Dodaj do ulubionych

Karp w wannie?

13.11.23, 16:42
Dziecko mi sie zaczelo dzis pytac a ja za bardzo nie pamietam. Tego karpia w wannie przed swietami to dlugo sie trzymalo? Jak sie wtedy ludzie kapali? To byla normalna woda z kranu?
Czy w ogole mozna gdzies kupic jeszcze przed swietami zywego karpia?
Obserwuj wątek
    • kk345 Re: Karp w wannie? 13.11.23, 16:46
      -jak się udało kupić, to się kupowało, czasem kilka dni, czasem tydzień prze świętami
      -nie kąpali się. Wtedy zresztą mało kto się kąpał codziennie...
      -no a jaka miała być woda, mineralna?
      -tak, ale musisz przyjść z odpowiednim pojemnikiem z wodą, do siatki ci go nie zapakują
      • 71tosia Re: Karp w wannie? 14.11.23, 11:44
        1-2 dni przed wigilia, to wystarczyło by do karpia jako dziecko się przywiązać i traktować jako domowe zwierzątko. Rodzice musieli wymyślać jakieś historie ze uciekł rurami do Wisły w nocy, troche to było podejrzane ale wierzyłam. Jednak ktoregos roku takiej histerii dostałam ze tata rzeczywiście zabral tego karpia do jakiegos stawiku w puszczy kampinowskiej i przy mnie wypuścił. Chyba tego roku świętowaliśmy wigilie bez ryby.
        • chlodne_dlonie Re: Karp w wannie? 14.11.23, 12:56
          71tosia napisała:

          > 1-2 dni przed wigilia, to wystarczyło by do karpia jako dziecko się przywiązać
          > i traktować jako domowe zwierzątko



          Siostro..!! Miałam tak samo big_grin
          Jako od zawsze łaknąca bliskości 'zwierzątek domowych' wszelakich..smile



          . Rodzice musieli wymyślać jakieś historie ze
          > uciekł rurami do Wisły w nocy, troche to było podejrzane ale wierzyłam. Jednak
          > ktoregos roku takiej histerii dostałam ze tata rzeczywiście zabral tego karpia
          > do jakiegos stawiku w puszczy kampinowskiej i przy mnie wypuścił. Chyba tego
          > roku świętowaliśmy wigilie bez ryby.

          smile
    • szarmszejk123 Re: Karp w wannie? 13.11.23, 16:47
      Jeśli chodzi o odpowiedź na ostatnie pytanie, to mam nadzieję, że nie.
      Z dzieciństwa pamiętam, że ten karp to w wannie siedział tylko dzień czy dwa, nie więcej. Mieliśmy dwie łazienki więc mycie nie było problemem :pb
      • chlodne_dlonie Re: Karp w wannie? 13.11.23, 16:53
        ..dwie łazienki..krezusy!! tongue_out

        W moim domu rodzinnym było 'po bożemu' wink, zatem kiedy karpie 'wpływał', to ja musiałam się myć 'na misce' w kuchni, ehhhhh

        ..może wtedy obudziła się we mnie aktywistka pro-zwierzęca..?

        wink
        • szarmszejk123 Re: Karp w wannie? 13.11.23, 16:57
          No, się miało tatusia pływającego na kontrakty, to się miało dom i dwie łazienki:p
          To, że ledwie ten dom udało mu się wykończyć, bo co zarobił, to przepijał, to szczegół🤣
          Do dziś nie wiem jak on potrafił nie pić w pracy.
          • mamtrzykotyidwato5 Re: Karp w wannie? 13.11.23, 21:35
            Pił po pracy, jak wielu dobrze funkcjonujących alkoholików.
            • szarmszejk123 Re: Karp w wannie? 14.11.23, 02:29
              Tyle, że jego "w pracy" to bywało kilka-kilkanascie miesięcy:p
              • ayelen40 Re: Karp w wannie? 14.11.23, 07:51
                Ale że w ogóle Twoi wpadli na taką fanaberię jak dwie łazienki w tamtych czasach...
                • chatgris01 Re: Karp w wannie? 14.11.23, 07:59
                  Dwie łazienki w domu jednorodzinnym zamożnych ludzi w tamtych czasach (mam na myśli lata 70-80) to nie była żadna rzadkość przecież.
                  • ayelen40 Re: Karp w wannie? 14.11.23, 08:00
                    Naprawdę? Czy może licząc z WC dla gości?
                    • chatgris01 Re: Karp w wannie? 14.11.23, 08:02
                      Naprawdę. U moich koleżanek z podstawówki kilka miało (rodzice lekarze, dentyści, z prywatnym sklepem i dyrektor fabryki).
                    • szarmszejk123 Re: Karp w wannie? 14.11.23, 08:03
                      WC dla gości też było, w hallu na dole.
                    • better.call.kim Re: Karp w wannie? 14.11.23, 08:39
                      Nie, dwie pełnowymiarowe łazienki. Po prostu wtedy budowało się raczej spore domy z myślą o przyszłych pokoleniach (bez względu na to, jak bezsensowny był pomysł, żeby kiedyś dzieci zajęły jedno piętro, a rodzice drugie), więc było dość naturalne, że na każdym piętrze była normalna łazienka.

                      Moi rodzice mają taką szeregówkę z lat 70. Jest dość wąska, więc siłą rzeczy rozciągnięta w pionie, ma dwie łazienki, po jednej na każdej kondygnacji mieszkalnej i dodatkowy kibelek w przyziemiu (gdzie jest garaż, suszarnia i kotłownia).
                      • ritual2019 Re: Karp w wannie? 14.11.23, 08:44
                        Kiedys budowano takie domy klocki, zazwyczaj z przeznaczeniem dla kolejnego pokolenia czyli dziecko w malzenstwie mieszkalo na gorze. Te domy mialy tez czesto dwie kuchnie i wlasnie dwie lazienki, wiele mialo osobne wejscia na zewnatrz.
                        • better.call.kim Re: Karp w wannie? 14.11.23, 08:50
                          Dokładnie tak. Klocek polski był budowany z myślą o podzieleniu go na oddzielne mieszkania dla kilku rodzin. Albo przez zrobienie drzwi z klatki na każdej kondygnacji, albo miał klatkę zewnętrzną. U sąsiadów moich rodziców przez chwilę mieszkały w jednym domu cztery pokolenia, trzy rodziny, po jednej na kondygnację.
                          • szarmszejk123 Re: Karp w wannie? 14.11.23, 08:53
                            Taki typowy klocek wybudowała moja babcia i tam faktycznie na początku, kiedy mój brat był malutki, moi rodzice mieszkali jak w osobnym mieszkaniu, bo jeden pokój był przerobiony na kuchnię. Więc mieli dwa pokoje, kuchnie i łazienkę, ale wejście wspólne.
                      • szarmszejk123 Re: Karp w wannie? 14.11.23, 08:48
                        Dokładnie taki sam układ był u mnie, też szeregówka.
                • szarmszejk123 Re: Karp w wannie? 14.11.23, 08:05
                  Moja babcia też wpadła na taką fanaberię w latach '70 🤷
                  • sueellen Re: Karp w wannie? 14.11.23, 09:11
                    szarmszejk123 napisał(a):

                    > Moja babcia też wpadła na taką fanaberię w latach '70 🤷
                    To żadna fanaberia. My z chłopem też mamy taki plan ( chodzi o opiekę nad bliskimi przy zachowaniu prywatności). Możliwości zagospodarowania takiego domu jest mnóstwo. Poza tym zawsze można połączyć .
                    • szarmszejk123 Re: Karp w wannie? 14.11.23, 09:13
                      Dla mnie to też żadna fanaberia, sami będziemy przerabiać kibel na dole na pełnowymiarowa łazienkę i będziemy mieć dwie a w przyszłości może nawet trzy, bo i na poddaszu jest idealne miejsce na małą łazienkę z prysznicem:p
                      • ayelen40 Re: Karp w wannie? 14.11.23, 10:42
                        Ale w latach 70, 80 to była "fanaberia".
                        • szarmszejk123 Re: Karp w wannie? 14.11.23, 10:53
                          Nie wiem, czy była, skoro powstawały całe osiedla takich domów. Ani mój dom, ani do mojej babci to nie były samotne domy pośrodku niczego, tylko domy na osiedlach pełnych takich samych lub podobnych domów.
                          • ayelen40 Re: Karp w wannie? 14.11.23, 11:14
                            Ok, ja na takich osiedlach nie bywałam w środku.
                        • 35wcieniu Re: Karp w wannie? 14.11.23, 11:21
                          Ale w latach 70, 80 to była "fanaberia".

                          Skąd. Nawet w blokach mieszkania z dwoma łazienkami nie były niczym niesamowitym, znajomi do dzisiaj w takim mieszkają, 3 pokoje, 2 łazienki, zwykły czteropiętrowy blok z lat 80.
                          We wspomnianych "kostkach" łazienka na górze i na dole też niczym zaskakującym nie była.
                          • ayelen40 Re: Karp w wannie? 14.11.23, 11:25
                            Gdzie masz dwie łazienki w bloku z lat 80.? Rzadko kiedy toaleta była osobna...
                            • chlodne_dlonie Re: Karp w wannie? 14.11.23, 12:50
                              Oo, to to.
                              Śmiem twierdzić, że w latach 80-tych na metrażu ok.70 m2, przy 3 pokojach, a częściej 4 wink to wc-et osobny bywał, ale żeby pełna łazienka, w oryginalnym planie..?
                              No, raczej nie.
              • ichi51e Re: Karp w wannie? 14.11.23, 08:31
                Jak był marynarzem to oni pili na statkach. Taka tradycja wręcz nikt się nie spodziewał kiedyś tam trzeźwości.
                • szarmszejk123 Re: Karp w wannie? 14.11.23, 08:49
                  Nie na stanowisku zajmowanym przez mojego ojca, zbyt duża odpowiedzialność, również karna.
                  • ayelen40 Re: Karp w wannie? 14.11.23, 09:02
                    Ochmistrz? Podobno często inni rozkradali, a było na niego...
                    • szarmszejk123 Re: Karp w wannie? 14.11.23, 09:09
                      Nie 🤣
      • andaba Re: Karp w wannie? 14.11.23, 09:16
        E tam, mój ojciec raz trzymał do Wielkanocy, bo uwielbiał karpia, a kiedy indziej nie dało się kupić.
        Ale nie w wannie, w balii w piwnicy.
        A karpie na czas kąpieli wyjmowało się do wiadra z wodą.
        • chlodne_dlonie Re: Karp w wannie? 14.11.23, 12:54
          Ha, to moja mama kiedyś przetrzymała jednego takiego biedaka, dla ojca, wielbiciela karpi wink, na 'po świętach' i sobie tak pływał w dużym garze na balkonie aż do Sylwestra. W planie miał być na obiad noworoczny, ale pogoda spłatała figla i w noc sylwestrową ścisnął taki mróz, że borajstwo zamarzło na - nomem omen - śmierć wink
          I tak skończono w moim domu z tradycją 'przetrzymywania' ryb na zaś wink
    • chlodne_dlonie Re: Karp w wannie? 13.11.23, 16:50
      Kupić można gdzieniegdzie. Pytanie po co..?
    • default Re: Karp w wannie? 13.11.23, 17:35
      Chyba jest zabronione obecnie sprzedawanie żywych ryb.
      Ja to doskonale pamiętam - karp pływał w wannie dzień lub dwa, potem ojciec go zabijał, sprawiał i przyrządzał.
      Pamiętam jak kiedyś uparłam się na kąpiel w wannie, więc ojciec przełożył karpia do dużej miednicy z wodą i postawił ją na pralce, obok wanny. I w trakcie mojej kąpieli ryba tak się szarpnęła w tej miednicy, że wskoczyła mi do wanny - zimny, śliski potwór znienacka ześlizgnął mi się po plecach..... Brrrr.
      • szarmszejk123 Re: Karp w wannie? 13.11.23, 17:43
        O nie 🤣 chyba bym do końca życia do wanny nie wlazła:p
      • z_lasu Re: Karp w wannie? 13.11.23, 22:32
        Świetne! I dziwicie się, że dzieciaki chcą teraz się dowiedzieć "jak to z karpiem było".
      • ayelen40 Re: Karp w wannie? 14.11.23, 07:52
        Chyba bym umarła od wrzasku, który bym z siebie wydobyła...
      • ichi51e Re: Karp w wannie? 14.11.23, 08:32
        Wygrałaś wątek 🤣🤣🤣
      • zona_glusia Re: Karp w wannie? 14.11.23, 09:29
        O, matko! big_grin
    • gryzelda71 Re: Karp w wannie? 13.11.23, 17:41
      Tego karpia w wannie to.z filmów znam.
      • zona_glusia Re: Karp w wannie? 14.11.23, 09:33
        Tak, zawsze był w prlowskich filmach, których akcja rozgrywała się w okresie około świątecznym.
        Przypomniało mi się jeszcze opowiadanie Tokarczuk: "Profesor Andrews w Warszawie".
        • rycerzowa Re: Karp w wannie? 14.11.23, 11:31
          zona_glusia napisał(a):

          > Tak, zawsze był w prlowskich filmach, których akcja rozgrywała się w okresie ok
          > oło świątecznym.


          Tak, i zwykle był motyw śmiertelnego zejścia karpia, z powodu umycia rąk mydłem nad wanną...
          • ayelen40 Re: Karp w wannie? 14.11.23, 11:34
            Bo i oddzielnej umywalki nie zawsze było.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Karp w wannie? 13.11.23, 21:33
      Na czas używania wanny karpia się do miski z wodą przekładało, a potem z powrotem do wanny.
      Taki karp pływający przez tydzień w czystej wodzie, potem tak mułem nie jechał, jak się go jadło.
    • ga-ti Re: Karp w wannie? 13.11.23, 22:04
      Się kupowało dzień, dwa przed wigilią (no przecież nie tydzień), wrzucało do wanny z wodą kranówką i sobie karp pływał aż znalazł się chętny by go ubić i wypatroszyć. No jak się kąpano? nie kąpano się po prostu big_grin kiedyś ludzie nie kąpali się co dziennie, a już dwa dni przed świętami się nie opłacało wink
    • kaki11 Re: Karp w wannie? 13.11.23, 22:12
      Nie pamiętam, kilka dni może tydzień się trzymało. W moim domu trzymało się go w wannie u dziadków na parterze, a kąpać się dało u nas, na piętrze. Woda, zakładam, że była taka z kranu ale tak naprawdę nie mam zielonego pojęcia. Karpia jeszcze kupić można, przynajmniej rok temu jeszcze słyszałam gdzieniegdzie, że ktoś kupuje żywego, ale mam nadzieję, że to się niedługo skończy, uważam, to za zbędne powiększanie cierpienia 😐
    • z_lasu Re: Karp w wannie? 13.11.23, 22:36
      Nie pamiętam jak długo, ale wydaje mi się, że dłużej niż dwa dni, raczej bliżej tygodnia. Z kąpielą też nie pamiętam (kto by się przejmował kąpielą, jak tu KARP! żywy pływa, no ludzie! kąpać się można przez cały rok, a karp jest tylko przez chwilę). Woda na pewno była z kranu, ale u nas nie była chlorowana. A teraz to w ogóle nie wiem, jest tendencja, żeby już tych biednych ryb nie męczyć, ale zakazu chyba jeszcze nie ma.
      • sueellen Re: Karp w wannie? 14.11.23, 01:13
        Pamiętam że nadawalam mu imię, rozmawiałam z nim a potem bawiłam się jego oskrzelami jak balonikami..
        • mmk9 Re: Karp w wannie? 14.11.23, 09:27
          Chyba pęcherzem pławnym. Oskrzeli wcale nie miał.
          • wapaha Re: Karp w wannie? 14.11.23, 09:49
            mmk9 napisała:

            > Chyba pęcherzem pławnym. Oskrzeli wcale nie miał.
            smile dokładnie
            • sueellen Re: Karp w wannie? 14.11.23, 11:16
              No tym właśnie 😊
    • sloneczna_paraolka1 Re: Karp w wannie? 13.11.23, 22:49
      3 dni. Choć zależy jak się udało kupić. Ponoć musiał popływać żeby się odmulić.
      Do kąpieli karp lądował w misce z woda a potem do wanny. Barbarzyński zwyczaj.
      Choć teraz zauważyłam ze częściej od razu zabijają przy kupnie.
      W UK w sumie mówią ze wcale nie kupisz żywego i tak powinno być.
      • ritual2019 Re: Karp w wannie? 14.11.23, 08:23
        W uk karpie to chyba tylko w polskich sklepach przed swietami sa, nie zywe oczywiscie. Nie wiem bo nie kupuje a w supermarketach nie widzialam karpii na stoiskach z rybami.
    • sueellen Re: Karp w wannie? 14.11.23, 01:10
      23go się kupowało, 24go rano egzekucja.
      • eglantine Re: Karp w wannie? 14.11.23, 08:01
        U nas wcześniej. Musiała się galareta przez noc ściąć. Bleee.....
        Chyba dłużej niż pół dnia nigdy u nas karp nie pływał.
      • ichi51e Re: Karp w wannie? 14.11.23, 08:43
        Nie, wcześniej. Przecież to trzeba było oprawić usmażyć galaretka się musiała zrobić… tego karpia się kupowało jak się trafiło a potem biedak kiblowal do 23/24
        • sueellen Re: Karp w wannie? 14.11.23, 09:15
          To może faktycznie wcześniej i był szykowany 23go... Długo na pewno u nas w wannie nie pływał. Po trzech dniach zdążyłabym się zżyć i zaprzyjaźnić na tyle by mieć traumę do końca życia ( a może i już mam).
          • ayelen40 Re: Karp w wannie? 14.11.23, 10:06
            A czasem usnął i pływał do góry brzuchem 😳
            • sueellen Re: Karp w wannie? 14.11.23, 11:18
              Nigdy nam nie "usnął". Może dlatego że ojciec nie dawał mu się zadomowić.
    • konsta-is-me Re: Karp w wannie? 14.11.23, 03:13
      Wtedy wiele osób się kapało raz na tydzień.
      Normalna woda .
      1 dzień chyba.
      Okropne to wszystko razem było ( dla karpia) ...
      Mam nadzieję że już nie można kupić zywego.
      • sueellen Re: Karp w wannie? 14.11.23, 07:57
        Piszesz o 19 wieku czy co?

        W latach 90 kiedy jak najbardziej karpie kupowało się zywe kapało się podobnie jak dziś. Kto się wtedy kąpał raz na tydzień, dziś też higiena nie grzeszy.
        • ichi51e Re: Karp w wannie? 14.11.23, 08:45
          Zapewniam że brak kąpieli nie oznaczał że ludzie się nie myli nie bądź dzieckiem. Codzienne kąpiele są codzienne wykonalne dopiero w momencie jak masz w domu bieżącą ciepła i zimną inaczej to jest dużo zachodu.
          • sueellen Re: Karp w wannie? 14.11.23, 09:16
            ichi51e napisała:

            m. Codzienne kąpiele są codzienne wykonalne dopiero w momencie jak masz w domu
            > bieżącą ciepła i zimną inaczej to jest dużo zachodu.
            >

            30 lat temu gorąca woda w kranie nie była w Polsce powszechna??
            • ritual2019 Re: Karp w wannie? 14.11.23, 09:19
              Dla mieszkancow blokow tak, ale w kamienicach, innych budynkach niekoniecznie.
              • bajgla Re: Karp w wannie? 14.11.23, 11:39
                W latach 90tych? Mieszkałam w małym miasteczku we wschodniej Polsce, poza blokami ludzie mieli junkersy czy inne bojlery. I ciepłą wodę w kranie.
                • ritual2019 Re: Karp w wannie? 14.11.23, 11:42
                  bajgla napisała:

                  > W latach 90tych? Mieszkałam w małym miasteczku we wschodniej Polsce, poza bloka
                  > mi ludzie mieli junkersy czy inne bojlery. I ciepłą wodę w kranie.

                  Sa dane w internecie ile mieszkan w pl teraz nadal nie ma biezacej wody o lazience nie wspominajac. Wiec z tym zdziwieniem to bylabym ostrozna
                  • bajgla Re: Karp w wannie? 14.11.23, 14:08
                    No i? Nie kwestionuję, że były i są, ale że były powszechne w latach 90tych ( w przeciwieństwie do 70tych i 80tych). W latach 80tych wybudowano sporo bloków a zaraz po upadku komuny pamiętam masowe remonty łazienek właśnie, żeby ta ciepła woda była.
            • szarmszejk123 Re: Karp w wannie? 14.11.23, 09:23
              Właśnie?30 lat temu to przecież lata '90, nie '60, nie znam nikogo kto w tamtych czasach nie miał ciepłej wody w krainie.
              Na pewno gdzieś się to zdarzało, ale żeby powszechnie?
              • andaba Re: Karp w wannie? 14.11.23, 09:33
                Była ciepła, jak się zapaliło w piecu.
                Na wsiach do dziś tak jest, chyba że toś sie szaronął na elektryczny bojler lub podgrzewacz przepływowy.
              • ichi51e Re: Karp w wannie? 14.11.23, 10:21
                Na pewno było to powszechne w miastach typu Kalisz Ostrów wielkopolski Mielec i innych gdzie masz stare kamienicę.
                • 35wcieniu Re: Karp w wannie? 14.11.23, 11:25
                  big_grin
                  Co to są "miasta typu Kalisz Ostrów wielkopolski Mielec"? Mają jakiś czynnik wspólny (kamienice? big_grin big_grin big_grin ) czy te akurat znasz?
                  • ichi51e Re: Karp w wannie? 14.11.23, 11:46
                    Do 100tys mieszkańców w 2023 20 lat temu odpowiednio mniejsze.
                    • bajgla Re: Karp w wannie? 14.11.23, 12:12
                      Akurat całkiem sporo małych miejscowości ma mniej ludności niż 20 -30 lat temu, bo ludzie wyjechali do wielkich miast lub za granicę.
                    • 35wcieniu Re: Karp w wannie? 14.11.23, 13:33
                      Chyba większe, ale jak zwykle piszesz żeby pisać bo nie masz pojęcia o czym mówisz.
                      We wszystkich podanych miastach liczba ludności maleje.
                      A ciepłą wodę te 20 lat temu jak mieli, tak mają nadal.
    • ichi51e Re: Karp w wannie? 14.11.23, 08:25
      Normalna woda z kranu tak do trzech dni myślę.
      • ichi51e Re: Karp w wannie? 14.11.23, 08:30
        A i odnośnie jak się kąpali - nie kąpali się. Karpia kojarzę u mojej babci (jeździliśmy na święta do dziadków). Babcia mieszkała w kamienicy tam były piece kaflowe. W domu nie było ciepłej wody (nad zlewem w kuchni był chyba piecyk bo nie kojarzę podgrzewania wody do mycia naczyń). Nawet bez Karpia człowiek grzał wodę do mycia i mył się w miednicy która była na takiej metalowej ramie na wannie więc karp czy nie karp żadna różnica z myciem tam była. Jeden raz w moim życiu ciotka napaliła w piecu pod wanna i kąpałam się tam w wannie - nie pamiętam co to była za okazja ale raz się zdarzyło.
    • 21mada Re: Karp w wannie? 14.11.23, 08:49
      Kiedyś ludzie kąpali się w sobotę więc jak wigilia przypadała w inny dzień to nie było problemu.
      • sueellen Re: Karp w wannie? 14.11.23, 09:18
        Kiedyś znaczy kiedy? Przecież te karpie pływały w polskich wannach 30 lat temu. O jakich czasach piszesz?
        • szmytka1 Re: Karp w wannie? 14.11.23, 13:07
          Tak, 30 lat temu jako dziecko z podstawówki myłam się w rozumieniu kąpieli raz na tydzień. Trzeba było napalić w piecu żeby nie zamarznąć w tej łazience, a ostre mrozy to tam woda serio zamarzała w rurach. Nie pamiętam od którego roku była nagrzewnica, że palac miałeś wodę ciepła w krabie, ale nie całe moje dzieciństwo. Nie, jako osoba dorosła z ciepła woda w krabie niebkultywuje tych zwyczajów higienicznych. Totalna bzdura, że jak ktoś wtedy się kapal raz tygodniowo, to teraz też. Nie każdy był blokerem z luksusem cieplej wody.
          • better.call.kim Re: Karp w wannie? 14.11.23, 15:06
            Oczywiście, że bzdura.

            Za PRL-u nie kąpaliśmy się codziennie w sensie nalania wody do wanny i moczenia się w niej. Myło się, że tak się wyrażę, miejsca strategiczne 2 x dziennie. Ale kąpiel z moczeniem uskuteczniało się wyłącznie w soboty.

            Zaś teraz bierzemy prysznic 2x dziennie (bo dzięki prysznicowi da się umyć szybko i całościowo).
    • zona_glusia Re: Karp w wannie? 14.11.23, 09:27
      Trzymało się około 2- 3 dni. Choć kiedyś poszliśmy na Sylwestra do cioci, a karp dalej pływał, bo nikt nie miał serca go zabić i miał być wypuszczony po Nowym Roku do rzeki.
    • wapaha Re: Karp w wannie? 14.11.23, 09:47
      Był maks 2 -3 dni. Rodzicie wymieniali mu wodę. Pamiętam takie długie cieniutkie kupy. Ble
    • autumna Re: Karp w wannie? 14.11.23, 10:35
      Nam się kiedyś trafił karp wariat, który w nocy tak się rzucał, że pozrzucał środki czystości stojące na brzegu wanny, jakieś proszki do szorowana tam były itp. Po takim wzbogaceniu wody rano oczywiście pływał brzuchem do góry.
    • szafireczek Re: Karp w wannie? 14.11.23, 12:40
      Jest taka fascynująca książka, którą bardzo polecam - Moniki Milewskiej - Ślepa kuchnia. Jedzenie i ideologia w PRL i tam "(...) Niegdyś w Polsce karpia odławiano i konsumowano przez okrągły rok, dzięki czemu prywatni
      właściciele stawów mieli stały, całoroczny dochód. Gdy stawy stały się własnością państwowych spółdzielni lub gospodarstw rybackich, rozliczenia na podstawie rocznych planów sprzedaży ryb sprawiły, że bardziej opłacało się je wypuszczać na rynek raz do roku. Karpie trafiały wtedy nie tylko do sklepów, lecz także do zakładów pracy,
      które pośredniczyły w sprzedaży lub wręczały ryby swoim pracowników w formie premii w naturze. Łączyła się z tym tradycja kilkudniowej obowiązkowej „hodowli” karpia we własnej wannie. Ryba ta w krótkim czasie na tyle zrosła się z wizją polskich świąt, że w grudniu 1951 wprowadzono specjalne kartki na śledzie i karpia. (...)"
      a dalej:
      "(...) W grudniu 1980 roku w jednym z dużych zakładów badawczych zapowiedziano przed świętami sprzedaż mięsa oraz karpi: Przywieziono wielkie, zamrożone na kość połcie. I w nocy – żeby nie marnować dnia pracy – docenci, doktorzy inżynierowie rąbali je siekierami. Potem dzielili na 2-kilogramowe kawałki, żeby starczyło dla wszystkich. Na drugi dzień cały instytut nie pracował. Zaglądano tylko do bufetu – jest już sprzedaż czy jeszcze
      nie? Na wszelki wypadek ustawiono się w kolejce. Choć wydawało się, że wszystko dobrze obliczono – nie starczyło dla ostatnich. Za mało było również karpi, dlatego przez dwa dni radzono, jak podzielić je sprawiedliwie pomiędzy członków poszczególnych pracowni. Ostatecznie zdecydowano się na losowanie. Przez cały ten
      czas karpie pływały spokojnie w instytutowym zlewie. (...)"smile
    • chatgris01 Re: Karp w wannie? 14.11.23, 19:38
      Daj dziecku do przeczytania komiksy o Marzi, o wszystkim jest, o karpiu też lubimyczytac.pl/ksiazka/4858720/marzi---1---dzieci-i-ryby-glosu-nie-maja

      https://gildia-imgs.b-cdn.net/gildia-images/000/329/254/329254/1488488877/800.webp

      https://gildia-imgs.b-cdn.net/gildia-images/000/329/255/329255/1488488877/800.webp

      https://gildia-imgs.b-cdn.net/gildia-images/000/329/256/329256/1488488878/800.webp
      • ayelen40 Re: Karp w wannie? 14.11.23, 20:07
        Śliczna grafika!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka