Dodaj do ulubionych

Samochód i ematka

11.07.24, 20:36
Która ematka jest #team samochód, a która #team samochodniejestmidoniczegopotrzebny ?

W innym wątku pojawiło się parę wypowiedzi, że jak na wakacje do miejsca gdzie kursuje transport publiczny to samochód zbędny.

Ponadto czytam 'Wszyscy tak jeżdżą ' reportaż Bartosza Józefiaka, który jest wyraźnym przeciwnikiem samochodów i takie mam refleksje, że jednak lubię swój samochód, daje mi on dużo wolności i wygody i na wakacje najchętniej pojadę samochodem.

Przyznam, że nie wyobrażam sobie życia bez auta.
Obserwuj wątek
    • obrus_w_paski Re: Samochód i ematka 11.07.24, 20:38
      Jeszcze kilka lat temu bylam anty, teraz mam dwawink przy czym używamy tylko pozamiastem, po mieście tylko rower/ pieszo/ transport publiczny
      • szarmszejk123 Re: Samochód i ematka 11.07.24, 20:46
        To ja tak podobnie.
        Często nawet poza miastem, jak bez przesiadek, to wolę pociągiem. Lubię pociągi wink
    • grruu2.0 Re: Samochód i ematka 11.07.24, 20:40
      Team: dojrzewam do zrobienia prawa jazdy.
      Do tej pory samochód nie był mi potrzebny
    • midge_m Re: Samochód i ematka 11.07.24, 20:40
      Zdecydowanie team samochód, za co mi jednak trochę wstyd. Lubię jeździć no i samochód daje mi bardzo dużo autonomii i swobody, mogę wrócić ze spotkania kiedy chcę, pojechać gdzie chcę, jestem zupełnie niezależna. No i mogę nosić dowolne obuwie bez obawy że mi stopy odpadną.
    • madame_edith Re: Samochód i ematka 11.07.24, 20:42
      Jestem królową teamu samochód. Wiele lat to miało podłoże zdrowotne i było doskonale uzasadnione. Od 5 lat uzdrowionam, ale jestem już tak wygodna i wiecznie w pośpiechu, że samochód pozostał moim najlepszym przyjacielem 🙈
    • szarmszejk123 Re: Samochód i ematka 11.07.24, 20:44
      Lubię, nie wyobrażam sobie życia bez, na wakacje też, bo pies, ale na co dzień używam raczej mało, dużo chodzę.
    • daniela34 Re: Samochód i ematka 11.07.24, 20:45
      Jestem team: samochód bywa potrzebny, ale w dobrze skomunikowanym mieście niekoniecznie codziennie.
      Mam samochód - kupiłam w momencie, w którym zaczęłam coraz więcej wyjeżdżać służbowo poza Kraków. Nie wszędzie da się sprawnie dojechać pociągiem czy autokarem. Busy do mniejszych miejscowości to często porażka (zatłoczone, niebezpieczne, niepunktualne). Po mieście poruszam się na ogół tramwajami, rzedziej autobusami. Tu z kolei samochód jest porażką - korki w Krakowie to koszmar.
      • kocynder Re: Samochód i ematka 11.07.24, 23:36
        Co prawda nie Kraków, ale podpisuję się wszystkimi kończynami. Lubię prowadzić, uważam prawo jazdy i auto za ogromne uwygodnienie, ale ani to kwestia życia i śmierci, ani, tym bardziej, powód do oceniania negatywnie kogoś kto: a/. nie ma prawa jazdy i samochodu; b/. nie wyobraża sobie życia bez prawa jazdy i samochodu.
    • marta.graca Re: Samochód i ematka 11.07.24, 20:48
      Żaden z tych dwu. Na co dzień poruszam się zbiorkomem, a na zakupy, do rodziców czy na weekend i wakacje przeważnie samochodem ( choć ostatnio dwa razy pojechaliśmy pociągiem i też byliśmy zadowoleni).
    • heca7 Re: Samochód i ematka 11.07.24, 20:48
      #teamsamochód Potrzebuję do pracy, mieszkam na przedmieściach gdzie miło mi się mieszka ale czasem trzeba dojechać gdzieś do centrum i wtedy o wiele szybciej autem. Dodatkowo też mamy dom w trakcie budowy na Warmii, komunikacji publicznej tam nie ma żadnej. Jakbym nie miała samochodu to musiałabym najpierw dostać się kolejką SKM do stacji Warszawa Gdańska, potem dojechać do Olsztyna, stamtąd wziąć jakiś PKS do Lidzbarka Warmińskiego, stamtąd złapać coś do Górowa Iławeckiego a kolejne 8 kilometrów iść piechotą albo szukać taksówki z Górowa... Prawdopodobnie cała podróż zajęłaby mi jakieś 12 do 14 godzin... Autem cztery...
      A poza tym uwielbiam prowadzić samochód więc taka podróż cztero/pięciogodzinna to sama przyjemność.
      • riki_i Re: Samochód i ematka 11.07.24, 21:30
        Heca7, a skąd ten wybór? (chodzi mi o Warmię)

        Bliżej nie było? Już Lidzbark Warmiński jest na końcu świata, a co dopiero Górowo Iławeckie. I w tej okolicy wcale nie ma jakiejś porażającej liczby atrakcyjnych jezior. Do tego pełne wykluczenie komunikacyjne (tory kolejowe rozebrali jakieś 10 lat temu)
        • heca7 Re: Samochód i ematka 11.07.24, 23:20
          Oj to długa historia wink Wszystko się zaczęło od rozwodu kolegi. On jak się rozwodzi (już 3 razy) to wpada na jakiś pomysł. I za pierwszym razem kupiliśmy z nim działkę od handlarzy. Cena była wręcz groszowa. To było prawie 20 lat temu. Kilka lat temu dokupiliśmy działkę sąsiadującą z naszym polem (już sami) i na niej zaplanowaliśmy budowę domu. Więc to wszystko nie zaczęło się od szukania działki rekreacyjnej tylko od zainwestowania kasy w ziemię wink Tak z grubsza, bez wdawania się w szczegóły wink A miejsce jest doskonałe na totalny reset. Idziesz w pole i odcinasz się od cywilizacji, brak zasięgu, zieleń, cisza. Dla pracoholika jak mój mąż to idealne miejsce. Wreszcie nie może się nigdzie dodzwonić i nikt z pracy do niego tongue_out
          • heca7 Re: Samochód i ematka 11.07.24, 23:29
            Żeby nie było iż zmyślam wink pierwsze lanie betonu. W tle nasza stodola mająca wg dokumentów 110 lat.
            • majenkirr Re: Samochód i ematka 11.07.24, 23:33
              Wow, super! Zrobiłabyś stodoła tour🤪
              • heca7 Re: Samochód i ematka 11.07.24, 23:55
                Bez przesady wink w Stanach macie o wiele większe i ładniejsze stodoly.
                Ale na posesji mamy jeszcze taką- niestety z eternitem i chlewik ( mąż mówi, że to stajenka ale się nie zna tongue_out )
                • alfa36 Re: Samochód i ematka 12.07.24, 00:14
                  Ciekawa jestem, jak potoczy się tam Wasze mieszkanie. Pamiętam dawno temu, jak znajomi budowali dom letniskowy nad jeziorem, sadzili drzewa owocowe (przetwory) i … jeżdżą raz w roku zrobić porządki 🤔
                  • heca7 Re: Samochód i ematka 12.07.24, 00:26
                    My tam nie zamierzamy sadzić żadnych drzew owocowych i robić przetworów wink Znamy to miejsce od prawie 20 lat i jeździmy tam regularnie. Nawet zimą. Mieliśmy niedaleko fajną metę ale zmienił się właściciel i z każdym rokiem było tylko gorzej.
                • homohominilupus Re: Samochód i ematka 12.07.24, 12:12
                  Wow, piękna!

                  Będziesz hodować kury jak majenkirr?
                  • heca7 Re: Samochód i ematka 12.07.24, 12:46
                    Nie wink Kury hodują sąsiedzi. My tam najwyżej z psem przyjeżdżamy. Nie przeprowadzamy się na stałe wink
                    • riki_i Re: Samochód i ematka 12.07.24, 13:09
                      Podziwiam, szczerze podziwiam, zarówno decyzję, jak i determinację do budowy domu w tak odległym miejscu. Tereny wokół są faktycznie bezludne, rozumiem zachwyt z punktu widzenia kogoś przebywającego w korpo-mielonce czy po prostu intensywnie żyjącego. Jednak... plusy ujemne też są ogromne. Dla mnie nie do przejścia byłaby już sama odległość. Teściowa ma domek nad jeziorem, nieco ponad 200 km od Warszawy, dojazd kiedyś zajmował 2,5h-2'40h , teraz prawie 4h, bo wylot na Gdańsk leży. Jestem wymordowany jak robię te 200 km, a co dopiero jechać pod Górowo Iławeckie! Ile rzeczy trzeba wozić! Możliwości zakupowe na miejscu są wszak ograniczone. Ponadto jak się tyle jedzie, to już trzeba tam siedzieć. Nie wyobrażam sobie skoczyć tylko na weekend. No ale nic, zdawaj relacje, jak już tam zapuścisz korzenie.
                      • heca7 Re: Samochód i ematka 12.07.24, 13:51
                        Do Górowa jest 8km więc zakupy robi się szybko, w podstawowymi produktami przyjeżdża do wsi sklep objazdowy. Nie bardzo wiem co ty byś chciał tam wozić? wink Na razie najgorzej jedzie się przez ten cholery Modlin. Zastanawiam się czy tych zakrętów nie projektował jakiś psychopata tongue_out
                        • riki_i Re: Samochód i ematka 12.07.24, 14:41
                          Co bym chciał wozić? No choćby telewizor teściowa zostawiła na zimę i w nieogrzewanym domku ekran LCD pięknie pękł na mrozie. Od tej pory jesienią tv wywozi, a potem przywozi. Myjkę wysokociśnieniową też jej wozilem celem jednorazowego umycia budyneczku. No pierdyliard jakichś dupereli, łącznie z niektórą spożywką , której na miejscu albo nie ma, albo jest dużo droższa niż w Warszawie. Sam bym tego nie woził, ale trudno rodzinie odmówić.

                          Modlin to jest koszmar, to rondko na budowie ze światłami, niedaleko od mostu przez Wisłę.... giga korek ZAWSZE!
                          • heca7 Re: Samochód i ematka 12.07.24, 19:44
                            W ogóle nie planujemy telewizora (problem z wozeniem odpada) a myjka zawszexsie do auta zmieści. Dom będzie ogrzewany także zimą. Ściany i dach są ze styropianu więc mają niską emisyjność.
                            • riki_i Re: Samochód i ematka 13.07.24, 17:07
                              Zaraz zaraz, pisałaś wcześniej że zasięgu dla netu nie ma, TV też nie przewidujecie, czyli.... tylko samotnia i kontemplacja?
                              • heca7 Re: Samochód i ematka 13.07.24, 17:20
                                Internet jest u sąsiadów w domu wink I niedługo pojawi się światłowód. Więc zanim dom wykończymy (dachu jeszcze nie ma!) to internet sensowny będzie...
                                • riki_i Re: Samochód i ematka 13.07.24, 17:21
                                  Aaaa, no to już jasne.
                          • ichi51e Re: Samochód i ematka 13.07.24, 17:13
                            Po grzyba im dzisiaj tv? Jak będą chcieli to sobie ekran zamontują i będą streamowac przez projektor
                            • riki_i Re: Samochód i ematka 13.07.24, 17:21
                              Heca pisała, że tam nie ma zasięgu, więc jakie niby streamowanie przez projektor???
                              • ichi51e Re: Samochód i ematka 13.07.24, 17:48
                                Normalnie ściągasz filmy na dysk 🙄
                                • heca7 Re: Samochód i ematka 13.07.24, 21:21
                                  Nawet mam do tego dobrą ścianę stodoły wink Będziemy sobie siedzieć wyżej na skarpie i oglądać jak w kinie wink
                • majenkirr Re: Samochód i ematka 12.07.24, 14:05
                  Ale rzadko 110 letnie😉. A ta to taka porządna, murowana. Airbnb byś tam zrobiła albo co.
      • chococaffe Re: Samochód i ematka 14.07.24, 08:36
        off top - kiedyś, nie wiem dlaczego, byłam przekonana, że budujesz dom na Żuławach
    • ichi51e Re: Samochód i ematka 11.07.24, 20:50
      Ja mogę bez auta ale ostatnio zetknęłam się w Małopolsce z wykluczeniem komunikacyjnym i powiem tak - no ciężko…
      • johana7419 Re: Samochód i ematka 11.07.24, 20:54
        Team samochód ze względu na pracę. Po pracy sporo chodzę bo lubię
    • piataziuta Re: Samochód i ematka 11.07.24, 20:55
      Mam swój własny (tylko mój) samochód i kocham go!
      Funkcjonowałam bez - było dobrze (WAWA). Ale jak zaczęłam jeździć, to komunikacja miejska przepadła (w moim życiu).
      Obecnie jest albo rower (na krótszych odcinkach - ostatnio prawie codziennie), albo samochód. W kryzysach - Uber.
    • melikles Re: Samochód i ematka 11.07.24, 20:59
      Co to jest "#team samochód"?
      • ajlikibumbum Re: Samochód i ematka 11.07.24, 21:16
        W skład teamu samochów wchodzą Aga, Marek, Filip, Olek oraz Jolka z Łodzi.
        • melikles Re: Samochód i ematka 11.07.24, 21:37
          A ty ciągle bez własnego miejsca, krejzi big_grin Tylko wynajęte kanciapy.

          Zrzuciłeś przynajmniej te 2o kilo?
          • casandrw_3 [...] 12.07.24, 09:44
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • lena.morgenstern Re: Samochód i ematka 11.07.24, 21:00
      Nie lubię prowadzić, moja mała miejscowość jest dobrze skomunikowana z miastem, w którym pracuję (podróż pociągiem do pracy zabiera mi 20 minut, autem byłoby ponad godzinę ze względu na ciągłe korki). Od lat poruszam się głównie komunikacją miejską. Auto jest mi potrzebne właściwie tylko po to, żeby zrobić duże zakupy i pojechać na urlop.
      Mąż natomiast musi dojeżdżać do pracy samochodem - pociągiem miałby 3 przesiadki i całą podróż trwałaby półtorej godziny w jedną stronę, autem jedzie pół godzinki. Do tego jest naprawdę świetnym kierowcą i lubi prowadzić.
      Więc u nas w domu team podzielony 50/50.
    • default Re: Samochód i ematka 11.07.24, 21:00
      Zdecydowanie team "samochód", od ponad 30 lat jeżdżę prawie wyłącznie samochodem, zbiorkomu używam jak muszę dojechać do Centrum - ale do zbiorkomu też muszę dojechać autem 😀
      Być może gdybym mieszkała w takiej części miasta, gdzie zbiorkom jest o krok, to bym z auta nie korzystała - ale tylko w takim przypadku że mam pod nosem bezpośrednie połączenie. W innym przypadku - tylko samochód.
    • ikonieckropka Re: Samochód i ematka 11.07.24, 21:01
      Żaden w sumie. Potrzebowałam auta i to dużego do pracy. Potrzebowałam auta do robienia zakupów, do rzeczy związanych z organizacją codziennego życia z dziećmi, teraz z wnukiem, ale to dlatego, że nie mieszkamy w najszczęśliwszym miejscu jeśli chodzi o komunikację. Na wyjazdy polskie używamy samochodu, zagraniczne - nie. Ale jeśli mam na przykład z kimś spotkać się na mieście, pod warunkiem, że nie leje albo nie jest ponad trzydzieści stopni, jestem w stanie podjechać rowerem. Imprezy, kolacje, życie kulturalne - taksówka. Krótko mówiąc - staram się nie pchać samochodem do ścisłego centrum, uważam, że to głupota.
      • homohominilupus Re: Samochód i ematka 11.07.24, 21:10
        No nie, do ścisłego centrum nie pcham się nigdy samochodem, bo w moim hiszp mieście bym tam za chińskiego boga nie zaparkowała, poza tym głównie jeżdżę do centrum na tapasy + % więc wiadomo, zbiorkom. Mam zresztą autobus pod sam dom.
        W Warszawie podobnie, tez mam b dobry dojazd więc samochód zostaje na parkingu.

        Ale już wyjazdy wakacyjne/ weekendowe, (wygoda, niezaleznosc) dojazdy do pracy (oszczędność czasu) tylko samochód.
        • ikonieckropka Re: Samochód i ematka 11.07.24, 21:58
          Dokładnie. W dużych miastach samo szukanie miejsca, opłaty za parking, trudne manewry, jeśli ma się większy samochód, wąskie ulice, ogromny ruch, korki, tłumy... Zupełnie bez sensu się tam pchać.
          • ikonieckropka Re: Samochód i ematka 11.07.24, 21:58
            W sensie do ścisłego centrum.
    • leosia-wspaniala Re: Samochód i ematka 11.07.24, 21:04
      Jezu, a jaki sens ma taki glupi podział? Mieszkam w dużym mieście, jeżdżę rowerem, bo szybciej i lepiej dla kondycji, ale samochód mamy, po duże zakupy nie pojadę rowerem. Na wakacje lecimy samolotem, czasem na miejscu bierzemy samochód, a czasem wybieramy lokalny transport - zależy od planów, zależy od miejsca. Przy czym polska samochodoza mnie wkurza patrz wątek o potrąconych rowerzystach i histerie na każdą próbę ograniczenia wjazdu do centrum miasta.
      • melikles Re: Samochód i ematka 11.07.24, 21:07
        Co to jest "#teamsamochód"?
      • homohominilupus Re: Samochód i ematka 11.07.24, 21:12
        Głupi podział, w głupim wątku, wyjmij kij z d mądra leosiu.
        • leosia-wspaniala Re: Samochód i ematka 12.07.24, 09:10
          No glupi, bo samochód to po prostu urządzenie, które w pewnych sytuacjach ułatwia życie, co tu wybierać jaki kto jaki #team? Mieszkam w mieście, po którym jazda to koszmar, biorę auto jak nie mam wyjścia, rower jest szybszy i zdrowszy. Jakbym mieszkała na prowincji, pewnie musiałabym wybierać auto. Kwestia możliwości i tyle.
      • arabelax Re: Samochód i ematka 11.07.24, 22:13
        Ja podobnie, głównie rower. auto to zakupy lub zla pogoda. na wakacje samolot.
        • gryzelda71 Re: Samochód i ematka 12.07.24, 10:10
          Ja nawet na samolot misze dojechać autem. Własnym, bo dogodne połączenia raz na jakiś czas się trafią.
    • figa_z_makiem99 Re: Samochód i ematka 11.07.24, 21:11
      Samochód daje wolność, wolny czas i jest moim oczkiem w głowie, Lubię prowadzić i nie wyobrażam sobie życia bez samochodu. Jednocześnie jestem za ograniczeniem ilości samochodów przypadających na rodzinę w mieście, bo robi się tłok i syf,
      • gryzelda71 Re: Samochód i ematka 11.07.24, 21:36
        Ktoś ma.zrezygnowac z tej wolności?
        • figa_z_makiem99 Re: Samochód i ematka 11.07.24, 21:56
          Z powodzeniem wystarczy 1 samochód na rodzinę w dobrze skomunikowanym mieście, za kolejne dowalilabym podatki. Miasto nie jest z gumy, skoro developerzy budują bez ograniczeń, trzeba ograniczyć ilość aut, bo miasto stanie i podusimy się.
          • melikles Re: Samochód i ematka 11.07.24, 22:00
            Nie wystarczy.
            • figa_z_makiem99 Re: Samochód i ematka 11.07.24, 22:05
              Skoro nie wystarczy, to w końcu nie wyjedziesz bo zablokujecie miasto i zdechniecie w spalinach, albo zaczniecie się tłuc po głowach z frustracji, już tak jest. Miasto nie jest z gumy.
              • melikles Re: Samochód i ematka 11.07.24, 22:10
                1 auto na rodzinę, 1 dziecko na parę, 5 gaci na rok. Witamy w nowym wspaniałym świecie big_grin
                • ikonieckropka Re: Samochód i ematka 11.07.24, 22:12
                  Ja rozumie, o czym Figa mówi, ale uważam, że te podatki wtedy, gdy kilka samochodów na rodzinę zajmują przestrzeń publiczną, a nie prywatne garaże i prywatne posesje.
                  • ikonieckropka Re: Samochód i ematka 11.07.24, 22:12
                    *rozumiem
              • dr.amy.farrah.fowler Re: Samochód i ematka 12.07.24, 07:46
                Populacja miast w Polsce nie rośnie w jakimś szczególnie szybkim tempie, najbardziej rośnie w Warszawie, ale to i tak jest przyrost typu 200 k na 30 lat. Zaś demografia ogranicza liczbę poruszających się po drogach samochodów, mieć możesz i 20, ale dopóki nie są autonomiczne, w najgorszym razie 1 człowiek = 1 samochód.

                Natomiast jestem za tym, żeby bezwzględnie egzekwować budowanie miejsc parkingowych przy nowych inwestycjach, bo w Krakowie teraz deweloper potrafi sprzedać ten sam parking 3 razy trzem kolejnym blokom.
                • 1matka-polka Re: Samochód i ematka 12.07.24, 08:13
                  dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                  >
                  > Natomiast jestem za tym, żeby bezwzględnie egzekwować budowanie miejsc parkingo
                  > wych przy nowych inwestycjach,


                  We Wroclawiu w jednej dzielnicy zmienili MPZP, tak że jest 0,7 miejsca parkingowego na lokal, wiec nie wiem co chcesz tam egzekwować?
                  Ja bym raczej egzekwowała obowiazek kupowania miejsca parkingowego, jeśli mieszkanie takowe posiada. A nie potem parking pusty, a oszczędne cwaniaczki parkują na okolicznych klombach. A na forach jeszcze jest ciekawy frakcja, ze mozna zle parkowac, bo nie ma miejsc i nie kazdego właściciela samochodu stać na miejsce parkingowe🤣 Bidoki😥
                  • evening.vibes Re: Samochód i ematka 12.07.24, 08:54
                    1matka-polka napisała:
                    > Ja bym raczej egzekwowała obowiazek kupowania miejsca parkingowego, jeśli miesz
                    > kanie takowe posiada. A nie potem parking pusty, a oszczędne cwaniaczki parkują
                    > na okolicznych klombach.

                    Jest dokładnie odwrotnie - taka sytuacja nie wynika niewykupionego miejsca ponieważ miejsca niewykupione stają się z automatu ogólnodostępne dla wszystkich członków wspólnoty mieszkaniowej. Problem jest właśnie w wykupywaniu miejsc, gdzie przy współczynniku 0,7 czy 1, gdzie deweloper potrafi niektórym sprzedać 2 miejsca tych miejsc po prostu fizycznie brakuje dla wszystkich. I wtedy masz sytuację, gdzie miejsce jest wolne bo jego właściciela nie ma ale nie może na nim zaparkować ktoś inny.


          • ikonieckropka Re: Samochód i ematka 11.07.24, 22:02
            Nie zawsze wystarczy, choć zgadzam się, że samochodozę trzeba zwalczać. Dobrze skomunikowane miasto to pojęcie względne. Kraków ogólnie nie jest skomunikowany źle, ale na przykład od nas, to niestety nie jest najłatwiej się przedostać. Wprowadziliśmy się tam, licząc, że to etap życia, kiedy już nie będziemy musieli zaiwaniać tam i z powrotem, no i niestety się pomyliliśmy, niezbędne są nam dwa auta.
          • evening.vibes Re: Samochód i ematka 12.07.24, 07:00
            figa_z_makiem99 napisała:
            > Z powodzeniem wystarczy 1 samochód na rodzinę w dobrze skomunikowanym mieście,


            Napisała ta, której mąż pracuje za granicą i w Polce jest gościem wożonym przez niepracującą żonkę tongue_out
          • gryzelda71 Re: Samochód i ematka 12.07.24, 08:53
            Może nie budować tyle w centrach miast.
            Nie znam osób majcych więcej samochodów niż potrzeba. Ze tez uwagi zabronić opodatkować zawsze z ust osób które namiętnie same używają auta. I to w dobrze skomunikowanych miastach.
        • figa_z_makiem99 Re: Samochód i ematka 11.07.24, 21:59
          Niedaleko mnie rodzinka stawia na parkingu 4 rozpadające się stare rzęchy, smrodzą i zajmują miejsce, 2 rzadko używane. Ludziom trzeba stawiać ograniczenia, bo sami nie potrafią.
          • melikles Re: Samochód i ematka 11.07.24, 22:01
            Jakie prawo łamią?
            • figa_z_makiem99 Re: Samochód i ematka 11.07.24, 22:07
              Też masz 5 rzęchow? Dowalilabym taki podatek, żeby się odechciało.
              • melikles Re: Samochód i ematka 11.07.24, 22:09
                A jak ma się do tego twój rzęch?
                • figa_z_makiem99 Re: Samochód i ematka 11.07.24, 22:13
                  O mój się nie martw, ale o swój bo już niedługo przez podobnych do ciebie wprowadzą strefę czystego transportu, a w końcu będziesz mogła dymać tylko na rowerku, albo elektrykiem na który będzie stać wybranych. Tak to się skończy i będziesz ud....upiona w mieście.
                  • figa_z_makiem99 Re: Samochód i ematka 11.07.24, 22:15
                    Wyłączą prąd, zablokują konta i wtedy zatęsknisz za wolnością.
                • figa_z_makiem99 Re: Samochód i ematka 11.07.24, 22:28
                  Wybierz się samochodem w sezonie wakacyjnym na Hel, od Władysławowa samochody stoją sznurem do Helu.
                  • ikonieckropka Re: Samochód i ematka 11.07.24, 22:33
                    W tym to akurat nic dziwnego nie ma, to oblegane miejsce wakacji rodzinnych, więc raczej nie jest tak, że jedna osoba w jednym pojeździe, ogrom tych ludzi jedzie pod namioty, na campingi, a to wymaga sprzętu, jeżdżą tam też surferzy - też często ze sprzętem. Wreszcie często sami pracownicy usług hotelowych, turystycznych, gastronomicznych i właściciele tych obiektów.
                    • figa_z_makiem99 Re: Samochód i ematka 11.07.24, 22:46
                      Jaki jest sens wakacji w smrodzie spalin i kiszeniu się w korku na tak małej przestrzeni? Trzeba ograniczyć budowanie mieszkań w miastach, ilość samochodów też, wystarczą ci te śmieszne parki z kilkoma drzewkami w plastikowym centrum i kawa za 20 zł? W miejscach obleganych przez turystów też trzeba wprowadzić ograniczenia, bo zniszczą wszystko. Super wakacje na półwyspie, sznur samochodów walący smrodem i z boku na ścieżce zdrowia oszalali rowerzyści, pieszy dostaje nerwicy.
                      • ikonieckropka Re: Samochód i ematka 11.07.24, 23:02
                        Ograniczenie budownictwa mieszkań w miastach wcale się nie przyczyni do mniejszej samochodozy. Przeciwnie - ludzie zaczną budować w obwarzanku prywatnie. Na brak parków, ba, lasów nawet i akwenów, nie narzekam w swoim mieście. A na Hel z rodziną (zwłaszcza małymi dziećmi) - tak, jechałabym samochodem, sprawdź ceny pociągu relacji Kraków - Gdańsk lub Gdynia, tych, które nie jadą 15 godzin, przelicz bilety: dwa normalne, dwa ulgowe. Jest to szokujące, ale samochodem nawet przy trzech, czasem dwóch osobach wychodzi to taniej.
                      • dr.amy.farrah.fowler Re: Samochód i ematka 12.07.24, 07:49
                        >Trzeba ograniczyć budowanie mieszkań w miastach

                        E, czekaj, przecież to lewica chce maksymalnie dogęścić miasta, bo urban sprawl jest be.
                      • al_sahra Re: Samochód i ematka 12.07.24, 09:16
                        figa_z_makiem99 napisała:

                        > Trzeba ograniczyć budowanie mieszkań w miastach, ilość samochodów też,

                        Możesz mi to rozrysować, bo nie nadążam: postulujesz, żeby ludzie mieszkali poza miastami, ale jednocześnie żeby było mniej samochodów?
                        • 1matka-polka Re: Samochód i ematka 12.07.24, 09:23
                          al_sahra napisał(a):

                          > figa_z_makiem99 napisała:
                          >
                          > > Trzeba ograniczyć budowanie mieszkań w miastach, ilość samochodów też,
                          >
                          > Możesz mi to rozrysować, bo nie nadążam: postulujesz, żeby ludzie mieszkali po
                          > za miastami


                          Może chodzi o to, żeby tworzyli miasto poza miastem?

                          Bo z tego, co ja wiem, to ludzie budują sie pod miastem, bo tam jest taniej i potem musza dojezdzać samochodami, bo nie ma komunikacji z wiosek i miasteczek satelickich i w ten sposob generuja ruch samochodowy, ktory wykańcza mieszkańcow centrum miasta. Do tego brak planów zagospodarowania przestrzennego, osiedla na polach bez zadnej infrastruktury, bez szkół i przychodni, generuja kolejny ruch samochodowy. Bo jak sie wydostac z osiedla, ktore wybudowano pare kilometrow od jakiejkolwiek cywilizacji?
                          • 1matka-polka Re: Samochód i ematka 12.07.24, 09:30
                            Mam tutaj takie wielkie osiedla domkow jednorodzinnych w okolicy Dlugołęki. Bliźniaki, szeregowki i domki jednorodzinne wśród pól i lasów. Wspolczuję dzieciom i młodzieży tam mieszkającym, ktore musza byc wszedzie wozone, a najblizsza szkola, czy plac zabaw jest w promieniu 10 km. Ja tam jeżdzę na rowerze rekreacyjnie, wiec wiem jakie to są odległości, plus konieczność pokonania dróg szybkiego ruchu, zeby dostać sie do jakiejs cywilizacji. A jesli chodzi o liceum, to najblizsze sa we Wroclawiu, a na tych isiedlach nie ma zadnej komunikacji, tam nie ma nawet zadnego sklepu typu żabka, hektary wiekszych i mniejszych domkow i nic wiecej... Koszmar.
                          • thank_you Re: Samochód i ematka 12.07.24, 09:32
                            Na szczęście tych, co w SPPN i nieszczęście tych poza SPPN (w okolicy metra) - tarasowi kawosze mają coraz większy problem z porzucaniem aut w okolicy M1 i M2. tongue_out
                        • figa_z_makiem99 Re: Samochód i ematka 12.07.24, 13:49
                          To może przyjedź i zobacz co budują w Trójmieście, wciskają apartamentowce i dowalają tłum ludzi, czego nie przerabia infrastruktura. Część to apartamenty na wynajem, szczególnie w centrum. Sklepy zamykają, bo wszystko drożeje, parkingi drogie, za chwilę będą się bić o pracę, bo prawie wszyscy mają wyższe wykształcenie i proponują za to coraz mniejsze pieniądze. Przeczytaj uważnie co napisałam, bo postuluję o ograniczenie się do jednego samochodu W MIEŚCIE, bo miasto magicznie się nie rozszerzy. Poza miastem, wiem, że jest trudniej z komunikacją, ale można samochód zostawić na parkingu i wsiąść w SKM.
                          • al_sahra Re: Samochód i ematka 12.07.24, 14:19
                            figa_z_makiem99 napisała:

                            > To może przyjedź i zobacz co budują w Trójmieście, wciskają apartamentowce i do
                            > walają tłum ludzi, czego nie przerabia infrastruktura. Część to apartamenty na
                            > wynajem, szczególnie w centrum. Sklepy zamykają, bo wszystko drożeje, parkingi
                            > drogie, za chwilę będą się bić o pracę, bo prawie wszyscy mają wyższe wykształc
                            > enie i proponują za to coraz mniejsze pieniądze.

                            Mieszasz różne rzeczy, konkurencję o pracę wśród wykształconych ludzi z rozwiązywaniem problemów komunikacyjnych. Wiadomo, że wykształceni ludzie będą szukać pracy w dużych miastach. Im bliżej pracy mieszkają, tym mniej problemów z komunikacją i mniej samochodów. Chcesz im zabronić kształcenia czy tylko osiedlania się w pewnych miejscach? (nota bene to drugie już przerabiano we wczesnej fazie PRLu).

                            Lewactwo ma przynajmniej spójną wizję: zamknąć wszystkich w piętnastominutowych gettach, zapewnić lokalną infrastrukturę i zabrać samochody. Natomiast Twoje pomysły nie trzymają się kupy, bo Ty chcesz mieszkać w mieście, ale żeby inni tu nie mieszkali, bo Ci przeszkadzają. Zupełnie jak turyści przy fontannie di Trevi, którzy psioczą na tłok.
                    • figa_z_makiem99 Re: Samochód i ematka 11.07.24, 22:50
                      Oglądałam program niedawno, chyba Włochy, czy Hiszpania, a może Chorwacja, nie pamiętam dokładnie, miasteczko się wyludniło, bo turyści ich wykończyli, a bez mieszkańców miasteczko umiera i burmistrz oferuje rodzinom mieszkania za darmo.
                    • figa_z_makiem99 Re: Samochód i ematka 11.07.24, 23:01
                      Człowiek, jeśli dasz mu nieograniczoną wolność, jest tak ekspansywnym i egoistycznym gatunkiem, który wszystko zniszczy dla pieniędzy i swojego komfortu. Nasze dzieci będą się kisić w betonowych dżunglach, brać prochy na depresję i będzie bieda, a bajecznie bogaci będę opływać w luksusy w swoich enklawach.
                      • ikonieckropka Re: Samochód i ematka 11.07.24, 23:05
                        Cóż, narzekam na ścisk i betonozę, tak, też narzekam, ale akurat żyję w mieście, które by nie istniało, gdyby nie było studenckie, gdyby nie budowano tu mieszkań dla osób z sąsiednich województw i turystyką stoi, bez niej stanowczo by umarło.
                      • vivi86 Re: Samochód i ematka 12.07.24, 07:53
                        To może dasz przykład i pozbędziesz się auta?
                        • figa_z_makiem99 Re: Samochód i ematka 12.07.24, 13:06
                          A dlaczego ja mam się pozbywać jednego auta? Niech inni się ograniczą do jednego. Na półwysep jeżdżę pociągiem, w mieście korzystam też z komunikacji miejskiej. Odpały w drugą stronę w stylu jadę z dzieckiem na SOR rowerem, albo dźwigam zakupy pieszo i powrót z pracy zajmuje mi 3 godziny a nie pół, też mi nie odpowiadają i nie zamierzam się biczować, wystarczy umiar.
                          • vivi86 Re: Samochód i ematka 12.07.24, 15:12
                            Jeżeli naprawdę nie pracujesz to nie powinnaś mieć w ogóle auta bo masz więcej czasu.
                            • ichi51e Re: Samochód i ematka 12.07.24, 15:30
                              Ty autem tylko do pracy jeździsz?
                              • vivi86 Re: Samochód i ematka 18.07.24, 09:09
                                Ja? I tu cie zagnę - w ogóle.
      • vivi86 Re: Samochód i ematka 12.07.24, 07:52
        Jaka piękna hipokryzja big_grin
        Moje oczko w głowie, innym zabrać : D napisz jeszcze, że z powodów eko
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Samochód i ematka 12.07.24, 08:27
          Lewica tak ma, wszystkim zabrać, ale "ich sytuacja jest wyjątkowa".
          • evening.vibes Re: Samochód i ematka 12.07.24, 08:56
            dr.amy.farrah.fowler napisał(a):
            > Lewica tak ma, wszystkim zabrać, ale "ich sytuacja jest wyjątkowa".


            A skąd durne założenie, że Figusia jest z przedstawicielką lewicy?
    • ajlikibumbum Re: Samochód i ematka 11.07.24, 21:18
      Tylko i wyłącznie samochód.
      Jak zwiedzamy inne miasta to nasze auto zostaje przy hotelu ale po mieści poruszamy się autami na minuty albo taksówkami z aplikacji.
      • melikles Re: Samochód i ematka 11.07.24, 21:28
        Każde Pierdziszewo oferuje auta na minuty big_grin
        • ajlikibumbum Re: Samochód i ematka 11.07.24, 21:32
          A jak tamu u ciebie w Rzeszowie.
          Ile kosztuje kurs z Frezji na Piłsudskiego?
          • melikles Re: Samochód i ematka 11.07.24, 21:38
            Nocleg na pearkingu przy auustrackiej autostradzie wychodzi taniej, no nie, krejzi? Fabieda nie rzuca się w oczy big_grin
            • casandrw_3 Re: Samochód i ematka 12.07.24, 09:49
              Pojedziesz w tym roku gdzieś, czy tylko spędzasz czas na ematce? Kobitka w kuchni przy garach. To można sobie pobrykać🤣
    • clk Re: Samochód i ematka 11.07.24, 21:27
      Team samochod, w wiekoszosci.
      Komunikacja miejska jest dobra ewentualnie Na wyjście wieczorem i to tylko w obrębie mojego miasta, a nie aglomeracji.
      Droga samochodem : 20 minut
      Ta sama trasa komunikacja publiczna: 70 minut
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Samochód i ematka 12.07.24, 07:58
        Jak jeszcze mieszkałam w mieście, to miałam podobnie z dojazdem do pracy. Musiałoby mnie ciężko popieprzyć, żeby jeździć zbiorkomem.
    • hrabina_niczyja Re: Samochód i ematka 11.07.24, 21:32
      Ja też sobie nie wyobrażam. Korzystam z komunikacji i owszem, bo tak mi wygodniej, nie martwię się o parking itd. Jednak w te upały błogosławie moje autko.
    • trampki-w-kwiatki Re: Samochód i ematka 11.07.24, 21:33
      Nie lubię jeździć samochodem, ale niestety w mojej części miasta bez samochodu żyje się ciężko. To znaczy można całkiem fajnie, jak się nie ma dzieci, które trzeba podrzucić do szkoły z pierdyliardem koniecznych rzeczy, których nie da się upchnąć na rower.
    • pepsi.only Re: Samochód i ematka 11.07.24, 21:34
      Nie wyobrażam sobie życia bez samochodu, oraz nie mogłabym pracować bez samochodu (a nawet kilku tongue_out)
      A Bartosza Józefiaka reportaże, cóż, po przeczytaniu kilku omijam wzrokiem, nie czytam. Nie lubię jego stylu pisania.
    • riki_i Re: Samochód i ematka 11.07.24, 21:35
      Mieszkam blisko stacji metra, jak tylko mogę podróżuję metrem (czasem w formie takiego szczytu lenistwa, że dwa krótkie przystanki podjeżdżam samochodem i zostawiam go na "Parkuj i jedź"). Po okolicy celem załatwienia spraw typu proste zakupy, obiad w knajpie jeżdżę rowerem - o ile tylko warunki atmosferyczne pozwalają. Niestety przez większość roku codziennie robię też kupę kilometrów autem, bo -jak to podsumowała koleżanka gruuu- "młody Riki zdaniem żony Rikiego nie może chodzić do byle jakiej szkoły".

      Generalnie, jak jest dobry zbiorkom, to czemu nim nie jeździć?
    • leanne_paul_piper Re: Samochód i ematka 11.07.24, 21:40
      Ja też sobie nie wyobrażam życia, samochód to jest moja prywatna bańka, w której spędzam 2 godziny dziennie, słuchając dobrej muzy. Ostatnio Amy na tapecie.
      A poza tym nie wiem, jak bez samochodu miałabym wracać weekendowo z maratonu horrorów, albo nocnych seansów, przecież 3 godziny by mi to zajęło. A tak to cyk, w 20 minut jestem w domu, rozbieram jeszcze w przedpokoju i ląduję prosto w łóżku.

      A tak w ogóle wymyśliłam, że jak z powodu ageizmu żadna korporacja już nie będzie mnie chciała zatrudniać, to zostanę taksówkarką. Lubię jeździć po Warszawie, zwłaszcza nocą.
      • homohominilupus Re: Samochód i ematka 11.07.24, 22:54
        Noc na ziemi oczywiście oglądałaś?
    • laura.palmer Re: Samochód i ematka 11.07.24, 21:44
      Samochód jest nam niezbędny, ale w zupełności wystarcza nam jeden na całą rodzinę, bo oboje pracujemy z domu i mieszkamy w dobrze skomunikowanym centrum.
      • antykaa Re: Samochód i ematka 12.07.24, 08:06
        Mieszkam w dużym, świetnie skomunikowanym mieście. Pierwszy samochód kupiłam, gdy urodziła się starsza corka. Teraz mogłabym się spokojnie obyć bez samochodu, ale, ze dało służbowy, cóż, trudno.
        A tak serio jestem team rower.
      • mava12 Re: Samochód i ematka 12.07.24, 09:30
        >i mieszkamy w dobrze skomunikowanym centrum.

        no tu dyskutowałabym. Mieszkam w doskonale skomunikowanym miejscu (przy metrze) ale jeśli chcę jechać do jakiegos centrum handlowego tuż pod miastem, np. Ikea czy Castorama, to nie muszę prosić się męża, który takich wypraw nie lubi, i patrzeć na jego cierpietniczą minę. Jadę sobie sama, kiedy chcę i na jak długo chcę. Ja dopiero kiedy kupiłam sobie własny samochód, poczułam się wolna a nie uzalezniona, od kogokolwiek i czegokolwiek.
        Nie jeżdżę samochodem wszędzie, zwłaszcza do centrum, gdzie cięzko zaparkować i skoro mam metro wprost tam jadące. Ale mam wybór i swobodę. A teraz jeżdżę samochodem nawet do sklepu 1-2 km dalej bo są upały i nie mam ochoty smażyć się w nich.
        Samochód w garażu to dla mnie wolność. Nie muszę z niego korzystać zawsze i wszedzie ale mogę, to mój wybór. I tylko mój. Oczywiście nie za darmo ale stać mnie wydanie 500 zł/mies. na utrzymanie i eksploatację samochodu - bo tyle mnie kosztuje, z ubezpieczeniem, przeglądami i drobnymi naprawami.
        • laura.palmer Re: Samochód i ematka 12.07.24, 11:49
          U nas się praktycznie nie zdarza, żebyśmy oboje musieli jechać samochodem w dwa różne miejsca, więc dwa samochody są zbędne. Nie wiem o co ci chodzi z tym proszeniem męża o wyjazd do Ikei czy Castoramy, chcę jechać to biorę auto i jadę.
          • mava12 Re: Samochód i ematka 12.07.24, 12:07
            a u mnie nie bo nie pracujemy w tych samych godzinach. Jesli chce gdzieś jechać, a mąż pojechał samochodem do pracy, to sobie jadę, bez czekania na powrót męża. Pomijając już to, że samochód męża to dla niego samcza własność i raczej nie pozwalał mi go prowadzić - zwykle on był kierowcą.
            Kupiłam więc sobie własny samochód, za własne pieniądze i sama nim jeżdżę. I dopiero wtedy poczułam swobodę.
            • laura.palmer Re: Samochód i ematka 12.07.24, 12:25
              My pracujemy z domu, ja w nieregularnych godzinach, a mąż na szczęście nie musi sobie niczego udowadniać jakąś "samczą własnością". Auto bierze ten, komu akurat jest potrzebne.
              • gryzelda71 Re: Samochód i ematka 12.07.24, 16:50
                Jestes w innej sytuacji i tyle. Co tu tłumaczyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka