Dodaj do ulubionych

Rodzic psychopata

05.02.24, 09:53
Nawet nie bardzo wiem, jak się zabrać do opisania tej sytuacji. Rodzice nie są razem, rozwód w toku, są dzieci, w tym jedno świeżo pełnoletnie. Ojciec nawywijał nieprawdopodobnie, podejrzewamy, że jest uzależnienie od hazardu, więc możecie sobie wyobrazić. Przez kilka miesięcy dzieci miały bardzo słaby kontakt z ojcem, najstarsze nie miało żadnego, nie chciało, zachowywało się, jakby ojca nienawidziło i nie chciało znać. Atakowało matkę, że odpisywała na wiadomości, nalegało, żeby matka się nie nabierała na manipulacje ojca. Ostatnio ojciec skontaktował się z tym dzieckiem po zakończonej sprawie w sądzie, dziecko odebrało, miało słabszy moment i chyba to wyczuł i jakoś podszedł, bo jest duża zmiana. Zaczynają się obiecanki, pierwsze już nie zostały spełnione, ale oczywiście tata ma wytłumaczenie, naprawdę chciał, ale się nie dało. Jak rozmawiać z tym dzieckiem, jakich używać argumentów, żeby nie dało się oszukać?
Jakie są szanse, że będzie z takim rodzicem relacja, z której wyniknie coś innego, niż problemy?
Obserwuj wątek
    • alex_vause35 Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 09:56
      Wsparcie psychologa, ale nie żeby dziecko "nie dało się oszukać", tylko żeby nauczyło się przejść w miarę bezboleśnie przez tę kulawą relację, poradzić sobie z rozczarowaniem, bronić swoich wewnętrznych granic., nie wyszło z tego całkowicie poranione.
    • abidja Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 12:14
      Terapia dla obydwojga dzieci.
      Mozna sprobowac spotkania w grupach DDA ,sa w kazdej gminie. I psycholog, terapeutka specjalizujaca sie w terapii dzieci z dysfunkcyjnych rodzin, gdzie wysyepuje uzaleznienie.
      Nic wiecej nie mozna zrobic. To jedyny spisob by pomoc.
      • nangaparbat3 Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 17:10
        Można. Matka może iść na terapię.Bedzie jej łatwiej wspierać dzieci.
      • panna.nasturcja Re: Rodzic psychopata 06.02.24, 02:38
        Nikt ich nie przyjmie do grupy DDA jeśli rodzice nie byli alkoholikami. Młodsze w ogóle ńie nadają się na terapię DDA nawet jeśli mają rodziców alkoholików, bo nie są dorosłe.
        I oczywiście, że można zrobić więcej, terapia matki może tu sporo zmienić.
    • jeste_m_sobie Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 12:16
      Interwencja kogokolwiek z rodziny lub przyjaciół ma tę wadę, że ta osoba zawsze jest po którejś stronie. Poza oóglnym "wspierać samoocenę dziecka" pomoże osoba obca fachowa, czyli psycholog.
    • ikoniecikropka Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 13:42
      Jeżeli ojciec ma diagnozę choroby psychicznej, jak sugerujesz w tytule, a dziecko pełnoletnie, to najpewniej zrozumie istotę rzeczy, jeśli przedstawi mu się konsekwencje danej jednostki chorobowej i będzie wiedzieć, z czym może się mierzyć. Tylko pytanie, czy przypadkiem nie wyolbrzymiasz, znając tylko jedną perspektywę. No i jeśli kobieta mówi o mężu, że jest psychopatyczny lub nawet tak myśli, a nie ma to przełożenia na rzeczywistość, dziecko wyczuwa ten niesprawiedliwy osąd i dlatego może lgnąc do ojca. Wojna rodziców oznacza dla dzieci konieczność stanięcia po jednej ze stron, instynktownie wtedy czują się do tego zobligowane.
      • jowita771 Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 14:19
        Nie pisałam o chorobie psychicznej, psychopata to nie jest człowiek chory psychicznie, musiałaś coś pomylić. Podejrzewamy uzależnienie od hazardu, bo trzy osoby niezależnie od siebie opowiedziały o trzech różnych sytuacjach, które mogą na to wskazywać, a przez ostatnich kilka lat facetowi rozpłynęły się bardzo duże pieniądze, najpierw mniejsze kwoty, a pod koniec naprawdę duże. Nie chcę pisać za dużo szczegółów, ale to naprawdę nie jest sytuacja, że matka nastawia dzieci, a ojciec jest w porządku.
        • eriu Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 15:22
          Ale hazardzista to też nie jest psychopata. Nadawanie takiej łatki, bo się nie podoba zachowanie, które nie jest w porządku tylko dolewa oliwy do ognia.
          • ikoniecikropka Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 15:24
            O właśnie.
          • eriu Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 15:26
            Plus jak bardzo by się to nie podobało czyjeś zachowanie to uzależnienie od hazardu jest jednostką chorobową. Więc nazywanie kogoś kto jest uzależniony psychopatą jest po prostu manipulacją, która ma go postawić w złym świetle w oczach dzieci. I tak dzieci cierpią więc po co dzieciom dodawać więcej cierpienia?
            • ikoniecikropka Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 15:27
              Tak, jestem tego samego zdania i trudno mi uwierzyć w to naprawdę nie przedstawia ojca w złym świetle.
            • is-laura Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 15:44
              Przestańcie z tatą chorobą. To nie jest choroba, tylko zaburzenie. W ICD 19 F63
            • aandzia43 Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 15:44
              eriu napisała:

              > Plus jak bardzo by się to nie podobało czyjeś zachowanie to uzależnienie od haz
              > ardu jest jednostką chorobową. Więc nazywanie kogoś kto jest uzależniony psycho
              > patą jest po prostu manipulacją, która ma go postawić w złym świetle w oczach d
              > zieci. I tak dzieci cierpią więc po co dzieciom dodawać więcej cierpienia?
              >

              Silne uzależnienie zawsze idzie w parze z zaburzeniami osobowości, narcystyczne komponenty. Nie ma tak że "jestem uzależniony ale poza tym złoty ze mnie człowiek". W sytuacjach trudnych, gdy świat się nieco wali a w uprawianiu uzależnienia są przeszkody taki człowiek pokazuje prawdziwą twarz do tej pory mniej lub udatnie skrywana za narcystyczną maską. Dla najbliższych , szczególnie dzieci, to momenty wzmożonej toksyczności i prób manipulacji, pasożyt się rozpada i wydała toksyny.
              • aandzia43 Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 15:50
                Więc tak, nie jest pewnie psychopata w psychiatrycznym tego słowa znaczeniu, ale psychopatyczne zachowania są częste w silnym narcyzmie, uzależnienia też im sprzyjają. To są tzw. źli ludzie.
                • panna.nasturcja Re: Rodzic psychopata 06.02.24, 02:40
                  Osoba uzależniona nie musi mieć narcystycznego zaburzenia osobowości.
            • nangaparbat3 Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 17:14
              eriu napisała:

              >Więc nazywanie kogoś kto jest uzależniony psycho
              > patą jest po prostu manipulacją,

              Może tylko skutkiem ignorancji?

              która ma go postawić w złym świetle w oczach d
              > zieci. I tak dzieci cierpią więc po co dzieciom dodawać więcej cierpienia?
              >

              Właśnie.
          • jowita771 Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 15:32
            Nie chodzi tylko o hazard, są inne zachowania, od zawsze były. Nie wiem, jak to się stało, że przez lata udawało mu się kręcić tyloma ludźmi dookoła. Nie bardzo mogę opisywać szczegóły, bo to nie dotyczy mnie bezpośrednio. A to, że to są zachowania psychopatyczne, zasugerowała osoba znająca się na temacie, dopiero zaczęliśmy pewne rzeczy widzieć.
        • ikoniecikropka Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 15:23
          Kto więc mianował go psychopatą i na jakiej podstawie?
      • eriu Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 15:30
        Psychopatia nie jest chorobą psychiczną.
        • ikoniecikropka Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 15:44
          Prawda, ale jak problem zasadza się na hazardzie, to już jest to choroba.
          • is-laura Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 15:45
            Uzależnienie od hazardu to nie jest choroba.
            • ikoniecikropka Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 15:49
              Żartujesz, prawda? Jakiś oksymoron Ci wyszedł, bo samo słowo "uzależnienie" już wskazuje na chorobę.
              • is-laura Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 16:13
                Nie, nie wskazuje. Doucz się, bo powtarzasz bzdury
                • ikoniecikropka Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 16:23
                  Dobrze, sprawdziłam, przepraszam, masz rację. Co to jednak zmienia w sytuacji? Uzależnienie od hazardu nie jest sklasyfikowane jako choroba, ale wymaga leczenia. Czy wskazanie klasyfikacji wnosi cokolwiek w tę sprawę, poza wiedzą, której nie neguję?
                  • is-laura Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 16:29
                    Wnosi bardzo dużo, przede wszystkim to, że nazywając hazard chorobą zdejmujesz z hazardzisty odpowiedzialność za swój nałóg
                    • ikoniecikropka Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 16:35
                      A rozróżnienie na zaburzenie rzekomo nakłada większą odpowiedzialność na zaburzonym niż jednostka chorobowa? Niech Ci będzie, chorzy chorują bez swojego udziału (jasne, był tu o czymś takim wątek), natomiast zaburzeni jakimkolwiek zaburzeniem są za to zaburzenie odpowiedzialni. Dobrze, zostań przy tym.
                      • is-laura Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 16:58
                        Podam ci przykład, może zrozumiesz analogię. Jeśli uzmysłowisz sobie, że np. pedofilia jest zaburzeniem, a nie chorobą, to oczywistym się staje, że pedofil nie wywołuje współczucia wśród otoczenia. Podobnie z narkomanem czy hazardzistą, psychopatą, socjopatą itp.
                        • ikoniecikropka Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 17:31
                          Bardzo mieszasz pojęcia, nie ma w nich żadnej analogii. Sugerujesz bowiem, że pedofilia to zaburzenie, a jednocześnie wypływa z Twoich wypowiedzi, że to zaburzenie nabyte świadomie, bo na pewno ludzie marzą o tym, żeby być pedofilami i świadomie do tego dążą. Otóż nie, zaburzenie to zaburzenie, ma swoje uwarunkowania, często w przeszłości, o którą nikt się nie prosi i niespecjalnie ma na nią wpływ. To dopiero czyn doprowadza do odpowiedzialności. Sprowadza się do tego, czy ktoś pójdzie się leczyć, zdiagnozuje skłonność (niestety to utopijne) czy jednak czynu dokona.
                        • eriu Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 18:09
                          To może dodaj dla prawidłowej informacji, że większość osób skazanych w Polsce jest skazywanych za czyny zastępcze i nie wykazują zaburzeń pedofilii tylko wykorzystują dzieci, bo nie mają dorosłej osoby do uprawiania seksu. Stąd opinie seksuologów zresztą nierozumiane przez ogół, że dana osoba nie jest pedofilem tylko jest to czyn. I jak najbardziej zdarzają się ludzie z zaburzeniem, którzy zgłaszają się na zachodzie do leczenia prosząc o wyłączenie całkowite popędu seksualnego, bo czują, że to jest sposób aby ich zaburzenie nie miało szansy wziąć góry.
                          • ikoniecikropka Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 18:17
                            Pięknie, w tym właśnie rzecz. Jeżeli nie mamy współczucia wobec pedofila, który nie poszedł za popędem, to będziemy mieć dużo pedofilii, którzy ulegną zaburzeniu, bo będą się wstydzili prosić o specjalistyczną pomoc, jaka ukróciłaby ich zamiary. Sami nakręcamy na siebie bat, a właściwie na dzieci.
                            • eriu Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 18:22
                              No właśnie dużo bezpieczniej jest jeśli są miejsca gdzie taka osoba może szukać pomocy oraz będzie leczona jeśli wyraźnie poprosi, że dla niej konkretną ostateczną formą jest blokowanie popędu plus terapia. Bo jak czytałam kiedyś reportaż to taki człowiek mocno cierpiał, bo nie chciał bardzo i wręcz przerażały go jego pragnienia. I bardzo się bal, że kiedyś ulegnie. Dlatego zdecydował się na możliwe rozwiązanie: blokowanie popędu: dzięki temu był na co dzień dużo spokojniejszy, bo nie bal się ze kiedyś mogły zrealizować swoje zaburzenie. Bo dla niego istniało tylko to wyjście albo miał w głowie inne tragiczne dla siebie rozwiązanie.
                    • cegehana Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 17:22
                      Z tym się nie zgodzę: nazywanie czegoś chorobą nie wiąże się ze zdejmowaniem odpowiedzialności za zachowanie, np. choroby tarczycy mogą powodować chwiejność emocjonalną, ale nie usprawiedliwiają agresji wobec członków rodziny.
                      • is-laura Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 17:26
                        Czyli właściwie się zgadzasz, że choroba tarczycy to jedno i nie ma się na nią wpływu, a zaburzenia zachowania to co innego
                        • cegehana Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 17:31
                          Tak zgadzam się. Chory nie równa się biedny, niewinny itd. tylko po prostu chory.
          • is-laura Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 15:48
            Według Klasyfikacji ICD-10 patologiczny hazard zaliczany jest do zaburzeń osobowości i zachowania dorosłych, a bardziej szczegółowo – do zaburzeń nawyków i popędów (impulsów).
            • nangaparbat3 Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 17:22
              No i?
              Zaburzenia sobie człowiek wybiera, i dlatego nie jest godny współczucia?
              Pedofilowi niepopelniajacemu czynów pedofilnych nie wspilczujesz, bo to zaburzenie a nie choroba?
              A człowiek z depresją, będąca zaburzeniem afektu, zasługuje na współczucie czy też nie?
              • is-laura Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 17:24
                Depresja to choroba a nie zaburzenie.
              • ikoniecikropka Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 17:38
                No właśnie, to czyn pedofilny można potępiać, ale samo zaburzenie? I to często wynikające z tego, że samemu się było ofiarą? Nonsens. Tu analogie, które zastosowała is-laura są zupełnie nie na miejscu. Złączyła pedofilie z narkomanią i hazardem, bo to zaburzenia. Angina i nowotwór trzustki to choroby. I co z tego, skoro poziom rażenia jest zupełnie inny.
              • eriu Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 18:13
                Zaburzenia ludziom niszczą życie. A Polska ma ogromne braki jeśli chodzi o zasoby psychiatrów i terapeutów na NFZ. Osoba z zaburzeniem jeśli nie ma kupy kasy albo jej rodzina ma przerąbane w tym kraju. A osoba z zaburzeniem potrzebuje zazwyczaj regularnej i długiej pomocy terapeutycznej oraz medycznej.
                • jowita771 Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 18:18
                  Ale to jeszcze musi mieć świadomość i chcieć się poddać terapii. Tu pan zaprzecza, że ma jakikolwiek problem, długi to nie jego wina, tylko wszystkich wokół, również żony, która do tej pory spłacała. Skonfrontowany z faktami potrafi być agresywny.
      • alex_vause35 Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 16:39
        Osąd nie musi być niesprawiedliwy.
        Taka jest zależność, że jeżeli dany rodzic nie daje akceptacji, bezpieczeństwa, jest nieobecny, to przeważający procent dzieci, także dorosłych dzieci, będzie lecieć na każde jego (jej) wezwanie, żeby dostać chociaż ochłap tej niezbędnej mu uwagi.
    • livia.kalina Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 15:16
      Nie naciskałbym, nie nalegała, bo można łatwo doprowadzić do syndromu oblężonej twierdzy. Mówimy o JUŻ dorosłej osobie, więc to moment żeby ćwiczyć własna sprawczość i ponoszenie konsekwencji swoich decyzji. W jakimś dobrym momencie, w chwili dobrego porozumienia i bliskości, powiedziałabym, że nie ufam ojcu, że wiem jak potrafi zawieźć, że bardzo chciałabym wierzyć w dobre zakończenie ale już nie wierzę, że ojciec nie robi tego z braku miłości ale dlatego, że jest chory i nie potrafi kochać tak, żeby nie krzywdzić. Niech więc dziecko podejmuje własne decyzje ale nich stara się być ostrożne i cokolwiek by się nie stało, ja jestem po jego stronie, z każdym problemem może do mnie przyjść i nie będzie żadnego „a nie mówiłam” tylko zawsze pomogę wyjść z każdej sytuacji, jaka by ona nie była.
      • ikoniecikropka Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 15:22
        Tak by było najlepiej, ale matka raczej nie jest w stanie w to wejść, skoro znajomej mówi albo sugeruje, że facet to psychopata.
        • eriu Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 15:24
          Pytanie czy matka czy znajoma tak podsumowuje.
          • ikoniecikropka Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 15:25
            Nawet jeśli znajoma tak go mianuje, to pani musiała dać ku temu podstawy, to bardzo mocne słowo jednak jest.
            • eriu Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 15:28
              Na fali powszechnej fali pop diagnoz narcyzów nie dziwi. Tylko już badania zaczęły udowadniać, że tacy ludzie co tak głośno krzyczą, że ktoś jest narcyzem to sami wykazują cechy narcystyczne wink to jest najbardziej zabawne w tym wszystkim.

              Kolejna pop diagnoza i tyle. Obiło się hasło i ktoś rzuca.
    • maly_fiolek Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 15:18
      Z opisu nie wynika że to psychopata, uzależnienie od hazardu to nie jest cecha definiująca psychopatę.
      Za to dzieciak ma prawo być wściekły że rodzic 'znika' majątek.
    • 71tosia Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 15:39
      Rozmawiać z dzieckiem, przedstawiać fakty ale powstrzymywać się od ich oceny wprost (pewnie bym się ograniczyła do ostrzeżeń by sobie nie robił powazniejszych planów związanych z tata)raczej pytac o ocenę ze strony młodego. Liczyć na to ze dziecko samo wyrobi sobie z czasem opinie o zachowaniu ojca Jezeli kilka razy zawiedzie się na nim i jego obietnicach.
      • jowita771 Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 15:55
        Już się zawiodło nie raz. Teraz też się zawiedzie, obecnie ze względu na sprawy finansowe, ojcu jest to dziecko potrzebne, jeśli mogę tak to ująć, tzn, jeśli dziecko podejmie pewne decyzje, to ojciec zyska finansowo. Pewnie stąd zainteresowanie potomkiem. A ogólnie ojcem był różnym na przestrzeni lat, od super taty przez ignorowanie do zupełnego potwora. To nawet trudno opisać.
        • ikoniecikropka Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 16:09
          A czy matka rozmawiała z mężem o tych podejrzeniach i jego hazardzie?
          • jowita771 Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 16:16
            Tak. Do hazardu się nie przyznaje, nie potrafi wyjaśnić, gdzie podziały się pieniądze, ale spłaci wszystko, właśnie idzie przelew, coś się stało z kontem, będzie dzwonił do banku i wyjaśniał, pieniądze klient wiezie, bo właśnie będzie przejazdem w mieście, przy okazji dogadają szczegóły, więc nie opłacało się robić przelewu. Klient nie dojechał, bo miał wypadek. I tak w kółko.
            • ikoniecikropka Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 16:21
              Oj, kiepsko to wygląda. A ile wie o tym dziecko?
              • jowita771 Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 16:31
                Sporo wie, w domu był komornik, raczej trudno ukryć takie rzeczy.
                • ikoniecikropka Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 16:38
                  Grubo. W związku z tym chyba tylko szczera rozmowa matki z dzieckiem może zdać egzamin. Zdrowy rozsądek na zasadzie to Twój ojciec, ale wpakował się w problemy, dopóki z nich nie wybrnie nie oczekuj zbyt wiele, bądźcie ze sobą, ale bez większych oczekiwań, tata pozostanie tatą, ale w tym momencie nie warto go obdarzać zbyt dużym zaufaniem, dopóki nie postanowi czegoś w życiu zmienić.
        • ikoniecikropka Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 16:20
          Trochę mnie zadziwia wiek dziecka, skompilowany z tymi obawami. Bo jeśli ojcu już zdarzało się nawalać, to raczej dziecko już wie, jak może być. Oczywiście, może ulec ułudzie, ale czy te zmartwienia nie wynikają z ogromnej potrzeby kontroli matki, bo to ona uważa, że nic poza problemami z tego nie będzie? Czy ona sobie czasem tego nie projektuje, nie doceniając dziecka i nie zdając sobie sprawy, że dziecko stosuje wobec ojca zasadę ograniczonego zaufania? Nie wygląda, żeby matka dużo z dzieckiem rozmawiała. Martwi się, ale z postu wynika, że nie wie od dziecka, czy na pewno ma się, o co martwić. Kolejne pytanie, co niby z tym zmartwieniem miałaby zrobić przy dorosłym dziecku? Może z mężem trzeba by porozmawiać, żeby w razie uzależnienia, podjął leczenie.
          • alex_vause35 Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 16:36
            Ale to już nie jest tylko sytuacja nawalania, tylko o wiele grubszy kaliber - "dziecko" zaczyna podejmować decyzje finansowe, żeby ojcu było dobrze (być może zrzeczenie się spadku po dziadkach na rzecz biednego tatusia?). Młody dorosły nie jest wycwanioną emamusią i może nie być w stanie ogarniać, że finansowo działa na swoją szkodę. Plus wspiera uzależnienie behawioralne.
            Następnym razem możę weźmie chwilówkę, żeby ratować tatusia...
            • jowita771 Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 16:44
              Właśnie o takie sytuacje chodzi. Matka tego dziecka, dorosła kobieta, wcześniej spłaciła ileś długów pana i przez lata go utrzymywała. I to nie jest głupia kobieta, nie mam pojęcia, jak to się stało, że tak się dawała oszukiwać. Teraz chodzi o to, żeby dziecko nie wylądowało z długami na początku dorosłego życia.
              • ikoniecikropka Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 16:49
                Zgadzam się z alex, że to już są grubsze rzeczy niż wydawało się na początku. Zagrałabym z dzieckiem w otwarte karty, w tym przypadku nawet kosztem swojej relacji z dzieckiem, jest na tyle dorosłe, że gdy przetrawi, doceni ostrzeżenie i miejmy nadzieję, skorzysta. No chyba, że dałoby się spotkać w trójkę i spróbować porozmawiać, wyłożyć przed dzieckiem karty przy ojcu tak, żeby tez miał prawo do zabrania głosu, wtedy może też udałoby się wpłynąć na bohatera historii. Może właśnie nie tylko z dzieckiem trzeba rozmawiać, ale z ojcem również?
                • alex_vause35 Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 16:54
                  Nie wpłyniesz na uzależnionego - chyba, że chcesz pokazać dziecku, jak się wije, kłamie i wykręca.
                  Ale znowuż jest ten czynnik emocjonalny, że młody człowiek to przełknie i wybaczy, bo im mniej się dostaje dobrego od rodziców, tym bardziej stara się zapełnić ten brak.
                  Ja to widzę, jak choćby moja córka potrafi swojego ojca usprawiedliwić za olewanie jej, manipulowanie, terroryzowanie mnie, prowokowanie awantur przy niemal każdej wizycie, a mnie za to, z czym po prostu nie dałam sobie rady, bo musiałam być od wszystkiego, a nie olewałam ją - ni hu hu.
                  • ikoniecikropka Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 16:59
                    To pokazanie, jak się wije, kłamie i wykręca może mogłoby mieć sens, gdyby zapoznać dziecko wcześniej z mechanizmem działania uzależnionego, może by zadziałało, choć emocjonalnie na pewno byłoby bardzo ciężkie. Co do reszty - zgoda, wiele zależy tu od konstrukcji psychicznej dziecka, ale to bardzo prawdopodobny scenariusz.
                • jowita771 Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 17:02
                  Matce terapeuta stanowczo odradza kontakt z jeszcze mężem. Jak próbowała rozmawiać, to kończyło się tak, że odwracał kota ogonem. Gadał swoje, do jej wypowiedzi się odnosił tylko czasem, jak mu pasowało. Tematy, które mu nie odpowiadały, w ogóle pomijał, potrafił tak odpowiadać na pytanie, żeby się w ogóle do niego nie odnieść. Jedno z młodszych dzieci doprowadził do takiego stanu, że miało lęki, że tata sobie coś zrobi i to będzie jego, dziecka wina. To dziecko też jest pod opieką terapeuty.
                • eriu Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 18:17
                  Dziecko trzeba postarać się zabrać na terapię dla współuzależnionych. Niech posłucha historii innych i zobaczy podobieństwo. A jak nie zechce pójść to poprosić kogoś czy by nie przyszedł porozmawiać z nim. Zdecydowanie bym wprowadziła kogoś z zewnątrz, bo to będzie i siła autorytetu z zewnątrz i ktoś spoza konfliktu.
        • tt-tka Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 17:57
          jowita771 napisał:

          > Już się zawiodło nie raz. Teraz też się zawiedzie, obecnie ze względu na sprawy
          > finansowe, ojcu jest to dziecko potrzebne, jeśli mogę tak to ująć, tzn, jeśli
          > dziecko podejmie pewne decyzje, to ojciec zyska finansowo.

          To niestety bylo pierwsze , co mi przyszlo do glowy po info, ze dziecko"bardzo swiezo pelnoletnie".
          Uczulic, tlumaczyc i powtarzac, zeby niczego ojcu nie podpisywalo, a nawet w wymianie korespondencji wyrazalo sie bardzobardzo oglednie, jesli chce miec na swoje wakacje, studia i w ogole przyszlosc.
        • daniela34 Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 18:44
          jowita771 napisał:

          > jeśli mogę tak to ująć, tzn, jeśli
          > dziecko podejmie pewne decyzje, to ojciec zyska finansowo.


          Ja tylko na ten temat - to się niestety bardzo często zdarza w przypadku bardzo młodych dorosłych - takie podejmowanie niekorzystnych dla siebie, a korzystnych dla rodzica, decyzji finansowych.
          I w zasadzie chyba jedyne wyjście to przedstawić dziecku (I to nie po osiemnastych urodzinach, tylko przed, bo po może być za późno, tacy rodzice wtedy działają błyskawicznie) wszystkie ewentualne konsekwencje jego decyzji, także ten najgorszy scenariusz.
    • cegehana Re: Rodzic psychopata 05.02.24, 16:50
      Namawiać na terapię dla osób współuzależnienionych. Kiedy rodzic pali papierosy przy dziecku, to dziecko ryzykuje rakiem płuc. Kiedy rodzic karmi dziecko słodyczami to rośnie ryzyko otyłości. Kiedy rodzic jest uzależniony ryzyko współuzależnienienia jest bardzo duże. Ja bym to tak tłumaczyła dziecku: jesteś w grupie ryzyka, musisz się chronić bardziej.
    • panna.nasturcja Re: Rodzic psychopata 06.02.24, 02:50
      Matka z dziećmi powinna się udać na terapię rodzinną, bez ojca, bo on nie tworzy w tej chwili z nimi rodziny nuklearnej, matka plus wszystkie dzieci (nie skojarzyłam czy dwoje czy troje). Bo zdecydowanie pomocy wymaga cały system.
      I niech Was ręka boska broni od pomysłów spotkania w gronie matka, ojciec, osiemnastolatek by ten ostatni zobaczył jaki ojciec jest. Sprawny manipulant wyjdzie z tego spotkania jako zwycięzca, matka jako zniszczona życiem idiotka a dziecko pięknie zmanipulowane przez ojca. Nawet nie próbujcie.
      Szukajcie fachowca, jak jesteście w duźym mieście to specjalisty os systemowej terapii rodzin.
      • jowita771 Re: Rodzic psychopata 06.02.24, 08:26
        Jakiekolwiek rozmowy z panem zdecydowanie odradza matce terapeuta, więc ona już się w to nie pakuje. Tu były takie sytuacje, jeszcze na początku terapii, że zdarzało się jej podjąć próby rozmowy, a potem sama na siebie była zła. Zastanawiała się, jak to możliwe, że dała się podejść, nawet jak już wiedziała niby do czego facet jest zdolny. Dlatego to miało swoje plusy, że ojciec się młodym nie interesował, a to nagłe ocieplenie relacji matkę przeraża. Ona się boi, że ojciec coś knuje i dziecko wyjdzie z tego kompletnie rozbite.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka