Dodaj do ulubionych

Doszłam do dna

05.05.24, 18:09
Doszłam w końcu do dna kosza na pranie!
Mega sukces, bo tylko dokładam i dokładam. Piorę na bieżąco. I to co pod ostatnim ręcznikiem jakoś tak zostało. A teraz w końcu dno ❤️
Niedziela a ja wypucowałam kuchnie, łazienkę i przedpokój, wyprałam kilka pralek i od razu wyprasowałam (mam pralkosuszarke).
Obserwuj wątek
    • bylam.stara.mostowiakowa Re: Doszłam do dna 05.05.24, 18:53
      Ja też co nieco zrobiłam i bardzo się tego cieszę! Lubię porządek i od czasu do czasu mam wenę na sprzątanie.
    • madame_edith Re: Doszłam do dna 05.05.24, 19:47
      Zawsze jak ujrzę dni kosza na pranie któreś z dzieci znosi swoje skitrane w pokoju klamoty, i się znowu nie zamyka.
    • hrabina_niczyja Re: Doszłam do dna 05.05.24, 20:31
      Ja też. Wczoraj wróciliśmy z majówki, prania od zarabania. Na szczęście poza moimi plecami i w niewiedzy wpadła pani do sprzątania i umyła okna i solidnie posprzątała dom. Jakby mi powiedzieli to w życiu bym się nie zgodziła, żeby mi obca baba po domu chodziła 🤣 Najgorzej, że już zaczynamy brudzić i że ten kosz zaczął się zapełniać 🤣
    • ayelen40 Re: Doszłam do dna 05.05.24, 20:44
      Tam kosz z praniem. Teraz to wszystko wyprasować, to jest wyzwanie.
      • chatgris01 Re: Doszłam do dna 05.05.24, 20:56
        Nie prasuję nigdy tongue_out
        • ayelen40 Re: Doszłam do dna 05.05.24, 20:57
          Nie no, niechlujnie by to wyglądało.
          • chatgris01 Re: Doszłam do dna 05.05.24, 21:00
            Zależy, jakie to rzeczy. Tym, co noszę ja i mąż, wystarczy wygładzenie w suszarce bębnowej i dosuszenie na wieszakach.
            Lnianych kiecek i koszul ani koszulowych bluzek nie noszę często, bo to faktycznie trzeba wyprasować.
    • chatgris01 Re: Doszłam do dna 05.05.24, 20:49
      Nigdy nie zrozumiem, dlaczego kobiety to sobie robią, zamiast w niedzielę gdzieś wyjść albo poleniuchować.
      Znaczy, domyślam się, że może po prostu to lubią, ale i tak. Mam traumę z dzieciństwa.
      Moja Mam dopiero jak jej już kompletnie siadły stawy i kręgosłup, jest w stanie odpuścić natychmiastowe wykonanie jakiejś pracy domowej i nawet odkryła, że świat się przez to nie zawali...
      • berdebul Re: Doszłam do dna 05.05.24, 20:52
        Pranie i gotowanie to dwie czynności, które relaksują mnie bardzo. Nienawidzę myć okien i zmywać.
        • chatgris01 Re: Doszłam do dna 05.05.24, 20:55
          Prać też uwielbiam, ale staram się jednak nie robić tego w niedzielę, jeden dzień lenia musi być.
          • aqua48 Re: Doszłam do dna 06.05.24, 09:33
            Ja nie cierpię prasować i robię to wyłącznie w niedzielę. Tylko wtedy mam "dzień prasowania".
            • ritual2019 Re: Doszłam do dna 06.05.24, 09:42
              Nie prasuje 98% bo nie ma takiej potrzeby. Te ktore dobrze wyprasowac to zawsze przed zalozeniem.
              Prania nie piore rekami wiec to zaden problem. Powieszenie w ogrodzie to wlasciwie przyjemnosc. Poza tym pranie robi ten kto jest w domu gdy jest potrzeba.
    • daniela34 Re: Doszłam do dna 05.05.24, 20:57
      A ja w ciągu ostatniego tygodnia doszłam do dna szafy "letniej" - wymieniłam zawartosc szafy, schowałam ubrania zimowe, wyciągnęłam, wyprałam i wyprasowałam wszystkie letnie ciuchy.
      • chatgris01 Re: Doszłam do dna 05.05.24, 21:01
        Ja piorę tylko przed schowaniem. Pierzesz dwukrotnie?
        • daniela34 Re: Doszłam do dna 05.05.24, 21:02
          Tak. Po kilku miesiącach nie założyłabym bez prania.
      • slatynka85 Re: Doszłam do dna 06.05.24, 09:30
        daniela34 napisała:

        , schowałam ubrania zimowe, wyciągnęłam, wyprałam i wyprasowałam w
        > szystkie letnie ciuchy.

        To mnie czeka, maj jest przecież 🙈Raczej ciepłe kurtki i czapki mi się nie przydadzą.
        • daniela34 Re: Doszłam do dna 06.05.24, 09:50
          Ja już nie czekałam dłużej smile wszystkie czapki i ciepłe kurtki pochowane, sukienki - mgiełki wyprane i wyprasowane. Teraz zostaje tylko pranie bieżące, ale to już pikuś.
    • tryggia Re: Doszłam do dna 06.05.24, 09:49
      Oho! Takie rzeczy tylko wtedy kiedy dzieci jednocześnie są na wakacjach. U mnie są dwa kosze, na jasne i ciemne i raczej na końcach są tunele do nieskończoności.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka