Dodaj do ulubionych

Igiełką ją

19.02.24, 16:57
W całkiem poważnej książce czytam opis początku lat 90. w Polsce i taki passus: kioskarze przebijali igła prezerwatywy.

Oczywiście opowieści o procederze słyszałam, brałam je za żart czy w najlepszym razie Urban legend, a tu - bach! Przytoczone w 100% serio, jako fakt. Myliłam się przez te wszystkie lata? Wiecie coś pewnego?
Obserwuj wątek
    • runny.babbit Re: Igiełką ją 19.02.24, 17:01
      A myślisz że ta poważna książka skąd czerpie info?
    • daniela34 Re: Igiełką ją 19.02.24, 17:09
      Tu raczej trudno będzie uzyskać pewne info, chyba że zgłosi się jakaś dziarska kioskarka, uderzy w bujną pierś i powie: "Jam to, nie chwaląc się, dziurawiła."
      • runny.babbit Re: Igiełką ją 19.02.24, 17:14
        Są tacy co na własne oczy czarną wołgę widzieli😏
      • nangaparbat3 Re: Igiełką ją 19.02.24, 17:32
        Znam taką, pracowała ze mną, nad podziw wredna baba. I właśnie któregoś dnia uderzyła się w bujną pierś i chichocząc wyznała, że to robiła. No nie uwierzyłam, naprawdę, ale może trzeba było?
        • lella_two Re: Igiełką ją 19.02.24, 20:00
          Myślę, że spokojnie można uwierzyć. Znam jedną, ktora takie rzeczy robiła w kiosku w latach osiemdziesiątych i bynajmniej nie dla idei, tylko z nudów.
          • ewka.n Re: Igiełką ją 19.02.24, 20:09
            Tu na forum jest taka, która się przyznała, że w pracy pluje kolegom do kawy. Gdyby przyznała się do numeru z igiełką, to jej bym uwierzyła.
            • lella_two Re: Igiełką ją 20.02.24, 00:05
              No właśnie, trafiają się niewyobrażalne z pozoru modele i nawet nie mają pojęcia, jakie są wyjątkowe🤷‍♀️
    • schiraz Re: Igiełką ją 19.02.24, 17:12
      Pracowałam w kiosku od 1996 do 1999 r i nic nie przebijałam wink
    • ewka.n Re: Igiełką ją 19.02.24, 17:14
      Ja to znałam raczej jako polecany sposób na "przekonanie do bąbelka" "niemogącego się zdecydować" faceta smile Czy szeroko stosowany? A kto Ci tam w takim temacie prawdę powie... Chociaż na moje wyczucie to w mojej wersji proceder już chyba bardziej prawdopodobny, bo motywacja zdeterminowanej kobiety vs motywacja jakiegoś stukniętego kioskarza/kioskarki smile
      • berdebul Re: Igiełką ją 20.02.24, 00:11
        Po drugiej butelce wina można się wiele od koleżanek dowiedzieć. Rekordzistka miała takiego „pecha” 3x, strasznie te gumki zawodne big_grin
        • zajonc_w Re: Igiełką ją 20.02.24, 08:02
          Słyszałam, niestety, wersję męską - można w ten sposób niezbyt chętną do ołtarza zaprowadzić. Z brzuchem to już wyjścia nie miała ( lata 70.)
          • yadaxad Re: Igiełką ją 20.02.24, 08:10
            Bo prezerwatywy sprzedawano ze słoiczka jak baloniki. A może je w opakowaniu prasowano żelazkiem, by dziurka po igle się wygładziła.
      • mia_mia Re: Igiełką ją 20.02.24, 08:18
        Kiedy mój kuzyn planował zakończyć związek ze swoją dziewczyną „zawiodły” tabletki😀
        Tu akurat był jakiś happy end, bo są ze sobą już ponad 20 lat, jak im się układa nie wiem, bo chociaż to najbliższa rodzina to kontakt się praktycznie urwał.
    • amsterdama Re: Igiełką ją 19.02.24, 19:53
      Nie wierzę. Może gdzieś jakiś psychol, ale na pewno nie systemowe działanie.
      • raczek47 Re: Igiełką ją 19.02.24, 20:00
        Oczywiście,że o tym słyszałam ,ale oczywiście bez konkretnego potwierdzenia.
        • mama-ola Re: Igiełką ją 19.02.24, 20:26
          Ja też o tym słyszałam w latach 80., gdy byłam dzieckiem. Tak się plotkowało. Muszę mamy zapytać, miała w swojej karierze kilka lat zatrudnienia w RSW Prasa Książka Ruch. Co prawda nie w kiosku, a w biurze, ale kioskarki znała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka