Dodaj do ulubionych

Smutny wątek.

20.07.24, 22:49
Taka sytuacja - Wasz były od lat partner popełnia samobójstwo. Dom jest bardzo duży, z ogrodem. Wy macie mieszkanie. Jest nastoletni syn z tego związku. Czy ematka wprowadza się do tego domu? Czy nie? Czy ma znaczenie, czy samobojstwo było popełnione w tym domu (tego czy faktycznie było nie zdradzam - pytam teoretycznie). Wiele lat temu mieszkaliście razem w tym domu.
Obserwuj wątek
    • ikonieckropka Re: Smutny wątek. 20.07.24, 22:50
      Nie, w życiu!
    • hrasier_2 Re: Smutny wątek. 20.07.24, 22:55
      A co Cię będzie straszyć. Co to ma za znaczenie. Nowy partner. Nowe życie.
      • 152kk Re: Smutny wątek. 22.07.24, 14:01
        Jak rozumiem dom po śmierci byłego partnera jest wlasnością syna? Ja sama bym raczej nie chciała mieszkać w cudzym domu, szczególnie odziedziczonym przez dziecko w takich okolicznościach. Ale jesli mnie stać na jego utrzymanie, to liczylabym się że zdaniem dziecka, bo to on stracił ojca i być może zamieszkanie w tym domu mogłoby być dla niego wazne. Więc byłabym skłonna "przekroczyć się" parę lat i pomieszkać tam z synem do czasu kiedy będzie samodzielny (wtedy wróciłabym do swojego mieszkania). Ale skonsultowała bym się też z psychologiem (czy syn ma taką opiekę zapewnioną, samobójstwo rodzica to zwykle duża trauma?).
    • zielonazaba9999 Re: Smutny wątek. 20.07.24, 22:56
      Za mało danych. Gdzie położony i jak skomunikowany jest dom? Gdzie jest szkoła syna? Ile lat synowi brakuje do zrobienia prawa jazdy i czy ma szansę na samochód? Czy ematka ma prawo jazdy i samochód?
      Gdzie popełniono samobójstwo nie ma znaczenia.
      • imponderabilia20 Re: Smutny wątek. 20.07.24, 23:01
        Dom i mieszkanie są blisko siebie, na tej samej dzielnicy, no i blisko szkoły - mieli opiekę naprzemienną. Dzieciak ma 16 lat.

        Hmm..no dla mnie osobiście miałoby podstawowe znaczenie, ale jak widać nie dla każdego
        • zielonazaba9999 Re: Smutny wątek. 20.07.24, 23:10
          To rozmawiam z dzieciakiem. Może być że już za 2 lata będzie chciał mieszkać na swoim. Renta po ojcu mu przysługuje?
          • imponderabilia20 Re: Smutny wątek. 20.07.24, 23:18
            Szczerze to mało znam nastolatków, którzy w wieku 18 lat ''mieszkaja na swoim''. Może kiedyś tak było. Znacie jakiegoś 18-latka, który utrzymuje się i mieszka sam w 180-metrowym domy? On jest w stanie samodzielnie to sobie co najwyżej zorganizować wyjscie do kina z kolegami.
            • zielonazaba9999 Re: Smutny wątek. 20.07.24, 23:32
              Przecież masa 19- latków, a i dojdą 18-latki (co jako 6-latki szli do szkoły) wyjeżdzają ma studia i są "na swoim" może nie w 280m domu ale już samodzielni. Pieniądze tracą na wartości szybciej niż nieruchomości
              Na pewno bym domu nie sprzedawała
            • cranberries1983 Re: Smutny wątek. 21.07.24, 00:00
              no ale ma Ciebie , nie jest sam, wiadomo ze jeszcze pare lat minie nim dorośnie
    • dwa_kubki_herbaty Re: Smutny wątek. 20.07.24, 23:01
      Pomyśl, ze pól obecnej Warszawy to miejsce egzekucji, zapewne samobójstw calych rodzin.
      Na pewno konfortowo nie jest,ale to nie wina domu.
      A czlowiek chce czasem odejsć w bezpiecznym miejscu.
      • imponderabilia20 Re: Smutny wątek. 20.07.24, 23:04
        No ale ja tych osób nie znam i nie mam tego świadomości. Dla mnie jest różnica mieszkać w miejscu, w którym po prostu ktoś zmarł, a w miejscu gdzie ktoś odebrał sobie życie i ja tę osobę znam ....
        • hrasier_2 Re: Smutny wątek. 20.07.24, 23:17
          Ma wybór mieszkanie czy dom. Zawsze dziecku będzie się to źle kojarzyć. Więc w czym problem?
        • furiatka_wariatka Re: Smutny wątek. 20.07.24, 23:23
          No więc widzisz, dla ciebie ma znaczenie, dla kogoś innego może nie mieć. Dla mnie pewnie nie miałoby znaczenia, brałabym tylko pod uwagę gdzie mi wygodniej. Jeśli mam wygodne mieszkanie, w którym mi się dobrze mieszka, pewnie bym nie rozważała przeprawadzki.
          • damartyn Re: Smutny wątek. 21.07.24, 01:10
            imponderabilia20

            <<No ale ja tych osób nie znam i nie mam tego świadomości. Dla mnie jest różnica mieszkać w miejscu, w którym po prostu ktoś zmarł, a w miejscu gdzie ktoś odebrał sobie życie i ja tę osobę znam ....>>

            To by oznaczało, ze z każdego domu w którym, ktoś popełnił samobójstwo ludzie się wyprowadzają, a tak nie jest.


        • igge Re: Smutny wątek. 22.07.24, 23:32
          Ostrożnie, bo jednak to tylko teoretyczne moje zdanie, powiem, że dla mnie raczej nie ma ogromnego znaczenia, że mieszkałabym w miejscu gdzie ktoś znajomy odebrał sobie życie.
    • beataj1 Re: Smutny wątek. 20.07.24, 23:05
      Chyba zależałoby od tego co czuje nastolatek.
      • imponderabilia20 Re: Smutny wątek. 20.07.24, 23:06
        Niby tak, ale dwa domy też kosztują aby je utrzymać
        • cranberries1983 Re: Smutny wątek. 20.07.24, 23:22
          ja bym szła w jeden, sorry, ale to koszty Twoje, to ty bedziesz go utrzymywac
        • bei Re: Smutny wątek. 21.07.24, 14:58
          Można wynająć dom, albo mieszkanie, a syn, gdy już będzie samodzielny zdecyduje co dalej.
    • cranberries1983 Re: Smutny wątek. 20.07.24, 23:10
      Ematka chyba gdzieś mieszka wiec raczej pozostaje w miejscu zamieszkania i zaczyna ogarniac temat syna
      dom partnera wg spadkowego poleci
      • zielonazaba9999 Re: Smutny wątek. 20.07.24, 23:11
        Ja zrozumiałam, że jedynym spadkobiercą jest syn
        • imponderabilia20 Re: Smutny wątek. 20.07.24, 23:15
          No jest. Ale przecież on nie ma aktualnie własnych pieniędzy.
          • zielonazaba9999 Re: Smutny wątek. 20.07.24, 23:18
            Renta po ojcu mu nie przysługuje?
          • cranberries1983 Re: Smutny wątek. 20.07.24, 23:21
            ja bym wziela go do siebie, i ogarnęła formalnośći itp

            kwestia domu - dom bedize syna, takze wszelkie sprawy przekraczajace zwyczajny zarzadz beda wymagały zgody sądu bo nieletni

            pyt gdzie wam bedzie lepiej?
          • aqua48 Re: Smutny wątek. 22.07.24, 10:09
            imponderabilia20 napisała:

            > No jest. Ale przecież on nie ma aktualnie własnych pieniędzy.

            A co to ma za znaczenie? Powinien teraz dostać rentę po ojcu, a ze spadkiem zrobi co zechce. Niech sam decyduje - na razie wynająć, czy sprzedać. Rolą matki jest uświadomić mu konsekwencje każdego wyboru i ewentualnie pomóc w wynajęciu/sprzedaży po przeprowadzeniu postępowania spadkowego.
            • eagle.eagle Re: Smutny wątek. 23.07.24, 00:05
              Ale renta rodzinna po ojcu będzie wpływać na konto mamy chłopaka. Więc dalej to nie będą jego pieniędzy, tylko pieniądze na niego.
    • ichi51e Re: Smutny wątek. 20.07.24, 23:24
      Jeśli dom wyjątkowo mi się podoba i mam z nim ok wspomnienia utrzymanie go nie jest kłopotem to remontuje i sie wprowadzam. Zwłaszcza jeśli zginął poza domem.
      Jeśli zginął w domu to zależy jak jak długo zanim znaleziony etc.
      Jeśli do domu miałabym dokładać zmarły leżał względnie trzeba zrywać podłogi i tynki to sprzedaje i kasa idzie na konto dziecka (które jest właścicielem jak się domyślam bo czemu eks miałby mi dom zostawiać?). No chyba że dziecku nie przeszkadza wtedy wynajem.
      • pffpffpff Re: Smutny wątek. 21.07.24, 09:22
        Zanim sąd wyda zgodę na sprzedaż w imieniu małoletniego, małoletni zdąży być pełnoletni i sam zdecyduje.
        • ichi51e Re: Smutny wątek. 21.07.24, 09:49
          Jeśli ojciec popełnił tam samobójstwo mieszkanie wymaga nakładów a dziecko jest małe to raczej powinni się zgodzic
          • ichi51e Re: Smutny wątek. 21.07.24, 09:50
            Małe w sensie ten nastolatek bliżej 12 niż 18
            • kk345 Re: Smutny wątek. 21.07.24, 10:01
              Przecież napisała, że syn ma 16 lat
        • igge Re: Smutny wątek. 22.07.24, 23:35
          Wynajęłabym , a kasę odkładała dla dziecka. Potem syn jak dorośnie zdecyduje co dalej z domem.
    • iwles Re: Smutny wątek. 21.07.24, 00:17

      Bez względu na to, gdzie decyduje się mieszkać, to to, gdzie nie mieszkam - wynajmuję, niech na siebie zarobi. Do momentu, aż pelnoletni syn zadecyduje, co z domem.
      Chyba ze wolisz dom sprzedać, a pieniadze ze slrzedazy wedrują na konto dziecka i czekają na 18 urodziny (sprzedaż też tylko za zgodą sądu rodzinnego).
    • mayaalex Re: Smutny wątek. 21.07.24, 00:31
      Rozmawiam z synem (rowniez o kwestiach kosztow utrzymania nieruchomosci) i wspolnie podejmujemy decyzje.
    • nangaparbat3 Re: Smutny wątek. 21.07.24, 00:40
      Jeśli lubiłam byłego, był dla mnie ważna osoba, rozstanie nie obróciło w ruinę naszej relacji, to dopuszczam możliwość zamieszkania tam wraz z synem, ale tylko jeśli syn też by tego chciał i jeśli jego relacja z ojcem była dobra.
    • eva_evka Re: Smutny wątek. 21.07.24, 00:59
      Jeśli to nowy dom, sprawdzam możliwości jego wynajmu.
      Jeśli dom jest już kilkunastoletni to za chwilę będzie wymagal remontu, a nie do konca chce mi sie w to bawic więc sprzedaję go i kupuje dwa mieszkania na wynajem. Jeśli syn uzna, że chce sam zamieszkać to mieszka w jednym, a z wynajmu drugiego ma "na życie".
      • eva_evka Re: Smutny wątek. 21.07.24, 00:59
        Oj, nie napisałam, że zostaję u siebie smile
      • iwles Re: Smutny wątek. 21.07.24, 01:10

        Nie możesz sprzedać bez zgody sądu rodzinnego, a ten może sie zgodzić, ale nie musi i może nakazać, co z pieniędzmi ze sprzedaży masz zrobić (np. wpłacić na konto dziecka).
      • m_incubo Re: Smutny wątek. 21.07.24, 08:06
        Jak sprzedajesz, skoro to nie twój dom?
        • eva_evka Re: Smutny wątek. 21.07.24, 12:09
          Syn sprzedsje, za chwilę skonczy 18lat.
          Śmieszne jesteście z ttm czepianiem się o każdy szczegół.
          • m_incubo Re: Smutny wątek. 21.07.24, 16:12
            To, do kogo należy dom i kto go sprzedaje, to nie jest żaden szczegół.
            • eva_evka Re: Smutny wątek. 21.07.24, 22:29
              Ok, ale ja rozporządzam majątkiem syna na ten moment. Więc "ja" sprzedaję. Wyobrażasz sobie, że 16latek wystawia dom na sprzedaż?
              • iwles Re: Smutny wątek. 21.07.24, 22:36
                eva_evka napisał(a):

                > Ok, ale ja rozporządzam majątkiem syna na ten moment. Więc "ja" sprzedaję. Wyob
                > rażasz sobie, że 16latek wystawia dom na sprzedaż?



                Guzik robisz bez zgody sądu rodzinnego.


                • eva_evka Re: Smutny wątek. 21.07.24, 23:09
                  A gdzie napisałam, że nie zamierzam przestrzegać prawa? Wszystko w swoim czasie. Napisałam tylko, co ja bym zrobiła.
                  • iwles Re: Smutny wątek. 22.07.24, 07:58

                    A ja ci mowie, ze sąd może nie wyrazić zgody na sprzedaż, albo wyrazi, ale nakaże wpłacić pieniądze na konto. I co wtedy z twoim "ja bym zrobiła..."?
                    • eva_evka Re: Smutny wątek. 22.07.24, 10:10
                      iwles napisała:

                      >
                      > A ja ci mowie, ze sąd może nie wyrazić zgody na sprzedaż, albo wyrazi, ale naka
                      > że wpłacić pieniądze na konto. I co wtedy z twoim "ja bym zrobiła..."?
                      >
                      >
                      >
                      Odczekam aż dziecko będzie miało 18lat. Biorąc pod uwagę opieszałość sądów, może się okazać, że osiemnastka będzie przed sprawa.
                      • iwles Re: Smutny wątek. 22.07.24, 12:15
                        Wtedy to dziecko będzie samo decydowac i samo się podpisywać na umowach. Ty nie będziesz żadną "zarządzającą" majątkiem syna.
                        Czyli- wracając do twojego pierwszego postu - to nie ty będziesz sprzedawać i kupować.
              • hanusinamama Re: Smutny wątek. 22.07.24, 10:04
                Nie-e. Nie rozporządzasz.
                • eagle.eagle Re: Smutny wątek. 22.07.24, 12:24
                  hanusinamama napisała:

                  > Nie-e. Nie rozporządzasz.
                  >

                  W takim razie ciekawe co zrobi chłopak za dwa lata jak będzie siedział na nim komornik za niepłacenie opłat za dom i działkę, w domu bez prądu, wody i gazu.

                  Mówicie tak jakby ona chciała okraść swojego syna. Wiadomo że matka chce dla swojego dziecka jak najlepiej.
                  • eva_evka Re: Smutny wątek. 22.07.24, 13:46
                    Oczywiście JA opłacam te rachunki.
                    Ale zaraz się zlecą te kroki, które będą musiały dodać swoje trzy gorsze, że to nie ja tylko syn smile
                    • maleficent6 Re: Smutny wątek. 22.07.24, 15:26
                      Oczywiście, że ty jako rodzic niepełnoletniego dziecka, gdyż jest to wtedy twoim obowiązkiem. Tak samo, jak ewentualne naprawy, drobne prace remontowe, czyli wszystko to, co mieści się w zwykłym zarządzie nieruchomością.
                  • iwles Re: Smutny wątek. 22.07.24, 17:58
                    eagle.eagle napisała:

                    > hanusinamama napisała:
                    >
                    > > Nie-e. Nie rozporządzasz.
                    > >
                    >
                    > W takim razie ciekawe co zrobi chłopak za dwa lata jak będzie siedział na nim k
                    > omornik za niepłacenie opłat za dom i działkę, w domu bez prądu, wody i gazu.
                    >
                    > Mówicie tak jakby ona chciała okraść swojego syna. Wiadomo że matka chce dla sw
                    > ojego dziecka jak najlepiej.


                    No cóż, polskie prawo jest innego zdania. I chodzi o prawo do WŁADNOŚCI.

                    To tak, jakbyś wynajmowała mieszkanie. Przeciez musisz pokrywać koszty, ale czy to czyni cie właścicielem ? I czy możesz rozporządzać nieruchomością? Sprzedać ją?

                    • ichi51e Re: Smutny wątek. 22.07.24, 18:13
                      Pytanie też jakie koszty musisz ponosić? Jeśli nieboszczyk tam leżał i trzeba kuć ściany i zrywać tynki kto ma za to zapłacić?
                      • maleficent6 Re: Smutny wątek. 22.07.24, 18:49
                        ichi51e napisała:

                        > Pytanie też jakie koszty musisz ponosić? Jeśli nieboszczyk tam leżał i trzeba k
                        > uć ściany i zrywać tynki kto ma za to zapłacić?
                        >

                        Nie ma przymusu wprowadzania się do takiej nieruchomości, trzeba ocenić swoją sytuację, bo to przecież zależy....jaka jest wola małoletniego, możliwości finansowe itd. itd.

                        Generalnie spadek to nie zawsze manna z nieba, niejednokrotnie wielki problem.
                      • imponderabilia20 Re: Smutny wątek. 22.07.24, 19:15
                        Nie wdając się w szczegóły - nie, nieboszczyk nie leżał tam jakoś długo. Zmarł i został znaleziony w poniedziałek, pogrzeb na drugim końcu Polski w sobotę.
                    • eagle.eagle Re: Smutny wątek. 22.07.24, 18:22
                      Nie, jakby wynajmowała to by musiała płacić za wynajem.
                      Jak nie będzie tam mieszkać to dlaczego ma płacić koszty utrzymania domu?
                      • maleficent6 Re: Smutny wątek. 22.07.24, 18:41
                        eagle.eagle napisała:

                        > Nie, jakby wynajmowała to by musiała płacić za wynajem.
                        > Jak nie będzie tam mieszkać to dlaczego ma płacić koszty utrzymania domu?

                        Powiedz, że żartujesz?
                        • eagle.eagle Re: Smutny wątek. 22.07.24, 18:46
                          maleficent6 napisała:

                          > eagle.eagle napisała:
                          >
                          > > Nie, jakby wynajmowała to by musiała płacić za wynajem.
                          > > Jak nie będzie tam mieszkać to dlaczego ma płacić koszty utrzymania do
                          > mu
                          ?
                          >
                          > Powiedz, że żartujesz?

                          Nie, nie żartuje. Przecież nie ma żadnych praw do tego mieszkania, przynajmniej wg niektórych tu emam, więc idąc tą drogą też nie może utrzymywać domu który nie jest jej.
                          • maleficent6 Re: Smutny wątek. 22.07.24, 18:50
                            A czyje jest dziecko dziedziczące ten dom?
                            • eagle.eagle Re: Smutny wątek. 22.07.24, 18:58
                              maleficent6 napisała:

                              > A czyje jest dziecko dziedziczące ten dom?

                              Nie wiem czyje jest to dziecko, ale pisząc o kobiecie która zastanawia się co zrobić domem ( i wiem że tą kobietą nie jest autorka postu) mam na myśli matkę owego dziecka lub jego prawnej opiekunki.
                              • maleficent6 Re: Smutny wątek. 22.07.24, 20:03
                                Nie wiem czyje jest to dziecko


                                mam na myśli matkę owego dziecka



                                Chyba nie potrafię ci pomóc.
                                • eagle.eagle Re: Smutny wątek. 22.07.24, 21:15
                                  maleficent6 napisała:

                                  > Nie wiem czyje jest to dziecko
                                  >
                                  >
                                  > mam na myśli matkę owego dziecka

                                  >
                                  >
                                  > Chyba nie potrafię ci pomóc.

                                  Nie potrzebuję pomocy, więc nie martw się swoją nie mocą.
                          • ichi51e Re: Smutny wątek. 22.07.24, 19:15
                            Powinna bo inaczej działa na szkodę dziecka raczej. Niech zbiera rachunki i się z dzieckiem rozlicza w przyszlosci.
                            • eagle.eagle Re: Smutny wątek. 22.07.24, 19:48
                              ichi51e napisała:

                              > Powinna bo inaczej działa na szkodę dziecka raczej. Niech zbiera rachunki i się
                              > z dzieckiem rozlicza w przyszlosci.
                              >
                              >
                              A jak jej nie stać na opłaty dodatkowej posiadłości ? To ma się zadłużać aby nie działać na szkodę dziecka ?
                              • iwles Re: Smutny wątek. 22.07.24, 21:20
                                eagle.eagle napisała:


                                > A jak jej nie stać na opłaty dodatkowej posiadłości ? To ma się zadłużać aby ni
                                > e działać na szkodę dziecka ?

                                Wówczas występuje do sądu rodzinnego z wnioskiem o sprzedaż domu. I stosownie uzasadnia. Posiadlosc zostaje sprzedana, a pieniadze lądują na koncie dziecka i czekają do jego pelnoletności.





                                • eagle.eagle Re: Smutny wątek. 22.07.24, 21:24
                                  Nie zapomnij o wyznaczeniu kuratora który dba o interesy dziecka.

                                  Bardziej mi chodziło o to że z jednej strony musi płacić opłaty za posiadłość a z drugiej strony nie ma prawa tam zamieszkać bo przecież to nie jest jej.
                                  • ichi51e Re: Smutny wątek. 22.07.24, 22:54
                                    A kto ją wyrzuci?
                                    • eagle.eagle Re: Smutny wątek. 22.07.24, 23:02
                                      ichi51e napisała:

                                      > A kto ją wyrzuci?
                                      >
                                      Nikt, ale takie jest zdanie co poniektórych emam.
                                      • ichi51e Re: Smutny wątek. 22.07.24, 23:22
                                        W chyba nie ma takich za wiele. big_grin raczej wszyscy podchodzą zdroworozsądkowo. Najlepiej sprzedać jeśli kłopotliwe/kosztowne albo wynająć jeśli nie jest to problem.

                                        Btw. Mówicie najemcy że dom „z historią?”
                                        • imponderabilia20 Re: Smutny wątek. 23.07.24, 10:32
                                          No ja osobiście wolałabym raczej nie wiedzieć. Tak dla świętego spokoju .....
                                • cranberries1983 Re: Smutny wątek. 22.07.24, 21:45
                                  musisz powołać jeszce rzeczoznawce do wyceny
                                  no jest lekko liczac rok w plecy
                          • iwles Re: Smutny wątek. 22.07.24, 19:22

                            Dom jest własnością dziecka. Dziecko nie ma własnych dochodów, więc wszystkie jego wydatki ponosi jego opiekun prawny. Chyba że dziecko ma dochod, wtedy może płacić ze swoich pieniędzy. To już umowa między dzieckiem a opiekunem.
                  • igge Re: Smutny wątek. 22.07.24, 23:41
                    Matka chce dla dziecka najlepiej ale nieomylna nie jest.
            • igge Re: Smutny wątek. 22.07.24, 23:39
              Zdecydowwanie to nie jest szczegół, a zasadnicza kwestią.
              Dom nie należy do matki nastolatka i tyle.
              On jak będzie starszy zdecyduje co z domem. Teraz też brałabym zdanie dzieciaka za chwilę pełnoletniego pod uwagę.
              W dodatku nastolatka, który stracił tatę. W mega tragiczny sposób.
    • claudel6 Re: Smutny wątek. 21.07.24, 01:05
      nie ma znaczenia, że partner popełnił samobójstwo w tym miejscu - cała Warszawa na ten przykład to cmentarz. wszystko uzależniam od uzgodnień z dzieckiem i sytuacji logistycznej - gdzie bliżej do pracy, szkoły. przegaduję to z synem. to jest partner do rozmowy o tym, nie ematka, która ma tysiąc wcieleń i każde z nich niesie własne kompleksy i bagaż.
    • nutella_fan Re: Smutny wątek. 21.07.24, 06:24
      Nie rozumiem, chcesz wprowadzić się do cudzego domu, do którego nie masz żadnych praw?
      • imponderabilia20 Re: Smutny wątek. 21.07.24, 08:04
        Nie, zawekuję tam niepelnoletniego nastolatka. Nie sobie radzi na SWOICh włościach🤦
        • fogito Re: Smutny wątek. 21.07.24, 09:27
          A adoptowałaś tego nastolatka? Bo jeśli nie, to kto jest jego opiekunem prawnym. I jaka ty masz decyzyjność w kwestii domu, jeśli nie masz do niego praw na zasadzie dziedziczenia. Jakieś to niejasne jest.
          • ichi51e Re: Smutny wątek. 21.07.24, 09:48
            Rozwiodła się z mężem mieli dziecko mąż zmarł syn jest spadkobiercą. Ona zarządza w imieniu dziecka.
          • kk345 Re: Smutny wątek. 21.07.24, 10:03
            No popatrz, tylko dla ciebie to niejasne, że pisze matka tego nastolatka ..
            • fogito Re: Smutny wątek. 21.07.24, 10:09
              No cóż. Gdyby napisała, że były mąż to byłoby jasne. Ale partner wcale nie musi być mężem.
              • karollo26 Re: Smutny wątek. 21.07.24, 10:20
                A jakie znacznie czy były mąż czy nie mąż? Chodzi o syna.
              • imponderabilia20 Re: Smutny wątek. 21.07.24, 10:27
                Nie mąż. Rozstali się krótko po narodzinach dziecka, pani się z tego domu wyprowadziła do mieszkania nieopodal, mieli opiekę naprzemienną - tydzień tu, tydzień tam.
              • maleficent6 Re: Smutny wątek. 21.07.24, 10:37
                A jakie to ma znaczenie, czy to partner czy były mąż? Skoro dziedziczy wspólny i jedyny syn?
                • cranberries1983 Re: Smutny wątek. 21.07.24, 10:45
                  jezeli nie bylo innych dziec i testamentu to sprawa raczej jasne
                • fogito Re: Smutny wątek. 22.07.24, 09:16
                  Gdyby to był ex mąż to ona też by dziedziczyła. W każdym razie ja bym się tam nie sprowadziła ze względu na złą karmę.
                  • princy-mincy Re: Smutny wątek. 22.07.24, 09:28
                    Bzdur nie opowiadaj, ex malzonek nie dziedziczy ustawowo.
                    • fogito Re: Smutny wątek. 22.07.24, 09:31
                      Ustawowo nie, ale może miałaby wkład w ten dom jakiś?
                      • iwles Re: Smutny wątek. 22.07.24, 09:55
                        fogito napisała:

                        > Ustawowo nie, ale może miałaby wkład w ten dom jakiś?

                        Gdyby w jakiejś części dom byl jej wladnością, to ta część byłaby jej. Dziedziczenie NIE ma nic do rzeczy.

                      • imponderabilia20 Re: Smutny wątek. 22.07.24, 09:55
                        To raczej zdążyliby go rozliczyć przez ostatnie kilkanaście lat
                  • jowita771 Re: Smutny wątek. 22.07.24, 09:30
                    fogito napisała:

                    > Gdyby to był ex mąż to ona też by dziedziczyła.

                    A niby z jakiej racji? Po byłych małżonkach się nie dziedziczy.
                  • maleficent6 Re: Smutny wątek. 22.07.24, 09:45
                    fogito napisała:

                    > Gdyby to był ex mąż to ona też by dziedziczyła. W każdym razie ja bym się tam n
                    > ie sprowadziła ze względu na złą karmę.

                    Naprawdę?
                    😄😄😄
                    Zmienili kodeksy dziś w nocy?
                    • ichi51e Re: Smutny wątek. 22.07.24, 09:54
                      Co się Dziwisz w żeś niej ktoś postulował że jeśli zmarły ma rodzeństwo to ono ma prawo do spadku razem z synem uncertain
                      • ichi51e Re: Smutny wątek. 22.07.24, 09:55
                        Korekta paradna to już Dziwisz tak w słowniku awansował?
                        wczesniej*
                        • maleficent6 Re: Smutny wątek. 22.07.24, 10:20
                          Twój słownik ma ewidentne ciągoty katolickie 😄
                          No cóż, domorosłych znawców prawa u nas ci dostatek.
              • ichi51e Re: Smutny wątek. 21.07.24, 10:47
                Było w startowym ze eks
              • ginger.ale Re: Smutny wątek. 21.07.24, 14:30
                fogito napisała:

                > No cóż. Gdyby napisała, że były mąż to byłoby jasne. Ale partner wcale nie musi
                > być mężem.


                Ale ich dziecko, to w każdym układzie i stanie skupienia jej syn…
            • imponderabilia20 Re: Smutny wątek. 21.07.24, 10:28
              Może powinnam od razu napisać - Ja nie jestem matką nastolatka.
              • cranberries1983 Re: Smutny wątek. 21.07.24, 10:46
                a co sie dzieje z matka chłopaka?
                • ichi51e Re: Smutny wątek. 21.07.24, 10:48
                  Żyje i ma problem. Impdrbl pisze nie w swoim imieniu tylko zastanawia się co by zrobiła na miejscu tej matki
          • imponderabilia20 Re: Smutny wątek. 21.07.24, 10:30
            To jest wspólny syn. Niepełnoletni.
    • primula.alpicola Re: Smutny wątek. 21.07.24, 06:41
      To by zależało od wielu czynników, ale akurat nie od tego, że wctym domu doszło samobójstwa.
      • imponderabilia20 Re: Smutny wątek. 21.07.24, 08:06
        No właśnie to mnie dziwi, że dla większości ematek fakt ten nie ma znaczenia. Np. wstaje w nocy do kibla, przechodzę obok pokoju w którym ta pętla wisiała (pętla to tylko przykład) i już bezsenna noc!
        • cranberries1983 Re: Smutny wątek. 21.07.24, 10:05
          mozna spojrzec na rate kredytu tez sie odechce spac
          • imponderabilia20 Re: Smutny wątek. 21.07.24, 10:31
            Ematka jest nad wyraz pragmatyczna 😉
          • ichi51e Re: Smutny wątek. 21.07.24, 11:40
            Święta slowa
        • iwles Re: Smutny wątek. 21.07.24, 11:38
          imponderabilia20 napisała:

          > No właśnie to mnie dziwi, że dla większości ematek fakt ten nie ma znaczenia. N
          > p. wstaje w nocy do kibla, przechodzę obok pokoju w którym ta pętla wisiała (pę
          > tla to tylko przykład) i już bezsenna noc!


          Przeciez ludzie umierają w domach. Nikt nie wyprowadza się z tego powodu.

          • imponderabilia20 Re: Smutny wątek. 21.07.24, 14:11
            A nie widzisz różnicy między zgonem naturalnym, a samobójczym? Żałoba po czymś takim, szczególnie dla dziecka to trauma, nieporównywalna z zalobą po "zwykłym" zgonie. .. Oj, szybko bym do tego pomieszczenia nie weszła, nie mówiąc już o spaniu w nim!
            • iwles Re: Smutny wątek. 21.07.24, 14:23

              To czego ty się boisz?
              Przeciez każdą śmierć może być traumą. I nie rozumiem, co to znaczy "zwykła śmierć. Rodzic mógł umrzeć na oczach dziecka. Będziesz teraz wartościować traumy???
              • imponderabilia20 Re: Smutny wątek. 21.07.24, 14:40
                Zwykła śmierć - czyli w wyniku choroby, wypadku.
                • iwles Re: Smutny wątek. 21.07.24, 14:46

                  Czyli wartościujesz traumy. Szkoda. Myślałam, że roznawiamy tu poważnie.
    • brubba Re: Smutny wątek. 21.07.24, 06:44
      To indywidualna sprawa, ale ja bym pokierowała się względami praktycznymi. Jeśli wprowadzenie się do tego domu polepszyłoby mój i dziecka komfort życia, to bym się wprowadziła. Nie wierzę w duchy, złe energie, itp. Ale czasami ktoś jest na takie sprawy wrażliwy - i ma prawo zdecydować inaczej, i w jego przypadku to będzie właściwa decyzja.
    • eagle.eagle Re: Smutny wątek. 21.07.24, 06:51
      Pogadaj z synem, co on na to. Gdyby np chciał tam kiedyś mieszkać to swoje mieszkanie mogłabyś wynająć na ten czas, dopóki syn nie stanie na nogi i będzie go stać na samodzielne mieszkanie w nim.
      Daj sobie czas na podjęcie decyzji.
    • kropkaa Re: Smutny wątek. 21.07.24, 07:25
      Średnio marzę o domu z ogrodem, dla mnie więc nie ma opcji, by zostawiać urządzone pod siebie mieszkanie i na kilka lat wracać do dużego domu, którym trzeba się pewnie zająć i dłubać w ogrodzie.
      Biorę syna do siebie na cały czas, a dom wymajmuję.
      • imponderabilia20 Re: Smutny wątek. 21.07.24, 08:08
        Ta kobieta akurat zawodowo zajmuje się projektowaniem ogrodów itp.
        • kropkaa Re: Smutny wątek. 21.07.24, 09:56
          Pytanie było:
          Czy ematka wprowadza się do tego domu? Czy nie?
          Odpowiadam więc za siebie. Jeśli była mieszkanka chce wrócić i mieszkać, to tak robi.
          A ona w ogóle ma jakiś zgrzyt czy ty tak tylko pytasz?
    • misiamama Re: Smutny wątek. 21.07.24, 09:57
      Uzgodniłabym to z synem, biorąc pod uwagę to, jakie on miałby odczucia w związku z ewentualnym miejscem zgonu ojca (ja chyba nie miałabym oporów z tego powodu). oraz czy on chciałby mieszkać w domu po ojcu, a nasze mieszkanie wynająć, czy raczej ze mną w mieszkaniu, a dom po ojcu wynająć. Uwzględniłabym też plany dziecka co do studiów (czy to samo miasto czy chce wyjechać). Osobiście wolałabym mieszkać w domu z ogrodem. Na pewno nie sprzedawałabym nieruchomości syna i jego samego namawiałabym, żeby poczekał z decyzją no. do ukończenia nauki (czyli tak 24-25 lat) - w wieku 18 lat niekoniecznie podejmuje się przemyślane decyzje.
    • sanyie5 Re: Smutny wątek. 21.07.24, 09:59
      Ja bym tam nie zamieszkala, bo ten dom już by mi się tak kojarzył..
      Ale nie każdemu to przeszkadza. Natomiast jesli to ta osoba zastanawia się czy się tam wprowadzić, to chyba właśnie też jej to przeszkadza. Nie wprowadzałabym się więc, przynajmniej nie od razu.
    • mamamisi2005 Re: Smutny wątek. 21.07.24, 10:23
      Przede wszystkim rozmawiam ze spadkobiercą, czyli synem. Również aspekty utrzymania nieruchomości.
      Przy czym, zwłaszcza o ile nie mieszkam w klitce, nie jestem zbyt chętna, by się przeprowadzać i mieszkać nie u siebie.
      Miejsce samobójczej śmierci jest dla mnie drugorzędne, o ile to nie ja albo syn znaleźliśmy zwłoki i nie były one w stanie rozkładu (=dom do specjalistycznego ogarnięcia)
      • imponderabilia20 Re: Smutny wątek. 21.07.24, 10:26
        Zmarly nie miał w miejscu zamieszkania rodziny. Syn był jego jedyną najbliższą osobą w mieście.
        • aqua48 Re: Smutny wątek. 22.07.24, 10:15
          imponderabilia20 napisała:

          > Zmarly nie miał w miejscu zamieszkania rodziny. Syn był jego jedyną najbliższą
          > osobą w mieście.

          Czyli co, syn go znalazł?
    • eriu Re: Smutny wątek. 21.07.24, 10:44
      Jeśli to syn znalazł ojca w tym domu to nie ma opcji żeby tam mieszkać z dzieckiem.

      Jeśli odnalezienie wyglądało inaczej też bym nie chciała. Ale można nie mieszkać i myślę o dobry dziecka pod kątem finansowym.
    • conena Re: Smutny wątek. 21.07.24, 14:51
      A dlaczego mam się wprowadzać do domu, do którego nie mam żadnych praw? Nigdy w życiu.
      • ichi51e Re: Smutny wątek. 21.07.24, 14:59
        Dla oszczędności np.
        Przenosisz się z dzieckiem do jego domu. W tym czasie swoje dajesz na wynajem. Kasa leci ci na konto.
        Dziecko przenosi się do ciebie. Hacjenda na wynajem - kasa leci na konto dziecka.
        Niby wszystko w rodzinie ale zawsze
        • conena Re: Smutny wątek. 21.07.24, 15:31
          dla oszczędności to można robić wiele rzeczy, ale nie mieszkać w cudzym domu, do którego się nie ma żadnych praw, żadnej decyzyjności. i jeszcze się pozbawić dochodu z wynajmowanego swojego mieszkania. no ale co kto lubi.

          to zupełnie nie jest w rodzinie, bo jeżeli to jest były mąż / były partner, tylko dziecko wspólne, ale już pozostała część rodziny byłego to są obce osoby, które będą patrzyły wyłącznie na interes swój i dziecka.
          • ichi51e Re: Smutny wątek. 21.07.24, 16:09
            ? Jakie pozostałe?
            • conena Re: Smutny wątek. 21.07.24, 16:12
              rodzeństwo, rodzice, jesteś pewna, że ich nie ma w tej historii? podobnie jesteś pewna, że samobójca nie zostawił jakiegoś dziwacznego testamentu? nic tu nie wiadomo, nic nie jest pewne, więc już pędzę żeby tam mieszkać, a swoje wynajmować.
              • imponderabilia20 Re: Smutny wątek. 21.07.24, 21:12
                Rodzice nie żyją, jest jeden brat, który mieszka na drugim końcu Polski - nie będzie dybał aby pozbawić półsierote jakiejś części majątku ojca.
                • iwles Re: Smutny wątek. 21.07.24, 21:14

                  Testamentu na pewno nie było?
                  • ichi51e Re: Smutny wątek. 21.07.24, 21:30
                    Dlaczego miałby być testament skoro koleś miał jednego syna którym się naprzemiennie z eks od lat opiekowal?
                    • imponderabilia20 Re: Smutny wątek. 21.07.24, 23:17
                      Też to dla mnie nielogiczne. To nie film ...
                      Zresztą ile znacie osób, które w wieku 50 lat spisują testamenty, mając jednego spadkobiercę, który mieszka u niego przez połowę czasu.
                      • fogito Re: Smutny wątek. 22.07.24, 09:19
                        Ja mam 50 lat, jednego syna i spisałam testament.🤓
                • ichi51e Re: Smutny wątek. 21.07.24, 21:29
                  Jak jest brat vs dziecko to brat sobie może dziecko jest przed nim.
                • conena Re: Smutny wątek. 23.07.24, 09:42
                  imponderabilia20 napisała:

                  > Rodzice nie żyją, jest jeden brat, który mieszka na drugim końcu Polski - nie b
                  > ędzie dybał aby pozbawić półsierote jakiejś części majątku ojca.


                  może ten ojciec nie odebrał sobie życia, tylko go różowo tęczowe jednorożce porwały? te same co hasają wokół wszystkich bohaterów tego wątku?
                  • imponderabilia20 Re: Smutny wątek. 23.07.24, 10:33
                    Uważasz że to aż tak nieprawdopodobny scenariusz? No niestety, ten napisało samo życie....
                    • conena Re: Smutny wątek. 23.07.24, 10:35
                      scenariusz jest jak najbardziej prawdopodobny, natomiast twoje mocno optymistyczne podejście do tego tematu jest dla mnie mało zrozumiałe.
          • ichi51e Re: Smutny wątek. 21.07.24, 23:07
            Dlaczego miałabyś się pozbawiać dochodu?
            Wynajmujesz swoje mieszkanie i kasa leci ci na konto.
            W wypadku wynajmowania mieszkania dziecka kasa powinna lecieć na konto dziecka.
            • imponderabilia20 Re: Smutny wątek. 21.07.24, 23:15
              Jeszcze zaraz polecą posty, że skoro matka mieszka u syna to ma mu płacić za użyczenie 😉
    • princy-mincy Re: Smutny wątek. 22.07.24, 09:33
      Jako matka dziecka, przeprowadzam w jego imieniu postepowanie spadkowe, by uporzadkowac papiery.
      Czytam, ze syn ma 16 lat, wiec rozmawiam z nim, jakie sa JEGO plany co do tego domu, gdy osiagnie pelnoletnosc. Proponuje rozne opcje- np wynajem domu do osiagniecia pelnoletnosci syna i sprzedaz. Nie wiadomo, czy nastolatek chcialby mieszkac w tym domu. Moze zdecydowac roznie.
    • bieda_tubka Re: Smutny wątek. 22.07.24, 10:55
      > Czy ematka wprowadza się do tego domu?

      po co?
      • ichi51e Re: Smutny wątek. 22.07.24, 11:13
        Wiele osób ma jakieś takie podświadome przekonanie że większe znaczy lepsze że dom z definicji to upgrade nad mieszkaniem. Wyszło to w sąsiednim wątku gdzie roku nie mógł zrozumieć dlaczego ktoś może nie chcieć mieszkać w wielkim domu z ogrodem - przecież ten dom jest taki wielki i piękny!
        • ichi51e Re: Smutny wątek. 22.07.24, 11:13
          *riki
        • imponderabilia20 Re: Smutny wątek. 22.07.24, 13:34
          Nie widzę w tym nic dziwnego. Większość osób, które ja znam przeprowadza się z mniejszego na większe, nie na odwrót. Oczywistym jest że większa przestrzeń jest wygodniejsza, daje komfort i większe możliwości. Większość gdyby miała okazję, środki, możliwości to wybrałaby większe mieszkanie, większy samochód itp. To jest bardzo naturalne dążenie - do poprawy komfortu życia.
          • 152kk Re: Smutny wątek. 22.07.24, 16:26
            Może i większość tak robi, ale nie zawsze jest to rzeczywiście korzystne. Vide: sytuacja starszych ludzi w wielkich domach, o które nie mogą zadbać (i o siebie w tych domach równiez). Moim zdaniem co dla kogo lepsze to kwestia indywidualna i lepiej jest mieć własne zdanie i rozeznanie w swoich potrzebach, niż kierować tym, co innym wydaje się lepsze ("większa przestrzeń jest wygodniejsza, daje komfort i większe możliwości. Większość gdyby miała okazję, środki, możliwości to wybrałaby większe mieszkanie, większy samochód itp"). Ja np. mogłabym mieć większy dom, ale po co, skoro taki jak mam spełnia wszystkie moje potrzeby? Zresztą jak dzieci się wyprowadzą zamierzam przeprowadzić się do czegoś mniejszegosmile
            • ichi51e Re: Smutny wątek. 22.07.24, 16:41
              Albo dlaczego wdowa z nastolatkiem miałaby koniecznie chcieć do domu 180m2 plus ogrod. Spędzaliby weekendy na sprzataniu i pracy w ogrodzie…
              • imponderabilia20 Re: Smutny wątek. 22.07.24, 17:38
                Po pierwsze nie wdowa. Po drugie już w tym domu mieszkała jak dzieciak się urodził. Po trzecie - ja też mieszkałam w takim domu i nikt nie spędzał całego weekendu na sprzątaniu itp.
              • cranberries1983 Re: Smutny wątek. 22.07.24, 17:50
                dzeicko tez moze sprzątać

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka