mabel_mora
18.07.24, 15:28
Dziś byłam u wet z kotem (w transporterze) poczekalnia z 4 ławeczkami na ok. 7-8 osób łącznie. Usiadłam i kota postawiłam obok siebie na ławeczce, pozostałe ławki zajęte, ale bez ścisku, na każdej zmiesciła by sie jeszcze jedna osoba, ale było by juz tak na styk.
Przyszła pani z 2 dzieci (3-6 lat) i psem. Ona i jedno dziecko zmiescili sie obok mnie, a dla drugiego dziecka nie było już miejsca, wiec zwrocila sie do mnie "czy moze pani polozyc ten transporter na podłodze?" nie chciałam, bo chodziły tam małe pieski i stresowały mojego kota, tak, że odmówiłam, ktoś tam zaproponował, że jest miejsce na innej ławeczce, ale nie chciała
Pani pełna oburzenia, że ławki są dla ludzi, że to dzieci itd... Odpowiedzialam, ze jestesmy u weterynarza i tutaj chorzy pacjenci mają pierwszeństwo.
Czy ematka ustąpiłaby?