Dodaj do ulubionych

Przedmenopauzie

23.08.24, 13:41
Dziewczyny potrzebuję pomocy, jakie badania zrobić by zobaczyć czy wchodzę powoli w okres przedmenopauzalny? Wiem, że mogę iść do gina, ale wiecie wizyta 300zł, by powiedział jakie badania, a potem kolejne 300 by je zinterpretował, wolałabym iść już z gotowym, wiem, że na pewno FSH, LH, estrogen, progesteron, prolaktyna, coś jeszcze? Bardzo mi zależy na wyłapaniu tego momentu by jak najszybciej włączyć HTZ, wyłapanie bez wyników może być trudne, bo jestem z tych, co całe życie mają nieregularne cykle. Moja Mama miesiączkowała prawie do 60. roku życia, ale pamiętam, że lata przed miała uderzenia gorąca, wahania nastroju, to był koszmar. Ostatecznie zachorowała na Alzheimera, ja mam 39 lat i HTZ może chronić albo opóźniać wystąpienie demencji, więc tym bardziej mi zależy. Nie mam też tarczycy, jestem po leczeniu jodem radioaktywnym, więc przyjmuję, że meno może przyjść do mnie o wiele szybciej, niż do mojej Mamy. Z góry dziękuję za odpowiedzi!
Obserwuj wątek
    • 18lipcowa3 Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 13:49
      Ale dlaczego ginekolog 300 zł?
      Nie możesz iść na NFZ?
      • konsternacjax Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 14:16
        Nie chodzę do lekarzy na NFZ.
        • jeste_m_sobie Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 14:42
          Dlaczego?
          • majenkirr Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 14:48
            More dlatego, ze nie lubi czekać 2 godziny jak forumka wczorajwink.
            • 18lipcowa3 Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 14:57
              Nigdy nie czekałam nawet 10 min więcej
              • rozwiane_marzenie Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 16:14
                To znaczy, że nie chodzisz do lekarzy na NFZ XD. Gratuluję zdrowia.
                • 18lipcowa3 Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 16:43
                  Oczywiście że chodzę na NFZ. Do ginekologa zwłaszcza.
                  • ivaz Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 23:28
                    Ja też chodzę do ginekologa na NFZ, na wizytę czekam max 2 tygodnie, zazwyczaj wchodzę do gabinetu o tej godzinie na która mam zapis, często pod gabinetem nie ma nikogo i wchodzę bez żadnego czekania.
          • alicia033 Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 14:55
            jeste_m_sobie napisał(a):

            > Dlaczego?

            gdyż i albowiem pani jest od lat nieubezpieczona.
            Jej poprzedni nick to natalyaxx.
          • malaperspektywa Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 17:57
            Może dlatego, że gdyby okazało się przypadkiem, że jest w nieplanowanej ciąży nie chce się znaleźć w jakimś posr....nym rejestrze ciąż.
            • 18lipcowa3 Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 20:56
              Tak tak na pewno
          • konsternacjax Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 13:42
            Bo gabinety są brzydkie? Bo jest dużo ludzi i kolejki? Bo nie można się online zapisać tylko trzeba jechać osobiście? Bo klinika nie jest luksusowa? Niektórzy lubią płacić za takie experience, już pisałam, dwie w życiu operacje też robiłam prywatnie, operowali tak samo jak na NFZ, ubezpieczona na NFZ Byłam, ale dla mnie było warto - piękna klinika, pyszne jedzenie i traktowanie mnie jak dziecka wink
            • leosia-wspaniala Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 21:25
              Jaknktos lubi płacić za ładny gabinet i luksusową klinikę, to nie żałuję 300 zł za wizytę.
              • marta.graca Re: Przedmenopauzie 27.08.24, 21:08
                Ja tam wolę, żeby lekarz był kompetentny, gabinet nie musi być piękny.
            • 18lipcowa3 Re: Przedmenopauzie 27.08.24, 20:50
              Chyba się zatrzymałas w latach 90
    • marta.graca Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 13:52
      39 lat i okres przedmenopauzalny?
      • 18lipcowa3 Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 14:02
        Bywają takie kobiety. Znam osobiście
      • konsternacjax Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 14:16
        Jak pisałam, jestem po raku tarczycy, nie mam całego narządu, przeszłam radioterapię jodem, więc no nie wykluczam niestety wcześniejszej menopauzy. Badania naukowe donoszą, że może mieć to niestety związek.
        • marta.graca Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 14:26
          Ale aż 10-15 lat wcześniej?
          • infinitypool Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 15:06
            Ale ze za 10-15 lat dopiero miałby jej się zacząć okres przedmenopauzalny - czyli w wieku 50-55 lat? Bo ona pyta w pierwszym poście pyta o okres przedmenopauzalny
            • snakelilith Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 15:15
              infinitypool napisał(a):

              > Bo ona pyta w pierwszym poście pyta o okres przedmenopauz
              > alny

              Ona pyta w kontekście htz i ochrony przed demencją. A htz podaje się gdy ma się albo nieprzyjemne objawy spadku estrogenów, czasem już przed menopauzą. Albo w celu profilaktyki pewnych chorób dopiero po menopauzie, czyli gdy przestaje się miesiączkować, bo wtedy estrogeny spadają poniżej krytycznego punktu. To są rzeczy, które się zauważa.
              • infinitypool Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 15:23
                Malo optymistyczne to wszystko dla dziewczyn które nie mogą HTZsad
                • snakelilith Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 15:37
                  To, czy się może, czy nie może należy zweryfikować przez dobrego specjalistę. Chyba tylko hormono-zależne nowotwory są radykalnym przeciwwskazaniem. Nowoczesne htz z transdermalną formą estrogenu i bio-identycznym progesteronem nie mają już wielu efektów ubocznych starych preparatów z doustnym estradiolem i gestagenem.
                  • infinitypool Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 16:22
                    No wlasnie,ja mialam hormonozalezny. Wkurza mnie ze nie będę mogła korzystać z ochrony jaka daje Htz ale cóż...
            • marta.graca Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 16:24
              Nie, w takim wieku zwykle występuje menopauza.
              • infinitypool Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 16:47
                Ale nie perimenopauza. Ta występuje juz raczej przed 50tka
                • marta.graca Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 17:11
                  Czyli w przypadku autorki pewnie dopiero za kilka lat.
                  • mebloscianka_dziadka_franka Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 17:57
                    Pewnie. Co nie znaczy, że na pewno.
          • pffpffpff Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 17:38
            Tak, pierwsze uderzenia gorąca miałam 2 tyg po 39 urodzinach.
          • milla7605 Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 18:04
            Tak, ja już lekkie objawy perimenopauzy miałam w wieku 38 lat, do 45 roku życia regularnie miesiączkowałam, ale dużo cykli było bezowulacyjnych. A tuz przed 48 urodzinami diagnoza guzy jajników prawdopodobnie potworniaki. Po miesiącu od diagnozy usunięcie guzów z jajnikami więc już pełna menopauza. Nie czuję się ani lepiej ani gorzej niż przed usunięciem jajników.
            • milla7605 Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 18:05
              *po 45 r.z już nieregularne miesiączki nawet pół roku przerwy.
            • marta.graca Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 22:11
              A jakie to były objawy? Może też mam wink
          • kamin Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 18:30
            Statystycznie menopauza wydyepuje .iedzy 45 a 55 rokiem życia. Mając 39 lat można być w perimenopauzie.
            Ja byłam wcześniej- około 35 roku życia (potwierdzone badaniami).
    • snakelilith Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 14:27
      Mało prawdopodobne, że wartości hormonów w twoim wieku pokażą cokolwiek. W pierwszej fazie przekwitania czyli mniej więcej po 40 zaczyna najpierw spadać poziom progesteronu, ale to nie daje jeszcze większych objawów, oprócz może pewnych nieregularności w cyklu. Ale w tym okresie estrogen jest jeszcze wysoko, jego funkcja ochronna działa, więc twoje obawy związane z demencją są trochę za wczesne.
      Co można badać, jeżeli koniecznie chcesz, to wartości estrogenu (estradiol), progesteronu i fsh w drugiej połowie cyklu, mniej więcej na 7 dni przed oczekiwaną miesiączką. To jest dla kobiet w wieku okołomenopauzalnym punkt pozwalający na pewną interpretację wyników. W pierwszej połowie możesz sobie darować, to nie da ci nic. Więcej też nie potrzebujesz, bo nie chodzi o kontrolowanie owulacji.
      O przekwitaniu mówimy, gdy progesteron zaczyna spadać i jest w tym punkcie cyklu poniżej 5 ng/ml, estradiol poniżej 80 ng/l (przy czym wartości estradiolu mogą ulegać jeszcze dużym wahaniom i być nawet bardzo wysokie), a fsh zaczyna rosnąć powyżej 8-10 IU/ml.
      • snakelilith Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 14:33
        Dodam jeszcze, że niektóre kobiety mogą mieć naturalnie nieco niższe wartości progesteronu i estrogenu w tym czasie. Np. estradiol w okolicach nawet 60 ng/l, a progesteron 4ng/ml i to nie oznacza u nich jeszcze przekwitania. Czasem więc dobrze mieć własne wyniki z młodszych lat, by porównać z późniejszymi.
        • 7katipo Re: Przedmenopauzie 25.08.24, 11:14
          Wetnę się bezczelnie. Przepraszam.
          Czy jeśli miewam ostatnimi czasy okres co dwa tygodnie, lub częściej, to znaczy, że koniec jest bliski? 🤔🙄
          Jestem 50+
          • lillyinchains Re: Przedmenopauzie 25.08.24, 11:27
            Nikt nie nazwie tego „okresem”- idź do ginekologa w tym tygodniu będziesz miała usg, to się dowiesz.
            To mogą być plamienia miedzymiesiaczkowe. Już tutaj tyle razy było wałkowane.
            Nieprawidłowe krwawienia u kobiet 50+ => wymaga szybkiego wyjaśnienia, a. IE wróżenia z fusów.


            7katipo napisała:

            > Wetnę się bezczelnie. Przepraszam.
            > Czy jeśli miewam ostatnimi czasy okres co dwa tygodnie, lub częściej, to znaczy
            > , że koniec jest bliski? 🤔🙄
            > Jestem 50+
          • snakelilith Re: Przedmenopauzie 25.08.24, 15:06
            7katipo napisała:

            > Wetnę się bezczelnie. Przepraszam.
            > Czy jeśli miewam ostatnimi czasy okres co dwa tygodnie, lub częściej, to znaczy
            > , że koniec jest bliski? 🤔🙄
            > Jestem 50+

            Niekoniecznie bliski. To jest zwykle związane z bardzo niskim w tym wieku progesteronem, hormonem hamującym wpływ estrogenów na endometrium. Bez progesteronu estrogeny stymulują nadmierny wzrost śluzówki i to może prowadzić do plamień i krwawień, zwłaszcza w drugiej połowie cyklu, co daje czasem wrażenie, że miesiączka pojawia się już po 2 tygodniach, a nie tak jak powinna po 4. Tak jest "zwykle", czyli bardzo często, wiele kobiet w tym wieku ma takie problemy. Dodatkowo może dochodzić do dużych wahań estrogenów, fazowo wartości tego hormonu mogą być raz bardzo niskie, a potem znowu nawet bardzo wysokie. A nadmierna stymulacja estrogenami może prowadzić też do pojawienia się polipów w śluzówce macicy oraz stymulować wzrost mięśniaków, albo czegoś gorszego, więc takie krwawienia niepasujące do starego rytmu zawsze należy sprawdzić.
            Kiedy jednak przestaniesz miesiączkować nikt nie wie. U mnie było podobnie już w okolicach 48-49 roku życia, a menopauza przyszła dopiero po 54.
            • 7katipo Re: Przedmenopauzie 25.08.24, 15:59
              Dziękuję Ci.
              Do gina oczywiście pójdę.
              Chciałam tylko wiedzieć, czy to mniej więcej norma, czy ewenement. I jak bardzo niepokojący.
              • lillyinchains Re: Przedmenopauzie 25.08.24, 16:24
                Słuchaj jak pisze Snakelilith, ma dużą wiedzę w tym zakresie.

                Poniekąd w jakimś sensie zgodne z wiekiem zawirowania, w których łatwo przeoczyć patologiczne procesy, dlatego należy się badać i trzymać rękę na pulsie.
                Idź do lekarza- bez badania nic więcej nie można powiedzieć.

                Czy wiecie, co z tamtą forumką, która czekała na wycinki z endometrium na przełomie grudnia/ stycznia? Jesteś tutaj?


                7katipo napisała:

                > Dziękuję Ci.
                > Do gina oczywiście pójdę.
                > Chciałam tylko wiedzieć, czy to mniej więcej norma, czy ewenement. I jak bardzo
                > niepokojący.
      • konsternacjax Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 13:40
        Bardzo Ci dziękuję za konkretną odpowiedź, badania na pewno zrobię z ciekawości, objawów póki co żadnych nie mam, więc pewnie i do menopauzy daleko. Natomiast HTZ będę chciała zdecydowanie brać, jak najwcześniej się da przy menopauzie.
    • primula.alpicola Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 15:02
      Masz 39 lat i jakie objawy, że chcesz robić badania i myśleć o htz?
      • snakelilith Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 15:09
        Dopiszę tu, bo autorka się nie odzywa, a ja potem zapomnę. Wyobrażenie, że menopauzę się pominie jest trochę nierealistyczne. Nawet jak nie będzie żadnych objawów, a większość kobiet jakieś tam ma i raczej je zauważa, to ostateczną wskazówką będzie, że zniknie miesiączka i nie wróci. . Więc nawet gdyby zaczęła htz z myślą o ochronie przed demencją dopiero w tym momencie, to nie jest to jeszcze za późno. Htz nie podaje się też na zapas, a dopiero gdy estrogeny są odpowiednio niskie, nie ma więc powodów by się martwić za wcześnie.
      • konsternacjax Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 13:40
        Żadnych, chcę dmuchać na zimne i jak najszybciej zacząć HTZ.
        • primula.alpicola Re: Przedmenopauzie 27.08.24, 06:52
          To poczekaj na objawy, htz to nie tik taki.
    • srubokretka Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 15:21
      Nie chcialabym cie zdolowac, bo i tak widac, ze za duzo sie martwisz. Niestety mlodsze pokolenia starzeja sie szybciej (nie chodzi mi o wyglad). Chorujemy na dziwne, wczesniej nieznane choroby. FIzycznie slabsi jestesmy o conajmniej 20lat. Pololenie mojej mamy fizycznie pracowalalo np na polu, a moje kolezanki podpieraly sciany na i tak slabych lekcjach wf.
      Predzej wydluzysz sobie zycie cwiczeniami niz wydawaniem kasy na badania i poddawaniu sie eksperymentom medycznym. Wpadlas juz w sidla farmy, uzaleznili cie wystarczajaco mocno. Lepiej dla ciebie bedzie, gdy bedziesz sie swiadomie trzymala od nich z daleka, a nie szukala pretekstu, zeby do nich codziennie wracac.
      • kariwitch00 Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 15:41
        W tym okresie życia kobiety to są raczej wahania hormonalne a więc trudno je wychwycić w badaniach prawdopodobnie, mogą ci wychodzić hormony w normie ale będziesz czuła w trakcie cyklu różne zmiany i ogólnie zmiany w funkcjonowaniu. Zadbaj raczej prewencyjnie o styl życia i zdrowie psychiczne. Ponieważ jest niestety tak że jak na tym etapie życia doświadczysz jakiś traumatycznych wydarzeń to cię to niestety złamie szybciej i trudniej będzie ci wyjść ze złych sytuacji niż te kiljsnscue lat wcześniej.
      • snakelilith Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 15:50
        Nie fantazjuj. W menopauzę weszłam po skończeniu 54 roku życia, czyli rok później niż moja mama i w relacji do średniej raczej później, niż wcześniej. Mimo tego cenię sobie htz, bo uchroniło mnie to przed nieprzyjemnymi objawami uderzeń gorąca. Dzięki hormonom mogę więc prowadzić normalny aktywny tryb życia, uprawiać sport i lepiej do tego śpię. Nie spadło mi też libido i nie odczuwam skutków zaniki śluzówki. Do tego mam profilaktykę osteoporozy (rodzinna skłonność) i chorób serca oraz krążenia (ewentualna rodzinna skłonność). Demencji w mojej rodzinie na szczęście nie ma, co też nie jest gwarancją. Jedynym przymusem odstawienia byłby rak piersi, ale ryzyko jest tylko minimalnie wyższe niż u kobiet bez htz, niższe jednak niż nadwaga, czy picie alkoholu.
        • kariwitch00 Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 16:01
          Jakie to niby fantazje doradzasz komuś kto jest pewnie prawie 10 lat młodszy od ciebie, realia się zmieniają życie jest coraz trudniejsze. Coraz więcej zewnętrznych presji wobec kobiet też tych związanych ze starzeniem, wyglądem. Pokolenia wcześniej miały trochę inne i nieco łatwiejsze ustawienia rzeczywistości by się zmieniać z wiekiem, starzec. Kolejna oczywista sprawa im jesteś zdrowsza mam na mysli zdrowie ogólnie ale też ta równowagę tym większa rezyliencja
          • kariwitch00 Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 16:02
            Równowagę hormonalną
          • snakelilith Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 16:42
            kariwitch00 napisała:

            > Jakie to niby fantazje doradzasz komuś kto jest pewnie prawie 10 lat młodszy od

            He? Koleżanka wyżej fantazjuje na temat "eksperymentów medycznych". I jakie to niby presje ma wyemancypowana kobieta dziś, których nie miały pokolenia kobiet przedtem?

            • kariwitch00 Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 16:56
              Kult ciała i młodości witalności brak przyzwolenia na słabość starość nieproduktywnosc
              • kariwitch00 Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 17:00
                Dobijajasz pewnie do 60 taki i pokazujesz na forum zdjęcia d która ma wyglądać na 15 lat mniej nie jesteś zainfekowana kulturowym przekazem? Kto jak kto ale ty akurat tak
                • snakelilith Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 17:26
                  kariwitch00 napisała:

                  > Dobijajasz pewnie do 60 taki i pokazujesz na forum zdjęcia d która ma wyglądać
                  > na 15 lat mniej nie jesteś zainfekowana kulturowym przekazem? Kto jak kto ale
                  > ty akurat tak

                  A co ma piernik do wiatraka? Nie ma żadnych wskazówek na to, że dzisiejsze 40 latki będą wcześniej wchodzić w menopauzę niż starsze o 10-20 lat kobiety. Punkt menopauzy ma pewną genetyczną zależność, więc córki wchodzą w menopauzę często w podobnym wieku jak ich matki. Oraz koreluje z punktem pierwszej miesiączki, znaczy wczesny punkt menarche oznacza późną menopauzę. Wcześnie dojrzewające dziewczynki mają więc dłuższe płodne życie.
                  Nie wiem też co ma kulturowy przekaz do hormonów? Co najwyżej to, że współczesne kobiety mają odwagę na pewne tematy rozmawiać. Pokolenia naszych matek znosiły często w cierpliwości i milczeniu wiele niedogodności fizycznych i psychicznych związanych z menopauzą, często spotykając się do tego z dyskryminacją społeczną i lekceważeniem medycyny. Dzisiejsze 40 latki na pewno tego nie będą robiły, to pokolenie, które jęczy publicznie już przy byle pryszczu na pupie, a co dopiero przy niedogodnościach menopauzy. To też pokolenie, które ma do dyspozycji więcej możliwości, od dobrej hormonalnej antykoncepcji po nowoczesną htz, przy daleko niższych ryzykach niż jeszcze 20 lat temu. Za 10 lat może być jeszcze lepiej.
                  Więc o jakich ciężkich problemach hormonalnych 40 latek chcesz ze mną rozmawiać?
                  Czy przeszkadza ci tylko, że nie mam w moim starczym (dla ciebie) wieku obwisłego tyłka?
                  • kariwitch00 Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 17:33
                    Ok ale nie sądzę żeby kobiety w pokoleniu naszych matek w wieku lat 60 miały potrzebę robienia sobie zdjęć ciała by przekonać siebie i wszystkich że są młodsze niż metryka. Nawet te które miały dobre geny dbały o sobie na możliwości tamtych czasów nie miały pier.. na punkcie atrakcyjności młodości
                    • snakelilith Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 17:42
                      kariwitch00 napisała:

                      > Ok ale nie sądzę żeby kobiety w pokoleniu naszych matek w wieku lat 60 miały po
                      > trzebę robienia sobie zdjęć ciała


                      Jak będę chciała, to jak Cher będę się fotografowała (pół) nago do późnej starości. A tobie nic do tego.
                      Z moim statusum hormonalnym i innych starszych lub młodszych kobiet NIE MA to jednak nic wspólnego. Dlatego EOT.
                      • kariwitch00 Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 17:48
                        No ale trzeba pamiętać że przeciętna nawet zadbana półka w przedziale 55-60 nie wygląda jak Rozenek czy Kręglicka w Internecie
                        • kariwitch00 Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 17:50
                          A te panie mają swój udzial w infekowaniu kobiet wzorcami
                          • kariwitch00 Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 17:51
                            Tzn mają i nie mają bez znaczenia bo cała kultura jest o tym o młodości witalności
                          • snakelilith Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 17:51
                            Przeczytaj jeszcze raz post startowy, bo pomyliły ci się najwyraźniej wątki.
                        • marta.graca Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 20:28
                          No a kto powiedział, że każda chce tak wyglądać?
                          • kariwitch00 Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 21:29
                            Chyba nie chcesz powiedzieć że niewiele kobiet chciałoby wyglądać w wieku 60 lat jak Kręglicka.
                            • kariwitch00 Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 21:31
                              W necie są zdjęcia na których 60 letnia Kręglicka wygląda na 30 takie to są czasy
                              • marta.graca Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 22:10
                                I każdy w to wierzy, bo nikt nie słyszał o Photoshopach i filtrach?
                            • marta.graca Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 22:09
                              Nie znam nikogo, kto by chciał. Sama też bym nie chciała. Uroda jak miss nie jest nawet w pierwszej dziesiątce moich marzeń czy priorytetów.
                              • kariwitch00 Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 22:18
                                Nie tyle chodzi o urodę ale o zachowanie młodego wyglądu, porządane jest wyglądać młodziej niż metryka
                                • marta.graca Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 08:01
                                  To w największej mierze kwestia genów, czyli nie masz na to wpływu. A jak nie masz wpływu, to po co się tym przejmować?
                        • zosia_1 Re: Przedmenopauzie 27.08.24, 07:25
                          "No ale trzeba pamiętać że przeciętna nawet zadbana półka w przedziale 55-60 nie wygląda jak Rozenek czy Kręglicka w Internecie" I całe szczęście, że tak nie wyglądają. Rozenek szczególnie wygląda jak klon człowieka
                    • marta.graca Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 20:30
                      A teraz mają?
                    • grruu2.0 Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 22:02
                      Daj spokój, moja matka nie wyszłaby "do ludzi" bez makijażu i przemyślanego stroju, podobnie jak wiele kobiet z tego pokolenia, te obcasiki, to wyfiokowanie, jak najbardziej wygląd był ważny, teraz jest pełen luz
                      • kariwitch00 Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 22:14
                        Nikt nie mówi że nie był ważny że się nie fikowsky czy o fornir nie dbały kobiety ale nie było takiego pierd… na młodość i ciało no gdzie 60 latka rozmyślała o tym, nie ma porównania
                        • kariwitch00 Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 22:22
                          Albo kto je krytykował że się starzeją i na swój wiek wyglądają wtedy to chyba tylko jacyś zaburzeni dziś to norma
                          • grruu2.0 Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 22:36
                            Daj spokój, moja prababcia krytykowała która sąsiadka wygląda jak stara baba a która się trzyma
                        • snakelilith Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 22:26
                          kariwitch00 napisała:

                          > le nie było takiego pierd… na młodość i ciało no gdzie 60 latka rozmyślała
                          > o tym, nie ma porównania

                          Ale co to ma to wspólnego z tematem wątku? 60 latka jest prawie w 100% w menopauzie, niezależnie czy nazywa się Kręglicka, czy jest zwykłą zjadaczką chleba. I musi sobie z nią z HTZ, albo bez HTZ jakoś radzić. HTZ nie jest też sposobem na zatrzymanie młodości, kobieta nadal się starzeje, więc co ci konkretnie chodzi?.
                          • kariwitch00 Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 22:28
                            Przecież to ty pytałaś o presje więc ci odpisałam co dokładnie miałam na myśli
                            • snakelilith Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 22:55
                              kariwitch00 napisała:

                              > Przecież to ty pytałaś o presje więc ci odpisałam co dokładnie miałam na myśli

                              Pytałam o presję w kontekście trudności zachowania hormonalnej równowagi i niby z tego powodu szybszego wchodzenia w menopauzę współczesnych kobiet. To ty sobie coś fantazjujesz. O żaden wygląd mi w ogóle nie chodziło.
                              • kariwitch00 Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 23:16
                                Pytałaś o presje jakie ma współczesna kobieta dodałaś wyemancypiwana więc ci napisałam o wspolczesnych presjach kulturowych.
                                • snakelilith Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 23:26
                                  Bla, bla, bla.
                        • marta.graca Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 08:03
                          Chyba żyjesz w jakiejś bańce, mam mamę kilka lat po 60-tce, znam sporo kobiet w jej wieku i ani razu nie słyszałam, by mówiły o młodości i ciele. Raczej są wyluzowane i cieszą się, że są na emeryturze i mają czas dla siebie.
                          • pffpffpff Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 08:44
                            No widzisz, a moja teściowa po 70tce jest stałą bywalczynią gabinetów medycyny estetycznej i robi wszystko, żeby wyglądać lepiej niż jej koleżanki. Dopóki nie powiedziałam, że temat zaczął mnie nudzić i męczyć, chętnie świergotała o kolejnych zabiegach i o tym jak, która z jej rówieśniczek się sypie.

                            Moja babcia ma 95 lat i ciągle słyszę, jak pitoli z dumą, jakby to było jej główne osiągnięcie życiowe, że nikt jej tyle nie daje.

                            • marta.graca Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 08:59
                              Może twoja teściowa też należy do tej bańki, co kariwitch?
                    • wapaha Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 09:04
                      kariwitch00 napisała:

                      > Ok ale nie sądzę żeby kobiety w pokoleniu naszych matek w wieku lat 60 miały po
                      > trzebę robienia sobie zdjęć ciała by przekonać siebie i wszystkich że są młodsz
                      > e niż metryka. Nawet te które miały dobre geny dbały o sobie na możliwości tamt
                      > ych czasów nie miały pier.. na punkcie atrakcyjności młodości

                      wiesz, nie do końca
                      nawet na forum można przeczytać relacje dziewczyn z matkami, zazdrość matek o młodość córek i wygląd córek porównywanie się
                      moja mama tez w pewnym momencie zaczęła mieć pierdolca ( ale u niej to chyba było już zaburzenie/choroba psych) na punkcie wyglądu, bardzo chciała wyglądać jak w młodosci, nie zapomnę jak mi któregoś dnia powiedziała : ważę tyle co wtedy gdy miałam 18lat..( i dodała : a ty?)
                      • kariwitch00 Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 12:03
                        No więc kiedyś to były zaburzone jednostki zjawisko na mikro skalę a dziś ludzie są infekowani narcyzmem bo żyjemy w takiej kulturze.
                        • snakelilith Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 12:20
                          kariwitch00 napisała:

                          > No więc kiedyś to były zaburzone jednostki zjawisko na mikro skalę a dziś ludzi
                          > e są infekowani narcyzmem bo żyjemy w takiej kulturze.

                          Tak, oczywiście. Więc może podsumujmy twoje gorzkie żale. Współczesne kobiety są pod dużą presją, bo gdy nie chcą w wieku lat 60 wyglądać i być uważane za stare babcie, to muszą się natrudzić i postarać. Wcześniejsze pokolenia miały łatwiej, bo bez tego całego fitnessu, anty-aging, medycyny estetycznej i htz w wieku lat 60 wyglądały w większości jak babcie, tak były traktowane i cichutko usuwały się z życia, rezygnując z definicji atrakcyjnej kobiety, stając się praktycznie niewidzialne i robiąc miejsce dla młodych i pięknych. To masz na myśli? To faktycznie kiedyś dla kobiety było lepiej. Z całą pewnością......
                          • kariwitch00 Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 12:26
                            Bardzo się odpalasz, ego to ty masz kruchutkie.
                            • snakelilith Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 12:38
                              kariwitch00 napisała:

                              > Bardzo się odpalasz, ego to ty masz kruchutkie.

                              Poczekaj, policzmy. Wysmarowałaś w tej odnodze wątku 18 wpisów, ja razem z tym tylko 13 i JA się odpalam? Ha, ha, ha. big_grin
                              • kariwitch00 Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 12:51
                                Nie chodzi o ilość wysmarowanych postow tylko specyficzny rodzaj agresji w twoich wypowiedziach ogólnie na forum.
                        • wapaha Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 14:40
                          kariwitch00 napisała:

                          > No więc kiedyś to były zaburzone jednostki zjawisko na mikro skalę a dziś ludzi
                          > e są infekowani narcyzmem bo żyjemy w takiej kulturze.

                          nie zgadzam się- różnica jest taka, że kiedyś się o tym i nie mówiło i nie traktowalo jako coś złego
                          myślisz, że bajki :królewna śnieżka, kopciuszek, i in. to tylko fantazje ? wink
                  • usha Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 18:12
                    snakelilith napisała

                    > A co ma piernik do wiatraka? Nie ma żadnych wskazówek na to, że dzisiejsze 40 l
                    > atki będą wcześniej wchodzić w menopauzę niż starsze o 10-20 lat kobiety. Punkt
                    > menopauzy ma pewną genetyczną zależność, więc córki wchodzą w menopauzę często
                    > w podobnym wieku jak ich matki. Oraz koreluje z punktem pierwszej miesiączki
                    > , znaczy wczesny punkt menarche oznacza późną menopauzę. Wcześnie dojrzewające
                    > dziewczynki mają więc dłuższe płodne życie.

                    No chyba odwrotnie - wczesna miesiączka u dziewczynki to wcześniejsza menopauza. Wszędzie o tym piszą - są nawet badania
                    iyoni.app/wiek-pierwszej-miesiaczki-a-plodnosc-i-menopauza/
                    • snakelilith Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 18:53
                      usha napisała:


                      > No chyba odwrotnie - wczesna miesiączka u dziewczynki to wcześniejsza menopauza
                      > . Wszędzie o tym piszą - są nawet badania


                      Nie. Wczesna miesiączka, późna menopauza. Jedynie przedwczesna miesiączka, czyli przed 11 rokiem rokiem jest czynnikiem ryzyka dla wczesnej menopauzy. W praktyce jest tak, że dziewczynnki, które zaczęły miesiączkować w okolicach 12 roku życia, później wchodzę w menopauzę, niż te, u których pierwsza miesiączka pojawiła się po 14 roku życia. Ja moją pierwszą miesiączkę miałam na krótko przed 12 rokiem życia, ostatnią, krótko po 54 roku życia.
                      • aga_wer Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 22:37
                        Pierwszą miesiączkę miałam w wieku 12,5 lat . Teraz mam 42 i jakoś od dwóch jestem w perimenopauzie niestety. Nic nie poradzę. Pewnie jeszcze z rok i wejdę w menopauzę
                        • snakelilith Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 22:52
                          aga_wer napisała:

                          > Pierwszą miesiączkę miałam w wieku 12,5 lat . Teraz mam 42 i jakoś od dwóch jes
                          > tem w perimenopauzie niestety. Nic nie poradzę. Pewnie jeszcze z rok i wejdę w
                          > menopauzę

                          Nie wiesz tego. Ja pierwsze zauważalne nieregularności w cyklu zauważyłam gdzieś tam w okolicach 45 roku życia, to były objawy spadku progesteronu. Estrogeny miałam jednak całkiem wysokie prawie do samego końca, czyli jeszcze przez prawie następne 10 lat. To nie jest tak, że jak coś się zmienia, to menopauza jest tuż, tuż. Czasem trzeba się jeszcze sporo pomęczyć. wink
                          • aga_wer Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 23:24
                            Pewnie,że nie wiem. Mogę przypuszczać. Uderzenia gorąca już od dawna i inne objawy. Okres tak mniej więcej od dwóch lat co ok 3 mc. Już w tamtym roku gin mi przepisała plastry ale doszłam do wniosku, że chyba jesscze za wcześnie. Na nast wizycie jednak poproszę. Ale to chyba oznacza,że nie będę wiedziała kiedy ona nadejdzie skoro będę na plastrach. Muszę o tym poczytać dokładniej.
                            • snakelilith Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 23:38
                              aga_wer napisała:

                              > Ale to chyba oznacza,że nie będę wiedziała kiedy ona
                              > nadejdzie skoro będę na plastrach. Muszę o tym poczytać dokładniej.

                              Raczej powinnaś zauważyć, gdy przestaniesz całkiem krwawić. Przy niektórych preparatach stosuje się przerwy w gestagenie dające krwawienia z odstawienia, ale może zapytaj lekarkę o inne możliwości i nowoczesne terapie w postaci transdermalnego żelu i kapsułek z bio-identycznych progesteronem.
                              I to w sumie nie ma znaczenia, że nie zna się dokładnego punktu menopauzy. Ja ostatnią miesiączkę miałam w miesiąc po ablacji endometrium i do dziś nie wiem dokładnie, czy przestałam krwawić, bo tak mocno spadły mi hormony, czy był to tylko wynik operacji. Czułam jednak kiedy (niedługo po tym) przyszły uderzenia gorąca i to był dla mnie punkt kiedy zdecydowałam się na htz. Za miesiączką nie tęsknię.
                              • aga_wer Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 06:15
                                Ona mi wtedy przepisała systen sequi. Przy tym preparacie chyba się nie odstawia. Powiedziała,że nie będę wiedziała. Może trzeba zmienić lekarza😉
                              • ritana Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 17:29
                                Wetnę się bo właśnie nad tym się zastanawiam choć pytanie będzie z tych głupich. menopauza to ostatnia miesiączka, po której przez 12 miesięcy nie występują krwawienia. A jak to jest przy htz? Jeżeli od przeszło roku jestem na hormonach i praktycznie od grudnia nie mam miesiączki (nawet z odstawienia) to mam przyjąć tę datę i od niej obliczać rok bez miesiączki? A jak potraktować coś co nawet nie jest plamieniem tylko brudzeniem? Jako miesiączkę?
                                • snakelilith Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 18:19
                                  ritana napisał(a):

                                  > A jak potraktować coś co nawet
                                  > nie jest plamieniem tylko brudzeniem? Jako miesiączkę?

                                  Trudno powiedzieć, bo jak zrozumiałam, bierzesz HTZ przy której można mieć krwawienia z odstawienia, czyli robisz przerwy w przyjmowaniu progesteronu/gestagenu? Krwawienia mogą pokazywać się wtedy nawet po punkcie ostatniej naturalnej miesiączki.
                                  Jeżeli bierzesz gestagen/progesteron bez przerwy to też może być różnie. Na początku może dochodzić do plamień, organizm produkuje często jeszcze swój estrogen od czasu do czasu, po punkcie menopauzy zwykle wszystko się uspokaja i plamień być nie powinno.
                                  Z drugiej strony, punkt menopauzy nie jest aż tak ważny. Ja mój znam też tylko orientacyjnie, bo na krótko przed nim robiłam ablację endometrium i po niej krwawienia też często znikają, zwłaszcza, gdy "wygoli" się macicę z śluzówki tak gruntownie jak u mnie. To było zdanie mojej ginekolog. W miesiąc po operacji miałam jeszcze tylko jedno słabe krwawienie i potem już nic. Ja mój punkt menopauzy datuję więc na termin pokazania się pierwszych objawów, z których wynikała konieczność zastosowania HTZ, czyli u mnie pierwsze uderzenia gorąca. A to było mniej więcej 3-4 miesiące po tym ostatnim krwawieniu. Po kilku miesiącach HTZ miałam jeszcze jeden moment mocno podwyższonych estrogenów, to pokazało się w bolesności biustu. Na kilka tygodni odstawiłam estrogen i według wskazówek lekarza czekałam na spadek, czyli powrót uderzeń gorąca, by kontynuować HTZ.
                                  W sumie więc, gdybym nie była po ablacji, to może bym wtedy jeszcze raz krwawiła i to byłby mój punkt menopauzy, ale to takie rozdwajanie włosa na czworo i do niczego niepotrzebne.
                                  • ritana Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 21:14
                                    Do końca maja miałam zestaw Lenzetto +progesteron besins (kapsułki), który brałam przez 12 kolejnych dni i przerwa i właśnie na tym zestawie ostatnie krwawienie w grudniu. Od czerwca mam bijuva (czyli progesteron bez przerwy) i 2 tygodnie temu pojawiło się właśnie to brudzenie o które pytam.
                                    • pffpffpff Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 21:36
                                      Mi moja gin wyjaśniła, że mogę brać bensis w trybie ciaglym dla wygody, ale ostrzegła że to progesteron zasadniczo podwyższa ryzyko raka. Więc uzgodniłyśmy, ze dopóki endometrium jest ok w trybie mieszanym, wolę sobie ustawiać przypominajki i stosować tryb kombinowany.
                                    • snakelilith Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 22:14
                                      ritana napisał(a):

                                      > Od czerwca mam bijuva (czyli progesteron bez przerwy) i 2 tygodni
                                      > e temu pojawiło się właśnie to brudzenie o które pytam.

                                      Rozumiem. Lekarze zwykle zalecają kobietom w "stanie przejściowym", znaczy w czasie gdy mają jeszcze wahania estrogenów, stosowanie progesteronu z przerwą. To daje krwawienie z odstawienia i złuszczenie ewentualnie pogrubionej śluzówki. Progesteron musi być jednak dobrze przeliczony do dawki estrogenu, moja ginekolog miała takie tabele i w moim przypadku było tak, że musiałabym stosować mój progesteron przez 21 dni, by mieć dostateczną ochronę macicy. Ja wolałam jednak nie robić tej przerwy, bo progesteron wieczorem bardzo dobrze robi mi na sen i nie chciałam z tego nawet przez 7 dni rezygnować.
                                      Stosowanie progesteronu bez przerwy jest dla wielu kobiet w późniejszej fazie też wygodniejsze, bo wiele nie chce mieć już krwawień z odstawienia. Ale na początku może właśnie prowadzić jeszcze do plamień.
                                      W każdym razie powinnaś w regularnych odstępach sprawdzać grubość endometrium na USG i jeżeli plamienia nie ustąpią, pomyśleć, czy dawki progesteronu są wystarczające. Standardowa dawka to około 200 mg. 100 mg jest raczej za mało. Spotkałam się z tym, że lekarze przepisują za mało.
                                      Jeżeli chodzi o zagrożenie dla raka piersi, o czym pisze shell, to raczej chodziło o specyficzne sztuczne gestageny. Przy bio-identycznym progesteronie ryzyko jest dużo niższe. Łatwiej mają kobiety bez macicy, te mogą brać tylko estrogeny, to jest generalnie lepsze, ale te z macicą muszą pamiętać, że za mało progesteronu to ryzyko raka macicy.
                                      • ritana Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 22:38
                                        Byłam u gin, zrobiła USG, wszystko ok, endometrium cieniutkie. Zobaczyła natomiast dwa przetrwale pęcherzyki w jednym jajniku i stwierdziła że za wcześnie u mnie na bijuva, mam zmienić na Femoston.
                                        • snakelilith Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 22:57
                                          Takie przetrwałe pęcherzyki mogą zamienić się w cysty i produkować przez kilka tygodniu ogromne ilości estrogenu. Lekarka chce pewnie temu zapobiec i wyłączyć dojrzewanie jajeczek dydrogesteronem. To bezpieczne, ale takie stany wysokiego estrogenu się raczej zauważa i można wtedy regulować robiąc przerwy w żelu estrogenowym i brać nieco większe dawki progesteronu, by chronić macicę.
                                          Ale to w sumie decyzja samej pacjentki i jej lekarza, na co się zdecydować i to jest zawsze sytuacja w progresie, czyli za kilka miesięcy może być już inaczej.
                                          Ja osobiście nie chciałam sztucznych gestagenów, bo mam różne doświadczenie z czasów brania pigułki anty i tak jak shell, niezbyt dobrze je znoszę.
                                        • primula.alpicola Re: Przedmenopauzie 27.08.24, 07:06
                                          ritana napisał(a):

                                          > że za wcześnie u m
                                          > nie na bijuva, mam zmienić na Femoston.

                                          Ta Bijuva doustne to 2w1? Progesteron i estrogen?
                                          • snakelilith Re: Przedmenopauzie 27.08.24, 10:46
                                            primula.alpicola napisała:


                                            > Ta Bijuva doustne to 2w1? Progesteron i estrogen?

                                            Bijuwa to preparat kombinowany. Estrogen plus progesteron.
                                            Wadą jest doustna forma estradiolu w niezmiennej dawce, czyli kobieta nie może dozować tego hormonu indywidualnie jak przy transdermalnym preparacie. Kobiety to nie maszyny, jedna potrzebuje więcej, a inna mniej niż standard. Bywają też fazy, że potrzebuje się ciut więcej, np. przy stresie, albo upalnej pogodzie, a potem miesiącami mniej. A założeniem dobrej terapii jest, że tylko tyle ile trzeba, ale najmniej jak jest to możliwe.
                                            Zaletą jest, że to preparat nie ze sztucznym gestagenem, a bio-identycznym mikronizowanym progesteronem, również estrogen jest bio- identyczny, co odpowiada nowoczesnym zaleceniom. Taki preparat jest też wygodniejszy od żelu nakładanego na skórę plus kapsułka progesteronu, ja się tylko pytam, co się robi, jak ta stała dawka estrogenu nie wystarczy. Bierze dwie kapsułki? Wiele kobiety może być niezadowolonych z efektu.
                                            • ritana Re: Przedmenopauzie 27.08.24, 12:37
                                              Gin powiedziała że jak nie wystarczy to co w tabletce to można sie wspomagać Lenzetto. Ja jeszcze nie musiałam (może te pęcherzyki mnie wspomagają, kto wie?) a tak w ogóle zestaw Lenzetto (3 psiki czyli max) i progesteron w kapsułkach już na mnie w ogóle nie działały, po kilku miesiącach wróciły uderzenia gorąca sto razy na noc i wieczne wybudzacie.
                                              • snakelilith Re: Przedmenopauzie 27.08.24, 14:27
                                                ritana napisał(a):

                                                > Gin powiedziała że jak nie wystarczy to co w tabletce to można sie wspomagać Le
                                                > nzetto.

                                                Ja osobiście bałabym się, że mam wtedy za mało progesteronu. Osobiście jestem bardzo na to wyczulona, bo przez kilka lat przed menopauzą miałam tzw. dominację estrogenową i w tym czasie urosły mi dosyć szybko parszywe mięśniaki podśluzówkowe powodujące długie i bolesne krwawienia. Dlatego staram się ograniczyć dawki estrogenu do absolutnego "niżej zejść nie mogę" i dbam o to, by nie było za mało progesteronu. Z tego samego powodu sprawdzam często grubość endometrium na USG, choć teoretycznie po ablacji nie powinno się już pogrubiać.
                                                Ale nie każda ma tak "reaktywną" macicę, ja wolę nie ryzykować. Moja lekarka też tego pilnuje. Jen Gunter pisała zresztą też, że wiele kobiet bierze tego bio-identycznego progesteronu w relacji do estrogenu za mało.
                                                • ritana Re: Przedmenopauzie 27.08.24, 14:53
                                                  Ha, pytałam o to dwóch ginekologów bo pamiętam co cały czas piszesz o niewystarczających dawkach progesteronu. Obie powiedziały że nawet jeśli dołożę Lenzetto to wystarczy. Może to wynika z tego, że ja endometrium mam cały czas cienkie? Nie wiem. Tak czy siak mam przejść na Femoston przez te przetrwale pecherzyki - chyba po to aby nie było stałej podaży progesteronu- tak rozumiałam.
                                                  • snakelilith Re: Przedmenopauzie 27.08.24, 18:20
                                                    ritana napisał(a):

                                                    > Obie powiedziały że nawet jeśli dołożę Lenzetto
                                                    > to wystarczy.

                                                    Hm, moja ginekologa i większość specjalistów na niemieckich forach jest zdania, że 100mg progesteronu, to podaje się kobietom, które nie stosują w ogóle estrogenu. Np w celu lepszego zasypiania, jeżeli jest to jedyny objaw menopauzy. Przy estrogenie poniżej 200 mg się nie schodzi, inaczej możliwe są dysplazje endometrium. Mowa tu o tym bio-identycznym progesteronie, bo specyficzne gestageny dozuje się inaczej. W przypadku, gdy kobieta stosuje bardzo wysokie dawki estrogenu, to nawet 300 mg są wskazane. Trudno mi powiedzieć teraz kto ma rację. Musiałabym poszukać i znaleźć odpowiednie badania.

                                                    O, podobno tu:
                                                    Baber RJ, Panay N, Fenton A (2016) 2016 IMS Recommendations on women’s midlife health and menopause hormone therapy. Climacteric 19(2):109–150,
                                                    jest mowa o tym, że przy podawaniu progesteronu przez 12-14 dni wystarczy 200 mg, przy HTZ poniżej 5 lat. Przy ciągłym podawaniu można obniżyć dawkę do 100mg, ale tylko przy dawce estrogenów poniżej 2mg/50μg. W innym przypadku dawka progesteronu musi być dopasowana.

                                            • primula.alpicola Re: Przedmenopauzie 27.08.24, 13:24
                                              Dziękuję!
                                              Może w sytuacji, kiedy estrogenu jest w kapsułce za mało, można resztę dołożyć na skórę?
                                              • snakelilith Re: Przedmenopauzie 27.08.24, 14:15
                                                primula.alpicola napisała:

                                                > Dziękuję!
                                                > Może w sytuacji, kiedy estrogenu jest w kapsułce za mało, można resztę dołożyć
                                                > na skórę?

                                                Ale wtedy porcja progesteronu jest niewystarczająca. Tam jest chyby tylko 100 mg, zapewne to do tej konkretnej dawki estrogenu jest ok, ale ponieważ przy standardowej dawce transdermalnego żelu lekarze zalecają 200 mg progesteronu, to tego estrogenu nie może być tam dużo. Jak dodasz, to musisz mieć więcej progesteronu, inaczej nie masz ochrony macicy.
                                                Ale z ustnym estrogenem nie mam doświadczenia, więc nie wiem dokładnie jak to działa. Przy transdermalnym masz możliwość zacząć od jednej porcji, co oznacza np. w moim preparacie (Gynokadin) 0,75 mg estrogenu na dobę. U mnie to nie działało. Najlepiej czuję się przy 2,5- 3 porcjach czyli 2- 2,25 mg, a 4 porcje czyli 3 mg, to ciągle jest w normie dla kobiety bez większych przeciwwskazań.
                                                Jeżeli jednak ta ustna forma cię zachęca, to możesz spróbować, na żel plus odrębne kapsułki progesteronu zawsze można przejść.
                                                • primula.alpicola Re: Przedmenopauzie 27.08.24, 17:16
                                                  Forma transdernalna plus ułatwiający zasypianie progesteron brzmi bardzo dobrze.
                                                  Na razie czytam co piszecie i próbuję ogarnąć.
                                                  Jak tylko mnie dopadną objawy, to lecę po receptę.
                                                  • ritana Re: Przedmenopauzie 27.08.24, 20:29
                                                    To teoretycznie najlepszy zestaw ale co zrobić jak na mnie po kilku miesiącach całkowicie przestał działać… myślę że dobór odpowiednich dawek i konkretnych substancji czynnych (progesteron mikronizowany czy progestagen) jest bardzo indywidualna sprawą.
                                                  • snakelilith Re: Przedmenopauzie 27.08.24, 21:40
                                                    ritana napisał(a):

                                                    > To teoretycznie najlepszy zestaw ale co zrobić jak na mnie po kilku miesiącach
                                                    > całkowicie przestał działać…

                                                    Spróbuj z żelem. Ja nigdy nie miałam spreju, a od początku żel. I bardzo dobrze wypośrodkowałam się gdzieś pomiędzy najniższą i najwyższą dawką. Może ten spraj z jakiegoś względu u ciebie się źle wchłaniał?
                                                    Ja jestem fanką żelu, ze względu właśnie na możliwość indywidualnego dawkowania według potrzeb.
                                                  • ritana Re: Przedmenopauzie 28.08.24, 09:14
                                                    W sumie chętnie bym spróbowała tylko że żele mają chyba o połowę mniejszą dawkę? Nie wiem czy to jest tak, że po prostu spray u mnie słabo działa czy to kwestia dawki czyli ilości estradiolu. No ale zanim nie spróbuje to się nie dowiem. Mam też wątpliwości co do działania samego progesteronu, bo albo w
                                                    trakcie stosowania dostawałam krwawienie albo po odstawieniu nie dostawałam już wcale. Żadnej zasady i reguły. I nie wiem czy może być tak że któryś gestagen działałby lepiej niż mikronizowany progesteron?
                                                  • snakelilith Re: Przedmenopauzie 28.08.24, 12:00
                                                    ritana napisał(a):

                                                    > W sumie chętnie bym spróbowała tylko że żele mają chyba o połowę mniejszą dawkę
                                                    > ?

                                                    Dlaczego o połowę mniejszą? Mój żel Gynokadin ma w jednej porcji 0,75 mg estradiolu i to może być dla wielu kobiet już wystarczające. Z zalecenia na opakowaniu możesz dojść do 4 porcji, co oznacza 3 mg estradiolu. Jako nisko dozowana jest uznawana terapia do 2 mg transdermalnego estradiolu. U mnie 3 porcje czyli 2,25 mg wystarczają by nie mieć uderzeń gorąca wcale, a bez żelu dochodziło do 15 razy dziennie. A ja nie produkuję też już raczej estrogenów, jestem w postmenopauzie.
                                                    A jeżeli chodzi o progesteron, to moim zdaniem twoje problemy wynikały z tego, że brałaś go za mało i nie miałaś wystarczającej ochrony endometrium, dlatego dochodziło do stymulacji i plamień. Tym bardziej, że dodatkowo do aplikowanego estradiolu produkujesz pewnie jeszcze własne estrogeny. To jest właśnie to, przed czym przestrzegają lekarze, mikronizowany progesteron musi być dobrze przeliczony do estrogenu, gestageny działają nieco skuteczniej już w niższych dawkach.
                                                    Znam to, bo moja wcześniejsza lekarka też próbowała długo leczyć moje mocne krwawienia przed menopauzą 100 mg progesteronu w drugiej połowie cyklu. To wprawdzie jakoś działało, ale tak se, co lekarka bagatelizowała, bo "wiele kobiet tak ma". Co za bzdura. Miałam wyraźną estrogenową dominację, rosły mi przez to endometrium i mięśniaki do śluzówki, krwawiłam mocno, musiałam brać wlewki żelaza i na koniec była nawet mowa o histerektomii, czego udało mi dzięki innej lekarce uniknąć. A ta pierwsza powinna mi od razu dać więcej, czyli 200 mg, albo zaproponować inny gestagen, np w postaci kombinowanego preparatu. Wiele kobiet ma też w tym czasie gestagenową wkładkę i to też jest dobra ochrona. W każdym razie, teraz jestem uczulona na za małe dawki progesteronu, bo oprócz raka piersi istnieje jeszcze przecież też rak macicy.


                                                  • pffpffpff Re: Przedmenopauzie 28.08.24, 12:35
                                                    Snake, ja już chyba pytałam, ale zapytam raz jeszcze. A w przypadku braku krwawień? Gin twierdzi, że endometrium mam chronione, a krwawienia mogą się przestać po prostu pojawiać. Plamien nie mam. Po prostu nie mam już krwawienia w przerwie.
                                                  • snakelilith Re: Przedmenopauzie 28.08.24, 15:05
                                                    pffpffpff napisał:

                                                    > Plamien nie mam. Po prostu nie mam już krwawienia w przerw
                                                    > ie.

                                                    Jak nie masz to nie masz. Kiedyś nawet krwawienia z odstawienia mogą u niektórych kobiet zniknąć, bo endometrium jest cienkie i nie jest już stymulowane przez wahania hormonów. Lepiej tak niż odwrotnie. Świadczy raczej o dobrej progestenowej ochronie. Ale sprawdzać endometrium na USG jednak i tak co kilka miesięcy powinnaś.
                                                  • ritana Re: Przedmenopauzie 28.08.24, 13:32
                                                    Zobacz, Lenzetto ma w 1 dawce 1,75 mg. Ja mialam 3 psiki czyli Twojego musiałabym miec więcej niż 4. Dlatego napisałam, ze żele słabsze ale moze to jest kwestia sposobu podania, moze to Lenzetto przez to ze jest w sprayu? tego nie wiem.
                                                  • snakelilith Re: Przedmenopauzie 28.08.24, 14:52
                                                    ritana napisał(a):

                                                    > Zobacz, Lenzetto ma w 1 dawce 1,75 mg.

                                                    Mój żel Gynokadin ma 0,6 mg na 1 g żelu. 1 porcja (jedno przyciśnięcie) to jednak 1,25 g żelu, czyli jedna porcja to 0,75 mg estradiolu. Jak napisałam, w okolicach 2,25 mg estradiolu jest wszystko dobrze.
                                                    Jeżeli w Lanzetto jedna porcja to 1,75 mg estradiolu, a tak faktycznie podaje net, to jakoś nie chce mi się wierzyć, że przy tej potężnej dawce powyżej 5 mg nie odczuwałaś żadnej poprawy. To praktycznie niemożliwe.
                                                    To nie jest więc kwestia dawki, bo więcej byłoby nieodpowiedzialne, a pewnie forma podania.
                                                    Mi osobiście spray wydaje się kompletnie niepraktyczny, bo nie możesz tak jak z żelem wziąć połowy dawki.



                                                  • ritana Re: Przedmenopauzie 28.08.24, 15:04
                                                    A spotkałaś się z jakimś opracowaniem, że podanie w formie żelu jest skuteczniejsze? Bo brałam te 3 psiki i umierałam od gorąca i nieprzespanych nocy i nic lepiej nie byłosad może faktycznie forma podania albo i forma i za mała dawka progesteronu, musiałabym to testować ale lekarze nie chcą testów tylko pchają w gotowe rozwiązania w postaci innych tabsów.
                                                  • snakelilith Re: Przedmenopauzie 28.08.24, 15:13
                                                    ritana napisał(a):

                                                    > A spotkałaś się z jakimś opracowaniem, że podanie w formie żelu jest skutecznie
                                                    > jsze?

                                                    Nie spotkałam i żaden lekarz nic na ten temat nie wspomniał. To naprawdę trochę dziwne u ciebie. Czekałaś chwilę, aż ten spray wyschnie? Może za szybko nakładałaś ubranie? Albo masz jakąś inną skórę? wink Gdzie to nakładałaś, na jaką część ciała? Wieczorem? Rano? Po nakremowaniu, czy nie? Gdzie to kupowałaś? Nie wierzę wprawdzie w fałszowane preparaty, ale uj wie.
                                                    U mnie żel działał naprawdę od razu i to obojętnie czy na udach, ramionach, czy na brzuchu.

                                                  • ritana Re: Przedmenopauzie 28.08.24, 15:21
                                                    Wieczorem przed snem już w łóżku i nic na to nie nakładałam, czekałam też aż wyschnie. Na rękę pod łokciem tak jak w ulotce było pokazane, każdy psik w nowe miejsce. W aptece kupowałam. Zaczęłam brać końcem lipca ub. r. i zaczął działać gdzieś po miesiącu. Na jakimś forum wyczytałam że organizm musi się nasycić hormonami i działanie może być odczuwalne nawet po 3 miesiącach. No i po jakichś 5-6 miesiącach wróciło wszystko do stanu sprzed. Wtedy zwiększyłam do 3 psikow i niestety poprawy nie byłosad
                                                  • ritana Re: Przedmenopauzie 28.08.24, 15:22
                                                    „pod łokciem” w sensie że poniżej łokcia, żeby nie było🙃
                                                  • snakelilith Re: Przedmenopauzie 28.08.24, 15:58
                                                    ritana napisał(a):

                                                    > zaczął działać
                                                    > gdzieś po miesiącu.

                                                    What? U mnie żel zaczął działać po 3 dniach. Naprawdę. Lekarka mówiła, że poprawy mogą oczekiwać po tygodniu, maksymalnie dwóch. Żel nakładam wieczorem na uda.
                                                  • ritana Re: Przedmenopauzie 28.08.24, 16:03
                                                    Serio, serio.
                                                  • snakelilith Re: Przedmenopauzie 28.08.24, 16:10
                                                    ritana napisał(a):

                                                    > Serio, serio.

                                                    Ja ci wierzę, że to wtedy nie jest preparat dla ciebie. Ja bym nie czekała tak długo, to przecież jakiś horror. Zapomnij o tym Lanzetto. Jeżeli nie jesteś przekonana do żelu, to nie będą ci namawiać, ale ja bym może poradziła się jeszcze innego lekarza, bo nie może być, że skazana jesteś tylko na ustny estradiol, skoro tyle kobiet bierze transdermalny i oznacza to mniejsze ryzyko.
                                                  • ritana Re: Przedmenopauzie 28.08.24, 17:12
                                                    Napiszę do tej ostatniej lekarki, sprawiała najsensowniejsze wrażenie. Ten Gynokadin jest w PL dostępny? Chyba nie, kojarzę Oestrogel i Divigel.
                                                  • snakelilith Re: Przedmenopauzie 28.08.24, 17:41
                                                    Oestrogel jest identyczny z moim Gynokadinem. 1 przycisk ma 1,25 g żelu i 0,75 mg estradiolu. Nawet butelka jest podobna, bo oba preparaty produkowane są przez tą samą firmę Besins Healthcare Germany. Może być, że na niemiecki rynek mają tylko inną nazwę.
                                                  • pffpffpff Re: Przedmenopauzie 28.08.24, 20:09
                                                    U mnie też praktycznie z dnia na dzień odczułam inna jakość życia smile

                                                    Dzięki za odpowiedź w kwestii krwawień. Tak, obsesyjnie pilnuję kontroli.
                                                  • ritana Re: Przedmenopauzie 27.08.24, 21:27
                                                    A i jeszcze ten ułatwiający zasypianie progesteron- po podjęzykowej luteinie odcięło mnie całkowicie jakbym prochy nasenne wzięła a rano byłam kompletnie nieprzytomna
                                                  • snakelilith Re: Przedmenopauzie 27.08.24, 21:50
                                                    ritana napisał(a):

                                                    > A i jeszcze ten ułatwiający zasypianie progesteron- po podjęzykowej luteinie od
                                                    > cięło mnie całkowicie jakbym prochy nasenne wzięła a rano byłam kompletnie niep
                                                    > rzytomna

                                                    U mnie było tak trochę na początku. Raz nawet o mało się nie przewróciłam, gdy chciałam w nocy wstać do toalety. Lekarka dała mi wtedy receptę na kapsułki 100 mg zamiast 200 mg i jedną łykałam, a drugą wkładałam do pochwy. 100 mg działała nasennie słabiej. Ale to uczucie prochów szybko zniknęło i zaczęłam łykać 200 mg na raz. Ale faktem jest, że chyba nigdy w życiu tak dobrze nie spałam, jak teraz na progesteronie.
                                          • ritana Re: Przedmenopauzie 27.08.24, 12:40
                                            Tak, doustne bioidentyczne
        • mamalgosia Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 16:07
          Raczej nie jedynym, ja nie moge skorzystac z dobrodziejstw htz z powodu wysokiej krzepliwosci krwi
          • snakelilith Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 16:40
            mamalgosia napisała:

            > Raczej nie jedynym, ja nie moge skorzystac z dobrodziejstw htz z powodu wysokie
            > j krzepliwosci krwi

            To przy nowoczesnej htz nie jest już zawsze przeciwwskazaniem. HTZ to nie jest pigułka antykoncepcyjna zawierająca wysokie estrogeny i sztuczne gestageny. Przy bio-identycznym progesteronie nie ma już wielu efektów ubocznych.
            • mamalgosia Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 23:26
              Nie znalazlam lekarza, ktory zdecydowalby sie przepisac mi htz przy wysokiej krzepliwosci, widocznie ryzyko jest
              • snakelilith Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 23:40
                mamalgosia napisała:

                > Nie znalazlam lekarza, ktory zdecydowalby sie przepisac mi htz przy wysokiej kr
                > zepliwosci, widocznie ryzyko jest

                Niektórzy lekarze nie mają pojęcia o nowoczesnych terapiach.
                • beaucouptrop Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 12:47
                  Snake nie jesteś lekarzem, więc pomimo dużej wiedzy na ten temat nie powinnaś się wypowiadać tak kategorycznie. HTZ zwiększa ryzyko udaru i zatorow.
                  • snakelilith Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 14:21
                    beaucouptrop napisała:

                    > . HTZ zwiększa ryzyko udaru i zatorow.

                    Nie jesteś lekarzem, więc też nie powinnaś się wypowiadać tak kategorycznie. To ryzyko, o którym piszesz jest opisane i zależne do rodzaju HTZ. Przy nowoczesnych terapiach, czyli tzw. bio-identycznych hormonach podawanych w mniej niebezpieczny sposób, to ryzyko jest o dużo niższe, wręcz minimalne, dlatego kobiety powinny w każdym wypadku omówić swoje indywidualne ryzyko z dobym specjalistą. Ciągle jest tak, że lekarze są niedokształceni, przepisują stare preparaty i zbywają pacjentki. HTZ nie bierze się jako life style drug, dla tylko lepszego humoru, a dla wielu kobiet jest to terapia ratująca życiowy komfort.
                    • beaucouptrop Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 15:21
                      No ale Mamalgosia pisze, że rozmawiała na ten temat z kilkoma lekarzami i wszyscy odradzali. Moja obecna ginekolog specjalizuje się w peri i menopauzie. Pracuje w klinice menopauzy, więc temat raczej zna. Ona odradza HTZ np. w przypadku nadciśnienia i problemów z krzepliwoscia.
                      • snakelilith Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 15:55
                        beaucouptrop napisała:

                        > Ona odradza HTZ np. w przypadku
                        > nadciśnienia i problemów z krzepliwoscia.

                        Ja napisałam, że należy szukać specjalistę, który orientuje się w temacie, a nie dać się zbyć opinią pierwszego lepszego lekarza.
                        I jeszcze raz, ryzyka są opisane, trzeba tylko je odpowiednio interpretować. Jeżeli chodzi o krzepliwość, to dosyć dobrze zbadane jest, że ustnie przyjmowane estrogeny faktycznie podwyższają ryzyko udarów i trombozy. Związane jest to syntezą czynników podwyższających krzepliwość w wątrobie. Efekt się zwiększa, gdy podaje się do tego gestagen pod nazwą medroxyprogesteronacetat. Przy bioidnetycznym progesteronie, dydrogesteronie i medrogestonie tego dodatkowego efektu nie ma. Przy podawaniu niskodozowanego (poniżej 50 µg) transdermalnego estrogenu, czyli z pominięciem wątroby, nie ma wcale podwyższonego ryzyka związanego z krzepliwością, dlatego nawet lekko zagrożone kobiety nie musiałyby z HTZ rezygnować. Ja osobiście nie przekraczam tej wartości i to jest całkowicie wystarczająca dawka do zredukowania najgorszych problemów związanych z obniżeniem estrogenu.
                        Jeżeli chodzi o choroby krążenia, to tu znowu medroxyprogesteronacetat w większych dawkach pokazuje się jako ten z negatywnymi efektami. Nie ma jednak sprawdzonych badań udawadniających, że HTZ działa naprawdę niekorzystnie. Więcej, nowe amerykańskie badanie z 10 milionami kobiet pokazuje, że HTZ u kobiet 65 plus jest czynnikiem przedłużającym zdrowie i życie. Kobiety z czystą estrogenową terapią wykazują wyraźne ponad statystyczny przypadek obniżone ryzyko chorób krążenia, osteoporozy, raka jelita, płuc, piersi i demencji oraz ogólnie przedwczesnej śmierci. U kobiet z kombinowną terapią (estrogen plus gestagen/progesteron) obserwuje się tylko lekko podwyższone ryzko raka piersi. Przy czym to ryzyko jest wymierne, to oznacza, że jeżeli na 1000 kobiet 23 zachoruje i tak na raka piersi to HTZ daje dodatkowe 4 . Przy czym BMI powyżej 30 daje dodatkowe 24 (!), a regularne picie alkoholu dodatkowe 5, dodatkowe 3 gdy kobiety palą, a minus 7, gdy kobiety uprawiają w tygodniu 2,5 godziny sportu.
                        W przypadku chorób serca i krążenia ważny jest też punkt startu HTZ. Dziś poleca się kobietom początek terapii dosyć szybko, znaczy zaraz po pokazaniu się dolegliwości /punkcie menopauzy. Nowa interpretacja starszych badań pokazała, że późny początek terapii, gdy estrogenowe receptory nie reagowały już tak wrażliwie, był przyczyną wielu problemów i wzrostu ryzyka chorób serca oraz krążenia.
                        • beaucouptrop Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 16:13
                          》Ja napisałam, że należy szukać specjalistę, który orientuje się w temacie, a nie dać się zbyć opinią pierwszego lepszego lekarza. 《
                          No właśnie ona jest ginekologiem, który specjalizuje się w menopauzie, a nie pierwszą lepszą panią z internetu.
                          • snakelilith Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 16:44
                            beaucouptrop napisała:


                            > No właśnie ona jest ginekologiem, który specjalizuje się w menopauzie, a nie pi
                            > erwszą lepszą panią z internetu.

                            Ale ja nie dyskutuję z twoją ginekolog, a z tobą, pierwszą lepszą panią z internetu. I oprócz dosyć marnego argumentu pod tytułem " ja znam autorytet" nie napisałaś mi dlaczego ta lekarka ma taką, a nie inną opinię. Ale pewnie nawet jej nie pytałaś.
                        • mamalgosia Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 20:37
                          Ale co to.znaczy: specjalista albo pierwszy lepszy lekarz?
                          Jeden to moj staly ginekolog. Drugi to mlodzieniec z prosperujacej kliniki (trafilam tam, bo mojego nie bylo, a mialam pewne pilne dolegliwosci), trzeci to pani, polecana przez znajoma, specjalizujaca sie wlasnie w starych babach.
                          Naprawde wszyscy troje nieslusznie mi odradzali?
                          Tak czy siak, nie przepisze sobie sama.
                          • snakelilith Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 20:48
                            mamalgosia napisała:

                            >
                            > Naprawde wszyscy troje nieslusznie mi odradzali?


                            Nie wiem czy słusznie. Przecież cię nie znam. Ale może powinnaś zapytać o powód odmowy i to, czy wzięli pod uwagę wszystkie możliwości. Ja bym się nie dała zbyć uogólniającą wypowiedzią na temat htz, wrzucającą wszystkie preparaty do jednego worka. Ale może nie masz za bardzo ciśnienia na htz, więc nie będą cię namawiać na szukanie endokrynologa ze znajomością nowoczesnych terapii.
                            • mamalgosia Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 21:32
                              Mysle, ze wszyscy troje znaja nowoczesne metody.
                              Nie stac mnie na szukanie w nieskonczonosc. Mysle, ze jednak tych troje lekarzy wie wiecej niz ty.

                              Czy mam parcie na htz? Zalezalo mi, ze wzgledu na osteoporoze (ktora jest wynikiem choroby tarczycy), ale jesli lekarze mowia, ze przy mojej krzepliwosco nie mozna tego przepisac, to chyba jednak nie mpge miec parcia na cos, co mi zaszkodzi. Nawet jesli taka jedna madra pani z forum uwaza inaczej
                              • beaucouptrop Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 21:36
                                Ostatecznie to oni biorą odpowiedzialność za twoje leczenie a nie Snake i pewnie dlatego są ostrożni.
                                • snakelilith Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 22:12
                                  beaucouptrop napisała:

                                  > Ostatecznie to oni biorą odpowiedzialność za twoje leczenie a nie Snake i pewni
                                  > e dlatego są ostrożni.


                                  Oczywiście. Ty wiesz najlepiej, co wiedzą, czy nie wiedzą lekarze forumki, której na oczy nie widziałaś. I nie ma żadnego obowiązku stosowania htz, to zawsze jest na końcu decyzja każdej kobiety w porozumieniu z lekarzem, bo hormony są ciągle na receptę. Ale przestań wciskać kobietom stare bzdury, że czegoś tam generalnie nie mogą, bo nie (tu nie podałaś nawet dlaczego), zamiast zachęcać je do informowania się o możliwościach, skoro takie możliwości może dla nich istnieją, z korzyścią zresztą dla zdrowia. I jak systemowa terapia nie jest możliwa, to może przynajmniej miejscowa w postaci waginalnego estriolu, by złagodzić objawy związane ze śluzówką, albo ze strony układu moczowego, ale przez takie kategoryczne stwierdzenia dotyczące hormonów jak twoje, wiele kobiet nawet nie pyta, tylko cierpi i znosi coś, czego znosić by nie musiała.
                              • snakelilith Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 21:54
                                mamalgosia napisała:

                                > Mysle, ze wszyscy troje znaja nowoczesne metody.


                                Tak, zapewne. A doświadczenia ematek z lichymi lekarzami przepisującymi ciągle estrogeny w tabletkach, to biorą się z kosmosu.
                              • lillyinchains Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 21:54
                                Osteoporoza - powodem niedoczynność albo usunięcie przytarczyc(y), w wyniku usuwania tarczycy. To bardzo drobne, maleńkie gruczołki, obok tarczycy (jest ich około 4-6), bardzo trudno je zauważyć i wyłuszczyć oraz odróżnić od małych węzłów chłonnych szyjnych, podczas operacji usuwania tarczycy albo guza tarczycy. To takie maleńkie twory jak suche zbierania groszku, a nawet mniejsze, ale strasznie ważne.
                                Dlatego po operacji, najczęściej przejściowo, zdarza się niedoczynność przytarczyc i problemy z poziomem parathormonu i wapnia.

                                Ale wszczepia się tkanki wyłuszczonych przytarczyc w mięśnie szyi lub ewentualnie gdzie indziej (podczas tyreoidektomii, po ich odseparowaniu od chorej tarczycy- co nie jest łatwe przez ich wielkość i podobieństwo do węzłów chłonnych i tkanek guza tarczycy ), gdyż są niezbędne do regulacji gospodarki wapniowo- fosforanowej.

                                Zalezalo mi, ze wzgledu na osteoporoze (ktora jest wynik
                                > iem choroby tarczycy), ale jesli lekarze mowia, ze przy mojej krzepliwosco nie
                                > mozna tego przepisac(…)
                                • mamalgosia Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 23:06
                                  Nie rozumiem, co ma znaczyc dla mnie ten wpis
                      • mamalgosia Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 20:34
                        W ostatnim pięcioleciu rozmawiałam z 3 ginekologami o htz, same niedouki?
                        • pffpffpff Re: Przedmenopauzie 25.08.24, 15:52
                          Ja się wypowiem. W okresie od początku jazd hormonalnych związanych z peri I meno, korzystałam z usług 3 specjalistów. Mój gin odesłał mnie do swojej koleżanki, bo sam przyznał że on mi nie umie pomóc. Kolezanka robiła specjalizację z endo, więc pojęcie wg niego miała większe. Zapisała mi tabsy. Mimo, że mówiłam, że nie mogę. Wytrzymałam 3 mce i wróciłam. Zapisała inne tabsy.
                          Odstawiłam równie szybko, bo ja fatalnie znosiłam zawsze tabsy.
                          Trzecia też chciała tabsy zapisywać, ale przynajmniej zapisała mi też globulki z estrogenami (ovestin), bo pojawił się problem z zanikiem śluzówki i non stop miałam infekcję, a stosunki stały się nieprzyjemne.

                          Żaden! Żaden z lekarzy się słowem nie zająknął o nowoczesnych metodach. Żaden.

                          Ostatecznie położyłam się na badania do szpitala na oddział endokrynologii ginekologicznej i tam szłam już z wiedzą i wnioskami od Snake. Wyszłam z receptą na żel transdermalny z estrogenem i luteina podjęzykowa (później zmieniłam na progesteron w kapsułkach).

                          I tam również sami z siebie nie powiedzieli o tych metodach (szpital kliniczny). Po tym, jak powiedziałam czego chce spróbować, faktycznie pani doktor zaproponowała pozostałym pacjentkom na sali takie rozwiązanie. Wolały pigułki. Bo taniej i mniej skomplikowanie.

                          Tak więc jak najbardziej lekarz może nie mówić o nowoczesnym htz, bo albo nie zna albo sam uważa że jest np za drogie. A jeszcze jeśli jest to facet ginekolog, który nie rozumie co dzieje się z kobietą w tym czasie, ma to zwyczajnie w 4 literach. I tyle.
                          • mamalgosia Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 14:22
                            Zatem pytanie mam takie:
                            Skoro jest to bezpieczne, to dlaczego nie moge kupic bez recepty? Sposob dawkowania jest, napisac, ze na odczuwalne efekty menopauzy i tyle
                            • mamalgosia Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 14:23
                              No i co dalej z ta kwestia, ze estrogeny zwiekszaja krzepliwosc krwi - co z taka osoba jak ja, ktora ma i tak krzepliwosc zbyt wysoka
                              • snakelilith Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 14:59
                                mamalgosia napisała:

                                > No i co dalej z ta kwestia, ze estrogeny zwiekszaja krzepliwosc krwi -

                                Jeszcze raz, bo jak widać nie zrozumiałaś. Krzepliwość krwi zwiększają estrogeny podawane doustnie. takie jak w pigułce anty i stara htz w postaci doustnego preparatu. Związane jest to z syntezą estrogenu przez wątrobę. Nie zwiększają jej jednak estrogeny podawane w formie transdermalnej, co oznacza w postaci spraju lub żelu przez skórę, w dawkach poniżej 50 mikrogram.
                                Transdermalna, niskodozowna forma to nowoczesna forma htz, w wielu krajach już standard i terapia pierwszego wyboru, nie tylko ze względu na krzepliwość krwi. W Niemczech jest nawet refundowana przez kasę. Ze względu na dopłaty do lekarstw roczna dawka kosztuje np. mnie osobiście tylko około 40 euro. Tyle ile 5 paczek papierosów, albo 4 bilety do kina. O tym, że nie jest to terapia polecana w pierwszej kolejności pacjentkom w Polsce pisała shell. Pacjentki muszą się same upomnieć i pewnie więcej płacić niż kobiety w wielu innych krajach. O tym, że taka transdermalna forma to dziś medyczny standard pisze też kanadyjska ginekolożka Jen Gunter w swojej książce The Menopause Manifesto: Own Your Health With Facts and Feminism.
                                • pffpffpff Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 15:36
                                  W Polsce miesięczna kuracja to 100 zł. 45 zł żel i 45 zł opakowanie progesteronu.
                                  • snakelilith Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 16:23
                                    pffpffpff napisał:

                                    > W Polsce miesięczna kuracja to 100 zł. 45 zł żel i 45 zł opakowanie progesteron
                                    > u.

                                    To płacisz trochę więcej, około 270 euro w roku. Ale to ciągle mniej niż urlop, a wpływ na samopoczucie ma większe.
                                • mamalgosia Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 15:52
                                  Czy możesz podać źródło wiedzy, że estrogeny zwiększają krzepliwość krwi tylko w formie doustnej? Bo to byloby kuriozum. W kazdej formie chodzi o to, by estrogeny dostaly sie do krwiobiegu, a tam zwiekszaja krzepliwosc. Poczytaj przeciwwskazania w dowolnym zelu/kremie z estradiolem, zawsze jest tam o tym
                                  • snakelilith Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 16:16
                                    mamalgosia napisała:

                                    > Czy możesz podać źródło wiedzy, że estrogeny zwiększają krzepliwość krwi tylko
                                    > w formie doustnej?

                                    Sama sobie znajdź, jak cię to interesuje. To twój problem, nie mój. A kuriozom to na pewno nie jest, bo estrogeny same w sobie nic do krzepliwości nie mają. Dopiero rozkładane w wątrobie, a wszystko co przyjmujesz doustnie przez wątrobę przechodzi, przyczyniają się do powstawania substancji podwyższających krzepliwość krwi. Kobiety przecież w całej fazie płodnej przez około 40 lat produkują masę estrogenów w daleko wyższych ilościach i to nie wpływa na podwyższoną krzepliowość.

                                    • mamalgosia Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 16:55
                                      Nie odpowiedzialas na pytanie, dlaczegozatem kwestie podwyzszonej krzepliwosci sa przeciwwskaniem w kazdym zelu czy kremie z estrogenami.
                                      • mamalgosia Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 16:56
                                        Myslisz, ze dobry lekarz powinien je lekcewazyc?
                                  • lillyinchains Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 17:50
                                    Chodzi o tzw.efekt pierwszego przejścia przez wątrobę (FPE)

                                    W skrócie wątroba ma dwa źródła unaczynienia: układ wrotny wątroby stanowi ok.70-80% ( to unaczynienie czynnościowe) oraz tętnicę wątrobową właściwą ( to unaczynienie odżywcze) stanowi około 20-30%.

                                    W tym zakresie to wygląda następująco:
                                    żyła wrotna, jako że zbiera krew między innymi z jelit, żołądka, śledzony - służy dostarczeniu wszelkich metabolitów, toksyn z obwodu organizmu w celu oczyszczenia tej krwi ( wszak wątroba to centrum metaboliczny-detoksykacyjne organizmu) oraz wprowadzenia przyjętych z pokarmem szeroko pojętych składników odżywczych.

                                    W wątrobie dzięki tej stałej dostawie tej krwi do hepatocytów, zachodzi produkcja wielu ważnych dla ustroju składników ( np czynniki krzepnięcia), odtruwanie organizmu ( mocznik, alkohol, inne toksyny), metabolizm produktów rozkładu hemoglobiny, sprzęganie bilirubiny, przemiana węglowodanów i białek w tłuszcze i ich magazynowanie, gromadzi zapasy żelaza związanego z ferrytyną, witamin np. D, B12, A, wytwarza aminokwasy i np albuminy i wiele innych, wytwarza żółć do trawienia tłuszczów, a komórki Browicza i Kupfera ( wątrobowe komórki żerne) - wyłapują i fagocytują np rozmaite wirusy, bakterie, pasożyty- chroniąc nas przed zakażeniem albo infestracją. Pełnią funkcję immunotolerogenną i regulacyjną na linii mózg mikrobiologii jelitowy.
                                    Deugi system doprowadzenia krwi to funcja odżywcza.

                                    Leki podane doustnie w całej dawce przechodzą najpierw przez wątrobę i są tam metabolizowane przez zespół enzymów wątrobowych między innymi izoenzymy P-450 i wtedy niższa jest biodostepność leku, większe dawki są unieczynniane i potrzeba większych dawek.
                                    Różne leki mają różne metabolizm- jedne matabolizowane są głównie w nerkach, inne głównie właśnie w wątrobie- a jeszcze inne po trosze tu i tu.
                                    Dla działania leku ważne jest czy i ile jego jest wychwytywane i metabolizowane w wątrobie.

                                    Im więcej tym większa dawka biorównoważna potrzebna do osiągnięcia efektu leczniczego. A im większa dawka -tym niestety większe efekty niepożądane ( czyli w tym przypadku nadkrzepliwość)

                                    A leki podane w systemach transdermalnych ( np htz, morfina)/ lub podjęzykowo ( np nitrogliceryna przy chorobie niedokrwiennej serca, zawale), albo doodbytniczo ( np paracetamol w czopkach), omijają najpierw wątrobę, od razu trafiają tam, gdzie gdzie jest ich punkt uchwytu. Pomijając efekt pierwszego przejścia wątrobowego.
                                    Działają szybciej i w mniejszych dawkach.

                                    Mam nadzieję, że wytłumaczyłam. smile










                                    mamalgosia napisała:

                                    > Czy możesz podać źródło wiedzy, że estrogeny zwiększają krzepliwość krwi tylko
                                    > w formie doustnej? Bo to byloby kuriozum. W kazdej formie chodzi o to, by estro
                                    > geny dostaly sie do krwiobiegu, a tam zwiekszaja krzepliwosc. Poczytaj przeciww
                                    > skazania w dowolnym zelu/kremie z estradiolem, zawsze jest tam o tym






                                    • mamalgosia Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 18:13
                                      A, czyli kwestia dawki.

                                      Dziekuje.

                                      Natomiast nie zmienia to postaci rzeczy, ze nie spotkalam lekarza, ktory zgodzilby sie przepisac mi htz. Byc moze taki gdzies istnieje, ale ja o nim nie wiem, a nie mam pieniedzy na szukanie bez wiekszej nadziei na sukces
                                      • pffpffpff Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 18:24
                                        Pytanie u ilu byłaś i jak ich szukałaś.
                                        Mi udało się dopiero za 4 razem spotkać osobę, dla której menopauza jest ważna, a nie stanowi mój wymysł.

                                        Odnoszę wrażenie, że obecnie wiedza i świadomość na temat menopauzy wśród lekarzy jest mniej więcej na tym poziomie, co wiedzą na temat hashimoto 20 lat temu.

                                        Na szczęście to się zmienia w tempie ekspresowym, temat przestaje być wstydliwy i mówi się o nim głośno.
                                      • lillyinchains Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 18:40
                                        No powiedzmy w dużym uproszczeniu, że kwestia dawki.

                                        Maksymalizacja efektu terapeutycznego- przy minimalizacji efektów ubocznych.

                                        To zależy czy znasz przyczynę Twojego problemu.
                                        Może można go rozwiązać.

                                        mamalgosia napisała:

                                        > A, czyli kwestia dawki.
                                        >
                                        > Dziekuje.
                                        >
                                        > Natomiast nie zmienia to postaci rzeczy, ze nie spotkalam lekarza, ktory zgodzi
                                        > lby sie przepisac mi htz. Byc moze taki gdzies istnieje, ale ja o nim nie wiem,
                                        > a nie mam pieniedzy na szukanie bez wiekszej nadziei na sukces
                                    • beaucouptrop Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 18:24
                                      Dzięki za wytłumaczenie. Bardzo przydatna wiedza.
                                      Czy w takim przypadku globulki dopochwowe z estrogenami też są wchłanianie tylko miejscowo w sluzowce i nie przedostaja się do reszty organizmu?
                                      • pffpffpff Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 18:27
                                        Tak! I te globulki to jest złoto! Złoto!
                                      • snakelilith Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 18:46
                                        beaucouptrop napisała:


                                        > Czy w takim przypadku globulki dopochwowe z estrogenami też są wchłanianie tylk
                                        > o miejscowo w sluzowce i nie przedostaja się do reszty organizmu?

                                        Teoretycznie tak. Jen Gunter pisała jednak, że u kobiet u których zanik śluzówki jest już dosyć zaawansowany na początku kuracji jakaś tam mała część tego estrogenu może przejść przez mocne uszkodzenia do krwioobiegu, ale to jest przejściowe i te dawki są bardzo niewielkie.
                                        Generalnie jednak jest to miejscowe z formą estrogenu pod nazwą estriol i nie ma wpływu na inne objawy spadku estrogenu, tylko te związane ze śluzówką pochwy i dróg moczowych. Swoją drogą, ta forma działa też bardzo dobrze w przypadku osłabienia tkanek i nietrzymania moczu, nawet lepiej od systemowej HTZ. Obie formy, HTZ oraz dopochwowy estriol można ze sobą kombinować.
                                      • lillyinchains Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 19:20
                                        Przedostają się do organizmu wszystkie leki i substancje wprowadzone dońnwszystkimi drogami, ale mniej niż doustnie.

                                        Co więcej, jeśli np.czopek doodbytniczy zostanie założony za wysoko lub sam nieco wyżej powędrują ( a to normalne, bo śliski jest i się topi w temperaturze ciała), to wtedy już częściowo wchodzi w metabolizm wątrobowy, bodajże do 50%. ( po prostują odbytu i zmodbytnicy i wyższej części jelita grubego jest nieco inny spływ żylny)

                                        Natomiast stosowanie podjęzykowe i transdermalne omija efekt pierwszego przejścia.
                                        Ale potem lek się wchłania i już krąży w całym organizmie, lecz w międzyczasie oczywiście ulega degradacji i metabolizmowi, ma swój określony czas półtrwania i inne takie sprawy farmakokinetyczne i farmakodynamiczne.
                                        To bardziej złożone.
                                        Ale to jest istota różnic nowych htz od starej generacji:
                                        Prócz tego nowsze generacje hormonów, mniejsze dawki, odpowiedni sposób podania.
                                        Nauka idzie do przodu.

                                        Rak pochwy jasnokomórkowy występuje częściej u kobiet, których matki w okresie ciąży przyjmowały stilbestrol z powodu gonokokowego zakażenia - ale to historyczne czasy, jeszcze przed erą antybiotyków.
                                        A jak wiadomo, rzeżączka w ciąży to nic dobrego.
                                        No to był to jeden z wielu zaułków w medycynie- ale co było robić..?

                                        Jeśli ciąża nie obumarłaby z powodu rzeżączki, dziecko zapewne miałoby niską masę urodzeniową, Rzeżączka w ciąży jest niebezpieczna dla matki i dla dziecka. Stwarza zagrożenie przedwczesnego porodu, urodzenia dziecka o niskiej masie ciała, a także rozwoju stanu zapalnego błony śluzowej macicy po porodzie. Noworodek może zostać zainfekowany bakterią podczas przechodzenia przez kanał rodny w trakcie porodu.…
                                        I to wszystko lata 1930-1940.
                                        Więc jak znaleziono cudowny lek to był cud naówczas!

                                        W 1941 został dopuszczony przez amerykańską Agencję Żywności i Leków do użytku w czterech wskazaniach: do leczenia gonokokowego zapalenia pochwy (po wprowadzeniu penicyliny zarzucono jego stosowanie w tym wskazaniu), zanikowego zapalenia pochwy, objawów przekwitania i do poporodowej supresji laktacji.


                                        A na szali było: najpoważniejszymi objawami zakażenia Neiseria gonorrhoeae u noworodków są oftalmia noworodkowa i posocznica, która może obejmować zapalenie stawów i zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych . Mniej poważne objawy obejmują nieżyt nosa, zapalenie pochwy, zapalenie cewki moczowej i zakażenie skóry głowy…
                                        W erze przed antybiotykami, pierwszy antybiotyk w labie to przez przypadek wynaleziona penicylina naturalna przez Fleminga, a szczyt rozwoju i użycia powszechnego gdizes około 1953 przez Schatza wynaleziona między innymi streptomycyna.
                                        Tejże ten.





                                        beaucouptrop napisała:

                                        > Dzięki za wytłumaczenie. Bardzo przydatna wiedza.
                                        > Czy w takim przypadku globulki dopochwowe z estrogenami też są wchłanianie tylk
                                        > o miejscowo w sluzowce i nie przedostaja się do reszty organizmu?
                                        • snakelilith Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 19:31
                                          lillyinchains napisał(a):

                                          > Przedostają się do organizmu wszystkie leki i substancje wprowadzone dońnwszyst
                                          > kimi drogami, ale mniej niż doustnie.

                                          Lekarze dopuszczają jednak stosowanie waginalnego estriolu przez niektóre kobiety z historią raka piersi. Duńskie badanie pokazało bowiem, że niebezpieczny i podwyższający ryzyko recydywy jest waginalny estriol jedynie u kobiet stosujących jednocześnie inhibitory aromatazy.
                                          McVicker L et al. Vaginal Estrogen Therapy Use and Survival in Females With Breast Cancer. JAMA Oncol 2023
                            • snakelilith Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 15:03
                              mamalgosia napisała:

                              > Zatem pytanie mam takie:
                              > Skoro jest to bezpieczne, to dlaczego nie moge kupic bez recepty? Sposob dawkow
                              > ania jest, napisac, ze na odczuwalne efekty menopauzy i tyle

                              Hormony tarczycy też są przecież na receptę.
                              • mamalgosia Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 15:55
                                Zdrowa osoba nie powinna przyjmowac hormonow tarczycy, zaszkodza jej.
                                A kobieta w menopauzie jest zdrowa, ma tylko niedobory.

                                Ale jesli juz, to uwazam, ze jedno i drugie powinno byc dostepne takze bez recepty
                            • pffpffpff Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 15:31
                              Bo to są leki, nie suplementy diety. Podobnie jak np letrox czy euthyrox na tarczyce. I powinny być stosowane pod jakaś minimalną kontrolą lekarza, a nie wg własnego widzimisię.
                              Oraz te wizyty przynajmniej raz na rok po recepty, pozwalają na kontrolę zdrowia kobiety.
                              • mamalgosia Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 15:57
                                Te wizyty to czesto fikcja i nijak sie maja do kontroli zdrowia. A nie jest latwo sie umowic, przynajmniej u nas, na prowincji. Jak ktos chce recepte, to niech idzie do lekarza, a jak ktos nie chce, to powinien miec mozliwosc bez recepty.
                              • mamalgosia Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 16:02
                                Nurofen tez jest lekiem, a nie suplementem. A moge go sobie kupic w dowolnej ilosci i zjesc caly naraz
                                • snakelilith Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 16:16
                                  mamalgosia napisała:

                                  > Nurofen tez jest lekiem, a nie suplementem. A moge go sobie kupic w dowolnej il
                                  > osci i zjesc caly naraz

                                  Sorry, ale ta dyskusja jest mi za głupia.
                                  • mamalgosia Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 16:53
                                    Aha, czyli brak argumentow.
                                    • snakelilith Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 17:06
                                      mamalgosia napisała:

                                      > Aha, czyli brak argumentow.

                                      Na przekopywanie się z koniem? To raczej brak chęci. Ja ci dałam pewną informację, bo najwyraźniej nie miałaś o transdermalnej formie pojęcia. To jest też informacja dla kobiet, którym do tej pory się wydawało, że nie mogą brać HTZ. Informacja, którą mogą zweryfikować szukając samej potwierdzenia w fachowej literaturze, albo zapytać konkretnie lekarza. Jeżeli chcą, mają taką potrzebą, bo przecież nie muszą.
                                      • mamalgosia Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 17:35
                                        Skąd pomysl, ze nie wiedzialam o formie przezskornej??? I dlaczego ciagle unikasz odpowiedzi, dlaczego na tych srodkach sa przeciwwskazania zwiazane z krzepliwoscia. Wiem, ze nie pasuje do twojej teorii, ale moze warto spojrzec szerzej
                                        • pffpffpff Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 17:49
                                          Proszę Cię bardzo:
                                          www.termedia.pl/Hormone-replacement-therapy-effects-on-the-hemostatic-system,4,1821,1,1.html

                                          Tu masz ładnie wytłumaczone. Polecam zwłaszcza fragment o htz szytej na miarę.

                                          A jeśli czepiasz się ostrzeżeń na ulotkach leku, to proponuję zapoznać się z ulotką nurofenu albo paracetamolu.

                                          • mamalgosia Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 18:10
                                            A przeczytalas to, co zalinkowalas?
                                            Estrogeny sa prokrzepliwe. Mniej czy bardziej , ale zawsze.

                                            Tak czy siak ja nie znalazlam lekarza, ktory odwazylby sie przy mojej krzepliwosci przepisac htz. A innej drogi zdobycia hormonow nie mam, skoro wymagana jest recepta.
                                            • pffpffpff Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 18:13
                                              Tak, przeczytałam. Pytanie czy ty przeczytałaś całość.
                                              • mamalgosia Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 18:14
                                                Tak
                                            • lillyinchains Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 18:33
                                              Może idź do hepatologa, sprawdzić funkcję wątroby i obecność wirusa zapalenia wątroby lub usg wątroby +’elastografię lub zrób badania genetyczne.
                                              To się dowiesz dlaczego masz problemy z krzepliwością niczym można to poprawić.

                                              mamalgosia napisała:

                                              > A przeczytalas to, co zalinkowalas?
                                              > Estrogeny sa prokrzepliwe. Mniej czy bardziej , ale zawsze.
                                              >
                                              > Tak czy siak ja nie znalazlam lekarza, ktory odwazylby sie przy mojej krzepliwo
                                              > sci przepisac htz. A innej drogi zdobycia hormonow nie mam, skoro wymagana jest
                                              > recepta.
                                            • lillyinchains Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 18:34
                                              Może idź do hepatologa, sprawdzić funkcję wątroby i obecność wirusa zapalenia wątroby lub usg wątroby +’elastografię lub zrób badania genetyczne.
                                              To się dowiesz dlaczego masz problemy z krzepliwością i czy można to poprawić.
                                              Jeśli tak Ci potrzebna htz.


                                              mamalgosia napisała:

                                              > A przeczytalas to, co zalinkowalas?
                                              > Estrogeny sa prokrzepliwe. Mniej czy bardziej , ale zawsze.
                                              >
                                              > Tak czy siak ja nie znalazlam lekarza, ktory odwazylby sie przy mojej krzepliwo
                                              > sci przepisac htz. A innej drogi zdobycia hormonow nie mam, skoro wymagana jest
                                              > recepta.
                                        • lillyinchains Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 18:29
                                          Dlaczego bez sensu atakujesz Snakelilith- Ona ma naprawdę sporą wiedzę.
                                          Możesz zapytać swojego lekarza albo innych, albo podyskutować otwarcie.

                                          www-obgynofphoenix-com.translate.goog/services/bioidentical-hormone-therapy/?_x_tr_sl=en&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=rq

                                          mamalgosia napisała:

                                          > Skąd pomysl, ze nie wiedzialam o formie przezskornej??? I dlaczego ciagle unika
                                          > sz odpowiedzi, dlaczego na tych srodkach sa przeciwwskazania zwiazane z krzepli
                                          > woscia. Wiem, ze nie pasuje do twojej teorii, ale moze warto spojrzec szerzej
                                    • pffpffpff Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 17:06
                                      Ale optujesz konkretnie za czym? Za zniesieniem recept jako takich?
                                      To że ja doskonale wiem jaki antybiotyk, kiedy mogę / moje dzieci brać, to że ja poszłam do szpitala świetnie przygotowana i wiedząc czego potrzebuje, to że ja znam swój organizm i jego potrzeby i ograniczenia nie jest równoważne ze świadomością i wiedzą innych kobiet.
                                      Ba! Czytając wątki zdrowotne z pytaniami co to może być, co zrobić, kiedy opisywane objawy są ekstremalnie niepokojące i ciągną się tygodniami, mogę być pewna, że kobiety mając dostęp do leków bez recepty, do lekarza nie trafią nigdy. Zauważ, że jest ogromna ilość kobiet uważających, że o ile nie są w ciąży czy nie mają niepokojących je objawów, uznają że wizyta u ginekologa raz w roku to zbytek.

                                      Twoje wypowiedzi są niemądre.

                                      • mamalgosia Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 17:39
                                        Dlaczego zatem wiele lekow jest bez recepty? Tez moga wyrzadzic szkody.

                                        Napisalam, ze uwazam, ze leki powinny byc takze bez recepty, a wiec jedno i drugie. Ty wiesz, co zazyc, to zazywasz. Ktos nie wie - idzie do lekarza.

                                        Ale to za bardzo odbiega od tematu, nie warto ciagnac. No a poza tym niemadre, prawda? A ja tylko wykazuje niekonsekwencje
                                        • pffpffpff Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 17:53
                                          Też chciałabym wiedzieć. Obstawiam wpływ lobby farmaceutycznego. Dla mnie ewenementem jest sprzedawanie bez recepty Neosine, która wali po organizmie tak, że wpadłam w rozpacz po badaniach krwi u dziecka, zrobionych ze dwa tygodnie po kuracji.

                                          Kiedy zadzwoniłam do pediatry zaryczana, bo wyniki wskazywały na białaczkę, pierwszym pytaniem było czy podawałam neosine albo groprinosin.

                                          Albo leki antyhistaminowe. Możesz kupić bez recepty, ale mniejsze dawki i bez refundacji. Dla mnie to nie jest argument za zwiększaniem dostępności, tylko wręcz przeciwnie.
                                • lillyinchains Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 18:03
                                  No i jesteśmy narodem jednym z najbardziej nadużywających leków z tej grupy, o zgrozo!
                                  I to absurdalne biorąc pod uwagę ilość antyszczepionkowego lobby, które boi się wszystkiego, miesza herbatę tylko w lewą stronę, lekceważy przepisane antybiotyki u córki z postępującym zakażeniem żył kończyn lub w trakcie zapalenia płuc chełpi się, że nie weźmie antybiotyku, bo one szkodzą i zabiją mu mikrobiotę.
                                  A zażywa garściami nlpz jakby to były tiktaki.

                                  Sprawdź sobie samamjakie są statystyki.
                                  Polaku lecz się sam.



                                  Małgosia napisała:

                                  > Nurofen tez jest lekiem, a nie suplementem. A moge go sobie kupic w dowolnej il
                                  > osci i zjesc caly naraz
                        • pffpffpff Re: Przedmenopauzie 28.08.24, 12:36
                          mamalgosia napisała:

                          > W ostatnim pięcioleciu rozmawiałam z 3 ginekologami o htz, same niedouki?

                          Może nie niedouki, a ignoranci.
      • anomaliapogodowa81 Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 20:13
        srubokretka napisał:

        > Predzej wydluzysz sobie zycie cwiczeniami niz wydawaniem kasy na badania i podd
        > awaniu sie eksperymentom medycznym. Wpadlas juz w sidla farmy, uzaleznili cie
        > wystarczajaco mocno. Lepiej dla ciebie bedzie, gdy bedziesz sie swiadomie trzy
        > mala od nich z daleka, a nie szukala pretekstu, zeby do nich codziennie wracac.
        >

        Idź być foliarą gdzie indziej.
      • wapaha Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 08:56
        srubokretka napisał:

        FIzycznie slabsi jestesmy o conajmniej 20la
        > t

        to nieprawda

        . Pololenie mojej mamy fizycznie pracowalalo np na polu, a moje kolezanki podp
        > ieraly sciany na i tak slabych lekcjach wf.
        fizyczna cięzka praca nie oznacza wcale, że organizm jest silniejszy. pokolenie twojej mamy ( powojenne ?lata50te?) cięzką pracą fizyczną od młodych lata nabawiło sie już przeciążeń, naderwań, zwyrodnień-zwłaszcza że pracowano bez żadnego bhp i świadomości ruchu. pokolenie twojej mamy ( i wczesniejsze) dożywa wieku 80-90+ nie dlatego, ze pracowało cięzko fizycznie ale dlatego, że polepszyła się jakość ochrony zdrowia
        jasne, współcześnie borykamy się z plagą otyłości ( w dużej mierze z dobrobytu i braku szacunku do własnego ciała ) ale podpieranie ścian w wieku nastoletnim nie jest równoznaczne ze słabością fizyczną w wieku dojrzałym a już na pewno nie z długością życia



        > Predzej wydluzysz sobie zycie cwiczeniami niz wydawaniem kasy na badania i podd
        > awaniu sie eksperymentom medycznym.

        z tym się 100% zgadzam

        Wpadlas juz w sidla farmy, uzaleznili cie
        > wystarczajaco mocno. Lepiej dla ciebie bedzie, gdy bedziesz sie swiadomie trzy
        > mala od nich z daleka, a nie szukala pretekstu, zeby do nich codziennie wracac.
        >
        a z tym nie- przemawia przez ciebie spiskowa teoria dziejów a to też nie jest zdrowe

        najwazniejszy i najzdrowszy jest balans wink
      • konsternacjax Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 13:39
        Co? XD Moja Matka miała o wiele gorsze zdrowie od mojego, więc Twoja teoria jest co najmniej śmieszna. A za foliarskie rady bardzo dziękuję.
    • feldmarszalek.duda Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 15:51
      Idź na NFZ. Nie czeka się dłużej (a czasem krócej!), wszystkie badania robi/zleca, sprzęt też jest nowoczesny, wzierniki jednorazowe, recepty wypisuje, jak potrzeba. Podejrzewam, że byłaś x lat temu i się zniechęciłaś, ale jest lepiej niż było dawniej.
      Wahania hormonów płciowych (miesięczne, dobowe, z innych powodów) są tak duże, że to loteria, co wyjdzie i czy będzie to zgodne ze stanem faktycznym. Jeśli przez kilka miesięcy nie miewasz miesiączki to to już może być wskazanie, szczególnie jeśli towarzyszą temu objawy wypadowe (uderzenia gorąca, nocne poty, drażliwość, trudności z koncentracją itd.).
      Idź po prostu do dobrego lekarza, najlepiej tego samego, co zawsze, sprawdzonego i kompetentnego. Jeśli takiego nie masz to warto znaleźć i się go trzymać.
      • paola.brunetti Re: Przedmenopauzie 23.08.24, 21:08
        A ja bym odradzała przypadkowego gina z NFZ. Warto poszukać kogoś, kto zajmuje się kobietami w menopauzie, a nie tylko prowadzeniem ciąży. Mam 48 lat, rok temu zrobiłam pierwsze badania hormonalne i moja pani doktor powiedziała, że wg niej jest wszystko w porządku i nie muszę nic robić. A ja przez całą drugą połowę cyklu miałam plamienia i czułam się fatalnie. Poszłam więc do ginekolog z dodatkową specjalizacją z endokrynologii i okazało się, że te wyniki, chociaż teoretycznie w normie, dla kobiety w moim wieku już wskazywały pewne odchylenia. Dostałam kolejne zlecenie na badania, do tego progesteron do przymowania w drugiej połowie cyklu i wreszcie czuję się normalnie. Nie wiem tylko, po co męczyłam się kilka dodatkowych miesięcy, skoro można to było rozwiązać już wcześniej, gdyby lekarka wiedziała jak. Niestety wielu lekarzy nie zna się na łagodzeniu objawów perimenopauzy. Nieustannie polecam na instagramie profil Agi Szuścik. Na jej stronie jest lista polecanych ginekologów z podziałem na konkretne problemy zdrowotne, ja wybrałam właśnie kogoś z tej listy i to był strzał w 10 (jak na razie). Poza tym kopalnią wiedzy jest Ania Kopańczyk, profil nazywa się dietapo40 - ona jest dietetykiem, ale dużo pisze właśnie o menopauzie i o tym, jak dbać o siebie w tum okresie. Bardzo mi jej rady pomogły w wypracowaniu sobie celów na najbliższe lata.
      • konsternacjax Re: Przedmenopauzie 26.08.24, 13:39
        Nie no na NFZ odpada, ja to jestem taka księżniczkowa wink muszę mieć piękny gabinet i wszystko top, nie ma opcji bym stała w kolejce do ginekologa na NFZ, ja nawet operacje dwie w życiu robiłam prywatnie. Ktoś powie, że strata pieniędzy, dla mnie było warto.
    • lillyinchains Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 00:02
      AMH

      konsternacjax napisała:

      > Dziewczyny potrzebuję pomocy, jakie badania zrobić by zobaczyć czy wchodzę powo
      > li w okres przedmenopauzalny? Wiem, że mogę iść do gina, ale wiecie wizyta 300z
      > ł, by powiedział jakie badania, a potem kolejne 300 by je zinterpretował, wolał
      > abym iść już z gotowym, wiem, że na pewno FSH, LH, estrogen, progesteron, prola
      > ktyna, coś jeszcze? Bardzo mi zależy na wyłapaniu tego momentu by jak najszybci
      > ej włączyć HTZ, wyłapanie bez wyników może być trudne, bo jestem z tych, co cał
      > e życie mają nieregularne cykle. Moja Mama miesiączkowała prawie do 60. roku ży
      > cia, ale pamiętam, że lata przed miała uderzenia gorąca, wahania nastroju, to b
      > ył koszmar. Ostatecznie zachorowała na Alzheimera, ja mam 39 lat i HTZ może chr
      > onić albo opóźniać wystąpienie demencji, więc tym bardziej mi zależy. Nie mam t
      > eż tarczycy, jestem po leczeniu jodem radioaktywnym, więc przyjmuję, że meno mo
      > że przyjść do mnie o wiele szybciej, niż do mojej Mamy. Z góry dziękuję za odpo
      > wiedzi!
      • snakelilith Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 01:13
        lillyinchains napisał(a):

        > AMH

        AMH jest dobre do określenia płodności, ale nie powie ci jak długo twoje hormony nie spadną poniżej krytycznej wartości i jak długo będziesz jeszcze miesiączkować. W ostatniej fazie większość cyklów jest i tak bezowulacyjna.
        • lillyinchains Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 13:13
          Odpowiadam Konsternacji, która pytała o badania.


          The early onset of menopause is associated with increased risks of cardiovascular disease and osteoporosis. As a woman's circulating anti-Müllerian hormone (AMH) concentration reflects the number of follicles remaining in the ovary and declines towards the menopause, serum AMH may be of value in the early diagnosis and prediction of age at menopause.

          Metody wyszukiwania: Systematyczne wyszukiwanie w literaturze publikacji zgłaszających AMH w związku z menopauzą lub POI zostało przeprowadzone w PubMed®, Embase® i Cochrane Central Register of Controlled Trials do 31 maja 2022 r. Dane zostały wyodrębnione i zsyntetyzowane za pomocą Syntezy bez metaanalizy do diagnozy menopauzy, prognozy menopauzy, prognozy menopauzy z pojedynczym/powtórnym pomiarem AMH, walidacji modeli predykcyjnych, krótkoterminowej prognozy u kobiet w okresie okołomenopauzalnym oraz diagnozy i prognozy POI. Ryzyko uprzedzeń zostało ocenione za pomocą protokołu Narzędzia do Oceny Ryzyka Uprzedzeń w Badaniach Kohortowych i wykluczono badania z wysokim ryzykiem błędu systematycznego.



          snakelilith napisała:

          > lillyinchains napisał(a):
          >
          > > AMH
          >
          > AMH jest dobre do określenia płodności, ale nie powie ci jak długo twoje hormo
          > ny nie spadną poniżej krytycznej wartości i jak długo będziesz jeszcze miesiącz
          > kować. W ostatniej fazie większość cyklów jest i tak bezowulacyjna.
          • snakelilith Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 13:59
            lillyinchains napisał(a):

            > Odpowiadam Konsternacji, która pytała o badania.


            A ja skomentowałam twoją odpowiedź. Nie spotkałam się z tym, by lekarze zalecali to badanie kobietom innym niż te, które planują jeszcze w nieco dojrzalszym wieku dzieci. W przypadku autorki nie ma też większego sensu, bo jej chodzi raczej o profilaktykę demencji, a to związane jest z produkcją estrogenów. Wartości AMH są już zwykle obniżone jeszcze przed rosnącym FSH (co lepiej jest sprawdzić), a poziom estrogenów może być długo jeszcze wystarczający, by nie trzeba było wprowadzać HTZ. Więc oprócz informacji, że spada jej płodność znajomość wartości AMH nic kobiecie około 40 letniej nie da.
            • lillyinchains Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 14:28
              Mylisz się, częściowo masz rację, a ja nie mam siły się kłócić.

              snakelilith napisała:

              > lillyinchains napisał(a):
              >
              > > Odpowiadam Konsternacji, która pytała o badania.
              >
              >
              > A ja skomentowałam twoją odpowiedź. Nie spotkałam się z tym, by lekarze zalecal
              > i to badanie kobietom innym niż te, które planują jeszcze w nieco dojrzalszym w
              > ieku dzieci. W przypadku autorki nie ma też większego sensu, bo jej chodzi racz
              > ej o profilaktykę demencji, a to związane jest z produkcją estrogenów. Wartości
              > AMH są już zwykle obniżone jeszcze przed rosnącym FSH (co lepiej jest sprawdz
              > ić), a poziom estrogenów może być długo jeszcze wystarczający, by nie trzeba by
              > ło wprowadzać HTZ. Więc oprócz informacji, że spada jej płodność znajomość wart
              > ości AMH nic kobiecie około 40 letniej nie da.
              • snakelilith Re: Przedmenopauzie 24.08.24, 14:41
                lillyinchains napisał(a):

                > Mylisz się, częściowo masz rację, a ja nie mam siły się kłócić.

                Ja się też nie chcę z tobą kłócić, bo też masz częściowo rację. Ja uważam tylko, że wynik tego badanie NIC autorce nie da. Nic w jej indywidualnym kontekście. Wyobraź sobie, że wiele lekarzy nie bada nawet hormonów u kobiety w pewnym wieku i ciągle miesiączkującej, bo dajmy na to po 45, nie oczekuje się nic nadzwyczajnego. Z dużym prawdopodobieństwem obniżony progesteron, podwyższony FSH i wahania estrogenów. To, czy kobiecie przepisuje się wtedy HTZ zależy raczej od jej indywidualnych objawów i potrzeb. A wartość AMH nie przewidzi tego punktu.
    • pade Re: Przedmenopauzie 28.08.24, 12:38
      Podczepię się i zapytam o swoje dolegliwości. U mnie najpierw wydłużył się cykl, przez prawie rok miałam okres co dwa miesiące, a teraz ani widu ani słychu, a z objawów pojawiły się uderzenia gorąca. Na tyle słabe, że ani nie byłam czerwona, ani nie spływałam potem, po prostu poczułam, że jest mi baardzo ciepło. Poleciałam szybko do gina, ten stwierdził, że endometrium cienkie i chyba już z miesiączki nici, i dostałam Systen 50 oraz Luteinę (3 tyg. na 1 tyd.). Po wykupieniu recepty uderzenia gorąca ustały - nie żartuję.
      Przyklejać sobie ten plaster? Pytam, bo mam tak parszywe doświadczenia z pigułkami, że wzdragam się na samą myśl, że mam brać cokolwiek co ma hormony. Ja się wtedy czułam na zmianę jak zombie albo rozjuszony byk (autentycznie chciałam mordować), nie mówiąc o wiecznych bólach głowy, tkliwościach, mdłościach i innych atrakcjach. To były tak koszmarne miesiące (kilka razy zmieniane pigułki), że powiedziałam sobie wtedy 'nigdy więcej' i póki co słowa dotrzymałam.
      Odczuwacie skutki uboczne? Ktoś w ogóle na forum ma plastry? Bo, że używacie w sprayu/żelu to wiemsmile
      • pffpffpff Re: Przedmenopauzie 28.08.24, 12:40
        Ja plastrom mówię nie.
        Mam podobne doświadczenia do Twoich z tabsami i jeszcze gorsze z plastrami anty.

        Niemożność regulacji dawki wyklucza dla mnie tą metodę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka