Dodaj do ulubionych

Zbadaj se tarczycę

04.12.23, 12:07
Hejka, jakiś czas temu zapowiedziałam (głównie dla własnej motywacji), że mnie do końca roku nie będzie na ematce a jednak weszłam. Poużalać się głównie ale tez po porady. Plany, które miałam w związku z czasem oszczędzonym nie powiodły się, w domu dalej bałagan a poza tym nic mi się w ogóle nie układa. Córka od sierpnia zaliczyła dwa epizody mocno obniżonego nastroju, byliśmy nawet u psychologa ale ostatecznie stwierdziła, że ona chodzić nie będzie. Ale... ugodowa nie była nigdy ale teraz to jest jakaś kumulacja czynny i bierny opór we wszystkim niemal. A wina moja bo ja jej każę a jak ktoś jej coś każe to wtedy jej się nie chce tego robić. Bo ona musi sama zrozumieć... Tylko opornie jej to idzie wiec grozi jej bycie nieklasyfikowaną z w-f. Ja zaczęłam terapię ale dopiero co więc na efekty za wcześnie. Jednak od tego sierpnia sama mam skopany nastrój, żyć mi się nie chce dosłownie. Robię to co mam robić ale beczę co chwilę (co też córkę wkurza że że mną nie można pogadać bo mi o byle co przykro(staram się przy niej nie płakać ale słabo mi idzie)), jeść mi się nie chce i schudłam 4 kg przez te parę miesięcy. No i w końcu poszłam do lekarza. Hormony tarczycy wyszły mi w normie ale mocno podwyższone przeciwciała przeciwtarczycowe. Mam na koniec grudnia termin u endokrynologa, mam nadzieję że on coś pomoże bo tak się nie da na dłuższą metę. A może jednak wybrać się do psychiatry też?
Obserwuj wątek
    • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 13:22
      Nikt nic nie podpowie?
    • aqua48 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 13:24
      Zamiast wydawać córce nakazy ROZMAWIAJ z nią, do sprzątania domu weź kogoś, i koniecznie idź do psychiatry.
      • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 13:30
        Rozmawiałam z nią do wypęku. Prośby, negocjacje, ustalenia g... dają, okręci kota ogonem, zrobi po swojemu a na koniec i tak jest moja wina. A na wzięcie kogoś do sprzątania mnie nie stać aktualnie.
        • aqua48 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 13:40
          Rozmawiaj nadal i tłumacz, oraz pilnuj wykonania. Wyznaczaj małe cele - na dziś, na jutro. A potem kolejne. Nagradzaj - jeśli zrobione w połowie, to chociaż pół nagrody ale konsekwentnie.. I nie pozwalaj się obwiniać.
          Sobie też wyznaczaj małe cele - dzisiaj posprzątam to, jutro tamto i dawaj sobie również małe nagrody, tak jak córce. Ona widzi że Ty się nie przykładasz i robi to samo. Ma wzór przed oczami. Nie możesz oczekiwać od niej więcej niż od siebie samej.
          • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 13:46
            Ja się przykladam tak bardzo jak mogę. Śpię po 5 maks 6 godzin, wkółko coś robię, niemal nie odpoczywam. Gdyby ona przyłożyła się choćby w połowie do swoich zadań tak jak ja do swoich to swiat były piękny.
            Z konsekwencją miałam zawsze problemy. Bo mi jej było szkoda, bo bałam się zerwania więzi, bo chciałam uniknąć awantur a bardzo źle na nie reaguję. Teraz po latach oddałam pole mężowi, on jest dużo bardziej konsekwentny niż ja ale na razie też mu słabo idzie. Może zbyt wiele lat jej ulegałam i oto mamy skutek.
            • aqua48 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 14:09
              milva24 napisała:

              > Ja się przykladam tak bardzo jak mogę. Śpię po 5 maks 6 godzin, wkółko coś robi
              > ę, niemal nie odpoczywam.

              To wcale nie przykładasz się, tylko się eksploatujesz. Nadmiernie i niepotrzebnie. I nic konstruktywnego prócz Twego wyczerpania z tego nie wynika. Trzeba się nauczyć oddzielać to co konieczne, od tego co niekonieczne i dać organizmowi czas na odpoczynek i reset zamiast nieefektywnie zapieprzać jak chomik w kołowrotku, a potem się zalewać łzami..

              Gdyby ona przyłożyła się choćby w połowie do swoich z
              > adań tak jak ja do swoich to swiat były piękny.

              Gdyby ciocia miała wąsy to byłaby wujaszkiem. Wcale mnie nie dziwi że dla córki Twój sposób działania - bez odpoczynku i bez efektów jest nie do zaakceptowania.

              > Z konsekwencją miałam zawsze problemy.
              > Może zbyt wiele lat jej ulegałam i oto mamy skutek.

              Pracuj zatem nad sobą w pierwszym rzędzie. Dla córki bądź przykładem, a nie policjantem. Nagradzaj nie karz. Na tym polega skuteczne wychowanie, a nie na wydawaniu kolejnych ignorowanych poleceń, zwłaszcza po latach odpuszczania ich wykonania.
              • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 14:21
                Pracuję nad sobą. Poszłam na terapię, poszłam że swoimi wahaniami nastoju do lekarza, który stwierdził pro leży z tarczycą, umówiłam się na wizytę u endokrynologa, rozważam wizytę u psychiatry. Tak, jestem niewydolna wychowawczo. Nie umiem inaczej na ten moment.
                • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 14:22
                  *problemy
                • aqua48 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 14:29
                  milva24 napisała:

                  >Tak, jestem niewydolna wychowawczo.

                  Żaden rodzic nie jest całkowicie "wydolny wychowawczo". Każdy, nawet najlepszy popełnia jakieś błędy. Wspieraj córkę, rozmawiaj z nią i tłumacz. Mniej wymagaj, więcej nagradzaj.
              • danaide2.0 Re: Zbadaj se tarczycę 07.12.23, 10:31
                aqua48 napisała:

                > To wcale nie przykładasz się, tylko się eksploatujesz.

                Piszesz jej to aqua z wyżyn swojej pedantycznej krzątawicy?

                Nadmiernie i niepotrzebna
                > ie. I nic konstruktywnego prócz Twego wyczerpania z tego nie wynika. Trzeba się
                > nauczyć oddzielać to co konieczne, od tego co niekonieczne

                Ogólniki, ogólniki, ogólniki. Dobra - co jest konieczne, a co niekonieczne? Bo wg forum sporo rzeczy jest koniecznych.

                > Twój sposób działania - bez odpoczynku i bez efektów jest nie do zaakceptowani
                > a.

                Nie, no, jakieś efekty pewnie ma, skoro nie odpoczywa. Albo efekty albo odpoczynek. Ewentualnie trochę odpoczynku i trochę efektów.

                > > Z konsekwencją miałam zawsze problemy.
                > > Może zbyt wiele lat jej ulegałam i oto mamy skutek.

                Milva, konsekwencja jest przereklamowana. Dzieci rosną i zmieniają się, my też.

                > Pracuj zatem nad sobą w pierwszym rzędzie. Dla córki bądź przykładem, a nie pol
                > icjantem. Nagradzaj nie karz. Na tym polega skuteczne wychowanie, a nie na wyda
                > waniu kolejnych ignorowanych poleceń, zwłaszcza po latach odpuszczania ich wyko
                > nania.

                Póki co policjantem milvy jesteś ty. Co to znaczy "pracuj nad sobą". Sądzisz, że jak ona pójdzie na terapię, to dziecko też uzna to za dobry sposób na problemy? A może po prostu dziecko trafiło na psycholog, z którą nie ma wspólnego języka i lepiej już pogadałoby się mu z matką?

                Nagradzaj nie karz? W sensie dziecko schowa naczynia i ma dostać nagrodę? A gdzie jest moja nagroda za załadowanie zmywarki, włożenie tabletki i przyciśnięcie guzika?

                Milva, powiem tylko tyle. Jesper Juul uważał, że nastolatek to już ukształtowane dziecko i właściwie zbierasz, co zasiałaś, ale czy ty w końcu czytałaś "Twoje kompetentne dziecko"? Mnie ta książka pomogła.

                Pomogła mi też inna książka, o tych dzieciach nie grymaszących w Paryżu, ale z niej wystarczy jeden tip - jest "cadre", rama, w której mieszczą się rzeczy, które są dla ciebie ważne. Poza nią są nieważne. Zastanów się, jakie rzeczy są dla ciebie ważne, co jest w twoich ramach przewidzianych dla dziecka. Zastanów się, co można z niej wyrzucić. A może można/trzeba coś do niej włożyć?

                Do tego - ty masz problem z tarczycą, a dzieci, ogólnie z hormonami? Mojego dziecko to też nie omija - cóż, zwalam winę na hormony, komunikuję to głośno. Poza tym, skoro już jesteśmy w dawaniu przykładu by aqua - zazwyczaj nie dokręcam sobie śruby - czemu miałabym dokręcać śrubę dziecku? Zwłaszcza, gdy danego wieczoru jest dojechane dojrzewaniem?
                • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 07.12.23, 10:49
                  Ja Juula nie mogę teraz czytać bo beczę i zatapiam się w poczuciu winy co spierdzieliłam. I czuję się beznadziejną matk choć własciwie pewnie mam mocne 6/10. Ale właściwie obiektywnie, chciałam, żeby corka umiała się nie zgodzić na coś co czuje, że jest dla niej złe i to robi. Więc w pewnym sensie sukces odniosłam ale obawiam się, że jeśli w przyszłości nie nauczy się być bardziej elastyczna ciężko jej będzie w życiu. Ja tylko chciałam, żeby moje dzieci wyrosly na w miarę ogarnięte, pewne siebie i swoich mocnych stron, umiejące się same utrzymać i zadowolone z siebie osoby. I na ten moment czuję że ponoszę fiasko i mam nieustające poczucie winy czasem połączone z wkurzeniem na zachowanie córki.
                  • alex_vause35 Re: Zbadaj se tarczycę 07.12.23, 10:53
                    Chyba każdy z nas tego chce wszystkiego dla swoich dzieci wink.
                    Zastanów się, jak Ty umiesz stawiać granice i nie zgadzać się na coś.
                    Beczeć nie ma co...
                  • danaide2.0 Re: Zbadaj se tarczycę 07.12.23, 11:28
                    Naprawdę nie masz co beczeć. Jak dziecko wyląduje na bezrobociu to sobie pobeczysz, ale może do tego czasu wejdzie już dochód gwarantowany...

                    Bajer Juula polega na tym, że nie tylko dziecko powinno "nie zgodzić na coś co czuje, że jest dla złe", ale też rodzic. A podstawą jest rozeznanie się w swoich potrzebach - swoich, nie otoczenia.
                  • danaide2.0 Re: Zbadaj se tarczycę 07.12.23, 11:32
                    Twoje dziecko naprawdę jeszcze się formuje, a okres nastoletni to epogeum transformacji. Ty jeszcze nie dostałaś efektu końcowego, więc się tak nie zamartwiaj.
                    I nie krytykuj jej. Ona może nawet nie rozumieć, o co ci chodzi. Ja nie rozumiałam, o co chodziło mojej.
                    • danaide2.0 Re: Zbadaj se tarczycę 07.12.23, 11:32
                      Apogeum.
            • nenia1 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 14:23
              milva24 napisała:

              > Ja się przykladam tak bardzo jak mogę. Śpię po 5 maks 6 godzin, wkółko coś robi
              > ę, niemal nie odpoczywam. Gdyby ona przyłożyła się choćby w połowie do swoich z
              > adań tak jak ja do swoich to swiat były piękny.
              > Z konsekwencją miałam zawsze problemy. Bo mi jej było szkoda, bo bałam się zerw
              > ania więzi, bo chciałam uniknąć awantur a bardzo źle na nie reaguję. Teraz po l
              > atach oddałam pole mężowi, on jest dużo bardziej konsekwentny niż ja ale na raz
              > ie też mu słabo idzie. Może zbyt wiele lat jej ulegałam i oto mamy skutek.


              piszę w oparciu o twoje słowa tutaj, za wiele nie wiem o twojej sytuacji, nawet ile córka ma lat itd. ale z tego co piszesz jesteś rodzicem "słabym" nie w sensie "matka do kitu" ale takim zbyt uległym, nadmiernie wrażliwym, lękliwym, więc dziecko automatycznie wtedy przejmuje trochę rolę "silnego" rodzica, bo rodzic jednak nie powinien być słaby, dzieci muszą mieć autorytet w rodzicu i poczucie że to on mądrze rządzi. Stąd pewnie ci się stawia.
              • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 14:28
                Córka po nowym roku skończy 13 lat. Zawsze była uparta, ja chciałam zupełnie inaczej niż moi rodzice i wyszło jak wyszło.
            • 1matka-polka Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 15:58
              milva24 napisała:

              > Ja się przykladam tak bardzo jak mogę. Śpię po 5 maks 6 godzin, wkółko coś robi
              > ę, niemal nie odpoczywam.

              Dlaczego robisz sobie krzywdę?

              Gdyby ona przyłożyła się choćby w połowie do swoich z
              > adań tak jak ja do swoich to swiat były piękny.

              Ona jest twoim odbiciem w krzywym zwierciadle. Ty przeginasz pałę w jedną stronę, ona w drugą.
              Jesli bedziesz wspolpracowac z terapeutą, to powinnas dowiedziec sie na terapii w najblizszym czasie, jak ogarnac siebie i przy okazji corkę.
              • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 16:00
                Krzywdę robię sobie niechcący. Aktualnie nawet jak chcę spać to nie mogę.
                Odnośnie drugiej kwestii właśnie na to liczę.
                • 1matka-polka Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 16:03
                  milva24 napisała:

                  >
                  > Odnośnie drugiej kwestii właśnie na to liczę.

                  To musisz mowic na sesji wszystko, najgorsze, najbardziej wstydliwe, niedorzeczne, nieakceptowalne spolecznie, rzeczy jakie przyjda ci do glowy, i im szybciej tym lepiej.
            • muszebosieudusze Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 07:14
              milva24 napisała:

              > Ja się przykladam tak bardzo jak mogę. Śpię po 5 maks 6 godzin, wkółko coś robi
              > ę, niemal nie odpoczywam. Gdyby ona przyłożyła się choćby w połowie do swoich z
              > adań tak jak ja do swoich to swiat były piękny.


              Czy ty się czytasz?
              • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 07:44
                Cóż, już żałuję, że założyłam ten wątek. Właściwie niczego lepszego się nie spodziewałam ale jednak... Wytłumaczę Ci ale pewnie i tak się przyczepisz. Córka ma chodzić do szkoły robić prace domowe (których ma mało, naprawdę, nawet nie co tydzień ma cokolwiek zadane), choć trochę się uczyć i pi razy drzwi ogarniać pokój. W pokoju przez większość czasu trudni nogę postawić, ja staram się tam nawet nie wchodzić bo ją denerwuję odruchowo podnosząc jakieś śmieci. Ale jak stwierdziła, to jej bałagan i ona nie wie co nam zależy zeby miala porządek. Do szkoły chodzi jak widać, wszystkich prac domowych nie odrabia, uczy się tylko jak ją z jakiegoś przedmiotu przypilnuję przed sprawdzianem ale robię to tylko gdy podejrzewam, ze dostanie jedynkę. W pozostałych przypadkach nic jej nawet nie marudzę. Dlatego idzie z marszu i ma większość 3. Poza tym ma chodzić spać o rozsądnej godzinie i rano nie spóźniać się do szkoły. I z tym też słabo. Więc gdyby przyłozyla się na na tyle żeby czyste ubrania były w szafie, brudne w koszu na pranie, po podłodze nie walałyby się śmieci a na biurku nie stała sterta naczyń ja byłabym już z tego porządku zadowolona. Tak samo gdyby robiła prace domowe i zajrzała od czasu do czasu do podręcznika żeby się pouczyć. A gdyby o 23 chodziła spać byłabym zachwycona. Czy to takie duże oczekiwania? Naprawdę?
                • 35wcieniu Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 09:07
                  Dostałaś sporo całkiem konkretnych rad - zupełnie rzeczowy wątek, a jeden wpis nie po Twojej myśli i reagujesz histerycznie (zresztą wpis uzasadniony, bo zacytowany przez przedmówcę fragment naprawdę brzmi albo jak żart, albo jak GRUUUUUUUUUBYYYYYYY problem, a Ty piszesz o tym jakbyś była z tego dumna. Pytanie czy ty sie czytasz wydaje się być dość rozsądne - piszesz o tym że "przykładasz się jak możesz i śpisz po 5 godzin, robisz coś w kółko, nie odpoczywasz" - to nie jest "przykładanie się" tylko jakieś obsesyjne zasuwanie w kołowrotku w niewiadomym celu (chyba że pracujesz na 2 pełne etaty bo inaczej nie będziecie mieć co jeść. Tylko wtedy byłoby uzasadnione, inaczej wskazuje na, jak powyżej, gigantyczny problem.) Idź do psychologa, jak trzeba do psychiatry, Twoje dziecko nie pozbędzie się problemów dopóki Ty się nie zajmiesz swoimi.
                  • 35wcieniu Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 09:13
                    Natomiast odpowiedź na pytania: " Czy to takie duże oczekiwania? Naprawdę?" brzmi: TAK.
                    Masz dziecko z problemami. Zestresowane, mierzące się z niechęcią rówieśników, buntujące się w domu, bo tylko tam może, a emocje muszą gdzieś znaleźć ujście, i w tym domu mające równie jak ono zestresowaną, płaczącą i histerycznie reagującą matkę. Przepraszam, ale tak jest.
                    Dziecko w tym stanie nie będzie grzecznie spać o wyznaczonej porze, bo po prostu nie będzie w stanie. Zapewne możesz je zmusić do sprzątania tylko co tym osiągniesz? Czysty pokój, wow. I jeszcze bardziej obrażone, zbuntowane i niepogodzone samo ze sobą dziecko. Na dobrej drodze do utrwalenia tego stanu na resztę życia. Bądź po jej stronie, nie walcz z nią bez przerwy. To jest to czego ona potrzebuje, a nie czyste biurko.
                  • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 09:18
                    Nie jestem z tego dumna, że nie umiem wyluzować. To co wyżej było zacytowane to była odpowiedź do forumki, która napisała, że ja się nie przykładam wiec córka tez się nie przykłada. Że chodzę do psychologa już pisałam, że od jakiegoś czasu reaguję histerycznie też, między innymi o tym jest wątek. Psychiatry poszukam, może to dda, może tarczyca a może coś jeszcze innego.
                    • 1matka-polka Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 15:41
                      milva24 napisała:

                      > . Że chodzę do psychologa już pisałam,

                      Wydawalo mi sie, ze pisalas, ze chodzisz na psychoterapie, a psychoterapie prowadzi psychoterapeuta a nie psycholog.
                      • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 16:08
                        Ok, psychoterapeuta.
                    • hanusinamama Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 13:27
                      i chciałabys aby córka też tak jak ty nie umiała? Bo to napisałaś.
                • leosia-wspaniala Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 12:26
                  > Czy to takie duże oczekiwania? Naprawdę?

                  Na ematce? Oczywiście. Jeszcze nikt nie napisał, że jej szkoła i jej pokój to jej sprawa, a Ty jesteś ta zła? Ja tam Ci współczuję, porad nie mam, ale życzę powodzenia.
                  • hrabina_niczyja Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 14:06
                    Może nie zła, ale nie zawsze da się wymagać od innych zrobienia czegoś, bo mogą zwyczajnie nie być w stanie zrobić czegoś. Nad tym też się trzeba zastanowić.
                • 1matka-polka Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 15:46
                  milva24 napisała:

                  > . Córka m
                  > a chodzić do szkoły robić prace domowe (których ma mało, naprawdę, nawet nie co
                  > tydzień ma cokolwiek zadane), choć trochę się uczyć i pi razy drzwi ogarniać p
                  > okój. W pokoju przez większość czasu trudni nogę
                  >... Poza tym ma chodzić spać o ro
                  > zsądnej godzinie i rano nie spóźniać się do szkoły....itd...

                  Dostałas juz odpowiedz, dlaczego twoja corka tak sie zachowuje, ode mnie i od cegehana:

                  cegehana Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 16:57
                  Jeśli to rzeczywiście jest tak, jak to postrzegasz, tj. opór we wszystkim, przeciwko matce/autorytetom ogólem a nie przeciw danej sprawie (np. z lenistwa nie chce się jej sprzątać) to radzę odpuścić presję, bo będzie gorzej. Taki opór (w skrajnych przypadkach utrzymuje się do dorosłości) jest efektem za mocno dokręconej śruby w którymś momencie i kręcenie nią dalej nie pomoże.

                  A ode mnie sobie poszukaj.
                  • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 16:10
                    Próbuję odpuścić, naprawdę. Przy czym otoczenie potępia mnie że za mało na nią cisnę i ona marnuje swój potencjał.
                    • 1matka-polka Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 16:42
                      milva24 napisała:

                      > Próbuję odpuścić, naprawdę. Przy czym otoczenie potępia mnie że za mało na nią
                      > cisnę i ona marnuje swój potencjał.

                      Ani nie umiesz odpuscic, ani nie potrafisz ignorowac otoczenia. To wszystko jest do przerobienia na terapii, dobre rady z forum nic nie pomogą. Bo twoj rozum mowi jedno a emocje każą robić drugie. Trzeba zaczac od emocji.
                    • hanusinamama Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 13:19
                      Olej otoczenie. To trudne ale dziecko ważniejsze. Jej potencjał jeszcze zabłyśnie nie raz, w róznych sytuacjach.
                      Odpuść dziecku. Moze zwolnij z wfu i zapiszcie się razem na jakies sportowe zajęcia. Badmington, aerobik. We dwie. Bez presji. Miło spedzony czas + sport.
                      Ja chodzę na basen. Trenujemy osobno ...ale potem idziemy razem na saunę. To bardzo zbliżą
                    • danaide2.0 Re: Zbadaj se tarczycę 07.12.23, 10:47
                      Czyli jedziecie na jednym wózku. Dwie małe dziewczynki, wiecznie krytykowane.

                      Czy jeśli powiesz - teraz selekcjonuję pranie, przynieś proszę z podłogi, co tam ci wpadnie w ręce - to zadziała? Albo - teraz sprzątam kuchnię/ładuję zmywarkę, przynieś proszę naczynia z biurka? Czy nie? Czy córka doszła kiedyś do etapu, że nie ma co na siebie (czystego) włożyć?
                      Rozważałaś ograniczenie ilości rzeczy? (Nie wiem ile masz, zakładam, ze za dużo, jak my wszyscy.)
                      Nigdy nie sprzątacie pokoju razem?

                      Szkoła - cóż... jak córka odpowiada na pytania, dlaczego chodzi do szkoły, po co jej szkoła, po co jej oceny? Moje dziecko w podstawówce doszło do tego, do czego ja doszłam w liceum - uczę się tego, co lubię, co jest mi potrzebne, a resztę - aby zdać. Miałam cudownie leniwą fizyczkę - przepisała wszystkim chętnym ocenę z pierwszego półrocza na drugie w klasie maturalnej. Kto chciał wyższą musiał się dalej uczyć. A ja czytałam sobie książki. O dziwo, również o fizyce wink
                      Natomiast w ósmej moje dziecko się sprężyło (wcześniej, w końcowym roku michałków też, ale akurat michałki szły nieźle). Bo cel był konkretny.
                      • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 07.12.23, 11:00
                        Odnośnie brudnych ciuchów i naczyń - mówię tak i po którymś "momencik" I "sekundka" przynosi, naczynia większość, ubrania co bądź. Tak, doszła.do etapu, że nie miała czystej bielizny i odpowiedzią było, że nie idzie do szkoły. Ciuchy proponowałam jej posegregować ale nie chce, na zaszczyt wspólnego sprzątania pokoju mam zgodę raz na parę miesięcy.
                        Córka marzyla w tym roku o szkole w chmurze ale ja się absolutnie nie zgodziłam. Ona generalnie też ma jakieś wyobrażenia, że szkoła jako taka jest potrzebna, matematyka na podstawowym poziomie, inne przedmioty jakoś też ale w w-fie nie widzi sensu. Uwaza, że to strata czasu noni nie cierpi z przyczyn wymienionych w tym wątku.
                        Ja na dobre oceny nie nalegam, naprawdę. Właściwie o ile to nie jest 1 to nawet nie komentuję. Tylko chodzić musi to wtedy to 3 wyciągnie (z niektórych nawet lepiej).
                        • danaide2.0 Re: Zbadaj se tarczycę 07.12.23, 11:22
                          No nie wiem, ja tu widzę spory potencjał. Ale mnie nikt nad głową już nie siedzi i sprzątam, gdy mam ochotę na sport. Choć w ostatnie święta dziecko mnie zagoniło!
                          Co do wf-u - tu się zgodzę, wf w formie, w jakiej występuje w szkole ma działanie niszczycielskie.

                          Czym córka się zajmuje jak tak sama siedzi w pokoju? Uczy się czegoś, co wybitnie lubi, ma swoje hobby czy tylko nos w telefon?
                          • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 07.12.23, 11:30
                            Bardzo dużo czyta, trochę szyje, trochę szydełkuje, trochę rysuje. Szwedzkiego zaczęła się uczyć z duolingo bo chce jechac do Szwecji w wakacje. Telefon (a szczególnie internet) ograniczamy bo jak ma dostęp to potrafi przez 7 godzin pinteresta oglądać.
                            • danaide2.0 Re: Zbadaj se tarczycę 07.12.23, 11:37
                              Pinterest zawiera sporo inspiracji, jeśli się siedzi w pracach ręcznych.
                              Naprawdę, nie widzę powodów do płaczu.
                • hanusinamama Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 13:22
                  Z jednej strony piszesz, że jej odpuszczasz i jesteś za to krytykowana (dorosła jesteś zniesiesz krytykę, to twoje dziecko nie innych) a z drugiej takie wymagania stawiasz wobec tego dziecka.
                  Postaw się w jej sytuacji. Moze jest wiecznie oceniana, krytykowana, naganiana i do tego tej durny wf. Czy ktokolwiek stoi za nią murem?
        • cegehana Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 16:57
          Jeśli to rzeczywiście jest tak, jak to postrzegasz, tj. opór we wszystkim, przeciwko matce/autorytetom ogólem a nie przeciw danej sprawie (np. z lenistwa nie chce się jej sprzątać) to radzę odpuścić presję, bo będzie gorzej. Taki opór (w skrajnych przypadkach utrzymuje się do dorosłości) jest efektem za mocno dokręconej śruby w którymś momencie i kręcenie nią dalej nie pomoże.
        • hanusinamama Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 12:54
          Ale rozmawiałaś czy robiłaś wykłady?
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Zbadaj se tarczycę 20.12.23, 15:02
        > do sprzątania domu weź kogoś

        Haha, taką poradę to tylko ematka mogła wystostować
    • aqua48 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 14:16
      milva24 napisała:

      > grozi jej bycie nieklasyfikowaną z w-f.

      "Grozi"? Grozić to może poważna choroba.
      Usiądź z córką, zastanówcie się wspólnie i spokojnie jak wybrnąć z tej sytuacji, wskaż jej możliwe skutki działań lub zaniechania wszelkich działań (powtarzanie klasy, utrata dotychczasowego środowiska koleżanek i kolegów, śmieszność i wstyd wśród rówieśników) i pozwól jej na poniesienie konsekwencji. To jej życie i ma prawo do popełniania błędów oraz uczenia się na nich. Nieklasyfikowanie z WF-u to nie koniec świata.
      • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 14:19
        Tak, to wszystko było powiedziane. I dalej robi to samo czyli nie idzie na w-f. Sądzisz, że to tak łatwo jest się z tym pogodzić?
        • aqua48 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 14:33
          milva24 napisała:

          > Tak, to wszystko było powiedziane. I dalej robi to samo czyli nie idzie na w-f.

          No to czas na konsekwencje.

          > Sądzisz, że to tak łatwo jest się z tym pogodzić?

          A ktoś obiecywał że życie będzie łatwe, wygodne i zawsze układało się po Twojej myśli?
          Wiesz DLACZEGO córka nie chce chodzić na ten WF? Rozmawiałaś o tym jej problemie z nauczycielami? Podali jakieś rozwiązania, próbują jej jakoś pomóc w szkole?
          • taki-sobie-nick Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 22:10

            > A ktoś obiecywał że życie będzie łatwe, wygodne i zawsze układało się po Twojej
            > myśli?

            Jak widzę tę debilną refleksję...!
            • kira_03 Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 12:04
              Równie ubogacające jak powiedzenie: "Zycie to nie bajka, kiedyś ludzie jedli tylko szczaw". 🤦🏼‍♀️Czasem lepiej milczeć, niz dzielić sie takimi "złotymi myślami ", szczególnie z osobą w kryzysie psychicznym.
              • taki-sobie-nick Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 22:30
                Eeee... Autorka jest w kryzysie psychicznym? W którym znaczeniu tego słowa, bo jest ich kilka?
                • kira_03 Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 18:38
                  A nie jest? Bo wszystko, o czym pisze, o tym świadczy. I nie kam na myśli choroby psychicznej.
                  • taki-sobie-nick Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 22:34
                    A, w tym sensie to się zgodzę.
        • waleria_bb Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 16:24
          Pytanie kluczowe- córka jest wysportowana, radzi sobie dobrze na wf? Dla tych mniej sprawnych, wf to jest istny koszmar i wagary w takiej sytuacji nabierają trochę innego wymiaru. Wyciągnij z niej, co zaszło.
          • danaide2.0 Re: Zbadaj se tarczycę 07.12.23, 10:50
            Ewentualnie ma to związek ze zmianami w ciele - może się go wstydzi, może nie chce się przebierać przy innych dziewczynach / chłopakach (w podstawówce dość długo dzieciaki przebierają się w jednej klasie).
            Może jest problem ze sportami kontaktowymi, przy większych dzieciach różnice dochodzą do 20+ centymetrów lub kilogramów więc nie jest lekko.
    • berdebul Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 14:24
      Co jest nie tak z WF, że na niego nie chodzi?

      Czas na nowy podział obowiązków w chacie, nowe zasady, świeży start. Nazwijmy to reset. Ty potrzebujesz czasu dla siebie, ona zasad i konsekwencji.
      • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 14:32
        Gry zepołowe w których jest słaba, nie wybierają jej a później stoi jak kolek w plocie i na nią krzyczą. Ja ją obiektywnie rozumiem i gdybym cokolwiek mogła zrobić żeby robili coś innego to bym zrobiła. Ale nie mam na to wpływu. Podstaw zdrowotnych do załatwienia zwolnienia z w-f też nie ma.
        Ja na ten moment oddałam pewne decyzję w ręce męża, na razie poprawy nie widać jest za to dużo spięć w domu ale to chyba za wcześnie.
        • aqua48 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 14:43
          milva24 napisała:

          > Gry zepołowe w których jest słaba, nie wybierają jej a później stoi jak kolek w
          > plocie i na nią krzyczą.

          A rozmawiałaś z jej wychowawcą oraz z nauczycielem WF? Przedstawiłaś w czym problem i dlaczego córka unika WF-u? Czy w szkole z nią na ten temat ktoś w ogóle rozmawia? Co ona robi i gdzie jest, gdy nie jest na lekcji? Nikogo to nie interesuje, nikt w tej szkole nie pilnuje dzieciaków urywających się z lekcji? Dziwne.
          • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 14:56
            aqua48 napisała:

            > milva24 napisała:
            >
            > > Gry zepołowe w których jest słaba, nie wybierają jej a później stoi jak k
            > olek w
            > > plocie i na nią krzyczą.
            >
            > A rozmawiałaś z jej wychowawcą oraz z nauczycielem WF? Przedstawiłaś w czym pro
            > blem i dlaczego córka unika WF-u?

            Rozmawiałam, stąd wiem o nieklasyfikowaniu.

            Czy w szkole z nią na ten temat ktoś w ogóle
            > rozmawia?
            Tego to nie wiem, wychowawczyni ma z nią porozmawiać bo dziś znowu dzwoniłam ale co z tego wyjdzie nie wiem.

            Co ona robi i gdzie jest, gdy nie jest na lekcji?

            Jest w domu bo robi aferę żeby nie pójść a później idzie na kolejną lekcję po w-fie. Wcześniej chodziła tzn miala obecność ale się nie przebierała i nie ćwiczyła. Gdy okazało się, że musi ćwiczyć żeby mieć ocenę przestała chodzić.
            • aqua48 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 15:28
              milva24 napisała:

              > Czy w szkole z nią na ten temat ktoś w ogóle rozmawia?

              > Tego to nie wiem, wychowawczyni ma z nią porozmawiać bo dziś znowu dzwoniłam al
              > e co z tego wyjdzie nie wiem.

              No ale to wspólna sprawa - szkoły i Wasz jak rozwiązać ten problem. Musicie przecież współpracować.

              > Jest w domu bo robi aferę żeby nie pójść

              Żartujesz? Aferę robi? Trzynastolatka? Trzynastolatki o wszystko robią aferę, bo testują granice i buzują w nich hormony. Dlaczego się zgadzasz żeby nie szła do szkoły? Czego ją w ten sposób uczysz? Zastanów się.
              W ten sposób właśnie pozwalasz jej na unikanie trudnych sytuacji zamiast je rozwiązywać i bierzesz jej problem w całości na swoją głowę zwalniając ją od niego i od ponoszenia konsekwencji. Ma iść na lekcje, bo ma 13 lat i podlega obowiązkowi szkolnemu i Ty tego musisz dopilnować, a czy się przebierze czy nie i co będzie robiła podczas WF-u, to już jej odpowiedzialność i rola nauczyciela żeby ją odpowiednio zmotywować.
              • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 15:41
                Ja się nie zgadzam a ona nie idzie, ogarniasz?
                • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 15:48
                  Poza tym nauczyciel jak widac nie zmotywował jej kiedy jeszcze chodziła. I sama mówisz, że konsekwencją będzie niezdanie i ja jej przed nią nie jestem w stanie uchronić. Wiec choć mi ciężko jak będzie miała nie zdać to nie zda, nic z tym nie zrobię.
              • danaide2.0 Re: Zbadaj se tarczycę 07.12.23, 10:55
                No, ja nie wiem, czego ja uczę dziecka, ale chyba tego, że każdy ma prawo mieć gorszy czas i czasem pozwalam mu zostać. W 7. i 8. klasie zdało to egzamin. Nastolatki jeszcze nie spłacają kredytów, a do kwalifikacji do następnej klasy wystarczy 50% obecności. Zostaje obecności z nawiązką.
          • shellyanna Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 13:31
            Załatw jej zwolnienie z wf - całe liceum miałam, bo serdecznie nienawidziłam.
        • borsuczyca.klusek Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 15:52
          milva24 napisała:

          > Gry zepołowe w których jest słaba, nie wybierają jej a później stoi jak kolek w
          > plocie i na nią krzyczą.

          A jest w czymś dobra? Może da radę zaliczyć 2 czy 3 ćwiczenia na ocenę. Tylko tu musi być dobra wola nauczyciela jak się trafił kołek w płocie to trzeba uderzać do wychowawcy.
          • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 15:55
            Nie wiem jeszcze, wychowawczyni ma rozmawiać z panią od w-f o naszym temacie ale nie wiem kiedy.
            • 35wcieniu Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 16:36
              Przedstaw problem i niech się dogadają na inną formę zaliczenia. Na 2 zaliczy na pewno.
              I jeżeli nauczyciel z frakcji "tylko zespołowe" to załatw jej zwolnienie choćby od psychiatry, te cyrki z grami zespołowymi i byciem wybieranym jako ostatnia to był mój koszmar, nauczyciele, którzy to do dzisiaj praktykują mają nierówno pod sufitem, nikt mnie nie przekona że jest inaczej.
              • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 16:43
                Na zwolnienie od psychiatry nie wpadłam - dzięki. W ostateczności pójdziemy w tę stronę.
                • hanusinamama Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 13:12
                  Zwolnij córkę, ulżyj jej. Niech odsapnie. Ten wf predzej ja zniechęci do spotu niż zachęci.
              • borsuczyca.klusek Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 16:57
                35wcieniu napisał(a):

                > nikt mnie nie przekona że jest inaczej.
                >

                Bo nie jest. To podpada pod znęcanie się i nigdy nie powinno mieć miejsca. Jeszcze dorosły nauczyciel widzi coś takiego i nie reaguje.
                • hanusinamama Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 13:08
                  Mnie się zawsze wydawało, ze to jest kwestia bycia jakimś socjopatą.
              • rena.k Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 17:08
                35wcieniu, zgadzam się całkowicie. To też mój największy koszmar że szkoły. Wydaje mi się niemożliwe, żeby w dzisiejszych czasach nie dało się tego załatwić, powinna być oceniana za co innego. Dziecko jest ośmieszane na lekcji wf i jeszcze ma być za to ukarane? Wcale się jej nie dziwię, że nie chce chodzić. Nauczyciel do bani. Nie ma na co czekać, uderzaĵ do dyrekcji
            • waleria_bb Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 16:38
              Wyłamię się i napiszę Ci coś innego. Jej psychikę bardziej zryją te gry zespołowe i szykany niż niewychowawcze załatwienie zwolnienia. Ona nie robi wagarów z lenistwa, przerosła ją sytuacja, gdy jest wybierana jako ostatnia, nie potrafi pewnie dobrze odbić piłki itd. W efekcie na nią krzyczą, córka się wstydzi. W dodatku ten wf nie skończy się za rok, za dwa.
              Musielibyście trafić na mądrego nauczyciela, który odpuści podstawę programową i pozwoli córce zaliczyć wf w bardziej indywidualny sposób.
              Jeśli zwolnienie nie wchodzi w grę, córkę musicie jakoś wzmoznić. Nie mam tu na myśli od razu psychologa, piszę dosłownie o wzmocnieniu fizycznym. Ja byłam fatalna z wf, ale czemu? Rodzice nie zadbali o naukę pływania, nie miałam żadnych zajęć sportowych i trudno się dziwić, że koordynacja ruchowa kulała. Córka uprawia jakikolwiek sport, ma odpowiednią dawkę ruchu?
              • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 16:42
                Córka przez lata chodziła na zajecia taneczne, giętka jest. Natomiast w piłkę nie umie. Nauczycielka jest mało elastyczna i jej odpowiedź to - co się pani dziwi że nie umie jak się miga i nie cwiczy.
                • 35wcieniu Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 16:51
                  No jakbym o sobie czytała. Mogłam z miejsca zrobić szpagat ale nigdy dobrze nie odbiłam piłki i nigdy w życiu za ten szpagat żadnej oceny nie dostałam, za to za spierdo*enie każdej możliwej gry zespołowej- ooo, proszę bardzo.
                  Jak ktoś nie był w tym miejscu jako dziecko to nie zalapie problemu bo to jest dosc abstrakcyjne, "niech gra jak umie i nara". Jak ktoś był, to Ci powie żebyś zrobiła wszystko żeby Twoja córka nie musiała się męczyć w ten sposób.
                  • 35wcieniu Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 17:06
                    Jeszcze dodam że powinnaś się przyjrzeć podstawie programowej. Mądry nauczyciel wfu (tu takiego nie ma ale zawsze można mu parę rzeczy subtelnie wyjaśnić, osobiście lub przez przełożonego) wie że istnieją trudne przypadki i załatwia sprawę rzeczami typu "napisz mi tutaj jakie są zasady gry w koszykówkę" albo "opowiedzcie sobie w parach dlaczego ruch jest ważny". Podstawa z wfu zawsze obejmuje też teorię. Zwykle na 2 wystarczy.
                  • mysiulek08 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 17:12
                    u mnie bylo podobnie, tylko w druga strone, gry zespolowe ok, siatke nawet lubilam smile ale wszelkie przewrotki, skakanie przez 'kozla' i inne takie, to byl horror, klasa nie pomagala, nauczycielka tez nie, bywaly i niedostateczne na semestr, mamuska rozmawiala i z nauczycielke wf i z wychowawczynia i z dyrektorka, no nie dalo sie nic zmienic, 'lamaga jestem i tyle' a gralam w tenisa i przez jakis czas w druzynie siatkowki (poza szkola oczywiscie)
                    cyrki wyprawialam zeby tylko nie isc na ten wf, w koncu mamuska odpuscila, jak byl na pierwszej lekcji albo na ostatniej to pisala usprawiedliwienie a jak na srodkowej, to szlam do pielegniarki umierajac na migrene tongue_out
                    po pol roku takich przepychanek, mamuska zwolnienie z wf 'zalatwila', co nie przeszkadzalo mi nadal grac w tenisa i siatke
                    jeszcze wieksze cyrki, lacznie z zamykaniem sie w lazience, robilam jak mialam isc na religie (w salkach wtesy byly) ale tu mialam wsparcie rodzicow i dziadka wiec babcia byla na straconej pozycji i odpuscic musiala kochanej wnusi

                    tak, jesli najwiekszym problemem corki forumki jest ten wf (czemu sie nie dziwie) to niech zwolnienie z wf zorganizuje
                • waleria_bb Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 16:56
                  Jak nauczycielka beton, nie szarp się i stań na głowie, żeby załatwić zwolnienie.
                • borsuczyca.klusek Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 17:01
                  milva24 napisała:

                  > Nauczycielka jest mało elastyczna i jej odpowiedź to - co się pani dz
                  > iwi że nie umie jak się miga i nie cwiczy.

                  Tępe kroowsko 🙄
                • is-laura Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 18:20
                  milva24 napisała:

                  > Córka przez lata chodziła na zajecia taneczne, giętka jest. Natomiast w piłkę
                  > nie umie. Nauczycielka jest mało elastyczna i jej odpowiedź to - co się pani dz
                  > iwi że nie umie jak się miga i nie cwiczy.

                  Tej pani brak jest kompetencji do pracy z dziećmi. Z takimi ludźmi nie da się dyskutować merytorycznie, więc nie miej skrupułów przed załatwieniem dziecku zwolnienia z w-fu, chociażby od psychiatry. Powiedz córce, że rozumiesz co ona czuje i że postarasz się jej pomóc i działaj.
                  Mój syn miał taką nauczycielkę wariatkę, która kazała dzieciakom zdejmować kurtki i grać w piłkę nożną bez kurtek i oczywiście czapek i szalików na dworze, zimą, w temperaturze poniżej 0 stopni. Po pierwszym w-fie połowa dzieciaków była chora. Syn miał przekazać nauczycielce, że mama nie pozwala mu ćwiczyć bez kurtki gdy jest tak zimno. I dostał za to minusa z w-fu. Uznałam więc, że muszę inaczej zadbać o dziecko i dawałam synowi usprawiedliwienie z w-fu bez daty, na wypadek gdyby mieli znowu iść na dwór bez kurtek. Kilka razy to wykorzystał, potem przyszla wiosna i skończyły się problemy
                • hanusinamama Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 13:10
                  Zwolnij ją!!!
                  W LO też mi nauczyciel groził jedynką z WFu bo nie umiałam dwutaktu. Wszystko inne zaliczone (i to na 5), zawody pływackie ....i chyba tylko to mnie uratowało.
                  Na tekst nauczycielki "nie odpuszczę ci tego dwutaktu" moja matka załatwiła mi zwolnienie z wfu od 2 klasy. Na basen chodziłam 5 razy w tygodniu, zawody wygrywałam...dwutaktu do dzisiaj nie umiem.
                • kasiamat00 Re: Zbadaj se tarczycę 20.12.23, 11:19
                  Wez mloda do okulisty albo ogarnietego optometrysty i zrobcie badania na widzenie obuoczne. Problemy z grami zespolowymi to moze byc brak widzenia trojwymiarowego, wtedy trafic w szybko lecaca pilke sie nie da, tak po prostu.
          • berdebul Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 05:46
            Musi mieć 51% obecności, to nie kwestia złych ocen tylko nieobecności. uncertain
        • berdebul Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 06:10
          I jeszcze nie byłaś z dzihadem u nauczycielki? Załatw dziecku zwolnienie, wszystko jedno od kogo i na co, bo jeżeli wybrała ucieczkę, to znaczy ze bardzo jej doskwiera. Bycie poniżanym przez klasę, przy aprobacie głupie krowy, która nie powinna uczuć dzieci, nie pomoże dziecku nabrać dobrych nawyków, ani nauczyć się dbania o siebie. Ona dba o swoją psychikę jak umie - unika wf. Pomóż jej.
          • waleria_bb Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 12:40
            Zgadzam się w 100%. Ona nie wagaruje z lenistwa, ale ucieka przed poniżaniem i byciem wiecznym kozłem ofiarnym na wf. Ten wątek jest szokujący, coś podobnego przechodziłam z 15 lat temu, dziś tyle trąbi się o psychice dzieci i młodzieży i guzik, wf to dalej potrafią być tortury dla tych gorszych w grach zespołowych. Jakby nie można wreszcie tych zasranych siatkówek, koszykówek odpuścić i niech dziewczynki ćwiczą sobie solo na macie.
            • borsuczyca.klusek Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 12:54
              waleria_bb napisał(a):

              > . Jakby nie można wreszcie tych zasranych siatkówek, koszykówek odpuścić i niec
              > h dziewczynki ćwiczą sobie solo na macie.

              I jeszcze jakby ktoś kompetentny nauczył prawidłowej techniki wykonywania różnych ćwiczeń. To by zaprocentowało na całe życie.

              Ale nie macie piłkę i grajcie. Aż się drugie śniadanie w żołądku wywraca.
              • hrabina_niczyja Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 14:04
                Dokładnie. Robią wszystko, żeby dzieciaki nienawidzily sportu.
            • berdebul Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 15:02
              Odpuszczać nie, uczyć prawidłowej techniki i nie wkręcać rywalizacji, oraz dzielić samemu na zespoły juz tak. To tylko gra, robimy to żeby się poruszać. Plus wiele innych aktywności.
          • hanusinamama Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 12:57
            Zgadzam się. Na spokojnie załatwić dzieciakowi zwolnienei. Nie ona pierwsza nie ostatnia.
            Na spokojnie poukładać w domu. Usiaść, zrobić naradę 9ale jak będzie spokojna, pobudzony 13latek nie mysli logicznie tak działa jego mózg).\Ustalić nowe zasady, nowe obowiązki.
            Przede wszystkim wesprzeć to dziecko bo rzuca się jak ryba bez wody.
        • alex_vause35 Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 12:38
          Pędem na zwolnienie, choćby od psychiatry, widzę, że na w-f nic się nie zmienia od XX lat.
          Choć trzeba przyznać, że jestem z tego pokolenia, które zaciskało zęby, cierpiało, ale jednak szło do przodu - nie zawalało, bo sytuacja przerasta. Gdzieś tam za młodu zorientowałam się, że ucieczka od problemów powoduje prawdziwą kumulację kolejnych problemów. I że od paskudnej szkoły najlepiej jest się jak najszybciej uwolnić. Dzisiaj jest jakoś inaczej.
          • berdebul Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 12:48
            Imho jest zdrowiej. Ludzie zaczęli korzystać ze specjalistów i dbać o zdrowie psychiczne, po traumach posiadania rodzica który musiał wytrzymać i przeżył tongue_out
            • alex_vause35 Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 17:14
              Dbać o zdrowie psychiczne - ok.
              Brnąć dalej w problemy i pogłębiać je - nie ok.
              Moje dziecko niestety zrobiło coś takiego, w dodatku wybrało ścieżkę zanurzenia się w problemach zamiast pomocy fachowca - stąd wciąż zastanawiam się, co musi w człowieku siedzieć, żeby sam sobie jeszcze bardziej komplikował życie i nie widział, że sam to sobie robi.
              Klasyka takiego zachowania - wagary, aż do eskalacji w postaci niezdania do następnej klasy, wrogości nauczyciela itp.
              • berdebul Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 13:31
                Unika nieprzyjemności, nie myśląc o konsekwencjach za X czasu (miesięcy, w przypadku oceny na semestr…), norma dla wieku.
          • kira_03 Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 12:56
            Ale dlaczego życia sobie nie ułatwić? Myślisz, ze to takie wychowawcze bedzie, jak bedzie cierpieć upokorzenia na lekcji wfu i zaciskać zeby? Reakcja dziewczynki, choc niedojrzała, jest jednak o wiele lepsza dla jej psychiki od tego zaciskania zębów i przełykania kolejnych poniżenia.
            • alex_vause35 Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 17:11
              Nie, nie uważam, że lepiej jest przeżywać upokorzenia, sama doradzam błyskawiczne zwolnienie od kogokolwiek. Na takim wuefie nic się nie nauczy, a samoocena poszybuje totalnie w dół, zero korzyści, same problemy.
              Zastanawiam się tylko, jak to jest, że kiedyś ludzie aż tak nie uciekali przed problemami. A może to po prostu moje otoczenie. I żeby dzieciak wciąż jeszcze w podstawówce zlewał to, że będzie nieklasyfikowany, to coś jest bardzo nie halo. Wydaje mi się, że na tym etapie to jednak jest "koniec świata".
              • kira_03 Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 17:15
                Moze nie uciekali przed problemami, bo presja była tak wielka, ze zaciskali zęby i starali sie przeżyć kolejny dzień? Bo w takie konstruktywne rozwiązywanie problemów to nie uwierzę, w mojej szkole tego nie bylo.
              • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 17:26
                No właśnie ona nie do końca zlewa. Bo twierdzi że chce zdać i że będzie chodzić i ćwiczyć- od następnych zajęć. Nawet może być do ostatniej chwili ok, ma wychodzić z domu, zakłada buty i nagle awantura bo ja boli noga/głowa/nikt jej nie powiedział że w-f jest pierwszy (jest pierwszy od początku roku szkolnego) itp. dziwne akcje. I w tym momencie zadyma, w ostateczności trzaśnięcie drzwiami od pokoju i wyłania się po 20 minutach kiedy obawa, że może jeszcze zdążyć znika.
                • alex_vause35 Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 17:31
                  No to jednak zlewa, lawiruje, robi przedstawienie, tak naprawdę nie chce iść, nie myśli o konsekwencjach, które mogą ją czekać już za miesiąc.
                  Ma uzasadnione powody do złego samopoczucia - może faktycznie idźcie do psychiatry i uda się ze zwolnieniem.
                • 1matka-polka Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 17:46
                  "Bo twierdzi że chce zdać i że będzie chodzić"

                  Ty natomiast twierdzisz, ze chcesz odpuścić.
                  • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 18:27
                    Też dlatego wierzę, że ona chce pójść, tylko się blokuje.
                    • waleria_bb Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 19:08
                      Stawiam, że córka ma poczucie obowiązku i dlatego początkowo chce iść. Głos rozsądku, ale zaraz dochodzą emocje, jej lęk przed lekcjami wf i awantura gotowa.
                • berdebul Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 13:33
                  Bo chce zdać, a jednocześnie boi sie tych lekcji, reakcji klasy i nauczyciela. A Ty zamiast ją wesprzeć i pomoc jej si3 z tego wygrzebać, to kręcisz dramę.
                  Ma sie ruszać, bo chodzi o zdrowie, ale to nie musi być upokarzający wf w szkole, z psycho, pozwalająca na bullying.
                  • hanusinamama Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 13:38
                    Pisałam już. Mnie matka w 2 klasie LO zwolniła z wfu (dokładniej znajomy lekarz mnie zwolnił). Zupełnie nie przeszkadzało mi to trenować 5 dni w tygodniu na basenie i wygrywać zawody. Pływam do dzisiaj...do dzisiaj też nie umiem dwutaktu i jakoś zyję (całkiem sprawna sportowo)
    • 1matka-polka Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 15:47
      Porozmawiaj ze swoim terapeuta na temat lekow psychiatrycznych, co on sądzi na temat twojego stanu psychicznego.
    • borsuczyca.klusek Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 15:50
      Brak klasyfikacji z powodu wfu brzmi jak gruby nonsens.
      • daniela34 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 15:53
        No ale dziewczynka nie chodzi na WF, więc takie będą konsekwencje.
        • borsuczyca.klusek Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 16:40
          Nie chodzi, bo jest regularnie poniżana. I coś takiego jest niedopuszczalne.
          • nick_z_desperacji Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 16:47
            Poniżanie jest niepoduszczalne, to rola dorosłych, żeby do tego nie dochodziło ale niechodzenie na lekcje skutkuje nieklasyfikowaniem niezależnie od przedmiotu.
            • borsuczyca.klusek Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 16:59
              I teraz rolą dorosłych jest ten problem rozwiązać a nie obarczać całą odpowiedzialnością nastolatkę.
              • nick_z_desperacji Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 17:28
                Tylko problem w tym, że matka dziecka, którego na wf nie ma ma wytrącone połowę argumentów. Wyobrax sobie, że to np. chemia i teraz klasa chemię zalicza, a matka dziecka wiecznie nieobecnego mówi, że dziecko nie chodzi, bo nauczyciel beznadziejny i dziecko przesladuje. Na co nauczyciel odpowiada, że dziecko nic nie umie, wiec nie chodzi nie umie bardziej, jak je pyta przy tablicy jak się pojawi, to gada bzdury,a ci, co chodzą zaliczają. I ten nauczyciel może być psychopata nawet, ale rodzic nie ma argumentów. Poza tym, jest jeszcze wso, w którym jest zapewne wymóg obecności, a nie wymóg "obecności chyba, że".
                • borsuczyca.klusek Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 17:36
                  Chemia to nie jest gra zespołowa jak jesteś noga z chemii to jesteś na własny rachunek i najczęściej nie jesteś też jedyna z takim problemem a tutaj mamy to:

                  Gry zepołowe w których jest słaba, nie wybierają jej a później stoi jak kolek w plocie i na nią krzyczą.
                  • nick_z_desperacji Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 17:42
                    Ale jeśli Twoim rozwiązaniem jest niechodzenie, aż pani zmądrzeje, bo nieklasyfikowanie z wf to absurd, to skutkiem będzie właśnie nieklasyfikowanie i egzamin. Jesteś pewna, że dziewczynka zaliczy przed komisją ten wf? Bo jak wtedy też nie przyjdzie albo ja sparaliżuje, to będzie mieć 1 z wf. Jeśli dziecko nie dostanie zwolnienia, to niestety, ale brak obecności wykluczy jakiekolwiek możliwości walki z nauczycielem.
                    • borsuczyca.klusek Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 17:45
                      Swoje rozwiązanie podałam wyżej - umówić się z nauczycielką na zaliczenia innych ćwiczeń. Jeżeli babsko się zaprze to wtedy kombinować dalej.
                      • nick_z_desperacji Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 17:57
                        Zaliczyć na ocenę można cokolwiek, ale nadal musi mieć ponad 50% obecności.
                        • borsuczyca.klusek Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 18:01
                          Nie musi

                          www.portaloswiatowy.pl/ocenianie-uczniow/wystawienie-oceny-na-polrocze-mimo-niskiej-frekwencji-na-zajeciach-20851.html
                          • nick_z_desperacji Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 18:11
                            Jeśli nauczyciel uzna, że są podstawy. Tu nauczyciel stoi na stanowisku, że dziecko się miga. Podstawy to zazwyczaj ciężka choroba czy wypadek losowe, a nie wagary, a te nieobecności to technicznie rzecz biorąc wagary.
                            • borsuczyca.klusek Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 20:40
                              Nauczyciel to tutaj akurat najbardziej dał ciała i też warto by było mu to jasno uzmysłowić.
                • hanusinamama Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 13:07
                  Ale to nie chemia. To durny wf na któym dziecko jest wyśmiewane. Mozna zwolnić bez szkody dla dziecka.
          • daniela34 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 16:47
            Niedopuszczalne. Ale samo się nie rozwiąże.
            I to nie jest tak, że ja nie rozumiem, jak ona się czuje: been there.
        • hanusinamama Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 12:58
          Nie chodzi bo się boi.
    • princesswhitewolf Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 15:56
      Taka depresja mlodziencza nie jest rzadkoscia wsrod nastolatkow. Sama mialam ok 17 roku zycia. I co ciekawe do 51 rolu zycia czyli teraz sie to nie powtorzylo. To sa czwsto hormonalne sprawy.

      Wez jej zalatw zwolnienie z Wf np bo okulary nosi czy cos.

      Nie przejmuj sie az tak wszystkim. bedzie dobrze z tarczyca. Usciski
      • sol_13 Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 04:26
        "Bo okulary nosi", to żart? Mój syn w okularach gra w lidze w koszykówkę. Trzeba wymyślić lepszy powodwink
        • danaide2.0 Re: Zbadaj se tarczycę 07.12.23, 11:03
          Specjalnych do gry?
    • hexella Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 18:53
      Masz podwyższone anty TPO czy anty TG? Jakie TSH? Rozumiem, że nie robiłaś usg tarczycy? Te zaburzenia nastroju, płaczliwość mogą być skutkiem hashimoto np. lub innej choroby z autoagresji. Odnoszę się do Ciebie, bo o córce już sporo napisano wyżej.
      • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 18:58
        Anty TPO, norma do 9 a ja mam 102. TSH 1,679 a norma od 0,38 do 5,33. Dostałam skierowanie na usg tarczycy ale to za dwa tygodnie a później endokrynolog na koniec roku. Też tak wpadłam na ten trop bo ja w wieku dojrzałym nie bywałam płaczliwa. A teraz potrafię godzinę czy dwie bez przerwy i z najbłahszych przyczyn.
        • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 19:14
          Poza tym jestem cały czas zmęczona, nic mi się nie chce, nic mnie nie cieszy. A z objawów innych mam pionowe bruzdy na paznokciach, bardzo suchą skórę na nogach, wypadają mi włosy, cały czas mi zimno.
          • hexella Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 19:26
            no anty TPO skarży na hashi, chociaż TSH masz eleganckie. Gdyby zdiagnozowano Ci stan zapalny tarczycy to będziesz też miała podpowiedź, dlaczego masz spadek nastroju- to często idzie w parze. Może też być rozjazd hormonów płciowych, nie wiem w jakim jesteś wieku.
            Tak czy inaczej terapia to dobry pomysł, jak będzie słabo skonsultuj się też z psychiatrą, leki mogą Ci pomóc przetrwać ten czas braku słońca, gdyby się okazało, że to depresja czy długotrwałe zaburzenia nastroju. Nie warto się męczyć.
            • hexella Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 19:34
              no a te włosy, paznokcie i skóra to klasyka tarczycowawink ft3 ft4 masz w normie?
              • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 19:58
                Tak, ft3 4,9 norma między 3,8 a 6,6. Ft4 11,5 norma miedzy 7,86 a 14,41.
            • igge Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 23:40
              Jeśli brak słońca jesienią i zimą ma zły wpływ na nastrój to warto zainwestować w małą specjalną lampkę do naświetlania codziennego rano. Koszt ok 300 zł.
              Po tygodniu już jakieś efekty.
              • alex_vause35 Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 12:55
                Mam taką lampkę, efektów nie było wink.
                Zmianę nastroju odczułam dopiero po drugim rzucie leków...
        • swiezynka77 Re: Zbadaj se tarczycę 21.05.24, 11:13
          milva24 napisała:

          > Anty TPO, norma do 9 a ja mam 102. TSH 1,679 a norma od 0,38 do 5,33. Dostałam
          > skierowanie na usg tarczycy ale to za dwa tygodnie a później endokrynolog na ko
          > niec roku. Też tak wpadłam na ten trop bo ja w wieku dojrzałym nie bywałam płac
          > zliwa. A teraz potrafię godzinę czy dwie bez przerwy i z najbłahszych przyczyn.
          >

          nie licz na endo - nie da ci leków przy takich wynikach. leczy się niedoczynność a hashimoto nie. idź do psychiatry
          • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 21.05.24, 11:26
            Już pisałam w aktualizacji, że jestem na aciprexie i pomógł nadzwyczaj szybko.
    • hrabina_niczyja Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 19:49
      Idź do psychiatry, bo jesteś w głębokiej depresji, a nie tarczycy. Dziecko, które przebywa w smutnym domu samo robi się smutne. Dziecko mające rodzica, który sobie nie radzi samo przestaje sobie radzić. Tak, depresja jest zaraźliwa. W smutnym domu, z płaczącą matka ciężko się żyje, a nawet nie chce się żyć. Z wfu weź jej zwolnienie, bo to nie jej wina, że nie chce na niego chodzić. Czemu jako rodzice interweniujecie dopiero teraz? Ojciec obecny? Może niech on zajmie się tematem.
      • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 20:01
        U nas to od zjazdu nastoju córki się zaczęło, tylko jej przyszło i poszło i znowu przyszło i poszło a mnie się stopniowo pogłębia. Zwolnienia z w-fu nie rosną na drzewach a ja się 2 tygodnie temu dowiedzialm, że ona na tych w-fach w ogóle nie ćwiczy.
        • hrabina_niczyja Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 14:02
          Ja rozumiem, ale to, że jej przeszło i przyszło i znowu przeszło nie oznacza, że dzieciak nie ma początków depresji czy jakiegoś zjazdu. Zwolnienia nie rosną na drzewach, ale można zacząć załatwiać, a na pewno robić awanturę w szkole, bo to jest niedopuszczalne. Jeszcze raz zapytam, co z ojcem? W sytuacji kiedy ty jesteś w rozsypce, dziecko też nie najlepiej to może by przejął większość tych problemów i pozałatwiał.
          • berdebul Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 15:03
            Zwłaszcza, ze ojciec może łatwiej dotrzeć do pan nauczycielek uncertain niestety.
          • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 17:36
            Ojciec przez ostatnie lata nie udzielał się w wychowywaniu i to z mojej winy. Bo dochodziło między nimi do tarć i awantur, on jej chciał stawiać granice, mnie było jej szkoda a konflikty bardzo źle znoszę więc stawałam wiecznie po jej stronie a z czasem zaczęłam robić za bufor i przez ostatnie dwa lata oni mało co ze sobą w ogóle rozmawiali mimo mieszkania pod jednym dachem. Teraz wziął na siebie ustalanie pewnych reguł ale to świeża sprawa i idzie ciężko. Bo mnie córka nie słucha już niemal w ogóle. To znaczy teoretycznie mamy dobry kontakt pod warunkiem, że robię to co ona chce i jestem na niej skupiona. Gdy mam jakiekolwiek wymagania czy oczekiwania jest koniec rozmowy z jej strony. W najlepszym wypadku mi powie "baj baj" i znika w pokoju, w najgorszym nakrzyczy na mnie, poobwinia mnie o wszystkie rzeczy jakie jej przyjdą do głowy i też znika. Przy czym wiem, że mnie kocha, w dobrych chwilach mówi, że chciałaby być taka jak ja itp. Ale poza tym jest naprawdę wrażliwą dla dzieci i zwierząt, oczytaną i bardzo utalentowaną artystycznie dziewczynką. Więc wiem, że to musi być moja wina, że jest tak jak jest.
            • alex_vause35 Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 17:58
              To, co opisujesz, to mieszanka wybuchowa, musisz się wzmocnić tą swoją terapią i odnaleźć w roli rodzica, bo inaczej - tfu, tfu! - za rok, dwa będziesz zakładała takie wątki, jak ja obecnie sad((.
              Twoje dziecko jest niewątpliwie wrażliwe, przeżywa różne rzeczy, ale jest też wielce manipulacyjne, będzie uderzać w to, co najbardziej cię zaboli. Lekceważenie ciebie też nie jest dobrym sygnałem.
              Musisz mieć poustawiane priorytety, co możesz i powinnaś zmienić, a co jest twoją żelazną zasadą, którą twoje dziecko musi zaakceptować.
              No i nie zróbcie błędu typu, że tata jest tylko od dyscyplinowania i wychowania, ale nie ma z nią żadnej relacji.
              • alex_vause35 Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 18:04
                U mnie są teraz np. warsztaty dla młodszych nastolatków z rodzicami (docelowa grupa to 11-14 i ich rodzice), w ramach programu wspomagania rodziny. Podobno fajne, uczą komunikacji, odnajdywania się w swoich rolach, zarówno dzieci, jak i rodziców. Może coś podobnego znajdzie się tam, gdzie mieszkasz? A jak nie dla was razem, to dla ciebie po prostu.
                • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 18:24
                  Chciałam terapię rodzinną ale nie chce ani córka anu mąż.
                  • alex_vause35 Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 12:56
                    To poszukaj sama spotkań/warsztatów dla rodziców, coś to zawsze daje.
                  • hanusinamama Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 13:06
                    Ostatnio znajoma, która prowadzi takie warsztaty powiedziała, ze 90% rodziców wymaga najpierw terapii indywidualnej. Dopiero potem nadają się na rodzinną...
                    • alex_vause35 Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 13:32
                      Autorka już chodzi na terapię.
                      Warsztaty to jakby drugi tor tej samej zmiany, zawsze pozna inny punkt widzenia, niż swój.
            • hanusinamama Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 13:04
              Ale wiesz ze tak własnie mają nastolatki? I im też z tym pewnie łatwo nie jest.
    • zaspasniegowa Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 20:47
      Moja endokrynolog przy przeciwciałach ale innych wynikach w normie nie dała mi żadnych hormonów. Według niej nie ma korelacji pomiędzy wysokością przeciwciał i objawami. Sama obecność przeciwciał stanowi chorobę autoimmunologiczną ale jeśli poziom hormonów jest w normie nic się nie robi. Moje są podwyższone ale nie na tyle aby je obniżać.
      • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 20:56
        To mnie nie pocieszyłaś. No ale zobaczymy, jak będę po wizycie to napiszę co i jak.
        • zaspasniegowa Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 21:35
          Może powód braku energii etc. jest gdzie indziej. Ja podejrzewam ze jeśli jesteś płaczliwa, nadwrażliwa, źle śpisz, nie masz energii, może to być depresja.
          • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 04.12.23, 22:02
            Oprócz tego mam też objawy fizyczne, gorzej słyszę, mam zawroty głowy przy zmianie pozycji, wypadanie włosów, sucha skóra i inne już tu wymienione. No ale depresji nie wykluczam.
            • kira_03 Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 12:32
              Przede wszystkim zacznij dbać o zdrowie, dobry sen 8 h, wypoczynek, mniej pracy. Odżywiaj się zdrowo, suplementuj kwasy omega 3, wit D. To pomoże Ci i przy depresji i przy Hashimoto.

              Poza tym psychoterapia to tez sa gorki i dołki. Badz dla siebie dobra, spróbuj wyluzowac. Corce tez odpuść z rzeczami niekoniecznymi, tylko to zwolnienie w WF bym jej na cito załatwiła.
      • lampasufitowa Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 16:55
        Już pisałam gdzieś w tym wątku ale się powtórzę może się komuś przyda. Córka przy zapaleniu tarczycy i wynikach Ok aktualnie nieleczona bo wyniki w normie..fiszka wysoka prolaktyna i mlekotok. Gin endo zaleca leczyć w każdym przypadku nawet kiedy wyniki są ok bo...przychodzą akie Panie nieleczone latami i chcą zajść w ciążę no i jest kłopot...
        Zatem teraz 6 tydzień zbijamy prolaktyne badamy hormony i wracamy do leczenia tarczycy..
        • kira_03 Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 17:17
          Znajdzcie tez dobrego dietetyka klinicznego.
    • konsta-is-me Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 12:44
      "Mocno podwyższone" to ile ?
      Ludzie miewaja różne pojęcia na ten temat
      W każdym razie - to nie tarczyca.
    • lampasufitowa Re: Zbadaj se tarczycę 05.12.23, 15:17
      U mnie życiowo duuupa jak nic od kilku ładnych lat więc pewnie nie wniosę nic konstruktywnego.
      Córka zap tarczycy, wyniki raz lepiej raz gorzej ale w normie, poza antyTPO i antyTPG. Tarczyca nieleczona (bo wyniki w normie) i doszła wysoka prolaktyna i wyciek z piersi... dlatego teraz leczona. Lada tydzień kontrolne TSH, FT3,FT4, prolaktyna, rezerwa jajnikowa....I pewnie czy się będzie lepiej czuła psychicznie czy nie (lęki, stany depresyjne) euthyrox trzeba znowu włączyć. Zatem, jeśli Ci zlecą leki na tarczycę zażywaj aby się jakieś G nie przyplątało...
      Psychiatra? Nie zaszkodzi hak zleci leki zażywaj, działają. Ja również płaczliwa, drażliwa
      No ale mnie życie kopie niemiłosiernie...
    • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 11:57
      Byłam w szkole na rozmowie z wychowawcą i pedagogiem. Umowa jest taka, że córka ma chodzić, przebierać się i robić rozgrzewkę. Jeśli będą gry zepołowe ćwiczyć nie musi, jeśli ćwiczenia indywidualne już tak. Przekażemy to córce po południu i zobaczymy co ona na to.
      • pade Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 12:23
        milva24 napisała:

        > Byłam w szkole na rozmowie z wychowawcą i pedagogiem. Umowa jest taka, że córka
        > ma chodzić, przebierać się i robić rozgrzewkę. Jeśli będą gry zepołowe ćwiczyć
        > nie musi, jeśli ćwiczenia indywidualne już tak. Przekażemy to córce po południ
        > u i zobaczymy co ona na to.

        Supersmile
        A co do reszty, nie pamiętam czy zdiagnozowałaś córkę w kierunku adhd czy nie? Mam wrażenie, że pisałaś o tym, ale nie pamiętam jak to się skończyło. Uważam, że diagnoza jest o tyle ważna, że człowiek wie na czym stoi. I sądzę, że i Ty i córka tego potrzebujecie. Dlaczego? Bo z adhd często współwystępuje depresja, zaburzenia lękowe i ... zaburzenia zachowania. Mając diagnozę i wskazówki od psychologa ( będącego w temacie), macie na czym budować i czego się trzymać. Inaczej obie się szamoczecie, Tobie spada poczucie własnej wartości i sprawczości jako matki, psujecie sobie relację, córce też jest źle samej ze sobą. Raz, że trudny wiek, dwa, nadpobudliwość i impulsywność w okresie dojrzewania się zwiększa, trzy -wie i widzi, że z pewnymi rzeczami sobie nie radzi. Mając wyjaśnienie dlaczego, plus opokę z Waszej strony, ma szansę nie wpaść w depresję w najbliższym czasie.
        Dlatego ja bym na Twoim miejscu najpierw porządnie zdiagnozowała siebie i córkę, a potem opracowała plan działania dla Was obu. Powinno pomócsmile
        • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 12:47
          Dzięki, dobrze pamiętasz ale nie zdiagnozowałam nas. Bo zanim się za to zabrałam córce przyplątało się to obniżenie nastroju, później problemy szkolne i aktualnie doszłam do etapu, że staram się żyć z dnia na dzień. Ale wezmę się za to tylko muszę znaleźć lekarza i termin.
          • pade Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 13:37
            milva24 napisała:

            > Dzięki, dobrze pamiętasz ale nie zdiagnozowałam nas. Bo zanim się za to zabrała
            > m córce przyplątało się to obniżenie nastroju, później problemy szkolne i aktua
            > lnie doszłam do etapu, że staram się żyć z dnia na dzień. Ale wezmę się za to t
            > ylko muszę znaleźć lekarza i termin.

            Szukanie lekarza dla Was obu to w tej chwili powinien być priorytet. Do czasu diagnozy odpuściłabym szarpanie się z córką o pierdoły. Najważniejsze, żeby chodziła do szkoły. Sobie też odpuść, wyśpij się, wymocz, wybiegaj, cokolwiek. Wypłacz się też. Podejrzewam, że obie przechodzicie epizod depresyjny. Nie można tego zostawić i czekać aż przejdzie. Trzeba o siebie zadbać całościowo.
            Popatrz w necie na matrycę Eisenhowera i w ten sposób podziel obowiązki, ile się da wydeleguj na męża, Ty musisz się teraz zdiagnozować, leczyć i zadbać o siebie.
            • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 16:31
              Umówiłam nas obie na połowę stycznia do psychiatry. Godziny poranne ale to już nie ma co wybrzydzać w tej sytuacji. Koszt to będzie 700 zł, diagnoza w kierunku adhd i depresji.
              • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 16:32
                A, celowo umówiłam nas na ten sam dzień bo corka na pewno nie będzie chciała iść, wiec tu argument, że matka też idzie.
              • pade Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 21:45
                milva24 napisała:

                > Umówiłam nas obie na połowę stycznia do psychiatry. Godziny poranne ale to już
                > nie ma co wybrzydzać w tej sytuacji. Koszt to będzie 700 zł, diagnoza w kierun
                > ku adhd i depresji.

                No i supersmile
      • hanusinamama Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 13:03
        Super. Ja bym jednak pomyślała o zwolnieniu jej z WFu. Nadal będzie się w grupie czuć jak wurzutek.
        Mozna być wysportowanym...nie chodząc na WF.
        Masz dziecko, któremu się przeprogramowuje mózg. Poczytaj o zmianach mózgu nastolatka. Jest też taka fajna książka Kochaj i pozwól na bunt. MI poleciła znajoma, która darła koty z córką...aż usłyszała "ty ze mną nie rozmawiasz, tylko zakazujesz i nakazujesz". Są badani, które pokazuje, że cała masa rodziców "rozmowę z dzieckiem" zaczyna i konczy na "co było w szkole, odrobiłaś lekcje, jak oceny". Gadałam o tym z mężem. Oboje uznaliśmy, że jakbyśmy gadali tylko o naszej pracy "zrobiłeś/łaś wszystko?" albo "kiedy i jaka wypłata"...to by tego nie można było nazwać ani rozmawianiem ani więzią.
        • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 13:13
          Na razie do końca semestru spróbujemy tej nowej formy. Ja w międzyczasie będę się rozglądać za opcją zwolnienia, tak na wszelki wypadek. Książek na temat nastolatków i zmian w mózgu czytałam ostatnio dużo. A rozmawiać rozmawiamy o różnych rzeczach, nie tylko o szkole i obowiązkach. Tylko trudno jest minimalizować rozmowy o obowiązkach gdy ona ich nie wykonuje, mimo że sama niedawno brała udział w ustalaniu.
          • hanusinamama Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 13:34
            Wiesz nie obraź się ale z twoich postów wynika jakbyś miała jednak zerową wiedzę o zmianach w mózgu nastolatka. Wiele rzeczy, które jej zarzucasz są jakby silniejsze od niej. Np to "gdy ona ich nie wykonuje, mimo że sama niedawno brała udział w ustalaniu. "...tak to też jest normalne. Nie zaczy ze nie mamy wymagać ale takie zachowanie jest normalne.
            Nastolatek ma problem z emocjami, no niestety (albo moze stety) nie cały mózg dojrzewa równomiernie. I sorry ale rozedrgany emocjonalnie rodzic mu w tym nie pomaga. Nie jesteś jedyna. Cała masa dorosłych nie radzi sobie z emocjami, jak widać stare zasady jakimi byliśmy wychowywani nie były takie doskonałe jak twierdzą nasi rodzice.
            Jak się wymaga to trzeba też coś zaproponować, dać. Czas. I wiem ze mało spisz nie masz czasu na sprzątanie domu...ale ten dzieciak za chwile ci z domu wyleci. Znajdźcie sobie coś wspólnego. Coś co razem będziecie robić. Moze jakiś sport, aerobik, zumba. Co wam obu sprawi przyjemność a czas spędzicie razem.
            • pade Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 13:39
              Hanusina, ile nastolatek odchowałaś?
              Nie obraź sięwink ale brzmisz jak ktoś, kto się naczytał, ma wiedzę, ale doświadczenia zero.
              • alex_vause35 Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 16:36
                Noooo... ja się zastanawiam, jakie to wspólne zajęcia z mamą będą przyjemne i preferowane przez 13-latkę...
                • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 16:44
                  My akurat coś robimy razem i ona to lubi. Zakupy, pieczenie pierniczków, czasem wspólnie oglądamy film czy serial, czytanie i tulaski na dobranoc. Wyjścia wspólne na łyżwy czy do kina.
                  • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 06.12.23, 16:50
                    Dodam tylko ze nie wpływa to za bardzo na naszą współpracę.
                    • alex_vause35 Re: Zbadaj se tarczycę 07.12.23, 11:02
                      Moja też lubiła. Naćpana robiła ze mną ciasteczka, bo niektóre substancje to empatogeny i rozczuliła się nad mamusią, i te ciasteczka z mamusią to był taki super pomysł (nie wiedziałam, nie zauważyłam...).
                      Dużo wcześniej - poszłyśmy wybrać razem drogie jak dla mnie buty, zrezygnowałam z butów dla siebie, dziękowała, że ho ho, rozmawiałyśmy, szczebiotałyśmy, na drugi dzień w tych cudownych, a wybłoconych po kolana butach trafiła na SOR za sprawą własnych działań (w każdym razie widok tych nowiutkich butów przy jej łóżku w szpitalu, czarnych od błota, cieknących od wody, zawiniętych w worek - to był obraz, który też niełatwo zapomnieć, pomijając wszystko inne, to było tak, jakby mnie zdeptała i zanurzyła w tym błocie).
                      Sorry za drastyczne i pesymistyczne obrazy, po prostu nie uważam, żeby to wspólne robienie czegoś za bardzo coś zmieniało w relacjach, to taki miły przerywnik po prostu. Ale w pewnym wieku dziecka już nie będzie podstawą porozumienia ani zmian.
                      • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 07.12.23, 11:06

                        > Sorry za drastyczne i pesymistyczne obrazy, po prostu nie uważam, żeby to wspól
                        > ne robienie czegoś za bardzo coś zmieniało w relacjach, to taki miły przerywnik
                        > po prostu. Ale w pewnym wieku dziecka już nie będzie podstawą porozumienia ani
                        > zmian.
                        >
                        Mniej więcej to samo napisałam niżej, czas spędzać że mną lubi pod warunkiem gdy robimy to co ona lubi, ale nie przekłada się to na współpracę na innych polach.
                      • danaide2.0 Re: Zbadaj se tarczycę 07.12.23, 11:14
                        Filmowa scena z tymi butami. Mam nadzieję, że uzbierałaś potem na parę dla siebie?
                        • alex_vause35 Re: Zbadaj se tarczycę 07.12.23, 11:19
                          Córka swoje potem wysuszyła, oskrobała z błocka, na koniec wyprała w pralce i nosiła - następne takie dostała na początek tego roku szkolnego, po półtora roku, bo w tamtych porobiły się dziury (nie kupuj nigdy Conversów, nope). Przyznam, że odkąd ma te nowe, to jakoś lepiej mi się na nie patrzy wink.
                          Z butami mam problem, zawsze mi szkoda na buty dla siebie, nie wiem, z czego to wynika, jakieś stare donaszam. Muszę się przełamać.
                          Za to mam ileś porządnych torebek...
                          Oprócz butów były też wyświnione zabłocone ubrania w worku, ech... Jasna kurtka pięknie wyglądała zwłaszcza. I zgubili skarpetki big_grin.
                          • danaide2.0 Re: Zbadaj se tarczycę 07.12.23, 12:05
                            Aj waj, dwa lata Conversy wytrzymały? Wytrzymały. Ale ja za żadną parę nie dałam więcej jak 170 zł.
                            • alex_vause35 Re: Zbadaj se tarczycę 07.12.23, 12:27
                              To takie wysokie były, znacząco droższe. Niestety dziury się robią, co dziwne także w podeszwie, od środka.
                              Gdzie kupujesz te za 170? Na eobuwiu numeracja 41 widziałam najtańsze za 230 chyba? I to jakieś ostatnie sztuki są, trzeba pilnować.
                              • berdebul Re: Zbadaj se tarczycę 07.12.23, 14:44
                                Od środka się robią jak stopa pracuje inaczej niż powinna - może są niedopasowane na szerokość?
                                Conversy załatwiłam w 3 tygodnie, zal mi było, teraz kupuję trampki Fila.
                              • danaide2.0 Re: Zbadaj se tarczycę 07.12.23, 15:06
                                Chyba kojarzę. Czasem ciekawy model pojawi się w Zalando lub TkMaxx. Tak, to są końcówki, niekiedy ostatnia para w moim rozmiarze. Jednej parze też pękła podeszwa, wzdłuż, ale nosiły się genialnie (zamsz) to nie wywaliłam od razu, tylko starałam się nie trafić na deszcz.
    • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 19.12.23, 23:00
      W ramach dopowiedzenia: usg tarczycy potwierdziło mi stan zapalny charakterystyczny dla Hashimoto, ustalenia że szkołą były o kant tyłka potłuc bo się okazało, że była inna pani i jednak córka miała ćwiczyć więc już kolejny raz nie ćwiczyła. I jeszcze podobno pytającej o to pani od w-f powiedziała, że nie ćwiczy "bo tak". W związku z tym ma proponowaną ocenę na semestr 1. Wizytę u psychiatry dla niej przyspieszyłam, właściwie zwabilam ją tam pod pozorem diagnozy ADHD. Lekarka stwierdziła inne zaburzenia lękowe ale to nie przy córce. No i stwierdziła, że to jednak stany depresyjne ale nie może tego napisać w diagnozie bo córka jej o obniżonym nastroju nie mówiła, natomiast wychodzi to na podstawie wywiadu że mną. No i zapisała jej leki, najlepiej w połączeniu z psychoterapią ale córka psychoterapii odmówiła już w sierpniu gdy miała obniżenie nastroju. Na jednej wizycie się skończyło. A gdy powiedziałam, że ma też zalecone leki opieprzyła mnie, że ona nie wyrażała na nie zgody, żałuje tej wyzyty i żadnych leków nie zamierza brać. A jeśli jej nie przeproszę i nie powiem że nie musi brać żadnych leków to nie będzie że mną rozmawiać. No i najpierw się do mnie nie odzywała a teraz mi dała wykład, że straciła do mnie zaufanie i zniszczyłam naszą relację twierdząc, że ma brać te tabletki. Ona tego nie zamierza robić bo zmienią coś w jej organiźmie a ona się na to nie zgadza. No i jeszcze, że przestaje chodzić do szkoły i w ogóle... Załamka po prostu.
      • kira_03 Re: Zbadaj se tarczycę 19.12.23, 23:25
        Załatw jej to zwolnienie z wfu, zanim sytuacja wykończy Was obie. A sobie załatw jakies warsztaty komunikacji z nastolatkami. I odpuść dużo sobie i jej też.
        • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 20.12.23, 06:19
          Psychiatra odmówiła mi wypisania zwolnienia na ten moment, stwierdziła, że jak leki podziałają to córka może pójdzie a jak nie to będziemy rozmawiać na wizycie w lutym. Ale na ten moment (miałyśmy jeszcze poważną rozmowę później) córka konsekwentnie odmawia i ponownej wizyty i brania leków.
          • kira_03 Re: Zbadaj se tarczycę 20.12.23, 06:49
            To idź z nią do kogokolwiek, kto moze jej wpisać zwolnienie. Swoją drogą szokuje mnie "życzeniowe" podejście psychiatry. Nie rozmawiała z Twoją córką o objawach depresji, jak rozumiem-przepisała antydepresanty za jej plecami, ale juz jest pewna, ze córka będzie brać leki i będzie błyskawiczna poprawa. Jesli to tak wyglądało, no to sie dziecko buntuje. Jak najszybciej szukaj dalej.
          • pade Re: Zbadaj se tarczycę 20.12.23, 10:34
            Psychiatra jest totalnie niepoważna. Kto jak kto, ale ona powinna wiedzieć, że antydepresanty na początku stosowania mogą spowodować zjazd nastroju i inne nieprzyjemne skutki uboczne, więc sama powinna zaproponować zwolnienie, żebyś mogła czuwać nad córką.
            Ale córka leków nie chce. Rozumiem ją, pewnie boi się, że coś złego się z nią zadzieje. Skoro może mieć zaburzenia lękowe (towarzyszące adhd, tak jak depresja) to na bank czuje lęk i przed lekami i przed terapią.
            Idź sama do terapeuty i pogadaj, ustal, bardzo szczegółowo, jak porozmawiać z córką. Nie, żeby ją przekonać do leków, ale przede wszystkim do terapii. Behawioralna w przypadku nastolatków może pomóc na wszystkie jej "przypadłości". Oraz po to by wyjaśnić sytuację między Wami i jak odpowiedzieć na zarzuty dotyczące braku lojalności.
            • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 20.12.23, 11:06
              Ja ją chyba będę musiała przeterapeutyzować sama bo ona się zarzeka, że do obcej osoby o swoich uczuciach nie pójdzie rozmawiać. Faktycznie ma opory przy rozmowach z nieznajomymi dorosłymi a nawet z dalszymi krewnymi. Na razie ustaliłam z nią tyle, że skoro nie chce leków to obowiązkowo wprowadzamy zdrowy tryb życia, koniec z niedosypianiem i zaleganiem cały dzień w swoim pokoju. Przynajmniej pół godziny ruchu codziennie i higiena snu konieczna, poza tym praca nad bardziej urozmaiconą i zdrowszą dietą. Ona leków nie chce bo mówi, że jeśli ma mieć dobry nastrój to musi wypłynąć samo a nie być sztucznie modyfikowane przez jakieś substancje. Wczoraj już nie skończyłyśmy rozmawiać bo poszła spać b. późno i dziś był mały problem z wybraniem się do szkoły ale się udało. Na ten moment mam jak najgłębsze przekonanie, że ja muszę popracować nad sobą (już zaczęłam z resztą) I nad swoimi reakcjami. To jest to na co realnie mam wpływ bo z resztą to tak sobie.
              • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 20.12.23, 11:08
                Dodam, że dalszej diagnozy w kierunku ADHD też odmawia.
              • pade Re: Zbadaj se tarczycę 20.12.23, 14:30
                milva24 napisała:

                > Ja ją chyba będę musiała przeterapeutyzować sama bo ona się zarzeka, że do obce
                > j osoby o swoich uczuciach nie pójdzie rozmawiać. Faktycznie ma opory przy rozm
                > owach z nieznajomymi dorosłymi a nawet z dalszymi krewnymi. Na razie ustaliłam
                > z nią tyle, że skoro nie chce leków to obowiązkowo wprowadzamy zdrowy tryb życi
                > a, koniec z niedosypianiem i zaleganiem cały dzień w swoim pokoju. Przynajmniej
                > pół godziny ruchu codziennie i higiena snu konieczna, poza tym praca nad bardz
                > iej urozmaiconą i zdrowszą dietą. Ona leków nie chce bo mówi, że jeśli ma mieć
                > dobry nastrój to musi wypłynąć samo a nie być sztucznie modyfikowane przez jaki
                > eś substancje. Wczoraj już nie skończyłyśmy rozmawiać bo poszła spać b. późno i
                > dziś był mały problem z wybraniem się do szkoły ale się udało. Na ten moment m
                > am jak najgłębsze przekonanie, że ja muszę popracować nad sobą (już zaczęłam z
                > resztą) I nad swoimi reakcjami. To jest to na co realnie mam wpływ bo z resztą
                > to tak sobie.

                Świetnie!
                Jest już całkiem sporo książek o dzieciach z adhd, polecam się obkupić i wydoktoryzować. Bo struktura jest Wam obu potrzebna. Odnośnie zaburzeń lękowych, kiedyś tu linkowałam, teraz nie mogę znaleźć, są na przykład ćwiczenia dla dzieci i nastolatków z zaburzeniami lękowymi (oparte na metodach terapii behawioralnej) nie wiem czy dobrze pamiętam, ale chyba wydawnictwo GWP? Odnośnie depresji pewnie też coś jest.
                Może na początek takie ćwiczenia, skoro córka chce się lepiej poczuć? No i oczywiście Twoja praca i rozmowy między Wami.
                A z tego w-fu bym ją zwolniła. Jak nie u pediatry to u prywatnego ortopedy, nieważne.
      • berdebul Re: Zbadaj se tarczycę 20.12.23, 15:56
        Załatw jej to zwolnienie od jakiegoś normalnego lekarza, bo psychiatra ma ujowe podejście.
    • milva24 Re: Zbadaj se tarczycę 20.05.24, 19:45
      Podsumowanie po kilku miesiącach- okolicznosci przyrody może i mi się tak bardzo nie zmieniły ale zaczyna pomagać terapia i przede wszystkim leki. Dzieci dalej mają wkurzające zachowania ale jestem bardziej wyluzowana i sobie przypominam, że ja też nie byłam do rany przyłóż w wieku nastoletnim a jednak wyrosłam na ludzi więc może i z nich też coś będziewink
      • elinor.dashwood Re: Zbadaj se tarczycę 21.05.24, 10:55
        Hej, cieszę się, że u was się poprawia. Psychoterapią można bardzo sobie pomóc i to wpływa nie tylko na jednostkę, ale i na całą rodzinę smile Jestem w terapii od jakiegoś czasu i jest coraz lepiej.

        Czytam ten wątek pierwszy raz i nasuwa mi się, że problem w uczestniczeniu w grach zespołowych to wynik pragnienia przynależności. Też bym nie chciała grać z osobami, które mnie wykluczają, i odmawiałabym chodzenia WF. Przypomniało mi się, że liceum WF to była moja najbardziej znienawidzona lekcja. Porażki odnosi się tam publicznie i są one przeszywająco bolesne. To potworne, że muszą przez to przechodzić osoby nastoletnie, które są na etapie budowania poczucia tożsamości i są szczególnie wrażliwe na ocenę.
        • simply_z Re: Zbadaj se tarczycę 21.05.24, 11:24
          Problem wynika czasem z braku pamieci ruchowej i koordynacji. Przynajmniej u mnie tak bylo. Do dzis nie znosze gier zespolowych, fuj.
    • bib24 Re: Zbadaj se tarczycę 21.05.24, 11:37
      na przeciwciała nie dostaniesz nic. medycyna nie umie leczyć przeciwciał.
      • swiezynka77 Re: Zbadaj se tarczycę 21.05.24, 13:02
        to prawda. w internetach polecają dietę przeciwzapalną, u mnie odstawienie nabiału, na który mam nietolerancję, spowodowało spadek przeciwciał oraz cholesterolu do normy. ale medycyna tego (jeszcze?) nie potwierdziła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka