Dodaj do ulubionych

Postawa matki chrzestnej

29.06.24, 09:57
Matka chrzestna zobowiązała się wychowywać dziecko w wierze. Rodzice dziecka i dziecko nie chodzą do kościoła, dziecko nie chodzi na religię. Na wakacjach dziecko spędza dwa tygodnie u matki chrzestnej i wtedy matka chrzestna chodzi z nim do kościoła wbrew woli rodziców. Twierdzi że jest do tego zobowiązana poprzez to że jest matką chrzestną, co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • zerlinda Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 10:02
      Sądzimy, że skoro rodzice ochrzcili dziecko i wybrali matkę chrzestną poważnie podchodzaca do tego obowiązku, to są hipoktytami i idiotami. Jak im nie pasuje chodzenie dziecka z chrzestną do kościoła, to niech je wyślą na obóz a nie do niej.
      • princy-mincy Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 15:24
        Podpiszę się, dokładnie tak samo uważam.
      • thatwoman Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 05:57
        Mało tego, jeszcze grupowo powinni dokonać apostazji i dopiero mogą mówić ciotce że wbrew ich woli postepuje
      • samanta1010 Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 08:53
        dokładnie
      • wioskowy_glupek Re: Postawa matki chrzestnej 01.07.24, 11:33
        10/10
    • beataj1 Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 10:03
      A matka chrzestna ma autyzm że traktuje literalnie nic nie znaczący dla wielu obrzęd dekoracyjny?
      • zerlinda Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 10:08
        A rodzice tego dziecka mają autyzm że chrzczą dziecko i wybierają praktykującą chrzestną? To mnie śmieszy w ateistach- hipokryzja.
        • 00zxc00 Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 15:20
          zerlinda napisała:
          > To mnie śmieszy w ateistach- hipokryzja.
          Chciałaś powiedzieć „w katolikach”?
        • mizantropka_20 Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 10:35
          Jakem ateistka, przyznaje ci rację. Wielu "katolików" traktuje obrzędy religijne jak folklor - wypada w nich uczestniczyć, ale bez żadnych konsekwencji
      • m_incubo Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 10:12
        Może to rodzice mają autyzm? Albo rozdwojenie jaźni.
        A może tylko są pospilitymi hipokrytami z upośledzonym myśleniem zdriwirizsądkowym.
        Obstawiam trzecie.
      • berdebul Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 10:31
        Wybrali wierzącą, praktykującą osobę na matkę chrzestną i sa zdziwieni? To nie ewentualny autyzm MC, tylko rodzice są idiotami.
      • arthwen Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 10:32
        Może dla niej jest znaczący?
      • asiairma Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 10:50
        Świetna postawa matki chrzestnej. Co to w ogóle znaczy "nic nie znaczący dla wielu obrzęd dekoracyjny". Po cholerę? Dla obiadu w restauracji czy hulajnogi na komunie?
        • bulzemba Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 11:06
          Tak. Obecnie większość katolików polskich to hipokryci.
          • angazetka Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 11:22
            To niech mają pretensje do siebie, a nie do tych, którzy traktują to serio.
            • bulzemba Re: Postawa matki chrzestnej 01.07.24, 14:51
              Nie znam jednego katolika który by nie był hipokrytą. Podstawową kwestią jest jedynie spojrzenie prawdzie w oczy.

              Ciotka zgadzająca się na bycie matką chrzestną dla dziecka ateistów też ma swoje za uszami: powinna bardziej cisnąć rodziców o wychowanie dziecka w wierze a nie że dopiero jak dziecko jest u niej to nagle przeżywa szok, że ciotka dzień w dzień ciągnie je na dziwne obrzędy.
      • kachaa17 Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 14:02
        Może po prostu traktuje swoją rolę poważnie.
        • beataj1 Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 15:18
          Najgorsze co może być to osoba, która traktuje religię poważnie.
          Szkoda ze rodzice o tym nie wiedzieli

          I pisze to z punktu widzenia matki nieochrzczonych dzieci.
          • arthwen Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 19:15
            A skąd przekonanie, że rodzice o tym nie wiedzieli? Może hipokryzja przesłoniła im oczka? Czy też chęć wyciągnięcia z tego chrztu i chrzestnych korzyści materialnych?
          • gorzka.gorycz Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 20:23
            Nie, najgorzej, jak ktoś się decyduje na coś nie wiadomo po co. Mogli nie chrzcić dzieci albo wybrać inną matkę chrzestną.
          • asia_i_p Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 22:09
            Sugerujesz, że jak przychodzi do wierzącej osoby rodzina z prośbą o zostanie chrzestną lub chrzestnym, to ta osoba powinna dodatkowo uprzedzić, że jest wierząca?
            • berdebul Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 22:35
              I że nie jest tylko od prezentów. suspicious
          • princy-mincy Re: Postawa matki chrzestnej 01.07.24, 11:32
            Ja rowniez jestem matka nieochrzczonych dzieci i uwazam odwrotnie. Nic mi do tego, czy ktos inny traktuje religie powaznie czy nie. Ale skoro ja jej nie traktuje powaznie to nie chrzcze dzieci i nie wybieram na chrzestnych kogos dla kogo religia jest wazna.
            • kocynder Re: Postawa matki chrzestnej 01.07.24, 11:47
              100/100
      • vivi86 Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 20:07
        Po co decydować się na nic nie znaczące dekoracyjne obrzędy?
      • gorzka.gorycz Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 20:22
        Wiesz, może dla nie jest znaczący. Rodzicie dziecka zdecydowali się na chrzest, matkę chrzestną wybrali, więc chyba są świadomi po co.
        • memphis90 Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 21:23
          Czytaj: miała dawać hajs i hulajnogi i zasponsorować autko na osiemnastkę, a nie odstawiać jakąś maniane z kościołem i mszami!
          • beataj1 Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 22:06
            No bo taka umowa spoleczna. Jak się u mnie rodzina dowiedziała o braku chrztu u dzieci to właśnie ta część rodziny bardziej wierzaca pytał nas czy nam ni szkoda dzieci bo nie dodana prezentów na komunię i nie będą mieć chrzestnych do wyskoczenia z kasy z okazji ślubu.
            • gorzka.gorycz Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 22:37
              Nie, nie jest taka. Chrzci się dziecko, bo jest się osobą wierzącą i tak też wybiera chrzestnych. A nie po to, żeby dostawały wypasione prezenty.
              • beataj1 Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 23:33
                Oczywiście że tak jest. Te wszystkie okoloreligijne juble są elementem tradycji, rytuałem przejścia,sposobem na utrzymanie związków rodzinnych, możliwością zrobienia fajnej imprezy i wydania o zyskania kasy. Wiara jest gdzieś tam na samym końcu i w sumie nikogo nie obchodzi. Dlatego ciotki dziwaczace z mszami wzbudzają takie zdziwienie.
                • gorzka.gorycz Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 00:39
                  Nie nikogo nie obchodzi, Ciebie nie obchodzi. Mnie obchodzi i widać tę matkę chrzestną też obchodzi.
                • kachaa17 Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 07:51
                  beataj1 napisała:

                  > Oczywiście że tak jest. Te wszystkie okoloreligijne juble są elementem tradycji
                  > , rytuałem przejścia,sposobem na utrzymanie związków rodzinnych, możliwością zr
                  > obienia fajnej imprezy i wydania o zyskania kasy. Wiara jest gdzieś tam na samy
                  > m końcu i w sumie nikogo nie obchodzi. Dlatego ciotki dziwaczace z mszami wzbud
                  > zają takie zdziwienie.
                  >
                  To że aty tak myślisz nie oznacza, że tak jest. No ja jednak zakładam, że ludzie chrzczą dzieci z powodu wiary.
                  • hanusinamama Re: Postawa matki chrzestnej 01.07.24, 11:46
                    Jakaś tam część zapewne. Ale zdecydowanie mniejszość. Zobacz ile jest ludzi na mszach...
              • arthwen Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 00:00
                To zależy. Część, owszem, podchodzi tak, jak to opisuje beataj1, część pewnie jest wierząca, a największa (moim zdaniem) część to chrzci, bo tradycja i babcia naciska, a chrzestni niby wiedzą, że obiecują pomóc w wychowaniu w wierze, ale w sumie to sami może deklarują się jako wierzący, ale nie są praktykujący.
                U mnie w bliskim otoczeniu większość dzieci nie jest ochrzczona, ale szwagier na ten przykład ochrzcił, bo rodzina jego żony nie wyobrażała sobie, żeby nie, a jego teściowa im się miała dziećmi opiekować, jak szwagierka do pracy wracała. I na przestrzeni tych nastu już lat, zarówno jego, jak i szwagierki jedyne wizyty w kościele to były właśnie z okazji chrztów i komunii ich dzieci. Na wypasionych prezentach im nie zależało, a chętnych na chrzestnych wcale nie było jakoś na kopy, wręcz przeciwnie, przy trzecim to się musieli naszukać, żeby w ogóle znaleźć kogoś kto się zgodzi.
                Dla mnie to hipokryzja, bo oni wierzący zwyczajnie nie są. A najstarsza dwójka już po komunii na religię też przestała chodzić. Sami zresztą przyznali, że po prostu jaj im zabrakło, żeby się rodzinie postawić.
                • beataj1 Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 09:42
                  O tym właśnie mowie. Liczba dzieci przestających chodzić na religię, czy niechodzących do kościoła to potwierdza. A potem nagle slub kościelny i pyk kolejne pokolenie ochrzczone.
                • hanusinamama Re: Postawa matki chrzestnej 01.07.24, 11:45
                  Dokładnie. Znajoma chrzciła, do komunii puściła i na religię...bo teściowie są wierzący i zajmują sie jej domem i dziećmi...Ja rozumiem, ze opieka nad dzieckiem czy tam gotowanie w domu sporo kosztuje ale nadal tanio sprzedała dzieci (bo sama wierząca nie jest)
              • hanusinamama Re: Postawa matki chrzestnej 01.07.24, 11:44
                naiwna...Oczywiście ze jakaś tam część w tym celu to robi. Spora większość robi to dla babci, cioci, żeby się teściowa nie czepiała...i zeby Zuzi nie było przykro, jak inne dziewcyznki będą mieć śliczne białe sukienki i wianuszki
      • engine8t Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 00:24
        beataj1 napisała:

        > A matka chrzestna ma autyzm że traktuje literalnie nic nie znaczący dla wielu o
        > brzęd dekoracyjny?
        >
        gupia
      • superematka Re: Postawa matki chrzestnej 01.07.24, 12:09
        beataj1 napisała:

        > A matka chrzestna ma autyzm że traktuje literalnie nic nie znaczący dla wielu o
        > brzęd dekoracyjny?
        >
        Skoro nic nie znaczy, w jakim celu tyle czadu poświęcają na przygotowania, stoją godzinę na Mszy Świętej i pozwalają, by ksiądz polał dziecku głowę wodą święconą???
    • leosia-wspaniala Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 10:06
      Że po xuj rodzice wysyłają do niej dziecko. 1/10.
      • zanetka.x Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 10:09
        Wakacje u cioci, aby dopiąć grafik opieki nad dzieckiem w wakacje.
        • zerlinda Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 10:14
          🤣🤣🤣
          No to mają kościół w pakiecie. Wakacje z Bogiem. Mam nadzieję, że dziecko z chrzestna chodzą oprócz niedzieli także w dni powszednie do kościoła.
        • leosia-wspaniala Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 10:42
          Kosciol za darmową opiekę to dobry deal w takim razie.
          • bulzemba Re: Postawa matki chrzestnej 01.07.24, 14:52
            Żeby się ciocia nie zdziwiła, że po takich wakacjach to rodzinka jej powie "No to z Bogiem" i tyle ich zobaczy.
      • vivi86 Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 20:11
        Po xuj to wysłali dziecko do chrztu.
      • 4sycje Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 08:00
        Po xuj kobieta bierze sobie na głowę na 2 tygodnie cudzego bachora.
    • angazetka Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 10:22
      Rodzice mogli pomyśleć, jak chrzcili.
      • engine8t Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 00:25
        angazetka napisała:

        > Rodzice mogli pomyśleć, jak chrzcili.
        >
        Lewactwo przeciez nie ma tych zdolnosci?
        • wylacznie_grawitacja Re: Postawa matki chrzestnej 01.07.24, 14:28
          Jeśli ochrzcili dzieci, to nie są lewakami
    • pytajacakinga Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 10:29
      Myślę że rodzica maja karę że ochrzcili dla prezentów a ta kobieta wzięła to na poważnie.
      Na jej miejscu bym jeszcze prezenty typowo religijne kupowała ha ha
      • leosia-wspaniala Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 10:42
        Ja bym nawet nie kupowała prezentów, tylko zamawiała msze w intencji.
        • engine8t Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 00:26
          leosia-wspaniala napisał(a):

          > Ja bym nawet nie kupowała prezentów, tylko zamawiała msze w intencji.

          Czasami ci cos dobrego na mysl przychodzi ale mozg za gupi zeby to zrozumeic
      • little_fish Re: Postawa matki chrzestnej 01.07.24, 08:58
        Przerabiałam. Mogę ci od razu powiedzieć, że szkoda kasy 😁
    • arthwen Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 10:33
      Skoro rodzice są niewierzący to po co chrzcili dziecko (i dodatkowo po co wybierali praktykującą i wierzącą chrzestną)?
      • bulzemba Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 11:11
        Znam kobietę która większość życia kościoła ignorowała. Dopiero po 40 zaczęła doń biegać jak gazela. A przecież 40 to jeszcze nie starość by jej palma biła...
        • lauren6 Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 11:15
          Bo pewnie wikary był przystojny i nie był waginosceptykiem.
        • arthwen Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 11:24
          Ja też takich znam, aczkolwiek nie po 40-tce smile Tym niemniej to chyba nie taki przypadek - i już w momencie chrztu rodzice wiedzieli, że jest praktykująca?
    • tt-tka Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 10:36
      Skoro rodzice zdecydowali sie na chrzest i wybrali chrzestna traktujaca swoje obowiazki chrzestnej serio, to wlasnie tego nalezalo oczekiwac.
      jesli wybrali dla prezentow czy innych korzysci, maja za swoje zasluzenie
      jesli poglady rodzicow zmienily sie w miedzyczasie (utracili wiare, zniechecili sie do kosciola jako instytucji), nie wysylaja dziecka do chrzestnej na dluzszy z nia pobyt, kontakty wylacznie nadzorowane smile

      jesli niedasie, grafik sie nie spina, nie chca zrazac przydatnej (poza wychowaniem) chrzestnej itp, to jak wyzej, maja za swoje zasluzenie
    • asiairma Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 10:46
      Podoba mi się smile I to bardzo!
    • ga-ti Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 10:53
      Ze świecą szukać takiej chrzestnej. Podziwiam!
      A rodzice, no cóż, chcieli to mają.
    • hrasier_2 Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 11:00
      Matka chrzestna nie musi się spowiadać u rodziców dziecka. Chyba że samo się wygada. Dla chrzestnej gratki prześlij👏😊
      • banicazarbuzem Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 11:19
        A dziecko ile ma lat? Komunia przed wami czy już po?
    • lauren6 Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 11:17
      Myślę podobnie jak poprzedniczki, że kościółek za 2 tygodnie darmowej opieki nad dzieckiem, to dobry deal.
      • arthwen Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 11:27
        Dla mnie nie byłby to dobry deal.
        Ale też ja po prostu na taki układ bym nie poszła (już abstrahując od tego, że dziecko mam nieochrzczone) i wolałabym zapłacić za opiekę czy "zmarnować" urlop, niż przekazać dziecko pod opiekę komuś, kto je indoktrynuje i to wbrew mojej woli.
        No ale jak się dziecko ochrzciło, wybrało wierzącą chrzestną i na dodatek chce się korzystać z jej opieki, to się ma co się wybrało.
        • kocynder Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 11:41
          Tylko widzisz, Arthwen, gdybyś powierzyła swoje (nieochrzczone) dziecko opiece osoby wierzącej i praktykującej, z zaznaczeniem, że nie życzysz sobie żadnych form nawracania z wizytami w kościele włącznie - to byłaby inna kwestia. Osoba taka może podjąć się opieki - i wówczas powinna, zgodnie z twoim życzeniem - dziecka nie zabierać ani do kościoła, ani na spotkania wspólnotowe, rekolekcje, próby jasełek, cokolwiek innego. Albo też podjąć się opieki, ale informując cię, że np w niedzielę nie będzie miała z kim zostawić dziecka a ona, jako wierząca i praktykująca, udaje się na Mszę Świętą o godzinie 11:00, natomiast może w ciągu czasu opieki nad twoim dzieckiem powstrzymać się od spotkań wspólnoty, rekolekcji, jasełek, cokolwiek innego, i wówczas ty zdecydujesz, czy dla twojego dziecka będzie lepiej tak czy inaczej.
          Natomiast tu jest całkiem inna sytuacja. Chrzest, dla osób wierzących to nie jest "impreza", a sakrament. Świętość. I to taka, podczas której przysięga się pewnych spraw dopilnować. I tak na przykład rodzice chrzestni zobowiązują się przed Bogiem (w którego, załóżmy, wierzą) wspierania dziecka i wspomagania rodziców (uwaga!) W WYCHOWANIU GO W WIERZE. To, że 99% "farbowanych lisów" uważa, że matka chrzestna jest od wypasionego prezentu na każdą okazję - nie do końca mają rację. Tu matka chrzestna jak najbardziej po prostu wypełnia to do czego się świadomie zobowiązała podczas chrztu dziecka. A że rodzice "myśleli inaczej"? No, to już problem rodziców...
          • asiairma Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 11:48
            Zgadzam się.
          • arthwen Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 11:53
            Ależ ja jak najbardziej się zgadzam! Co wyraziłam - być może za dużym skrótem - przez "No ale jak się dziecko ochrzciło, wybrało wierzącą chrzestną i na dodatek chce się korzystać z jej opieki, to się ma co się wybrało."
            Nie znoszę hipokrytów. A jeśli byli wierzący te n-lat temu, a teraz nie są, to się nie powinni wysługiwać w opiece wierzącą chrzestną, tylko wziąć na klatę, że ona traktuje poważnie zobowiązanie (a już zwłaszcza w momencie, kiedy rodzice nie zapewniają wychowania religijnego dziecku - wręcz po to tą chrzestną jest!) i po prostu nie zostawiać dziecka pod jej opieką.
            • kocynder Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 12:04
              100/100
    • ichi51e Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 12:09
      Myślimy że rodzice mają nierówno pod sufitem
      • engine8t Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 00:27
        ichi51e napisała:

        > Myślimy że rodzice mają nierówno pod sufitem
        >
        Podobnie jak ematki?
    • midge_m Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 13:08
      Jak rodzice są niepraktykujacy to po co chrzcili dziecko?
      • engine8t [...] 30.06.24, 00:27
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • beataj1 Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 00:40
          Chcesz powiedzieć że tylko ochrzczone dzieci idą do nieba? A co z miliardami z pod innego znaku niż krzyż?

          Ta religia jest naprawdę urocza: miliony żydowskich dzieci zamordowanych w komorach gazowych do nieba nie pójdzie bo nieochrzczone ale nazista który się wyspowiadał przed śmiercią (chyba Eichmann sie wyspowiadal przed smiercia) już tak.

          Fajna ta religia.
          • hrasier_2 Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 01:03
            beataj1 napisała:

            > Chcesz powiedzieć że tylko ochrzczone dzieci idą do nieba? A co z miliardami z
            > pod innego znaku niż krzyż?
            >
            > Ta religia jest naprawdę urocza: miliony żydowskich dzieci zamordowanych w komo
            > rach gazowych do nieba nie pójdzie bo nieochrzczone ale nazista który się wyspo
            > wiadał przed śmiercią (chyba Eichmann sie wyspowiadal przed smiercia) już tak.
            >
            > Fajna ta religia.
            >
            Kompletnie mylisz pojęcia. I chyba zbędna gadka by cię przekonać Beata. Raczej nie o to chodzi. Jedynie Bóg wie kto będzie potępiony. Choćby się spowiadał jak najgoręcej.
            • babcia47 Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 01:59
              Tyle ze nie chodzi o wirtualnego boga a o jego kapłana ktory dokladnie tak się wypowiadał w necie. Ofiara ktora nie wybaczyła oprawcy przed śmiercią zostanie potępiona ale oprawca ktory wyraził skruche jak najbardziej zostanie zbawiony.
              • memphis90 Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 08:35
                Skupiasz się nie na tym co trzeba. Chrzest nie ma być od nieba i zbawienia, chrzest ma chronić przed byciem lewakiem 😂
                • beataj1 Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 09:44
                  E to nie działa. Jestem ochrzczonea ak 90 % moich znajomych i wszyscy jesteśmy lewakami.
    • abria Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 14:35
      Cudownie ich strolowala 🤣
    • aniani7 Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 15:21
      Trzeba było nie udawać, a nie mieli po 5 lat, żeby nie przewidzieć konsekwencji zapisania dziecka do tej instytucji.
    • vivi86 Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 20:06
      Po co ochrzcili dziecko skoro nie praktykują?
    • mgla_jedwabna Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 21:23
      Zerlinda wyczerpała temat w pierwszej odpowiedzi. Ewentualnie rodzice mogą mieć rację, jeśli chrzestna przegina nawet jak na osobę wierzącą, np. codziennie każe dzieciakowi zasuwać na mszę i nie zapewnia innych atrakcji niż religijne.
      • princy-mincy Re: Postawa matki chrzestnej 01.07.24, 11:37
        Nadal nei musza u niej zostawiac dziecka, jesli im taka opieka nie pasuje.
    • laluna82 Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 22:48
      Polska hipokryzja.
      Cyrk z chrzcinami musi być, a potem wielcy ateiści wink
    • livia.kalina Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 23:38
      o, żanetka, pisowska propagandystka, teraz promuje wciąganie dziecka w ideologię, której rodzice sobie nie życzą?
      • tt-tka Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 23:47
        livia.kalina napisała:

        > o, żanetka, pisowska propagandystka, teraz promuje wciąganie dziecka w ideologi
        > ę, której rodzice sobie nie życzą?
        >

        och, nie zycza sobie, rili ? sie sobie nie zyczy, to sie nie zapisuje dziecka do organizacji o takiej ideolo tongue_out
        • beataj1 Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 23:49
          Wiesz, kościół jest organizacja aktywnie wspierająca pedofilii. Ja jako rodzic nie chciałabym by ktoś bezemnie zabierał tam dzieci. To jest po prostu niebezpieczne. Nawet dzieci zapisane do klubu.
          • kocynder Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 23:54
            A jako rodzic "zapisałabyś" dziecko do tej organizacji? Bo przypomnę - to rodzice dziecko ochrzcili (czyli "zapisali" do Kościoła).
            • livia.kalina Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 23:58
              Nie ma w KOnstytucji zakazu zmiany zdania w tym temacie. liczy się ich aktualna opinia.
              • kocynder Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 00:02
                A to prawda. Ale nie ma wzmianki, by państwo dokonali apostazji lub by takową "załatwili dziecku. Skoro SAMI, niby świadomie dziecko do Kościoła zapisali - to czemu ich dziwi, że osoba, która z tymże Kościołem ma jakieś, w miarę bliskie, relacje (niezależnie od opinii Beatki, nie wszyscy księża w czambuł to pedofile i maniakalni mordercy, słowo!) realizuje przyjęty na siebie obowiązek? Bo oni chcieli, żeby chrzestna była tylko od hulajnogi, drona i wypasionego prezentu ślubnego? No, a ja chcę żeby był pokój na całym świecie. I dokładnie tyle samo z tego "chcenia" wynika. Skoro Kościół im się podoba w czasie opraw uroczystości i tylko wtedy - to niech nie powierzają dziecka pod opiekę osobie z tymże Kościołem związanej, proste?
                • beataj1 Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 00:12
                  Ale wiesz, że ciotka lubi kościół to jakby jej kink. Oczekuje że rodzina powstrzyma się od pokazywania dzieciom swoich preferencji. Zwłaszcza jeżeli rodzina,więc że rodzice mają religię tam gdzie mają.
                  Tu pasuje porównanie wiary do penisa. Uprawiaj ja sobie do woli. Ale bez pytania rodziców w konkretnym momencie nie wciskaj jej dzieciom.

                  Przy czym np moje dziecko było na mszy z babcia i akurat ja nie mam z tym problemu. Loda juz dawno zostala pouczona w kwestii podstawoweho bhp zwiazanego z przedstawicilami tej instytucji. Ciekawość mloda zaspokoiła i już wie ze w kościele jest nudno i bez sensu.

                  Ponadto ludzie naprawdę wiedzą po co zostaje się chrzestymi. I mają pełną świadomość że nie po jakieś wychowanie w wierze a po kasę z okazji okazji.
                  Dlaczego niby coraz trudniej znaleźć chętnego do tej cudownej funkcji...
                  • tt-tka Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 00:54
                    beataj1 napisała:

                    > Ale wiesz, że ciotka lubi kościół to jakby jej kink. Oczekuje że rodzina powstr
                    > zyma się od pokazywania dzieciom swoich preferencji. Zwłaszcza jeżeli rodzina,w
                    > ięc że rodzice mają religię tam gdzie mają.
                    > Tu pasuje porównanie wiary do penisa. Uprawiaj ja sobie do woli. Ale bez pytani
                    > a rodziców w konkretnym momencie nie wciskaj jej dzieciom.

                    Nie, tu pasuje porownanie do sekty. Skoro wiesz, ze w otoczeniu dziecka jest osoba nalezaca do sekty, ktora uznajesz za szkodliwa/niebezpieczna/z dowolnego powodu niepozadana, to dziecko od kontaktu z ta osoba izolujesz, jesli to niemozliwe, nadzorujesz, w zadnym wypadku nie pozostawiasz dziecka z osoba sam na sam. Czy jednak poprzestajesz na "ale nie wciagaj dziecka w swoje praktyki, stanowczo zabraniam" ?
                  • kocynder Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 08:10
                    Sorry, ale jeśli wiesz, że twoja teściowa gotuje tłusto i niezdrowo, że u niej obiad to zawsze z dwóch dań z deserem, i nie wchodzi w grę lekka zupa, musi być zawiesista i zabielana śmietaną, na drugie obowiązkowo kraszone suto ziemniaki, mięso, warzywa to jak nie zapomni, na deser ciasto albo lody z polewami i posypkami, w "międzyczasie" przekąski słodkie i słone zawsze w zasięgu ręki, precelki, chipsy, ciasteczka, cukierki, czekoladki... To albo nie wysyłasz do teściów dziecka na dwa tygodnie, albo liczysz się z tym, że w TYM domu, to dziecko diety zdrowej mieć nie będzie i modlisz się, żeby nie zapasło się definitywnie. A nie oczekujesz, że za łaskę towarzystwa twojego dziecięcia teściowa zmieni wszystkie domowe obyczaje kulinarne.

                    Dla CIEBIE (i zapewne sporej grupy hipokrytów) jest "oczywiste", że nie chodzi o " jakieś wychowanie w wierze a po kasę z okazji okazji". Ale nie dla wszystkich. Jak widać dla tej konkretnie matki chrzestnej nie. Pech doprawdy. Dla bezmyślnych rodziców. Bo albo było nie być załganym głąbem (i nie będąc wierzącym nie chrzcić dziecka - brak chrztu nijak nie oznacza braku okazji do prezentów!), albo rozważniej wybrać matkę chrzestną.
                • arthwen Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 00:15
                  Nie da się załatwić apostazji dziecku.
                  • kocynder Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 00:18
                    Było nie zapisywać. Aaa... No ale wtedy odpadły by prezenty od cioci z okazji chrztu, komunii i innych... Pech... 😈
            • beataj1 Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 00:00
              Ja nie. Ale przecież podejście "nasz ksiądz jest fajny" ma się naprawdę dobrze.

              Może rodzice ufają swojemu księdzu. A o tym od ciotki nic nie wiedzą.
              • kocynder Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 00:09
                Rodzice do kościoła nie chadzają, więc "swojego" księdza nie znają. To ze startera, jakby co.
                Tak, niespodzianka, znam kilku bardzo fajnych księży. Znam też kilku przeciętnych i ze trzech "do uśpienia" a nie do posługi. Znam też dwóch pastorów, z których jeden jest wspaniałym, bardzo mądrym i ciepłym człowiekiem, a drugi to kompletna szuja (ze znęcaniem się nad rodziną i katowaniem dzieci włącznie). I nie, nie uważam, żeby wszyscy protestanci byli szujami, uważającymi za "słuszną karę" dla siedmiolatki np walenie jej palcatem (takim jak "na konia") po łapach za każdy błąd w zeszycie.
        • livia.kalina Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 23:50
          Nie wiem, nie znam tych ludzi, pewnie historia i tak wyssana z czterech liter żanetki, natomiast zawsze sobie wyobrażam, ze ludzie mogą zmądrzeć i już nie chcieć z kk mieć nic wspólnego.
          • tt-tka Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 23:54
            livia.kalina napisała:

            > Nie wiem, nie znam tych ludzi, pewnie historia i tak wyssana z czterech liter ż
            > anetki, natomiast zawsze sobie wyobrażam, ze ludzie mogą zmądrzeć i już nie chc
            > ieć z kk mieć nic wspólnego.
            >

            coz, to sie nie podrzuca dziecka osobie majacej z kk wiele wspolnego pod opieke... dosc oczywiste, c`nie ?
            • livia.kalina Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 23:57
              podrzucanie jest w narracji żanetki. równie dobrze mogli się po jej błaganiach zgodzić, choć zastrzegli sobie, ze nie życzą sobie kontaktów z pedofilską sektą. Ich dziecko, ich prawo.
              • tt-tka Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 00:14
                livia.kalina napisała:

                > podrzucanie jest w narracji żanetki. równie dobrze mogli się po jej błaganiach
                > zgodzić, choć zastrzegli sobie, ze nie życzą sobie kontaktów z pedofilską sektą
                > . Ich dziecko, ich prawo.
                >

                Przede wszystkim ich obowiazek. Skoro dziecko chce sie chronic, to sie dziecka nie powierza osobie o calkiem innych pogladach na wychowanie, a nie "wyraza zyczenia".

                Gdybym miala - los strzegl, nie mam - pisia ciocie zwolenniczke HiT, nie zostawilabym jej dziecka nawet na popoludnie, a nie poprzestalabym na "nie chce, zebys go prowadzila do muzeum Powstania Warszawskiego". Niech ciocia widuje moje dziecko wylacznie w mojej obecnosci, gdy jej dzialaniom moge zapobiec, a slowa skorygowac.
                • iwles Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 00:28

                  I tym sposobem dochodzimy do wniosku, że ciocia, niczym wyborca Pis, jest oszołomem 😝
    • taki-sobie-nick Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 23:44
      Ma rację.
    • klaramara33 Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 23:49
      .Aostazja tabletka się nazywa. Mnie wyleczyła, polecam. Nikt już nie pyta dlaczego, nie narzuca a jakby pribiwał to byłaby wojna. Nawet moja codziennie popierzielająca teściowa do kościółka nie próbuje mi narzucać.
      • klaramara33 Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 23:50
        * apostazja
    • cranberries1983 Re: Postawa matki chrzestnej 29.06.24, 23:51
      rodzice decydują
      koniec tematu
      • tt-tka Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 00:19
        Rodzice decyduja. I zdecydowali sie na dwa tygodnie zostawic dziecko pod opieka osoby, o ktorej wiedza, ze do kosciola chodzi i dziecko prowadzi. Rodzice zdecydowali, koniec tematu.
      • engine8t Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 00:28
        cranberries1983 napisał:

        > rodzice decydują
        > koniec tematu

        No chyba ze chodzi o gender i zmiane plci to juz nie maja prawa decydowac
      • superematka Re: Postawa matki chrzestnej 01.07.24, 12:12
        Tak, podjęli decyzję o chrzcie. Ponadto, rodzice wożą dziecko do chrzestnej, aby zapewnić opiekę na wakacje. Niech się sami zajmują.
    • engine8t Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 00:23
      Matka chrzestan uczciwie wykonuje to do czego sie zobaowazla i co najwyzej umrze smiercia meczennicy ale pojdzie do nieba
    • babcia47 Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 00:51
      Sądzę że rodzice chyba już byly dorośli gdy chrzcili swoje dziecie i wiedzieli co robią. Skoro zdecydowali się na ten krok i wybrali kogo wybrali to teraz pozostaje im albo kontynuować ta zabawę skoro tak to traktowali albo odseparować mlode od MC. I pisze to ja, 8soba niewierzaca ktora wyszła za katolika, pozwoliła dzieci ochrzcic i wychowywać w tzw wierze a nawet sama im czasem opowiadałam pismo Święte lub coś tłumaczyłam ale na zasadzie" niektórzy ludzie wierzą że... " albo se takie zasady sq wymagane i nie robiłam z tego problemu. Dopiero gdy dzieci dorosly do decyzji ze jednak to nie dla nich to nie pozwoliłam na żadne naciski czy wymuszania. Podobnie ja byłam wychowana w mieszanej rodzinie. Nigdy jednak przed nikim a tym bardziej przed dziećmi jie udawałam ze jestem osobą wierzaca. Ci rodzice zbwatku chcieli by mieć ciastko i zjeść ciastko a tak się nie da a co gorsza jaką to nauka dla dziecka?
      • yadaxad Re: Postawa matki chrzestnej 30.06.24, 01:29
        Chyba jednak rodzice rozmawiają z z chrzestną o opiece , przy której by wyszło, że "jej " ksiądz bardzo dzieci lubi. Poznanie - kultury- dziecka nie zabije, jak w domu autorytetu religijnych dogmatów nie ma. O tym co może przynieść zawierzanie opieki, na ile będzie odpowiedzialne, zastanawiać się trzeba. Bo jeszcze dziecko dogi zjedzą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka