Dodaj do ulubionych

Sadownicy i winiarze

25.04.24, 09:03
Kiedyś oglądałam film, którego bohaterowie mieli winnicę. Była tam scena palenia przez cała noc ognisk, żeby uratować winorośl przed mrozem. Wcześniej nie wiedziałam, że w przypadku mrozów rzeczywiście się tak robi. Film był w moim odbiorze magiczny i bajkowy. Wzruszało mnie poświęcenie z jakim Ci ludzie ratowali swoją winnicę. A od kilku dni to się dzieje naprawdę wokół mnie. Winiarze i sadownicy nie śpią żeby ogrzać swoje sady i winnice. Akurat bombelek miał sprawdzian z goegrafii nt. rolnictwa i gadaliśmy o tym jaka trudna i wymagająca poświęceń jest praca rolnika, sadownika, winiarza. A ja mam jeszcze taką refleksję, że w przeciwieństwie do mojego analizowania akt i przerzucania papierów, jest coś autentycznego i bliskiego życia w takiej robocie.
Nie, nie mam żadnego pytania. Chciałam podzielić się osobistą obserwacją. Chyba, że któraś z ematek ma sad lub winnicę i co noc walczy o ciepło, to podziwiam i trzymam kciuki.
Ewentualnie mogę polecić filmiki z oświetlonych ogniem winnic. Wizualnie są piękne, a za tym pięknym widokiem jest strach i poświęcenie.
Obserwuj wątek
    • princesswhitewolf Re: Sadownicy i winiarze 25.04.24, 09:12
      Chyba w dzisiejszych czasach okrywaja na noc po prostu rosliny takimi. Wielometrowymi płachtami specjalnie utrzymujacym temperature. Choc pewno z winorosla to ze wzgl na to ze to wysokie to ciezko im okryc to
      • homohominilupus Re: Sadownicy i winiarze 25.04.24, 09:21
        W dzisiejszych czasach również pala ogniska by ogrzać rośliny
      • hanusinamama Re: Sadownicy i winiarze 25.04.24, 09:22
        Mając kilkadzisiąt hektarów?
        • princesswhitewolf Re: Sadownicy i winiarze 25.04.24, 13:11
          Jak kontroluja taka ilosc ognisk?
          • abecadlowa1 Re: Sadownicy i winiarze 25.04.24, 13:54
            Nie śpią i angażują w to całe rodziny
            • princesswhitewolf Re: Sadownicy i winiarze 25.04.24, 14:25
              No mozna jedna noc ale dluzej?
              • pseudo_stokrotka Re: Sadownicy i winiarze 25.04.24, 18:30
                Można i dłużej, dużo dłużej.
                Moja rodzina miala gospodarstwo rolne. W sezonie zbieralo się płody rolne, sortowalo i odwoziło na skup, i praca trwała do późna w nocy /nad ranem. I nie było to kilka nocy, tylko kilka tygodni.
              • babcia47 Re: Sadownicy i winiarze 25.04.24, 18:49
                princesswhitewolf napisała:

                > No mozna jedna noc ale dluzej?

                Można gdy trzeba. Niestety w Lubuskim szacują że udało się uratować góra 10% plonów w winnicach
                • abecadlowa1 Re: Sadownicy i winiarze 25.04.24, 18:57
                  babcia47 napisała:

                  > Można gdy trzeba. Niestety w Lubuskim szacują że udało się uratować góra 10% plonów w winnicach

                  No to mój ulubiony Solaris nie będzie już kosztował 80 zł za butelkę, tylko dużo więcej 😥
          • babcia47 Re: Sadownicy i winiarze 25.04.24, 18:47
            To nie tylko ogniska z mokrymi badylami bo chodzi o wytworzenie nie tylko ciepła ale tez poduszki dymu ktory odpycha jęzory chłodu od pola czy sądu. Wykorzystuje się tez duże znicze, pokazywali w TV, rzeczywiście widok z dronu magiczny, zamglawia się jezeli jest taka możliwość. Lod, szadz tworząca się na kwiatach ochrania przed mrozem a wodq zamarzając oddaje cieplo. Widzialam tez ze wykorzystywano śmigłowce by wymieszały powietrze cieplejsze z wyższych warstw z przygruntowym ktore ma najniższą, ujemba i w ten sposób ja podnieść. Zdarzylo mi sue ze pod koniec maja z sukcesem zamgławialam posadzone już delikatne rosliny ale moj ogródek się nie umywa do plantacji
    • hrasier_2 Re: Sadownicy i winiarze 25.04.24, 09:16
      Przecież Turnau tak robił ostatnio. www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&opi=89978449&url=https://szczecin.wyborcza.pl/szczecin/7,34939,30913717,winnica-turnau-walczy-z-mrozem-tysiace-swiec-i-wiatrakow-ratuje.html&ved=2ahUKEwjJuLbH6NyFAxVsQvEDHTeHDSkQr_oDKAB6BAheEAE&usg=AOvVaw0C5Hc5xqqYd9UhzL8Pjnj8
    • jowita771 Re: Sadownicy i winiarze 25.04.24, 09:18
      Pewnie masz na myśli film " Spacer w chmurach". Też magicznie mi się to kojarzyło, lubię ten film.
      • abecadlowa1 Re: Sadownicy i winiarze 25.04.24, 09:21
        Tak, to ten film. Dziękuję Ci. Chętnie obejrzę ponownie
      • iwles Re: Sadownicy i winiarze 25.04.24, 09:25

        Uwielbiam ten film 😊
    • homohominilupus Re: Sadownicy i winiarze 25.04.24, 09:20
      Widziałam te ogniska.
      Robi wrażenie.
      Trzymam za nich kciuki.
    • hanusinamama Re: Sadownicy i winiarze 25.04.24, 09:24
      Sama pilnowałam tych ognisk u teścia w sadzie.
      Przy czym przymrozek na ogrodników nie robił takich szkód, nawet pomagał. Nie trzeba było potem przerywać jabłek na deserowe. Winogrona mają inaczej, wymagają ochrony przed przymrozkiem (chroni dym)
      Natomiast teraz jest inny problem: zimno jest długo a drzewa ruszyły dobre 3-4 tygodnie wcześniej z liścmi i kwitnięciem.
      • babcia47 Re: Sadownicy i winiarze 25.04.24, 18:52
        Wimarzły tez kwiaty truskawek. Pokazywali. Pojawia się nowe kwiatostany ale pierwsze, największe zazwyczaj plony będą słabe
    • marta.graca Re: Sadownicy i winiarze 25.04.24, 09:26
      abecadlowa1 napisała:

      A ja mam jeszcze taką refleksję, że
      > w przeciwieństwie do mojego analizowania akt i przerzucania papierów, jest coś
      > autentycznego i bliskiego życia w takiej robocie.

      To pewnie jakiś atawizm, powrót do korzeni, nie na darmo powstało tyle filmów o korposzczurach rzucających wszystko i wyjeżdżających uprawiać winnice w Toskanii smile
    • la_mujer75 Re: Sadownicy i winiarze 25.04.24, 13:20
      Od dwóch lat mąz zakłada winnicę. To znaczy cos na wzór winnicy, bo sadzonek mamy niespełna 1000.
      Plus mały sad.
      I tak, jak ja nigdy nie lubiłam grzebać w ziemi (mieszkam w domku z ogródkiem i nigdy niczego tam osobiście nie sadziłam, a jedynie podlewalam, jak trzeba było), to rok temu pokochałam pracę " na polu".
      Coś niesamowitego.
      Mega zastrzyk energii i całkowity reset umysłu.
      Jadę tam (na działkę) i przeżywam istny katharsis.
      Nigdy bym w cos takiego nie uwierzyła.
      I bardzo przezywamy tegoroczne przymrozki.
      Jutro jedziemy na działke. Tydzień temu, w marznącym deszczu, okrywaliśmy winogrona. Zobaczymy, jaki to przyniosło efekt.
      A ludzie rzeczywiście rozpalaja ogniska lub ustawiaja takie płonnące pochodnie. Efekt wizualny powalający. Mąż mi pokazywał zdjecia, króre ludzie wrzucali na FB.
      • abecadlowa1 Re: Sadownicy i winiarze 25.04.24, 14:02
        Rozumiem przyjemność pracy w ziemi - ułachane ręce. I widok rosnących, rozwijających się roślin, które powstały z suchych mikroskopijnych nasionek. Nie bez powodu powstała hortiterapia
    • daniela34 Re: Sadownicy i winiarze 25.04.24, 13:29
      Miałam okazję zawodowo poznać środowisko sadowników/producentów owoców miękkicg. Tak, praca trudna, stresujaca, bo przyroda, pogoda, potem problem z pracownikami (wcale nie tak łatwo o nich w sezonie), potem kwestia skupu (jakie będą ceny w tym roku, sprzedamy czy nie, zdążymy zabrać zanim pogoda się zepsuje czy nie ).
      Przez chyba 4 lata prowadzenia im spraw przerobili i przymrozki i gradobicia i kryzys na rynku.
      Ale bardzo lubiłam tam jeździć od wiosny do jesieni, bo widoki niesamowite, a tak się złożyło, że część rozpraw było na gruncie, więc chodziłam po tych sadach/uprawach.
      • abecadlowa1 Re: Sadownicy i winiarze 25.04.24, 14:06
        Możliwe, że to przyjemność i satysfakcja z tej pracy powoduje, że ludzie się nią zajmują. Bo łatwe źródło utrzymania to z pewnością nie jest
        • daniela34 Re: Sadownicy i winiarze 25.04.24, 14:14
          Bardzo trudne nawet bym powiedziała. Ale rzeczywiście nadal są chętni i to kolejne pokolenia. A jak ktoś ma działkę na "dobrym" zboczu to już w ogóle szał.
    • pseudo_stokrotka Re: Sadownicy i winiarze 25.04.24, 14:09
      Praca na polu bardzo dobrze przywraca poczucie rzeczywistości i porządkuje priorytety.

      Uprawy i młode rośliny w szkołach leśnych chroni się ogniskami (pali się mokra słomę, bo chroni dym, a nie ogień) lub zraszajac rośliny. Tworzy się na nich qarstewka lodu, która je zabezpiecza.
      • abecadlowa1 Re: Sadownicy i winiarze 25.04.24, 14:18
        pseudo_stokrotka napisała:

        > Praca na polu bardzo dobrze przywraca poczucie rzeczywistości i porządkuje priorytety.

        👍
    • kozica111 Re: Sadownicy i winiarze 25.04.24, 18:39
      Trudna praca, mam nadzieje że będą efekty ogrzewania.
    • stephanie.plum Re: Sadownicy i winiarze 25.04.24, 20:16
      mieszkam w starym sadzie (należy do rodziny).
      nie utrzymujemy się z sadownictwa, więc nie ma takiego dramatycznego wyścigu z czasem, gdy idą przymrozki, ale strach jest, gdy drzewa kwitną.
      bo może być przymrozek albo grad, i nie będzie jabłek, a sad owocuje raz na 2 lata.
      z jabłek, jeśli jest urodzaj, tłoczymy ponad 500 litrów soku.

      lubię pracę w sadzie o różnych porach roku, może najbardziej na przedwiośniu.
      lubię patrzeć na moje jabłonki. a kiedy kwitną, to już w ogóle!

      w tym roku była powódź kwiatów. teraz wygląda tak, mam nadzieję, że mimo zimna będą owoce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka