Dodaj do ulubionych

Kubeł na emocje

04.07.24, 14:14
W sąsiednim wątku dominujący tenor wypowiedzi jest: jak to jest przyjaciel, to zrozumie, że masz odpały emocjonalne i zachowujesz się jak psychol, więc nawet nie ma za co przepraszać. Owszem, zdarzają się wypowiedzi, że jednak przyjaciółka to nie terapeuta, ale są dość skutecznie zagłuszane. Naprawdę ematki wspierające w tamtym wątku sądzicie, że jak ktoś jest nieszczęśliwy i mu się sufit na głowę wali, to ma prawo traktować ludzi jak worki bokserskie? Nic nic wychowania i hamulców, bo się jest nieszczęśliwym i ma się prawo mieć wszystkich w d.? To mi przypomina człowieka, który z nerwów kopnie przechodzącego psa, bo musi sobie ulżyć w emocjach, bo taki nieszczęśliwy.
Obserwuj wątek
    • princesswhitewolf Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 14:24
      Oczywiscie, ze nie. Dlatego napisalam tam,.ze powinna przeprosic smsem i napisac ze ma trudny okres i odezwie sie jak sie jej poprawi..
    • turbinkamalinka Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 14:30
      Miałam co w podobnym tonie napisać w tamtym wątku. Mogę wysłuchać, mogę wspierać, mogę pomóc w jakichś działaniach. Ale wyrzywanie się na mnie "bo ktoś ma gorszy czas" jest dla mnie przegięciem. To jest brak szacuncunku.
      • mallard Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 16:50
        turbinkamalinka napisała:

        > wyrzywanie się

        Turbi, no proszę Cię!
    • aandzia43 Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 14:37
      W tamtym wątku cichutko popiskiwałam przeciwko dominującemu tenorowi. Nie, nie uwazam że należy w imię przyjaźni czy czego tam znosić agresję, wredotę i dzikie histerie. Raz się może zdarzyć, człowiek może się spsychotyzować, mieć fugę, ale ustawiczne dziamanie i wyrzygiwanie się na bliźnich to nie jednorazowe nieszczęście tylko zaburzenia osobowości
    • nick_z_desperacji2 Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 14:47
      Mogę być kubłem na żal, złość na konkretną sytuację, poczucie krzywdy, że cos się dzieje tak a nie inaczej. Nie jestem kubłem na agresję "bo Ty źle na mnie spojrzałeś" i inne odpały z cyklu "bo Ty" Złość na los, świat, płaczliwość, nawet jakiś wybuch złości, ale nie wyrzygi personalne.
    • ichi51e Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 14:53
      Owszem. Bierze się poprawkę na sytuację i w domu powieszonego nie gada się o sznurze.
      Ludzie są kiepscy w komunikacji i rozumieniu że czasem trzeba się zamknąć i pozwolić komuś przeżywać a nie pchać się z radami opowieściami pomocą.
      Jeśli ktoś sobie z tym nie radzi powinien się wycofać zamiast dowalać. Np czemu koleżanka która watkodajka próbuje przeprosić ja ghostuje zamiast napisać “rozumiem że masz ciężki okres zrobiłaś mi przykrość. Rozumiem że ci ciężko ale to nie powód się na mnie wyzywać. Jeśli mogę pomóc daj znać ja nie wiem jak”
      • memphis90 Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 15:13
        >Bierze się poprawkę na sytuację i w domu >powieszonego nie gada się o sznurze
        Nadal mówimy o ciężkim rozstaniu po zaawansowanej 2 randce z gościem od gołąbków…?

        >Np czemu koleżanka która watkodajka próbuje >przeprosić ja ghostuj
        Być może ma dosyć i już nie chce dłużej „pomagać”?
        • turbinkamalinka Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 15:23
          memphis90 napisała:

          > >Bierze się poprawkę na sytuację i w domu >powieszonego nie gada się o
          > sznurze
          > Nadal mówimy o ciężkim rozstaniu po zaawansowanej 2 randce z gościem od gołąbk
          > ów…?
          >
          Ależ to rozstanie mogło być ciężkie. Babka zaczęła świetną pracę od roglądania się za portkami bo "przecież czemu nie, w pracy też można spotkać miłość". Do tego nie miało znaczenia że gościu dziwny, plotkujący i chyba będący w jakiejś grupie obrabiającej autorce tyłek. To mogło boleć.
          • nick_z_desperacji2 Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 15:41
            Nastoletnie dramy miłosne w wykonaniu ludzi po czterdziestce wywołują u mnie najwyżej ciary żenady, ale na pewno nie współczucie.
            • turbinkamalinka Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 15:44
              nick_z_desperacji2 napisała:

              > Nastoletnie dramy miłosne w wykonaniu ludzi po czterdziestce wywołują u mnie na
              > jwyżej ciary żenady, ale na pewno nie współczucie.

              Może w koleżance też wywoływały dlatego powiedziała coś nie tak
              • nick_z_desperacji2 Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 16:38
                Ja się w ogóle zgubiłam. W maju autorka randkowała w najlepsze, czyli z mamą chyba nie było tak źle, a tu nagle początkiem lipca mam jest już bez kontaktu. Wątpię, żeby nawet bez diagnozy matka była w maju kwitnąca, a jeśli miała diagnozę, to już było wiadomo, że to zmierza w jedną stronę. Gdyby ten wątek był prawdziwy, to na miejscu koleżanki byłabym mocno skołowana tym, że w maju jeszcze portki, potem szybkie rozstanie i dopiero po rozstaniu z gaciami trauma wywołana odchodzeniem matki. W maju była zdrowa i nieodchodząca czy jak?
                • memphis90 Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 17:02
                  Nie no, ojciec jednego z dzieciaków z naszej szkoły zwinął się na raka w 2 tyg od pierwszych (!) objawów, mój osobisty dziadek przed samą Wigilia miał hospitalizację i diagnozę, a przed Walentynkami kupowaliśmy wieńce - więc to możliwe. Niemniej jednak przy takim tempie trudno się dziwić otoczeniu, że niekoniecznie jest na bieżąco.
                  • nick_z_desperacji2 Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 17:33
                    I tak ładnie się to ułożyło, że problem z matką pojawił się akurat wtedy, kiedy gacie sobie poszły w dość burzliwy sposób? Bardzo wygodny dla rozkręcenia wątku zbieg okoliczności.
                    • memphis90 Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 20:16
                      Ja tylko mówię, że hipotetycznie jest to możliwe… 😂
        • nick_z_desperacji2 Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 15:43
          Przeleciałam pobieżnie wątek z gościem od gołąbków i jeśli autorka wtedy była stabilna, to ja się nie dziwię że od niestabilnej znajomi uciekają.
    • mieszkanienaturalnie Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 14:54
      Ja uważam, że nie można zachowywać się jak wariat. Niedawno przechodziłam z koleżanką przez śmierć jej mamy i ani razu nie zachowała się wobec mnie chamsko. Wysłuchiwałam ją, a kiedy chciała gadać o głupowach to gadałyśmy.
      • hanusinamama Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 16:35
        Ale nie zarzucałaś ją drażliwym tematem eksa co?
        • nick_z_desperacji2 Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 16:39
          A przyjaciółka zarzucała ją tym tematem czy raz zaczęła i poproszona by temat zmieniła?
    • memphis90 Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 15:10
      Ja już pisałam w poprzednim wątku, ale powtórzę - nie ma we mnie zgody na to, żeby ktoś stosował wobec mnie przemoc, „bo on cierpi”. Jesteśmy ludźmi, więc rozumiem, że czasem można nie wytrzymać napięcia i zareagować niewłaściwie, ale podejście „ja nie muszę za nic przepraszać, przecież ja tu szlocham, więc to ja jestem największą ofiarą i mogę się zachowywać jak chcę” uważam za oznakę egocentryzmu, a nie wrażliwości.
      • nick_z_desperacji2 Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 15:44
        Gorsze jest przepraszam na odczepnego i znowu to samo, a potem znowu przepraszam i tak w kółko.
        • waleria_bb Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 15:54
          Dokładnie, taki człowiek przestaje być godny zaufania, trudno przyjaźnić się z osobą nieprzewidywalną. Jak za słowami nie idą czyny, te słowa są puste i nie dziwi mnie, że wreszcie cudza cierpliwość się wyczerpie i kolejną płaczliwą wiadomość zignoruje.
          • nick_z_desperacji2 Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 16:41
            Nie nieprzewidywalną a raczej nieszczerą, żeby nie powiedzieć fałszywą. Puste, nieszczere przeprosiny, za którymi nic nie idzie, rzucone bo wypada. Robienie z gęby cholewy.
    • asia_i_p Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 16:01
      Bolał cię kiedyś ząb tak porządnie? I nadal w tym stanie nie było żadnego rozziewu między tym, jak powinnaś się zachowywać a jak się zachowywałaś?

      To nie chodzi o to, że ma się prawo być niemiłym, kiedy jest ci bardzo źle. Chodzi o to, że jest zrozumiałe, że nie możesz się do końca od tego powstrzymać i że w tym momencie przyjaciele raczej skupiają się na wysiłku, jaki wkładasz w powstrzymanie się, a nie na skutkach tego wysiłku.

      Nie mówię tu o agresywnych celowych atakach, ale o właśnie niekontrolowanych wybuchach emocji.
      • alpepe Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 16:11
        Czyli kopnięcie przechodzącego psa, kota, dziecka, bo akurat boli mnie ząb jest ok. BO MNIE BOLI ZĄB.
        • pinderynda Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 16:14
          Te dziewczyna nie boli zab i nie kopnela psa z tego powodu. Ale z ciebie manipulantka smile
        • asia_i_p Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 16:26
          Napisałam wyraźnie, że "nie mówię o agresywnych celowych atakach". Jak dla mnie kopnięcie psa, kota, dziecka, itp. to jest agresywny celowy atak.

          Natomiast z bólem zęba będę miała krótki lont i mogę kogoś ofuknąć, zniecierpliwić się, nie wysłuchać dokładnie. I sorry, ale nie wierzę w człowieka, który mocno cierpiąc reaguje tak samo na przynudzającą sąsiadkę czy telefon spamera jak robi to będąc w najlepszym z humorów.
        • hanusinamama Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 16:36
          Ona nikogo nie kopała. Ma trudny okres a przyjaciółka przyszła gadac o jej eksie...wsparcie level master.
        • lauren6 Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 17:54
          Manipulujesz. I nie masz pojęcia co to znaczy być kubłem na cudze emocje.
    • pinderynda [...] 04.07.24, 16:03
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • chococaffe Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 16:07
        Myślę, że raczej tu masz problem kiedy nazywasz. Zniknięciem 24 godz brak reakcji na wiadomość. Tak samo jak można rozumieć autorkę opowieści można też zrozumieć jedna z bohaterek opowiesci
        • pinderynda Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 16:16
          Owszem, brak odpowiedzi na nieblahy sms (z przeprosinami, dotyczacy starcia) przez 24 h nie jest normalny w moim swiecie. Nikt z bliskich mi osob sie tak nie zachowuje ani ja sie tak nie zachowuje. To sie nazywa doroslosc.
          • chococaffe Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 16:55
            Dorosłość to szacunek dla innych. I dawanie innym takich samych praw jak dajemy sobie. To nie jest relacja człowiek - maszyna
            • pinderynda Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 19:06
              Doroslosc to rozumienie, ze kiedy czlowiek ma takie problemy, ze musi korzystac z pomocy lekarskiej, nalezy mu sie troche wyrozumialosci. Na tym koncze te wymiane zdan, poniewaz wyzej nie napisalam niczego, co zaslugiwaloby na usuniecie.
              • chococaffe Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 19:12
                To dotyczy wszystkich.
      • alpepe Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 16:14
        Co jest napisane, a jak jest napisane, to dwie różne rzeczy. Na pewno rozmowa nie wyglądała tak: Mirela, a wiesz, ten mój były, to on teraz z Moniką się prowadza. Mirela: sorry, matkę mam na łożu śmierci, czy możemy porozmawiać kiedy indziej? Kumpela: Mirela, ale jak to, no muszę ci opowiedzieć o tej zdzirze Monice. Mirela łka do słuchawki.
        • pinderynda Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 16:18
          Nie wiesz, jak wygladala rozmowa, wymyslasz teraz jej przebieg pod wlasne potrzeby.

          Dlaczego zamieniasz przyjaciolke na kumpele? Dyskutujmy o tym, co zostalo napisane, a nie o tym, co chcielibysmy, zeby zostalo. Kumpela moze nawet nie wiedziec, ze matka umiera. Przyjaciolka przewaznie i defaultowo wie.
          • nick_z_desperacji2 Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 16:48
            Kolega, który zdaniem autorki się "niewłaściwie odezwał" też został odcięty, cokolwiek to znaczy. Autorka nie napisała ani co powiedział, ani dlaczego miałoby to być niewłaściwe. To nie jest problem exa i koleżanki napalonej na gadanie o exie, tylko tego, że autorka seryjnie odpycha, a po którymś odepchnięciu się dziwi, że koledzy coraz wolniej wracają. Ludzie to nie bumerangi, w końcu przestają wracać dla własnego spokoju.
      • hanusinamama Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 16:37
        Tam alpepe radziła ugryźć się w język. To jest rada którą powinna sobie wypisac na lutrze.
      • memphis90 [...] 04.07.24, 16:43
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • nick_z_desperacji2 Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 16:50
          To jest najlepsze: ma pretensje do siebie, że jak na kogoś naskoczyła to go potem przeprosiła.
          • memphis90 Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 20:21
            Ciekawe czemu moje poleciało, tam był tylko wklejony cytat z pierwotnej wypowiedzi z wyjściowego wątku …? 🤔


            Aaaaaa….. Nie, już wiem - odpowiedziałam przez cytaty pin…ryndy, która miała brzydkie wulgaryzmy nt naszego stanu psychicznego i generalnie napisała, że nie mamy przasadzac z jakimś tam stawianiem własnych granic 😂😂😂
            • alpepe Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 20:29
              A swoją drogą, to ciekawe, pod jakim nickiem funkcjonowała na tym forum wcześniej.
    • cranberries1983 Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 16:40
      Trwktujesz znajomycj jak g... to zostajess sama
      I potem pretensje gdzie oni są
    • eagle.eagle Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 16:48
      Ja bym się nie obrażała na wylewanie złych emocji na mnie w tak trudnym czasie. Chyba że bym uważała że moja obecność źle wpływa na taką osobę, wtedy bym się usunęła ale nie obraziła.

      Ja to miałam w domu rodzinnym, dla mnie to norma.
      • alpepe Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 16:52
        Czyli byłaś kubłem i się nie wyzwoliłaś. W kontekście twojej prywatności to chyba nie wyszło ci na dobre?
        • eagle.eagle Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 17:08
          Miałam swoją rolę w domu rodzinnym i mam ją dalej i podoba mi się ona, lubię siebie taką. Nie wiem dlaczego miałabym się z tego chcieć wyzwalać.
          • eagle.eagle Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 17:11
            Tak jak opisałam tu sytuację ze szwagierką która wylała na mnie kubeł emocji po śmierci swojej mamy - chyba wszystkie emamy były za tym że zachowałam się w porządku nie wywalając jej wtedy z samochodu. Czułabym się źle gdybym postąpiła inaczej, choć miałam wątpliwości czy to co zrobiłam nie było za bardzo uległe.
            • alpepe Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 17:20
              Nie o tym piszę, bardziej o tym: "Tak teraz wiem że bardzo chciałam się wyrwać z domu rodzinnego." To twoje słowa.
              • eagle.eagle Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 17:26
                Dokładnie. Od pierwszych chwil poza domem było mi już dużo lepiej.

                Tylko że tam były używane chwyty których do tej pory nie rozumiem i się buntuję.
                Ale jak miałam brać na poważnie słowa chorej na depresję matki lub pijanego ojca- to nie było mnie wstanie obrazić. Tak jak słowa osoby która cierpi.
                • alpepe Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 17:30
                  Naprawdę nie widzisz tu sprzeczności z tym? "Miałam swoją rolę w domu rodzinnym i mam ją dalej i podoba mi się ona, lubię siebie taką."
                  Okej, nie drążę dalej, bo czasem łatwiej uciec z domu niż uciec od siebie.
                  • eagle.eagle Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 17:37
                    Nie, nie widzę.

                    Zostawiłam z dzieciństwa to co lubię a do rodziców prawie nie chodzę, rozmowy telefoniczne są do minimum skracane. Aż mam wyrzuty sumienia, na szczęście dzieciaki chodzą do dziadków.
                    • alpepe Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 17:40
                      Ten dzieciak, co to ćpał?
                      • eagle.eagle Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 18:13
                        Coraz bardziej rozumiem po co stałe forumki tworzą nowe Nicki aby opowiedzieć o swoich problemach.
                        • alpepe Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 19:29
                          A nie rozumiesz, dlaczego ja ci teraz psuję dobry obraz własny podtykaniem twoich własnych cytatów. Zresztą na tym koniec. Jeśli wyniosłaś z naszych pogaduszek coś dla siebie, dobrze, jak nie, drugie dobrze.
                          • eagle.eagle Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 19:40
                            Strasznie manipulujesz, i to dziecięcy sposób - tyle wyniosłam z naszej rozmowy.
                            • alpepe Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 19:57
                              No, z tym zarzutem, a raczej dwoma zarzutami, nie bardzo da się polemizować. Manipulować, czyli czymś ruszać, czym niby manipuluję? Stwierdziłaś, że ty lubisz być kubłem na emocje i pełniłaś jego rolę w rodzinie wyjścia, ja miałam inne odczucia, poszukałam, znalazłam, że jednak nie, ty stwierdziłaś, że i owszem, bo się jednak izolujesz i sobie dajesz radę z tą rolą w takiej formie, ja pokazałam, że ten problem chyba jednak istnieje dalej, skoro twoje własne dziecko najwyraźniej miało problem dość poważny, a ty go wysyłałaś do dziadków, więc zamiast skontrować, ty się zachowałaś, jak zły gracz w szachy i wywróciłasz szachownicę, bo się nie będziesz tak bawić, bo pani jest brzydka, ja stwierdziłam, ustawiając szachownicę, ok, nie musimy grać dalej, a na to twój chłopski szachmat polegał na zarzuceniu mnie manipulacji i to w dziecięcy sposób. Nie wiem, jak możesz tego nie widzieć, co sama robisz i robiłaś.
                              • eagle.eagle Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 20:39
                                Manipulujesz , bo mój zarzut, o zmianie nicku był wyraźnie do tego że napisałaś o moim synu a więc nie o tym co mi cytowałaś, a to podałaś za wytłumaczenie .

                                Co do moich dzieci do chodzą do dziadków bo chcą, kiedy chcą i są tam tak długo jak chcą. I zawsze tak było.

    • sueellen Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 17:01
      Nie, nie ma prawa i nikomu na to nie pozwalam. Jak ktoś sobie chce że mnie robić worek bokserski to się usuwam i nie wracam. Zdarzyło się już że zostawiłam kogoś w głębokiej depresji bo wymyślił sobie że da ujście swych emocji i wyżyje się na mnie. O nie, mowy nie ma. Odwróciłam się jak stałam, telefon zablokowałem i tyle mnie widział. Gdybym mogła cofnąć czas, zrobiłabym to znowu.
    • lauren6 Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 17:20
      Średnio inteligentna osoba powinna zdawać sobie sprawę, że osoba lecząca się psychiatrycznie funkcjonuje inaczej niż człowiek zdrowy i może reagować bardziej emocjonalnie, jeśli ktoś jej wciska niechciane nowinki na temat życia eksmęża.

      To nie kwestia akceptacji przemocy, ale zrozumienie, że nie wszyscy ludzie funkcjonują tak samo i trzeba się liczyć z ograniczeniami powodowanymi przez choroby. Nie tylko choroby fizyczne, ale również psychiczne.
      • alpepe Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 17:22
        Czyli stare dobre: nie rusz g.wna, bo śmierdzi?
        • lauren6 Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 17:55
          Czyli stare dobre: pomyśl zanim coś chlapniesz jęzorem, bo słowa mogą ranić.
          • princesswhitewolf Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 20:14
            No tak, ale nie znamy kontekstu. Moze tamta osoba byla przywyczajona do. Ieustatnej rozmowy o ex. Moze sie nabrala ze ten juz nie zalezy i ma go gdzies. moze nie wie ze ta sie leczy psychiatrycznie.. moze moze moze. Jest wiele moiwych zmiennych. Tylko na forum wszystko jest czarno biale
      • nick_z_desperacji2 Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 17:31
        Ale trzeba też się liczyć z tym, że druga osoba też może mieć problemy, tylko jest typem duszącym je w sobie. Czym innym jest ogólny wybuch, a czym innym darcie się co chwila na konkretną osobę. Nie będę cierpliwym workiem bokserskim, jeśli wiem, że potem sama to odchoruję. Albo drugą osobę też może ją boleć ząb i wybuch zacznie kłótnię, która skończy się na noże.
        Ludzie mają prawo rożnie reagować, ale mają też prawo rezygnować z otaczania się ludźmi, których model reagowania im nie pasuje. Pełne wyższości "prawdziwy przyjaciel się tak nie zachowuje" spłynie po kimś, kto dostał w kość tyle, że już żadnym przyjacielem być nie chce, ani prawdziwym, ani nieprawdziwym.
        • lauren6 Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 17:56
          > Ale trzeba też się liczyć z tym, że druga osoba też może mieć problemy

          I z tych problemów postanowiła dowalić przyjaciółce opowiadając jej o jej ex?
          • nick_z_desperacji2 Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 18:08
            Tak, bo plotki zazwyczaj ludzie sobie opowiadają żeby innym dowalić. Ex jeśli to ten gołąbkowy, pracuje z nią w jednym miejscu, koleżanka całkiem możliwe, że też. I akurat Kryśka z działu obok usłyszała coś od Tereski i powiedziała tej koleżance. I koleżanka postanowiła to wykorzystać, że by dowalić. Jeśli każde otwarcie ust na temat akurat nie ten, jaki się dziś autorce podoba traktuje jak dowalanie, to na miejscu tej koleżanki bym w podskokach uciekała. Bo w myślach jeszcze nie czytam.
          • chococaffe Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 18:33
            To musisz się zdecydować co można a czego nie można robić/mówić jeżeli ma się problemy
      • chococaffe Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 18:37
        To nie kwestia akceptacji przemocy, ale zrozumienie, że nie wszyscy ludzie funkcjonują tak samo i trzeba się liczyć z ograniczeniami powodowanymi przez choroby. Nie tylko choroby fizyczne, ale również psychiczne.

        Ależ to oczywiste. I raczej nie chodzi (przynajmniej mnie), żeby totalnie krytykować zachowanie autorki tylko o to, żeby uznac, że druga strony (strony) mają takie same prawa. W tym prawo do milczenia przez 24 godziny (lub dłużej jeżeli kontekst jest ciężki)
      • memphis90 Re: Kubeł na emocje 04.07.24, 20:26
        >Średnio inteligentna osoba powinna zdawać sobie sprawę, że osoba lecząca się psychiatrycznie
        A czemu zakładamy, ze koledzy z pracy podjętej w maju mają świadomość leczenia psychiatrycznego współpracownicy..?

        >ktoś jej wciska niechciane nowinki na temat życia eksmęża.
        Nic nie wiadomo, żeby to był mąż. W maju to był nowo poznany gość z pracy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka