claudel6
01.04.24, 22:00
Dziewczyny któreś są biegłe w temacie hormonów odpowiedzialnych za płodność? Mnie ostatnio lekarki (byłam u dwóch różnych) przestraszyły, ze nie weszłam jeszcze w perimenopauzę, wszystko hula i mogę byc jeszcze płodna (wiek 48). Jedna chciala mi z biegu przepisać pigułki anty, druga pigułki w tym wieku odradziła i że najlepsza spirala, bagatela koszt 1300.
Zrobiłam sobie sama badanie AMH i poziom wyszedł bardzo niski 0,11 ng/ml. Idę z nim do jednej z tych ginekolożek, ale jakos średnio teraz ufam tym poradom, każda ginekolog mówi co innego. Oczywiście wiem - żawsze jest ryzyko zajścia w ciąże, ale ryzyko zginięcia pod kołami samochodów też jest, a jednak wychodzimy z domu. Chciałabym oszacować poziom tego ryzyka w mom wieku przy takich wynikach.