24.07.24, 15:43
Na działce, w ziemi mam gniazdo os. Jest dziura dość spora i stamtąd wylatują stada os.
Co mogę z tym zrobić? sad
Obserwuj wątek
    • berdebul Re: Osy 24.07.24, 15:46
      Wezwać firmę od usuwania gniazd. Jak to w pobliżu domu to może straż pożarna pomoże.
    • alpepe Re: Osy 24.07.24, 16:02
      I coś ci robią? Czy chłop żywemu nie przepuści? Osy są pożyteczne, zresztą każde stworzenie ma miejsce w przyrodzie. I nie zmyślaj, że dostaniesz zaraz wstrząsu anafilaktycznego od ukąszeń.
      • berdebul Re: Osy 24.07.24, 16:33
        Ziemia z gniazdem jest niestabilna, można się zapaść i jest niezła 💩.
      • taje Re: Osy 24.07.24, 18:13
        Ja puchnę nawet od użądlenia pszczoły - po jednym użądleniu w stopę nie byłam w stanie założyć buta przez tydzień. Wolałabym nie testować na sobie skutków użądlenia przez osy (zwłaszcza w l.mn.). Tak więc jak najbardziej w takiej sytuacji zrobiłabym wszystko, żeby to gniazdo usunąć.
      • pierogarka71 Re: Osy 24.07.24, 19:27
        Może, qrwa, zwyczajnie nie chcieć mieć w pobliżu tego paskudztwa. Kumasz?
      • leosia-wspaniala Re: Osy 24.07.24, 19:44
        >I coś ci robią

        Użrą ją, a to boli. Nie trzeba dostać wstrząsu, wystarczy bolesna opuchlizna. I można niechcący ugryźć, bo lecą do żarcia.
        • bei Re: Osy 27.07.24, 09:24
          Nigdy nie wiadomo po którym ukąszeniu nastąpi wstrząs. Każde ukąszenie to dawka alergenu. Często starsi ludzie narzekają- całe życie nie miałem żadnej alergii, a teraz mam. Mechanizm jest taki- że organizm odstaje te dawki i w końcu wybucha alergia. Mój syn po pierwszym użądleniu pszczoły miał tylko zaczerwienienie skóry, po drugim-w kolejnym roku lekki obrzęk, a w kolejnym sezonie miał masywny obrzęk, który utrzymywał się długie tygodnie, a zaczerwienienie skóry przez pół roku. Na przyszłość- by osy nie budowały gniazd- sprawdza się bardzo powieszenie sztucznego gniazda os. Osy odbierają takie gniazdo jako obecność silnego wroga, który już znają teren. Atrapy są papierowe, więc trzeba je zaimpregnować lakierem jeśli mają być powieszone nie pod dachem
          • memphis90 Re: Osy 28.07.24, 09:00
            >Nigdy nie wiadomo po którym ukąszeniu >nastąpi wstrząs. Każde ukąszenie to >dawka alergenu.
            To samo można powiedzieć o jedzeniu marchwi…
      • hanusinamama Re: Osy 25.07.24, 11:23
        Jak nie jestem za zabijaniem tak te ziemne są bardzo niebezpieczne.
        Pod dachódką w kilku miejsach mam klecanki i nic z nimi nie robię.
        Gniazdo os w ziemi bym usuneła
    • bene_gesserit Re: Osy 24.07.24, 16:10
      "Stada os"?
      Nie jestem specjalistka, ale trudno mi uwierzyć.

      Moja rodzina wspolmieszkala z osami. W naszym wiejskim domu przez wiele lat miały, powiększane co jakiś czas gniazdo. Pamiętam, że dokarmiałam je podczas śniadania i że wolały kiełbasę zamiast dżemu Robiłam im takie małe kawałeczki i patrzyłam przez lupę, jak je jedzą, a resztę zabierają, pewnie do gniazda.

      Nigdy żadnego z nas nie uzadlily.
      Czemu je zabijać?
      • lauren6 Re: Osy 24.07.24, 16:22
        Użądlenie to jest chwila jeżeli się np taką osę niechcący przygniecie. Wiesz, że niektórzy są uczuleni na jad? Wiesz, że niektórzy nawet nie wiedzą, że po ukąszenie przez tego owada dostaną wstrząsu anafilaktycznego?

        Gniazda usuwa się po to, żeby nie mieć nikogo na sumieniu.
        • bene_gesserit Re: Osy 24.07.24, 16:28
          Wiem, ze niektorzy są uczuleni na jad i wiem, ze to mozna sprawdzić. Wiem tez, ze nie trzeba zabijac wszystkiego, co 'gryzie' i generalnie miec histerycznej relacji z naturą.
          • ichi51e Re: Osy 24.07.24, 19:54
            Rzekomo 3% dorosłych i 0,5% dzieci w populacji
          • hanusinamama Re: Osy 25.07.24, 11:31
            Oraz zmyślać. Osy nie rozbudowują co roku gniazda...Podobnie jak szerszenie używają gniazda do jesieni...POtem szukają innego miejsca (dlatego opuszczone gniazdo os czy szerszeni gwarantuje, ze w tym meijcu już gniazda nie będzie)
            • berdebul Re: Osy 25.07.24, 11:34
              I dlatego można kupić sztuczne i sobie powiesić - działa odstraszająco.
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Osy 24.07.24, 18:04
          lauren6 napisała:


          >
          > Gniazda usuwa się po to, żeby nie mieć nikogo na sumieniu.

          Jak się zniszczy gniazdo, to się będzie miało na sumieniu te wszystkie zabite niepotrzebnie osy.
          • pierogarka71 Re: Osy 24.07.24, 19:26
            To są TYLKO osy. Owady.
            • mamtrzykotyidwato5 Re: Osy 24.07.24, 19:31
              Nie, to są żywe stworzenia, które są potrzebne w naturze i które mają prawo do życia, takie samo, jak ty.
              • m_incubo Re: Osy 24.07.24, 20:05
                mamtrzykotyidwato5 napisała:

                > Nie, to są żywe stworzenia, które są potrzebne w naturze i które mają prawo do
                > życia, takie samo, jak ty.

                Nie odlatuj tym balonem za daleko.
                Kleszczom pewnie też dajesz się nażreć, póki nie odpadną, bo oczywiście jesteś miłośniczką wszystkich żywych stworzeń i ich prawo do życia nie jest mniejsze, niż twoje?
                Osy mi akurat nie przeszkadzają, ale znajcież umiar w tych swoich odklejkach...
                • 1matka-polka Re: Osy 24.07.24, 22:31
                  Akurat osy zjadają kleszcze. 😊
                  • m_incubo Re: Osy 25.07.24, 07:42
                    Pierwsze słyszę. Za to bywa, że zjadają pszczoły.
                    • 1matka-polka Re: Osy 25.07.24, 10:53
                      m_incubo napisała:

                      > Pierwsze słyszę. Za to bywa, że zjadają pszczoły.
                      >

                      Gdzies mi sie to obilo o uszy.
                      Na pewno mrówki zjadaja kleszcze, więc nie tępie mrówek na ogródku. Kiedyś miałam fascynującą rójkę. Jak w filmie s-f. Bylo lato, pozne popoludnie, robilam cos w ogródku i nagle zapadla taka cisza, patrze na trawnik a tam z kilkunastu gniazd rownocześnie wyleciały latajace mrówki (nie wiem dokladnie jak to sie u nich odbywa). W kazdym razie ten trawnik ma tak ze 100 m2, i w tym samym momencie wyfrunely te mrowki ze wszystkich gniazd, rozmieszczonych rownomiernie na trawniku. Jak inwazja obcych. Jeszcze tylko podkladu z Wagnera brakowalo. Najbardziej mnie zastanawia, jak to sie stalo, ze one wszystkie rownoczesnie wyleciały, na jakis sygnal umowione...
                      • 1matka-polka Re: Osy 25.07.24, 10:59
                        Przesadzilam z tym trawnikiem. Ma tylko 50 m2.
            • bene_gesserit Re: Osy 24.07.24, 21:06
              pierogarka71 napisała:

              > To są TYLKO osy. Owady.

              No jasne, bo jakby to było gniazdo uroczych, futrzastych ssaków, to żal byłby uzasadniony.
              A TYLKO owady mozna utłuc, razem z młodymi najlepiej.
              • taje Re: Osy 24.07.24, 21:15
                Gdybyś na działce przy domu miała gniazdo uroczych futrzastych ssaków, które mogą cię w każdej chwili dotkliwie pogryźć to założę się, że też chciałabyś je szybciutko usunąć.
                • bene_gesserit Re: Osy 24.07.24, 23:27
                  Istotnie, gdyby na strychu naszego wiejskiego domu zamieszkała locha, która powiłaby tam tuzin warchlaków i miala zwyczaj wychodzic z nimi na spacery do naszego ogrodu, zapewne moi rodzice byliby zaniepokojeni i dążyli do zmiany sytuacji.

                  Ile razy widzę ludzi, którzy na widok latającego owada wpadają w histerię, zrywają sie, machaja rękami i uciekaja z piskiem przerażenia, ze przeciez ich ugryzie, tyle razy jestem wdzięczna za mozliwość wiejskiej edukacji. Zaniepokojenie i ostrożnosc są zrozumiale w przypadku tego niewielkiego procenta osób uczulonych, ewentualnie w przypadku maluchów.

                  Gniazdo naszych os tata zlikwidował, kiedy w rodzinie pojawiło się niemowlę. I wybrał taką porę roku, zeby nie mordować żadnej. Osy zrozumiały sytuację, bo już nie wrócily. Niezwykłą konstrukcję, którą utworzyły przez lata ojciec nam pokazał, przekrawając gniazdo. Cud inżynierii.
                  • taje Re: Osy 24.07.24, 23:35
                    Moja wiejska edukacja nie zmienia faktu, że jestem uczulona na użądlenie pszczoły i nie chciałabym nawet testować na sobie, czy na osy również. Jest dla mnie całkowicie zrozumiałe, że ktoś nie chce gniazda os koło swojego domu.
                    • bene_gesserit Re: Osy 25.07.24, 00:30
                      Przeciez pisalam o osobach uczulonych. W dodatku każdy moze zbadac, czy jest uczulony na jad owadów potencjalnie żądlących.

                      Mnie myślenie 'gniazdo os - trzeba zlikwidować, bo pogryzą' tak całkiem z automatu i bez żadnej refleksji przypomina, z zachowaniem wszystkich proporcji, podbój kolonizacyjny. I kompletne odcięcie się od natury. Moim zdaniem to bardzo smutne.
        • edka12 Re: Osy 24.07.24, 20:14
          lauren6 napisała:

          Wiesz, że niektórzy nawet nie wiedzą, że po uką
          > szenie przez tego owada dostaną wstrząsu anafilaktycznego?
          >
          > Gniazda usuwa się po to, żeby nie mieć nikogo na sumieniu.
          No właśnie. Ja nie wiedziałam, przypadkowo przygniotlam pszczołę, która siedziała na oparciu kanapy, w listopadzie żeby było zabawniej. Ledwo zdarzyłam do szpitala, przytomność straciłam usiłując wyjaśnić,że przypadek jest raczej pilny. Owady szanuję ale omijam szerokim łukiem. Gniazdo bym zlikwidowała również ze względu na psy i koty .
      • margit49 Re: Osy 24.07.24, 18:50
        bene_gesserit napisała:

        > Moja rodzina wspolmieszkala z osami. W naszym wiejskim domu przez wiele lat mia
        > ły, powiększane co jakiś czas gniazdo.

        No niestety, z naszymi osami nie dało się współmieszkać. Zbudowały sobie gniazdo pod dachem i jak wściekłe atakowały-nie można było wyjść na balkon, otworzyć okien, szturmowały nawet zamknięte oświetlone
        Trzeba było wezwać fachowców, bo i straż nie poradziła sobie
        Przez 2 lata było spokojnie i pojawiły się szerszenie. To było jeszcze gorsze 😱Też skutecznie interweniowała firma
      • m_incubo Re: Osy 24.07.24, 19:49

        Moja rodzina wspolmieszkala z osami. W naszym wiejskim domu przez wiele lat miały, powiększane co jakiś czas gniazdo. Pamiętam, że dokarmiałam je podczas śniadania i że wolały kiełbasę zamiast dżemu


        Na Jurze to było?
        • bene_gesserit Re: Osy 24.07.24, 21:20
          Na Mazowszu.
      • szmytka1 Re: Osy 24.07.24, 21:49
        Mnie jako dziecko pogryzky dotkliwie takie osy z gniazda w ziemi. Od tego czasu boję się bardzo i gniazdo bym potraktowała muchozolem
      • koronka2012 Re: Osy 24.07.24, 22:31
        Przeczytałam: robiłam im takie małe kanapeczki 😂
        • bene_gesserit Re: Osy 25.07.24, 00:32
          Tak, tartinki im robiłam, osich rozmiarów smile
          To byly moje kumpele, tamte osy, uwielbialam nasze wspolne sniadania.
          • nangaparbat3 Re: Osy 25.07.24, 05:12
            Fajnie czytać jak piszesz o tych osach. Wiele osób panicznie się ich boi, taki był mój tato i zawsze walczył z osami, zabijał. Może przez przekorę, mimo że jestem alergiczka, osy lubię i nie boje się ich, uważam, że w ogóle nie są agresywne, natomiast wielu ludzi na widok osy zaczyna wymachiwać rękoma, miotać się, one to mogą odczytać jako atak. Bardzo lubie przyglądać się osom wyjadajacym z mojego talerza.
            W ciągu ostatnich 45 lat zostałam użądlona dwukrotnie - raz kiedy wypiłam kompot z - jak się okazało - pływająca w nim osa i raz kiedy wdepnelam w gniazdo. Ale przecież nikt nie wdepnie w gniazdo, o którym wie.
            Gniazdo bym jakoś oznakował, żeby nikt w nie przypadkiem nie wszedł, i tyle.
            • hanusinamama Re: Osy 25.07.24, 11:32
              Nie boję się. Mam pod dachówka, jak jesienią jest będzie puste to je zostawie...bo to powoduje, ze za rok już tu os nie będzie. Można fajnie pisać ale w granicach rozsądku...osy nie rozbudowują co roku gniazda, bo użytkowują je rok
              • bene_gesserit Re: Osy 26.07.24, 20:03
                hanusinamama napisała:

                > będzie. Można fajnie pisać ale w grani
                > cach rozsądku...osy nie rozbudowują co roku gniazda, bo użytkowują je rok

                A gdzie można poczytać o tym, że nie wracają? Bo nasze wracały jak amen w pacierzu

                Nasze osy.mieszkaly u nas na strychu dobrych parę lat. Gniazdo - papierowa kula z takim zwężeniem ,z wyjściem na dole - roslo chyba co roku i jedną dodatkowa warstwę, co było o tyle fascynujące, że ostatnia warstwę była że trzy razy większa powierzchniowo od pierwszej.

                Jak pisałam, zdjęte gniazdo tata przekroil, żeby nam pokazać - to był system kul, jedna w drugiej, z papieru zrobionego przez osy. W samym środku były - także z tego samego papieru pięciokątne komórki, pewnie dla jaj i młodych. Papier był szary i elastyczny,, zadziwiająco spójny. Jak czerpany, tylko cieniutki
      • m_incubo Re: Osy 25.07.24, 07:33
        Te twoje osy to musiały być co najmniej tak wyjątkowe jak ty. Albo to jakiś dlugowieczny gatunek?
        Gniazdo rozbudowywane co roku, ho ho, o to jeszcze przez kolejne pokolenia big_grin
        • hanusinamama Re: Osy 25.07.24, 11:29
          Wyjątkowe...Mam gniazdo pod dachówką. Nie ruszam. Własnie dlatego, ze za rok już tu gniazda nie będzie...
      • hanusinamama Re: Osy 25.07.24, 11:28
        Osy budujące gniazdow ziemi sa bardziej agresywne. Takie gniazdo jest bardziej narażone na zniszczenie, wystarczy ze stąpniesz obok i mogą cię zaatakować i to nie pojedynczo.
        Mam osy pod dachówką, nie ruszam ich gniazda.
        Takie w ziemi bym usuneła
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Osy 24.07.24, 18:02
      Nic nie rób, niech sobie żyją.
      • dominika9933 Re: Osy 24.07.24, 18:10
        Nie wiem co zrobiłabym z takim gniazdem, bo nie mam działki ani gniazda. Ale mam mieszkanie na poddaszu i buldoga francuskiego, który poluje na wszystkie owady. I bardzo się boję. Na szczęście pracuję w domu i mam oczy dookoła głowy, jak widzę, że coś lata to przepędzam, ale nie zawsze się udaje, czasem jest szybszy. Wczoraj był taki horror z osąsad
        • m_incubo Re: Osy 24.07.24, 19:50
          Dlaczego nie założysz moskitiery?
          • dominika9933 Re: Osy 24.07.24, 21:12
            Bo mam mieszkanie na poddaszu. Okna uchylne. Otwarte są.
            • m_incubo Re: Osy 25.07.24, 07:23
              ?
              Są przecież moskitiery na okna dachowe, uchylne itp.
              • dominika9933 Re: Osy 27.07.24, 09:43
                Dzięki, nie wiedziałam że są takiesmile. Ale sprawdziłam, i po pierwsze strasznie szpetne te ramy, czy jak to tam zwał, a po drugie, ważniejsze, lubię mieć maksymalnie otwarte okna, bo mam je na dwie strony, fajnie wtedy jest w mieszkaniu, mnie i Lolkowi, i przy tych moskitierach nie byłoby to możliwe. Będziemy żyć z osamismile.
                • dominika9933 Re: Osy 27.07.24, 09:55
                  Jest ich sporo, myślę, że jednak mają gdzieś gniazdo przy dachu, nie jest jednoroczne, bo tak jest od ok. pięciu lat, ale nigdy nie użądliły ani mnie ani Lolka. I gości, których miewam. Da się z nimi żyćsmile
    • lajtova Re: Osy 24.07.24, 18:13
      W zeszłym roku osy założyły w tynku mojego domu.
      Nad ranem jak było chłodno zaatakowalismy Brosem na zewnątrz. Potem mąż nawalił tego Brosa do środka.
      Na końcu zalepił dziurę silikonem.

      Tutaj też bym najpierw nawaliła Brosu a potem jesli rzeczywiscie to dziuera w ziemii to nalać benzyny i potraktować ogniem. Na koniec zasypać albo zalać odrobiną betonu.

      Twój komfort jest ważniejszy niż te paskudne owady.
      • mamtrzykotyidwato5 Re: Osy 24.07.24, 19:33
        Tak, tak, zalać benzyną i zrobić bum!
        Może przy okazji i głupich ludzi zatłucze.
        • leosia-wspaniala Re: Osy 24.07.24, 19:46
          I kończy się milosc do stworzeń 😀
        • abasia0 Re: Osy 24.07.24, 19:47
          Jakoś się tolerujemy w ogrodzie: czatują, kiedy odkręcam zewnętrzny kran, siadają na kroplach i piją wodę albo uwieszają się na wylocie kranu i wiszącą kroplę spijają. Tak się dzieje w upalne dni więc zanim odkręcę wodę to patrzę czy jakaś spragniona tam nie siedzi.
    • bromba11 Re: Osy 24.07.24, 22:00
      Na ematce to niedługo strach będzie zapytać o skuteczny środek na komary...
      • dominika9933 Re: Osy 24.07.24, 22:08
        No, faktycznie, dużo jest tu odpowiedzi takich, jakby dziewczyny osy pogryzły. Czytam forum od 10-15 lat. Kiedyś było milej.
        • m_incubo Re: Osy 25.07.24, 07:24
          Ja czytam dłużej i nigdy nie było milej.
    • sylwiktrzy Re: Osy 24.07.24, 22:13
      Kup kilka gaśnic na osy i szerszenie z Brosa. Użyj gdy są mało aktywne. Sami pozbyliśmy się szerszeni z domku na działce i os z garażu.Bardzo skuteczne. Tylko trzeba się ubrać solidnie. Albo weź firmę się tym zajmującą.
      Ja boję się os. Jako dziecko byłam mocno pogryziona przez takie żyjące w lesie. Mnóstwo żądeł w głowie. Szczęśliwie na trasie szalonej ucieczki był dom mojej pediatry ówczesnej, która zaaplikowała mi chyba adrenalinę. Minęly 44 lata i jak slyszę brzęczenie przy twarzy...
    • koronka2012 Re: Osy 24.07.24, 22:29
      U mnie zagnieździły się w kasecie rolety zewnętrznej, załatwiłam sprawę gaśnicą Bros
    • brenda_bee Re: Osy 25.07.24, 08:06
      Zero litości dla os. Raz na taką stanęłam, dziabnęła mnie w stopę. Wylądowałam na sorze, okazało się, że jestem uczulona na jad. Koszmarnie spuchnięta i boląca przez tydzień stopa to również nie jest miłe wspomnienie.
      Tak więc zastosowałabym wszystkie dostępne środki do likwidacji gniazda.
      • lena.morgenstern Re: Osy 28.07.24, 12:48
        Miałam to samo sad Chciałam wyjść do ogrodu - nie na boso - osa siedziała w bucie.
        Chociaż wcześniej byłam już kąsana przez osy, nigdy nie reagowałam alergicznie. Tym razem była to ostra reakcja alergiczna, która nie wystąpiła od razu, tylko nasilała się z czasem (nie miałam pojęcia, że może się tak zdarzyć). Po 24 godzinach byłam cała spuchnięta jak bania i zaczęłam mieć z oddychaniem…

        W Niemczech osy są pod ochroną - zabicie grozi karą do 65 000 euro. Alergicy (z alergią potwierdzoną przez lekarza) nie zapłacą kary.
        Nie można też „tak po prostu“ samemu zlikwidować gniazda, bo sąsiedzi na pewno to zgłoszą. Trzeba to zgłosić to odpowiedniej instytucji i zapłacić (ok. 150 euro) za przeniesienie gniazda w inne miejsce.

    • netlii Re: Osy 25.07.24, 11:20
      Wylatują z dziury z ziemi?
      U nas też był tego rodzaju problem na działce teściów. Nasze psy wypuszczone na ogródek z instynktem terytorialnym nie byłyby sobą gdyby nie chciały dokopać się do intruzów, więc trzeba było interweniować.
      Zaznaczcie za dnia któredy wlatują/wylatują. U nas w nocy mąż z teściem wpierw zaczęli wlewać do środka ukrop, ale to było za mało więc poszła jeszcze woda z węża ogrodowego. Rano rozkopali w sumie już martwe gniazdo i jest spokój.
      • martamarta92 Re: Osy 27.07.24, 22:20
        Tak, wylatują
    • 1matka-polka Re: Osy 25.07.24, 11:27
      martamarta92 napisał(a):

      > Na działce, w ziemi mam gniazdo os...
      > Co mogę z tym zrobić? sad

      Oczywiście nalezy zrzucić napalm.
    • palczak.madagaskarski Re: Osy 25.07.24, 11:57
      Czytam sobie ten wątek i powtórzę to, co już kiedyś pisałam w podobnym temacie: osy są uciążliwym sąsiedztwem (te społeczne, bo jest też mnóstwo samotnic, które sobie żyją spokojnie np. w małych dziurkach w ziemi i nie atakują w obronie gniazda), ale równocześnie są pożyteczne - tak samo jak owady w ogóle. W mediach czasem pojawiają się alarmujące informacje, że "owady wymierają" - w tych newsach nie chodzi tylko o sympatyczne motyle i pszczoły (a pszczoła miodna też zresztą potrafi być uciążliwym sąsiedztwem, jak się osiedli na dziko gdzieś w kominie), ale również o osy, chrząszcze grabarze, muchy i inne owady, których nie lubimy albo których istnienia nie jesteśmy świadomi. Osy akurat są drapieżnikami i padlinożercami, więc pełnią rolę takich małych wilków. Są przy tym niewybredne, zjadają różne drobne bezkręgowce, w tym takie, które uważamy np. za szkodniki naszych roślin. Z tym zjadaniem przez nie pszczół (tutaj akurat najbardziej obwiniane są szerszenie) to takie trochę legendy - owszem, mogą polować na pszczoły, natomiast nie są zagrożeniem dla ich populacji. Te obawy prawdopodobnie wzięły się z tych słynnych filmików z szerszeniami gotowanymi przez pszczoły w ulu, które to filmiki pochodzą z Azji. Tam faktycznie są szerszenie, które mogą mocno przetrzebić rodzinę pszczół miodnych, ale to są inne szerszenie (nasze nie są tak wyspecjalizowane w łapaniu pszczół), zresztą tamtejsze gatunki pszczół mają sposoby, żeby się bronić.
      Co do problemu z ziemnym gniazdem - wbrew pozorom da się z nim żyć (znam kilka przypadków, kiedy były w ziemi w ogrodzie czy przy ścieżce, użytkownicy tej przestrzeni byli świadomi ich istnienia i postanowili poczekać do końca sezonu do naturalnego wymarcia kolonii, po prostu omijali i byli ostrożni w pobliżu gniazda ), natomiast jeśli podejmiesz decyzję o likwidacji, to radziłabym jednak wezwać kogoś, kto się na tym zna. O ile, tak jak mówię, da się funkcjonować obok os na co dzień, to w momencie bezpośredniej ingerencji w gniazdo one będą się bardzo mocno bronić, i jeśli cokolwiek pójdzie nie tak, to możesz mieć problem większy niż gdybyś zostawiła gniazdo w spokoju na cały sezon.
    • swiezynka77 Re: Osy 27.07.24, 11:31
      Gaśnica Bros polecam. Na działce pozbyliśmy się już gniazda szerszeni i os. Zero litości dla tych sympatycznych futrzastych zwierzaczków. Jestem uczulona i panicznie się boję ugryzienia. Do tego mam w lodówce strzykawkę z adrenaliną i lek doustny na wszelki wypadek.
      • 1matka-polka Re: Osy 27.07.24, 13:04
        Futrzastych szerszeni i os?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka