Dodaj do ulubionych

Pytanie glownie do pedagogów...chyba

16.05.24, 21:50
Która pedagogika daje najwięcej możliwości? Moja starszaczka rozgląda się za kierunkami na studia i wyszło jej, że powinna pracować z dziećmi, z czym dość niechetnie sie zgadzamwink ale nie chce być nauczycielem/uczyć w szkole. Może nie pedagogika tylko co jeszcze bo mi też to pierwsze przyszło mysl jeżeli chodzi o dzieci....
Obserwuj wątek
    • ophelia78 Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 16.05.24, 22:02
      Liczba dzieci z autyzmem i aspergerem rośnie, mam wrażenie, lawinowo. Orzeczeń PPP wydają coraz więcej. Rynek wchłonie każda liczbę terapeutów.

      Mam taką teorie ze najwięcej pieniędzy można zarobić na ludzkim nieszczęściu. Wiec kaDy zawód terapeutyczny - a już szczególnie terapeuta dzieci- będzie miał wzięcie.
      • slonko1335 Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 16.05.24, 22:06
        To prawda. Lawinowo. Kurde obciążająca robota. Z dziećmi pracuje od kompletnie innej strony ale zasugeruje bo ma bardzo udany epizod wolontariatu w hipotetapi.
        • taki-sobie-nick Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 16.05.24, 22:15
          Epizod to jedno, a praca całe życie z osobami z problemami to co innego.
          • slonko1335 Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 16.05.24, 22:18
            Tak, tym bardziej, że nie ma doświadczenie z chorymi dziećmi poza tym epizodem.
            • taki-sobie-nick Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 16.05.24, 22:26
              No więc. Chorzy codziennie, 8 godzin dziennie.
            • mebloscianka_dziadka_franka Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 17.05.24, 10:33
              ALe co to za argument? Pewnie większość terapeutów przed podjęciem nauki zawodu nie miała kontaktu z takimi dziećmi. Lub właśnie taki krótkotrwały, jak twoja córka.
              • slonko1335 Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 17.05.24, 10:35
                Żaden zgodziłam sie po prostu z postem na który odpowiadam: "Epizod to jedno, a praca całe życie z osobami z problemami to co innego." no, więc to prawda.
              • taki-sobie-nick Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 17.05.24, 23:28
                Taki, że taka praca może łatwo prowadzić do wypalenia.
      • berdebul Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 16.05.24, 22:25
        Rośnie liczba diagnoz, bo zaczęto diagnozować dziewczynki, oraz ogół dzieci przechodzi przez sito diagnozy i dobrze. Tak jak „rosła lawinowo liczba dzieci z dysleksją” a po prostu zaprzestano wysyłania do szkół specjalnych z tego powodu.
      • alex_vause35 Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 17.05.24, 09:19
        Teraz jest moda na diagnozowanie każdemu ADHD...
        • slonko1335 Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 17.05.24, 09:22
          ilośc adhd przy spektrum teraz to pikuś zwłaszca, że diagnoza adhd niewiele daje bo nie ma na nią orzeczenia...
    • malaperspektywa Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 16.05.24, 22:05
      Może logopedia?
    • biala_ladecka Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 16.05.24, 22:10
      Pedagogika się bardzo wyspecjalizowała.
      To trzeba mocno przemyśleć.
      Aktualnie największe zapotrzebowanie jest na pedagogów specjalnych i (jeszcze) na edukację wczesnoszkolną. Oba te kierunki są realizowane tylko jako studia jednolite magisterskie.
      Specjalności jest do wyboru do koloru. Dobrze aktualnie stoi WWR i terapia pedagogiczna. Zawsze potrzeba logopedów, ale do logopedii trzeba być naprawdę zdeterminowanym, doszkalanie pochłania majątek.
      • biala_ladecka Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 16.05.24, 22:15
        Aaaaa, jeszcze można iść w kierunku integracji sensorycznej i/lub rehabilitacji.
        Po wielu specjalnościach można pracować w poradniach psychologiczno-pedagogicznych.
        • slonko1335 Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 16.05.24, 22:17
          Podyplomowki i kursy to sobie może potem robić, kwestia od jakiej pedagogiki ewentualnie byłoby najsensowniej zacząć.
      • slonko1335 Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 16.05.24, 22:15
        Właśnie widziałam mnogość pedagogik i sama zwatpilam ktora jest ktora.
        • biala_ladecka Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 16.05.24, 22:23
          No tak, bardzo wąsko to idzie aktualnie.
          Na pedagogikę specjalną zrobiło się ogromne zapotrzebowanie, kiedy zdecydowano, że tylko po tej specjalności (oraz chyba podyplomówce z edukacji włączającej) możesz być nauczycielem współorganizującym proces kształcenia (zwanym dawniej wspomagającym). W moim regionie jest od kilka do kilkunastu nawet ogłoszeń dziennie z ofertami pracy dla pedagogów specjalnych - od przedszkola po szkoły średnie.
          • slonko1335 Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 16.05.24, 22:25
            No tak tylko, że ona nie chce pracować w szkole.
            • taki-sobie-nick Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 16.05.24, 22:28
              To już coś. A gdzie chce?
              • slonko1335 Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 16.05.24, 23:30
                Z dziećmi...pracuje jako animator na urodzinkach, na sali zabaw, hostessa na dziecięcych eventach, , czyta bajki przedsxkolakom, pomaga w przedszkolu i na imprezach przedszkolakow organizuje im różne zabawy i zajecia, kochają ją wszystkie sąsiedzkie i rodzinne dzieciaki które nie złażą z niej jak jest gdzieś obok...najczęściej wygląda to tak:
            • biala_ladecka Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 16.05.24, 22:36
              Ok, zrozumiałam, że nie chce być nauczycielem w sensie osobą odpowiedzialną za proces dydaktyczny.
              Jeśli widzi się w gabinecie prywatnym to jakakolwiek pedagogika + logopedia, SI, TUS - można z tego wyżyć. Ewentualnie 5 latka na logopedii. Ale tak jak pisałam, żeby być dobrym, trzeba po studiach sporo inwestować. Świadomi swoich kompetencji logopedzi mają naprawdę przyzwoite stawki. A i tak część ratuje się przynajmniej kawałkiem etatu w szkole/przedszkolu.
              Jeśli poradnia to WWR, terapia pedagogiczna, ponownie logopedia, SI.
              W systemie 3+2 można się szybko przebranżowić, bo na licencjacie możesz trzaskać specjalności do woli. Z drugiej strony właściwie nie ma specjalności, której nie zrobisz w ramach podyplomówki. Natomiast największe wzięcie mają kierunki jednolite, bo to później trudno nadrobić. Ale kto wie, co będzie za 5 lat? Za moich czasów na specjalną szli naprawdę wybitni pasjonaci przedmiotu, raczej szału nie było, wielką popularnością natomiast cieszyła się resocjalizacja i praca społeczna, o których dziś mało kto chce słyszeć.
              • little_fish Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 16.05.24, 22:41
                Specjalna daje fajne możliwości. Zawsze na początek można zacząć od szkoły (niekoniecznie w charakterze typowo nauczycielskim), choćby na cześć etatu. Zresztą, często miejsce pracy nie ma aż takiego znaczenia, bo w wielu miejscach robi się to samo - kwestia pensji i sposobu zatrudnienia.
                • biala_ladecka Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 16.05.24, 22:44
                  Zgadzam się, że specjalna to dobry wybór, w tym momencie.
                  Z naszą oświatą to nigdy nic nie wiadomo sad
                • slonko1335 Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 16.05.24, 23:23
                  Od placówki publicznej warto chyba zacząć żeby zrobić sobie kursy i szkolenia z dofinansowaniem lub nawet oplata. Na szkolenia i kursy tylko młode od nas chodzą....
                  • little_fish Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 16.05.24, 23:27
                    Na przykład. Jest też czas żeby się trochę odnaleźć i dać poznać środowisku. Rodzice ze sobą rozmawiają, jak będzie chciała potem pracować na własny rachunek, to nie będzie anonimowa.
            • biala_ladecka Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 16.05.24, 22:56
              slonko1335 napisała:

              > No tak tylko, że ona nie chce pracować w szkole.
              >
              Są jeszcze domy wczasów dziecięcych (tak nadal istnieją!), sanatoria, szpitale, ogrody jordanowskie, domy kultury, domy dziecka, pogotowia opiekuńcze - wszędzie tam przyjmą po opiekuńczo-wychowawczej.

              Jeśli nie pedagogika to rehabilitacja, pielęgniarstwo (i serio, uważam, że to nie jest zły wybór na najbliższe lata), turystyka, psychologia, arteterapia, są pewnie jeszcze takie twory, jak animacja kultury. Jest trochę możliwości.
            • kotejka Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 17.05.24, 23:43
              slonko1335 napisała:

              > No tak tylko, że ona nie chce pracować w szkole.
              >

              Ale w tym wypadku w szkole publicznej jest najlepiej
              Masz uczciwy etat 18 godzin (specjalista trochę więcej) awans, wszystkie świadczenia i możliwość zdobywania nieograniczonego doświadczenia
              Można się starać o dofinansowywanie doszkalania
              Logopedia jest świetna, ale bardzo trudna w sensie pracy z dziećmi i wymiernych efektów
              Mimo całej wiedzy i zaangażowania bardzo mało zależy od specjalisty, jeśli nie ma współpracujących rodziców
              Znam terapie, logopedię i rewalidację - to trudne kierunki i trudna praca
              Szczególne serce mam do neurodydaktyki smile
        • little_fish Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 16.05.24, 22:27
          Ja jestem po klasycznej "specjalnej" i moim zdaniem to nadal chyba najlepsza podstawa, żeby spróbować różnych rzeczy i określić w którym kierunku chce się iść. A podyplomówki i kursy otwierają najróżniejsze możliwości i specjalizacje. Ja mam dodatkowo wwrd i si. Ludzie ode mnie z roku - logopedia i później neurologopedia, terapia pedagogiczna, wszelkie specjalności do pracy z osobami z autyzmem, tyflo i surdopedagogika. Można pracować z ludźmi w dowolnym wieku. W szkole, placówce prywatnej, na własnej działalności. Serio sporo możliwości.
          • slonko1335 Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 16.05.24, 22:30
            Dzięki właśnie o tą podstawę mi głównie chodzi.
            • little_fish Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 16.05.24, 22:38
              Wszystkie ukierunkowane od razu, nieco zawężają pole manewru. Oczywiście, da się zrobić różne rzeczy niejako od podstaw, ale po specjalnej moim zdaniem najłatwiej. W dodatku podczas studiów jest spory przekrój specjalności i miejsc pracy (przynajmniej za moich czasów tak było) od przedszkola po DPS, placówki specjalne, integracyjne, osoby z różnym stopniem i rodzajem niepełnosprawności. Człowiek się tak nie zaszufladkuje, a ma szansę zweryfikować co mu pasuje. No i z pracą po studiach kłopotu raczej nie będzie - zawsze można się gdzieś zahaczyć, zdobywca doświadczenie i jednocześnie uzupełniać/zmieniać kwalifikacje.
    • larix_decidua77 Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 16.05.24, 22:42
      Niech idzie na fizjoterapię i specjalizuje się w pracy z dziećmi. Na tym przynajmniej porządnie zarobi. Jeżeli nie chce fizycznie to logopedia, neurologopedia.
    • cranberries1983 Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 16.05.24, 22:48
      moze resocjalizacyjna?
    • kanna Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 16.05.24, 22:50
      Moja poszła na pedagogikę specjalną.
      Myślę, że da jej to dobre postawy do pracy z dziećmi (chce pracować indywidualnie).

      Na razie widzę (z Jej opowieści), ze to bardzo zawodowe studia, jest fura praktyki, doświadczania, nowych umiejętności itp. I towarzystwo bardzo jej odpowiada, ludzie przyjaźni, współpracujący.
    • astomi25 Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 17.05.24, 09:59
      Slonko ja z prywata wink
      Urosl twoj synus?
      • slonko1335 Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 17.05.24, 10:04
        Rośnie! ostatni rok miał mega skok wzrostowy i ciągle rośnie, pamiętam jak czytałam tutaj o wyżerających lodówke nastolatkach to mój jest własnie na tym etapie, z wagą szału ciągle nie ma(lekko pod siatką) ale wzrostowo wyskoczył ponad 25 centyl.
        • astomi25 Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 17.05.24, 11:26
          A ile ma lat?
          Moj wlasnie skonczyl 11 i nadal na 3 centylu. Jeszcze nadzieje mam...
          • slonko1335 Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 17.05.24, 11:49
            We wrześniu skończy 16 lat, tak jak przewidywała lekarka wystrzelił najbardziej w okolicach 15 lat. Obecnie ma 172 cm wzrostu, więc w porównaniu z tamtym moim wątkiem spory przeskok, no z wagą wygląda to gorzej bo waży niecałe 50 kg. Ostatnio robiłam mu trochę badań i wszystko super z wynikami.
            • astomi25 Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 17.05.24, 11:54
              Dzieki. Czyli jeszcze nie pograze sie w otchlani rozpaczy wink
              A pamietasz ile mlody mial wzrostu, majac 11 lat?
              • slonko1335 Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 17.05.24, 12:03
                chyba w tamtym wątku wpisywałam pomiary, ale jak go zakładałam to miał 13 lat. musiałabym sprawdzić w książeczce czy mam jakiś pomiar z tego wieku.
                • astomi25 Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 17.05.24, 12:08
                  Sprawdz.
                  A pamietasz ile mial w wieku 13 lat?
                  • slonko1335 Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 17.05.24, 12:16
                    pomiar u endo z wtedy miał 13 lat i miesiąc 147,7 cm , waga 33,3 kg

                    forum.gazeta.pl/forum/w,567,172474829,172474829,Kiedy_sie_niepokoic_wzrost.html?s=1#p172582867
                    • astomi25 Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 17.05.24, 12:31
                      Dzieki. smile
    • wkswks Re: Pytanie glownie do pedagogów...chyba 17.05.24, 18:10
      A moze logopedia?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka