Dodaj do ulubionych

Samochód i ematka

    • mysiulek08 Re: Samochód i ematka 11.07.24, 21:44
      bez samochodu (wielkiej kolumbryny 4x4) jestemy niemal odcieci, niemal, bo uber jakos tongue_out dojedzie, wiec zdecydowanie team auto

      mieszkajac w dolnoslaskim malym uzdrowisku, majac dobra komunikacje autobusowa i pociagi, auto kompletnie nie bylo potrzebne, taksowki tez dzialaly

      zreszta bedac w PL nie uzywam auta
    • al_sahra Re: Samochód i ematka 11.07.24, 21:54
      Mieszkam w USA (poza NYC), a więc...
    • kaki11 Re: Samochód i ematka 11.07.24, 22:09
      #teamsamochód, ale tylko z przyczyn praktycznych. Absolutnie nie jestem typem który się bez samochodu nigdzie nie ruszy, prowadzenie też nie sprawia mi przyjemności, po Krakowie już w ogóle wolę się poruszać komunikacją, w domu mamy i wystarcza nam jeden samochód, ale jednak mieszkam pod miastem, pracuję w innej miejscowości, mam dziecko, często gdzieś w weekend jeździmy typu w góry, na narty, na jakąś inną wycieczkę, i ten samochód bywa zwyczajnie najwygodniejszą opcją transportu, tym bardziej kiedy trzeba zabrać więcej rzeczy albo wyjeżdża się czy wraca w bardzo różnych porach.
    • babcia47 Re: Samochód i ematka 11.07.24, 22:24
      Pol zycia jeździłam transportem publicznym i nie bez powodu przesiadłam się do samochodu. U mnie komunikacja publiczns zawsze była pod psem , autobusy przyjeżdżały albo i nie i nie raz musiala iść z buta , do tego w lodowatym deszczu i z przedszkolakiem pod pachą bo czas naglił. Miasto niby nieduze ale bardzo rozległe i byl czas ze chodniki tragiczne. Na wakacje zawsze woleliśmy jechać samochodem z wielu powodów. Łatwiej było zabrać bagaże a przede wszystkim sprzęt bo uprawialiśmy aktywny wypoczynek. Wygodniej dla dzieci i w każdej chwili mozna sie zatrzymać a z drugiej nie trzeba czekać na dworach, przesiadać, targać. Teraz samochod jest mi wtecz niezbedny i bez niego jestem ...jak bez nogi. Nawet do najbliższego sklepu moze bym doszła ale juz bym nic nie przytargała. Najbliższy przystanek jest dalej. Samochod to tez swoboda i oszczędność. Robiac np. zakupy mogę odwiedzić kilkavsklepow po drodze kupując towary w zależności od jakości i ceny. Nie jestem skazana na to by kupując te które są korzystne przepłacać za inne ktore tez musze kupić a wiele sklepów wlasnie tak robi
    • arthwen Re: Samochód i ematka 11.07.24, 22:24
      O nie, ja bez auta w życiu. Teraz jak nie muszę wozić już dziecka do szkoły, to nie używam codziennie (ale te 2-4 razy w tygodniu i tak), ale i tak nie wyobrażam sobie nie mieć i polegać tylko na komunikacji. Nope, nie oddam samochodu, nie ma mowy.
      Mąż ma swój samochód, ale cóż z tego.
    • atoness Re: Samochód i ematka 11.07.24, 22:27
      Nigdy nie miałam samochodu. Prawie wszędzie jeżdżę na rowerze: do pracy, po zakupy, na wakacje. Jeśli się nie da, to komunikacją miejską albo pociągiem. Jeśli i tak się nie da, wożą mnie zmotoryzowani sąsiedzi albo wypożyczam samochód.
      • starczy_tego Re: Samochód i ematka 13.07.24, 14:38
        Sąsiedzi Cię wożą? Co to za specjalny układ? 😀
        • atoness Re: Samochód i ematka 18.07.24, 09:32
          Wspaniały! Wzajemna pomoc sąsiedzka.
    • jkl13 Re: Samochód i ematka 11.07.24, 22:34
      Zdecydowanie team samochód. Pomijam fakt, że w mojej wiosce nie ma komunikacji publicznej i dojazd do pracy z 2 przesiadkami zająłby.mi po ad godzinę i był droższy niż dojazd samochodem, który trwa 10 minut. Ale ja uwielbiam prowadzić samochód, mogłabym być zawodowym kierowcą, relaksuje mnie to. Jeśli mam wybór wyjazd na wakacje samolotem a samochodem, wybieram samochód (przynajmniej w Europie). Na wakacjach praktycznie tylko ja prowadzę, mąż grzecznie siedzi jako pasażer i przesypia większość podróży, a ja sobie jadę i czuję się wspaniale. Zresztą planuję samochodowa wycieczkę po Europie, gdzie droga i jazda będzie przyjemnością samą w sobie, a nie tylko środkiem do celu.
    • mag-la-swag Re: Samochód i ematka 11.07.24, 22:47
      Samochod.
    • palacinka2020 Re: Samochód i ematka 11.07.24, 22:57
      Z dziecmi wylacznie samochod
      Nie znosze podrozowac inaczej.
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Samochód i ematka 11.07.24, 23:26
      Nauczyłam się jeździć bardzo późno. Obecnie mam z tego ogromną radość i poczucie samodzielności i niezależności. Nie jeżdżę wszędzie samochodem, czasem wybieram komunikację, czasem własne nogi, ale wreszcie jest to wybór, a nie przymus.

      Największe uderzenie endorfin poczułam jak pierwszy raz wypożyczyłam samochód za granicą i mogłam pojechać gdzie chciałam, bez niczyjej łaski wink
    • taje Re: Samochód i ematka 11.07.24, 23:41
      Samochód jest mi potrzebny na wakacjach (objazdówki), ale na co dzień nie za bardzo. Mieszkam w mieście, blisko pracy i szkoły dzieci i zazwyczaj poruszam się transportem publicznym (u nas darmowym dla wszystkich). No może przydaje się na sobotnie zakupy, ale tu deleguję męża smile Dzieci od 9. roku życia jeżdżą do szkoły transportem miejskim.
    • majenkirr Re: Samochód i ematka 12.07.24, 00:25
      Jestem bardzo team samochód. Lubię auta, co zrobić🤷🏼‍♀️.
    • lilia_tygrysia Re: Samochód i ematka 12.07.24, 00:34
      Mam samochód, lubię jeździć, ale na co dzień rower i komunikacja miejska. Samochód był wybawieniem przy małych dzieciach na trasach zbyt dalekich na przyczepkę rowerową.
    • wisma_atria Re: Samochód i ematka 12.07.24, 05:36
      U mnie siedemnasty rok bez samochodu, ale mieszkam w kolejnej azjatyckiej kilkumilionowej metropolii z fantastycznym transportem publicznym do którego dochodzę w 4 minuty zadaszony chodnikiem.
      Ale z dużym prawdopodobieństwem czeka mnie przeprowadzka na południe 🇺🇸, więc wiadomo, bez samochodu się nie obędzie.
    • sanciasancia Re: Samochód i ematka 12.07.24, 07:15
      Team komunikacja miejska/na piechotę, szczególnie odkąd mieszkam praktycznie w centrum miasta. Nie mamy samochodu, nauczyliśmy się jakoś funkcjonować bez, a jak mamy problem, możemy pożyczyć od teściowej (ale nie w lecie).
    • vivi86 Re: Samochód i ematka 12.07.24, 07:19
      No niemal żadnasuspicious planetka płacze, Grwcis skrzeczy i niemal wszyscy eko sreko wyszczekani suspicious
    • slonko1335 Re: Samochód i ematka 12.07.24, 07:58
      Nie lubię jeździć samochodem ale ułatwia mi to życie zatem jeżdżę. jeżeli chodzi o wakacje czy wyjazdy to zalezy gdzie- sa miejsca z tak dobrze rozwiniętą komunikacja miejską gdzie jest za to ogromny problem z parkowaniem, że auto zostawiam bez żalu albo w domu albo stoi na hotelowym parkingu.
    • sueellen Re: Samochód i ematka 12.07.24, 08:02
      Spróbuj zamieszkać na wsi bez samochodu lol.
    • sueellen Re: Samochód i ematka 12.07.24, 08:07
      Kiedy mieszkałam w Polsce, w mieście wojewódzkim używałam auta naprzemiennie z transportem publicznym. W Londynie samochód był mi całkowicie zbędny a wręcz zawadzał bo były problemy z parkowaniem. Ale kiedy tylko się z Londynu wyprowadziłam na angielska wieś, stał się absolutnie niezbędny do tego stopnia, że ubezpieczenie gwarantuje samochód zastępczy nawet jeśli auto zepsuje się pod domem.
      • ichi51e Re: Samochód i ematka 12.07.24, 08:10
        Samochód zastępczy to raczej standard w ubezpieczeniach obecnie
        • sueellen Re: Samochód i ematka 12.07.24, 19:46
          Są różne . W UK jeśli nie weźmiesz premium nie masz zagwarantowanego auta zastępczego. Kiedy mieszkałam w miescie miałam to w dudzie bo zawsze mogłam użyć transportu publicznego w razie czego. Dlatego zależy.
    • thank_you Re: Samochód i ematka 12.07.24, 08:12
      Odkąd mam dwoje małych dzieci, które musiałabym:
      - wpakować do wózka, aby zjechać do garażu
      - wpakować do fotelików
      - złożyć wózek
      - rozłożyć wózek
      - wypakować z fotelików i zapakować do wózka

      Załatwić sprawy i:
      - wpakować do fotelików
      - złożyć wózek

      Przyjechać do domu:
      - wypakować wózek
      - wypakować je z fotelików

      To ja to chromolę i jeżdżę tylko i wyłącznie komunikacją miejską. Syn dojeżdża sam do szkoły (na szczęście). Do 3city, Wro i Krk też pociagiem. Czasami zabieram młode autem ale tylko wtedy, gdy mam
      Kogoś starszego koło siebie, wtedy starsza ma rower/hulajnogę.
      Ale podróżowanie gdzieś dalej to tylko auto.
      Fajnie, mega to mi się podoba, kiedyś używałam tylko samochodu lub chodzilam na piechotę.
      • melikles Re: Samochód i ematka 12.07.24, 08:38
        Co to jest 3city?
        • thank_you Re: Samochód i ematka 12.07.24, 08:48
          Skrót od Trójmiasta tongue_out
          • melikles Re: Samochód i ematka 12.07.24, 08:53
            Przyłączyli je do UK i zamieszkuje je ludność anglojęzyczna?
            • bieda_tubka Re: Samochód i ematka 12.07.24, 09:15
              tak
            • thank_you Re: Samochód i ematka 12.07.24, 09:22
              Tak, dużo cię ominęło. smile
              • anka_one_and_only Re: Samochód i ematka 12.07.24, 09:35
                Boże, kto to w ogóle jest? Jakaś bezrobotna osoba z zaburzeniami emocjonalnymi? Co do wątku nie wejdę to melikles tam pisze, a tak bez sensu, że ręce opadają. Do tego biedaczka dopytuje o każde angielskie słowo, jakby google translator nie było. To jest jakieś zaburzenie. Idź kobieto się ogarnij, do jakiejś roboty, nie do każdej trzeba znać angielski, na produkcji się coś na pewno znajdzie, po wakacjach zawsze jest dużo wakatów.
                • melikles Re: Samochód i ematka 12.07.24, 09:38
                  A ty pracujesz? Na jak poważnym stanowisku? Czym jest dla ciebie praca zawodowa?
                • 1matka-polka Re: Samochód i ematka 12.07.24, 09:38
                  To jest zaburzony facet. Jego cala aktywnosc na forum polega na zadawaniu tego typu pytań. I na przepychankach z kolejnymi wcieleniami krejzimamy.
                  • anka_one_and_only Re: Samochód i ematka 12.07.24, 11:11
                    1matka-polka napisała:

                    > To jest zaburzony facet. Jego cala aktywnosc na forum polega na zadawaniu tego
                    > typu pytań. I na przepychankach z kolejnymi wcieleniami krejzimamy.
                    >

                    O moj boze, myslalam ze pancie niewytrzymujace w pracy to najsmieszniejsze co to przeczytam, a tu serio pisuje jakis niedorozwiniety umyslowo facet? Hahahaha ale numer. Ciekawe co mnie jeszcze tu zaskoczy, bo co jakis czas mysle, ze to co czytam nie moze byc prawda a potem cos takiego
                    • 1matka-polka Re: Samochód i ematka 12.07.24, 11:17
                      anka_one_and_only napisał(a):

                      > 1matka-polka napisała:
                      >
                      a tu serio pisuje jakis niedorozwiniety umyslowo facet? Hahahaha
                      >

                      Żeby to jeden...
                      • melikles Re: Samochód i ematka 12.07.24, 11:25
                        Napisz jak ty jesteś rozwinięty?
    • pyza-wedrowniczka Re: Samochód i ematka 12.07.24, 08:37
      Ja mam samochód, ale nie uważam, że bez niego nie dało by się żyć. Po mieście używam tylko przy tragicznej pogodzi/ jak mam wracać gdzieś po nocy.
      Na wyjazdy faktycznie się przydaje, ale też na 3-5 osób to wychodzi po prostu taniej. Chociaż zdarza mi się jeździć pociągami, jak mam się dostać do innego dużego miasta Polski.
      Ale mam rodzinę na wsi i tam swoje auto dostał właśnie chłopak, co w marcu skończył 18 lat. Bo miał dosyć jeżdżenie z 2 przesiadkami do szkoły i czekania np godzinę na przystanku. A autem na 25 minut.
    • lauren6 Re: Samochód i ematka 12.07.24, 09:03
      Transport publiczny, czyli na Hel pociągiem, w którym nie działa klimatyzacja i w upalne dni w składach jest 40 stopni?
      krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,31134613,polska-kolej-nie-radzi-sobie-z-upalami-w-wagonach-40-stopni.html

      Dziękuję, jeszcze bóg mnie nie opuścił. Wybieram auto. Tam też kilma może się zepsuć, ale wtedy przynajmniej da się otworzyć okna.
      • kropkacom Re: Samochód i ematka 12.07.24, 11:28
        Jak już każdy jeden dorosły człowiek na świecie będzie miał auto to nigdzie nie dojedziesz. Oprócz inwestycji w drogi, amstrady powinno się inwestować w komunikację publiczną.
      • 1matka-polka Re: Samochód i ematka 12.07.24, 11:34
        Ze 3 lata temu byłam na Helu na wakacjach, i chcieliśmy sobie rekreacyjnie, z dzieciakami, zrobić przejażdżkę pociągiem na koniec Helu. I akurat tego dnia żaden pociąg nie przyjechał, bo miały jakąś zupełnie niezrozumiałą awarię, ile jest takich dni w roku? Teraz na trasie Trzebnica - Wrocław, jest remont torów kolejowych, od miesiąca! I nadal będzie tylko jedna nitka, mimo że ta okolica rozbudowuje się jak szalona. I przez to, że jest jeden to, to każda awaria powoduje, że wypadają wszystkie połączenia, bo nie ma żadnej bocznicy ani mijanki, nic, średnio jedna taka awaria na tydzień. I jak ci wszyscy ludzie mają dojechać do pracy? Jak polegać na komunikacji? LOL.
        • 1matka-polka Re: Samochód i ematka 12.07.24, 11:38
          *jeden tor
          • riki_i Re: Samochód i ematka 12.07.24, 12:58
            Do Trzebnicy zawsze był jeden tor. Za Psim Polem się zaczyna.
            • 1matka-polka Re: Samochód i ematka 12.07.24, 13:30
              riki_i napisał:

              > Do Trzebnicy zawsze był jeden tor. Za Psim Polem się zaczyna.


              Tak, ale w Siedlcu była mijanka, ktorą zlikwidowali. A po drugie, skoro robia remont, to mogliby zrobic 2 tory. Jeden tor w obie strony, to jest taki absurd, ze szkoda gadac.
              • riki_i Re: Samochód i ematka 12.07.24, 13:39
                Tam to elektryfikację trzeba zrobić. Najbardziej obciążona linia spalinowa w Polsce. No i wyczerpana przepustowość też przy okazji.
                • 1matka-polka Re: Samochód i ematka 12.07.24, 13:43
                  Jaka spalinowa, tam jest szynobus elektryczny... Ale, ze czesto prądu nie ma, bo linie energetyczne sa pociagniete wzdluz lasu, i jak jest burza, to drzewa uderzaja w te druty i prądu ni ma. To szynobus nie jedzie. Takie dostalam tlumaczenie od elektryka z Tauronu🤷🏼
                  • 1matka-polka Re: Samochód i ematka 12.07.24, 13:46
                    Teraz patrze, ze to hybryda: walbrzych.naszemiasto.pl/koleje-dolnoslaskie-pokazaly-nowoczesny-pociag-bedzie/ar/c1-8484517
                    • 1matka-polka Re: Samochód i ematka 12.07.24, 13:47
                      Ale jak pradu nie ma to ten szynobus i tak nie jezdzi, wot technika, 20 km od jednego z najwiekszych miast w Polsce. Lol
    • conena Re: Samochód i ematka 12.07.24, 09:18
      team samochód forever.

      uwielbiam jeździć samochodem, uważam, że jest to najwygodniejszy dla mnie sposób podróżowania w dalsze trasy, co nie zmienia faktu, że korzystam również z pociągów, tramwajów i roweru.
    • makurokurosek Re: Samochód i ematka 12.07.24, 10:16
      Jestem "samochódniejestmipotrzebny", mam prawko ale samochody nigdy mnie nie kręciły, nigdy nie czułam się za kółkiem dobrze i właściwie jedyne godziny które za nim przesiedziałam to te podczas kursu.
      Jeżdżę rowerem, zakupy natomiast ogarniają chłopacy samochodem.
    • kropkacom Re: Samochód i ematka 12.07.24, 11:26
      Nie jestem kierowcą ale doceniam samochód. Z czego da się przeżyć bez tu gdzie mieszkam. Za miastem zdecydowanie gorzej chociaż też się da. Z czego w Polsce wystarczy mieszkać pięć kilometrów od niedużego miasta i samochód jest bardziej niż potrzebny. No chyba, że ktoś robi zakupy w małym sklepiku na wsi (wcale nie blisko) i nie dojeżdża do miasta do pracy a dzieci do szkół. Nie ma się czym chwalić, że komunikacja publiczna jest tak marna. Można z dumą przyznawać, że jest się przyspawanym do siedzenia auta ale tak na[prawdę w posiadaniu auta nie o to chodzi.
      • atoness Re: Samochód i ematka 12.07.24, 14:08
        Wybacz, dlaczego "z czego"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka