Dodaj do ulubionych

Alzheimer i ZOL

24.04.24, 12:36
Od 3 dni ojciec jest w zol-u. Nie było innej opcji- jest bez logicznego kontaktu, pampersowany, wymaga opieki na 100%. Ale to i tak dziadowski koniec. Nie mógłby sobie spokojnie dożyć tej 80- czy 90-tki i umrzeć we śnie?
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: Alzheimer i ZOL 24.04.24, 12:42
      Jestes w szoku i zjadaja cie wyrzuty sumienia, czy co.
      Musisz to przetrawic, bo inaczej sie wykonczysz, a ojcu to za grosz nie pomoze.
      Ktory to osrodek? Dziadowskich miejsc juz nie ma.
      • fogito Re: Alzheimer i ZOL 24.04.24, 22:16
        Serio. Są i to często za duże pieniądze.
    • szara.myszka.555 Re: Alzheimer i ZOL 24.04.24, 12:42
      "Nie mógłby sobie spokojnie dożyć tej 80- czy 90-tki i umrzeć we śnie?"

      Każdy by tak chciał.
    • agnes_gray Re: Alzheimer i ZOL 24.04.24, 13:29
      Niestety życie nie pyta nas, jaki koniec sobie zaplanowaliśmy.

      Choroba przychodzi i człowiek musi się z tym pogodzić, jedyne co mozna zrobić to zapewnić bliskiej osobie jak najlepsze wsparcie i opiekę.

      Trzymaj się.
    • lauren6 Re: Alzheimer i ZOL 24.04.24, 13:35
      Po 90-tce ryzyko Alzheimera to już 50%. Nie ma lekko uncertain
      • szmytka1 Re: Alzheimer i ZOL 24.04.24, 13:44
        Nie wiedziałam, że tak dużo. Starość jest straszna. Zadzwonię do mojej matki.
      • hukers Re: Alzheimer i ZOL 24.04.24, 13:53
        lauren6 napisała:

        > Po 90-tce ryzyko Alzheimera to już 50%. Nie ma lekko uncertain

        Dlatego warto pamiętać o rezerwie poznawczej.
      • snakelilith Re: Alzheimer i ZOL 24.04.24, 21:29
        Nie 50%, a około 36% I nie Alzheimer, a ogólnie demencja. Tylko 60% demencji to Alzheimer, reszta to neurodegeneracja związana z innymi chorobami, najczęściej arteriosklerozą.
    • ib_k Re: Alzheimer i ZOL 24.04.24, 13:45
      Każdy by tak chciał, ale cóż jest jak jest
      Nie miej żadnych wyrzutów sumienia, ojciec jest zaopiekowały a ty będziesz miała siłę na odwiedziny i może czasem trafisz w dobry moment
      A na pocieszenie pomyśl sobie że mogło być gorzej, np 20 lat leżenia z pełną obsługą
    • aqua48 Re: Alzheimer i ZOL 24.04.24, 13:52
      Pomyśl że raczej macie szczęście - ojciec jest pod opieką. A Ty masz czas dla siebie. U mnie jest niestety coraz gorzej z teściową, mieszka sama, jakoś sobie radzi, ale wczoraj dała taki popis że wzywaliśmy pogotowie, ledwo uniknęłam pobicia. Kontakt z nią jest, mimo że zazwyczaj niezły to jednak czasami irracjonalny choć jest świadoma i w miarę samoobsługowa. Ja dzisiaj odchorowuję wczorajszy dzień.
    • milly40 Re: Alzheimer i ZOL 24.04.24, 13:59
      Moja teściowa na alzheimera umarła właśnie w ośrodku , w śnie, 2 tygodnie przed śmiercią już nie jadła, ciągle spala, nie szło jej wybudzić i tak zasnęła.Wspolczuje Ci bardzo.
    • hanusinamama Re: Alzheimer i ZOL 24.04.24, 14:06
      Współczuję ale jest w dobrym miejscu. Ma opiekę specjalistuczną.
    • babcia47 Re: Alzheimer i ZOL 24.04.24, 14:06
      Moj ojciec był obciążony i zdawal sobie sprawę co go czeka. Wiedzial jak wyglądały ostatnie lata życia jego rodzeństwa... i do końca sam probowal uwolnić siebie i nas. Niestety udało mi się to i to z zamkniętym szpitalu. Kontakt moze byc utrudniony, praktycznie niemozliwy ale to nie znaczy ze chory zupelnie nie mysli i nie odbiera tego co dzieje się w otoczeniu, nawet gdy sprawia takie wrażenie. Mialam wiele dowodów na to. Myślę że dla ojca lepiej ze jest w cywilizowanych warunkach 8 nie jest dla was ciężarem nie do uniesienia ale w miarę możliwości sprawdzaj czy tak jest napewno. Ciężko nam sobie wyobrazić sytuację w jakiej moze byc taki chory. Ja ja porównuje do paraliżu ale dotyczącego mózgu a nie kończyn. Zdajesz sobie sprawę ale nie panujesz nad swoim ciałem, językiem, nie umiesz porozumieć się za pomocą słów, nie pamiętasz ktore co znaczy i uzyc ich samodzielnie chyba ze ktos je wypowiada. Bylam w takim stanie po tym gdy poteulam się czadem i jakimś psikadlem chemicznym do chorob roslin i skojarzyłam z tym co działo się z ojcem momentami. Dobrze zw udało Ci się załatwić ten zol. Co zrozumiałe ja tez jestem w grupie ryzyka i dla mnie byłoby to rozwiązanie najlepsze z możliwych.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Alzheimer i ZOL 24.04.24, 17:33
      No dziadowski koniec, niezależnie, czy w zol-u, czy w domu, to dziadowski, jak się jest w takim stanie.
      Ale co na to poradzisz?
      Bardzo dużo ludzi ma taki dziadowski koniec.
      Pocieszające jest to, że oni nie wiedzą, że są w czarnej dudzie.
      • brenda_bee Re: Alzheimer i ZOL 24.04.24, 17:44
        mamtrzykotyidwato5 napisała:

        >
        > Pocieszające jest to, że oni nie wiedzą, że są w czarnej dudzie.

        I to jest jedyny plus tej całej sytuacji.
    • mamamisi2005 Re: Alzheimer i ZOL 24.04.24, 17:41
      Bardzo współczuję i to dosłownie, gdyż podobne chwile przede mną 🙁
      • brenda_bee Re: Alzheimer i ZOL 24.04.24, 17:46
        Przykro mi. My w zasadzie na ostatniej prostej 😥
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Alzheimer i ZOL 24.04.24, 19:22
          A my już po. Teściowa 8 lat trwała w dziadowym końcu.
          Teraz tylko można czekać na własny dziadowy koniec.

          Najbardziej to się boję, że mój mąż będzie w takim stanie, jak jego matka, u nich niestety wszyscy, którzy nie umarli przed 60-tką, to tak kończyli. W mojej rodzinie staruszkowie dożywali w zdrowiu do co najmniej 90-tki.
          Teściową można było łatwo spacyfikować, jak się do bicia, plucia, drapania i gryzienia rwała, bo była mała, chuda i słaba. Ale jak mojemu mężowi, dwa razy większemu i silniejszemu dużo ode mnie tak się w głowie porypie, to przecież nie dam sobie z nim rady, żeby nie wiem co i będę musiała go gdzieś oddać, bo się będę bała, że mnie zabije.
          • trampki-w-kwiatki Re: Alzheimer i ZOL 24.04.24, 20:34
            Oddanie bliskiego człowieka do ośrodka w takim wypadku jest aktem miłosierdzia dla siebie, dla niego, dla rodziny. Zanim mojemu ojcu zmieniono leki startował z nożem do matki, choć generalnie nie mógł już chodzić. Ale miewał takie ataki złości, że brał nóż i rzucał się w jej kierunku...
            Jezu jak my się o nią baliśmy sad
    • alpepe Re: Alzheimer i ZOL 24.04.24, 17:48
      Mój ojciec po dwóch dniach w ZOL, ale okazało się, że to był rak z przerzutami wszędzie, oprócz demencji.
    • trampki-w-kwiatki Re: Alzheimer i ZOL 24.04.24, 18:28
      Większość końców jest fatalna sad
    • lilia-anna Re: Alzheimer i ZOL 24.04.24, 18:32
      Współczuję. Mój już nie żyje, a nie był ani w zol, ani nie umarł we śnie, ani nie dożył 80 czy 90 lat... sad Zwykle koniec jest fatalny, jak napisała forumka powyżej.
    • malaperspektywa Re: Alzheimer i ZOL 24.04.24, 18:57
      Ma opiekę. Jest bezpieczny. Jak mniej kontaktuje to i szczęśliwszy jest w tym wszystkim. Starość jest do bani. Dajecie mu tyle ile możecie. Sami też musicie dalej żyć. W końcu pracujecie też na swoją starość. Trzymaj się. Tak czasami musi być.
    • bei Re: Alzheimer i ZOL 24.04.24, 19:13
      Przytulam. Gaśnięcie zawsze jest okropnie trudne, a Ty zrobiłaś co mogłaś, zapewniłaś opiekę. Zachowaj w pamięci najlepsze chwile, a teraz bądź kiedy możesz .
    • eliszka25 Re: Alzheimer i ZOL 24.04.24, 22:25
      Przytulam. Niestety, koniec często jest dziadowski. Nie obwiniaj się. Jestem pewna, że twój ojciec nie chciałby być dla was ciężarem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka