black_magic_women
18.01.24, 21:03
Słuchajcie, przyszła do mnie zapłakana sąsiadka. Brzmi to absurdalnie, ale jej nie jest do śmiechu. W trakcie leczenia ortodontycznego lekarka się zawinęła. Ot przestała świadczyć swoje usługi i nie odbiera telefonu ani od przychodni, ani od pacjentki. Obiecałam, że zapytam na najbliższej wizycie moją orto, ale chcę już teraz jakoś pocieszyć kobietę. Czy ktoś może przejąć leczenie po innym ortodoncie? Powiedziałam, że w najgorszym wypadku pozostaje jej rzecznik praw pacjenta, ale prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie tego, to pewnie dodatkowe i nerwy i koszty.