jowita771
05.02.24, 09:53
Nawet nie bardzo wiem, jak się zabrać do opisania tej sytuacji. Rodzice nie są razem, rozwód w toku, są dzieci, w tym jedno świeżo pełnoletnie. Ojciec nawywijał nieprawdopodobnie, podejrzewamy, że jest uzależnienie od hazardu, więc możecie sobie wyobrazić. Przez kilka miesięcy dzieci miały bardzo słaby kontakt z ojcem, najstarsze nie miało żadnego, nie chciało, zachowywało się, jakby ojca nienawidziło i nie chciało znać. Atakowało matkę, że odpisywała na wiadomości, nalegało, żeby matka się nie nabierała na manipulacje ojca. Ostatnio ojciec skontaktował się z tym dzieckiem po zakończonej sprawie w sądzie, dziecko odebrało, miało słabszy moment i chyba to wyczuł i jakoś podszedł, bo jest duża zmiana. Zaczynają się obiecanki, pierwsze już nie zostały spełnione, ale oczywiście tata ma wytłumaczenie, naprawdę chciał, ale się nie dało. Jak rozmawiać z tym dzieckiem, jakich używać argumentów, żeby nie dało się oszukać?
Jakie są szanse, że będzie z takim rodzicem relacja, z której wyniknie coś innego, niż problemy?