Dodaj do ulubionych

Kot i balkon

28.03.24, 05:03
Czy zostawiacie otwarty balkon dla kota, by sobie wyszedł, gdy Wy jesteście w pracy? Jeśli nie, to co zrobić wtedy, gdy będą upały? Balkon zabezpieczony siatką. Jedynie na balkonie jest wisząca suszarka na pranie, kot lubi tam wyskakiwać. Jest wysoko powieszona.
Obserwuj wątek
    • eagle.eagle Re: Kot i balkon 28.03.24, 05:59
      Jak masz zabezpieczony balkon siatką to dlaczego boisz się go zostawiać otwartego jak Cię nie ma ?

      Bez problemu zostawiam otwarty balkon gdy mnie nie ma w domu. Od ok 4-5 lat tak robię i nigdy nie było problemu.
      • berdebul Re: Kot i balkon 28.03.24, 07:06
        Wystarczy, że przez siatkę wleci szerszeń i kot postanowi go upolować, łatwo o nieszczęście.
        • eagle.eagle Re: Kot i balkon 28.03.24, 07:38
          Przez moje 45 lat raz jeden widziałam szerszenia ale faktycznie trzeba na wszystko mieć uwagę.
          • ayelen40 Re: Kot i balkon 28.03.24, 07:42
            Czyli zwolnić się z pracy i pilnować.
            • berdebul Re: Kot i balkon 28.03.24, 08:08
              Nie, minimalizować zagrożenie. Lepiej zostawić uchylone okno, zabezpieczone, niż kota na balkonie.
              Psa zostawiam w domu, a nie ogródku.
              Zwierzak nie wezwie pogotowia jak się coś stanie.
              • figa_z_makiem99 Re: Kot i balkon 28.03.24, 08:18
                Musialabym zwariować, żeby męczyć zwierzeta latem w zamkniętym mieszkaniu, gdybym zauważyła niepokojące zachowania, osiatkowalabym balkon.
                • ardzuna Re: Kot i balkon 28.03.24, 18:55
                  figa_z_makiem99 napisała:

                  > Musialabym zwariować, żeby męczyć zwierzeta latem w zamkniętym mieszkaniu, gdyb
                  > ym zauważyła niepokojące zachowania, osiatkowalabym balkon.

                  Siatkuje się balkon przed zauważeniem niepokojących zachowań, gdyż pierwsze dostrzeżone niepokojące zachowanie może się w ciągu 30 najbliższych sekund skończyć śmiercią lub kalectwem kota.
              • figa_z_makiem99 Re: Kot i balkon 28.03.24, 08:23
                Mam znajomych, którzy kupili psa myśliwskiego, trzymają samego w dusznym domu, na spacer wyprowadzają na chwilę, dom obsrany a pies zachowuje się jak psychicznie chory, szczeka, non stop. rzuca się na ludzi i zastanawiają się, dlaczego pies jest taki niegrzeczny.
                • madame_edith Re: Kot i balkon 28.03.24, 08:28
                  Boże co za kretyni.
                • berdebul Re: Kot i balkon 28.03.24, 08:30
                  Mają problem z wentylacją, czy Ty masz obsesje?
                  Jak nie zaspokajają potrzeb psa, to zostawianie w ogródku niczego nie zmieni. Mieszkam na wsi i tam to standard - ujadający od świtu do nocy burek, bo przecież ma ogród to się wybiega.
                  • figa_z_makiem99 Re: Kot i balkon 28.03.24, 08:48
                    Rzadko wietrzą, mieszkają w domu, latem bo muchy i komary, zimą bo oszczędzają na ogrzewaniu. To nie jest burek, tylko rasowy pies przeznaczony do polowań, który potrzebuje odpowiedniego trybu życia, ale kupili go bo im się podobał.
                    • figa_z_makiem99 Re: Kot i balkon 28.03.24, 08:54
                      I zostawiają go samego w domu, bo pracują. Wchodzę tam z astmą i mnie ścina, muszę użyć inhalatora.
                • ayelen40 Re: Kot i balkon 28.03.24, 09:20
                  To powinno być karalne.
                  • ichi51e Re: Kot i balkon 28.03.24, 09:22
                    Jest tylko trzeba zgłosić bo skąd mają wiedzieć?
              • ichi51e Re: Kot i balkon 28.03.24, 08:33
                Przez uchylone okno również może wlecieć szerszeń.
                • kk345 Re: Kot i balkon 28.03.24, 10:14
                  Ale kot nie wypadnie, goniąc za nim...
                  • 3-mamuska Re: Kot i balkon 28.03.24, 10:18
                    kk345 napisała:

                    > Ale kot nie wypadnie, goniąc za nim...


                    A jak wypadnie przez siatke?
                    • kk345 Re: Kot i balkon 28.03.24, 20:00
                      3-mamuska napisała:

                      > kk345 napisała:
                      >
                      > > Ale kot nie wypadnie, goniąc za nim...
                      >
                      >
                      > A jak wypadnie przez siatke?
                      >
                      Przez uchylone okno?
                  • heca7 Re: Kot i balkon 28.03.24, 12:53
                    kk345 napisała:

                    > Ale kot nie wypadnie, goniąc za nim...

                    Ale gdzie nie wypadnie? Na osiatkowany balkon?
                • arthwen Re: Kot i balkon 28.03.24, 13:48
                  Przecież są moskitiery.
                  Mamy złożone na wszystkich uchylnych oknach.
              • anilorak174 Re: Kot i balkon 28.03.24, 08:40
                No tak, przez uchylone okno szerszeń nie wleci.
        • scarlett74 Re: Kot i balkon 28.03.24, 08:08
          Berdebul, ale idąc tym tropem należy kota zamknąć w bańce...http://emots.yetihehe.com/1/nie.gif
          • heca7 Re: Kot i balkon 28.03.24, 12:55
            U nas sprawa rozwiązuje się sama. Kot młody wychodzi do ogrodu- o pszczółka, złapię, ała, spuchła mi łapka. Wniosek- nie polować na bzyczące owady. Wszystkie przeszły to krótkie i trochę bolesne szkolenie. Oduczyły się też spać na mrowisku tongue_out
    • figa_z_makiem99 Re: Kot i balkon 28.03.24, 07:47
      Zostawiam otwarty, ale moje koty wychodzą jedynie poleżeć na balkonie. Nie mam osiatkowanego balkonu.
      • kk345 Re: Kot i balkon 28.03.24, 08:27
        🤦‍♀️
        • figa_z_makiem99 Re: Kot i balkon 28.03.24, 09:56
          Mam koty od 25 r.z., więc zostaw swoje ochy i achy dla kogoś innego. Są koty, które będą chciały eksperymentować i wtedy trzeba osiatkowac balkon, a inne nie potrzebują, mieszkam nisko. Na pewno nie trzymałabym zwierzaka w dusznym mieszkaniu. I ludzie się dziwią, dlaczego moje koty siedzą na progu balkonu i nie wyskakują, nie niszczą mebli i nie skaczą po zaslonkach.
          • kk345 Re: Kot i balkon 28.03.24, 10:15
            Spoko, pewnego dnia spokojny i doskonale ułożony kot postanowi jednak skoczyć za gołębiem, bo tak, ale wtedy po prostu kupisz nowego, żaden problem.
            • figa_z_makiem99 Re: Kot i balkon 28.03.24, 10:19
              No widzisz jeden umarł na raka niedawno, a nie chciał skakać za gołębiem przez tyle lat.
            • 3-mamuska Re: Kot i balkon 28.03.24, 10:20
              Tyle bezdomniakow ze za darmo wezmie.
            • figa_z_makiem99 Re: Kot i balkon 28.03.24, 10:28
              Jednego znalazłam na ulicy jako kociaka, dachowiec, a drugi rasowy z fundacji, schorowany i zniszczony psychicznie przez głupich i chciwych ludzi, więc wsadź swoje teorie wiesz gdzie.
        • figa_z_makiem99 Re: Kot i balkon 28.03.24, 10:19
          Załatwiają się też do jednej kuwety, jeden kot jest starszy o 10 lat, drugiego przywiozłam w wieku 2 lat z fundacji, kot po przejściach bardzo lękowy i teraz jest szczęśliwy, nie leją po domu. Zwierzęta muszą mieć odpowiednie warunki, wiem, że trafiają się trudne egzemplarze, ale w większości to ludzie są winni złych zachowań.
          • kk345 Re: Kot i balkon 28.03.24, 21:37
            Jasne, pogoń za ptakiem to złe zachowanie, przez ludzi...
    • yenna_m Re: Kot i balkon 28.03.24, 07:50
      Tak, ale mam solidną, metalową siatkę.
    • ichi51e Re: Kot i balkon 28.03.24, 08:32
      Jak zabezpieczony to ja zostawiam
    • bywalec.hoteli [...] 28.03.24, 08:40
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • spirit_of_africa Re: Kot i balkon 28.03.24, 08:48
      Jak mieszkałam w bloku to zostawiłam, ale moje koty nie miały zapędów do gryzienia siatki i mieszkałam na niskim pierwszym piętrze, wiec nawet gdyby coś się stało z siatką, to upadek by przeżyły. Siatka była tez profesjonalna od firmy montującej. U koleżanki koty zostawaly tak na 10pietrze i po kilku latach któryś przegryzł siatkę i wypadły.
      • ichi51e Re: Kot i balkon 28.03.24, 09:06
        Siatkę trzeba co roku sprawdzać. Ona ma gwarancję producenta na rok czy coś podobnego uncertain powinno się wymianiac
        • siedemkropek82 Re: Kot i balkon 28.03.24, 09:28
          My zakładaliśmy siatkę sami, przy remoncie mieszkania.
      • eagle.eagle Re: Kot i balkon 28.03.24, 10:36
        Nie przeżył kot ?
        • heca7 Re: Kot i balkon 28.03.24, 12:59
          Mojej ciotce kot wypadł na chodnik. Z czwartego piętra. Młody, cztery miesiące. To było jakieś trzydzieści lat temu. Ciotka nie wpadła na pomysł, że kot wespnie się do lufcika u góry. No i się wspiął... Wybił sobie na szczęście tylko dwa przednie zęby.
      • arthwen Re: Kot i balkon 28.03.24, 13:51
        My mamy taką siatkę wzmacnianą metalową linką w środku, nie przegryzą wink
        Ale też trzeba przyznać, że w ogóle nie próbowały, ani gryźć ani się wspinać po niej (a specjalnie też przy montażu zaznaczaliśmy, że musi wytrzymać minimum 25 kg obciążenia)
    • koko8 Re: Kot i balkon 28.03.24, 09:34
      Mam osiatkowany duży balkon, na którym mam rośliny, szafki, półeczki, kanapę i spory drapak dla kotów. Jest otwarty 24/7 właściwie dwie trzecie roku. Nie zamykamy też wychodząc do pracy.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Kot i balkon 28.03.24, 09:39
      Jeśli na balkonie nie ma możliwości, że kot się w coś zaplącze, zawiśnie, wsadzi łeb lub zakleszczy i nie boisz się, że się ktoś przez otwarty balkon włamie, to zostawiaj.
      Wisząca suszarka nie wygląda na bezpieczną dla kota.
      Może zainstaluj mu jakieś inne podwyższenie do siedzenia lub leżenia np.solidne drewniane półki.
      • ichi51e Re: Kot i balkon 28.03.24, 10:15
        Równie dobrze można się zastanawiać czy w domu ma się miejsca gdzie kot może się zakleszczyć bądź zawisnac
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Kot i balkon 28.03.24, 10:49
          No, to chyba oczywiste, że jak się ma kota to się dom do kota dostosowuje, żeby się kotu żadna krzywda nie stała.
      • siedemkropek82 Re: Kot i balkon 28.03.24, 10:18
        Pubu wyskakiwać na suszarkę, huśtać się na niej a później miau bo nie da się zejść.
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Kot i balkon 28.03.24, 10:48
          No to kto go będzie ratował, jak nikogo nie będzie?
          • babcia47 Re: Kot i balkon 28.03.24, 14:04
            Nauczy się ze jednak mozna zejść bez wybijania sobie ząbków. Wiekszosc emam trqktuje swoje koty jak jakies niedorajdy a to są naprawdę bardzo sprawne zwierzęta i nie robią sobie krzywdy nawet w sytuacjach ktore człowiekowi grożą utrqta zdrowia czy zycia. Nie są też aż tak glupie by pakować się w sytuacje niebezpieczne a raz doswiadczone omijają takie miejsca czy sytuacje
            • babcia47 Re: Kot i balkon 28.03.24, 15:39
              A przy okazji.. przyjęłam miesięcznego kociaka ale nie wiedziałam wtedy ze jest taki mlody bo na zdjęciach i filmikach wygladal na conajmniej starszegobo 2 tygodnie. Mama byla malutka i myślałam że talerz z którego rodzina jest dokarmiana to duzy obiadowy a okazało się że to był deserowy. Na filmikach z czasu gdy on i rodzeństwo mieli nie wiecej niż 3 tygodnie widac jak smarkacze sprawnie poruszają się po całych wieżach ze zkrzynek i koszow bo urodzily sie w jakiejś hurtowni i tak pracownicy zrobili im legowisko a kto mogl dokarmiał. Maluchy juz starsze po ścianie wdrapywaly się po ścianie w luke kolo rynny gdzie chowały się przed deszczem , to juz gdy moj u mnie zamieszkał. Piczatkowo mieszkal ze mną na kanapie q potem upewniając się ze jestem w pobliżu zaczął poznawać resztę domu by po 3 miesiącach bez problemu wskakiwac nawet ns skrzydło drzwi za muchą . Zdarza się ze przez uchylone okno latem wpadnie jakas pszczół czy ona. O dziwo koty potrafią ja upolować bez strat w kotach, uzadleń, nigdy nie mialy żadnej opuchlizny . Nie wiem czy są tak sprawne czy odporne na jad pszczeli
              • yadaxad Re: Kot i balkon 28.03.24, 16:41
                Poduszki łapek mają swoją genialną strukturę.
              • mamtrzykotyidwato5 Re: Kot i balkon 28.03.24, 20:10
                Mój jeden raz, jak był mały upolował osę, wszystkie za nią pogoniły, ale jednemu się udało ją złapać. Opuchlizny nie miał, ale od tamtej pory, żaden z kotów na żadne żądlące owady nie poluje. Jak wleci osa, pszczoła, czy szerszeń, to tylko za nim wodzą wzrokiem, ale żaden do polowania się nie bierze, tylko czekają aż go wygonię za okno.
            • mamtrzykotyidwato5 Re: Kot i balkon 28.03.24, 20:03
              Jak się kot na przykład w uchylnym oknie zakleszczy, to sobie sam nie poradzi i będzie po kocie, więc nie pleć bzdur, że unikają i dają radę, bo nie zawsze tak jest.
    • swiezynka77 Re: Kot i balkon 28.03.24, 10:29
      jak są upały to lepiej zamknąć okna i zasunąć zasłony.

      nie zostawiam otwartego balkonu jak wychodzę bo mieszkam na 1 piętrze i mam siatkę zwykłą, łatwo ktoś mógłby wejść po drabinie.
      • babcia47 Re: Kot i balkon 28.03.24, 14:08
        swiezynka77 napisał:

        > jak są upały to lepiej zamknąć okna i zasunąć zasłony.
        >
        > nie zostawiam otwartego balkonu jak wychodzę bo mieszkam na 1 piętrze i mam sia
        > tkę zwykłą, łatwo ktoś mógłby wejść po drabinie.
        >

        Są ograniczniki do drzwi balkonowych ktore pozwalają zostawić je uchylone ale nie pozwalają na szersze otwarcie drzwi, syn ma takie, wlasnie po to by pod jego nieobecność koty mogły wychodzić do osiatkowanej loggi. Tez mieszka na niskim piętrze i z takiego balkonu kiedys ukradziono rower
        • yadaxad Re: Kot i balkon 28.03.24, 15:22
          Koty jak ustawią sobie granice swojego terytorium, to wcale nie chcą jej przekraczać. Tylko seks im sprawia spadnięcie na główkę. Jak jest zabezpieczone, że nie zerwie jej polowanie na muchy, czy się nie powiesi kota w szczelinie uchylonego okna, to nie bardzo jest o co się bać.
          • ichi51e Re: Kot i balkon 28.03.24, 15:36
            Klasyka
    • jehanette Re: Kot i balkon 28.03.24, 11:58
      Jak są upały to właśnie trzeba zamknąć okna, przynajmniej od słonecznej strony, zasłonić szyby, żeby mieszkanie się mniej nagrzewało.
      Zostawiam kotom otwarte jeśli nie wychodzimy na cały dzień. inaczej obawialabym się np zmiany pogody. Kota może też udziabac pszczoła, osa, szerszeń - to może być niebezpieczne. Zawsze jest też ryzyko że akurat jak cię nie będzie, kot gdzieś uwieznie, zrobi dziurę (kot koleżanki przegryzł siatkę) i czas może mieć tu duże znaczenie.
    • arthwen Re: Kot i balkon 28.03.24, 13:53
      Nie, nie zostawiam jak wychodzimy na dłużej. Takie wyskoczenie po warzywa do pobliskiego warzywniaka czy na pocztę ok, ale jak dłużej, to jednak są wywalane z balkonu (balkon zabezpieczony).
      Jak jest bardzo gorąco to odpalamy kotom klimę (możemy zdalnie włączyć, nawet jak nie ma nikogo w domu).
    • 1storczykbialy Re: Kot i balkon 28.03.24, 17:46
      Może kamerkę zainstaluj

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka