Dodaj do ulubionych

Zmęczony jak pięćdziesięciolatek

06.08.24, 19:11
www.onet.pl/informacje/newsweek/pokolenie-50-latkow-jest-przerazone-wielcy-wygrani-traca-oddech/vs5kfjr,452ad802
W skrócie: po odchowaniu dzieci mieli korzystać z życia, a tu na rynku pracy ich nie chcą, muszą się zajmować niedołężnymi rodzicami, choć sami niedomagają i do tego wszystkiego mają depresję.

Forumowe pięćdziesięciolatki, odnajdujecie tu siebie?
Obserwuj wątek
    • princesswhitewolf Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 06.08.24, 19:16
      Nie. Moje dziecko nadal " odchowuje". Depresji nie mam.Babcia nie jest niedolezna i pomaga malemu w matmie jak ja nie mam czasu. Robota jest.
      • angela_z_wesela Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 10:38
        masz 50 lat i babcię, która nie jest niedołężna? przecież ona ma pewnie jakieś 90-100 lat? rany, dobre geny macie smile
        • princesswhitewolf Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 17:49
          bo my w domu slowa babcia uzywamy na moja mame, by sie dziecku nie mylilo.

          Moja babcia od strony mamy zmarla majac 83 lata w 1996. A druga miala z 90 i zmarla wczesniej
          • angela_z_wesela Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 15:50
            >bo my w domu slowa babcia uzywamy na moja mame, by sie dziecku nie mylilo.

            w domu rozumiem (idź do babci), ale na zewnątrz o własnej matce mówić babcia? a ona jak o tobie z kimś rozmawia, to mówi per mama?
    • chococaffe Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 06.08.24, 19:19
      "Fotelsi" big_grin

      Kto wymyślał te określenia? big_grin
      • kariwitch00 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 06.08.24, 19:32
        Pełna zgoda około 50 tki to jest koszmarny czas gorszy dla kobiet, matki ze starcza depresja wymagające opieki a jeśli jeszcze nie to negatywnie absorbujące, krytykujące, agresywne. Mąż passive aggresivve na chwilę przed tym aż się sam stleni do kochanki.ewentualnie zostanie wykopany bo żyć się tak nie da. do tego menopauza więc brak sił złe samopoczucie a trzeba zasuwać i końca nie widać. Nie wiem czy jest coś gorszego niż ten przedział wiekowy w tych ustawieniach społeczno biologicznych.leoiej być już wiekową emerytką która ma święty spokój i roszczenia wobec bliskich
        • heca7 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 06.08.24, 20:59
          Oprócz upierdliwej matki nic z tego mnie nie spotkało. Menopauzy ni widu ni słychu...
          Jakieś straszne życie opisujesz.
          • kariwitch00 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 06.08.24, 21:09
            Jaki jest średni wiek wchodzenia w menopauzę w polskich warunkach 50-52? Napewno nie więcej.
          • chatgris01 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 06.08.24, 21:22
            Mnie też nic z tego nie spotkało, upierdliwa matka też nie.
      • ju8 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 09:13
        oj tam. A znasz pojęcia "różowy dmuchacz" i "siny sapacz"? smile A dotyczą bardzo poważnej kwestii zdrowotnej...
        • chococaffe Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 22:35
          Nie, a to określenia socjologiczne,?
          • ju8 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 07:44
            Medyczne. Dotyczy chorych na POChP czyli przewlekłą obturacyjną chorobę płuc
            • feldmarszalek.duda Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 14:21
              Pink puffer i blue bloater to po polsku "różowy walczący" i "siny zrezygnowany" portal.abczdrowie.pl/przewlekla-obturacyjna-choroba-pluc

              To, co podałaś to jest chyba jakiś internetowy produkt tłumaczeniopodobny.
    • primula.alpicola Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 06.08.24, 19:47
      Nie, jeszcze nie.
      Los nie przewidział dla mnie opieki nad niedołężnymi rodzicami.
      Zawodowo jest stabilnie, choć perspektywy emerytalne są marne. Trudno, nigdy nie miałam w sobie tego genu przedsiębiorczości i walki.
      Zdrowie, dzięki niebiosom, mi dopisuje, nastrój też w miarę, przez, powiedzmy 80% czasu. Odcięłam się od mediów 3 lata temu i widzę jak to doskonale działa.
      Aha, i nie mam takiej różowej wizji, że po 50 zacznie się prawdziwe życie, może być różnie przecież.
    • hermenegilda_zenia_is_back Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 06.08.24, 20:25
      Ja jestem pod 50, ja i koleżanki nie spełniamy definicji. Wiekszosc ma nieodchowane dzieci, rodzice już zaczynają wymagać opieki więc na 2 frontu, ale ja mam kopy energiii to mnie nie rusza.
      Natomiast faceci to porażka i zgadzam się. Większość równolatków to dziaderso-fotelsi, których interesuje tylko telewizor i siedzenie na kanapie. Dlatego dla zdrowia psychicznego facet tylko młodszy
      • dekoderka Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 06.08.24, 20:34
        Ale czy młodszy zaiteresuje się starszą babcią? Chyba desperat.
        • hermenegilda_zenia_is_back Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 06.08.24, 21:09
          Nie jestem babcią, większość panów o 10 lat młodszych wysiada przy mnie fizycznie, wyglądam jak rasowa ematka jak petarda bez ingerencji estetycznych i wyglądu glonojada. Partner 6 lat młodszy, jak zresztą tradycyjnie w mojej rodzinie - kobiety są starsze i to również w pokoleniu moich dziadków
          • dekoderka Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 06.08.24, 22:09
            Tak, oczywiście.
          • hrasier_2 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 00:23
            hermenegilda_zenia_is_back napisała:

            > Nie jestem babcią, większość panów o 10 lat młodszych wysiada przy mnie fizyczn
            > ie, wyglądam jak rasowa ematka jak petarda bez ingerencji estetycznych i wygląd
            > u glonojada. Partner 6 lat młodszy, jak zresztą tradycyjnie w mojej rodzinie -
            > kobiety są starsze i to również w pokoleniu moich dziadków
            Po twoim pisaniu to masz problemy z facetami i to duże. A chwalić się na necie to każdy potrafi.
        • riki_i Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 10:49
          dekoderka napisała:

          > Ale czy młodszy zaiteresuje się starszą babcią? Chyba desperat.

          Jak się zainteresował wtedy gdy ta babcia miała jeszcze czym kusić, to to może trwać, bo -jak wielokrotnie oznajmialem na tym forum- ch** pamięta.

          W innym przypadku jest zasadniczo tak jak piszesz, choć z każdym rokiem rośnie liczba facetów szukających wiktu, opierunku i dachu nad głową oraz materialnie wyposażonych jedynie w mandżur. Zwłaszcza na portalach randkowych jest ich zatrzęsienie.

          ‐‐-------------------
          Proszę o zakaz pisania na forum dla osób w terapii psychiatrycznej
          • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 11:06
            Ale młodszy nie musisz oznaczać młodszego o 20 lat. Może być młodszy o 5, zawsze kilka lat zapasu do pierniczenia wink

      • noname2021 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 06.08.24, 20:53
        zgadzam sie - ze potrzebny jest mlodszy facet.

        mam mlodszego - i czuje sie psychicznie i fizycznie o 10 lat minium.
      • bistian Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 06.08.24, 21:08
        hermenegilda_zenia_is_back napisała:

        > Natomiast faceci to porażka i zgadzam się. Większość równolatków to dziaderso-f
        > otelsi, których interesuje tylko telewizor i siedzenie na kanapie. Dlatego dla
        > zdrowia psychicznego facet tylko młodszy

        Ja tego nie widzę w taki sposób. Mężczyźni, nawet z dużą nadwagą, w tym wieku nadal zasuwają i mają konkretną kondycję, gdyby mieli mniej sadła, żyłoby się im naprawdę fajnie. Kobiety zdecydowanie gorzej znoszą nadwagę, brakuje im kondycji, bo mają pracę głównie siedzącą, więc znoszą to fatalnie.
        Takich gości telewizyjnych, obecnie nie znam. Większość pracuje długo, wracają z pracy, idą pod prysznic, coś zjedzą, zrobią zakupy, na telewizor nie zostaje im za dużo czasu, a często mają jeszcze inną pracę po pracy.
        • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 06.08.24, 21:11
          A to wszystko za 4500 zł nie zapominajmy 😀
          • bistian Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 06.08.24, 22:01
            grruu2.0 napisała:

            > A to wszystko za 4500 zł nie zapominajmy 😀

            Wiesz, człowieku, jesteś mocno niekumaty, chociaż Cię lubię. wink
            4,5 tys. na rękę, to 6,2 tys. brutto, ja tu nie widzę miejsca na kpiny.
            Obawiam się, że nie masz możliwości zapewnienia pracownikowi 6,2 tys. miesięcznie, ja mam, ale i tak nie czuję się z tym komfortowo.
            • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 06.08.24, 22:06
              Mnie bardziej zastanawia jak oni dokonują tego cudu, że pracują ponad etat, zarabiają 4500 i jeszcze i wystarcza żeby się upaść
              • bistian Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 06.08.24, 22:12
                grruu2.0 napisała:

                > Mnie bardziej zastanawia jak oni dokonują tego cudu, że pracują ponad etat, zar
                > abiają 4500 i jeszcze i wystarcza żeby się upaść

                To akurat wiem. System jest taki, że pracują długo, wracają do domu i tam robią obfitą kolację, bo w końcu jest czas na posiłek. wink
                Ja się staram ograniczać, nie robię takich bachanaliów, więc mam te 40 kilo mniej co najmniej.
                • hanusinamama Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 22:40
                  50latek pracujący długo, ponad etat i ty to nayzwasz sukcesem?
                  Ja wiem ze ludzie zarabiają różnie...ale na miłośc boską 50latek, który "tyrajac" zarabia 4500 przedzie słabo
              • ardzuna Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 00:35
                grruu2.0 napisała:

                > Mnie bardziej zastanawia jak oni dokonują tego cudu, że pracują ponad etat, zar
                > abiają 4500 i jeszcze i wystarcza żeby się upaść

                Upaść się można stosunkowo tanio.
        • hermenegilda_zenia_is_back Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 06.08.24, 21:12
          Cóż, ja mam po pracy mnóstwo zajęć i zainteresowań, szukam kogoś kto będzie je ze mną dzielił a nie siedział w domu, bo zmęczony po robocie. Nie znalazłam takich wśród swoich równolatków, a szkoda mi życia na kapcanienie. Skoro pytanie było o własne odczucia to ja zaprezentowałam swoje odnośnie tematu, ale ja nie jestem typową 50-latka ( jeszcze).
        • hanusinamama Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 22:39
          Mhm..bajki, bajeczki.
    • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 06.08.24, 20:55
      I tego w Polskim spoleczenstwie ciagle nie widac - planowania przyszlosci, wczesnej emrytury i starosci.
      A wiemy ze jak my tego nie zaplanujemy to zycie zrobi to za nas i to niekoniecznie w sposob jaki bysmy chcieli.
      • 71tosia Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 06.08.24, 21:22
        Pewnie z głupoty? O transformacji lat 90, która wyrzuciła wiele ludzi poza rynek pracy nie słyszałeś. Ani o tym ze bezrobocie na początku xxi wieku wynosiło 20%? Ani pewnie o „smieciowkach” z ktorych nie było jak opłacić składki emerytalnej (przez jakiś czas te umowy nie były oZusowane) bo dochody dawały jedynie „na przeżycie”.
        • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 00:27
          71tosia napisała:

          > Pewnie z głupoty? O transformacji lat 90, która wyrzuciła wiele ludzi poza ryne
          > k pracy nie słyszałeś. Ani o tym ze bezrobocie na początku xxi wieku wynosiło 2
          > 0%? Ani pewnie o „smieciowkach” z ktorych nie było jak opłacić składki emerytal
          > nej (przez jakiś czas te umowy nie były oZusowane) bo dochody dawały jedynie „n
          > a przeżycie”.

          Nie wazne z jakiegho powodu - podowy nic ni erobienia zawsze mozna znalezc
          I jak widac niewiele sie nie zmienilo pod tym wgledem bo w Polsce ciagle krouje "Nie da sie", "Nie oplaca sie".
          • hrasier_2 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 00:36
            hermenegilda_zenia_is_back to wyjątkowo chamski wpis.
          • princesswhitewolf Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 00:50
            Engine klikaj na Zglos bo dziewczyny naprawde przesadzaja
            • waleria_bb Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 01:19
              Engine ma trochę racji, bo to myślenie seniorów 'jakoś to będzie' jest powalające i potrafi czasem doprowadzić całą rodzinę do bycia w czarnej dudzie
            • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 01:51
              princesswhitewolf napisała:

              > Engine klikaj na Zglos bo dziewczyny naprawde przesadzaja
              >

              No.... niech sobie robia co chca. i niech wywalaja co im lezy n sercu.. moze im to pomoze bo mni ena pewno nie zaszkodzi smile
              • 71tosia Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 08:12
                Bezrobocie i pracy na czarno - to była rzeczywistość wielu Polaków z małych miejscowości dlatego wiele osob w Polsce „nie myślało” o odkładaniu na emeryturę, a nie dlatego, ze jak sugerujesz, ktos zarabial miliony ale nie zadbał o swą przyszłość.
                • tanebo001 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 09:02
                  No właśnie. Kiedy 50-latkowie wchodzili na rynek pracy? Około 2000 r.? Bezrobocie wynosiło wtedy 20%. I to ogólne a nie dla tej grupy wiekowej. A wtedy jeszcze nie byliśmy w UE i o zmywaku w Londynie można było pomarzyć. A jeśli nie poszli na studia to w latach 90-tych bezrobocie nie było niższe. To my wzięliśmy na klatę skutki komuny. Żeby teraz młodsze pokolenia nas szkalowały.
                  • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 19:23
                    tanebo001 napisał:

                    > No właśnie. Kiedy 50-latkowie wchodzili na rynek pracy? Około 2000 r.? Bezroboc
                    > ie wynosiło wtedy 20%. I to ogólne a nie dla tej grupy wiekowej. A wtedy jeszcz
                    > e nie byliśmy w UE i o zmywaku w Londynie można było pomarzyć. A jeśli nie posz
                    > li na studia to w latach 90-tych bezrobocie nie było niższe. To my wzięliśmy na
                    > klatę skutki komuny. Żeby teraz młodsze pokolenia nas szkalowały.
                    >
                    Jak bezrobocie wynosilo 20% tzn ze wytarczylo byc w teg grupie 80% aby znalezc prace? A zakladajc ze te 20% to wszelkie lumpy ktore zeby im prace na tacy przyniesc to nie wezma to praca byla ale nalezaloja znalezc i chcec pracowac tam gdzi prace oferowali? A majc jaks prace rozgldac sie za "lepsza".
                    I jak sie zarabia to zawsze nalezy z wyplaty zaplacic sobie - tzn odlozyc co najmniej 10% na "swoja przyszlosc"
                    I prosze mi nie mowic ze tez sie nie da bo sam przez to przeszedlem i wiem ze nawet jak zarobilem $1000 za ktore sie nie dalo przezyc to podobnie sie nie dalo za $900... Z $100 bylo w moim banku.
                    A jak sie za $1000 dalo to i za $900 sie dalo.
                    No ale to za trudno?
                    • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 19:27
                      W takim razie jak się dało za 900 to i za 800 się dało. No to jak za 800 można to i za 700 nie problem. I dochodzimy do tego, że można żyć za darmo
                      • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 19:31
                        grruu2.0 napisała:

                        > W takim razie jak się dało za 900 to i za 800 się dało. No to jak za 800 można
                        > to i za 700 nie problem. I dochodzimy do tego, że można żyć za darmo

                        No wlasnie - mozna wpdac w skrajnosci i udaawac ze sie nie rozumie ale zawsze jak pisze mozna pokazac ze sie nie da.
                        Za 900 sie da ale trzeba bedzie zacisnac pasa, za 800 zacisnac pasa i kombinowac aale to wystarczy na krotka mete , za 700 juz sie nie da i trzeba bedzie zrobic jakies zmiany ..
                        Tak trudno to wymyslec?
                        Ale latwiej stwierdzic ze sie nie da albo sie nie oplaca i jakos to bedzie.. i po problemie
                        • tanebo001 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 22:57
                          Bredzisz. G...o wiesz jak się wtedy żyło. Wyobraź sobie że bezrobocie wynosi 50%. Połowa twoich kumpli zarabia 0. I tak jest przez lata. A właściwie wszyscy. Bo te 50% to ktoś w Warszawie. A ty nie możesz wyjechać do pracy. A jak ma się te 800 do tego że na życie trzeba 4000??????????
                          • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 23:08
                            tanebo001 napisał:

                            > Bredzisz. G...o wiesz jak się wtedy żyło. Wyobraź sobie że bezrobocie wynosi 50
                            > %. Połowa twoich kumpli zarabia 0. I tak jest przez lata. A właściwie wszyscy.
                            > Bo te 50% to ktoś w Warszawie. A ty nie możesz wyjechać do pracy. A jak ma się
                            > te 800 do tego że na życie trzeba 4000??????????
                            >

                            Podejrzewam ze nie bylo latowo ale jakos duzo ludzi zrobilo super biznesy i to niekonecznie ci z Warszawy
                            Widzisz, tym sie rozni Ameryka od Polski ze Polacy czekaja az im ktos da prace taka jak chca, tam gdzie chca i zeby im sie oplacalo pracowac
                            Tutaj nikt od nikogo niczego nie oczekuje, nikt nie pyskujer co to mu sie nalezy ale bierze sam za siebie odpowedzilanosc a za praca sie jedzie i bierze taka jak jest czkajac na mozliwosc znalezienia takiej jak sie chce.
                            Dlatego amertykanie sa tak mobilni. Praktycznie kazdy zmienia miejsce zamieszknai kilka razy w zyciu i ci co tak robia to maja sie dobrze.. Reszta czekajca na manne z nieba juz niekoniecznie.
                            Ja zmienilem miejsce zamieszkania 5x a prace 10x...
                            • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 23:15
                              W Ameryce wszyscy odnoszą sukces?
                              • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 19:23
                                grruu2.0 napisała:

                                > W Ameryce wszyscy odnoszą sukces?

                                Nie, tylko ci co chca
                                • 71tosia Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 20:06
                                  Dobre!!!! W Ameryce ludzie biedni sa tylko dlatego biedni ze im się nie chciało zostać bogatymi. Pisz dalej te bzdury engine
                                  • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 20:51
                                    71tosia napisała:

                                    > Dobre!!!! W Ameryce ludzie biedni sa tylko dlatego biedni ze im się nie chciało
                                    > zostać bogatymi. Pisz dalej te bzdury engine

                                    Nie tylko ale duzo...
                                    Czy tu musisz zawsze skakac z jedenej skrajnosci w druga?
                            • memphis90 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 18:45
                              >Widzisz, tym sie rozni Ameryka od >Polski ze Polacy czekaja az im ktos da >prace taka jak chca, tam gdzie chca i >zeby im sie oplacalo pracowac
                              I dlatego wskaźnik ubóstwa w USA sięgnął rekordowych 12,5% (40mln ludzi)…

                              >a za praca sie jedzie i bierze taka jak >jest
                              …śpiąc w samochodzie na pustyni, jedząc wiewiórki i harując w jakimś amazonie za grosze niepozawalajace na przeżycie.
                              • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 10.08.24, 01:48
                                memphis90 napisała:

                                > >Widzisz, tym sie rozni Ameryka od >Polski ze Polacy czekaja az im ktos
                                > da >prace taka jak chca, tam gdzie chca i >zeby im sie oplacalo pracow
                                > ac
                                > I dlatego wskaźnik ubóstwa w USA sięgnął rekordowych 12,5% (40mln ludzi)…
                                >
                                > >a za praca sie jedzie i bierze taka jak >jest
                                > …śpiąc w samochodzie na pustyni, jedząc wiewiórki i harując w jakimś amazonie
                                > za grosze niepozawalajace na przeżycie.
                                >

                                Niestety nic nie poradza bo kazdy wierzy w to w co chce wierzyc.

                                Good luck
                            • pade Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 10.08.24, 11:20
                              engine8t napisał:

                              > tanebo001 napisał:
                              >
                              > > Bredzisz. G...o wiesz jak się wtedy żyło. Wyobraź sobie że bezrobocie wyn
                              > osi 50
                              > > %. Połowa twoich kumpli zarabia 0. I tak jest przez lata. A właściwie wsz
                              > yscy.
                              > > Bo te 50% to ktoś w Warszawie. A ty nie możesz wyjechać do pracy. A jak m
                              > a się
                              > > te 800 do tego że na życie trzeba 4000??????????
                              > >
                              >
                              > Podejrzewam ze nie bylo latowo ale jakos duzo ludzi zrobilo super biznesy i to
                              > niekonecznie ci z Warszawy
                              > Widzisz, tym sie rozni Ameryka od Polski ze Polacy czekaja az im ktos da prace
                              > taka jak chca, tam gdzie chca i zeby im sie oplacalo pracowac
                              > Tutaj nikt od nikogo niczego nie oczekuje, nikt nie pyskujer co to mu sie nalez
                              > y ale bierze sam za siebie odpowedzilanosc a za praca sie jedzie i bierze taka
                              > jak jest czkajac na mozliwosc znalezienia takiej jak sie chce.
                              > Dlatego amertykanie sa tak mobilni. Praktycznie kazdy zmienia miejsce zamieszk
                              > nai kilka razy w zyciu i ci co tak robia to maja sie dobrze.. Reszta czekajca n
                              > a manne z nieba juz niekoniecznie.
                              > Ja zmienilem miejsce zamieszkania 5x a prace 10x...

                              jesu jak ty pier..lisz
                              Polacy też są mobilni, wyjeżdżają do większych miast w Polsce, do UK, Niemiec, Holandii za pracą...
                              a przewidzieć nie da się wielu rzeczy
                              szkoda, że tych farmazonów nie możesz powiedzieć w twarz ludziom, którzy nie "przewidzieli" lockdownu i musieli pozamykać swoje biznesy
                              muszę cię wygasić, bo czytanie takich głupot mierzi mnie okrutnie
                              i uważaj, bo pycha kroczy przed upadkiem
                    • turbinkamalinka Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 11.08.24, 20:42
                      Tylko że te 20% to były osoby zarejestrowane w Urzędzie Pracy. Osoby niezarejestrowane nie były brane pod uwagę w tych statystykach.
                • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 19:12
                  71tosia napisała:

                  > Bezrobocie i pracy na czarno - to była rzeczywistość wielu Polaków z małych mi
                  > ejscowości dlatego wiele osob w Polsce „nie myślało” o odkładaniu na emeryturę,
                  > a nie dlatego, ze jak sugerujesz, ktos zarabial miliony ale nie zadbał o swą
                  > przyszłość.
                  Ok, nasteony argument po stronie "Nie da sie"

                  No ale przeciez to byl okres o ktorym sie mowi ze byl okresem najbardziej dynamicznego rozwoju i nieograniczonych mozliwosci ?
                  Jak wtedy ludzie nie potrafili sie dolaczyc do tego to kiedy to zrobia?
                  I wtedy narodzilo sie duzo ludzi bogatych.?
                  Polacy po prostu nie maja w DNA "myslenie" o emryturze.
                  Jak ktos cos zarobil to natychmiast wydawal " bo kto wie co sie niedlugo stanie z pieniedzmi".
                  Jedyne czemu sie ufa to temu ze rzad ma obowiazek dac emeryture. A jaka by ona nie byla to jakos sie przezyje albo "dokombinuje".

                  • bospoltyr Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 18:13
                    Ależ mnóstwo "byznesmenów" pomyślało wtedy o emeryturach. Wielu przestępców i mafiozów wtedy weszło do polityki i zostało szanowanymi senatorami, wielu uwłaszczyło się za darmo na wielomilionowych majątkach likwidowanych brutalnie dobrze prosperujących przedsiębiorstawach państwowych, wielu umieściło całe swoje rodziny w zarządach powiązanych politycznie i biznesowo ze światem przestępczym nowych spółek skarbu państwa. Oni wszyscy teraz mają piękne majątki i bardzo wysokie emerytury. Na koszt całej reszty uczciwszego społeczeństwa.
                  • pffpffpff Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 18:21
                    Ja bym powiedziała, że bardziej mają w DNA myślenie o emeryturze w kategoriach comiesięcznej kwoty wypłacanej przez państwo.
                    Moi rodzice ciągle powtarzali, że emerytura i emerytura, że trzeba odprowadzać składki, najlepiej pracować na etacie, bo emerytura.
                    Żyli i nadal część żyje w przekonaniu, że po przejściu na emeryturę, ich źródłem utrzymania będzie ZUS.
                    Taka wiara w system, który w końcu działał lata całe.
                    • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 18:22
                      Ale ten system akurat działa całkiem nieźle, oceniając na przykład emerytury moich rodziców, pracowników budżetówki
                      • pffpffpff Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 20:13
                        Tak, dlatego nie potrafią zrozumieć, że w kolejnych pokoleniach to już tak nie zadziała. I że w dużej mierze o swoją emeryturę trzeba zadbać we własnym zakresie.
                        Poza tym etat w budżetówce…
                        Mój ojciec po zmianach ustrojowych pracował głównie dla tzw. prywaciarzy. Po kilku latach dowiedział się, przy okazji kompletowania dokumentacji, że jeden z pracodawców wydawał mu fałszywe zaświadczenia o płaceniu składek za niego.
                        Udało się to odkręcić. Niestety emerytury nie dożył tak czy inaczej.

                        Grruuu Ty chyba nie wierzysz, że utrzymasz się ze swojej emerytury?
                        • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 20:15
                          Nie, ale też jakiś dużo nie odkładam, chociaż coś staram się regularnie
                          • pffpffpff Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 20:20
                            Ty Grruu inwestujesz w siebie, w swój rozwój. O to chodzi. Przecież wiadomo, że z przeciętnego wynagrodzenia niewiele można odłożyć. Nawet z więcej niż przeciętnego, ale mając dzieci, też jest trudno.
                            Chodzi o to, żeby mieć świadomość.
                            • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 20:28
                              Pociesza mnie że moi rodzice odkładali od czterdziestki i nie jakieś wielkie kwoty a jednak coś się uzbierało. Więc odkładam po kawałeczku i tak samo odkładam co miesiąc dla dzieci na przyszłość żeby trochę łatwiej było im na starcie.

                              • pffpffpff Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 20:44
                                👍
                    • riki_i Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 10.08.24, 01:31
                      pffpffpff napisał:

                      > Ja bym powiedziała, że bardziej mają w DNA myślenie o emeryturze w kategoriach
                      > comiesięcznej kwoty wypłacanej przez państwo.
                      > Moi rodzice ciągle powtarzali, że emerytura i emerytura, że trzeba odprowadzać
                      > składki, najlepiej pracować na etacie, bo emerytura.
                      > Żyli i nadal część żyje w przekonaniu, że po przejściu na emeryturę, ich źródłe
                      > m utrzymania będzie ZUS.
                      > Taka wiara w system, który w końcu działał lata całe.

                      I działa nadal. W 2024 roku prawie pół miliona osób pobiera emerytury powyżej 7000 zł brutto. Emerytury ponad 10 tys. zł brutto pobiera 91,3 tys. osób, w tym mieści się także 3,7 tys. świadczeniobiorców, których świadczenie przekracza 15 tys. zł brutto.

                      Ponadto w ostatnich latach były bardzo hojne waloryzacje kapitału w ZUS - to jest dla tych osób, które jeszcze nie pobierają emerytury. Moi korpo koledzy - zazwyczaj w wieku pt. "pierwsze lata po 50-tce"- mają wyraźnie powyżej miliona zł na obu zusowskich kontach i w zasadzie ich na bieżąco wpłacane składki są już bez większego znaczenia, bo każda roczna waloryzacja to dopisanie ok. 100 tys zł do salda. Oni mi mówią, że ich praca pod kątem emerytalnym nie ma już sensu, bo same waloryzacje zrobią końcowy wynik. W ich przypadku, po jeszcze ponad 10 waloryzacjach rocznych na pewno wyjdzie na koniec sporo ponad 2 mln zł , czyli wyraźnie powyżej 10 tys. zł brutto. I takich osób będzie coraz więcej i więcej, o czym jasno informuje ZUS w swoich komunikatach.

                      W czarnej pupie teoretycznie są tylko młode pokolenia bez kapitału początkowego, ale na ich miejscu też bym się zbytnio nie martwił, jako, że w perspektywie 40-50 lat moim zdaniem na pewno wejdzie państwowy dochód gwarantowany, który w znacznej mierze zastąpi emeryturę, ewentualnie zaleją nas migranci z shithole countries i nastąpi koniec wszelkiej cywilizacji (to drugie jednak mniej prawdopodobne).
                      • pffpffpff Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 10.08.24, 04:02
                        Czekaj czekaj… a nie ma przypadkiem jakiegoś limitu? Bo przy DG wiem, że bankowo był.
                • bospoltyr Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 10:27
                  Lata 90-te. Rodzina z 6 dzieci na wsi, w tym jedno pracuje, jedno się uczy na studiach, reszta jeszcze w podstawówce i szkole średniej.
                  Rodzice wcześniej wpłacali na "książeczkę mieszkaniową" (czyli myśleli o przyszłości dzieci) ale wszyscy wiemy że pieniądze z tych książeczek wyparowały...
                  No więc lata 90-te, upadają państwowe zakłady pracy w okolicy, dzika prywatyzacja, rozkradanie majątków przez cwaniaków i mafie - i pracę traci po kilkaset/kilka tysięcy osób.
                  Ojca rodziny zakład wysyła na przymusową wcześniejszą emeryturę, niską, bo wcześniejszą.
                  Dorosłe pracujące dziecko też traci pracę bo zakład likwidują.

                  Zostaje w sumie 8 osób + do utrzymania się z małej emerytury ojca i na szczęście jest małe pole na którym można coś zasadzić/hodować i potem zjeść.

                  Dorosłe dzieci idą na emigrację, bo innej pracy nie ma.
                  Rodzice z niepełnoletnimi (6osób) starają się przeżyć, gotówkę mają tylko na opłacenie rachunków.

                  Dziwne, że nie odkładali na emeryturę. Bardzo dziwne...

            • angela_z_wesela Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 10:45
              o, do kółka adoracji ruskich trolli dołączyłaś sobie dziadygę z jackowa? urocze.
              • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 19:12
                angela_z_wesela napisała:

                > o, do kółka adoracji ruskich trolli dołączyłaś sobie dziadygę z jackowa? urocze
                > .
                Ale to nie byle jaki tylko amerykanski dziadyga smile
          • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 07:34
            A dlaczego zakładasz że ludzie nic nie robią? Można robić i nie zawsze mieć dobre efekty
            • sza.aliczek Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 10:44
              grruu2.0 napisała:

              > A dlaczego zakładasz że ludzie nic nie robią? Można robić i nie zawsze mieć dob
              > re efekty
              ----------------
              Tak, właśnie tak.
              Można mieć Bóg wie jakie plany, chcieć ciężko pracować i nie tylko chcieć, roić sobie jakieś nieśmiałe plany na przyszłość, a potem pstryk i życie weryfikuje totalnie wszystko.
              Wszystko fajnie brzmi dopóki nie stanie się przed ścianą, której nie da się obejść. A że ludzie różni są, to i te ściany też różne.
            • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 19:27
              grruu2.0 napisała:

              > A dlaczego zakładasz że ludzie nic nie robią? Można robić i nie zawsze mieć dob
              > re efekty

              Chyba nikt nie mowi ze ludzie NIC nie robia?
              Jak mowisz robia cos co nie przynosi efektow? Ale to chyba nalezy skorygowac?
              A oni na to nie zwracja uwagi i nie zmienja tego co co robi na cos co przyniesie efekty? Bo?

              Znowu - bo sie nie da?
              • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 20:32
                Nigdzie sto procent ludzi nie osiąga sukcesu. To normalne, że ludzie popełniają błędy, czasem tragiczne w skutkach. Ludzie mają różny potencjał intelektualny, różny stan zdrowia, okoliczności też się zmieniają
                • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 23:01
                  grruu2.0 napisała:

                  > Nigdzie sto procent ludzi nie osiąga sukcesu. To normalne, że ludzie popełniają
                  > błędy, czasem tragiczne w skutkach. Ludzie mają różny potencjał intelektualny,
                  > różny stan zdrowia, okoliczności też się zmieniają

                  Ale to wszytko to raczej margines w sensie ilosci ludzi co im sie tak ulozylo.

                  Sukces to miara osiganiecia zamierzonych celow a wiec jak sobie postawimy wysokie cele i osigniemy tylko 75% to bedzie lepsze nic postawinie sobie niskich i osigniecie 100%?
                  Najgorzej jak sobie wogole nie zalozymy planow i je osigniemy w 100%.
                  A to jakie mamy mozliwosci intelektualne czy zdrowotne to juz kwestia tego jaki mamy zamiary i czy s one mozliwe do osiagniecia wogole.
                  Ale zdecydowana wiekszosc moze sobie tak zaplanowac zycie i tak sie do tego przylozyc aby skonczylo sie sukcesem.
                  Niestety wiele ludzi chce odniesc cuskces ale nie chce na niego pracowac.. Dlatgo tak wielu gra w loterie i w kasynach.. A tam jest jedyna i prawie 100% gwarancja -ze sie przegra kupe kasy.
                  • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 23:21
                    Bardzo wielu ludzi pracuje bardzo ciężko i nie osiąga wielkiego sukcesu
                  • 71tosia Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 13:37
                    Bredzisz i tyle, nie masz pojęcia jak wyglądało zycie w małych miejscowościach (a z takich głównie składa sie Polska) w latach 90 i na początku 21 wieku. Nie masz pojęcia o statystyce, przy 20% bezrobociu wystarczyło być w tych 80% by mieć prace - zabawne!!!! I przestań tez bredzić ze w Stanach wystarczy chcieć by zrobic kariere na miarę Bezosa. Ty jej nie zrobiłeś.
                    • memphis90 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 18:48
                      Przypominam, że engine „tutaj każdy jest samodzielny i sam dba o siebie” siedzi na państwowym dotowanym medicare czy medicaid dla ubogich i seniorów. 🤷‍♀️
                      • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 19:33
                        memphis90 napisała:

                        > Przypominam, że engine „tutaj każdy jest samodzielny i sam dba o siebie” siedzi
                        > na państwowym dotowanym medicare czy medicaid dla ubogich i seniorów. 🤷‍♀️
                        >
                        Gwarantuje ci ze chcialabys siedziec na tym "ubostwie" co ja siedze ale widac to nie tylko przerast twoje pojecie ale i marzenia wiec jak zwykle - wywyzszasz sie i popisujesz "elokwencja" i znajomosci tematu najlpeiej jak potrafisz - ponizajac innych...
                        Naprawde nie potrafisz inaczej?
                        • pade Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 09:56
                          Jaka piękna projekcja. Póki co, to Ty zaśmiecasz forum wywyższając się i "tłumacząc" biednym Polkom, jak osiągnąć amerykański sukces. Jesteś tak ograniczony w tym swoim zadufaniu, że w ogóle ci nie świta, że pouczasz ludzi, którzy żyją na innym kontynencie, w innych warunkach. To już nie tyle tupet, co głupota.
                      • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 19:52
                        memphis90 napisała:

                        > Przypominam, że engine „tutaj każdy jest samodzielny i sam dba o siebie” siedzi
                        > na państwowym dotowanym medicare czy medicaid dla ubogich i seniorów. 🤷‍♀️
                        >
                        www.youtube.com/shorts/77MvbcWsR6E?feature=share
                    • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 19:25
                      71tosia napisała:

                      > Bredzisz i tyle, nie masz pojęcia jak wyglądało zycie w małych miejscowościach
                      > (a z takich głównie składa sie Polska) w latach 90 i na początku 21 wieku. Nie
                      > masz pojęcia o statystyce, przy 20% bezrobociu wystarczyło być w tych 80% by mi
                      > eć prace - zabawne!!!! I przestań tez bredzić ze w Stanach wystarczy chcieć by
                      > zrobic kariere na miarę Bezosa. Ty jej nie zrobiłeś.

                      Masz racje, Ja nie zrobilem kariery na miare Bezosa. Ale planowalem i wyszlo mi tylko 75% - nie narzekam smile
                      • pade Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 09:58
                        Gdyby tak było, nie siedziałbyś na polskim forum dla kobiet.
                        • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 20:12
                          pade napisała:

                          > Gdyby tak było, nie siedziałbyś na polskim forum dla kobiet.
                          >

                          Trzeba przyznac ze to bardzo prymitywny sposob rozumowaniai logika biednego czlowieka.
                          Siedzenie tu to misja i poswiecenie smile Polowe czysca mam nadzieje tu odrobie smile
            • pffpffpff Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 20:18
              To jest mentalnosc wielu ludzi.
              Grruu, moi rodzice woleli zrobić sobie remont, niż kupić kawałek ziemii w okazyjnej cenie. Bo po co, na co. I tak im się to nie przyda. I nikt nie będzie widział, a wyremontowane mieszkanie wzbudzi podziw ciotki.

              Zamiast na telewizor czy nowy telefon, można zainwestować (faktycznie jest to inwestycja) w kurs podnoszący kwalifikacje.
              • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 11.08.24, 14:02
                Moi po prostu przez lata mieli kasy na styk. Nie było ani telewizora nowego ani remontu ani inwestycji. Jestem pierwszym pokoleniem posiadającym mieszkanie własnościowe.
      • ardzuna Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 00:40
        engine8t napisał:

        > A wiemy ze jak my tego nie zaplanujemy to zycie zrobi to za nas i to niekoniecz
        > nie w sposob jaki bysmy chcieli.

        Muszę trochę urealnić twoje założenia - nawet jak zaplanujemy, to życie może zrobić to za nas i to niekoniecznie w sposób, jaki byśmy chcieli.
        • 71tosia Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 13:40
          Engin jest przekonany ze mógłby być miliarderem ale nie został bo zaplanował smile
          • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 19:27
            71tosia napisała:

            > Engin jest przekonany ze mógłby być miliarderem ale nie został bo zaplanował :
            > -)
            Nie trzeba byc od razyu miliarderem... odrobina skromnosci pomaga w zyciu smile
            • 71tosia Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 20:02
              Czyli jesteś leniwy i bezmyślny - mogłeś zostać miliarderem ale ci się nie chciało
              • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 20:20
                71tosia napisała:

                > Czyli jesteś leniwy i bezmyślny - mogłeś zostać miliarderem ale ci się nie chc
                > iało

                Dokladnie... Zadowolilem sie mniejsza ilosci $$$..
                A jak juz ty to okreslisz to nie jest moj problem.
                Znasz bajke o tym co mogl zabrac ze skarbaca tyle ile chciail i zachlannosc go zabila?


                I wyobraz sobie za ja nie zazdroszcze Bezosowi ani jego zon ani jachtu ani nieczego bo
                1. Zwykle druga zona pokazuje ci ze ta pierwsza nie byla tak zla
                2 On nie ma czasu z tego co ma korzystac i wiadomo ze bogaci maja jachty czy ogromen domy tylko i wyl;acznie aby sie na nich sptykac z innymi bogatym w celu pomnazania kasy jhako ze to staje sie ich celem z w zyciu.
                3. Mozna poswiecic zycie i rodzine dla zarabiania pieniedzy a moza tez zyc wygodnie i przyjemnie majac tylko wystarczjaco aby sie o to ile sie ma nie martwic.
                Wybor zalezy od nas.
                • 71tosia Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 20:25
                  Tak oczywiście nie zazdrościsz i zaplanowałeś ze bezosem nie będziesz bo ci się nie chciało
                  • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 20:30
                    71tosia napisała:

                    > Tak oczywiście nie zazdrościsz i zaplanowałeś ze bezosem nie będziesz bo ci się
                    > nie chciało

                    I jak pisalem to na tym wlasnie polega i sukces i szczescie w zyciu zeby sobie je tak zaplanowc jak sie chce i jest w stanie a potem to osiagnac albo nwet zrobic "nadrobki".
                    • 71tosia Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 21:56
                      Oczywiście kryzys ekonomiczny, wojne i i choroby tez planujesz? Już nie wspomnę o planowaniu „nadmiernie” długiego życia własnych rodziców którzy wymagać mogą opieki?
                      • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 20:21
                        71tosia napisała:

                        > Oczywiście kryzys ekonomiczny, wojne i i choroby tez planujesz? Już nie wspomnę
                        > o planowaniu „nadmiernie” długiego życia własnych rodziców którzy wymagać mogą
                        > opieki?

                        Aha, powoli zaczynam do czegos dochodzic.
                        Alez jak najbardziej.... i kryzysy ekonomiczne i choroby - tzn przedwiduje ze jedno i drugi ema duze szanse sie zdzarzyc i nalezy byc taak przygotowanym aby to bylo co najwyzej tymczasowa niewygida czy przypadkiem ale nam planow zyciwych nie skomlikowalo.
                        Ja zakladam ze bedzi ekrach i straac epolwe tego co mam.
                        rowniez zajkladam z ejdno z nas moze ciezko zachorwac i bedzi epotrzbena 24/7 platna opieka i nalezy miec na to srodki nawet w czasie krachu.
                        Cos w tym dziwnego dla Ciebie?
                        • 71tosia Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 21:14
                          I nadal nie rozumiesz ze w polskich warunkach z przeciętnej pensji przez wiele lat nie bardzo można było odkładać? Ubezpieczenie emerytalne to wszystko co dało się „odkładać”. Nawet dzis ponad 10 tys brutto miesięcznie zarabia ledwo 1,5 mln osob (dane z maja 2024 roku) a to wcale nie jest aż tak wysoka pensja jak trzeba utrzymać rodzine i spłacać kredyt mieszkaniowy.
                          • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 22:04
                            71tosia napisała:

                            > I nadal nie rozumiesz ze w polskich warunkach z przeciętnej pensji przez wiele
                            > lat nie bardzo można było odkładać? Ubezpieczenie emerytalne to wszystko co dał
                            > o się „odkładać”. Nawet dzis ponad 10 tys brutto miesięcznie zarabia ledwo 1,5
                            > mln osob (dane z maja 2024 roku) a to wcale nie jest aż tak wysoka pensja jak
                            > trzeba utrzymać rodzine i spłacać kredyt mieszkaniowy.

                            No nie rozumiem bo ja tu nawet jak dostalem $100 to zawsze 10% wkladalem na konto oszczednosciowe.
                            I bylo mozna.
                            Moze dlatego emerytom sie niezle wiedzie
                            www.fool.com/retirement/2024/05/27/heres-how-many-millionaires-there-are-in-america/
                            • 71tosia Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 23:31
                              Czyli jednak nie rozumiesz - w latach 90 średnia pensja w Polsce to było może 100$ Jezeli (z dużym trudem) z tego odłożyłeś 10$ to masz dzis (przy korzystnym ulokowaniu tych pieniędzy) może na dwie trzy kawy.
                              • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 10.08.24, 01:23
                                71tosia napisała:

                                > Czyli jednak nie rozumiesz - w latach 90 średnia pensja w Polsce to było może 1
                                > 00$ Jezeli (z dużym trudem) z tego odłożyłeś 10$ to masz dzis (przy korzystnym
                                > ulokowaniu tych pieniędzy) może na dwie trzy kawy.

                                Masz racje, nie rozumiem ze ty wogole tego nie rozumiesz jak pracuje systematyczne oszczedzanie.
                                Odkladanie systematyczne ma to do siebie ze wpadasz w rutyne i kiedys odkladalabyc $10 a 10 lat pozniej te 10% to bylby 5x czy 10 razy tyle
                                Uzywasz typowo Polskich argumentow ze oszczedzac sie nie oplaca ..

                                Znajdz sobie kalkulator i policz ze np gdybys odkladal przez 40 lat po $10 i mila 5% zwrtoy to dziz mialbyc na koncie ponad $15 tys.
                                • 71tosia Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 10.08.24, 09:25
                                  Przecież o tym ci pisze kosztem dużych wyrzeczeń uskładała 15 tys$ - to obecnie nie jest majątek, starczy na rok może bardzo oszczędzając dwa emerytury. I co dalej? I jeszcze raz napisze nie masz pojęcia o realiach w Polsce. Gwarancja emerytury sa ubezpieczenia społeczne (pod warunkiem ze miałeś uczciwego pracodawcę który odprowadzał składki) i to nie tylko w Polsce.
                                  • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 10.08.24, 21:20
                                    71tosia napisała:

                                    > Przecież o tym ci pisze kosztem dużych wyrzeczeń uskładała 15 tys$ - to obecni
                                    > e nie jest majątek, starczy na rok może bardzo oszczędzając dwa emerytury. I
                                    > co dalej? I jeszcze raz napisze nie masz pojęcia o realiach w Polsce. Gwarancj
                                    > a emerytury sa ubezpieczenia społeczne (pod warunkiem ze miałeś uczciwego pra
                                    > codawcę który odprowadzał składki) i to nie tylko w Polsce.

                                    Czyli pokazals znow ze oszczedzac sie po prostu nie oplaca.... I masz racje. Polska racje i polska opinie.
                                    Macie ZUS i gwarantowane emrtutury ktore wystraczjan godne zycie na starosc i to wam wystarcza.... Bo po jak cholere komus kasa na stare lata?
                                    Let it be.
                                    • 71tosia Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 11.08.24, 10:43
                                      Czyli po raz setny - większość Polaków nie miało z czego oszczędzać a nie nie miało na to ochoty. Skromne oszczędności które dużym wysiłkiem odłożyli z pewnością nie zapewniają „wypasionej” emerytury. Do ciebie najwyrazniej nic nie trafia, utknąłeś gdzieś w latach 70tych gdzie „pan z Ameryki” z kilkoma tysiącami dolarów to był panisko. Niestety dla takich jak ty ceny się wyrównały a niestety dla Polaków pensje nadal nie. I na tym koncze dyskusje
                                • beaucouptrop Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 10.08.24, 09:47
                                  I te 15000 $ ma ci zapewnić bezpieczną starość?
                                  • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 10.08.24, 21:25
                                    beaucouptrop napisała:

                                    > I te 15000 $ ma ci zapewnić bezpieczną starość?

                                    Oh jakie wy glupiutkie ze rece opadaja.. $15000 to tylko jak odkladasz $10 a jak bedziesz odkladac $100 to juz $150000.
                                    Nie dziwne ze macie jak macie. .
                                • pade Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 10.08.24, 11:15
                                  tiaa, a w międzyczasie będzie denominacja i inne przewroty i np. wkład na książeczce mieszkaniowej wart 1/3 mieszkania, nagle wystarczy tylko na zakup kilku książek do szkoły
                                  • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 10.08.24, 21:21
                                    pade napisała:

                                    > tiaa, a w międzyczasie będzie denominacja i inne przewroty i np. wkład na książ
                                    > eczce mieszkaniowej wart 1/3 mieszkania, nagle wystarczy tylko na zakup kilku k
                                    > siążek do szkoły
                                    >

                                    Masz racje. Kase nalezy wydwaac na biezaco bo kto wie co bedzie i po jaka cholere oszczedzac skora ZUS gwarantuje godne emrytury a opiejk lapekrska bezplatna...
                                    • pursuedbyabear Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 11.08.24, 11:21
                                      engine8t napisał:

                                      opiejk lapekrska

                                      Translate into Polish, proszę.
                                      • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 11.08.24, 18:32
                                        pursuedbyabear napisała:

                                        > engine8t napisał:
                                        >
                                        > opiejk lapekrska
                                        >
                                        > Translate into Polish, proszę.

                                        Nje panjala?
                                        Izwinitje
        • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 19:29
          ardzuna napisała:

          > engine8t napisał:
          >
          > > A wiemy ze jak my tego nie zaplanujemy to zycie zrobi to za nas i to niek
          > oniecz
          > > nie w sposob jaki bysmy chcieli.
          >
          > Muszę trochę urealnić twoje założenia - nawet jak zaplanujemy, to życie może zr
          > obić to za nas i to niekoniecznie w sposób, jaki byśmy chcieli.

          Znow.. nie da sie, nie oplaca sie, nie warto?
          • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 19:56
            Znowu... Uważasz że nie istnieją porażki?
            • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 20:23
              grruu2.0 napisała:

              > Znowu... Uważasz że nie istnieją porażki?

              Nie tylko istnieja ale zwykle sa czescia sukcesu. Porazki tez nalezy planowac tzn liczyc sie z tym ze beda i planowac jak sie z nich wykaraskac oraz na nich nauczyc.
              • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 20:26
                Oczywiście, tylko nieraz są tak dotkliwe że trudno z nich dojść do sukcesu
                • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 20:33
                  grruu2.0 napisała:

                  > Oczywiście, tylko nieraz są tak dotkliwe że trudno z nich dojść do sukcesu

                  no nirk tnie mowi ze i takie rzczy sie zdzaraja bo sa rzeczy ktore trudno zaplanowac i nieprzewidziane problemy z ktorych trudno wyjsc. Ale to wyjatek i nawet pomio ze takie sa to cigal nalezy probowac sobie z tym poradzic.
                  A to mam zawsze pd reka smile
                  • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 20:46
                    I wiele osób tymi próbami coś wyrzeźbi ale daleko temu do ideału
    • heca7 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 06.08.24, 20:57
      Nie tongue_out Nie mam depresji, chorób towarzyszących, rodzice sobie radzą- ojciec nawet pracuje. A rynek mnie o tyle nie interesuje, że to ja jestem pracodawcą. Z życia korzystamy.
    • 71tosia Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 06.08.24, 20:58
      To się nazywa syndrom „sandwich” i dopada coraz więcej osob w wieku 50-60 lat, z jednej strony pomoc starzejącym się rodzicom z drugiej pomagają dzieciom dopiero wchodzącym w dorosłe zycie. No a do tego ciagle intensywna praca zawodowa.
      • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 19:38
        71tosia napisała:

        > To się nazywa syndrom „sandwich” i dopada coraz więcej osob w wieku 50-60 lat,
        > z jednej strony pomoc starzejącym się rodzicom z drugiej pomagają dzieciom dopi
        > ero wchodzącym w dorosłe zycie. No a do tego ciagle intensywna praca zawodowa.

        Kurna, nasze dzieci nie potrzebuja od nas zadnej pomocy ani dla siebie ani dla swojego dziecka ktore wychowali bez niczyjej pomocy -ale swoja pomoc oferuja. My od nich tez nie potrzebujemy ale oferujemy ale oni nie chca.
        Widac tu ten "sandwich" jakis ubogi i nie tylko bez szynki ale i bez masla?
        Chociaz jak przeanalizowac to tu sie od malego planuje przyszlosc .
        Od urodzenia dzieck planuje sie i studia a jak sie zaczyna pracowac to emeryture.
        • 71tosia Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 20:23
          „Sandwich” to pojecie wymyślone przez amerykankę by opisać sytuacje 50-60 letnich amerykanek, nie bez powodu. Praca profesor Dorothy Miller jest pewnie znana każdemu psychologowi, to ze ty jej nie znasz raczej nie dziwi smile
          www.jstor.org/stable/23712207
          • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 20:53
            71tosia napisała:

            > „Sandwich” to pojecie wymyślone przez amerykankę by opisać sytuacje 50-60 letni
            > ch amerykanek, nie bez powodu. Praca profesor Dorothy Miller jest pewnie zna
            > na każdemu psychologowi, to ze ty jej nie znasz raczej nie dziwi smile
            > www.jstor.org/stable/23712207

            No nie wiem czemu cie dziwi to ze nie mam nic do czynienia z psychologami? Wygalda ze u Was kazdy ma swojego psychologa?
            • 71tosia Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 22:02
              Jesteś dumny ze swojej ignorancji? Nie trzeba mieć „własnego psychologa” by cos o fenomenie sandwich gdzieś jednak usłyszeć/przeczytać.
              • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 20:26
                71tosia napisała:

                > Jesteś dumny ze swojej ignorancji? Nie trzeba mieć „własnego psychologa” by co
                > s o fenomenie sandwich gdzieś jednak usłyszeć/przeczytać.

                "Praca profesor Dorothy Miller jest pewnie znana każdemu psychologowi, to ze ty jej nie znasz raczej nie dziwi"???

                Dziwi cie ze ni ema pojecie o tym co pisza psycholodzy?
                Przeciez wiadomo ze 90% psychologow studiwalo ten kierunek dlatego ze sami mieli problemy psychiczne?
                A ja moglbym zaytac z tym tonie np czy znasz sie na traktorach bo to przeciez bardzo wazna maszyna sluzaca do produkcji zywnosci i kazdy powinien ten temat zglebic?
                • 71tosia Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 21:20
                  Taaaak 90%? Sa ma ten temat badania czy może od tak sobie te liczbę wymyśliłeś?
                  Problem polega na tym ze ty nie tylko nie masz na jakiś temat pojęcia ale nawet nie chce co się poszukać informacji.
                  • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 21:57
                    71tosia napisała:

                    > Taaaak 90%? Sa ma ten temat badania czy może od tak sobie te liczbę wymyśliłeś?
                    >
                    > Problem polega na tym ze ty nie tylko nie masz na jakiś temat pojęcia ale nawet
                    > nie chce co się poszukać informacji.

                    Pewnie ze mi sie nie chce szukac niczego co m nie nie interesuje. A na temat psychologow jak juz zauwazylas mam swoje zdanie.
                    Pamietam ze w Panu Tadeuszu bylo ze wtedy byla moda na bycie morfinista a teraz jak widac kazdy szanuajcy sie Polak ma swojego psychologa.... Co to sie porobilo.
                    LOL
                    • 71tosia Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 10.08.24, 00:01
                      Czyli nie masz na jakiś temat pojęcia, nie chce ci się szukać informacji ale lubisz pouczać.
                      Ps opioidy stały się popularne dopiero w okresie Młodej Polski, Mickiewicz to raczył się swojska gorzała i to opisywał.
                      • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 10.08.24, 01:26
                        71tosia napisała:

                        > Czyli nie masz na jakiś temat pojęcia, nie chce ci się szukać informacji ale lu
                        > bisz pouczać.
                        > Ps opioidy stały się popularne dopiero w okresie Młodej Polski, Mickiewicz to r
                        > aczył się swojska gorzała i to opisywał.

                        Coz, kazdy wierzy w to w co chce wierzyc..
                        • 71tosia Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 10.08.24, 09:27
                          Może czasami należy sprawdzic cos co się powtarza a nie „wierzyc”.
                  • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 10.08.24, 02:06
                    71tosia napisała:

                    > Taaaak 90%? Sa ma ten temat badania czy może od tak sobie te liczbę wymyśliłeś?
                    >
                    > Problem polega na tym ze ty nie tylko nie masz na jakiś temat pojęcia ale nawet
                    > nie chce co się poszukać informacji.

                    Nie znam sie jak wiesz na tym ale to mi wyglada na cos w temacie?
                    weekend.gazeta.pl/weekend/7,177333,31188365,glony-na-poprawe-nastroju-okulary-na-depresje-dlaczego-szukanie.html#s=BoxWeekSl-3-2
                    • 71tosia Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 10.08.24, 09:28
                      Nie bardzo w temacie - artykuł jest głównie o tym ze psychoterapeuta nie jest tzw zawiodłem chronionym jak np lekarz
    • andaba Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 06.08.24, 21:04
      Mama jeszcze sobie radzi, reszta rodziców nie żyje, na rynku pracy jestem rozchwytywana i nie mam depresji. Niestety, czasu też nie mam...
    • berber_rock Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 06.08.24, 21:12
      He he
      Dziecko ledwo zaczęło secondary I do matury ma 6 lat.
      Rodzice cisna żeby się nimi zająć.

      Praca jest a w międzyczasie weszłam na 4 tys. W Kaukazie
      • berber_rock Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 06.08.24, 21:13
        Aha ... Nie mam depresji i niczego nie muszę. Musi to na Rusi, a u nas jak kto chce
      • 35wcieniu Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 09:26
        Rodzice cisna żeby się nimi zająć.

        Nie pisałaś niedawno że nie utrzymujesz kontaktu z rodziną?
    • koronka2012 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 06.08.24, 21:18
      Ja co prawda już sporo po, ale w miejsce odchowanego dziecka wchodzą wnuki, rodzice na szczęście sprawni. Zawodowo jestem od lat wypalona i modlę sie o emeryturę, bo w okresie ochronnym nie planuję już zmian. Mam ogromny deficyt uwagi, i nie pamiętam mnóstwa rzeczy, ciężko byłoby mi zaczynać gdzieś indziej od zera.

      Staram się być formie, trochę ćwiczę i dbam o siebie, choć wychodzą różne rzeczy. Zaliczyłam jakieś zdrowotne jazdy, udało się je opanować lekami ale biorę ich więcej niż mojej osiemdziesięcioletni rodzice…
      Menopauza daje w kość, mam wrażenie że wpłynęła też na jakieś epizody depresyjne, wydaje mi się że minęły choć pewne objawy mnie trochę niepokoją. Kręgosłup doskwiera, mam też wrażenie że sztywnieję, tylko patrzeć aż kolana zaczną skrzypieć 😜

      Korzystam z życia ile mogę, ograniczam obowiązki do minimum, stawiam na moją wygodę. No nie jest się już w szczycie formy, nie ma się co oszukiwać
    • majenkirr Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 01:24
      Zmęczona nie jestem, bo nie mam czym, ale co tu dużo mówić - rześka jak 20 lat temu też nie..
    • kochamruskieileniwe Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 06:47
      Jeżeli chodzi o rynek pracy, to fakt, w bardzo wielu przypadkach ludzie w tym wieku są niewidzialni dla potencjalnych pracodawców. Nawet gdy są specjalistami w swojej dziedzinie.
      Tak wynika z mojej bańki, ale moja bańka to przeciętny członek społeczeństwa, a nie przedsiębiorcza ematka (przedsiębiorcza, w sensie prowadząca prężnie działającą działanośc gospodarczą). Raczej ludzie pracujący w instytucjach tzw "państwowych".
    • milin95 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 06:56
      A dla mnie to najlepszy czas w życiu. Mam fajnego nastolatka na stanie, stabilizację, kochającego męża, wreszcie czas dla siebie.Trenuję, pływam, jeżdżę na rowerze, wyjeżdżam sama na wakacje i weekendy, opiekuję się sobą po wielu latach opiekowania się innymi. Rodziców niedołężnych nie posiadam, tata od dawna nie żyje, matka ma się świetnie. A depresję właśnie pokonuję.
      • sky.1983 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 10:23
        95 to rok Twojego urodzenia?
    • bassino22 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 07:48
      Zawodowo jest ok ì nie mam nawet ochoty iść dalej, że zdrowiem niby też ok, ale nie ma co się oszukiwać, że mam siły 20 latki. Ale robię rzeczy. Których nie robiłam jako 30 tka, a nawet wczesną 40 tka. Siłownia, joga, basen. Częste wyjazdy z koleżankami na tozbe imprezy kulturalne, zwiedzanie. Pod tym względem to jest najlepszy okres w moim życiu. W końcu przestałam myśleć tylko o innych. Mąż skapcial zupełnie, a dziecko jeszcze nastoletnie dopiero kończy licealna edukację wiec wymaga wsparcia, ale nie niańczenia. Jeden rodzic odszedł szybko i opieki wymagał kilka miesięcy, drugi świetnie sobie radzi. Teściowie też.
      • bassino22 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 07:53
        Podsumowując, to gdyby nie to, że cialo wiotczeje i jednak bliżej niż dalej i siły maleją, to byłby to dla mnie najlepszy okres w życiu. Stabilna i dobrą sytuacja finansowa i czas tylko dla siebie. Tak więc nie odnajduje siebie w tym artykule.
    • mylove23 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 08:10
      Zbliżam się do 50, dzieci odchowane ale jeszcze na stanie, zaczynam korzystać z życia pełnymi garściami, praca stabilna, dobra, wizja emerytury całkiem niezła, ale też pracuję zawodowo/składkowo od 30 lat.
    • pavia Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 08:21
      Efekt późnego rodzicielska. Inaczej wychowuje się dziecko kiedy się 25-30 lat, inaczej kiedys się 38-40. Wiem co piszę, bo mam porównanie. Jeśli masz 50 lat i zamiast korzystać z kilku, kilkunastu lat "wolności" zanim zaczną "sypać się" rodzice- ganiasz z pierwszoklasistą z jednych zajęć dodatkowych na drugie, próbujesz ogarnąć dwuzmianowy plan lekcji, klasowe urodziny i "mamo, na jutro potrzebna bibuła" - to tak, możesz być zmęczona. Ja jestem.
      • nellamari Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 19:04
        No tak, ale masz tez inne potrzeby własne do zaspokojenia, jeśli jako 25 latka podróżowałaś i imprezowałaś, a w pieluchy wpadłaś dopiero ok 35 roku życia.
        • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 19:05
          Nie każdy bezdzietny podróżuje i imprezuje
          • nellamari Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 19:45
            Odnosilam się do: Jeśli masz 50 lat i zamiast korzystać z kilku, kilkunastu lat "wolności" zanim zaczną "sypać się" rodzice i korelacji z późnym rodzicielstwem.

            Te kilkanaście lat „wolności” w przypadku późnego rodzicielstwa (38-40) przypada po prostu wcześniej.
          • moni_485 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 06:58
            grruu2.0 napisała:

            > Nie każdy bezdzietny podróżuje i imprezuje


            Wolny od dzieci. Słowo bezdzietny jest obraźliwe. W krajach cywilizowanych kulturalni ludzie już od dawna nie używają określenia bezdzietny. Tak jak o tobie nikt nie powie dzietna.
            • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 07:06
              Jak nie? A wieloDZIETNA to co?
              • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 10:07
                grruu2.0 napisała:

                > Jak nie? A wieloDZIETNA to co?

                Nie wielodzietna
                Tylko
                Wielo-od-dzieci-nie-wolna 🙄
                • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 12:13
                  Wielokrotnie zniewolona dziećmi?
                  Chociaż ja najbardziej lubię "forsownie rozmnożona" by Riki 😀 Zawsze się zastanawiam czy chodzi o forsowanie się w trakcie produkcji czy później
                  • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 12:27
                    grruu2.0 napisała:

                    > Wielokrotnie zniewolona dziećmi?
                    > Chociaż ja najbardziej lubię "forsownie rozmnożona" by Riki 😀 Zawsze się zasta
                    > nawiam czy chodzi o forsowanie się w trakcie produkcji czy później

                    W produkcji ? 🙄
                    Czyżby dziad myślał że robi się je na raz ?.🙄
      • hanusinamama Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 22:42
        Ale też inaczej się zyje jak sie do tej 30 czy 40 korzystało z życia a nie w pieluchach siedziało....Kij ma 2 końce przypominam
        • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 09:11
          A co to jest "korzystanie z życia"?
          • hanusinamama Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 11:25
            Zapewne chodzi o życie bez dzieci lub z dziecmi już odchowanymi. Tylko Pani twierdząca, ze osoby mające dzieci koło 40 miały to życie przed 40 smile
            I ja wiem, że ty majać 3 dzieci korzystasz z życia. Ja jestem chyba mało zorganizowana bo mając 2 widzę, że pewne aktywności czy sprawy mnie omijają aktualnie ...
            • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 12:02
              Mnie raczej zastanawia założenie, że brak dzieci = warunki do super korzystania z życia. To pewnie u tych legendarnych matek które już na studiach zarabiały dwie średnie krajowe a po magisterce kupowały mieszkanie za gotówkęwink Ja pamiętam gówniane prace i stawki, ciągle kasę na styk, wieczne śmieciówki i walkę o darmowy staż żeby się gdzieś przebić. Więc się nakorzystałam jak cholera...

              Zresztą do dzisiaj najwięcej mnie omija z powodów finansowych. Jakbym miała naprawdę dużo kasy to razem z dziećmi siedziałabym teraz na jakiejś egzotycznej wyspie
              • nellamari Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 12:46
                Ale zdajesz sobie sprawę z tego, ze nie każdy ma takie przeżycia jak Ty ? Nie trzeba być milionerem żeby z plecakiem pozwiedzać trochę świata, nie musza to być Malediwy all in 5*.

                Jesteśmy w podobnym wieku i jak dla mnie to korzystanie z życia to były czasy przeddzieciowe, kiedy mój rytm życia nie byś zależny od drzemek, ząbków, jelitowek i szkoły, a nikt mi mieszkania nie kupil ani nie dal worka kasy. I dlatego raczej nie oczekuje specjalnych fajerwerków jako przyszła 50+ wiec i niespecjalnie mi zal tego późnego macierzyństwa i „straconych perspektyw na wolność”.
                • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 12:54
                  A gdzie napisałam że każdy? Może zacytujesz? Napisałam tylko, że nie widzę zupełnie takiego prostego przełożenia: bezdzietność - super korzystanie z życia bo to zależy od bardzo wielu czynników.
                  Przy czym nir napisałam przecież, że NIKT nie korzysta z życia nie mając dzieci więc nie rozumiem, z czym właściwie polemizujesz
                  • nellamari Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 13:45
                    A zakładasz ze trzeba być legendarną opływającą w kasę ematką, żeby korzystać z życia jako dwudziestolatka +++ bez dzieci pod pachą ? Takie to rzadkie, że aż legendy o tym piszą ?

                    I to późne macierzyństwo to kolejny krzyż, nie korzysta się przed, nie korzysta się po, a już z pewnością nie korzysta się wcale. Ciemność, widzę ciemność.
                    • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 13:57
                      Nie, zakładam po prostu że część ludzi ma w młodości warunki na "korzystanie z życia" na maksa a część nie ma. To samo dotyczy w sumie ludzi w każdym wieku.

                      A o krzyżu nie pisałam ani słowa przecież.
                      • nellamari Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 19:09
                        Ok, doczytałam niżej, dla Ciebie wolność / korzystanie z życia to tylko jak się obrasta w kasę i ma się na miesiąc wakacji na Bali z dzieciakami i całodobową nianią, bez planowania i odkładania.

                        Cóż, dla mnie bycie średniakiem+ to właśnie wolność. Kasy na tyle żeby mieć trochę luzu, a bez luksusów się obędzie, żeby dobrze się bawić.

                        Dzisiaj pogoda średnia, byłam na basenie miejskim z trójka dzieciaków. Sporo dzieciarni i wielka zjeżdżalnia. Zdecydowanie młode wybawiły się lepiej niż dzieciaki sąsiadów nad prywatnym, domowym basenem, a nie jesteśmy nawet na Bali …

                        • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 19:14
                          Wolność to wybór. Mając kasę na Bali nadal możesz korzystać z basenu miejskiego wink

                          • nellamari Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 19:27
                            Ha i tu Cie mam ! wink z dzieciakiem pod pachą nie masz wyboru - wylot na Bali jutro rano, a tu obustronne zapalenie uszu u niemowlaka. Możesz się rozpakować …
                            • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 19:30
                              Tak samo jak z własnym zapaleniem ucha 🙄
                              Dlatego pisałam o zdrowiu...
                              Inna sprawa że miałam bardzo dużo wyjazdów z dziećmi i tylko raz trzeba było przesunąć o kilka dni z powodu choroby
                          • nenia1 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 14:04
                            grruu2.0 napisała:

                            > Wolność to wybór. Mając kasę na Bali nadal możesz korzystać z basenu miejskiego
                            > wink
                            >
                            Ja to ktoś ładnie podsumował - Pieniądze szczęścia nie dają - tak mówią bogaci, bo gdyby było inaczej
                            na pewno by się nimi podzielili. I tak, zgadzam się z tobą, im więcej pieniędzy tym najczęściej większa możliwość wyboru. Więc tak, oczywiście, istnieje możliwość taniego podróżowania, ale ma swoje ograniczenia. Tak samo istnieje możliwość podróżowania z małymi dziećmi ale też ma swoje ograniczenia. Najmniej ograniczeń ma opcja - człek z pieniędzmi i bez dzieci (ewentualnie z samodzielnymi dorosłymi dziećmi) vide Kinga Rusin, która urodziła przed 30 i zwiedza obecnie cały świat. Wniosek - gruu ma rację wink
                            • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 14:06
                              Dlatego ja bym to ustawiła tak:
                              Bogaty bez dzieci
                              Bogaty z dziećmi
                              Biedny bez dzieci
                              Biedny z dziećmi
                              • nellamari Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 14:24
                                No tak, ale w obu kategoriach to bezdzietny ma lżej - jest odpowiedzialny tylko za siebie.

                                Jeśli chodzi o zwiedzanie świata i imprezowanie, to jednak to ma inny posmak jak się ma bezdzietne 30 lat a inny jak się ma dzietne 50. Inny poziom lekkości bytu.

                                A kasa od pewnego poziomu nie ma aż takiego znaczenia dla szczęścia osobistego, co nie oznacza oczywiście ze kasa jest bez znaczenia. Jak to leciało, can’t buy me loooooveeeee…
                                • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 14:40
                                  nellamari napisała:

                                  > No tak, ale w obu kategoriach to bezdzietny ma lżej - jest odpowiedzialny tylko
                                  > za siebie.

                                  Dokładnie


                                  >
                                  >
                                  >
                                  >
                                • nenia1 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 15:27
                                  nellamari napisała:

                                  > No tak, ale w obu kategoriach to bezdzietny ma lżej - jest odpowiedzialny tylko
                                  > za siebie.
                                  >
                                  oczywiście, najlżej to ma człowiek bez rodziny, bez zwierząt i bez majątku. Za nic nie jest
                                  odpowiedzialny i niczego nie może stracić.


                                  > Jeśli chodzi o zwiedzanie świata i imprezowanie, to jednak to ma inny posmak ja
                                  > k się ma bezdzietne 30 lat a inny jak się ma dzietne 50. Inny poziom lekkości b
                                  > ytu.
                                  >
                                  w polskiej wersji macierzyństwa martyrologicznego gdzie o dzieci trzeba się
                                  całe życie martwić na pewno.

                                  • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 15:52
                                    Ale można być rodzicem niemartyrologicznym i się nie martwić bez powodu
                                • starczy_tego Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 10.08.24, 22:08
                                  Dokładnie o to chodzi, zawsze mi dziwią te argumenty że lepiej mieć dzieci mlodo żeby bo 40 „szaleć”. Jakie to szaleństwa niby mają być, z domami kredytami i mimo wszystko zobowiązaniami? Takim 15-latkiem nadal wypada się interesować wink ja późno weszłam w pieluchy i nacieszyłam się życiem bezdzietnej lambadziary po korek
                                  • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 11.08.24, 10:52
                                    Niektórzy mają na przykład 43 lata i dorosłe dziecko, to mają pełen luz.
                                    A do do reszty - no właśnie chodzi o kasę, co cały czas piszę. Masz kasę to możesz szaleć czy masz lat 23 czy 43
                              • moscato Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 14:56
                                Ok, załóżmy że jesteśmy bogate z dziećmi. To na przykładzie mojej dwójki nastolatków. Jedno chce jechać w super miejsce (załatwione, mamy kasę), drugie chce zostać w domu i nie jechać nigdzie. Nie zostanie z opiekunka bo nie. Mamy wyrzuty sumienia bo w sumie jak pojedziemy to jedno będzie niezadowolone, jak nie pojedziemy to drugie. W obu wypadkach mamy zepsuty czas. Kasa tego nie załatwi.
                                • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 15:53
                                  Jak wiadomo lepiej płakać w mercedesie niż w pekaesie więc najwyżej nastolatek będzie nieszczęśliwy w ładnych okolicznościach przyrody wink
                                  • moscato Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 16:03
                                    I to wcale a to wcale nie psuje rodzicowi humoru. Wysłuchiwanie jak to jest beznadziejnym rodzicem bo zabrał je na zagraniczne wakacje. A mogło siedzieć w domu
                                    • nenia1 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 16:15
                                      moscato napisała:

                                      > I to wcale a to wcale nie psuje rodzicowi humoru. Wysłuchiwanie jak to jest bez
                                      > nadziejnym rodzicem bo zabrał je na zagraniczne wakacje. A mogło siedzieć w dom
                                      > u


                                      ale czego oczekujesz? Takie są relacje z ludźmi. Nie ma relacji gdzie każdy sobie z dziubków pije.
                                      Mąż tak samo może być niezadowolony z twoich wyborów i tego co ty chcesz. To co - bądźmy wszyscy singlami, bo wtedy druga osoba nie zepsuje nam nigdy humoru? Dorosły człowiek zdaje sobie z tego sprawę i daje innym również prawo do niezadowolenia, krytyki, odmiennych potrzeb byle z zachowaniem granic kultury.
                                      • moscato Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 16:20
                                        Problem jest taki że niezadowolony mąż może zostać w domu sam. Niezadowolone dziecko nie za bardzo. Mówimy o tym że osoba bezdzietna ma zupełnie inne możliwości niż dzietna, nawet jak ma dużo kasy.
                                        Ja niczego nie oczekuje, dzieci mam, wiem jakie są tego konsekwencje. Luz może będę miała jak będą pełnoletnie choć i to pewnie nie wink
                                        • nenia1 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 19:55
                                          moscato napisała:

                                          > Mówimy o tym że osoba bezdzietna ma zupełnie inne możliwoś
                                          > ci niż dzietna, nawet jak ma dużo kasy.

                                          Tyle teoria na emamie. W praktyce w moim otoczeniu "biedna" bezdzietna singielka zapieprza po godzinach
                                          żeby zarobić na ratę za mieszkanie, a bogaci (ci akurat naprawdę bogaci) z dwójką maluchów,
                                          i na zmianę albo z nianią albo z babcią, z trzeci raz w tym roku na wyjeździe w bardzo luksusowych warunkach.
                                    • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 16:30
                                      Nastolatek i tak ci to milion razy powie. Ja tam wolałabym tego słuchać na Malediwach niż pod Radomiem 😀
                                • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 20:07
                                  moscato napisała:

                                  > Ok, załóżmy że jesteśmy bogate z dziećmi. To na przykładzie mojej dwójki nastol
                                  > atków. Jedno chce jechać w super miejsce (załatwione, mamy kasę), drugie chce z
                                  > ostać w domu i nie jechać nigdzie. Nie zostanie z opiekunka bo nie. Mamy wyrzut
                                  > y sumienia bo w sumie jak pojedziemy to jedno będzie niezadowolone, jak nie poj
                                  > edziemy to drugie. W obu wypadkach mamy zepsuty czas. Kasa tego nie załatwi.

                                  Wlasnie w tym problem ze rodzice nadskakuja dzieciom aby spelniac ich "chcenia".
                                  Dzieck chce to rodzice sobie odmawiaj i spelniaja chcenie.
                                  Dzieci musza sie uczyc od malego ze chciec i moc i miec to sa rozne rzeczy i na wiekszsc z nich nalezy sobie zarobic a jak sie cos dostanie za friko to nalezy byc wdziecznym i ni enarzekac bo nastpenym razem nie dostana nic,
                                  Jak sie tego naaucza to to bedzie ich najlepsz lekcja zycia.
                            • riki_i Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 17:49
                              nenia1 napisała:

                              > grruu2.0 napisała:
                              >
                              > > Wolność to wybór. Mając kasę na Bali nadal możesz korzystać z basenu miej
                              > skiego
                              > > wink

                              > >
                              > Ja to ktoś ładnie podsumował - Pieniądze szczęścia nie dają - tak mówią bogaci,
                              > bo gdyby było inaczej
                              > na pewno by się nimi podzielili.

                              Każdemu, kto głosi , że pieniądze załatwiają sprawę biedy, proponuję obejrzenie tego filmiku
                              www.youtube.com/watch?v=hqjdjvZgchM
                              • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 18:03
                                W przypadku patologii zwykle nie. W przypadku normalnego człowieka pieniądze zdecydowanie ułatwiają życie.
                                • engine8t Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 10.08.24, 01:31
                                  grruu2.0 napisała:

                                  > W przypadku patologii zwykle nie. W przypadku normalnego człowieka pieniądze zd
                                  > ecydowanie ułatwiają życie.

                                  Generalnie to prawda. Lepiej miec nie nie miec.
                                  Jeszcze gdybysmy zdefiniowali pojecie "normalnego czlowieka"
                                  Ale moge potwierdzic ze pieniadze szczescia nie daj ale moga bardzo pomoc w jego osignieciu poniewaz brak pieniedzy jest zrdlem wielu problemow i konfliktow w rodzinie ale one nie zaltwia wsytkich problemow.
              • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 14:11
                grruu2.0 napisała:

                > Mnie raczej zastanawia założenie, że brak dzieci = warunki do super korzystania
                > z życia. To pewnie u tych legendarnych matek które już na studiach zarabiały d
                > wie średnie krajowe a po magisterce kupowały mieszkanie za gotówkęwink Ja pamięta
                > m gówniane prace i stawki, ciągle kasę na styk, wieczne śmieciówki i walkę o da
                > rmowy staż żeby się gdzieś przebić. Więc się nakorzystałam jak cholera...
                >
                Dzieci ograniczają-ba,już ciąża może ograniczać-

                > Zresztą do dzisiaj najwięcej mnie omija z powodów finansowych. Jakbym miała nap
                > rawdę dużo kasy to razem z dziećmi siedziałabym teraz na jakiejś egzotycznej wy
                > spie

                Siedzieć z dziećmi można
                Trudniej jest zaplanować (każde lubi co innego ),zrealizować (logistyka ,odpowiednio duze auto,walizki itp) przetrwać (skupiając się na ich potrzebach i opiece bo zamiast iść rano pływać trzeba zrobić śniadanie/przebrać/animować)

                Zresztą, nie ma nad czym fizolowac 🤪
                Osoba bezdzietna jest bardziej niezależna pod każdym względem
                • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 15:00
                  Postawię jednak tezę, że bardziej niezależna jest osoba bogata smile Całe życie najbardziej mnie ogranicza brak kasy. W tym miejscu zaznaczę dla porządku, że nie oznacza to, że głoduję czy żyję w biedzie, zanim mi ktoś w innym wątku to potem wyciągnie. Mam po prostu na myśli taką kasę, która sprawia, że jak wpada mi do głowy że mam ochotę spędzić z dziećmi miesiąc na Bali to kupuje bilety na samolot, rezerwuję lokum i lecę, a nie skrupulatnie planuję budżet wakacyjny przez cały rok.
                  • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 15:07
                    grruu2.0 napisała:

                    > Postawię jednak tezę, że bardziej niezależna jest osoba bogata smile

                    Wiadomo, ze kasa daje mozliwosci ale nie wydluzy jednak doby, nie sprawi też że znikna ograniczenia mentalne i poczucie odpowiedzialności za drugiego człowieka które skutecznie hamują wiele opcji

                    Całe życie na
                    > jbardziej mnie ogranicza brak kasy.

                    Mhm. Dostajesz 10 tys na wyjszd wakacyjny do chorwacji z 3 dziecmi. Myslysz ze xnikaja ograniczenia ?

                    W tym miejscu zaznaczę dla porządku, że nie
                    > oznacza to, że głoduję czy żyję w biedzie, zanim mi ktoś w innym wątku to pote
                    > m wyciągnie. Mam po prostu na myśli taką kasę, która sprawia, że jak wpada mi d
                    > o głowy że mam ochotę spędzić z dziećmi miesiąc na Bali to kupuje bilety na sam
                    > olot, rezerwuję lokum i lecę, a nie skrupulatnie planuję budżet wakacyjny przez
                    > cały rok.

                    Polecisz i wciąż nie masz możliwości wykorzystać czasu dla siebie i na siebie ,tylko dzielisz go na innych i innym pofporzadkiwujesz
                    Np miejsce spania. No nie zostawisz dzieci i nie pójdziesz kochać się na plaży (to przykład bo zaraz napiszesz że i tak byś nie poszła itp )
                    • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 15:41
                      Kasa pozwala tę odpowiedzialność realizować przy wsparciu z zewnątrz. Zdecydowanie łatwiej byłoby mi o seks na egzotycznej plaży teraz gdybym miała dużo kasy niż 20 lat temu bez pieniędzy. Można skorzystać z opiekunki przecież.

                      10 tysięcy na wyjazd wakacyjny? Ja pisałam o ludziach bogatych wink A to jest serio dzisiaj jakieś minimum przy wyjeździe a nie pieniądze pozwalające na swobodny wyjazd. Miałam na myśli sytuację, że wybieram sobie kierunek i po prostu rezerwuję przelot i lokum adekwatne do potrzeb, robię przelew bez względu na jego wysokość i tyle.

                      Daj mi 50 tysięcy miesięcznie to wtedy nie będę miała takich ograniczeń i pokażę jak można korzystać z życia z dziećmi.

                      *zapomniałam o czynniku zdrowia, to co pisze odnosi się do ludzi zdrowych, bo wiadomo że choroba czy niepełnosprawność wszystko zmienia
                      • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 17:13
                        grruu2.0 napisała:

                        > Kasa pozwala tę odpowiedzialność realizować przy wsparciu z zewnątrz. Zdecydowa
                        > nie łatwiej byłoby mi o seks na egzotycznej plaży teraz gdybym miała dużo kasy
                        > niż 20 lat temu bez pieniędzy. Można skorzystać z opiekunki przecież.

                        Serio ? Opiekunka załatwią sprawę? Obcy kontynent gromadka dzieci i opiekunka żeby mama mogła na plaży się seksic
                        No to ja odpowiedzialnisc rozumiem jednak inaczej (a zarazem mentalność)
                        >
                        > 10 tysięcy na wyjazd wakacyjny? Ja pisałam o ludziach bogatych wink A to jest ser
                        > io dzisiaj jakieś minimum przy wyjeździe a nie pieniądze pozwalające na swobodn
                        > y wyjazd.
                        Hm ,

                        Miałam na myśli sytuację, że wybieram sobie kierunek i po prostu reze
                        > rwuję przelot i lokum adekwatne do potrzeb, robię przelew bez względu na jego w
                        > ysokość i tyle.
                        I nadal nie wymazujesz gumką dziatwy..nawet drinka wypić nie możesz...a nie! Czekaj opiekunka ..
                        >
                        > Daj mi 50 tysięcy miesięcznie to wtedy nie będę miała takich ograniczeń i pokaż
                        > ę jak można korzystać z życia z dziećmi.
                        Nie bardzo rozumiem skąd wzięłaś "radość zycia" tudzież jej brak bo ja nie pisze o niej ale o ograniczeniach
                        Dzieci-jak zreszta każde inne osoby w grupie-powodują ograniczenia,konieczność kompromisów, liczenia się ze zdaniem innych

                        >
                        > *zapomniałam o czynniku zdrowia, to co pisze odnosi się do ludzi zdrowych, bo w
                        > iadomo że choroba czy niepełnosprawność wszystko zmienia

                        • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 17:20
                          Tak, opiekunka pozwala mieć zaopiekowane dzieci bez konieczności robienia tego osobiście, jeśli oczywiście ktoś potrzebuje.

                          Ja nigdzie nie twierdzę, że posiadanie dzieci niczego nie zmienia. Twierdzę jedynie, że dzieci+kasa to więcej swobody niż brak dzieci+brak kasy.

                          Co do drinka - oczywiście mogę wypić jednego drinka/kieliszek wina przecież, natomiast akurat potrzebę upijania się mam zerową więc w ogóle nie postrzegam tego jako ograniczenia.

                          Ja też o radości życia nie pisałam smile
                          • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 17:26
                            grruu2.0 napisała:

                            > Tak, opiekunka pozwala mieć zaopiekowane dzieci bez konieczności robienia tego
                            > osobiście, jeśli oczywiście ktoś potrzebuje.

                            Kwestia potrzeb
                            Jak pisałam w wątkach "kapokowych"-w kwedtiach bezpueczendtwa stawiam przede wszystkim na prewencje
                            >
                            > Ja nigdzie nie twierdzę, że posiadanie dzieci niczego nie zmienia. Twierdzę jed
                            > ynie, że dzieci+kasa to więcej swobody niż brak dzieci+brak kasy.
                            Z tym sue zgadzam
                            Zdziwiło mnie to co napisałaś wyżej, że bardziej ogranicza brak kasy niż posiadanie dzieci

                            >
                            > Co do drinka - oczywiście mogę wypić jednego drinka/kieliszek wina przecież, na
                            > tomiast akurat potrzebę upijania się mam zerową więc w ogóle nie postrzegam teg
                            > o jako ograniczenia.
                            J/w - prewencja
                            nie ,mając pod opieką (prawna)dzieci nie pije się alko
                            >
                            > Ja też o radości życia nie pisałam smile
                            No napisałaś właśnie wyżej
                            • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 17:31
                              Oczywiście, tylko niania to nie jest niebezpieczeństwo. Tak samo jak wypicie lampki wina do obiadu.

                              Zacytuj mi fragment zawierający zwrot radość życia bo serio nie widzę tego w mojej wypowiedzi
                              • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 09:11
                                grruu2.0 napisała:

                                >. Tak samo jak wypicie la
                                > mpki wina do obiadu.

                                Nie pije alko gdy mam pod opieką dzieci
                                >
                                > Zacytuj mi fragment zawierający zwrot radość życia bo serio nie widzę tego w mo
                                > jej wypowiedzi

                                Dziś już go nie widzę 🤣🤣
                      • memphis90 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 19:00
                        Życie w luksusie nie jest synonimem „korzystania z życia”.
                        • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 19:15
                          Oczywiście, tak samo jak życie bez dzieci nie jest synonimem korzystania z życia
                      • riki_i Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 12:42
                        grruu2.0 napisała:

                        > Kasa pozwala tę odpowiedzialność realizować przy wsparciu z zewnątrz. Zdecydowa
                        > nie łatwiej byłoby mi o seks na egzotycznej plaży teraz gdybym miała dużo kasy
                        > niż 20 lat temu bez pieniędzy.

                        20 lat temu moi studenci jechali stopem do DE , a potem koczowali przy dużych lotniskach typu Frankfurt, Monachium na przecenione bilety na wyspę Margaritę w Wenezueli. Na miejscu było w pełni po socjalistycznemu (hotele słabe, obsługa znudzona wieczną przerwą obiadową dla personelu, przerwy w dostawie prądu), ale za to cieplutko, ładnie i super super tanio.

                        Okazje trafiały się ciągle, pamiętam, że np. jak jakiś miejscowy zadźgał Niemca, to przez 3 tygodnie wszystkie wycieczki do Kenii byly za grosze, łącznie z taką małą wysepką u wybrzeży, która zawsze kosztowała krocie.

                        Wiadomo, że mając 5 zł można było totalne nic, ale mając już ciutkę więcej naprawdę dało się podróżować (lata 90te i dwutysięczne)

                        > 10 tysięcy na wyjazd wakacyjny? Ja pisałam o ludziach bogatych wink A to jest ser
                        > io dzisiaj jakieś minimum przy wyjeździe a nie pieniądze pozwalające na swobodn
                        > y wyjazd.

                        Właśnie wróciłem z Bułgarii. Tydzień ja plus bombelek (w ramach odcinania od matczynego cyca). Hotel 4* all inclusive z TUI z aquaparkiem przy samej plaży. 7600 zł i uważam, że drogo. Turcję w lastach opędzlował bym spokojnie jedną trzecią taniej.

                        > Daj mi 50 tysięcy miesięcznie to wtedy nie będę miała takich ograniczeń i pokaż
                        > ę jak można korzystać z życia z dziećmi.

                        Kompletna bzdura. Jak to zawsze podkreślał mój tatuś "im więcej zarabiasz ,tym więcej wydajesz". Mając 50 robi ci się pierdyliard stałych wydatków, o których wcześniej nawet nie myślałaś.

                        > *zapomniałam o czynniku zdrowia, to co pisze odnosi się do ludzi zdrowych, bo w
                        > iadomo że choroba czy niepełnosprawność wszystko zmienia

                        Bombelki są chore z definicji. Nigdy nie wiesz, kiedy je coś trafi i spieprzy ci dokumentnie dobę (niejedną).
                        • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 12:53
                          Ależ ja gdzieś tam jeździłam przecież. Tylko jak mi się na wyjeździe rozwaliły buty (nieplanowany wydatek) to się okazało że pozostaje mi z dziką radością przyjąć zaproszenie na kawę poczynione przez przypadkowego Rosjanina na ulicy, bo jak się weźmie taką z syropem i bitą śmietaną to można odhaczyć jedzenie na cały dzień wink Co nie zmienia faktu, że żeby się w ogóle w tym miejscu znaleźć to musiałam przez rok odkładać. Nic mnie tak e życiu nie hamowało jak brak kasy.

                          Oczywiście znane jest mi pojęcie inflacji stylu życia, ale też dobrze sobie radzę z nieuleganiem temu w nadmiernym stopniu. Więc raczej nie pojawiłyby mi się nowe STAŁE wydatki, za to z radością bym szastała kasą na przyjemności.

                          Moje bombelki są wyjątkowe (telegonia 😉 ), zdrowe i bezproblemowe, jakieś oczywiście sezonowe infekcje, ale bez dramatów. Zresztą z nimi się dużo jeździ, więc zamiast wyjazdu pod namiot na Kaszuby byłby wyjazd innego typu.

                          Co do cen to weź pod uwagę, że masz jednego bombelka. Wyjazd 1+3 to są zupełnie inne koszty. 2500 mnie kosztował domek w podwarszawskim letnisku wraz z obiadami na tydzień.
                          • riki_i Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 13:17
                            Mój najbliższy kolega przez kilkanaście lat raczył mnie krwistymi opowieściami o morderczym posiadaniu dwóch bombelków (trafiło go rok po roku). Dlatego jak słyszę o TRZECH (!!!) to włos mi się jeży na głowie. Sąsiad z segmentu obok ma chyba czwóreczkę i to wymaga już posiadania specyficznych samochodów, żeby w ogóle całą tę rodzinę gdziekolwiek przewieźć. Pan zastawia swoimi brykami osiedlowe uliczki. No nie porozmawiam z Tobą o potrójnym macierzyństwie, kompletnie nic nie wiem na ten temat, a sama myśl o takowym przychówku mnie przeraża.
                            • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 13:25
                              Czuję się jak hodowca ptaszników w kontakcie z osobą cierpiącą na arachnofobię 😀

                              Żeby zwiększyć poziom przerażenia dodam, że ja w ogóle nie mam samochodu, ani nawet prawa jazdy jeszcze nie mam. Ale jak wiesz, mnie zawsze interesowały operacje specjalne wink
                          • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 13:26
                            Gru -ile tanich wyjazdów (ok 10 tys ) na odległość ponad 1000-1500 km z bąbelkami zaliczyłaś?
                            Bo jakoś mam wrażenie że teoretyzujesz 😉
                            • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 14:01
                              Ale w kwestii ceny czy czego tak konkretnie teoretyzuję? Zero bo wyjazdy były tanie więc wychodziło do 500 km.

                              Natomiast na temat życia osoby bogatej oczywiście teoretyzuję i zapewne nigdy nie sprawdzę w praktyce smile
                              • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 14:27
                                grruu2.0 napisała:

                                > Ale w kwestii ceny czy czego tak konkretnie teoretyzuję? Zero bo wyjazdy były t
                                > anie więc wychodziło do 500 km.
                                >
                                Nt braku uciążliwości dalekich wyjazdów z gromadka dzieci .500km to kilka godzin jazdy -do przeżycia i Statystycznie mniej szans że coś się zesra
                                > Natomiast na temat życia osoby bogatej oczywiście teoretyzuję i zapewne nigdy n
                                > ie sprawdzę w praktyce smile
                                Czyli rozmowa bez sensu i twierdzenie że brak pieniędzy ogranicza bardziej niż dzieci -też w chmurze teorii. Niesprawdzalne 😉
                                • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 15:07
                                  Ale ja wiem, co mnie ogranicza. Możliwe że Ciebie coś innego.
                                • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 16:34
                                  Jeszcze tak dodam: wyjazdy jakie ja odbywam są i tak dla sporej liczby opcją "po ich naprawdę martwym trupie", typu 400 km samochodem z bombelkami w wieku 2 lata i pół roku, do miejsca bez bieżącej wody. Wiec myślę że w jakimś luksusie też bym dała radę
                                  • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 17:16
                                    grruu2.0 napisała:

                                    > Jeszcze tak dodam: wyjazdy jakie ja odbywam są i tak dla sporej liczby opcją "p
                                    > o ich naprawdę martwym trupie", typu 400 km samochodem z bombelkami w wieku 2 l
                                    > ata i pół roku, do miejsca bez bieżącej wody. Wiec myślę że w jakimś luksusie t
                                    > eż bym dała radę

                                    Nie twierdzę nic takiego
                                    Twierdzę, że teoretyzujesz 🤷‍♀️
                                    • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 17:45
                                      Tak samo teoretyzuje niepełnosprawny że jakby był zdrowy to by mu było łatwiej. To faktycznie, to tylko teoria, że gdybym była bogata miałabym łatwiejsze życie. Zupełnie nie wiem jak na to wpadłam
                                      • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 20:22
                                        grruu2.0 napisała:

                                        > Tak samo teoretyzuje niepełnosprawny że jakby był zdrowy to by mu było łatwiej.

                                        Yyy,chyba żartujesz sobie z tym przykładem?

                                        > To faktycznie, to tylko teoria, że gdybym była bogata miałabym łatwiejsze życi
                                        > e. Zupełnie nie wiem jak na to wpadłam

                                        Przecież nie taka tezę wysnulas tylko tezę że bardziej ogranicza cie brak pieniędzy niż dzieci - podczas gdy nie zaznałaś ani bogactwa ani dalekich podróży z gromadka (podróże-bo taki przykład wyjazdowy sama przytoczyłaś)
                                        • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 20:24
                                          Nie zaznałam ani bez dzieci ani z dziećmi bo nie mam na to kasy. Gdybym miała pieniądze to bym zaznała, bo nie byłoby tego ograniczenia
                              • hanusinamama Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 10.08.24, 21:35
                                A bierzesz gru pod uwage, że ludzie mający kasę nie zawsze korzystają z tych opiekunek? Bo moze ten czas wolny chcą spedzić z dziećmi?
                                Opiekunkę do dzieci miałam jak miąły one <3lata, a myśmy szli do pracy. Raz na jakiś czas przychdoziła wieczorem i szlismy do kina czy teatru. W życiu na urlopie...
                                • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 10.08.24, 22:02
                                  Jak nie chcą to nie korzystają, ale to wtedy ich wybór a nie zewnętrzne ograniczenie jak u osoby bez pieniędzy
                      • hanusinamama Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 10.08.24, 21:32
                        No ale ktoś moze nie chce korzystać z opiekunki,
                        Mnie stać ale ja urlop spedzam z dziecmi. Czuję sie z nimi związana, chcę im pokzać świat. Automatem też wyjazd do Rzymu, Wenecji, Paryża czy Bergen z dziećmi jest inny...niż jakbym jechała sama .
                        Wierz mi, że te 50 tysiecy nic tu nie załatwia. Ok załatwia. Mozna latać na zagraniczne wyjazdy, nie ograniczać się kosztami...ale takie wyjazdy z dziećmi nadal są inne niz jakbym jechała sama z mężem.
                    • azalee Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 16:07
                      wapaha napisała:

                      > Polecisz i wciąż nie masz możliwości wykorzystać czasu dla siebie i na siebie ,
                      > tylko dzielisz go na innych i innym pofporzadkiwujesz
                      > Np miejsce spania. No nie zostawisz dzieci i nie pójdziesz kochać się na plaż
                      > y (to przykład bo zaraz napiszesz że i tak byś nie poszła itp )

                      No nie, jak jest kasa to jest i czas dla siebie smile
                      Moi znajomi na przyklad zawsze na wakacje zabieraja ze soba nianie do dzieci. Seksy na plazy moga uskuteczniac, dzieciaki siedza wtedy z nianka.
                      • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 17:15
                        azalee napisał(a):

                        > wapaha napisała:
                        >
                        > > Polecisz i wciąż nie masz możliwości wykorzystać czasu dla siebie i na si
                        > ebie ,
                        > > tylko dzielisz go na innych i innym pofporzadkiwujesz
                        > > Np miejsce spania. No nie zostawisz dzieci i nie pójdziesz kochać się n
                        > a plaż
                        > > y (to przykład bo zaraz napiszesz że i tak byś nie poszła itp )
                        >
                        > No nie, jak jest kasa to jest i czas dla siebie smile
                        > Moi znajomi na przyklad zawsze na wakacje zabieraja ze soba nianie do dzieci. S
                        > eksy na plazy moga uskuteczniac, dzieciaki siedza wtedy z nianka.

                        A jeśli dzieci nie chcą bo (milion powodów)-to co wtedy?
                        Radośnie można robić swoje bo opłacono opiekunje ? 😉
                        • azalee Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 17:21
                          wapaha napisała:

                          > A jeśli dzieci nie chcą bo (milion powodów)-to co wtedy?
                          > Radośnie można robić swoje bo opłacono opiekunje ? 😉

                          Niania jest ta sama co na co dzien w domu, dzieci ja znaja i sa przyzwyczajone.
                          A wylscie wieczorne traktowane jest tak samo jak w domu, gdy rodzice ida do kina / na kolacje / maja pozne spotkanie w pracy
                          • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 17:27
                            azalee napisał(a):

                            > wapaha napisała:
                            >
                            > > A jeśli dzieci nie chcą bo (milion powodów)-to co wtedy?
                            > > Radośnie można robić swoje bo opłacono opiekunje ? 😉
                            >
                            > Niania jest ta sama co na co dzien w domu, dzieci ja znaja i sa przyzwyczajone.
                            >
                            > A wylscie wieczorne traktowane jest tak samo jak w domu, gdy rodzice ida do kin
                            > a / na kolacje / maja pozne spotkanie w pracy

                            Rozumiem
                  • hanusinamama Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 10.08.24, 21:29
                    NO a jak jestes bogata to nadal ta bez dzieci jest bardziej niezależna.
                    Nawet jeżeli masz mniej kasy to ile jej idzie na dzieci?
                    Masz chyba wolny zawód? Nie zarabiasz mniej ze wzglęgu na dzieci? Ja na pewno tak.
                    Nie żałuję, mogłabym je zostawić z niankami i latać po świecie. Nie chcę, lubię z dziecmi spdzać czas. Natomiast zdecydowanie posiadanie dzieci ogranicza.
                    Mnie ograniczało bardzo jak były małe
                    • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 11.08.24, 14:14
                      Zarabiam zdecydowanie lepiej niż przed dziećmi, co raczej jest kwestią innych czynników. To że nie zarabiam więcej wynika w pierwszej kolejności z moich osobistych uwarunkowań, dopiero w drugiej z faktu posiadania dzieci
                • moni_485 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 07:01
                  wapaha

                  > Osoba bezdzietna jest bardziej niezależna pod każdym względem

                  Czy ty wapaho jesteś dzietna?
                  • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 09:11
                    moni_485 napisała:

                    > wapaha
                    >
                    > > Osoba bezdzietna jest bardziej niezależna pod każdym względem
                    >
                    > Czy ty wapaho jesteś dzietna?

                    Tak,wielo 🤪
              • eliksir_czarodziejski Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 19:33
                grruu2.0 napisała:

                > Mnie raczej zastanawia założenie, że brak dzieci = warunki do super korzystania
                > z życia. To pewnie u tych legendarnych matek które już na studiach zarabiały d
                > wie średnie krajowe a po magisterce kupowały mieszkanie za gotówkęwink Ja pamięta
                > m gówniane prace i stawki, ciągle kasę na styk, wieczne śmieciówki i walkę o da
                > rmowy staż żeby się gdzieś przebić. Więc się nakorzystałam jak cholera...
                >
                > Zresztą do dzisiaj najwięcej mnie omija z powodów finansowych. Jakbym miała nap
                > rawdę dużo kasy to razem z dziećmi siedziałabym teraz na jakiejś egzotycznej wy
                > spie

                Heh, u mnie dokladnie to samo. Mialam 31 lat jak rodzilam dzieci, i bardzo dlugo po studiach zylo mi sie bardzo biednie i zle. Dopiero jakies ostatnie 1,5 roku przed narodzinami potomstwa mialam jako taki oddech finansowy.

                A teraz tez czasami mysle i jakims Cyprze albo Kanarach do wyniesienia sie na stale. 😁
                • hanusinamama Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 10.08.24, 21:26
                  NO ale nie kazdy tak ma. POza tym pomyśl ile kasy byś miała "dla siebie: gdybyś tych dzieci nie miała. Na moje poszło sporo kasy smile
              • hanusinamama Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 10.08.24, 21:25
                Wiesz co mi nie brakuje na nic, a jednak dzieci w pewnym stopniu nie ograniczają (co mi secjalnie nie przeszkadza bo się z tym liczyłam decydując się na dzieci)
                Tym bardziej byłabym znacznie bogatsza gdybym dzieci nie miała.
                Ja się zgadzam, ze brak dzieci to są lepsze warunki do korzystania z zycia.
          • riki_i Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 12:10
            grruu2.0 napisała:

            > A co to jest "korzystanie z życia"?

            Biesiadowanie, podróżowanie, wdupiemanie oraz oddawanie się swoim hobby bez limitów czasowych i finansowych.

            ‐‐----‐-----------
            Stop osobom leczącym psychozy pisaniną na forum
            • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 12:55
              Czyli coś czego większość ludzi nie zazna nigdy w życiu...
            • heca7 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 12:58
              Chyba mało jest ludzi (w Polsce przynajmniej), którzy mogą oddawać się swojemu hobby bez limitów finansowych. Są tacy, którzy mogą wydać fortunę ale żeby bez limitów ....
      • princesswhitewolf Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 22:46
        Na szczescie w Uk zajecia dodatkowe sa w szkole i nikt nie gania, nie ma dwoch zmian i nawet nikt nie wie co to jest, a cokolwiek jest potrzebne szkola wysyla appka na tydzien wczesniej w tym rzeczy takie jak bibula sa w szkole. Nikt w podstawowce nie nosi podrecznikow bo sa w szkole
    • la_mujer75 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 08:40
      Ja na dzień dzisiejszy mam dobry okres. Ostatni rok był taki udany.
      Jedno na studiach (radzi sobie!) i już nawet nie mieszka z nami. Drugie w liceum.
      Bardzo dobrze nam się układa w małżeństwie ( a były takie lata, że myślałam, iż zamorduję ślubnego).
      Mamy wspólną pasję, co bardzo łączy. I mimo tego, że jesteśmy non sto ze sobą, nie męczy nas to, a sprawia wręcz przyjemność. I jakoś tak czuję wsparcie ze strony męża, czego wcześniej nie odczuwałam.
      Teściowa mega sprawna (podejrzewam, że mnie przeżyje wink)

      Natomiast czuję "oddech kłopotow" w najbliższej przyszłości.
      Mimo tego, że mam stosunkowo młodych rodziców. Matka 72, a ojciec 71 lat, to oboje mocno podupadli. Zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Nie spodziewałam się, że tak szybko to nadejdzie.
      Ojciec ma Parkinsona. I u niego szybko to idzie sad Dodatkowo ma inne choroby towarzyszące, więc pewne lekarstwa się nawzajem wykluczają. Jest w cięzkim stanie psychicznym. Ja mu się nie dziwię. 4 latat temu odchodził na emeryturę, a teraz jest ledwie wspomnieniem siebie z tamtych lat. I z każdym dniem (to nie metafora) jest gorzej.
      Matka jest też w złej kondycji psychicznej. A jeszcze cos się dzieje z jej piersiąsad Robi badania.
      Wiem, co za chwile pewno na mnie spadnie...
      A ja jeszcze "nie odpoczęłam" po dzieciach. Mnie macierzyństwo przeorało. A przecież nie skończyło się!
      Cały czas jest cos, co mnie martwi lub coś, za co jestem odpowiedzialna. Wiadomo- są rzeczy, w które już nie muszę się angażować. A jeszcze Młodszy nie jest pełnoletni.

      Boję się tego, że za chwile wszystko (rodzice) na mnie spadnie. Brat nie odciąży, bo on w Stanach.
      I wiem, że rodzice będą oczekiwali, że to ja będę wokół nich robić, a nie ktoś obcy. Oni nawet nie chcą (a moga sobie na to pozwolić) wziąć kogos do np. sprzątania. Nie, to mam być ja. Jeszcze się bronię, ale gdy zaczną naprawdę niedomagać (a matka nie bedzie miała siły zajmowac się ojcem), to będe w piekle poczucia obowiązku i wyrzutów sumienia. Mam zamiar walczyć o siebie, ale łatwo nie będzie sad

      Nie mam sił już takich, jak wczesniej. Czuję to.
      I powinnam się wybrac do lekarza. I zrobić sobie porządne badania. A przede wszystkim podstawowe badania.
      Niby nic mi nie dolega, ale wiadomo...
      Przyjaciołka wpadła do Polski i zaczęła sobie robić. Matko, to puszka Pandory. A ona z tych, co to co roku cos sobie sprawdzała, etc. Ja jedynie regularnie chodze do dentysty i ginekologa! A reszta spraw leży i kwiczy.

      Przez ostatnie 20 lat miałam jeden dobry rok. Ale cieszę się, że chociaz jeden miałam taki rok. Następne lata mogą być ciężkie. Uczę się cieszyć każda drobną chwilą. I za bardzo nie wybiegać myslami w przyszłość, bo tam nic dobrego raczej na mnie nie czeka.
      Jest takie powiedzenie, że pierwsza połowę życia marnują rodzice, a potem dzieci.
      Ja bym dodała, że pierwszą marnują rodzicewink, a druga to dzieci i rodzice...
      • ju8 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 09:29
        To życzę ci następnych udanychsmile Niestety rodzice młodsi nie będą ale ich masz i to tez jest bardzo cenne. Ja od kilku lat sierota, mimo 50 na karku odczuwam ten brak bardzo mocnosad teściów tez już brak wiec widmo opieki nad rodzicami nie istnieje ale...po prostu mi ich cholernie brak.

        W związku z powyższym nie uważam, ze mam prawo ci doradzać, bo pewnie sama miałabym Twoje dylematy, bo przez krótki czas sprawowałam opiekę nad teściową, z pampersami włącznie, oraz pomagałam mamie. Nie zdążyłam się zmęczyć ale sił miałam o wiele więcej niż teraz. Ale postaraj się walczyć, nie pozwól wkręcić się w kierat całkowitej opieki. Mam takie znajome i widzę ile ich to kosztuje. Zycia osobistego brak. Walcz o siebie, tym bardziej, ze też młodsza nie będziesz.
      • pffpffpff Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 09:54
        Po tym wątku poczułam lęk i złość.
        Na matkę, babcię, brata i zycie.
      • sky.1983 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 10:28
        lamujer_75 Bez zewnętrznej pomocy, czyli rehabilitacji dla ojca, postęp choroby będzie bardzo szybki. Parkinson podobno nie wpływa na długość życia, także załatwiajcie rehabilitację (fizyczną i ćwiczenia umysłowe) dla ojca bo bez tego będzie równia pochyła... Niestety taka jest ta choroba.
        • la_mujer75 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 11:14
          My o tym wiemy. On też. ALe on NIE CHCE! Nie zmusimy go. Nawet nie słucha się syna, lekarza. A zawsze liczył się ze zdaniem mojego brata. I grzecznie robił, co ten mu nakazał.
          Dla mnie to takie "odroczone samobójstwo".
          Na pewno jest w depresji. Ale odmawia znowu leczenia.
          A musi być z nim źle. Bo calkiem niedawno wydusił z siebie (a on nigdy, ale to przenigdy nie mówił o swoich emocjach, odczuciach, etc.), że jest zdruzgotany swoim stanem.
          Jest wręcz agresywny w stosunku do matki. Słownie.
          ta rozpacza, że przecież ona wszystko robi wokół niego, a ten jej się tak odwdzięcza. Wszelkie żale i frustracje usiłuje wylac na mnie...
          Dramat.
          A nie chcą w żaden sposób sobie pomóc. Oboje. Taka patowa sytuacja.
          • przepio Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 21:53
            la_mujer75 napisała:

            > Wszelkie żale i frustracje usiłuje wylac na mnie...
            > Dramat.
            > A nie chcą w żaden sposób sobie pomóc. Oboje. Taka patowa sytuacja.

            Mialam bardzo podobnie. Współczuję.
            Rodziców od dawna już nie mam, a potrafię się obudzić, gdy mi się śni ten końcowy etap z nimi. Uspokajam się, gdy sobie mówię, że to już nie wróci...
          • berdebul Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 10.08.24, 21:47
            Psychiatra z wizytą domowa? Geriatra?
    • kropkacom Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 10:51
      Trochę tak jest, że dzieci odchowane a na horyzoncie coraz starsi rodzice. Dzieci rodziłam przed trzydziestką i trochę mí smutno, że tak jest, że teraz rodzice będą potrzebować więcej uwagi. Na zdrowie nie narzekam.
    • ju8 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 11:18
      Póki co, odpukać, nie narzekam choć i są smuteczki:

      Rodziców jak i Teściów już nie masad I to jest wielki minus.

      Mąż: po 25 latach ciągle bardzo lubimy swoje towarzystwosmile Mam obok siebie wspaniałego i kochanego człowieka i to cenniejsze niż wszystkie pieniądze świata. Nie jest ideałem oczywiście ale po prostu nam dobrze, czasem jeszcze z fajerwerkamismile

      Dziecię pełnoletnie, studiujące, typowe dziecko ematki, piękne, zdolne i podbija światsmile

      Zdrowie, no cóż, coś strzyknie, coś łupnie, więzadła wieszakowate Coopera już nie takie prężne, tłuszcz, ta menda, zbyt łatwo się zadomawia a skóra się marszczy ale ogólnie dramatu nie ma.

      Praca, ta sama od ponad 20 lat i to też ma swoje plusy. Atmosfera zazwyczaj świetna, znamy się jak łyse konie, uczestniczymy w imprezach rodzinnych ale ostatnio organizujemy super urodziny. Poniewaz sypia się te 50 a nawet 60 to imprez coraz więcej. Na każdą przygotowujemy "program artystyczny" i to naprawde nie byle jaki. Nagrywami teledyski, filmiki, skecze, przebieramy się np lata 20, 70, 60, generalnie chyba większą zabawę mamy podczas przygotowańsmile Angażowane sa w to rodziny, dostarczają zdjęcia z młodosci, pomagaja w montażu, jak trzeba to robią banery, transparenty itd. Czasami "zdjęcia" sa w plenerze, np kręcimy film a'la Wołoszański i Sensacje XX wieku i pod szpitalem gdzie na swiat przyszedł solenizant zaczyna się historia: "W tym szpitalu wtedy i wtedy na swiat przyszła.... kto mógł przypuszczać, że....i tutaj leci historia" smile Oczywiście wszystko w tajemnicy przed Solenizantem co łatwe nie jestsmile

      Mimo tego, że na pracę nie narzekam to postanowiłam sobie zrobić dodatkowy zawód i od 1,5 roku się uczęsmile Pól-metek za mną. I to jest jednak problem bo w tygodniu praca a w weekendy studia....jeszcze 3 semestry i koniec. Przynajmniej ćwiczę mózg i przebywam z "dzieciarnią"smile)) Przed Uniwersytetem Trzeciego Wieku będzie jak znalazłsmile

      Z powodu braku czasu i opieki nad czworonogami najbardziej kuleją wojaże. Ale co się odwlecze....
      • masarskasio Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 17:51
        a czego się uczysz? czegoś podobnego do wykonywanego zawodu czy zupełnie innego? szukam inspiracji smile
        • ju8 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 20:59
          Zupełnie co innego. Mam dyplom wydziału prawa a robię zawód medyczny.
    • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 15:20
      Do 50tki jeszxze troche ale Mam to "szczęście " ze nie mam rodzicow teściowie z kolei.sa dość zamożni
      Reszta w dużej mierze w moich rękach-i bardzo tego pilnuje (jedzenie,aktywność,balans )
      • pffpffpff Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 16:28
        To nie jest kwestia zamożności. To kwestia mentalności.
        • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 17:53
          pffpffpff napisał:

          > To nie jest kwestia zamożności. To kwestia mentalności.

          pieniądze pozwolą na wykupienie opieki i pielęgnacji -mentalność nie ma znaczenia
          • alpepe Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 16:41
            Ta, u mnie były, ojciec ani matka nie chcieli. Matka narzeka, że w domu brudno, jak chcę podesłać sprzątaczkę, a to nie, moje ręce to by chciała.
            • pffpffpff Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 17:00
              O pani! U mnie trwa walka o opiekę nad grobem dziadka.
              Mama przeżywa głośno, że co ludzie powiedzą, że nie jest regularnie czyszczony, że zarośnięty… ale nie pozwala zlecić tego firmie.
              Ostatnio godzinę z nią pieliłam chaszcze.

              Jedno co się zmieniło, to sama zastanawia się czy po śmierci babci, nie skremować jej, ekshumować i skremować dziadka i przenieść oboje na pole urnowe.
        • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 18:20
          Oczywiście że to kwestia zamożności, bo zamożny człowiek ma kasę na dom opieki
          • hanusinamama Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 22:44
            Ale musi go jeszcze chcieć. To kwestia zamożności+ mentalności bo co zrobisz jak rodzice przy kasie ale uznają, ze dom opieki no way?
            • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 08:49
              hanusinamama napisała:

              >
              > k rodzice przy kasie ale uznają, ze dom opieki no way?
              >
              Będą mieli kasę na panią do sprzątania,gotowania,pielęgnowania- skoro korzystaja z w/w od lat (poza pielęgniarka) I przychodzi 2x w tyg pani Basia sprzątać a pani Zosia gotuje gdy zechca -dlaczego mieliby z tego zrezygnować w sytuacji znaczniejszego pogorszenia zdrowia fizycznego?
              Gdy zabraknie zdrowia psychicznego pozostaje ścieżka sądową-i dysponowanie ich zasobami

              BTW
              Zawsze lepiej mieć kasę niż nie mieć-chyba że ematka jak zwykle : oby na przekór
              • pffpffpff Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 10:28
                Nie kumasz. Babcia się na to nigdy nie zgodzi. Mama też nie. Żadnych obcych osób. To musi wnuczka albo córka. Oczywiście ta wybrana…
                Bo to tak pięknie można potem raz w roku przy stole pierdolic o miłości, że tak o nią dbają te wnuki i dzieci (tu już liczba mnoga rzecz jasna).

                • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 11:33
                  pffpffpff napisał:

                  > Nie kumasz. Babcia się na to nigdy nie zgodzi. Mama też nie. Żadnych obcych osó
                  > b. To musi wnuczka albo córka. Oczywiście ta wybrana…
                  > Bo to tak pięknie można potem raz w roku przy stole pierdolic o miłości, że tak
                  > o nią dbają te wnuki i dzieci (tu już liczba mnoga rzecz jasna).
                  >
                  Ty nie kumasz że ja piszę o swojej sytuacji ?
                  Jedna kasiasta strona na bank nie zechce opieki od dziecka /wnuka . Jestem pewna na 101 %
                  Druga kasiasta ma od dawna moja obietnice że jeśli zaniemoze -ja się nią zajmę a jej.kasa mi w tym pomoże
                • black_magic_women Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 11.08.24, 13:28
                  pffpffpff napisał:

                  > Nie kumasz. Babcia się na to nigdy nie zgodzi. Mama też nie. Żadnych obcych osó
                  > b.

                  Mija mama chciała, że to 90+ babci (jej mamie( sprzątała znajoma, sprawdzona pani. I babcia jeszcze by przystała, ale brat mamy z żoną nawrzeszczelu, że to "wstyd skoro są dzieci, wnuki i prawnuki". Babcia oczywiście słowa syneczka przyjęła i co, siłą zmusisz?!
              • hanusinamama Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 11:27
                Oczywiście ze to kwestia ważna ale nie jedyna. Mam w rodzinie taką sytuacje. Babcia kasiasta...ale zapiera sie nogami i rekoma na dom opieki. Opiekunki a stałe nie chce...dzieci mają się opiekowac. To nie są łatwe sprawy
            • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 09:13
              To wtedy muszą sobie radzić sami jak tak wolą, nie ma powodu żeby skakać wokół kogoś dlaczego fanaberii
              • hanusinamama Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 11:27
                Ale to łatwe nie jest. Nie kazdy się od tak odetnie
            • pffpffpff Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 10:25
              Otóż to. Czy stać moją mamę / mnie na dom opieki dla mojej babci? Stać.
              Czy byłoby tam babci lepiej z punktu widzenia opieki (babcia męża ma fryzjera raz na miesiąc, fizjoterapię, ubrania prane i prasowane, przynoszą jej do pokoju, na posiłki może schodzić do jadalni albo mogą jej przynieść do pokoju. Chce leżeć i czytać, to to robi, chce na spacer po ogrodzie / parku - proszę bardzo) od tego co ma teraz? Czyli siedzi w mieszkaniu, wychodzi tylko na balkon, nie ma towarzystwa, nie ma pomocy w codziennym umyciu chociażby, musi czekać aż przyjedzie córka i tak spędzi kolejne ile? 5-10 lat?

              Ale nie! Ośrodek świadczyłby o znieczulicy, o braku wychowania, o braku miłości, albowiem ta wyraża się jedynie przez poświęcenie.
              • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 10:37
                Ale to jest ich wybór, jak Twoja mama chce sobie podbijać ego byciem poświęcającą się cierpiętnicą to to robi #niemaofiar wink
                • pffpffpff Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 11:15
                  Nie wiem czy ja uniosę w przyszłości presję. Autentycznie nie wiem.
                  • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 12:56
                    Ja na szczęście tyle razy w życiu słyszałam "rób jak chcesz, twoja decyzja twojej konsekwencje," że doskonale przyswoiłam tę zasadę.
                • hanusinamama Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 11:29
                  Jej mama była inaczej wychowana. Łatwo oceniać 60latkę przez pryzmat wyborów 30latki...Piszesz troszkę jak 19latka, która nie rozumie albo nie chce zrozumieć ze ludzi wiążą różne kwestie.
              • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 11:44
                pffpffpff napisał:

                > Otóż to. Czy stać moją mamę / mnie na dom opieki dla mojej babci? Stać.
                > Czy byłoby tam babci lepiej z punktu widzenia opieki (babcia męża ma fryzjera r
                > az na miesiąc, fizjoterapię, ubrania prane i prasowane, przynoszą jej do pokoju
                > , na posiłki może schodzić do jadalni albo mogą jej przynieść do pokoju. Chce l
                > eżeć i czytać, to to robi, chce na spacer po ogrodzie / parku - proszę bardzo)

                To nie wygląda tak różowo...w prywatnych domach opieki ,wpisanych do krdo, na poziomie są problemy z kadra,rękami do pracy i personelem medycznym (domy opieki nie muszą mieć całodobowo lekarza i pielegniarki),
                Dałabym bliskiego sprawnego na umyśle tylko do takiego.domu opieki,który sama bym koordynowała, /koordynowałaby w nim osoba dobrze mi znana..

                > od tego co ma teraz? Czyli siedzi w mieszkaniu, wychodzi tylko na balkon, nie m
                > a towarzystwa, nie ma pomocy w codziennym umyciu chociażby, musi czekać aż przy
                > jedzie córka i tak spędzi kolejne ile? 5-10 lat?

                J/w
                A już na pewno osoba postronna a więc nie babcia-nie wie co dla rzeczonej jest lepsze ,zwłaszcza jeśli jest sprawna mentalnie I logicznie

                >
                > Ale nie! Ośrodek świadczyłby o znieczulicy, o braku wychowania, o braku miłości
                > , albowiem ta wyraża się jedynie przez poświęcenie.

                Taka postawa częsta była dekady temu i wśród ludzi ze wsi (przywiązanie do tradycji,religii, rodziny)
                Biorąc pod uwagę starzenie sie społeczeństwa i wzrasrahacy trend na rynku domów.opieki -podejscie się zmieniło/zmienia
                Rynek domów prywatnych w porównaniu do 2016r wzrósł o 68% (o tyle więcej jest miejsce),miejsca w isrodkach publicznych-wolniej -ale też rosną (o 4%)
      • infinitypool Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 17:18
        Nie powiedziałabym "w dużej mierze" ale raczej w pewnej mierze. Taki rak np kosi w takim samym stopniu zdrowo żyjących jak i niezdrowo żyjących.
        Najbardziej zdrowo żyjąca, aktywna osoba jaka znam, zmarła na raka jelita. Znam sporo babeczek po leczeni raka piersi- wszystkie szczupłe, mniej lub bardziej aktywne, zdrowo jedzące. To jest loteria niestety
        • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 17:52
          infinitypool napisał(a):

          > Nie powiedziałabym "w dużej mierze" ale raczej w pewnej mierze. Taki rak np kos
          > i w takim samym stopniu zdrowo żyjących jak i niezdrowo żyjących.
          > Najbardziej zdrowo żyjąca, aktywna osoba jaka znam, zmarła na raka jelita. Znam
          > sporo babeczek po leczeni raka piersi- wszystkie szczupłe, mniej lub bardziej
          > aktywne, zdrowo jedzące. To jest loteria niestety

          Nie,to nie jest loteria
          Nie chce mi się po raz kolejny tłumaczyć teorii lalonda
          Poczytaj proszę byśmy miały szanse pogadać wychodząc od jednego punktu
          • infinitypool Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 18:12
            Haha jasne. Przejdź leczenie onko, tak jak ja, pogadaj ze wspolpacjentami, młodymi ludźmi, to cie ta naiwność opusci
            • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 22:10
              infinitypool napisał(a):

              > Haha jasne. Przejdź leczenie onko, tak jak ja, pogadaj ze wspolpacjentami, młod
              > ymi ludźmi, to cie ta naiwność opusci

              Czyli nawet nie zajrzałaś o czym mowa

        • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 18:21
          To, że zdrowo żyjący ludzie też chorują nie oznacza, że to jest "w równym stopniu". Są konkretne czynniki ryzyka inne niż genetyczne i zależne od stylu życia
          • infinitypool Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 19:25
            Niestety, mam naprawdę inna obserwacje i nie powiem, wręcz mnie to przeraża, że styl życia ma tak niewielki wplyw
            • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 20:22
              www.zwrotnikraka.pl/czynniki-rakotworcze-co-powoduje-raka/
              • infinitypool Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 21:08
                Ależ ja to wszystko wiem, to co wkleiłaś.
                A ja.ci mowie z.obserwacji niestety własnej i od wielu wielu onkologow
                Rak nie oszczędza młodych i zdrowych tak samo jak i tych którzy nie żyją zbyt zdrowo
                • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 21:09
                  Ale nikt nie napisał że oszczędza! Tylko że to nie jest bez różnicy jaki masz styl życia
                • snakelilith Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 22:36
                  infinitypool napisał(a):

                  >
                  > Rak nie oszczędza młodych i zdrowych tak samo jak i tych którzy nie żyją zbyt z
                  > drowo

                  Zdrowy tryb życie nie da ci pewności, że nie zachorujesz na raka, ale statystyki mówią, że prawdopodobieństwo zachorowania na rośnie przede wszystkim z wiekiem, to jest czynnik ryzyka ryzyka nr. 1. Oraz z pewnymi zachowaniami dotyczącymi stylu życia i odżywiania. Zdrowym trybem życiem nie wykluczysz więc raka, ale możesz zredukować ryzyko zachorowania na wiele typów.
                  Gadaniem więc, że nic nie możesz zrobić, bo decyduje los, wprowadzasz ludzi w błąd.
                  • hanusinamama Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 22:47
                    To jest taki wytrych. PO co się meczyć dietą, zdrowym odzywianiem, sportem...jak to i tak nie pomoże. Znam wiele takich osób. Łatwiej jest się okłamywać.
            • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 22:11
              infinitypool napisał(a):

              > Niestety, mam naprawdę inna obserwacje i nie powiem, wręcz mnie to przeraża, że
              > styl życia ma tak niewielki wplyw

              Twoje obserwacje są Gucio warte bo.nie są oparte na ebm
            • hanusinamama Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 22:45
              Niestety nie pokrywa się ona z danymi naukowymi. Raczej się utwierdzasz, ze nie ma sensu "sie meczyć dietą, sportem"...taka wymówka.
            • snakelilith Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 22:49
              infinitypool napisał(a):

              > Niestety, mam naprawdę inna obserwacje i nie powiem, wręcz mnie to przeraża, że
              > styl życia ma tak niewielki wplyw

              Ale ma ogromny wpływ. Ja np. też znałam bardzo "zdrowo" żyjącą osobę, która zmarła w dojrzałym wieku na raka układu trawiennego. Na zewnątrz była szczupła, bardzo sportowa, odżywiała się zdrowo, ale tylko najbliżsi wiedzieli, że chętnie pije lampkę, albo dwie wina do kolacji. Społecznie akceptowane zachowanie, związane nawet z pewną kulturą kulinarną, ale dla niej okazało się akurat zgubą. Innym takie zachowanie może nie zaszkodzić, ale naukowcy mówią, że nie ma bezpiecznej ilości alkoholu.
              To samo dotyczy palenia, ekspozycji na UV, niektóre chemiczne substancje, promieniowanie, pewne wirusy. Niekorzystne odżywianie też gra pewną rolę, choć nie ma dowodów, że decydujące. Już prędzej jest tak, że nadwaga plus siedzący tryb życia i i związane z tym metaboliczne oraz hormonalne zaburzenia, to ryzyko podwyższają. Unikaniem tych czynników ryzyka dałoby się zredukować zachorowania na raka o 40%.
          • infinitypool Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 19:29
            Powinnam uściślić- mowie o nowotworach a nie innych schorzeniach (mówiąc o wpływie trybu zycia). Naprawdę, wierz mi, rak kosi teraz bardzo dużo młodych, szczupłych, zdrowo żyjących, wysportowanych. Nie masz na to praktycznie wpływu czy cie dopadnie (zakładając że nie pijesz i nie palisz bo to są 2 potwierdzone substancje mocno kancerogenne)
            • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 22:12
              infinitypool napisał(a):

              > Powinnam uściślić- mowie o nowotworach a nie innych schorzeniach (mówiąc o wpły
              > wie trybu zycia). Naprawdę, wierz mi, rak kosi teraz bardzo dużo młodych, szczu
              > płych, zdrowo żyjących, wysportowanych.
              To nie kwestia wiary. Wiem ze tak.jest

              Nie masz na to praktycznie wpływu czy c
              > ie dopadnie (zakładając że nie pijesz i nie palisz bo to są 2 potwierdzone subs
              > tancje mocno kancerogenne)
              Aha -czyli jednak styl.zycia ma wpływ
              CBDU
              • infinitypool Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 22:27
                Tak, te 2 aspekty - palenie i alkohol, są potwierdzone jako kancerogenne. Abstrahując od nich w dyskusji, tak uważam że styl życia nie ma aż tak wielkiego wpływu na nowotwory, jak byśmy chcieli wierzyć.
                • hanusinamama Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 22:46
                  Nie wierzyć słońce. To dane naukowe. A ty mowisz o jakiś przypadkach z twojego środowiska...
                  • infinitypool Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 08:45
                    Tu nie chodzi o to żeby żyć niezdrowo bo i tak to nic nie daje
                    Należy starać prowadzić zdrowy tryb życia jak najbardziej!chociażby aby zapobiegać nadwadze,chorobom cywilizacyjnymi jak cukrzyca, nadciśnienie itd.
                    Ale nadal uważam że W KONTEKSCIE ONKOLOGICZNYM (a nie w kontekście chorób z innych obszarow) I wyłączając palenie i alkohol (bo to SA kancerogeny potwierdzone) ten styl życia ma.mniejszy wpływ na rozwój bądź nie rozwój nowotworu.
                    Znam min 10 kobiet po nowotworach które wrecz prowadziły wyjatkowo zdrowy tryb życia, wszystkie uprawiały sport, szczupłe itd. Przejdźcie się na onkologie to wam się oczy otworzą
                    • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 09:07
                      infinitypool napisał(a):

                      > Tu nie chodzi o to żeby żyć niezdrowo bo i tak to nic nie daje
                      Wyżej jednak Cos innego ci wychodzilo spod klawiatury

                      > Należy starać prowadzić zdrowy tryb życia jak najbardziej!chociażby aby zapobie
                      > gać nadwadze,chorobom cywilizacyjnymi jak cukrzyca, nadciśnienie itd.
                      Które są czynnikami ryzyka zachorowania na raka..no chyba ze twierdzisz że choroby nie mają wpływu na osłabianie organizmu i nie powodują kolejnych chorób i pogorszania zdrowia...?

                      > Ale nadal uważam
                      Zle uwazasz. Nauka mowi cos innego

                      że W KONTEKSCIE ONKOLOGICZNYM (a nie w kontekście chorób z inn
                      > ych obszarow) I wyłączając palenie i alkohol (bo to SA kancerogeny potwierdzone
                      Już jednak wyłączasz te dwa czynniki..


                      > ) ten styl życia ma.mniejszy wpływ na rozwój bądź nie rozwój nowotworu.
                      O ile mniejszy, ?podaj dane potwierdzające twoje slowa

                      > Znam min 10 kobiet po nowotworach które wrecz prowadziły wyjatkowo zdrowy tryb
                      > życia, wszystkie uprawiały sport, szczupłe itd.

                      No i ?
                      Zrozum, twoje doswiadczenia choc trudne o niczym nie swiadcza

                      Przejdźcie się na onkologie to
                      > wam się oczy otworzą

                      Nie podoba mi się, że zakladasz że jesteś wyjątkiem i tylko Ty masz doświadczenia z ludźmi w trakcie/po onkologie
                      Nie jesteś wyjątkowa-za to mocno skupiona na sobie i swojej (onko) bańce. Co zrozumiałe
                      • infinitypool Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 09:22
                        Od początku uscislalam że chodzi mi o choroby onkologiczne, nie wmawiaj że pisałam coś innego (jest to pod wypowiedzia gruu bodajze). Papierosy i alkohol również "wykluczyłam l" z dyskusji na początku.
                        No widzisz, ja mam swoje obserwacje niestety z doświadczenia i mojej "banki" jak to nazwałaś a ty swoje bazujące na nauce, której ja nie podważam ale
                        tutaj tez wciąż pojawiają się nowe badania... no ale twoje wypowiedzi sa jedyne i prawdziwe. kończę dyskusje i życzę zdrowia
                        • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 09:29
                          Gdybyś napisała: na raka chorują też ludzie dbający o styl życia - byłaby to prawda

                          Jak piszesz: styl życia (poza paleniem i alkoholem) nie ma wpływu na zachorowanie na raka to jest to sprzeczne z badaniami.

                          • infinitypool Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 10:39
                            Zacytuj gdzie napisalam "nie ma wplywu"?
                            Napisałam "ma mniejszy wpływ niż byśmy sobie zyczyli"
                            • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 10:53
                              A jaki byśmy sobie życzyli?
                              • infinitypool Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 15:34
                                Chcielibyśmy wierzyć że stylem życia napewno bardzo mocno ograniczymy ryzyko zachorowania na raka, a to nieprawda
                                • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 15:53
                                  Ale to jest prawda. Tylko że "ograniczyć ryzyko" to nie jest to samo co "mieć pewność że się nie zachoruje".
                            • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 11:46
                              infinitypool napisał(a):

                              > Zacytuj gdzie napisalam "nie ma wplywu"?
                              > Napisałam "ma mniejszy wpływ niż byśmy sobie zyczyli"
                              "Styl życia ma niewielki wplyw"
                              "To jest loteria "
                        • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 09:35
                          infinitypool napisał(a):

                          > Od początku uscislalam że chodzi mi o choroby onkologiczne,
                          Otylosc i nadwaga sa czynnikami ryzyka raka a wplyw na powstanie tychze ma styl życia

                          nie wmawiaj że pisa
                          > łam coś innego (jest to pod wypowiedzia gruu bodajze).
                          W pierwszej wypowiedzi pisałaś potem dodawałaś

                          Papierosy i alkohol równ
                          > ież "wykluczyłam
                          Nie w pierwszej odp do mnie w ktorej zabegowalas stul zycia (nałogi to jeden z jego elementów)


                          l" z dyskusji na początku.
                          > No widzisz, ja mam swoje obserwacje niestety z doświadczenia i mojej "banki" ja
                          > k to nazwałaś a ty swoje bazujące na nauce, której ja nie podważam
                          Podważasz
                          Wyżej napisałaś że styl życia wpływa na inne choroby a nie raka ,co.nie jest prawda. Styl życia wpływa m.in. na nadwagę i otyłość które są czynnikami.ryzyks rozwoju raka

                          ale
                          > tutaj tez wciąż pojawiają się nowe badania... no ale twoje wypowiedzi sa jedyn
                          > e i prawdziwe. kończę dyskusje i życzę zdrowia
                          To nie moje wymyślone tezy -lecz dane naukowe
                          EBM a nie wiara i przekonania
                          • infinitypool Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 10:28
                            Jezu, wapaha, raz jeszcze - napisalam ze styl życia ma.mniejszy wpływ niż byśmy sobie życzyli w przypadku chorób onko. Jakoś nie ma epidemii raka konkretnie wśród osób np otyłych. Chorują tak samo Otyli jak i szczupli
                            • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 10:38
                              Styl życia to też na przykład regularne badania
                            • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 11:48
                              infinitypool napisał(a):

                              > Jezu, wapaha, raz jeszcze - napisalam ze styl życia ma.mniejszy wpływ niż byśmy
                              > sobie życzyli w przypadku chorób onko.
                              Nie.
                              Napisalas ze styl zycia na niewielki wplyw
                              Co jest nieprawda
                              Bo styl zycua to 50% w jakosci zdrowia
                              Czynniki genetyczne 20% i tyle samo srodowiskowe
                              Ochrona zdrowia 10%
                              Gdybys poczytala o Lalonde- bys wiedziala -zamiast wierzyc ..

                              Jakoś nie ma epidemii raka konkretnie w
                              > śród osób np otyłych. Chorują tak samo Otyli jak i szczupli

                              Jednak doczytaj sobie..
                              • pursuedbyabear Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 11:51
                                Czyli mówisz, że taki Pan Torpeda prowadził niewłaściwy styl życia?
                                A moja koleżanka, która przekręciła się na raka piersi w wieku 28 lat, szczupła jak gazela?
                                • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 13:02
                                  Nie, tego nikt nie mówi.

                                  To jest dyskusja na poziomie: palenie papierosów w ciąży wpływa negatywnie na zdrowie dziecka - a ja znam niepalącą która urodziła chore dziecko
                    • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 09:12
                      Infinity -poczytaj nt raportu IARC nt nadwagi i otyłości I ryzyka raka okrężnicy gruczolaka przełyku raka piersi trzonu nacicy i nerki..
                      I proszę-nie pisz tak szkodliwych nie opartych na dowodach treści
                      • infinitypool Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 10:38
                        Ależ ja to wszystko wiem i czytalam. Z racji mojej choroby spotkałam naprawdę mnostwo pacjentów onko (szpital, sanatorium) I wierz mi, większość nie prowadziła jakiegoś syfnego trybu zycia, nikt tez przed diagnoza nie był gruby itd.
                        Jeżeli mi przedstawisz statystyki z.ktorych jednoznacznie wynika korelacja otylosc-rak gdzie statystyka jednoznacznie na to wskazuje to możemy dalej gadać.

                        • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 10:39
                          onkologia.org.pl/pl/otylosc
                          • infinitypool Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 10:47
                            A możesz przytoczyć dane zestawiające nowotwory (zachorowania a nie ryzyko zachorowania) u osób otyłych vs nieotylych? Nie dane dotyczące ryzyka rozwoju nowotworu
                            • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 10:54
                              Nie chce mi się. Możesz wbrew temu co mówią lekarze upierać się przy swoim, po co mam cię przekonywać?
                        • snakelilith Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 11:25
                          infinitypool napisał(a):

                          >
                          > Jeżeli mi przedstawisz statystyki z.ktorych jednoznacznie wynika korelacja otyl
                          > osc-rak gdzie statystyka jednoznacznie na to wskazuje to możemy dalej gadać.

                          Są liczne badania na ten temat i trudno tu podać jedną wszystko udowadniając statystykę. Jak poszukasz w necie to trafisz. Ciebie może nie przekonana, bo ty chcesz prostą zależność typu "gruby - rak, chudy -brak raka", a tak nie jest. Nawet naukowcy dokładnie nie wiedzą na czym to polega. Co wiadomo, to to, że komórki tłuszczowe są czynne hormonalne, co oznacza, że mają wpływ na metabolizm organizmu, gospodarkę hormonów płciowych (np. estrogenów) i produkcję insuliny oraz insulinopodobnego hormonu wzrostu. Ten ostatni podkręca znacznie stany zapalne w organizmie, a stany zapalne uchodzą za jeden z czynników powstawania nowotworów.
                          Bardzo dobrze przebadany jest np. rak piersi, choroba, na którą dziś już nie każdakobieta umiera. I tu otyłość, czyli BMI powyżej 30 koreluje z 35-40% podwyższonym ryzykiem do tworzenia metastaz i nawrotu choroby. I ten wpływ jest nawet wyższy niż stosowanie HTZ.
                          Naukowo udowodnione jest także powiązanie otyłości z wyższym występowaniem u kobiet z rakiem szyjki macicy, trzustki, pęcherzyka żółciowego i u obu płci raka układu pokarmowego (przełyk, jelito grube), nerek.
                          A więcej informacji tu:
                          gco.iarc.fr/causes/obesity/tools-bars
                          Na dole wykres podwyższonego ryzyka dla kobiet w Europie.
                          • elkas11 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 13:04
                            Problem z chorobami onkologicznymi jest taki, że niezwykle trudno jest udowodnić czynniki ryzyka.
                            W przypadku chorób kardiologicznych czy cukrzycy, ta zależność jest dużo większa.
                            W przypadku chorób onkologicznych, nawet badania genetyczne nie dają stuprocentowej pewności zachorowania. Wysokie prawdopodobieństwo wynosi 80%. Nikt nie wie, dlaczego 20% nie zachoruje.
                            Bardzo długo trudno było chociażby udowodnić wpływ palenia papierosów na ryzyko zachorowania na raka. Ludzie palący kilkadziesiąt lat nie chorowali, a chorowały osoby na przykład palące jedynie biernie. I też nie wie nikt, dlaczego w przypadku jednych osób to ryzyko jest bardzo duże, a inne nie chorują.
                            Oczywiście zdrowy tryb życia i prawidłowa waga chroni przed chorobami wieńcowymi i może zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka.
                            Ale pewności takiej nie ma. Każdy może zachorować.
                            • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 13:35
                              Elka
                              Wywód ciekawy acz trochę nie na temat
                              Bo nikt nie pisze o 100%pewności lub jej braku a raczej o czynnikach ryzyka
                              Teza infinity ,na podstawie własnych doświadczeń: styl tryb życia ma niewielki wplyw na zachorowanie na raka vs ebm i teza że na zdrowie człowieka w 50%ma styl życia (w tym : nadwaga i otyłość są czynnikami rozwoju raka , alko i nikotyna są czynnikami rozwoju raka ,stres jest czynnikiem ryzyka rozwoju raka )
                              • elkas11 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 14:40
                                Problem jest w podejściu do choroby onkologicznej. Nawet te głupie kampanie społeczne miały wydźwięk - zachorowałeś na raka, bo się źle odżywiałeś. Najgorsze, kiedy chorowałam, było właśnie to założenie innych - na pewno coś robiłam źle: mało się badałam, jadłam śmieciowe jedzenie i co tam jeszcze komu przyszło do głowy.
                                Tymczasem na raka chorowali ludzie od zawsze. I była to bardzo bolesna śmierć. A wówczas czynników cywilizacyjnych, jakie mamy teraz nie było.
                                Przekonywanie, że jak będziesz jadł brokuły i spacerował 10 tysięcy kroków, to nie zachorujesz na raka są nieprawdziwe.
                                Wyzwanie przed lekarzami jest teraz większe, bo choroby wieńcowe można pokonać odpowiednim trybem życia i dietą, a raka niestety nie.
                                Oczywiście lepiej, żeby człowiek dobrze się odżywiał i był sprawny, bo to też pozwala pokonać chorobę.
                                Ale tak naprawdę to co należy zrobić, to populacyjne badania przesiewowe i poprawienie dostępu do leczenia. A to jest drogie.
                                Łatwiej jest zrobić kampanię - jedz brokuły.
                                • infinitypool Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 14:49
                                  Dokladnie tak.
                                • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 14:59
                                  elkas11 napisała:

                                  > Nawet te głupie kampanie spo
                                  > łeczne miały wydźwięk - zachorowałeś na raka, bo się źle odżywiałeś.
                                  Miały wydźwięk czy taki był twój odbiór?

                                  Najgorsze,
                                  > kiedy chorowałam, było właśnie to założenie innych - na pewno coś robiłam źle:
                                  Tzn kogo ?

                                  > mało się badałam, jadłam śmieciowe jedzenie i co tam jeszcze komu przyszło do
                                  > głowy.
                                  I o to byłaś pytana ?/tak ci mówiono?


                                  > Tymczasem na raka chorowali ludzie od zawsze. I była to bardzo bolesna śmierć.
                                  Ktoś twierdzi inaczej ?

                                  > A wówczas czynników cywilizacyjnych, jakie mamy teraz nie było.
                                  Nie było też leczenia
                                  Hasło:rak to nie wyrok jest stosunkowo młode


                                  > Przekonywanie, że jak będziesz jadł brokuły i spacerował 10 tysięcy kroków, to
                                  > nie zachorujesz na raka są nieprawdziwe.
                                  Oczywiście
                                  A kto tak twierdzi ?


                                  > Wyzwanie przed lekarzami jest teraz większe, bo choroby wieńcowe można pokonać
                                  > odpowiednim trybem życia i dietą, a raka niestety nie.

                                  Nie do końca jak się okazuje
                                  (Rak "zywi" się cukrem)
                                  I choroby wieńcowej nie da się leczyć dieta-dieta to profilaktyka , zmiany się nie cofną od "brokułów "

                                  > Oczywiście lepiej, żeby człowiek dobrze się odżywiał i był sprawny, bo to też p
                                  > ozwala pokonać chorobę.
                                  Fakt

                                  > Ale tak naprawdę to co należy zrobić, to populacyjne badania przesiewowe i popr
                                  > awienie dostępu do leczenia
                                  Tez
                                  . A to jest drogie.
                                  > Łatwiej jest zrobić kampanię - jedz brokuły.
                                  Prawda -profilaktyka i prewencja są tańsze niż leczenie a ich stosowanie daje większe szanse na powodzenie niż niestosowanie
                                  • elkas11 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 15:26
                                    Najgorsze,
                                    > kiedy chorowałam, było właśnie to założenie innych - na pewno coś robiłam źle:
                                    Tzn kogo ?

                                    > mało się badałam, jadłam śmieciowe jedzenie i co tam jeszcze komu przyszło do
                                    > głowy.
                                    I o to byłaś pytana ?/tak ci mówiono?
                                    Niestety tak.
                                    Chyba najgorzej się czułam na badaniach okresowych, kiedy już wiedziałam że mam raka. Lekarka orzecznik patrzyła na moją modelowo wręcz poprawną morfologię i dopytywała, skąd wiem, że mam raka i co zrobiłam źle. Na koniec z ulgą niemal stwierdziła, że pewnie za rzadko się badałam.
                                    Nie miałam siły udowadniać jej, że badałam się od 25 roku życia i dzięki temu, że się badałam wykryto raka.
                                    • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 17:17
                                      Kretynka ,współczuję
                                      A ty tymi badaniami być może uratowałaś sobie życie
                                      Dzielna dziewczyna! 🙃
                                      (Badania to również element stylu życia)
                                • pade Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 15:04
                                  elkas11 napisała:

                                  bo to jest tzw. zaklinanie rzeczywistości
                                  osoby zdrowe spotykając się z chorobą u innych, pocieszają się, że u nich ona nie wystąpi gdyż "jeżdżą na rowerze, są wege, itd., itd"
                                  zresztą to nie dotyczy tylko choroby, stąd się np. wzięła "krótka spódniczka"
                          • infinitypool Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 14:25
                            Snake, ja widzialam mnostwo artykułów na ten temat ale powtarzam, nie oceniając ryzyka tylko "real.life examples" nie ma nadreprezentacji grubych kobiet wśród pacjentek onko, tak na.pierwszy rzut oka.
                            • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 15:04
                              Wiesz, jakbyś zobaczyła mojego ojca to powiedziałbyś, że przecież pacjent onko niepalący i szczupły. Tak, teraz to jest szczupły bo go to wszystko wyniszcza. I teraz nie pali. Ale palił od 17 roku życia do wieku 60+. I przez większą część życia miał nadwagę z solidnym brzuchem. Dużo stresów, nieregularny sen, oczywiście chodzenie do lekarza - a po co to komu. Czy gdyby miał inny styl życia to by zachorował? Tego oczywiście nie wiadomo
                              • infinitypool Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 15:37
                                Dlatego wcześniej napisalam "szczupłe przed diagnoza" w odniesieniu do dziewczyn po raku piersi, które poznałam. Właśnie po to aby nie było że zaraz ktoras napisze ze wczesniej "wyniszczone" a wczesniej napewno grube
                                • snakelilith Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 18:01
                                  infinitypool napisał(a):

                                  > Dlatego wcześniej napisalam "szczupłe przed diagnoza" w odniesieniu do dziewczy
                                  > n po raku piersi, które poznałam.

                                  Mylisz jabłka z gruszkami. Otyłość jest czynnikiem podwyższającym ryzyko raka w wieku menopauzalnym. Nie w wieku młodszym. Jeżeli twoją onkologiczną grupą obserwacyjną są kobiety przed menopauzą, to rak nie jest najczęściej wynikiem nadmiaru tłuszczu. Ale statystyki pokazują też, że prawdopodobieństwo zachorowania na raka piersi rośnie z wiekiem i najczęściej chorują kobiety po menopauzie, a nie młode kobiety, dlatego zachowanie normalnej wagi może mieć znaczenie jako profilaktyka. Nie uchroni każdą kobietę w 100%, ale ileś tam kobiet na 1000 może uchronić. Przy odrobinie szczęścia właśnie ciebie.
                            • snakelilith Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 17:50
                              infinitypool napisał(a):

                              > "real.life examples" nie ma nadreprezentacji grubych kobiet wśród
                              > pacjentek onko, tak na.pierwszy rzut oka.

                              Real.life examples nie jest metodą naukową. U mnie w rodzinie i w kręgu znajomych jest masa blondynów, ale to nie jest dowód na to, że blondyni stanią większość ludzi na tej planecie. Jest nawet odwrotnie. Moje osobiste real.life examples mogę sobie więc w tyłek wsadzić.
                        • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 12:02
                          infinitypool napisał(a):

                          > Ależ ja to wszystko wiem i czytalam.

                          Nie wierze 🤪
                          Bo to.co piszesz przeczy EBM

                          Z racji mojej choroby spotkałam naprawdę m
                          > nostwo pacjentów onko (szpital, sanatorium) I wierz mi, większość nie prowadził
                          > a jakiegoś syfnego trybu zycia, nikt tez przed diagnoza nie był gruby itd.
                          1. A spotkałaś jakiegoś mistrza Europy? Bo ja z racji swoich zainteresowań gadałam z takim wczoraj. I z mistrzynią polski . I z uczestnikiem IO
                          A spotkałaś kogoś niepełnosprawnego?
                          Bo.ja z racji swoich zainteresować często jesrem wśród niepełnosprawnych
                          Boże!! Ilu ich jest !


                          > Jeżeli mi przedstawisz statystyki z.ktorych jednoznacznie wynika korelacja otyl
                          > osc-rak gdzie statystyka jednoznacznie na to wskazuje to możemy dalej gadać.
                          >
                          To nie ma sensu -bo jesteś zablokowana ba wiedzę i trzymasz się swojej.tezy . Może to mechanuzm wyparcia
                          Gru wrzuciła Ci link to ci nie pasuje bo zadasz zestawienia otylych ze szczupłymi uparcie nie chcąc dostrzec. Że otyłość jest czynnikiem ryzyka raka obok alkoholu i nikotyny. Takim czynnikiem jest też.. stres. Którego efekty w postaci zmian fizycznych, rganuzm moze zwiekszac produkcje bialek zapalnych , ktore moga byc markerami stresu ,avderegulacja procesow fizjologicznych mize zainicjowac procesb nowotworowy (adrenalina i noradrenalina stymuluje wzrost guzów nowotworowych )
                          Procesy ba poziomie biochemii są np opisane w opracowaniu :
                          Stres i jego molekularne konsekwencje w rozwoju choroby nowotworowej ,autor:M.Surman,M.E. Janik
                          • infinitypool Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 15:41
                            Jeszcze raz, bo czegoś nie rozumiesz. Gru wrzuciła opracowanie z danymi dotyczącymi ryzyka zachorowania a nie defacto zachorowaniami.
                            Czego nie chce dostrzec? Że brak "twardych danych" odnośnie faktycznych zachorowań?
                            • wapaha Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 17:21
                              infinitypool napisał(a):

                              > Jeszcze raz, bo czegoś nie rozumiesz. Gru wrzuciła opracowanie z danymi dotyczą
                              > cymi ryzyka zachorowania a nie defacto zachorowaniami.
                              A ty myślisz że szacowanie ryzyka.jest ze szkolnej kuli albo wyssane z palca ? 🤦‍♀️

                              > Czego nie chce dostrzec? Że brak "twardych danych" odnośnie faktycznych zachor
                              > owań?
                              Jakie twarde? Masz podane na tacy ...
                              Chcesz opracowania w którym będzie napisane że 100 osób z rakiem jelita było:grubych zestresowanych,paliło bądź piło itp ??

    • brenda_bee Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 07.08.24, 18:18
      Różnie bywa.
      Ostatni rok mnie przeczołgał i odbiło się to na moim zdrowiu i stanie psychicznym.
      Teściowie żyją i są samowystarczalni.
      Ojca pokonał niemiec, tata jest w zol-u i nie ma z nim logicznego kontaktu.
      Mama jakoś sobie radzi i nie wymaga opieki.
      Jedno dziecko dorosłe i samodzielne, drugie 3 klasa lo.
      Oboje pracujemy, ja jestem klasyczną panią w sekretariacie, mąż to bardzo wąski specjalista ( hehe)- w pracy 24/h
      Finansowo- jak na ematkę to bida ale nie narzekamy.
      Niestety ostatni rok to szarpaczka z tatą i moja diagnoza, która bardzo utrudnia mi życie i moja kondycja jest niemal zerowa.
      Ale w tym roku byliśmy z moim ukochanym mężem pierwszy raz na wakacjach całkiem sami i to był nasz najlepszy urlop ever🥰
    • makurokurosek Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 10:54
      Artykuł jak najbardziej trafny, pokazujący jak szybko pewne rzeczy zmieniają się w dość krótkim czasie.
      Sposób myślenia ludzi wchodzących w pięćdziesiąty rok życia idealnie komponuje się z tym co widzimy na ematce.
      " Czterdziestka to najlepszy czas na dziecko", " jestem aktywną pięćdziesięciolatką moge wszystko"
      Rzeczywistość jednak bardzo szybko sprowadza nas do pionu.

      Na rynku pracy osoby zbliżające się do pięćdziesiątki, są coraz bardziej traktowani jak niechciany towar i nie ma w tym nic dziwnego. Po pierwsze w tym wieku jest o wiele większe ryzyko pojawienia się chorób przewlekłych, po drugie jest to czas zbliżania się do wieku chronionego. Pod względem ekonomicznym więc lepiej zatrudnić kogoś młodszego, z podobnymi kwalifikacjami, aniżeli kogoś z kim za chwile może być problem choćby ze zwolnieniem.

      Niedołężni rodzice, jak najbardziej jest to bardzo częsta sytuacja. Trudno oczekiwać od osiemdziesięciolatków zdrowia. Nawet na forum co jakiś czas ( ostatnio chyba słonko o tom pisała), pojawiają się posty o konieczności opieki nad rodzicem.

      Stany depresyjne również nie są czymś obcym. Na forum chyba co druga korzysta z usług psychoterapeuty czy psychiatry.

      W moim przypadku piędziesiątka już za rogiem, jak do niej dobiję faktycznie dzieci będę miała odchowane . Moja mama i teściowa będą dobijały do osiemdziesiątki, i tak cud, że teściowa jeszcze opieki nie wymaga, ale już oprócz chorób przewlekłych widać początki demencji.
      Zdecydowanie mniej mi się chce i więcej czasu spędzam przy serialach aniżeli jeszcze trzy lat temu.
    • przepio Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 11:41
      Mam 50+, mialam starszych rodziców i mnie ich starość "dopadła" dużo wcześniej niż rówieśników, dzięki temu miałam dość siły, by sprostać opiece- a tu mnie życie nie oszczędziło. Patrząc teraz na znajomych uważam, że zdecydowanie lepiej to znosiłam wtedy niż oni dziś.
      Generalnie - po wyjściu dzieci z domu korzystamy jak się da, przede wszystkim oddajemy się podróżom- bo nasze dzieci nie chciały zwiedzać, poznawać- więc zawsze spędzaliśmy urlopy w jednym miejscu.
      Mamy pracę, zdrowotnie jeszcze się trzymamy, choć już odczuwamy, że nie jest tak sprawnie i szybko jak kiedyś.
      Staramy się ten czas teraz wykorzystać jak najlepiej, spełniamy (w ramach możliwości oczywiscie) nasze małe marzenia, przekonani, że na emeryturze juz tak łatwo o to nie będzie.
      I coraz bardziej doceniamy zdrowie- to, bez dwóch zdań, przyszło nam z wiekiem.

    • feldmarszalek.duda Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 15:15
      >muszą się zajmować niedołężnymi rodzicami
      Zaczynam myśleć, że kobiety powinny mieć późniejszy wiek emerytalny niż mężczyźni. Gdyby to mężczyźni MUSIELI się zajmować starszymi rodzicami to założę się, że systemowy problem opieki długoterminowej rozwiązałby się szybciutko, bo przestałby być problemem kobiet.
      Mam w pracy kilka kobiet 50-letnich. Jedyne, co je odróżnia od 40-letnich (oprócz odrobiny więcej zmarszczek) to zdecydowanie większy obwód w pasie. Poza tym radzą sobie spoko, czasem trochę warczą na ludzi, ale też w normie.
      • grruu2.0 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 15:33
        Powinny mieć taki sam bo nie ma żadnego powodu żeby czas przejścia na emeryturę zależał od genitaliów
        • feldmarszalek.duda Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 15:46
          Nie od genitaliów a od oczekiwanej długości życia na emeryturze. A przynajmniej taki sam dla wszystkich.
      • 71tosia Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 11.08.24, 10:50
        Bo sytuacja „sandwich” ze musisz zacząć się zajmować rodzicami a jednocześnie ciagle pomagać wchodzacym w dorosłe zycie dzieciom dotyczy bardziej osob 60+. Ja widzę duża różnice między osobami 50+ i 60+.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka