Dodaj do ulubionych

nadwaga/akceptacja

28.01.24, 12:57
dialog w rodzinie
osoba A- znowu przytyłaś (raczej stała nadwaga niż przytycie)
osoba B- musisz popracować nad swoją akceptacją
osoba A - nie to Ty nad kilogramami musisz pracować

komentarze poprosze
Obserwuj wątek
    • konsternacjax Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 14:22
      Jako osoba z nadwagą, która tej nadwagi się już raczej nigdy nie pozbędzie (81kg przy 172cm wzrostu) powiedziałabym, zgodnie z prawdą zresztą, że ja się sobie bardzo podobam i nie mam sobie nic do zarzucenia, ale sugeruję popracowanie nad charakterem i tyle. Pytanie też kto to powiedział do kogo, bo to tak jakby kluczowa informacja.
      • samanta1010 Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 14:51
        matka do córki
        • konsternacjax Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 18:31
          Jak do dorosłej Córki to bym po prostu olała, ale bardzo przykre gdy Matka gnoi dziecko, bez względu na wiek.
      • ardzuna Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 15:13
        konsternacjax napisała:

        > Jako osoba z nadwagą, która tej nadwagi się już raczej nigdy nie pozbędzie

        Nigdy nie mów nigdy wink
    • marta.graca Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 14:26
      Zła odpowiedź osoby B. Powinna odpowiedzieć: to nie twoja sprawa/zmartwienie.
      • zosia_1 Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 16:29
        A wcale nie musi to być prawda. Jeśli np nadwagą jest duża i ma wpływ na zdrowie tej osoby, to oczywistością jest, że brak zrobienia cEgokolwiek z nadwagą doprowadzi te osobę do choroby, a te druga do opieki nad tą osobą. Więc to nie jest tak, że to nie jest sprawa drugiej osoby
        • marta.graca Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 18:35
          Z postu to nie wynikało.
        • mamkotanagoracymdachu Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 18:47
          zosia_1 napisała:

          > A wcale nie musi to być prawda. Jeśli np nadwagą jest duża i ma wpływ na zdrowi
          > e tej osoby, to oczywistością jest, że brak zrobienia cEgokolwiek z nadwagą dop
          > rowadzi te osobę do choroby, a te druga do opieki nad tą osobą. Więc to nie jes
          > t tak, że to nie jest sprawa drugiej osoby


          Uwielbiam te argumenty o zdrowiu. Niech te troskliwe osoby zajmą się sobą, serio, bo ja mimo nadwagi mam doskonale zdrowie.

          Nikt nigdy nie odważył się nic podobnego do mnie powiedzieć, ale gdyby, to albo bym zignorowała, albo zapytała, czy ktoś go pytał o zdanie?
          • marta.graca Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 18:53
            Ciekawe, czy tak samo "troskliwie" podchodzą do palących, czy pijących alkohol?
          • ardzuna Re: nadwaga/akceptacja 29.01.24, 00:25
            mamkotanagoracymdachu napisała:

            > Uwielbiam te argumenty o zdrowiu. Niech te troskliwe osoby zajmą się sobą, seri
            > o, bo ja mimo nadwagi mam doskonale zdrowie.

            Ciocia Zosia też miała, ale stryjenka Władzia niestety nie. A medycznie wygląda to tak:
            upacjenta.pl/poradnik/nadwaga-otylosc-objawy-przyczyny-skutki#skutki-nadwagi-i-otylosci
            • primula.alpicola Re: nadwaga/akceptacja 29.01.24, 09:15
              Na emamie to zawsze "mam idealne wyniki". W realnym życiu dość często słyszę o podwyższonej glukozie, cholesterolu, nadciśnieniu, braniu tabletek.
              • homohominilupus Re: nadwaga/akceptacja 29.01.24, 11:36
                Na emamie to w ogóle życie idealne 🤷‍♀️
              • conena Re: nadwaga/akceptacja 29.01.24, 11:54
                primula.alpicola napisała:

                > Na emamie to zawsze "mam idealne wyniki". W realnym życiu dość często słyszę o
                > podwyższonej glukozie, cholesterolu, nadciśnieniu, braniu tabletek.

                bolących kolanach, zadyszce, wzdęciach...
    • ta_jedna_karen Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 14:31
      Wysyłam osobę A na jakiegoś bloga lub Instagram dla osób ciałopozytywnych, aby zobaczyła jak to fajnie jest być otyłym i jak bardzo szczęśliwi są grubi ludzie.
      • karyna-z-tarchomina Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 14:34
        U Sylwii Szostak na ig afera sie rozkreciła, nomen omen, tłuściutka.
        A ty co polecasz?
        • ta_jedna_karen Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 14:36
          Ja polecam Kapeluszniczkę - bardzo inspirująca, młoda dziewczyna z porządną, uczciwą nadwagą.
    • primula.alpicola Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 14:35
      Ale o co pytasz właściwie?
      Jeden popracuje nad doprowadzeniem masy ciała do porządku, a drugi nad samoakceptacją.
      • samanta1010 Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 14:50
        może nie byłam precyzyjna, osoba B sugerowała osobe A, żeby pracowała nad akceptacją osoby B(jej nadwagi)
        • ta_jedna_karen Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 14:54
          Miała rację! Mamy XXI wiek i grubancypancje, skończyły się czasy prześladowania otyłych. W końcu jest jakieś światełko w tunelu.
          • hanusinamama Re: nadwaga/akceptacja 29.01.24, 11:46
            Nie pierdziel. Ludzie wychowani nie komentują wyglądu innych. Osoba z nadwagą doskonale wie, że ma nadwagę. Jak komentujesz to tylko dlatego, ze sama masz niską samoocenę.
        • primula.alpicola Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 15:17
          Rozumiem.
          No cóż, jako matka nie dalaby rady akceptować nadwagi córki, z troski o jej zdrowie po prostu.
          • ta_jedna_karen Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 15:24
            Nie możesz być po prostu akceptującą i wspierać córkę, jeśli się zdecyduje być fat positive?
            • primula.alpicola Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 15:27
              No cóż, nie.
              • primula.alpicola Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 15:29
                To znaczy, wspierałabym jś ze wszystkich sił w wysiłkach prowadzących od odzyskania prawidłowej masy ciała.
                • gorzka.gorycz Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 21:42
                  Czyli inaczej jeżdziłabyś po niej, aż schudnie?
          • angazetka Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 15:43
            O Chryste.
            • ta_jedna_karen Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 15:45
              No właśnie, też mnie dziwi ten wagocentryzm i terror kalorii. I jeszcze do tego stosowany przez matkę.
              • ardzuna Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 15:50
                A gdyby wątkodajka paliła papierosy, zdziwiłoby cię, gdyby mama cierpiała z tego powodu, że córka szkodzi swojemu zdrowiu?
                To oczywiste, że chcemy dla dzieci jak najlepiej i boli nas, kiedy sobie szkodzą. Problemem jest jednak obcesowe komunikowanie tegoż. Dorosłe dzieci już nie poddają się tak łatwo reformowaniu, jak niektórym by się marzyło.
                • ekstereso Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 15:52
                  Nic by to nie dało moim zdaniem. Moi rodzice walczyli na wszelkie sposoby z paleniem brata i co i nic, rzucił jak sam do tego dojrzał.
                • angazetka Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 15:54
                  Tak, zdziwiłoby mnie, gdyby matka dorosłego dziecka miała taki problem z jego nadwagą/paleniem papierosów.
                  • ardzuna Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 16:06
                    angazetka napisała:

                    > Tak, zdziwiłoby mnie, gdyby matka dorosłego dziecka miała taki problem z jego n
                    > adwagą/paleniem papierosów.

                    Dlaczego? Jedno i drugie znacznie zwiększa ryzyko nowotworu. Nadwaga także zwiększa ryzyko w trakcie ewentualnej operacji, a ponadto powoduje, że cały czas tli się w organizmie stan zapalny, zwiększa ryzyko cukrzycy typu II, wywołuje większe obciążenie i niszczenie układu kostno-stawowego, skraca oczekiwaną długość życia, zwiększa ryzyko śmierci lub ciężkiego przebiegu COVID-19 itd. itp.
                  • porcelanowalala Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 16:20
                    A z narkotykami? I z jakimi? Trawa niech będzie, ze jest OK, haszykiem sama bym się chętnie poczęstowała, ale jakby dorosłe dziecko przy Tobie kreskę chciało wciągnąć i poprosiło o słomkę, to byś dała?
                  • ta_jedna_karen Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 16:27
                    Fajnie, że coraz więcej osób ma takie poglądy, może w końcu otyli wywalczą sobie jakieś przywileje.
                    • primula.alpicola Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 16:29
                      ta_jedna_karen napisała:

                      > Fajnie, że coraz więcej osób ma takie poglądy, może w końcu otyli wywalczą sobi
                      > e jakieś przywileje.

                      A jakich przywilejów brakuje otyłym?
                      • ta_jedna_karen Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 16:34
                        Ty tak na poważnie pytasz, czy żartujesz? Otyli to jak Afroamerykanie w XX wieku, najbardziej prześladowana grupa społeczna. Zacznijmy może od możliwości wygodnego skorzystania z komunikacji miejskiej, większych siedzisk w poczekalniach w przychodniach, możliwości skorzystania z uprzywilejowanej kasy w supermarketach, specjalnych wózków w tych sklepach, aby można było zrobić zakupy, więcej dostępnych rozmiarów ciuchów. Ty naprawdę tego nie widzisz?
                        • primula.alpicola Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 16:40
                          Czekaj, ale jak zrobisz specjalne strefy z dużymi siedziskami, to czy to nie będzie dyskryminujące i upokarzające?
                          Bo problem faktycznie istnieje, magdallenac kiedyś opisywała swoje perypetie w samolocie.
                          • karyna-z-tarchomina Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 16:43
                            Jak wszystkie fotele beda szerokie to nie bedzie zadnej dyskryminacji. Trzeba dopasowywac świat do najsłabszych to wtedy wszystkim nam bedzie w nim wygodniej
                        • jowita771 Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 17:19
                          Nie rozumiem, dlaczego mieliby korzystać z kas dla uprzywilejowanych. Skoro nadwaga jest fajna i nie ma wpływu na zdrowie, jak twierdzą cialopozytywni, to skąd pomysł, żeby korzystali z tych kas?
                          • ta_jedna_karen Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 17:29
                            Otyłość jest ciężką przewlekłą chorobą, więc dlaczego dzielimy chorych na lepszych i gorszych??
                      • porcelanowalala Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 16:35
                        Ich ubrania zawsze wiszą z tyłu w Decathlonie. Koszulki są powieszone w taki sposób, że na przedzie jest XS, a potem coraz większe. I muszą się schylać a chudy nie musi.
                        • ta_jedna_karen Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 16:37
                          I piętnowanie przez rozmiar, jakby nie można wymyślić mniej stygmatyzujących opisów niż to XL, XXXL
                          • karyna-z-tarchomina Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 16:40
                            Szerszych chodnikow i windy w kazdym urzedzie
                            • porcelanowalala Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 16:41
                              No windy to powinny być tak czy siak, dla niepełnosrpawnych, ale one często są za małe i osoby z otyłością muszą jeździć pojedyńczo.
                              • karyna-z-tarchomina Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 16:46
                                I jeszcze np. cos takiego jak parytety. Otyli ludzie maja problem z pracą, nikt ich nie chce zatrudniać. Należy im sie ustawa nakazujaca koncernom zatrudnic ok 30% otylych pracownikow!
                                • porcelanowalala Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 16:53
                                  No ale jak chcesz to weryfikować? Będziesz ważyć kandydantów?
                                  • karyna-z-tarchomina Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 17:04
                                    Nie, no w zyciu, to by bylo mega nietaktowne. Na podstawie deklaracji, dokladnie tak jak z plcią. Deklarujesz ze jestes otyłym, mężczyzną i nikomu nic do tego ze jestes szczupla kobieta
                      • karyna-z-tarchomina Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 16:38
                        primula.alpicola napisała:

                        > ta_jedna_karen napisała:
                        >
                        > > Fajnie, że coraz więcej osób ma takie poglądy, może w końcu otyli wywalcz
                        > ą sobi
                        > > e jakieś przywileje.
                        >
                        > A jakich przywilejów brakuje otyłym?

                        No wszystkich tych ktore maja szkieletory
                • ta_jedna_karen Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 15:54
                  W jakiś sposób możemy wpływać na zachowania i sposób odżywiania się maluchów, jeśli jednak młodzież zdecyduje się że chce żyć zgodnie z filozofią ciałopozytywności i grubancypancji to dobry rodzic będzie wspierał takie wybory.
                  • ardzuna Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 16:07
                    A jak dorosłe dziecko zdecyduje się na eksperymenty w celu rozszerzenia świadomości ze środkami psychoaktywnymi, rodzic również będzie wspierał takie wybory. Liczy się rozwój osobowy i nieograniczona akceptacja rodzica.
                    • ta_jedna_karen Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 16:23
                      Brawo Ardzuna!
                    • karyna-z-tarchomina Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 16:32
                      Super, uczcijmy to pączkiem!
          • ekstereso Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 15:45
            Na moje dzieci na pewno najlepiej by podziałała akceptacja, same by doszły do motywacji. Jeśli nie, to tym bardziej nie wymuszalabym brakiem akceptacji.
            • primula.alpicola Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 16:04
              Nie bardzo widzę, że otyłej/palącej córce akceptująco mówię wszystko w porządku córciu, najważniejsze że się akceptujesz.
              Oczywiście nie byłoby tak, że nękam ją codziennymi uwagi, ale na oewno wiedziałaby co o sądzę o sytuacji; co z tym zrobi, to jej sprawa.
              • pade Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 16:10
                Nadwaga to nie otyłość.
                Czym innym jest stale powiększająca się nadwaga prowadząca do otyłości, a czym innym 3 kilo na plusie.
                • primula.alpicola Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 16:18
                  Bywa że nadwaga to początek drogi prowadzącej do otyłości.
                  Należy zachować czujność i wdrożyć olan naprawczy już przy tych 3 kg na plusie.
                  • nick_z_desperacji Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 16:23
                    Jak chcesz wdrożyć program naprawczy dorosłemu dziecku ewidentnie nie zacząłem sobie Twojej pomocy?
                    • primula.alpicola Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 16:27
                      nick_z_desperacji napisała:

                      > Jak chcesz wdrożyć program naprawczy dorosłemu dziecku ewidentnie nie zacząłem
                      > sobie Twojej pomocy?

                      A to była uwaga ogólna.
                      Ja dorosłemu dziecku, nieproszona, żadnych programów nie będę wdrażać, jednak nie może oczekiwać ode mnie, że będę akceptować działania/stany niesprzyjające zdrowiu.
                      • kk345 Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 17:11
                        Rozumiem, ze dialog z postu startowego uważasz za standardową komunikację matka/córka?
                        • primula.alpicola Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 17:13
                          kk345 napisała:

                          > Rozumiem, ze dialog z postu startowego uważasz za standardową komunikację matka
                          > /córka?

                          Nie, niczego takiego nie napisałam.
                          • karyna-z-tarchomina Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 17:13
                            primula.alpicola napisała:

                            > kk345 napisała:
                            >
                            > > Rozumiem, ze dialog z postu startowego uważasz za standardową komunikację
                            > matka
                            > > /córka?
                            >
                            > Nie, niczego takiego nie napisałam.

                            A jednak tak to zabrzmialo sad
                      • pade Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 17:13
                        Czasem akceptacja to pierwszy krok do zmiany.
                        Czym innym jest obserwowanie jak dziecko, nawet dorosłe, żywi się chińskimi zupkami i popija je energetykami, a czym innym chwilowy stan, kiedy młode za bardzo dosiadło się do słodkiego. To pierwsze wzbudziłoby we mnie niepokój i trułabym ile wlezie, to drugie spowodowałoby, że gryzłabym się w język i tuliła ile się da.
                  • aandzia43 Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 17:08
                    primula.alpicola napisała:

                    > Bywa że nadwaga to początek drogi prowadzącej do otyłości.

                    Bywa.


                    > Należy zachować czujność i wdrożyć olan naprawczy już przy tych 3 kg na plusie.

                    Nie ma takiej potrzeby, dla wielu ludzi stałe kilka kg na plusie czyli BMI trochę powyżej 25 to najnaturalniejszy stan z punktu widzenia zdrowia. W takich przypadkach więcej szkody robi histeria mamusi która chce mieć szczuplutką córkę, jak ona sama najczęściej.
                    • primula.alpicola Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 17:13
                      Histeria w każdej kwestii robi szkody.
                    • karyna-z-tarchomina Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 17:15
                      To jest sylwetka Kapha znana z ajuwerdy
                    • korag100 Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 20:26
                      aandzia43 napisała:

                      > primula.alpicola napisała:
                      >
                      > > Bywa że nadwaga to początek drogi prowadzącej do otyłości.
                      >
                      > Bywa.
                      >
                      >
                      > > Należy zachować czujność i wdrożyć olan naprawczy już przy tych 3 kg na p
                      > lusie.
                      >
                      > Nie ma takiej potrzeby, dla wielu ludzi stałe kilka kg na plusie czyli BMI troc
                      > hę powyżej 25 to najnaturalniejszy stan z punktu widzenia zdrowia. W takich prz
                      > ypadkach więcej szkody robi histeria mamusi która chce mieć szczuplutką córkę,
                      > jak ona sama najczęściej.
                      >
                      >
                      Naprawdę tak myślisz? Ja schudłam dość sporo a i tak mam 73 kg przy wzroście 169. Nie mam już pomysłu jak zgubić te 5 kg bo już jem naprawdę niewiele i low carb.
              • ekstereso Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 16:22
                Sprawdzone przy innych sprawach które wtedy dla mnie były nie ok. Dzieci same się z nich wycofywały. Są mądre i bez trudności mogą powiedzieć co myślę na większość tematów. Jeśli w coś weszłyby to nie dlatego że uważaliby że mamusi się podoba ( a zeszły bo nie podoba) tylko z innych przyczyn. Oczywiście jakaś rozmowę bym odbyła ale nie na zasadzie chudnij wiesz że to niebezpieczne tylko a jak ci z tym jest a co o tym myślisz itd
                • ekstereso Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 16:25
                  Acha, jedno z dzieci kiedyś mnie poprosiło, potrzebuje od ciebie w tym pomocy, tak i tak rób, to robiłam. Ale dalej to była dziecięcia decyzja i plan. Uważam że mało co może takich szkoda narobić jak matka, która każe się odchudzać.
                  • pade Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 16:52
                    dokładnie tak!
    • kk345 Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 14:36
      Ta osoba A jest takim chamidłem tylko dla osoby B, czy dla reszty ludzkości też?
      • samanta1010 Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 14:48
        dla reszty ludzkości też
        • kk345 Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 17:06
          No to odcinam gada i nie prowadzę z nim żadnych dialogów, bo i po co?
    • ga-ti Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 14:37
      Nikt nic nie musi, nie ma przymusu być kulturalnym, nie ma przymusu być chudym. Olewam i żyje własnym życiem.
    • pytajacakinga Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 14:41
      Mam podobny problem osoba bardzo mi bliska wiem ze ma insulinopornosc i prawdopodobnie poczatki cukrzycy tyje na potege jest coraz gorzej.Nie da sobie nic powiedziec i nie chce wiedziec o swojej chorobie.
      Za każdym razem kiedy ja widze zastanawiam sie czy powinnam drazyc temat kiedy ona nie chce slyszec ani pójść do lekarza
      Ma 29 lat wyglada na 40 nie ma dzieci...
      • majenkirr Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 14:58
        Jeżeli to by dotyczyło mojego męża czy dzieci, to bym im truła oczywiście. Inni ludzie niech sobie robią co chcą.
      • jammer1974 Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 17:37
        I naprawde myslisz ze nie widzi ze tyje, ze koniecznie musisz jej o tym powiedziec bo gdyby nie Twoja przenikliwosc i bystrosc to nigdy by jej do glowy nie przyszlo ze tyje.
        Odwal sie od niej. I zajmij sie soba.
    • jowita771 Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 15:08
      Następnym razem powiedziałabym osobie A, zgodnie z prawdą, że to nie jej sprawa.
    • ardzuna Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 15:12
      Niemiło.
      A druga sprawa, że dla własnego zdrowia warto powalczyć z kilogramami. Jeśli jest to już ewidentna nadwaga, to przy wsparciu lekarza, bo samodzielnie jest bardzo, bardzo trudno.
      • marta.graca Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 15:34
        Bardziej chyba dietetyka, niż lekarza. Chyba, że mowa o otyłości.
    • kocynder Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 15:23
      Na miejscu osoby B patrzę chłodno na talię osoby A i rzucam "Wiesz, chuda krowa to jeszcze nie sarenka!". Po czym mocno ochładzam kontakty.
      • ta_jedna_karen Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 15:27
        Bardzo fajne! Jeszcze dobrze sprawdza się wieszak i chuda szkapa.
      • mieszkanienaturalnie Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 15:39
        Dobre 😂
        • taki-sobie-nick Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 21:36
          Nie, chamskie.
    • mama-ola Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 15:38
      Zrób mamie taką plakietkę. I przypnij gdzieś w domu. Albo magnes na lodówkę.
      • pade Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 16:02
        otóż tobig_grin
      • samanta1010 Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 16:26
        😀urocze
      • taki-sobie-nick Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 21:37
        Metoda wychowywania przez ośmieszanie, nie polecam.
    • jammer1974 Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 17:34
      Nie wiem co tu komentowac. Na slowo przytylas/zbrzydlas/schudlas niezdrowo odpowiada sie krotko po zolniersku-odwal sie albo zajmij sie lepiej ...tu wymienic przywary komentujacego.
    • wapaha Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 17:46
      Nie znamy kontekstu sytuacji ale taki tekst rzucony z głupia frant jest poniżej krytyki- nie oznacza to, że w rozmowie jest to akceptowalne- ale zazwyczaj rozmowa ( kontekst) ustala jakieś granice/tematykę/obszar poruszania się. Staram sie bez pytania o zdanie /opinię nie wychylać przed szereg z oceną .

      A że są takie teksty z doopy sama wiem, bo też nieraz słyszałam skierowane do mnie od dorosłych :
      - Ale masz krzywe nogi ( kuzyn)
      -Ale ładnie wyglądasz. Taka pulchniutka się zrobiłaś (dziadek)
      -oo, urosły ci cycuszki ( wujek)
      - Ale tego pieprzyka ( na twarzy) to usuń sobie laserem, jest paskudny, po co ci on ( kolega tongue_out ) - to mnie w sumie najbardziej zszokowało bo nogi miałam krzywe jako dziecko, faktycznie przytyłam ( jako nastolatka), wujek oblech miał takie fazy ( rzyg) ale nigdy przenigdy nawet nie zwróciłam uwagi na mojego pieprzyka ( płaski zresztą )- a gdy po jego tekście zwróciłam już na to uwagę- uznałam że fajny on jest i dodaje mi "charakteru" tongue_out a ten się przyy....walił tongue_out

      Zatem tego typu tekst i to matki do córki uważam za chamski, załosny i nie na miejscu
    • cegehana Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 20:25
      Jeśli to są codzienne dialogi w tej rodzinie to nie zazdroszczę.
    • escott Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 20:40
      Osoba A wyraźnie powinna popracować nie tylko nad własnym stosunkiem do ciała, który pewnie jest mocno pokręcony przez chorą kulturę diety, ale i manierami.
      Niech już się tak, biedactwo, nie troszczy, bo od stresu to dopiero choroby.
    • cranberries1983 Re: nadwaga/akceptacja 28.01.24, 20:45
      nadwaga to zjawisko chorobowe
      nie radzę tego traktować lekko, to w końcuzabije
      do lekarza!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka