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 14:07
                                            Nie otrzymywanie stypendium za wyniki, nie oznacza, ze ktos jest kiepskim czy slabym studentem. Bywa, ze na danym kierunku srednia jest tak wysrubowana, ze mozna tego stypendium nie otrzymywac, w dalszym ciagu majac wysoka srednia.
                                            • little_fish Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 14:45
                                              Oczywiście że nie oznacza. Biorąc pod uwagę fakt że stypendium ma np 10% to zdecydowana większość go nie otrzymuje. Co nie oznacza że wśród tych pozostałych 90% nie ma kiepskich studentów.
                                • pade Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 09:40
                                  berdebul napisała:

                                  > To ciężka, fizyczna praca. W przypadku cukiernika, bywa ze na nockach, co nie j
                                  > est ani zdrowe, ani fajne.
                                  > Im wyższe masz wykształcenie, tym więcej masz otwartych drzwi i możliwości. Wyk
                                  > ształcenie daje wybór. Kasa daje wybór. I tak, uwielbiałam studenckie wakacje,
                                  > które spędzałam w ciepłych krajach, włócząc się po wioskach Beduinów i oglądają
                                  > c kolorowe rafy koralowe. Tak, uważam ze to fajniej spędzony czas, niż praca za
                                  > wodowa po branżówce. 🤷‍♀️

                                  czyli wykształcenie nie poszerza jednak horyzontów
                        • ggrr.ruu Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 20:26
                          Dla Ciebie tak. Ale jaki sens studia miałyby dla mojego kumpla, który planował zajmować się handlem? Awansowałby jako właściciel swojego sklepu? Podwyżkę by sobie dał za dyplom?
                          • bi_scotti Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 01:44
                            Za stara juz jestem sad Ale gdybym zaczynala once again to tylko construction, ewentualnie welding - zadne post-secondary - wylacznie trade & to bardzo okreslony, eh ... No ale jest co jest, znaczy sie jest double Master, ale na constructon site nie przyjma mnie nawet do zamiatania sad Life.
          • alex_vause35 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:37
            Skoro gość jest na tyle dorosły, że sypia u swojej laski, jest równie dorosły na to, żeby sporadycznie popilnować małego rodzeństwa. Sporadycznie, słowo klucz, nikt z niego nie robi darmowej niańki.
            Osobiście nie uważam też za stosowne, żeby dorosłe osoby, nawet i na studiach, tylko się bawiły i korzystały z życia, nie mając obowiązków w domu.
            Dorastanie powinno być zgodnie z wiekiem metrykalnym, czyli osoba pełnoletnia, która może iść na wybory, wziąć ślub, zrobić prawo jazdy, powinna i w innych sytuacjach zachowywać się jak dorosła, a nie jak rozpieszczony nie ogarniający konsekwencji niuniuś.
            • reinadelafiesta Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 13:15
              @alex_vause35
              Jestem podobnego zdania. Dodam, że podejście takie jakie prezentuje Berdebul, uważam za robiące dzieciom krzywdę.
      • manala Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:15
        Bosze jaki denny komentarz. 18- latek powinien mieć juz trochę wyobraźni.
      • hanusinamama Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:24
        Nie przesadzasz trochę. To juz 18latek. Zlituj się. Pytła sie czy ma plany nie miał.
        Teraz trzeba było jak napisała odmówić albo zaprosić pannę do siebie.
        Skrajnie nieodpowiedzialny dzieciak.
      • konsta-is-me Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 13:22
        Chyba jestem już stara, bo nie potrafię pogodzić się z definicją 18-latka, jako "dziecka",szczególnie w zestawieniu z 2- latkiem...
        • triss_merigold6 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 15:27
          Przecież nie masz dzieci i owszem, jesteś już za stara, żeby je mieć.
          • hanusinamama Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 17:29
            Słaby dzien, upuściłaś nieco jadu i lepiej ci?
          • pade Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 09:43
            przecież Konsta ma rację
      • kocynder Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 18:19
        Sorry, ale ten dziubdziuś z nierozwinięty mi płatami za chwilę będzie miał prawa wyborcze, sam może zostać ojcem i mnóstwo innych. Więc sorry, ale nie. Jeszcze gdyby ów nastolatek nie miał na codzień do czynienia z dzieckiem, a raz wypadłoby mu zająć się brzdącem kuzynki, coś takiego, ok, może nie wiedzieć. Ale skoro mieszka w domu to wiedzę ma, tylko miał tą wiedzę w tyłku, bo panną ważniejsza i zaczął myśleć główką a nie głową.
        Natomiast za teksty, że matka "się pluje" itp - goowniarz miałby takie "pater noster", że by dorósł.
      • zoskaanka Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 19:05
        Bzdury gadasz. Miałam 10 lat, jak zostawałam z roczną siostrą.
        • taki-sobie-nick Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 22:11
          Ale to straszne czasy były i gdyby poczytać vivi, to powinnaś się cieszyć, że nie pracowałaś w kopalni kobaltu [sarkazm pod adresem vivi].
      • nena20 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 21:57
        To ja wyrodna matka zostawiam dziecko lat 4 z synem lat 14. No czasem tak bywa.
        Co do autorki postu. Też bym ochrzanila. Masz prawo wymagać aby od CZASU do CZASU starszy z młodszym został.
      • mava1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 22:27
        >18-latek ma prawo nie wiedzieć jak zajmować się dziećmi,


        a to nie był przypadkiem jego brat i jednakowoż miał okazje zobaczyć (codziennie), na czym polega opieka nad dzieckiem w tym wieku? Czy przypadkiem nie zdażył zaobserwować, jak zachowuje się 2-latek oraz poznać jego osobnicze cechy?
        No już nie rób z 18-latka przygłupa.
        Poza tym, sam sie zgodził, nikt go nie zmuszał, mógł odmówić. A skoro sie zgodził to powinien podejśc do tego odpowiedzialnie. Nigdy nie jest za wcześnie, żeby tej odpowiedzialności się nauczyć, z matury też zerwie się na pół godziny bo "cos"? albo spóźni sie na nią bo wpadnie po drodze do dziewczyny?
        Też bym opieprzyła z góry do dołu, w afekcie będąc.
        Ale w domu jednak porozmawiałabym z nim spokojnie, skoro z reguły jest ok i nigdy nie zawiódł. Co pewnie też bym zaznaczyła, żeby młodego nie zniechęcać i w depresje jakąś nie wpychać.
      • alfa36 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 23:50
        Że co???
      • arthwen Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 10:14
        A jednocześnie ten 18-latek, jakby sobie sam spłodził dziecko, to będzie miał pełnię praw rodzicielskich i jeśli odwali coś podobnego to też będzie wytłumaczenie, że "płaty mu rosną"?
        • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 14:18
          arthwen napisał(a):

          > A jednocześnie ten 18-latek, jakby sobie sam spłodził dziecko, to będzie miał p
          > ełnię praw rodzicielskich i jeśli odwali coś podobnego to też będzie wytłumacz
          > enie, że "płaty mu rosną"?
          >

          Nie wiem ilu znasz odpowiedzialnych osiemnastoletnich ojców ale niestety na ogół płaty im wciąż rosną i ja jakoś nie pamiętam żeby którykolwiek z tych co kojarzę okazał się jakimś odpowiedzialnym ojcem i partnerem, na ogół okazywało się że sytuacja ich przerastała i szukali wolności, owszem. Nie usprawiedliwiam, dzielę się obserwacją, ty masz inną?
          • arthwen Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 15:00
            Nie znam ani jednego.
            Ale skoro prawnie, taki ojciec ma pełnię praw, to coś jest w takim razie nie tak, jeśli te płaty mu rosną i może się zachowywać nieodpowiedzialnie. Może należy zmienić prawo i pozbawić młodych ojców praw rodzicielskim, zanim nie dorosną?
            • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 17:16
              arthwen napisał(a):

              > Nie znam ani jednego.
              > Ale skoro prawnie, taki ojciec ma pełnię praw, to coś jest w takim razie nie ta
              > k, jeśli te płaty mu rosną i może się zachowywać nieodpowiedzialnie. Może należ
              > y zmienić prawo i pozbawić młodych ojców praw rodzicielskim, zanim nie dorosną?

              Prawo powstało zanim wiedziano o tych płatach. Ale jeszcze nie tak dawno dziewczyna mogła wyjść za mąż w wieku 18 lat a chłopak musiał czekać do 21. Potem to zdaje się zniesiono w ramach niedyskryminowania panów bez płata.
              • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 17:30
                To znaczy kiedy dowiedziano się o płatach?
                • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 17:41
                  O tym, że rosną i zmieniają się już u dorosłych ludzi? Jakoś z ćwierć wieku temu, wraz z powstaniem i rozwojem MRI.
                  • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 17:46
                    A no to KRIO od tego czasu nowelizowano wielokrotnie i bardzo przekrojowo. Kodeks karny takoż. Płatów nieuwzględnieno
                    • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 17:49
                      Matko, nie uwzględniono.
                    • arthwen Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 17:56
                      No właśnie! Może jednak trzeba, skoro to tak wszystko wyjaśnia i usprawiedliwia.
                      Chcesz mieć prawa rodzicielskie - najpierw robisz MRI, żeby sprawdzić, czy ci płaty dojrzały tongue_out
                      • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 18:00
                        A jak płaty nie dojrzały to jest przeszkoda bezpłatności wink I wtedy ani do pracy ani na wybory, aby ślubu ani żadnej rzeczy, która jego jest
                      • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 19:29
                        Rany boskie czy ja kogoś usprawiedliwiam? Z płatami jest jak z ciążą, wiadomo że w którymś momencie z kilku komórek robi się czująca istota ale nie wiadomo dokładnie w którym więc przyjmuje się orientacyjnie. No i ten 21 rok życia był bliższy faktycznej dojrzałości niż 18.
                    • turbinkamalinka Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 22:52
                      I słusznie. Naststolatki i młodzi dorośli potrafią mieć sałatkę z płatów śledziowych zamiast mózgu tongue_out
              • ggrr.ruu Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 20:38
                To raczej o służbę wojskową chodziło nie l płaty
                • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 03.10.23, 01:29
                  Przecież nie było zakazu ożenku przed wojskiem
                  • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 03.10.23, 07:47
                    Matko kochana, nie nie było zakazu ożenku przed wojskiem, ala jako że odraczano służbę wojskową "jedynemu żywicielowi rodziny" to tak kształtowano przepisy, żeby mężczyzna jednak tę rodzinę zakładał później (po odbyciu sluzby) - studiujących w PRLu była mniejszość (studia też odraczały), większość kończyła edukację na zawodówkach, technikach czyli w wieku 18, 19 lat. Granica 21 poza tym dotyczyła tylko małżeństwa a nie władzy rodzicielskiej. Jeżeli 18-latek miał dziecko to miał wobec niego pelnà władzę rodzicielską jako osoba pełnoletnia. Czy był płatny czy bezpłatny.
                    • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 03.10.23, 13:19
                      🤔 tylko że pobór nie kończył się w wieku 21 lat.
                      • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 03.10.23, 13:27
                        A kto mówi, że się kończył?
                        Spróbuję jeszcze raz: na ogół do wojska szło się po skończeniu szkoły (większość społeczeństwa kończyła naukę na szkole zawodowej/średniej, na studia szła zdecydowana mniejszość). I w interesie państwa było to, żeby w większości młodzi mężczyźni właśnie wtedy odbyli tę służbę wojskową. Zaś bycie jedynym żywicielem rodziny mogło odroczyć służbę. Dlatego państwo przesuwało moment, w którym mężczyźni tę rodzinę mogli bez żadnych formalności założyć (jasne, jak ktoś bardzo chciał to mógł zrobić dziecko i wziąć ślub za zgodą sądu po skończeniu 18 lat)
                        • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 03.10.23, 13:47
                          Swoją drogą, ale to już w ramach ciekawostki - mąż mojej ciotki w dacie ślubu nie miał 21 lat, uzyskał zgodę, potocznie mówiono, że trzeba mu "dokupić lat." Ale ciotka akurat pracowała, w ciążę zaszła dopiero po jakimś czasie, więc ostatecznie wujka przed wojskiem uratowała kopalnia.
                        • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 03.10.23, 15:36
                          Ale wtedy niemal wszyscy pracowali, więc zwykły ożenek czy nawet ożenek plus dziecko nie robiło z kogoś jedynego żywiciela. Widzę ze Ty po prostu bardzo walczysz z płatami tongue_out choć nie masz żadnego dowodu na poparcie poglądu gruu na to ze chodziło o wojsko. Ja w każdym razie pamietam ze jako dziecko jak pytałam dorosłych skąd ta różnica wieku, to niejednokrotnie słyszałam „bo dziewczyny wcześniej od chłopców dojrzewają”, teorie z wojskiem słyszę pierwszy raz i to od kogoś kto tych czasów nie pamięta za bardzo wink może i tak było, ale jest tkntylkonteoria dobra jak każda inna i nie klei się o tyle ze do wojska brali chyba do 25 roku życia jak nie dłużej.
                          • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 03.10.23, 16:17
                            muszebosieudusze napisała:

                            > Ale wtedy niemal wszyscy pracowali, więc zwykły ożenek czy nawet ożenek plus dz
                            > iecko nie robiło z kogoś jedynego żywiciela.

                            Really? Powyższe napisałaś spojrzawszy na statystyki zatrudnienia kobiet w 1964 i 1965 roku i obecnie? Bo niewydajemisie.


                            Widzę ze Ty po prostu bardzo walcz
                            > ysz z płatami :

                            Nie walczę z płatami, broń boże. Uważam za zasadne ich uwzględnienie przy obniżeniu kar dla nieletnich i młodocianych. I tyle.


                            Ja w każdym razie pamietam ze jako dziecko jak pytałam doro
                            > słych skąd ta różnica wieku, to niejednokrotnie słyszałam „bo dziewczyny wcześn
                            > iej od chłopców dojrzewają”, teorie z wojskiem słyszę pierwszy raz i to od kogo
                            > ś kto tych czasów nie pamięta za bardzo wink

                            Ale chcesz mi powiedzieć, że płaty (o których sama napisałaś że odkryto ich rolę jakieś ćwierć wieku temu) miały wpływ na kodyfikację z 1964 roku? Coś jest nie tak z chronologią w takim razie.
                            No chyba że osoby z którymi rozmawiałaś były twórcami kodyfikacji cywilnej z lat sześćdziesiątych.
                            • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 03.10.23, 16:18
                              (I jeszcze - ćwierć wieku temu to akurat obniżono wiek dla nupturientów płci meskiej)
                            • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 03.10.23, 16:44
                              daniela34 napisała:

                              > Really? Powyższe napisałaś spojrzawszy na statystyki zatrudnienia kobiet w 1964
                              > i 1965 roku i obecnie? Bo niewydajemisie.

                              Praca była. Do tego były żłobki, przedszkola a w niejednej rodzinie i babcia na miejscu, wtedy emerytury dla kobiet były w wieku 55 lat. Jak ktoś chciał pracować to nie musiał robić doktoratu z pisania cv i wysyłać ich setek czekając na odpowiedzi rekrutera tylko szedl do biura zatrudnienia. Zatem bycie niepracującą żoną raczej nie stanowiło podstawy do zwolnienia męża ze służby wojskowej, jeśli pani była zdolna do pracy i nie następowały jakieś okoliczności które Jennifer uniemożliwiały.


                              > Ale chcesz mi powiedzieć, że płaty (o których sama napisałaś że odkryto ich rol
                              > ę jakieś ćwierć wieku temu) miały wpływ na kodyfikację z 1964 roku? Coś jest n
                              > ie tak z chronologią w takim razie.

                              Nie, chcę powiedzieć, że od dawna było oczywiste że bardzo młodzi mezczyzni to tacy raczej dość głupi bywają, nie trzeba było dontego MRI, wystarczyły statystyki wypadków. MRI jedynie pokazało skąd się to bierze.
                              • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 03.10.23, 16:54
                                muszebosieudusze napisała:

                                > daniela34 napisała:
                                >
                                > >
                                >
                                > Praca była. Do tego były żłobki, przedszkola a w niejednej rodzinie i babcia na
                                > miejscu, wtedy emerytury dla kobiet były w wieku 55 lat. Jak ktoś chciał praco
                                > wać to nie musiał robić doktoratu z pisania cv i wysyłać ich setek czekając na
                                > odpowiedzi rekrutera tylko szedl do biura zatrudnienia. Zatem bycie niepracując
                                > ą żoną raczej nie stanowiło podstawy do zwolnienia męża ze służby wojskowej, je
                                > śli pani była zdolna do pracy

                                Powyższe napisałaś oczywiście na podstawie stosownego rozporządzenia ministra dotyczącego odroczen dla jedynych żywicieli rodziny, prawda?
                                Bo znowu niewydajemisię żebyś zapoznała się z jego treścią.

                                > Nie, chcę powiedzieć, że od dawna było oczywiste że bardzo młodzi mezczyzni to
                                > tacy raczej dość głupi bywają

                                Kobiety nie mają płatów? Bo jak tak czytam to wychodzi mi, że płaty maja obie płcie. A twoja teorie byłaby słuszna gdyby nie fakt, że w zakresie opieki nad dziećmi akurat wiekowo obie płcie były zrównane.
                                • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 03.10.23, 16:57
                                  daniela34 napisała:

                                  > muszebosieudusze napisała:
                                  >
                                  > > daniela34 napisała:
                                  > >
                                  > > >
                                  > >
                                  > > Praca była. Do tego były żłobki, przedszkola a w niejednej rodzinie i bab
                                  > cia na
                                  > > miejscu, wtedy emerytury dla kobiet były w wieku 55 lat. Jak ktoś chciał
                                  > praco
                                  > > wać to nie musiał robić doktoratu z pisania cv i wysyłać ich setek czekaj
                                  > ąc na
                                  > > odpowiedzi rekrutera tylko szedl do biura zatrudnienia. Zatem bycie niepr
                                  > acując
                                  > > ą żoną raczej nie stanowiło podstawy do zwolnienia męża ze służby wojskow
                                  > ej, je
                                  > > śli pani była zdolna do pracy
                                  >
                                  > Powyższe napisałaś oczywiście na podstawie stosownego rozporządzenia ministra d
                                  > otyczącego odroczen dla jedynych żywicieli rodziny, prawda?
                                  > Bo znowu niewydajemisię żebyś zapoznała się z jego treścią.




                                  >
                                  > > Nie, chcę powiedzieć, że od dawna było oczywiste że bardzo młodzi mezczyz
                                  > ni to
                                  > > tacy raczej dość głupi bywają
                                  >
                                  > Kobiety nie mają płatów? Bo jak tak czytam to wychodzi mi, że płaty maja obie
                                  > płcie. A twoja teorie byłaby słuszna gdyby nie fakt, że w zakresie opieki nad d
                                  > ziećmi akurat wiekowo obie płcie były zrównane.
                                  • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 03.10.23, 16:59
                                    Domyślam się, że coś wrzuciłaś ale nie mam pojęcia co
                                • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 03.10.23, 17:06
                                  daniela34 napisała:


                                  > Kobiety nie mają płatów? Bo jak tak czytam to wychodzi mi, że płaty maja obie
                                  > płcie. A twoja teorie byłaby słuszna gdyby nie fakt, że w zakresie opieki nad d
                                  > ziećmi akurat wiekowo obie płcie były zrównane.

                                  Mają płaty ale zachodzą też w ciążę, w tamtych czasach w wieku 21 lat całkiem często miały już dzieci. Moja mama miała 21 lat jak mnie urodziła i bynajmniej nie była najmłodsza, większość dzieci z mojej klasy miało mamy w tym samym lub bardzo zbliżonym wieku.
                                  Tak jak to, ze z ważnych powodow rodzinnych ktorymi na ogół było dziecko lub ciąża dziewczyna może wyjąc za maz w wieku 16 lat jesli jej sąd pozwoli nie oznacza, że sąd myśli ze jej nagle ołaty urosły.
                                  • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 03.10.23, 17:16
                                    No zachodzą w ciążę a panowie są sprawcami tych ciąż. I jak ciąża kończyła się dzieckiem to władzę mieli taką samą.
                                    • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 03.10.23, 17:19
                                      Nawiasem mówiąc brak zrownania płci w zakresie udzielania zgody na ślub to jedno z większych draństw naszego ustawodawstwa. Mialam się okazję przekonać do jakich paskudnych historii prowadzi.
                                      • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 03.10.23, 17:55
                                        No są, ja nie mówię że to jest dobre i sprawiedliwe że jak dwójka siedemnastolatków ma dziecko to panna się może za zgodą sądu ochajtać ale nie z ojcem dziecka, tylko że jakoś wątpię żeby w tej roznicy faktycznie chodziło o wojsko, zwłaszcza ze (faktycznie jakoś nieczytelnie się wrzuciło to co wyżej wklejałam) rejestracja była w wieku 18 lat, ale pobór w wieku 20-23, a bycie jedynym żywicielem tylko odraczało na rok i to nie w każdym przypadku.
                                        • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 03.10.23, 18:11
                                          Co ty wkleiłaś dokładnie? Jaki akt prawny?
      • fifiriffi Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 11.10.23, 14:19
        berdebul napisała:

        > Zostawiłaś dziecko pod opieką dziecka. 18-latek ma prawo nie wiedzieć jak zajmo
        > wać się dziećmi, a ponieważ płaty czołowe jeszcze mu rosną, to mózg nie podpowi
        > ada mu żadnych scenariuszem które Ty widzisz. Młody na stand by, to starszy się
        > zmył.
        > Nie zostawia się maluchów pod opieką rodzeństwa, nauczka na przyszłość.

        Ale Ty serio tak ????
        18 latek to nie ułomny człowiek i jednak już nie dziecko.
    • sol_13 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 01:52
      Potraktowałaś go jak dorosłą osobę, a jak widać dorosły nie jest. On po prostu nie wpadł na pomysł, że tak się nie robi i nie umie sobie wyobrazić, co mogłoby się stać.
      • sloneczna_paraolka1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 02:23
        Dorosły nie jest hahaha za chwile będzie mógł iść siedzieć. No chyba ze w 3 miesiące magicznie dojrzeje. Ale jest za mało dorosły żeby myśleć i przewidzieć konsekwencję.
        Widać w tej rodzinie tak się podchodzi do odpowiedzialności.
        • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 09:49
          Siedzieć to on może iść teraz. Przypominam że granicą odpowiedzialności karnej jest 17 lat.
          • sloneczna_paraolka1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 15:56
            daniela34 napisała:

            > Siedzieć to on może iść teraz. Przypominam że granicą odpowiedzialności karnej
            > jest 17 lat.

            O dzięki dobrze wiedzieć.
        • arwena_111 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:21
          Może nigdy nie dojrzeć do posiadania dzieci. Co nie znaczy, że nie będzie ich miał. Mało to panów, którzy nigdy nie opiekowali się swoimi dziećmi? Dla których ogarnięcie samemu dzieciaka - to jak wyprawa w Himalaje?
          Mój teść potrafił podobno usnąć jak zostawał sam z 3 latkiem - a miał pewnie wtedy z 10 lat więcej niż ten 18-latek. To, że nic się nie stało - to zasługa tylko tego 3 latka ( mojego męża ), bo był spokojny. Gdyby to był szwagier - to obstawiam najróżniejsze scenariusze - od podpalenia po wypadnięcie przez okno.
    • vivi86 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 02:05
      NIE zostawia się malutkich dzieci samych.

      Więc nie zostawiaj. Przepraszam, ale zaganianie nastolatka do roli niańki rodzeństwa bo ty musiałaś mieć bombelka bo się udusisz to paranoja.

      • taki-sobie-nick Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 02:13
        vivi86 napisał(a):

        > NIE zostawia się malutkich dzieci samych.
        >
        > Więc nie zostawiaj. Przepraszam, ale zaganianie nastolatka do roli niańki rodze
        > ństwa bo ty musiałaś mieć bombelka bo się udusisz to paranoja.

        Bombelka musiała mieć ponad 2 lata wcześniej. I nie "zaganianie", bo pytała go x razy o zgodę.
        • vivi86 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 02:24
          Co nie zmienia faktu, że jest to głupota. Od zajmowania się bombelkiem są rodzice, a nie rodzeństwo.
          • samawsnach Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:53
            vivi86 napisał(a):

            > Co nie zmienia faktu, że jest to głupota. Od zajmowania się bombelkiem są rodzi
            > ce, a nie rodzeństwo.

            "Zajmowanie się" sugeruje coś wręcz przeciwnego, niż okazjonalne popilnowanie młodszego rodzeństwa i zorganizowanie mu czasu. Poza tym w rodzinie takie zachowanie powinno być normą, elementem socjalizacji, uczenia odpowiedzialności i współpracy. Chcesz wychować egocentryka bez wyobraźni i empatii - nie oczekuj niczego.
            Opieprz słuszny, choć teraz spokojne wytłumaczenie by się przydało.
            • hanusinamama Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:31
              Jakby sie chłopak częsciej opkiekował młodym to by takiej maniany nie odwalił...
          • kornelia_sowa1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 15:44
            W normalnych rodzinach ludzie sobie pomagają nawzajem- brat siostrze, syn mamie, mama córce.
            Bo to rodzina, najbliżsi.

            Piszesz jakby 18 latek codziennie od świtu do nocy zajmował się dzieckiem

            Ja mam 15 latka i 8 latkę.
            2 dni w tygodniu syn kończy wcześniej lekcje i po poworocie do domu idzie po małą na świetlice.

            Nigdy nie ma pretensji czy poczucia uciemiężenia.
            Bo jesteśmy rodziną.

            Jak syn wraca późna to ja też podskoczę na pociąg żeby był wcześniej, chociaż mógłby dyrdać autobusem.

            Pomagamy sobie i ssię wspieramy.
            A siostra to po nas najbliższa osoba a nie bombelek którego zachciało się rodzicom

            Współczuję ci rodziny. Musiało być kiepsko skoro tak widzisz świat
            • milka_z_karmelem Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 16:41
              Zgadzam się od góry do dołu z Twoim postem.
        • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 03:53
          Nie. Pytała czy ma plany.
          • berdebul Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:05
            I w momencie pytania ich nie miał, a później się to zmieniło. Normalne w tym wieku.
            • laura.palmer Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:01
              To wychodzi na to, że o nic takiego 18-latka nie można poprosić. Jadę dajmy na to do porodu, mąż że mną, syn ma w tym czasie ogarniać psa (spacery i karmienie). Mówi że ok, po godzinie "zmieniają mu się plany", wychodzi sobie na imprezę, pies zostaje bez żarcia i bez spaceru.
              Tez byś go wtedy tak broniła?
              • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 13:37
                Nie, jeśli to do mnie, to poziom wyciągania wniosków masz na poziomie tego osiemnastolatka.
                • chatgris01 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 14:05
                  muszebosieudusze napisała:

                  > Nie, jeśli to do mnie, to poziom wyciągania wniosków masz na poziomie tego osie
                  > mnastolatka.
                  >


                  Z drzewka wynika, że nie do ciebie, tylko do berdebul.
                  • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 14:06
                    A może, na telefonie drzewko jest splaszczone
                • laura.palmer Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 15:28
                  Nie, to do berdebul.
                  • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 16:39
                    Soraski!
      • milka_z_karmelem Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 02:51
        Syn NIE robi za niańkę dla "kaszojada". To, że napisałam, że podstawy ogarnia nie oznacza, że to dlatego, że robi jako opiekun dla brata, tylko oznacza to tyle, że jak mieszkamy pod jednym dachem, to pewne rzeczy umie się siłą rzeczy. Nie proszę do co chwilę o opiekę nad małym, bo wiem, że to nie jego obowiązek, a on ma swoje życie. Naturalne i normalne.
        • milka_z_karmelem Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 03:10
          I mały sam nie został, tylko został z prawie pełnoletnim bratem.
      • fifiriffi Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 11.10.23, 14:20
        vivi86 napisał(a):

        > NIE zostawia się malutkich dzieci samych.
        >
        > Więc nie zostawiaj. Przepraszam, ale zaganianie nastolatka do roli niańki rodze
        > ństwa bo ty musiałaś mieć bombelka bo się udusisz to paranoja.
        >


        Jprdl co ja czytam 😄😂
    • kaskaz1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 02:18
      Wg mnie za słabo zdefiniowałaś wymagania
      • afro.ninja Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 02:21
        Moim zdaniem trolowanie. Juz sam nick daje ku temu podstawy.
        Ciekawe czy zażre...?
        • milka_z_karmelem Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 02:47
          Że CO?!
      • milka_z_karmelem Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 03:06
        Powiedziałam, co i jak. Inna sprawa, że nie dodałam, że się nie wychodzi z domu na godzinę, bo dziecię zasnęło, uznałam to chyba za coś "oczywistego". Oczywiście niesłusznie jak widać.
        Ale syn został zapytany o plany. Mógł mi powiedzieć, że być może dziewczyna zadzwoni o będzie musiał wyjść: wtedy nie ma tematu, kogoś szukam. Dlatego zapytałam, żeby mieć jasną sprawę. Mógł dziewczynę zaprosić do nas, czemu tego nie zrobił? Nie wiem..
        Ale pytanie było. Nie został postawiony przed faktem dokonanym, że nie miał wyboru. Miał.
        Może ja miałam przewidzieć, że będzie wychodził?
        • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 03:36
          milka_z_karmelem napisała:

          > Powiedziałam, co i jak. Inna sprawa, że nie dodałam, że się nie wychodzi z domu
          > na godzinę, bo dziecię zasnęło, uznałam to chyba za coś "oczywistego". Oczywiś
          > cie niesłusznie jak widać.

          Oczywiście ze niesłusznie, jak widać. Ty popełniłaś błąd wychowawczy, on popełnił błąd z głupoty wynikającej z braku świadomości lub z lekceważenia. Następnym razem się ogarnijcie.

          > Ale syn został zapytany o plany.

          I odpowiedział uczciwie.Nie miał tego wyjścia w planach.

          > Mógł mi powiedzieć, że być może dziewczyna zad
          > zwoni o będzie musiał wyjść:

          A co on szklana kulę miał? Jakby człowiek wiedział ze się wywróci to by się położył.

          > wtedy nie ma tematu, kogoś szukam. Dlatego zapytał
          > am, żeby mieć jasną sprawę.

          Ale powiedziałaś mu, ze ma szczawia pilnować i nie wychodzić?

          > Mógł dziewczynę zaprosić do nas, czemu tego nie zro
          > bił? Nie wiem..

          No my tym bardziej, może go, kurła, zapytaj? Albo tę dziewczynę? Albo jak będą obije u was to im obojgu palnij gadkę?

          > Ale pytanie było. Nie został postawiony przed faktem dokonanym, że nie miał wyb
          > oru. Miał.

          Jeszcze raz, pytanie było o plany. No to planów nie miał.


          > Może ja miałam przewidzieć, że będzie wychodził?

          Miałaś jasno sformułować oczekiwania i wyjaśnić dlaczego one są takie a nie inne. Pozostawienie dwulatka bez opieki jest nielegalne, grozi kara więzienia i nie rozumiem dlaczego go o tym nie poinformowałaś.
          • memphis90 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 08:37
            Miała tez instruować 18latka, ze 2 latkowi nie daje się tasaka do zabawy, nie zostawia się go z planacymi świeczkami do zabawy, nie daje Kreta w granulkach do robienia wulkanu w kiblu dla zabawy, nie zostawia z zapałkami dla zabawy ani nie daje się śrubokrętów i drutów, żeby sobie powkładał do kontaktu dla zabawy i nie zostawia się szeroko otwartego okna na 10 pietrze - czy jednak można założyć, ze dorosły człowiek ogarnia pewne oczywistości..?
            • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 13:38
              Masa dorosłych ludzi nie ogarnia pewnych oczywistości.
              • reinadelafiesta Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 16:34
                Może dlatego, że nikt nigdy od nich niczego nie wymagał, a jak mieli 18 lat, to mamusie uważały, że mają z "dzieckiem" do czynienia.
                • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 16:43
                  No nie. Ktoś może całkiem dobrze ogarniać coś, czego od niego wymagano w jakimś zakresie, a być jak tabaka w rogu jak się go postawi przed wyzwaniem z innej dziedziny i nie zdawać sobie sprawy ze wszystkich zagrożeń.
                  Bierz pod uwagę że to nie jest tak ze ten chłopak miał od dwóch lat dwulatka na stanie. On miał świeżo upieczonego dwulatka. Wcześniej miał dzidziusia, czyli to były takie dwa lata kiedy zakres możliwości, zagrożeń i wymagan wobec opiekunów się zmienia niemal z tygodnia na tydzień.
                  • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 16:46
                    Czyli mówisz że w zakresie pozostawiania samego śpiącego dziecka to noworodka i niemowlę można? Popatrz, myślałam że nie. No ale to musisz wybaczyć bezdzietnej lambadziarze, że się nie zna.
                    • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 17:14
                      Kto, ja? Nie. Już wczoraj napisałam kilka razy ze to nielegalne i raczej nie bez powodu. Natomiast mogę sobie wyobrazić, ze osiemnastolatek rozumuje tak: szczaw jak był młodszy do się budził w nocy i darł małe ryjko i trzeba go bylo nosić ale już potrafi przespać całą noc więc co się może stać.
                      • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 17:17
                        Czyli nie zaszła zmiana taka, że można było zostawiać a teraz nie można, prawda? No to twoje wytłumaczenie nie chwyci. Mogłoby chwycić, gdyby zaszła zmiana: można było - teraz nie można. To mógłby się nie zorientować, że zaszła.
                        • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 17:30
                          Ja nie usprawiedliwiam gości tylko pokazuję bezdzietnej lambdziarze jak mógł rozumować. Przy małych dzieciach to czego się człowiek nauczy w jednym tygodniu w następnym jest nieaktualne, bo to rośnie jak na drożdżach i co chwila nabywa nowych umiejętności, a to uczy się trzymać mocz, a to włazić na szafki. Przy czym towarzystwo dzwulatka m dla osiemnastolatka n ogół ujemną atrakcyjność więc niekoniecznie bacznie obserwował i czaił co przy nim można a czego nie. On zwyczajnie mógł zupełnie szcerze wierzyć, że jak już szczaw śpi to będzie spał a przez sen sobie niczego złego nie zrobi i nie wziąć pod uwagę ze toto się obudzi. A skoro dla matki nie jest oczywiste ze zostawienie dzieciaka jest nielegalne to i dla syna mogło nie być.
                          • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 17:35
                            muszebosieudusze napisała:


                            Przy małych dzieciach to czego się człowiek nauczy w jednym tygodniu w
                            > następnym jest nieaktualne, bo to rośnie jak na drożdżach i co chwila nabywa
                            > nowych umiejętności, a to uczy się trzymać mocz, a to włazić na szafki.


                            Dzięki. Bezdzietna lambadziara dotąd żyła w przekonaniu, że dziecko się nie rozwija tylko zwija...Myślałam, że rodzi się geniusz a potem jest już tylko gorzej




                            Przy cz
                            > ym towarzystwo dzwulatka m dla osiemnastolatka n ogół ujemną atrakcyjność więc
                            > niekoniecznie bacznie obserwował i czaił co przy nim można a czego nie.

                            Czyli mówisz że był szczerze przekonany, że rodzice zostawiają dzieciaka samego na noc?



                            • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 17:53
                              Nie no, wiadomo ze się rozwija, tylko w związku z tym ocena zagrożeń się z każdym dniem zmienia, ja nie usprawiedliwiam osiemnastolatka tylko rozumiem, ze mu odwaliło i niedoszacował bo mógł do tej pory zakładać że konieczność siedzenia przy bombelku wynika z tego ze może się zesrać po szyję albo zacznie mu się ulewać i się zadławi, a to już melodia przeszłości. Mówię przykładowo, bo nie wiem jak ten konkretny bombel ma. Po raz fafnasty, jeśli matka sama pisze o tym w sposób „dla mnie jest oczywiste ze dziecka się nie zostawia”, to znaczy, ze sama mu nie powiedziała, ze to jest niebezpieczne i nielegalne tylko jakoś założyła ze młody wchłonie to, co ona myśli, przez osmozę. Na logikę, jeśli dla niej dziecka się nie zostawia, to sama zostawia pole do interpretacji i odmiennych poglądów, na zasadzie „dla mnie jest oczywiste, ze mężczyzna płaci w knajpie” (ale dla kogoś innego może być inaczej).
                              • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 17:57
                                To że to jest nielegalne to jest akurat najmniej ważne. Bo nawet ja z moim skrzywieniem prawniczym uważam, że jak się w wyniku lekkomyślności straci syna i brata to najmniej istotne jest czy się za to ma wpis w KRK a bardziej istotne - że się już nie ma syna/brata.
                                • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 18:03
                                  Chodzi o to ze po pierwsze jak jest nielegalne to może powstać refleksja dlaczego jest nielegalne i uświadomić, ze to jest narażanie na niebezpieczeństwo, po drugie jak się wie, ze jest nielegalne, to się to weźmie pod uwagę przy podejmowaniu decyzji (ryzyko się powiększa nie tylko o wypadek bombelka ale i o konflikt z prawem i wyrok, nawet jeśli bombelkowi nic się nie stanie), czy tam argumentowaniu dziewczynie, ze jeśli któreś z nich ma się udać na spotkanie to raczej ona nie on bo jemu zwyczajnie nie wolno.
                                  • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 18:10
                                    muszebosieudusze napisała:

                                    > Chodzi o to ze po pierwsze jak jest nielegalne to może powstać refleksja dlacze
                                    > go jest nielegalne i uświadomić, ze to jest narażanie na niebezpieczeństwo

                                    Teraz to ty za dużo wymagasz od siedemnastolatka. Kwestia karalności jest zdecydowanie wtórna. A myślenie: "to jest przestępstwo - dlaczego - widocznie jest niebezpieczne" jest nieintuicyjne.
                                    • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 18:14
                                      Zakładam, że gdyby matka mu to uświadomiła, to nie kazałaby mu się domyślać dlaczego tak jest.
                                      • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 18:18
                                        Rodzice oraz społeczeństwo uświadamiają ludziom dorastającym, że młode gatunku ludzkiego nie mogą być pozostawione bez opieki bo późno osiągają samodzielność i jest to niebezpieczne dla nich. I naprawdę do tego ani społeczeństwo ani rodzice nie muszą sięgać do argumentu kodeksu karnego.
                                        • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 18:24
                                          Podałam wyżej przykład dotyczący zakazu sprzedaży alkoholu, najwidoczniej prawodawcy i specjaliści na podstawie statystyk i doświadczenia doszli do wniosku, że argumenty rodem z prawa karnego w pewnym wieku lepiej działają niż odwołanie się do zdrowego rozsądku.
                                          • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 18:32
                                            muszebosieudusze napisała:

                                            > Podałam wyżej przykład dotyczący zakazu sprzedaży alkoholu


                                            To znaczy jaki argument z kodeksu karnego? Bo w Polsce prowadzenie pod wpływem alkoholu jest przestępstwem (=argument z kodeksu karnego) I ty patrz - nie działa!
                                            • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 18:57
                                              Pisałam o Stanach. Gdyby rzeczywiście kompletnie nie działał, to lobby alkoholowe już dawno by się postarało żeby ten przepis znieść, przecież to jest masa potencjalnych klientów.
                                              • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 19:00
                                                W Stanach kupno (kupno nie sprzedaz) alkoholu przez np. 20-latka jest przestępstwem?
                                                • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 19:10
                                                  Tak, chociaż szczegóły dotyczące konsekwencji mogą się różnić w zależności od stanów.
                                                  Do tego jest prawo dotyczące open container, czyli nie możesz przewozić otwartej butelki wina czy piwa, chyba ze w bagażniku, niezależnie od tego ile masz lat, i nie ma znaczenia że to piwo pije twój funfel który siedzi z tylu.
                                                  • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 19:14
                                                    muszebosieudusze napisała:

                                                    > Tak, chociaż szczegóły dotyczące konsekwencji mogą się różnić w zależności od s
                                                    > tanów.

                                                    No to macie w takim razie bardzo grzecznych dwudziestolatków. W Polsce nielegalne jest posiadanie narkotyków a tym bardziej prowadzenie po nich, a nadal młodzież posiada i prowadzi.
                                                  • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 19:21
                                                    Wiesz ja nie mówię że 100% nastolatków tego przestrzega, ale najwyraźniej wystarczająca ilość, żeby to prawo utrzymać. Przy czym w wielu stanach tu właśnie chodzi nie tylko o jakieś wysokie morale ile prosty fakt - jak Ci odbiorą prawo jazdy za DUI to jesteś jak bez nogi. No w dobie Ubiera masz jakieś alternatywy, ale na krótkich dystansach, bo na długich (a tu są przecież duże odległości) to dość drogo wychodzi.
                                                    No i oczywiście sprzedawać też nie wolno, za to lokal może stracić licencję.
                                                • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 19:12
                                                  Co więcej, jako osiemnastolatek możesz sprzedawać. Nie wszędzie i pod pewnymi warunkami, ale możesz.
                          • po_godzinach_1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 17:36
                            muszebosieudusze napisała:

                            > Ja nie usprawiedliwiam gości tylko pokazuję bezdzietnej lambdziarze jak mógł ro
                            > zumować.

                            No właśnie.
                            Wytłumacz jak rozumuje 18-letni młody mężczyzna, który obiecał matce, że zajmie sie bratem podczas jej nieobecności a potem jednostronnie i bez ostrzeżenia tę umowę zerwał zostawiając brata bez opieki.
                            • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 17:45
                              No właśnie tak rozumuje, ze na chwilę mu się zawiesza rozsądek i sobie wmawia, ze nic się nie stanie. Minimalizowaniemryzyka i maksymalizowanie korzyści jest zjawiskiem występującym u wszystkich ludzi, stąd dorosli, nieraz wykształceni ludzie palą papierosy lub przekraczają prędkość (bo im nic nie będzie), ale grają w kasynach (bo przecież ktoś wygrywa więc czemu nie oni), nie doszacowują inwestycji itd. Przy czym nie robią tego cały czas. Tak, jak całkiem dorosli ludzie, którzy czasem zapominają ze mają niemowlaka w samochodzie, prawdopodobnie kazden jeden z nich dzień wcześniej zapytany czy można coś takiego zrobić powiedziałby, ze za żadne skarby. Każdemu czasem ocena zaszwankuje. I u osiemnastolatków ta ocena jakby nieco bardziej szwankuje niż u starszych. Ja sama pamietam jak przy trzecim dziecku pilnując go w wanience usłyszałam telefon i się poderwałam żeby wyjść z łazienki go odebrać, oprzytomniałam w połowie drogi.
                              • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 17:49
                                I wytłumaczyłaś to bardzo dobrze. Tylko w takim razie niepotrzebnie w ogóle wprowadziłaś wątek, że on nie wiedział bo myślał, że już można, albo bo mu mama nie przypomniala, że nie można.
                                Dokładnie tak było - on doskonale wiedział, że sie dwulatka nie zostawia, bo nie jest idiotą. Tylko pomyślał, że się uda.
                                • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 17:56
                                  No w głowie mu nie siedzę. Mógł myśleć jedno albo drugie albo obie rzeczy naraz. O to by trzeba pytać autorkę a ona syna. Albo mógł zakładać ze wróci do domu za kwadrans i szczawik nawet jak sie obudzi to on będzie z powrotem zanim mały się zorientuje.
                                  • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 18:00
                                    No oczywiście. Tak właśnie zakładał. Tak zakladaja też babcie, mamy i tatusiowie, którzy wyskakują "tylko na dół do kiosku po papierosy./po mleko do sklepu na rogu" I też to nie jest winą ich mam, że im nie przypomniały zwłaszcza że w przypadku babć - ich mamy musiałyby to robić z zaświatów.
                                  • milka_z_karmelem Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 18:20
                                    Z synem już porozmawialiśmy i mamy wszystko wyjaśnione. I powiedział mi dlaczego tak potoczyło się to. Ale to nie upośledzony gość, bez ludzkich odruchów i mający wszystko i wszystkich w dupie, więc mam nadzieję, że w przyszłości będzie inaczej i mądrzej.
                                    • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 18:23
                                      Na pewno będzie. Bo ja twojego syna nie uważam ani za upośledzonego ani za pozbawionego ludzkich odruchów. Ale też nie uważam, że siedemnastolatkowi miałaś zostawiać instrukcje w punktach,:
                                      1) nie dawaj tasaka
                                      2) nie dawaj noża
                                      3) nie daj mu wypić Domestosa
                                      4) nie zostawiaj samego jak zaśnie.

                                      On to wiedział. Ot, zadziałał impuls i pomyślał, że nic się nie stanie.
                                • is-laura Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 18:01
                                  No nie, nie zgadzam się. Raczej myślał, że gdy dziecko śpi to jego rola jest zakończona i nic się nie stanie jeśli na chwilę wyjdzie. I nie wynika to z głupoty tylko z braku wyobraźni i doświadczenia życiowego
                              • po_godzinach_1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 18:06
                                muszebosieudusze napisała:

                                > No właśnie tak rozumuje, ze na chwilę mu się zawiesza rozsądek i sobie wmawia,
                                > ze nic się nie stanie. Minimalizowaniemryzyka i maksymalizowanie korzyści jest
                                > zjawiskiem występującym u wszystkich ludzi

                                No tak, ryzyk - fizyk, może się uda.

                                Rok temu zwolniłam z hukiem 22 latka, który porzucił pracę, bo zadzwoniła dziewczyna, że chce się z nim spotkać. Po prostu wyszedł sobie. Jemu akurat się nie udało, ale też nie rozumiał za bardzo o co się czepiam.
                                • is-laura Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 18:14
                                  Między 17 latkiem a 22 latkiem jest 5 lat różnicy w rozwoju i doświadczeniu życiowym.
                                  • po_godzinach_1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 18:16
                                    is-laura napisała:

                                    > Między 17 latkiem a 22 latkiem jest 5 lat różnicy w rozwoju i doświadczeniu życ
                                    > iowym.

                                    Jak widać nie bardzo.
                                    Tu i tam taki sam brak odpowiedzialności.
                                  • little_fish Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 18:54
                                    Hmm, kto ma większe doświadczenie życiowe jeśli chodzi o zaopiekowanie małego dziecka - praktycznie osiemnastolatek, od dwóch lat mieszkajacy z takim dzieckiem pod jednym dachem czy dwudziestodwuletni jedynak, który właśnie został ojcem?
                                    • is-laura Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 18:58
                                      A kto ma większe doświadczenie w prowadzeniu auta- suiedemnastolatek, który codziennie siedział na fotelu pasażera i obserwował rodzica jak prowadzi samochód czy 22 latek który właśnie zdał egzamin na prawo jazdy
                                      • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 19:11
                                        No chyba jednak dwudziestolatek, bo parę godzin jazdy za sobą ma, a siedemnastolatek zero.
                                      • little_fish Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 19:18
                                        Na "bycie ojcem" są jakieś egzaminy? A wcześniej kursy? Bo jeśli robisz takie porównanie, to należałoby zapytać czy większe doświadczenie ma siedemnastolatek, który codziennie siedział na fotelu pasażera i obserwował rodzica jak prowadzi samochód, czy 22 latek, który pierwszy raz w życiu usiadł w samochodzie. Wcześniej jeździł co najwyżej jako pasażer autobusu.
                                        • is-laura Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 19:23
                                          No nie. Ojcem nie zostaje się z zaskoczenia, miał 9 miesięcy żeby się przygotować. To tak jak odbyć kurs na prawo jazdy
                                          • little_fish Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 19:51
                                            Ale ten siedemnastolatek też nie został wzięty z zaskoczenia. Mieszka z tym dzieckiem od dwóch lat! I zgodził się nim zaopiekować.
                                            • is-laura Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 20:02
                                              No i? Zaopiekował się tak jak umiał. Nie był nauczony jak to robić i myślał, że robi to dobrze. 22 latek jako ojciec jest odpowiedzialny za swoje dziecko i nie usprawiedliwia go brak wcześniejszych umiejętności.
                                              Niedługo dojdziemy do absurdu, że jedynaka 30 latka i 40 latka będziesz usprawiedliwiać z braku umiejętności a wymagać ich od 17 latka
                              • taki-sobie-nick Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 22:13
                                Muszę, bo się uduszę: nie "kazden jeden". KAŻDY.
          • kocynder Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 09:04
            No tak, durna matka, bo mogła powiedzieć, a lepiej napisać w punktach. I jeszcze zaznaczając, żeby dziecku nie dawał do zabawy tasaka albo otwartej butelki Domestosa, nawet jak dziecko zechce.
            No nie. Ów brat jest sprawny intelektualnie i prawie dorosły. Matka postąpiła PRAWIDŁOWO, a gnojek nawalił, przedłożył randkę z panną nad obiecaną matce opiekę nad bratem i na koniec zaprezentował fochy i obrażanie matki. I, zwłaszcza za te ostatnie, należy mu się solidny kop, żeby wydoroślał. Więcej zrozumienia miałabym, gdyby wykazał się postawą "Oh, przepraszam, mamo, zawalilem", niż to co pokazał, czyli "Durna stara się pluje, więc zostaję u swojej dudy nim mnie nie przeprosi"...
        • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 03:52
          lexnonstop.com/forum-prawne/artykuly/pozostawienie-dziecka-samego-w-domu-konsekwencje-prawne
          • nigar_82 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 05:14
            Jakiego samego? Był z dorosłym bratem
            • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 05:59
              No, i ten brat zostawił samego. Widocznie doszedł do wniosku że ocena ryzyka to sprawa uznaniowa bo matka sama pisze, że „dla niej to nie jest OK”, czyli nie jest dla niej (ani tym bardziej dla syna) oczywiste, że tu nie ma dyskusji za to jest odpowiedzialność karna.
            • mallard [...] 01.10.23, 07:19
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • banicazarbuzem Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 05:54
          Ale skąd on mógł wiedzieć, że dziewczyna zadzwoni?
        • anorektycznazdzira Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 09:33
          "się nie wychodzi z domu na godzinę, bo dziecię zasnęło, uznałam to chyba za coś "oczywistego"."
          a ileż on dzieci wychował, że zakładasz u niego pełną wiedzę i świadomość oczywistości w tej dziedzinie?
          • iwles Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 09:41
            anorektycznazdzira napisała:

            > "się nie wychodzi z domu na godzinę, bo dziecię zasnęło, uznałam to chyba za co
            > ś "oczywistego"."
            > a ileż on dzieci wychował, że zakładasz u niego pełną wiedzę i świadomość oczyw
            > istości w tej dziedzinie?
            >


            Mieszka w tym domu, więc od 2 lat zdążył chyba zaobserwować?
          • po_godzinach_1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 09:43
            anorektycznazdzira napisała:

            > "się nie wychodzi z domu na godzinę, bo dziecię zasnęło, uznałam to chyba za co
            > ś "oczywistego"."
            > a ileż on dzieci wychował, że zakładasz u niego pełną wiedzę i świadomość oczyw
            > istości w tej dziedzinie?
            >

            Ale chyba widział, że matka nie zostawia brata samego i leci do koleżanki.
            Czy nie widział, bo go to nie obchodzi?
            • milka_z_karmelem Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 09:54
              O to chodzi. Pewnych rzeczy nawet jak się nie jest samemu w stanie wziąć na rozum, to się wyłapuje z obserwacji, a brata nie ma od wczoraj czy tygodnia. Zwłaszcza, że syn glupkiem nie jest.
            • triss_merigold6 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 09:55
              Nie rejestrował. Po prostu. Nie zwracał na to uwagi, bo dwulatek był pod czyjaś opieką.
              • iwles Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 15:08
                triss_merigold6 napisała:

                > Nie rejestrował. Po prostu. Nie zwracał na to uwagi, bo dwulatek był pod czyjaś
                > opieką.


                No to chyba zarejestrował, że był pod czyjąś opieką?
            • anorektycznazdzira Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 09:59
              Jest masa rzeczy, które robimy w domu, ale nastoletnie dzieci nie pobierają naszej Wielkiej Mądrości przez sublimację. Dotyczy to niestety wielu zagadnień bezpieczeństwa, zasad funkcjonowania społeczeństwa i państwa, zasad tzw dobrego wychowania i wielu innych.
              Nie wiem jak można tego nie wiedzieć, jeśli rozmawiacie z dziećmi, to musicie co jakiś czas odkrywać, że czegoś oczywistego dla was nie wiedzą. Ten nie wiedział akurat tego.
              • po_godzinach_1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:16
                anorektycznazdzira napisała:

                Przykro mi, ale jeśli matka mówi dorosłemu synowi posiedź z batem, bo ja muszę wyjść na 4 godziny, daj mu jeść, pić, puść mu bajkę, to rozumie sie to bądź przy nim.

                Tu ważniejsza okazała się dziewczyna, której się nie odmawia, bo przecież można było powiedzieć nie mogę do ciebie przyjść, bo mam pod opieką brata, przyjdź ty do mnie.

                Nie róbmy z 18=latka niedołęgo, który nie rozumie co znaczy zajmij sie bratem.
                • basiastel Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 16:35
                  Żadnego nastolatka ( nawet po 18-ce ) nie powinno się traktować jak dorosłego człowieka. W tym wieku nie podejmuje się rozsądnych decyzji i tu autorka się o tym przekonała.
                  • milka_z_karmelem Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 16:39
                    Tak, pełnoletność a dorosłość to dla mnie też nie jest to samo, dlatego nie bez powodu motorniczym można zostać dopiero po 21 roku życia, ale bardziej szokowały mnie te komentarze, w których forumki za wszelką cenę próbowały zrobić ze starszego syna dziecko... Jednak nie, prawie 18 letni facet zdecydowanie dzieckiem nie jest "od dawna". Może nie jest to dorosłość w dosłownym znaczeniu słowa "dorosłość", ale na litość, 18 latki mogą bardzo dużo. I jednak coś w tej głowie już jest.
        • fifiriffi Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 11.10.23, 14:24
          milka_z_karmelem napisała:

          > Powiedziałam, co i jak. Inna sprawa, że nie dodałam, że się nie wychodzi z domu
          > na godzinę, bo dziecię zasnęło, uznałam to chyba za coś "oczywistego". Oczywiś
          > cie niesłusznie jak widać.
          > Ale syn został zapytany o plany. Mógł mi powiedzieć, że być może dziewczyna zad
          > zwoni o będzie musiał wyjść: wtedy nie ma tematu, kogoś szukam. Dlatego zapytał
          > am, żeby mieć jasną sprawę. Mógł dziewczynę zaprosić do nas, czemu tego nie zro
          > bił? Nie wiem..
          > Ale pytanie było. Nie został postawiony przed faktem dokonanym, że nie miał wyb
          > oru. Miał.
          > Może ja miałam przewidzieć, że będzie wychodził?


          Przesadzasz... skąd mógł wiedzieć, że dziewczyna zadzwoni. Jego błąd polega na tym , że ona zadzwoniła a on jej nie powiedział, że podjedzie później, bo teraz mlody śpi j nie może zostawić go samego.
          A ten wiek to nadal głupi wiek. Pogadaj z synem i tyle.
          Zrobił źle, też bym się wkurzyła. Ale on pewnie nie rozumie twojego oburzenia wink
          A to też dlatego, że może jednak za mało opiekował sie młodszym bratem.
          • is-laura Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 11.10.23, 19:38
            W wątku obok jest ciąg dalszy. Chłopak prawdopodobnie albo ćpa albo diluje dragi. Wyjście do dziewczyny to mogła być tylko wymówka. W świetle nowych okoliczności jego zachowania nie da się obronić
    • babcia47 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 02:39
      Twoj wkurw uzasadniony ale jak widać starsza latorośl nie dorosla jeszcze. Policz do miliona, odczekaj kilka dni a potem na spokojnie uzupełnij braki w edukacji starszego wykładając mu problem jak dziad krowie na rowie. Ważne z dwóch powodów, po pierwsze trzeba umiec przewidzieć nieprzewidywalne konsekwencje swoich czynów tj co by było gdyby.. , po drugie wczesniej czy później sam zostanie ojcem i ta nauka będzie bezcenna
      • reinadelafiesta Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 16:38
        "...po drugie wczesniej czy później sam zostanie ojcem i ta nauka będzie bezcenna..."

        Przy tym tempie nabywania podstawowej wiedzy życiowej, to lepiej żeby on tym ojcem został później. Duuuuużo później.
    • bi_scotti Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 03:18
      Next time he will know. Wyjasnilas zapewne wystarczajaco jasno "co by bylo gdyby", teraz sie 18latek rzuca & obraza ale jesli ma IQ w porzadku, to (almost) for sure dotarlo. Szczesliwie 2latek OK a przy okazji dla 18latka lekcja zycia, pomijajc Twoje nerwy, ostateczny rachunek na plus. Life.

      PS. I wbrew powyzszym sugestiom, definitely nie uwazam 18latka za dziecko ani za osobe niewystarczajaco mature zeby se zajmowac 2latkiem. Niemniej ten sie nie myli, kto nic nie robi. 18latek dostal info, przetrawi, jest madrzejszy o new experience & wiedze.
    • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 03:26
      milka_z_karmelem napisała:

      > Dla mnie NIE zostawia się malutkich dzieci
      > samych.

      A dla 18 latka który ma kiełbie we łbie i mniej rozwiniętą wyobraźnię niekoniecznie. Twoją rolą było uświadomienie mu czym to mogło grozić i dlaczego miał siedzieć na dudzie.
      • nigar_82 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 05:18
        Jeżeli 18 latkowi trzeba takie rzeczy uświadamiać to absolutnie jest on chyba upośledzony umysłowo. Gdyby rzecz miała miejsce za 2 miesiące a dziecku odpukac coś by się stało, to ten 18 letni niczego nieświadomy bombelek poszedł by siedzieć.
        • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 05:28
          18 lat to wiek w którym wiele rzeczy się tak w teorii na rozum niby wie ale niekoniecznie się to przekłada na działania . Dlatego na przyklad w Stanach nie wolno im pic alkoholu w tym wieku bo statystyki pokazują że ten rozum to maja tak bardziej w teorii i bardzo łatwo się poddają peer pressure.
    • nangaparbat3 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 05:19
      Nic się złego nie wydarzyło, a Tobie "głowa podpowiada najgorsze scenariusze" i urzadzasz drake na miarę swoich fantazji. To jest problem. Rozumialabym, gdybyś wiedziała, że syn wyszedł, a Ty, będąc poza domem , nie miałabyś pojęcia, co z małym. Wtedy najdziksze wizje mogą się pojawić. Ale tak? Szkoda życia na takie nerwy.
      Syn jak najbardziej może, a nawet powinien się czasem opiekować młodszym bratem, chociaż nie powiedziałabym, że opieka nad dwulatkiem to bułeczka z masłem. Ale nie puszczałam maluchowi bajek i Tobie odradzam, za wcześnie.
      Starszego ja bym jednak przeprosiła za formę, nie żeby wylewnie, ale jednak.
      • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 05:32
        Twoim zdaniem największym problemem jest bajka dla dwulatka a nie to, że młody popełnił wykroczenie czy tam przestępstwo (nie wiem jak by to zakwalifikowano, ale złamał prawo)? Nieświadomie co prawda, no ale nieznajomość prawa szkodzi, jak ktoś jedzie po pijaku to tez najprawdopodobniej dojedzie do domu cały ale to nadal jest nielegalne.
        • nangaparbat3 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 09:23
          Popełnił, ale szczesliwie nic złego się nie stało. Na drugi raz nieb popelni.
          A bajka nie opowiedziana, nie przeczytana i nie odegrana, tylko obejrzana na ekranie - tak, to jest źle, realnie szkodzi dwulatkowi.
        • anorektycznazdzira Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 09:31
          Ale jesteś pewna, że to młody je popełnił? To matka zostawiła niepełnoletnią osobę z niepełnoletnią osobą.
          • iwles Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 09:46
            anorektycznazdzira napisała:

            > Ale jesteś pewna, że to młody je popełnił? To matka zostawiła niepełnoletnią os
            > obę z niepełnoletnią osobą.
            >
            >



            Matkobosko, to na ulicy mały dzieciak może przebywać pod opieką 10-latka, a tu nie dość, że w domu, to 18-latek ma być niezdolny?

            "Art. 43 ust. 1: dziecko do ukończenia 7. roku życia może korzystać z drogi wyłącznie pod opieką osoby, która ma co najmniej 10 lat".
            • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 09:53
              Bardzo dobrze iwles. Nie ma sztywnej granicy wieku dla opiekuna (poza granicą z prawa o ruchu drogowym właśnie). Mało tego, opiekun może być dorosły ale niezdatny (uzależniony, chóru, upośledzony) a małoletni ale zdatny (zdrowy siedemnastolatek jak najbardziej jest). Matka nie popełniła tu czynu zabronionego, młody człowiek - a i owszem.
          • leosia-wspaniala Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:37
            Naprawdę przeraża poziom świadomości prawnej w tym kraju... Niedługo ktoś napisze, że sprzedawca nie może 15-latkowi sprzedać mleka, bo przecież dzidziuś niepełnoletni.
            • daniela34 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:39
              Masz tam na końcu wątku wpis - jak będzie potrzebny szpital to nie pomogą bo "nie ma nikogo dorosłego." Jezusie...
              • turbinkamalinka Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:43
                Czyli trzeba latać za dziećmi do 18? Bo jak 17 latek straci przytomność i zadzwoni kolega to też nie przyjadą i nie pomogą, bo nie ma opiekuna prawnego?
                Mój 15 latek lubi to smile
            • turbinkamalinka Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:44
              leosia-wspaniala napisał(a):

              Niedługo ktoś napis
              > ze, że sprzedawca nie może 15-latkowi sprzedać mleka, bo przecież dzidziuś niep
              > ełnoletni.

              Do tego ma procentysmile A po zjedzeniu zupy ze śmietaną nie można prowadzić samochodu tongue_out
    • kotejka Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 05:43
      W tym wieku moj starszy syn robił już prawo jazdy i miał ukończone szkolenia ratownicze
      Człowiek w tym wieku powinien mieć na tyle wyobraźni żeby rozumieć, czym się kończy - brawurowa jazda, dopalacze, skoki do nieznanej wody, zostawianie dwulatka bez opieki itd
      Celowo stawiam na jednej półce, bo to nie są żarty
      Jeżeli młodzież z posta jest tak niefrasobliwa, to jest zwyczajnie niebezpieczna dla siebie i innych
      I to jest problem, a nie że się focha
      Przeszkoliłabym ponownie, na okoliczność rozmaitych zagrożeń
      I na przyszłość.dawala konkretne instrukcje
      Jeszcze bardziej konkretne, takie dla szczególnie tępych
      I owszem od dzieci można i trzeba wymagac.pomocy,
      Nikt się nad bombelkiem nie zneca
      Zapewne od matki dostaje tyle wsparcia uwagi i pieniędzy
      Że godzina opieki nad rodzeństwem nie złamie mu życia
      • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 05:54
        Ależ jedno nie ma nic wspolnego z drugim. Masa ludzi ma w tym wieku prawo jazdy i inne kursy co nie zmienia tego, że ubezpieczenia mają drogie, bo zwyczajnie wiedza w teorii to jedno a działanie to drugie, co pokazują statystyki wypadków, ich mózgi dojrzewają w wieku 25 lat nie 18. Może mózg twojego dojrzał szybciej niż mózg syna autorki ale na to
        jakby nie masz wpływu. Przecież nawet dzieci wiedzą, że np. ludzie umierają a jednak młodzież zachowuje się jakby była nieśmiertelna.
        • memphis90 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 08:40
          Sygerujesz, ze mężczyźni do 25 rz powinni być ubezwłasnowolnieni…? Mogą nam wybrać rząd, a „mają prawo nie widzieć”, „mogą nie przewidzieć” oczywistości?
          • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 13:46
            Rany, jesteś inteligentną, wykształconą kobietą i to w kierunku takim ze rozwój człowieka masz chyba w jednym palcu więc chyba to pytanie nie jest na serio, ale jak już musisz: jasne że nie maja być ubezwłasnowolnieni, ale ze względu na to, ze nie do końca potrafią przewidzieć konsekwencje a jak już potrafią to zakładają, ze ich to nie dotyczy, jednak pewne oczekiwania i wyjaśnienia należy im jasno wyłożyć a nie zakładać ze się domyślą, zwłaszcza jak na szali jest czyjeś życie i bezpieczeństwo. Egzemplum ich nieracjonalnego postępowania kierowanego powyższymi pryncypiami jest trend głosowania na konfę, która im obiecuje zlikwidowanie ZUS i podatków, tak, ze Twoje „mają prawo wybrać rząd” jest właśnie akurat najlepszym dowodem na to, ze ich osądowi niespecjalnie można ufać.
      • mallard Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 07:26
        kotejka napisała:

        > Że godzina opieki nad rodzeństwem nie złamie mu życia

        Około 4 godzin, w kwestii formalnej. Na "godzinę", to on do panienki wyskoczył.
      • milka_z_karmelem Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 08:17
        A no właśnie... przy czym syn ogólnie jest odpowiedzialny, można polegać na nim i złego słowa powiedzieć nie mogę. Stąd też moje zaskoczenie i nerwy, bo zwyczajnie nie pomyślałam, że może tak wyjść, tym bardziej, że ustalaliśmy, co i jak.
        • ekstereso Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 09:36
          Może pobiegł na 10 minut, to w 18 świecie wewnętrznym rozumiem, a tam jakaś drama wyskoczyła...
        • basiastel Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 16:53
          Widzisz, Ty nie pomyślałaś, ogólnie odpowiedzialny syn nie pomyślał. Obydwojgu zabrakło wyobraźni. Tej wyobraźni często ludziom brak, czego dowodem słynne zaginięcie Madeleine McCann. Tam tych dzieci było chyba więcej i Madeleine nie była najmłodsza ( choć tu mogę się mylić, bo dokładnie sprawy nie pamiętam ). Więc, zamiast drzeć na syna ryjca, powinnaś dziękować Bogu, że nic się nie stało, a z synem bez wrzasków porozmawiać.
          • milka_z_karmelem Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 16:58
            Już kilka razy w tym wątku napisałam, że z synem pprozmawiałam na spokojnie już wczoraj jak wrócił, i wszystko przegadane i ustalone i się uspokoiło.
            A co do darcia ryjca: poniosły mnie emocje, podobnie jak później syna, który się obraził i na noc nie wrócił. Ciekawe, czy ty byś taka spokojna była, jakbyś zobaczyła małe dziecko bez opieki, kiedy to nastolatek obiecał Ci, że się nim zaopiekuje, co oznacza, że nie będzie wychodził z domu, a jak już dziewczyna chciała spotkania, to trzeba było wziąć ją do nas, a nie zostawiać brzdąca, bo ten zasnął..
            • milka_z_karmelem Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 17:04
              Ale syn kumaty, więc mogę liczyć, że coś wczoraj dotarło i się w przyszłości nie powtórzy.

              Ale część Pań ma traumę z dzieciństwa i nie odróżnia (a szkoda, bo jest przepaść między jednym a drugim) SPORADYCZNEJ pomocy przy młodszym rodzeństwie od CODZIENNEGO (co jest chore) zajmowania się.
            • alex_vause35 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 17:24
              Ja bym kolejny raz wydarła ryjca, jakby mi niepełnoletni mimo wszystko osobnik, na moim utrzymaniu, strzelił focha i na noc do domu nie wrócił...
              • kocynder Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 17:39
                Dokładnie. Gdyby na SŁUSZNY opeer (słuszny, bo zobowiązał się pilnować brata a nie latać za swoją panną) chłopak zareagował "sorry, matka, dałem ciała, nie pomyślałem. Obiecuję, że to się więcej nie powtórzy!" to jeszcze ujdzie. Ale on na pieprz zareagował grochem, że matka "się pluje" i informacją, że jak tak to on nie wraca na noc. Sorry, ale to NIE JEST zachowanie dorosłego. Wręcz odwrotnie. I za to u mnie młody miałby konsekwencje. O ile w kwestii zaniedbania brata, ok możliwe, że wystarczy już na spokojnie rozmowa, to za reakcje na opieprz - odczułby dotkliwie, że zachował się nie jak prawie dorosły a jak głupi szczyl.
              • milka_z_karmelem Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 20:32
                alex_vause35 napisała:

                > Ja bym kolejny raz wydarła ryjca, jakby mi niepełnoletni mimo wszystko osobnik,
                > na moim utrzymaniu, strzelił focha i na noc do domu nie wrócił...
                >
                Oni się znają od dwóch lat, jestem pewna, że seks obcy im nie jest i to, choć pewnie są osoby, które by nie chciały tego przyjąć do wiadomości, to i tak najmniejszy problem. A z drugiej strony może nawet lepiej się stało, bo trochę ochłonęliśmy oboje
                Badziej niż o jego focha byłam wkurzona za małego mimo wszystko..
                Nie wiem tylko, czemu niektóre panie nie są w stanie tego rozumem ogarnąć, tylko dalej swoje i swoje, jakby je ktoś zaprogranował na jedno myślenie.
                • alex_vause35 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 22:48
                  Ale tu nie o to chodzi, czy jest seks, czy nie, tylko że się obraził na słuszną reprymendę i poszedł sobie na noc z domu, mógłby i do kolegi, to nie ma znaczenia, gdzie, chodzi o lekceważenie rodziców.
                • kocynder Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 03.10.23, 14:46
                  Ale kompletnie nie ma znaczenia, czy twój nastolatek ze swoją dziewczyną ogląda znaczki, seks uprawia czy pomidory w ogródku. Znaczenie mają dwie rzeczy. Pierwsza, że złamał słowo. Obiecał jedno, a jak mu się odwidziało, bo panienka, to swoim słowem wytarł podłogę w kiblu. I drugie, że zamiast uczciwie przyznać, że nawalił, strzelił focha, naobrażał cię, po czym oznajmił, że ma cię w dudzie i robi co sam chce.
                  W moim przypadku na pewno nie skończyłoby się na ugodowym "ochłonęliśmy, łaskawie wrócił i nie oczekuje że go będę przepraszać". Sorry, ale twój "prawie dorosły" pokazał, że może jest prawie pełnoletni, ale totalny goowniarz i tak powinien być traktowany...
    • 152kk Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 07:51
      Z jednej strony masz rację bo naraził brata na niebezpieczeństwo. Z drugiej strony nadal jest wielu dorosłych rodzicow, którzy nie widza nic zlego w pozostawieniu małego spiacego dziecka w domu samego ( bo muszę wyskoczyć po bułki itp).
      Moim zdaniem niepotrzebnie robiłaś aferę przez telefon ( ale rozumiem nerwy), lepiej byłoby porozmawiać z symem na spokojnie, kiedy wróci do domu, wejść mu ambicj, odeolac sie do empatii (jesteś dorosłym człowiekiem, ufałam Ci, twoj brat mógł znaleźć się w niebezpieczeństwie, a ciebie by nie bylo aby mu pomóc mógł się obudzic i przestraszyć itd)
      A swoją drogą - opieki nad dzieckiem trzeba się nauczyć, to tylko sie wydaje proste i intuicyjne. Jeśli do tej pory syn się bratem samodzielnie nie zajmował, to nie powinnaś go zostawiać bez szczegółowych instrukcji. Bo to co napisalas (i może tak to przedstawiłaś 18latkowi) - że opieka nad dwulatkiem to nic takiego - nie jest prawdą. To ogromna odpowiedzialność i wymaga "oczu dookoła glowy", nawet jesli dziecko wyjatkowo spokojne. To nie znaczy, ze 18 latek nie jest w stanie sie tego podjac, ale powinien byc odpowiednio przygotowany (poinstruowany, wprawiac się wczesbiej itp). Więc może swoim podejściem też trochę się przyczyniłaś do lekkomyslności starszego syna ( oczywiście mu tego nie mów, ale przemyśl)
      • 71tosia Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:23
        Tu nie problem w instrukcjach, nawet srednio rozgarnięty nastolatek wie ze zostawienie 2 latka samego w domu jest niebezpieczne. Problem polega na tym ze wizja atrakcyjnego spędzenia czasu z dziewczyna powoduje ze ryzyko ze bratu cos die stanie przestaje być ważne.
    • jehanette Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 07:56
      Wkurw uzasadniony, a młody postąpił tak jak mogła postąpić osoba z niedojrzałym mózgiem, nie ogarnął możliwych konsekwencji. Odwaliłam w sumie podobną akcję jak byłam w podobnym wieku, dostałam ochrzan, czasem mi się przypomina mimo że to było milion lat temu, i jest mi głupio. Bywa.
      Juz go ochrzanilas, jak młody wróci opowiedz skąd takie emocje u Ciebie.
      I nie daj się wpędzić w poczucie winy, że poprosiłas 18latka o opiekę nad młodszym bratem. Z opisu wygląda, że załatwiłaś to odpowiednio, ze było to doraźne i nie postawiłaś go pod ścianą. 18 letni człowiek który zaraz będzie mógł głosować, wziąć ślub i iść do pracy może czasem zostac poproszony o wykonanie czegoś co nie jest najfajniejsza rzeczą na świecie.
      • milka_z_karmelem Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 08:13
        Dzięki. Emocje opadły, ale w danym momencie był to impuls i dlatego dostał opierdziel przez tel. Bo np nie potrafię zrozumieć, czemu dziewczyny do naszego domu nie zaprosił (o co go swoją drogą zamierzam delikatnie zapytać), bo wtedy byłaby inna sytuacja i w ogóle to wszystko by miejsca nie miało.
        Właśnie zaskoczona albo bardziej: zaszokowana jestem tymi opiniami, że zostawiłam dziecko pod opieką dziecka, że młody, że dzieciak, jakby wyciąć treść mojego postu i same odp zostawić to by wyglądało, jakbym o opiekę poprosiła 10 latka, a nie osobę prawie dorosłą.
        Dlatego jesscze dodam raz i jak trzeba będzie to powtórzę, że starszy nie wyręcza nas w opiece nad dzieckiem, nie musi przesiadywać z małym godzinami i naprawdę wiem doskonale, że chłopak w tym wieku ma bardziej interesujące zajęcia.
        • dreg13 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 08:50
          Nie dziw sie komentarzom. To jest forum, na ktorym siedzą różne osoby, również pewnie takie, ktore tego dwulatka wiozlyby bez fotelika (przecież to tylko kilka kilometrow), karmiły jakimiś blaszkowatymi grzybami z lasu (babcia zawsze zbierała i jakoś nikt sie nie otrul) czy olałyby spijanie resztek alkoholu z kieliszków (zawsze tak robiliśmy i żyjemy) itp. Ciebie by krew zalała, a one wzruszyłyby ramionami.

          Ja na twoim miejscu też miałaby mord w oczach. Niestety znam całkowicie dorosłych, czasem czterdziestoletnich (!!!!) facetów, którzy takie numery by odwalili i w sumie… odwalali. Niektórzy nawet przed sądem mówili „o co się plujesz”. Może dzieki tej sytuacji w glowie twojego syna coś zostanie. Ja pewnie na szybko znalazłabym w necie kilka wypadków i unaoczniła mocno, co sie moze stac, bo niestety u innych czasem się stało. I że za to się odpowiada karnie.
        • greatbarrierreef Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:37
          Tak czytam komentarze i uderza mnie jedno - mało kto uważa, że prawie 18 chłop jednak powinien myśleć i skoro zgodził się na pilnowanie młodego, to powinien siedzieć na tyłku w domu, a nie latać do panny.
          Cześć osób pisze, że nic się nie stało. A gdyby jednak się stało? 2 letnie dziecko miewa różne pomysły - jakby się obudziło, diabli wiedzą na jaki pomysł by wpadło. Niech sobie szanowny (nie)dorosły 18 latek poczyta, co się potrafi zadziać z dzieckiem spuszczonym z oczu na chwilę - internet obsłużyć umie, to i wiedzę spokojnie może uzyskać.
          W tym wieku to się ludzie na studia z domu wyprowadzają, auto prowadzą, zaczynają pracę, więc podstawy myślenia i przewidywania pewnych zdarzeń powinny być opanowane. Nie dziwię się twojemu zdenerwowaniu. Nie pomaga też, że chłopak nie umie przyznać się do błędu a wręcz uważa, że się czepiasz. Pewnie po takiej akcji dochodzi też utrata zaufania do niego.
          • is-laura Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:44
            Kto pisze, że nic się nie stało? Stało się, zachował się źle. Ale trzeba wziąć pod uwagę, że nie został odpowiednio poinstruowany przez matkę, a sam nie ma takiej wyobraźni, żeby przewidzieć ewentualne zagrożenia.
            Co do twoich argumentów, że młodzi ludzie prowadzą auto i zaczynają pracę- widocznie tobie też nie wystarcza wyobraźni, żeby uzmysłowić sobie jak nieodpowiedzialne zachowania towarzyszą niektórym tej jeździe autem i jak lekko młodzi ludzie podchodzą do obowiązków zawodowych
            • po_godzinach_1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:14
              is-laura napisała:

              > Ale trzeba wziąć
              > pod uwagę, że nie został odpowiednio poinstruowany przez matkę, a sam nie ma ta
              > kiej wyobraźni, żeby przewidzieć ewentualne zagrożenia.


              Jednak nie jest fajne, że robisz z chłopaka idiotę.
              • is-laura Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:26
                To jak nazwiesz matkę, której zabrakło wyobraźni, żeby przygotować chłopaka do opieki nad małym dzieckiem?
                • 71tosia Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:51
                  ty potrzebujesz instrukcji Isauro by wiedzieć ze 2 latka nie zostawia się samego w domu? Myśle ze kazdy nastolatek to wie. Wie, tylko ze ten 18 latek ma to w odwłoku, bo panna zadzwoniła.
                  • ritual2019 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:58
                    71tosia napisała:

                    > ty potrzebujesz instrukcji Isauro by wiedzieć ze 2 latka nie zostawia się sameg
                    > o w domu? Myśle ze kazdy nastolatek to wie. Wie, tylko ze ten 18 latek ma to
                    > w odwłoku, bo panna zadzwoniła.

                    Dokladnie. Jakby powiedzial dziewczynie ze nie moze teraz przyjsc to by go zostawila, a on juz nigdy nie znalazlby innej dziewczyny i mialby trauma za ktora obeinialby matke. Zlamane zycie .
                  • is-laura Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 13:00
                    Ja mam prawie 50 lat i doświadczenie życiowe. Przeciętny 17 latek takiej instrukcji potrzebuje. Niektórzy dorośli również- przypomnij sobie sprawę zaginionej Madeline, której rodzice celowo podawali środki nasenne, żeby iść się bawić
                    • little_fish Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 13:22
                      Czyli mąż wychodząc z domu przypomina ci, żebyś nie zostawiała dziecka samego? I vice versa?
                      • is-laura Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 13:36
                        A tobie twój przypomina? Jeśli tak to dobrze, widocznie uważa cię nadal za 17 latkę. Ja mam prawie 50 lat i mi przypominać nie trzeba
                        • little_fish Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 13:50
                          No ale sama piszesz, że niektórzy dorośli nadal potrzebują takiej instrukcji. Skąd wiedzieć, kto? Bo to, że do tej pory nie wywinął głupiego numeru może oznaczać tyle, że nie nadarzyła się okazja. Więc w zasadzie każdemu trzeba przypominać. Bo co jak kumpel akurat zadzwoni?
                        • shmu Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 21:27
                          Ale to nie jest przypadkowy nastolatek. Syn autorki mieszka z tym dwulatkiem i chyba widzi, co mały potrafi odwalić, jak nie śpi, i, że dwulatek jest słabo przewidywalny. Może rzeczywiście sprawa z tą dziewczyną go tak zaćmiła. Ja uważam, że opierdziel się należał i nawet jeśli za mocny, to może mu to pomoże zakodować w głowie, że małych dzieci się nie zostawia samych w domu.
            • reinadelafiesta Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 16:47
              "Ale trzeba wziąć pod uwagę, że nie został odpowiednio poinstruowany przez matkę, a sam nie ma takiej wyobraźni, żeby przewidzieć ewentualne zagrożenia".
              Ale przecież z postu startowego nie wynika, że syn wątkodawczyni jest upośledzony umysłowo i trzeba mu oczywistości na kartce rozrysować.
              • muszebosieudusze Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 17:23
                Rany boskie, No nie musi być upośledzony.
                Już pisałam o tym ale jeszcze raz, to dotyczy USA ale płat czołowy się chyba tak samo rozwija u młodych Amerykanów i Polaków: w USA alkohol jest legalny od 21 roku życia. Natomiast jeżdżą samochodami szesnastolatki. I teraz tak, szesnastolatki (i osiemnastolatki) wiedzą, że siadanie za kierownica po alkoholu jest niebezpieczne i nielegalne. Muszą się ta wiedza wykazać przy egzaminie na prawo jazdy. A jednak prawo zabrania im pic a sprzedającym sprzedawać alkohol poniżej 21 roku życia, jakoś się nei zakłada, ze osiemnastolatek jest przytomny jak dziecko hanusinej czy reszty ematek i sam będzie się pilnował.I to jest prawo krwią napisane, na podstawie statystyk, ludzie w tym wieku mają głupie i impulsywne pomysły oraz niedoszacowują ryzyka lub je lekceważą. Nie wszyscy, nie cały czas, ale miewają odpadły, statystycznie na tyle często że prawodawstwo bierze to pod uwagę. No i tu właśnie miał miejsce taki odpał, do pewnego stopnia „dzięki” matce, która napisał kilk rży, źe „wg niej to dziecka się nie powinno zostawiać sąmego”, czyli tak, jakby dla niej samej to nie było wykroczenie czy przestępstwo a pogląd, z którym można dyskutować. No to skąd młody miał się nauczyć, że to jest zagrożone karą przestępstwo w postami narqżenia na niebezpieczeństwo?
                • milka_z_karmelem Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 17:27
                  Napisałam, że już jest ok. Pogadaliśmy z synem, bez wrzasków, bez pretensji, więc "konflikt" zażegnany.
                  To nie jest człowiek bez mózgu i z empatia poziomu ameby, więc powinien załapać bez problemu.
                  • basiastel Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 20:25
                    Jestem absolutnie pewna, że wszystkie emamy mają jakieś akty nieodpowiedzialności za uszami, a najwięcej pewnie te, które robią z chłopaka nieogara ludzkiego. Rozmowa tak, wrzaski absolutnie nie i tak reagująca matka nie mogłaby u mnie więcej liczyć na pomoc.
                    • milka_z_karmelem Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 20:37
                      basiastel napisała:

                      > wrzaski absolutnie nie i tak reagująca matka nie mogłaby u mnie
                      > więcej liczyć na pomoc.
                      O boszsz...😮 Dzięki Bogu, losowi czy innym niebiosom, że mam normalne dziecko, które potrafiło się odobrazić i nie przeklnęło mnie na wieki wieków
                    • triss_merigold6 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 20:38
                      wrzaski absolutnie nie i tak reagująca matka nie mogłaby u mnie więcej liczyć na pomoc

                      nie bądź śmieszna
                • reinadelafiesta Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 19:37
                  Wiesz, nie bez powodu jest tak, że karnie może odpowiadać już osoba 17-letnia, a w niektórych przypadkach nawet 15-letnia. Skoro tak, to znaczy, że od osób w tym wieku pewnych rzeczy można już wymagać, z wszystkimi konsekwencjami. Tym bardziej można wymagać myślenia od prawie 18-letniego chłopaka, który od dwóch lat może obserwować, jak rodzice się nim opiekują. No, chyba, że rodzice tez dwulatka zostawiali samego, ale jakoś nie sądzę. Więc sorry, to chłopak nawalił, a nie matka, że mu nie wyjaśniła, że jak się czegoś podejmuje, to powinien słowa dotrzymać i że dwulatka samego się nie zostawia. Sama Milka pisze, że chłopak ma mózg, więc niech go używa zawsze, a nie tylko wtedy, kiedy mu wygodnie.
                  • reinadelafiesta Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 19:38
                    *Jak się opiekują jego młodszym bratem, oczywiściesmile
            • greatbarrierreef Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 22:07
              Uważam, że 18 nie wymaga aż takiego instruowania. To na tyle dorosły człowiek, że jednak powinien sam wiedzieć, że 2 latka nie zostawia się w domu samego. I tyle. Nie róbmy z niego niepełnosprawnego intelektualnie. Najważniejsze, że przegadał temat z matką i załapał, że to nie był najlepszy pomysł.
            • forumologin Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 06:52
              is-laura napisała:

              > Kto pisze, że nic się nie stało? Stało się, zachował się źle. Ale trzeba wziąć
              > pod uwagę, że nie został odpowiednio poinstruowany przez matkę, a sam nie ma ta
              > kiej wyobraźni, żeby przewidzieć ewentualne zagrożenia.

              nie pjerdziel, zostal poinstruowany umowa byla ze ZOSTANIE Z MALYM w domu na.czas nieobecbosci matki. Matka nigdzie nie powiedziala ze jak zasnie to noze wyjsc.
    • terazkasia Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 08:47
      Wkurw Twój w pewnej części uzasadniony, ale reakcja za mocna. Zastanów się, czy nie wylałaś zbyt dużo agresji i jadu przez ten telefon - tu może być prawdziwy problem (przykrość dla starszego syna plus niedobry "wzór" rozwiazywania Waszych problemów).
    • cegehana Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 08:54
      Trochę dziwne ze 18-latek, który od dwóch lat ma w domu małe dziecko nie wie z czym to się je. Opieprz może nie jest na miejscu, ale jakaś spóźniona rozmowa wychowawcza na pewno tak. Uświadomienie mu, że jego zachowanie było niezgodne z prawem i moze mieć poważne konsekwencje także dla niego, o dwulatku już nie wspomnę.
    • szmytka1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 09:13
      Mój jest młodszy, z bratem małym zostawał już jak miał 13 lat. Nigdy nie przyszło mu do głowy, żeby wyjść, ale ja z uwagi wtedy na wiek 13 od podstaw mówiłam, zamknij drzwi, nie wypuszczaj go, nie wychodź itd
    • anorektycznazdzira Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 09:26
      Racja co do zasad opieki po Twojej stronie, natomiast wyobrażenia co nastolatek powinien wiedzieć, umieć i rozumieć- przepraszam, z doopy.
      Aby Ci to unaocznić przytoczę z własnego życia z wczesnej młodości i początków rodzicielstwa historyjkę o tatusiach. Było tych tatusiów trzech, jeden to mój osobisty mąż, ojciec moich dzieci. Pozostali to mężowie bliskich przyjaciółek, ojcowie ich dzieci. Mieliśmy otóż w szóstkę, 3 na 3 czyli panowie na panie i v.v., spektakularne starcie kto jest debilem: my, panie, że jak już wszyscy położymy 1,5-3 letnie dzieci spać to nie chcemy gromadnie wyjść do kina i pubu, czy oni, panowie, że w ogóle taki pomysł przyszedł im do głowy.
      Argumenty panów: no co się niby ma qrva stać?! Matki kwoki, histeryczki.
      Zobaczyłam wtedy na własne oczy gdzie sięga wyobraźnia dorosłych facetów, z przedziału wiekowego 20-30, ojców dzieciom.

      Dlatego Twoją napaść na syna uważam za bardzo głupią. Była to doskonała okazja, żeby mu rzetelnie i porządnie wytłumaczyć w czym rzecz, tak, żeby zrozumiał. Może to kiedyś znacznie zwiększyć bezpieczeństwo Twoich wnuków.
      • leosia-wspaniala Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:46
        To, że w twoim otoczeniu są mężczyźni... no widać jacy, to nie znaczy, że jest to stan powszechny. 18 latek może nie wiedzieć, że się maluchom kroi winogrona i nie podaje grzybów, ale powinien wiedzieć, że się ich nie zostawia samych, nie daje zapałek do zabawy itd.
        • is-laura Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:06
          Ależ to jest dość częste wśród dorosłych mężczyzn a nawet wśród kobiet starszego pokolenia będących obecnie babciami.
          Zamiast drzeć paszczę est okazja wytłumaczyć młodemu człowiekowi na czym polega opieka nad dzieckiem. Dzięki temu stanie się odpowiedzialnym dorosłym
        • anorektycznazdzira Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:15
          "18 latek może nie wiedzieć (...) ale powinien wiedzieć (...)"
          Oczywiście, skoro Leosia podała obowiązkową listę, to temat zamknięty big_grin
          • leosia-wspaniala Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:48
            To tylko przykład, ale oczywiście możesz sobie ironizować.

            Tak, IMO są rzeczy, które młody człowiek powinien wiedzieć, a są rzeczy których nie musi, nie wie, nie miał okazji się nauczyć. W kwestii opieki nad dzieckiem jest wiele spraw, o których nastolatek nie wie, bo nie musi, ale jednak sam fakt, że dwulatek wymaga opieki to powinno być już oczywiste. Tak jak to, że nie daje się mu noża i piwa do obiadu.
          • hanusinamama Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 20:27
            Bo twój 30 letni chłop zachował się jakby się mózgiem z żabą zamienił?
      • ekstereso Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:53
        Jestem tym szczerze zaskoczona. Nie spotkałam jeszcze mężczyzn, którzy za normalne uznaliby wyjście i zostawienie śpiącego dziecka. Może Was podpuszczali albo co.
        • little_fish Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 13:51
          Bo ja wiem? Są tacy mężczyźni i kobiety.
      • hanusinamama Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 14:54
        Ja cię przepraszam ale piszesz jakby kazdy ojciec 20-30 letni myślał jak twój...zapewniam, że jednak tych 3 było w mniejszości. To nie jest norma. Przeczytałam mojemu (pierwsze dziecko tez przed 30) i się popukał w głowę.
        Swoją drogą nie wiem co bym zrobiła gdyby jednak moj mąż miał taki pomysł. Chyba bym się załamała, ze z idiotą dzieci mam. Nie bałaś się zostawić z nim dzieci? Bo jak miał tak durny i niedojrzały pomysł w wieku 30 lat...to majać 45 lepiej nie będzie
        • anorektycznazdzira Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 03.10.23, 07:03
          Z nim nie, bo był wyuczalny, ale poza tym, że ematki "w życiu nie widziały" to w prawdziwym życiu jest starsze pokolenie, gdzie wyskakiwanie do sklepu jak dziecko śpi było normą. To wiem od dzisiejszych emerytów. Nic to nie zmienia w mojej ocenie samego faktu, ale jeśli cała linia argumentacji jest taka, że to absolutnie niebywałe i nikt by takiej głupoty przecież nie wymyślił, to informuję, że ematki sądzą po sobie. Jest bardzo dużo osób, które to wymyśliły, robiły, próbują robić a może i robią. Nastolatek nie jest jedynym wybrykiem natury, dorosłym ludziom takie pomysły przychodziły/przychodzą do gołwy.
          • kachaa17 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 03.10.23, 07:45
            Ale wyskoczyć na chwilę do sklepu a zostawić dziecko na godzinę to jednak jest różnica.
    • ritual2019 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 09:31
      Syn dorosly, zabraklo mu wyobrazni. Nastepnym razem bedzie wiedzial. Nic zlego sie ostatecznie nie stalo.
    • bajgla Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 09:44
      Ciekawe jakie byłyby komentarze, gdyby to była prawie 18letnia dziewczyna...
      • chatgris01 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 09:59
        bajgla napisała:

        > Ciekawe jakie byłyby komentarze, gdyby to była prawie 18letnia dziewczyna...


        Też od razu o tym pomyślałam.
        • milka_z_karmelem Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:04
          Ano byłoby, że kiepsko córkę wychowałam i jak to taka młoda kobieta i dziecka nie ogarnia?
          Ale syn kobieta nie jest, a mimo to nie uważam, że stała mu się krzywda, jak musiał z małym posiedzieć, zwłaszcza, że była jasna rozmowa przed, czy może czy ma coś nagrane i nie będzie mógł.
          • triss_merigold6 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:09
            Nic mu się nie stało tzn. 18-latkowi nie stała się żadna krzywda i opi...i jest zasadny. Postraszyłabym mocno ryzykiem i konsekwencjami ale bez przeciągania tematu tygodniami.
          • is-laura Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:15
            W jego głowie nie zrobił nic złego, bo nie ma takiej wyobraźni co mogłoby się stać. Dałaś mu zbyt ogólne instrukcje i nie przeszkoliłaś Z BHP. A co do deklaracji braku planów niepotrzebnie się czepiasz. Odpowiedział ci zgodnie z prawdą- planów nie miał w momencie rozmowy z tobą.
            • biala_ladecka Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:33
              Ty żartujesz? Jak bardzo szczególowe instrukcje miała zostawić? Nie podawać 2-latkowi alkoholu byłoby ok? Bo wiesz, te nierozwinięte płaty czołowe... miałby prawo nie wiedzieć biedaczek.
              • is-laura Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:53
                A on podał alkohol dziecku?
                Wystarczyłoby żeby matka mu powiedziała o zagrożeniach i odpowiedzialności karnej za pozostawienie dziecka samego w domu, nawet śpiącego. I poinstruowała co robić w razie jakiegoś wypadku- zadławienia czy oparzenia A ona zamiast mu konkretnie wyłuszczyć co może się stać- umniejszała pracę opiekuna co masz opisane na początku wątku.
                • biala_ladecka Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:13
                  Nie zrozumiałaś, trudno.
                • little_fish Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:34
                  Jak zostawiałam dziecko z mężem to też powinnam go uprzedzić o odpowiedzialności karnej? Bo sądząc po wpisie anorektycznej, też mógł wpaść na pomysł opuszczenia domu jak dziecko zaśnie...
                  • is-laura Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:42
                    Mógł wpaść i może nawet wpadł a ty o tym do dzisiaj nie wiesz
                    • little_fish Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:54
                      No nie, nie wybrałam idioty na ojca swoich dzieci.
                      • is-laura Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:40
                        Twój na miał 17 lat gdy został ojcem?
                        • is-laura Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:43
                          .mąż
                          • little_fish Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 13:57
                            Nie, ale zanim został ojcem nie mieszkał przez dwa lata z małym dzieckiem. Więc doświadczenie w życiu z maluchem/ opiece miał dużo mniejsze.
                            • basiastel Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 22:13
                              Jesteście niepoważne, co innego patrzeć z boku na opiekę nad 2-letnim dzieckiem, a co innego ją sprawować. Zakładam, że normalnie, to rodzice są w domu, bo są, a dziecko śpi, więc niby jakie obserwacje mógł poczynić nastolatek, zajęty swoimi sprawami w swoim pokoju?
                              • taki-sobie-nick Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 22:18
                                Widać jakieś mógł, skoro autorka założyła, że da radę. Nastolatek to nie jest taki kosmita, który akurat mieszka u autorki i nigdy nie wychodzi z pokoju. To rodzina.
                              • little_fish Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 02.10.23, 22:48
                                Na przykład takie, że jak dziecko śpi, to rodzice nie idą do kina...
                              • angazetka Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 03.10.23, 14:27
                                Nie wiem, czasem może wychodzi z pokoju? Rozmawia z rodzicami? Tak choć parę razy przez te dwa lata?
                                I serio, nie trzeba niczego zaobserwować ani tym bardziej mieć własnego dziecka, żeby wiedzieć, że dwulatka nie zostawia się samego w domu. Do tego wystarczy to rozwinięcie płatów czołowych, które umożliwia dożycie do niemal osiemnastki.
            • leosia-wspaniala Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:53
              Ciekawe, co by było, jakby to matka zmieniła plany. "Synu, miałam cię zawieźć na koncert, widze, ze już się ubierasz, ale zadzwoniła Krysia, jadę do niej".
              • turbinkamalinka Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:01
                Mnie trochę dziwią opinie niektórych forumek. Dorsły syn nie powinien opiekować się bratem bo to nie opiekunka, nie wstawi "rodzinnego prania" prania bo nie jest praczką, nie jest też kucharką i mu garnek do rąk przyrośnie jak ugotuje obiad.
                A potem zdziwienie że dorosły człowiek robi tylko dla siebie i żeby jemu było dobrze. A rodzice w czasie choroby mogą zapomnieć że dziecko zrobi zakupytongue_out
                • leosia-wspaniala Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 11:54
                  Mam nadzieję, że nie musi czasem odkurzyć wspólnego salonu, bo nie jest sprzątaczem.
                  • turbinkamalinka Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:50
                    Okropne.
            • milka_z_karmelem Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:56
              Is-laura, nie trzeba być matką, nie trzeba być tytanem intelektu, żeby wiedzieć, że małe dzieci mogą się obudzić i dlatego nie powinny być same. Mogą mieć mocny sen i przespać pięknie długie godziny, ale coś może zaboleć, coś usłyszeć, po prostu ot tak się obudzić. I to już nie byłoby fajne.
              • is-laura Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 13:04
                To trzeba było mu o tym przypomnieć. W każdej pracy przed podjęciem obowiązków zawodowych musisz odbyć kurs BHP. To obowiązek pracodawcy. A ty o takim przeszkoleniu syna zapomniałaś, bo tak ci byłoby na rękę. Bagatelizowalaś odpowiedzialność jaka się łączy z opieką nad dzieckiem. Co by było gdyby młodsze dziecko się zakrztusiło? Wiedziałby jak udzielić pierwszej pomocy? Opieka nad dwulatkiem to poważne zobowiązanie a nie tylko włączenie bajeczek
    • po_godzinach_1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 09:46
      Miałaś pełne prawo się wściec. Najgorsze, że twój starszy syn nie dość, że zawalił to jeszcze się obraził gdy mu to uświadomiłaś.

      • milka_z_karmelem Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 09:51
        Emocje. Mnie poniosło i on też się wściekł, tym bardziej, że dostał ochrzan telefoniczny, a obok pewnie dziewczyna.
        • po_godzinach_1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 09:57
          Ciekawe czy gdyby dostał ochrzan od dziewczyny tez by się obraził.

          Zawalił i jeszcze się obraża? Ja bym widziała tu największy problem.
          Opieki nad bratem może się nauczyć jeśli będzie to robił częściej (polecam), ale co z jego odpowiedzialnością?
          • triss_merigold6 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:00
            Dość zwyczajna impulsywna reakcja nastolatka, ochłonie i będzie mu głupio.
            Odpowiedzialności też się człowiek uczy.
            • po_godzinach_1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:01
              triss_merigold6 napisała:

              > Dość zwyczajna impulsywna reakcja nastolatka, ochłonie i będzie mu głupio.
              > Odpowiedzialności też się człowiek uczy.

              Uczy albo nie, znam cała masę nieodpowiedzialnych dorosłych. To straszna cecha.
              • triss_merigold6 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:03
                Jest szansa, że ten młody człowiek jednak zrozumie i dorośnie.
                • po_godzinach_1 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:08
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Jest szansa, że ten młody człowiek jednak zrozumie i dorośnie.

                  Miejmy nadzieję.
    • andaba Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 09:56
      Tak, nie zostawia się śpiącego dziecka samego, a już zwłaszcza wtedy, gdy jest się poproszonym o opiekę nad czyimś dzieckiem, choćby to braciszek był. I zwłaszcza jak dziecko ma 2 lata, czyli pełną sprawność przy minimalnym rozumku.

      Wściekłaś się słusznie, ale powiedz, jakim cudem 18 mógł nie wiedziec o tym, że dziecka (które jest z wami 2 lata) nie zostawia sie samego?
      No cóż, następnym razem będzie wiedział. Skończyło sie dobrze, nieicząc focha.
      Wytłumacz mu co mały mógł zrobić, gdyby się obudził i wstał.
    • biala_ladecka Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:03
      17-letni syn jest na tyle dorosły, żeby zostawać u dziewczyny spontanicznie na noc, ale zbyt niedojrzały, żeby ogarnąc, że 2-latka nie zostawia się bez opieki? Coś tu mocno nie pykło niestety.
      Twoj wkurw uzasadniony, oczekiwanie jednorazowej pomocy przy rodzenstwie także. Nie dziwię się, że nie wpadłaś na to, że syn wywinie taki numer. Trzymam kciuki za rozmowy pokojowe, może młodziak też ochłonie i nie będzie tak źle.
    • 71tosia Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:06
      Przede wszystkim uswiadom 18 letniemu, prawie doroslemu człowiekowi, ze mogło się to skonczyc zle dla niego gdyby bratu cos się stało, bo dochodzenie prokuratorskie i ewentualny wyrok to nie przelewki i moga mu skomplikować zycie, Bo zdaje się ze perspektywa ze małemu dziecku zostawionemu bez opieki może się cos stać go specjalnie nie przeraziła.
    • login.na.raz Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:14
      Niektóre odpowiedzi w tym wątku są tragiczne. Wynika z nich, że od 18 latka nie można absolutnie wymagać żadnej pomocy, bo jest niczym niedorozwinięty i upośledzony człowiek.
      Jednocześnie jakby założyć wątek, o której 18-latek może wracać do domu albo czy puścić go samego na wyjazd z kolegami, to 3/4 ematek by dało całkowitą swobodę bo to przecież DOROSŁY człowiek. Ot, paradoks.

      Dla mnie syn dał ciała i słusznie jesteś wkurzona
      • dwa_kubki_herbaty Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 12:38
        Też to tak widzę.
        Jest co chwile opieprz dla forumek które pytają co dzieciakowi na studia kupić, ze przecież to już ogarnięty człowiek a jak się dogadasz nt. opieki nad bratem i ten ma na to wyrabane po pierwszym telefonie od dziewczyny, to w drugą stronę.
        Matki mają chyba rozdwojenie jaźni.
    • anku1982 Re: Ostry ochrzan i obrażony nastolatek 01.10.23, 10:15
      Bardzo Ci współczuję - wiem co czujesz - miałaś prawo wk*ić się na maksa...
      U nas 14 latek zostaje z 7 latkiem...i nie wpadłby na pomysł aby wyjść z domu sam jak brat śpi w czasie gdy nie ma nas w domu. Ale my prowadzimy bardzo dużo rozmow na temat bezpieczeństwa i on raczej by zadzwonił do mnie z pytaniem niż sam podejmował decyzje. Można na spokojnie usiąść i porozmawiać powiedzieć o swoich emocjach - przeprosić nie... ale opowiedzieć dlaczego tak ostro zareagowałaś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka