Dodaj do ulubionych

AMH a płodność

01.04.24, 22:00
Dziewczyny któreś są biegłe w temacie hormonów odpowiedzialnych za płodność? Mnie ostatnio lekarki (byłam u dwóch różnych) przestraszyły, ze nie weszłam jeszcze w perimenopauzę, wszystko hula i mogę byc jeszcze płodna (wiek 48). Jedna chciala mi z biegu przepisać pigułki anty, druga pigułki w tym wieku odradziła i że najlepsza spirala, bagatela koszt 1300.
Zrobiłam sobie sama badanie AMH i poziom wyszedł bardzo niski 0,11 ng/ml. Idę z nim do jednej z tych ginekolożek, ale jakos średnio teraz ufam tym poradom, każda ginekolog mówi co innego. Oczywiście wiem - żawsze jest ryzyko zajścia w ciąże, ale ryzyko zginięcia pod kołami samochodów też jest, a jednak wychodzimy z domu. Chciałabym oszacować poziom tego ryzyka w mom wieku przy takich wynikach.
Obserwuj wątek
    • kamin Re: AMH a płodność 01.04.24, 22:36
      Samo amh mówi o rezerwie jajnikowej. Póki nie wynosi zero, to znaczy, że jakieś komorki pierwotne w jajnikach jeszcze są. Tyle, że wcale to nie znaczy, że po uwolnieniu będą one zdolne do zapłodnienia i dalszego rozwoju. Szanse na ciążę w tym wieku są znikome, ale niezerowe.
      BTW byłam kiedyś stałą czytelniczką forum kobiet z przedwczesnym wygasaniem funkcji jajników. Utkwiła mi w pamięci historia jednej z dziewczyn. Przy skrajnie niskim amh, latach niepowodzeń w zajściu w ciążę, w końcu urodziła dwoje dzieci z wykorzystaniem komórki dawczyni. Po czym zaszła w ciążę nauralną...
      • claudel6 Re: AMH a płodność 01.04.24, 22:52
        ale wiesz, tacy ludzie starają się o dziecko, monitorują owulację, współżyją w dni płodne i w ogóle dużo współżyją. ja nie uprawiam seksu codziennie, raczej 2-3 razy w miesiącu.
        • kamin Re: AMH a płodność 01.04.24, 23:15
          Ale wiesz, ona się w ogóle nie starała o to trzecie dziecko. To była wpadka wynikająca z przekonania, że jest kompletnie bezpłodna, o ile pamiętam przyjmowała htz.
          Ja sama też zaszłam na niskim amh, chociaż nie aż tak spektakularnie (miałam 0,4) Ale właśnie z tego niskiego wyniku wzięło się moje zgłębianie tematu, czytanie for tematycznych itp.
        • kachaa17 Re: AMH a płodność 02.04.24, 07:26
          To celuj z seksem w dni niepłodne.
    • brenya78 Re: AMH a płodność 01.04.24, 23:08
      Przycupne. Chetnie bym jeszcze miala jedno dziecko. Teorertcznie wiem ze ciąża q ttm wieku jest możliwe, ale jak wyglada praktyka? Gzies czytalam niedaw o ze w zezlym roku (?) wsrod kobiet ppwyzej 45 urodzilo sie 5? dzieci. Nie pamietam dokladnych liczb. Mo,e to byly ciaze z komorek dawczyn?
      • kamin Re: AMH a płodność 01.04.24, 23:20
        Praktyka mówi, że powyżej 45 roku życia jest bardzo wysokie prawdopodobieństwo urodzenia dziecka z zespołem Downa. Chyba około 30 procent. Chyba wolałabym komórkę od dawczyni.
        • nellamari Re: AMH a płodność 02.04.24, 05:28
          To nadal 70% na zdrowe.
          • kamin Re: AMH a płodność 02.04.24, 07:26
            Nie. To 70 procent na dziecko bez ZD, za to.może miec każdą inną chorobę. Dolicz do tego ryzyko zespołu Edwardsa, Patau i inne o podłożu genetycznym sprzężone z wiekiem matki.
            • nellamari Re: AMH a płodność 02.04.24, 07:48
              Brenya jest w UKeju, może zrobić badania preimplantacyjne ( chyba).

              Komórka dawczyni to nie jest decyzja do zaakceptowania dla każdego, podobnie jak sperma dawcy.
              • kamin Re: AMH a płodność 02.04.24, 10:47
                Badania preimplantacyjne można zrobić i Polsce. Tyle, że trzeba mieć co badać.
                Problem w tym, że u 45 latki skuteczność ivf na własnych komórkach jajowych jest znikoma, właściwie porównywalna z próbami zajścia naturalnie. Wszystko rozbija się o niemożność wystymulowania kilku dobrej jakości komórek jajowych.
                • nellamari Re: AMH a płodność 02.04.24, 12:22
                  A to nie jest jednak trochę osobnicze ?
                  • kamin Re: AMH a płodność 02.04.24, 13:42
                    No jest. Ale osłabiona odpowiedź na stymulację ma miejsce już od około 35 roku życia. Kobieta może jeszcze mieć wtedy wszystkie cykle owulacyjne, być płodna, ale nawet po podaniu końskiej dawki lekow nie wyprodukuje tyłu komórek jajowych co 25 latka. Mało komórek = jeszcze mniej zarodków do podania (albo w ogóle brak).
                    A po czterdziestce wydolnosc jajników spada dramatycznie. Dlatego u kobiety 45 letniej szansa na ciążę z pojedynczego cyklu ivf jest na poziomie poniżej 5 procent i nie wiele odbiega od szansy przy naturalnych staraniach (oczywiście zakładając drożne jajowody i płodnego partnera). Natomiast ta sama kobieta, przy użyciu komórek dawczyni ma szansę na ciążę około 30-40 procent przy pojedynczym transferze.
                    • nellamari Re: AMH a płodność 02.04.24, 14:11
                      Dzięki, za wyjaśnienia. Ja tak z ciekawości, bo dookoła siebie mam sporo młodych matek 40+ i 40++. Domyślam się, ze cześć korzystała z monitoringu i stymulacji, i dwie były w klinice w Barcelonie właśnie na selekcji własnych zarodków, ale całkiem sporo ( chyba naturalnie) powiło bejbika nr 2,3,4 jako 40++ wiec i dla brenyi może być szansa
        • septembra Re: AMH a płodność 02.04.24, 10:50
          kamin napisał(a):

          > Praktyka mówi, że powyżej 45 roku życia jest bardzo wysokie prawdopodobieństwo
          > urodzenia dziecka z zespołem Downa. Chyba około 30 procent. Chyba wolałabym kom
          > órkę od dawczyni.

          Ryzyko ZD u dziecka wynosi 1/30 dla matki w wieku 45 lat..przy 49 latach rośnie do 1/11. Ryzyko olbrzymie, ale jednak nie wynosi 30% tylko 3%
          • kamin Re: AMH a płodność 02.04.24, 11:01
            Aaa, faktycznie, mój błąd.
      • septembra Re: AMH a płodność 02.04.24, 10:48
        brenya78 napisała:

        > Przycupne. Chetnie bym jeszcze miala jedno dziecko. Teorertcznie wiem ze ciąża
        > q ttm wieku jest możliwe, ale jak wyglada praktyka? Gzies czytalam niedaw o ze
        > w zezlym roku (?) wsrod kobiet ppwyzej 45 urodzilo sie 5? dzieci. Nie pamietam
        > dokladnych liczb. Mo,e to byly ciaze z komorek dawczyn?
        >

        Nie 5 a 572 dzieci. Na 305k wszystkich urodzonych dzieci w roku 2022
    • nena20 Re: AMH a płodność 01.04.24, 23:15
      Generalnie ciąża prawie niemożliwa ale z drugiej strony pech będzie chciał że akurat wyprodukujesz ostatnie jajeczko. Jeśli masz jeszcze miesiączkę w życiu bym nie ryzykowała.
      • claudel6 Re: AMH a płodność 02.04.24, 19:32
        no mam, ostatnio kompletnie nieregularną.. ale wiesz co mi powiedziała jedna z tych ginekolożek? można rok nie miesiączkować i zajść w ciążę. to wtedy się zdziwiłam.
        kobiety to mają przesrane.
        • ruscello Re: AMH a płodność 02.04.24, 20:40
          Można, bo generalnie najpierw jest owulacja, a jak nie ma ciąży, to miesiączka. Podobnie jest po porodzie. Znam dwie kobiety, które zaszły w ciążę mając 47 i 49 lat.
    • katie3001 Re: AMH a płodność 02.04.24, 05:05
      Wyślij męża na wazektonie
    • hosta_73 Re: AMH a płodność 02.04.24, 08:11
      A prezerwatywy nie wchodzą w grę? Zrezygnowałam z Nuva Ring ponad dwa lata temu i po jakimś czasie zaczęły mi się wydłużać cykle, każda miesiączka nadchodzi później (ostatnie po ok. 70, 90 i 110 dniach). Czasem też przychodzą mi różne myśli do głowy 😈w końcu prawdopodobieństwo zajścia w ciąże w wieku 50 lat to 1-3% ale jednak nie będę ryzykować. Na początku nieregularnych miesiączek zrobiłam kilkanaście testów ciążowych (mimo zabezpieczania się) i nie, wolę prezerwatywy niż przeżywać ten stres.
    • swiezynka77 Re: AMH a płodność 02.04.24, 10:41
      a jak się zabezpieczałaś do tej pory? też mam 48 i na pewno jestem jeszcze płodna - owulacja, sądząc po objawach, co 2-3 cykl. być może nawet przy owulacji nie zaszłabym w ciążę ale nawet minimalne ryzyko to za dużo dla mnie. dopóki wszystko mi nie wygaśnie całkiem to się zabezpieczam
      • claudel6 Re: AMH a płodność 02.04.24, 19:38
        no nie zabezpieczałam się ostatni rok... ale przy niezbyt częstym współżyciu, regularnym cyklu i monitorowaniu kiedy to współżycie jest (nie w środku cyklu). ale nie dlatego, że jestem taka beztroska, serio myślałam, że dla mnie to juz over. jakoś się tak zasugerowałam tym kryzysem bezpłodności wokół mnie (40-tki próbujące kolejne in vitro), statystykami, że w tym wieku to promil szansy, wczesnymi menopauzami koleżanek... te kontrolne badania hormonów to troche kubeł zimnej wody był na moją głowę.
        • claudel6 Re: AMH a płodność 02.04.24, 20:43
          no i moje regularne cykle właśnie się skonczyły. chociażby z tego powodu czuję, że ryzyko wzrosło.
          • snakelilith Re: AMH a płodność 02.04.24, 21:04
            claudel6 napisała:

            > no i moje regularne cykle właśnie się skonczyły. chociażby z tego powodu czuję,
            > że ryzyko wzrosło.

            Ciąże w wieku prawie lat 50 się zdarzają, rzadko, ale jednak, ale według mojej lekarki praktycznie nie dają się donosić. Zwykle kończą się naturalnie w bardzo wczesnej fazie. W tym wieku ciąża wymaga zwykle hormonalnego wspomagania.
    • subskrybcja Re: AMH a płodność 02.04.24, 20:25
      claudel6 napisała:

      > Dziewczyny któreś są biegłe w temacie hormonów odpowiedzialnych za płodność? Mn
      > ie ostatnio lekarki (byłam u dwóch różnych) przestraszyły, ze nie weszłam jeszc
      > ze w perimenopauzę, wszystko hula i mogę byc jeszcze płodna (wiek 48). Jedna ch
      > ciala mi z biegu przepisać pigułki anty, druga pigułki w tym wieku odradziła i
      > że najlepsza spirala, bagatela koszt 1300.
      > Zrobiłam sobie sama badanie AMH i poziom wyszedł bardzo niski 0,11 ng/ml. Idę z
      > nim do jednej z tych ginekolożek, ale jakos średnio teraz ufam tym poradom, ka
      > żda ginekolog mówi co innego. Oczywiście wiem - żawsze jest ryzyko zajścia w ci
      > ąże, ale ryzyko zginięcia pod kołami samochodów też jest, a jednak wychodzimy z
      >

      A to lekarza pytaj a nie przypadkowe osoby. Tu nikt nie wie.
      • claudel6 Re: AMH a płodność 02.04.24, 20:41
        a którego lekarza? bo każdy powie co innego. i każdemu będę musiała zapłacić 300-400 zł, a na koniec nie będę miała jednoznacznej opinii. tu dostanę te opinie lekarzy za darmo. bo przeciez nie liczę, ze forumki które nie mają pojęcia o temacie AMH wejdą w taki wątek, tylko raczej te, co robiły sobie te badania i mają opinie lekarza.

        mój post startowy - jedna ginekolog mówi - pigułki! druga - pigułki nie w tym wieku. i która ma rację? bo dla mnie to dość fundamentalna sprawa.
        • snakelilith Re: AMH a płodność 02.04.24, 21:25
          claudel6 napisała:


          > mój post startowy - jedna ginekolog mówi - pigułki! druga - pigułki nie w tym w
          > ieku. i która ma rację? bo dla mnie to dość fundamentalna sprawa.

          Nie ma żadnych przeciwwskazań do pigułki w tym wieku, jeżeli nie masz tych przeciwwskazań ogólnie. Są takie przeznaczone dla kobiet dojrzalszych, z odpowiednio dobranym gestagenem. Dwuskładnikowa pigułka ma jeszcze tą zaletę, że zawiera estradiol i to może łagodzić wahania estrogenowe, które niedługo mogą się u ciebie zacząć. Dużym plusem pigułki jest też to, że można ją szybko odstawić i zdecydować się na (nowoczesną) HTZ, jeżeli będzie potrzebna.
          Wkładkę wkłada się zwykle na kilka lat, nie wiem teraz ile masz lat (pewnie jest gdzieś wyżej w tekście), ale w tym wieku bywa tak, że dziś hormony są normie i nie wskazują na menopauzę, a za pół roku może być już zupełnie inaczej. Hormony potrafią walnąć z wysokiego pułapu w ciągu kilku tygodni do dna. Średnia wieku ostatniej miesiączki to jakieś 52-53 lata, ale niektóre kobiety wchodzą w meno już sporo wcześniej. Są też takie, które miesiączkują długo i gdyby u ciebie tak było, to wkładka by się na pewno opłaciła. Ewentualne wahania estrogenów (jeżeli przyjdą) można w tym czasie łagodzić estradiolem przez skórę.
          Jako alternatywę możesz też spróbować pigułkę gestagenową. To antykoncepcja i ochrona macicy przed tzw. estragonową dominacją spowodowaną spadkiem progesteronu, dokładnie jak wkładka.
        • subskrybcja Re: AMH a płodność 03.04.24, 12:08
          claudel6 napisała:

          > a którego lekarza? bo każdy powie co innego. i każdemu będę musiała zapłacić 30
          > 0-400 zł, a na koniec nie będę miała jednoznacznej opinii. tu dostanę te opinie
          > lekarzy za darmo. bo przeciez nie liczę, ze forumki które nie mają pojęcia o t
          > emacie AMH wejdą w taki wątek, tylko raczej te, co robiły sobie te badania i ma
          > ją opinie lekarza.
          >
          > mój post startowy - jedna ginekolog mówi - pigułki! druga - pigułki nie w tym w
          > ieku. i która ma rację? bo dla mnie to dość fundamentalna sprawa.

          Tylko skad wiesz, czy to co Cui tu napisze nick nr 1 czy nick nr 2 czy nick nr 3 - która wersja jest prawdziwa?
          Czemu lekarzom nie uwierzysz a uwierzysz randomom z forum?
          Tu nawet kobieta może pisać jako mężczyzna. albo miec dziesieć kont.
          • claudel6 Re: AMH a płodność 03.04.24, 22:29
            dobrze, nie emocjonuj się. mam mózg potrafię go używać. w tym wątku jedyne niemerytoryczne trollowskie wpisy są twoje.
        • zielonyjeziorak Re: AMH a płodność 03.04.24, 12:19
          Jest takie dość proste i łatwo dostępne rozwiązanie - prezerwatywy.
          Cake dorosłe życie współżyję regularnie (minimum 3 razy w tygodniu), zabezpieczam sie prezerwatywami, mam trójkę planowanych dzieci, ostatnie zresztą około 40stki, lekarz po dokładnym przebadaniu nie dawał szans na ciążę.
          • claudel6 Re: AMH a płodność 03.04.24, 22:28
            wiem o istnieniu prezerwatyw wyobraź sobie, to nie jest rozwiązanie teraz dla mnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka