nika_1985
06.04.24, 15:32
Leżę jak dętka. Wczoraj sąsiadka zaprosiła mnie i inna sąsiadkę na makaron z krewetkami argentyńskimi. Nie jadłam makaronu od dłuższego czasu a lubię ..choć wczoraj nic a nic mi nie smakowal. Aż dziwne.
Krewetki jak się okazało sąsiadka kupiła kiedyś w.markecie i je trzymała zamrożone w zamrażarce.
Dziś rano sensacje na maksa. Jestem słaba, blada i pije cole. Nie wiem już co moge więcej zrobić. Sąsiadkom nic nie jest..i twierdzą,że zatrulam się winem.
Szczerze...bardziej podejrzewam krewety niż wino.
Włoska gościnność..piekna pogoda za.oknem a ja cierpię...