Przychodzi list - dziecko ma się zapoznać z tematem XYZ bo następna lekcja będzie miała "charakter lekcji odwróconej" wrzucam w google no i się dowiaduje: "Nowoczesne metody aktywizujące – co to jest odwrócona klasa? Idea jest bardzo prosta. Zmieniamy tradycyjny model lekcyjny i zaczynamy niejako od końca – od pracy ucznia w domu. Jednakże głównym celem tego zadania nie jest utrwalenie wiadomości nabytych w czasie lekcji, a przygotowanie się do tego, co będzie." Innymi slowy dziecko się uczy samo a pani w trakcie lekcji przepyta.
Po co w ogole ta szkoła? Zrobić klasówki raz w tygodniu i ocen będzie od góry do dolu a dzieci będą mieć więcej czasu na życie