b-b1
28.08.24, 08:51
Dzielę się świeżym przypadkiem-sezon ogórkowy😉
Znajomy kupił używany samochód. Do samochodu od sprzedającego dostał opłaconą polisę, prawie na cały rok. Sprzedający zaznaczył, że po upływie 30 dni zwróci się o zwrot części polisy do ubezpieczyciela.
Na przerejestrowanie jest 30 dni, więc kupujący się nie spieszył, w międzyczasie zwrócił sie do swojego agenta ubezpieczeniowego, aby ten znalazł mu najlepszą opcję polisy, albo przepisał tę, którą dostał, jak tylko przerejestruje samochód- na nowe dane. Agent napisał maila do ubezpieczyciela od sprzedającego samochód ( netowe ubezpieczenie) żeby dowiedzieć się co obejmuje, czy warto przepisać, czy zrezygnować, ale odpowiedzi nie było, nikt się nie spinał, jak się zarejestruje-wtedy działamy.
Kupujący samochód zarejestrował i zadzwonił do agenta- wystawiamy/przepisujemy polisę. Jako, że netowa firma żadnej odpowiedzi nie udzieliła, agent napisał rezygnację z ubezpieczenia i wystawił nową polisę i ....zonk. Samochód świeci na czerwono-kara/mandat 8600zł od UFG za jazdę bez polisy dla kupującego i ponad 4 tys dla sprzedającego.
Kupujący MUSI zapłacić-kontaktował się już z prawnikiem, nic go nie zwalnia od kary. Po zapłaceniu kary może sprawę oddać do sądu, ale raczej nic nie zyska. Nie sprawdził polisy od razu-a powinien.
Sprzedający to oszust- polisa na samochód skończyła się kilka tygodni przed sprzedażą, wykupił następną, ale jak zobaczył że sprzeda samochód-zrezygnował z niej( zgodnie z prawem jest na to 14 dni-ubezpieczenie netowe). Czyli z wiedział, że samochód nie ma ubezpieczenia i dał kupującemu nieaktywną polisę, ale że kara liczona jest od dni-ma mniejszą o połowę.
Kupowałam/sprzedawałam w swoim życiu kilkanaście samochodów-zawsze samochód był z polisą i ubezpieczony-ja/kupujący/sprzedający, nigdy nie przyszłoby mi do głowy sprawdzać w dniu zakupu, czy polisa jest aktywna-już się to zmieniło.