13.10.23, 19:08
Ktoś przyjeżdża z daleka, żeby spokojnie wziąć udział w wyborach? U mnie córka przyjaciółki i siostrzenica (w ciąży), obie mają po kilkaset kilometrów w jedną stronę, jadą specjalnie na wybory.
Obserwuj wątek
    • kotejka Re: A do kogo 13.10.23, 19:43
      Do mnie - synek właśnie ma krotkie wakacje na studiach (studiuje za granicą ) i przylecial trochę na wybory a trochę się wygrzać w domowych pieleszach
    • bei Re: A do kogo 13.10.23, 19:57
      Moja znajoma (forumka ) z mężem i znajomymi jadą Warszawy do Kielc.
      My głosujemy na miejscu, w poprzednich wyborach wygrywał u nas PiS- małą przewagą głosów, więc nie będziemy wyjeżdżać.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: A do kogo 13.10.23, 20:00
      U mnie dzieci przyjeżdżają, bo są tu zameldowane, ale z bliska, z 10 km.
    • abidja Re: A do kogo 13.10.23, 21:41
      Nie, no bez przesady. Wszyscy glosujemy w miejscu zamieszkania.
      Kto wygra ten wygra. Dla mnie najwazniejsze,ze zawsze glosuje z przekonaniem a nie z musu.
      I nie mam zamiaru "pracowac" na wynik najwiekszej partii opozycyjnej, skoro jej glowny przedstawiciel nie potrafi jasno zagwarantowac moich praw i praw czlowieka dla mniejszosci.
      A na jego listach konserwa, konserwa i znowu konserwa.
      Mam nadzieje tylko, ze cala opozycja przejmie wladze
      I ze JA sie myle i ta konserwa PO/Ko przeglosuje liberalizacje prawa do aborcji a nie powrot do zgnilego kompromisu, ktory niczego nie zmieni w sytuacj kobiet. Tak, chce sie mylic.
      • nangaparbat3 Re: A do kogo 13.10.23, 22:02
        Moje pytanie dotyczy zupełnie czegoś innego. Osób mieszkających poza Polską, a przyjeżdżających specjalnie na wybory, zeby głosować w kraju, też dlatego, że obawiają się, że ich głosy nie zostaną policzone.
        • abidja Re: A do kogo 15.10.23, 01:06
          nangaparbat3 napisała:

          > Moje pytanie dotyczy zupełnie czegoś innego. Osób mieszkających poza Polską, a
          > przyjeżdżających specjalnie na wybory, zeby głosować w kraju, też dlatego, że o
          > bawiają się, że ich głosy nie zostaną policzone.
          >

          W moim okregu zglosilo sie do udzialu w wyborach ponad 3300 osob.
          Nie, nie obawiam sie ze moj i innych glosy nie zostana policzone.
          Staram sie nie pielegnowac paranoi politycznej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka