stara-a-naiwna Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:56 pisze jako pedagog 1. diagnoza - jeśli nic nie wyjdzie albo nawet jeśli wyjdzie 2. stawianie granic - co daje twoje gdaknie i tłumaczenie setny raz jak potem nie ma konsekwencji "złamania zasady"? Ona dobrze wie że ma tego nie obić - potem przeprasza i ma z głowy. Pomyśl co może być taką konsekwencją jej braku cierpliwości - odebranie jakiejś jej przyjemności - np. zabranie do "jutra" ulubionej zabawki, jak nie zadziała brak deseru, bajki na dobranoc itp Problemem jest czy ona faktycznie tego nie kontroluje (dlatego diagnoza) czy robi to bo może (i nawet nie próbuje tego kontrolować bo konsekwencji nie ma albo sa niedotkliwe) We Wrocławiu mogę podać dobrą panią psycholog terapeutkę od dzieci na konsultacje rodzicielskie która bardzo ładnie tłumaczy mechanizmy i okresy rozwojowe co typowe a co niepokojące u dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:57 "Pomyśl co może być taką konsekwencją jej braku cierpliwości - odebranie jakiejś jej przyjemności -" I piszesz to jako pedagog? Chyba ci się coś pomyliło... Odpowiedz Link Zgłoś
stara-a-naiwna Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:30 dziecko 5 letnie może uczyć się kontroli impulsów i zwyczajnej cierpliwości - przestrzegania granic jeśli ma jakąś motywację darcie się kiedy ktoś rozmawia przez telefon w imię "ja chcę" u 5 latki jest nieadekwatne do wieku i zwyczajnie niegrzeczne. Mama pisze, ze jej rozmowy trwają kilka minut - relatywnie krótko. Dzieci teraz ogólnie maja bardzo duże problemy z odraczaniem wszystkiego i poszanowaniem granic. Odpowiedz Link Zgłoś
misiamama Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 08:27 i nawet wiemy, co Ci się pomyliło, mianowicie motywacja z zemstą. Motywacja to - jeżeli pokolorujesz cichutko ten obrazek w czasie gdy ja rozmawiam, to potem razem zrobimy ramkę do niego i damy go w prezencie babci. To co proponujesz - zabieram ci misia do jutra i ani słowa, nie wolno mi przeszkadzać kiedy rozmawiam - to przemoc. Im cenniejszy ten miś, tym wredniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 22:35 O, to jest pomysł. Musi być coś pozytywnego, zachęta a nie kara.. Odpowiedz Link Zgłoś
headonshouldersbaby Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 17:09 wy się zachowujecie jakby świat był różowy i dziecko później idzie w świat myslac ze same zachęty będą i za wszystko dostanie nagrodę nawet za przejście na zielonym świetle. Pani pedagog bardzo dobrze mówi, dziecko trzeba uczyć tez ze są nieprzyjemne konsekwencje złych zachowań i łamania pewnych zasad. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 21:40 Łatwiej jest nauczyć innego zachowania, oferując nagrodę, niż karać za zachowanie X i nie proponować zachowania zastępczego. Działa niezależnie od gatunku. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:17 Konsekwencją braku jej cierpliwości jest to, że matka nie może rozmawiać przez telefon Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 22:32 O to to. Też to widzę, bo sama jej mówię od jakiegoś czasu że takie przepraszam nie ma wartości, jeśli nie poprawiasz swojego zachowania. I ciągle robisz to samo chociaż wiesz ze jest niewłaściwe. Ale ona jajby tego albo nie rozumie albo nie przyjmuje. Próbuje wprowadzać konsekwencje ale córka bardzo to przeżywa, histeryzuje, płacze, rozpacza. Wydaje mi się okrutne zabieranie jej zabawek, czy inne kary. No właśnie nie wiem. Jestem z Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 23:36 "sama jej mówię od jakiegoś czasu że takie przepraszam nie ma wartości, jeśli nie poprawiasz swojego zachowania" Jak byś siwe czula gdyby ktoś tak do Ciebie powiedział? Jak byś się czuła gdyby ktoś powiedział że twoje przepraszam nic nie znaczy? Czułbyś się zmotywowana do poprawy? "Próbuje wprowadzać konsekwencje ale córka bardzo to przeżywa, histeryzuje, płacze, rozpacza" Jakie to konsekwencje? "Wydaje mi się okrutne zabieranie jej zabawek, czy inne kary." Kary nie działają na nikogo, tym bardziej na dziecko. Działają demorywujaco, nie uczą empatii, rozumienia przyczyn i skutku, wychowują dziecko zewnatrz- sterowalne. Im więcej wzmacniania negatywnego, tym więcej będziesz mieć problemów z córką, tym bardziej będzie domagać się uwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 21:56 Dla mnie to nie jest normalne. Sorry ale amok u 5 latki bo mama rozmawia przez telefon i wrzaski....???? Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:36 Dla mnie też nie jest to normalne, dlatego skoro dziecko jest przebadane i nic nie wyszło to obstawiam, że te telefony mają jakieś głębsze znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
misiamama Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 08:32 to tak nie wygląda, że dziecko przebadane i nic nie wyszło. Pięciolatka rozwija się, jej mózg i system nerwowy są jeszcze nieukształtowane, możliwe że ma trochę nieharmonijny rozwój tj. kompetencje społeczne, regulowanie emocji są lekko opóźnione, podczas gdy poznawczo jest rozwinięta w normie lub ponad. Jeśli to nie autyzm wczesnodziecięcy, tylko np. lekki ZA, lub adhd, to nie stwierdzą tego u tak małego dziecka, bo możliwe, że za trzy miesiące problem zniknie. Bo po prostu mózg dziecka dojrzeje do przetwarzania informacji i prawidłowego regulowania. Nie daje się pięciolatkom stymulantów, żeby się potrafiły opanowywać. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek [...] 04.09.24, 08:58 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 10:22 Bardzo interesujące kogo oburzył mój wpis, że skoro dziewczynka nie jest zaburzona to problemu należy szukać w środowisku domowym i temu czy dziecko ma podstawy do obaw, czy nocne telefony wcześniej czy później nie kończą sie nowym związkiem i pojawieniem się nowego wujka w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 11:30 Mnie zastanawia na podstawie Twojego wpisu, jak często sypiasz z ludźmi, których znasz zawodowo, że masz takie skojarzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 12:10 Mimo, że od niemalże 20 lat prowadzę DG, kończę pracę o godzinie 16, tak więc nie prowadzę nocnych rozmów z " klientami". Mam na tyle dużo lat by podchodzić bardzo sceptycznie do prowadzenia biznesu w godzinach nocnych i konieczności rozmów z klientami w tychże godzinach. Wątpię również aby którakolwiek ematka podchodziła tak wyrozumiale do nocnych rozmów swojego męża z inną kobietą. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 12:13 makurokurosek napisała: > Mimo, że od niemalże 20 lat prowadzę DG, kończę pracę o godzinie 16, tak więc n > ie prowadzę nocnych rozmów z " klientami". Odbierz sobie medal z buraka > Mam na tyle dużo lat by podchodzić bardzo sceptycznie do prowadzenia biznesu w > godzinach nocnych i konieczności rozmów z klientami w tychże godzinach. > Wątpię również aby którakolwiek ematka podchodziła tak wyrozumiale do nocnych r > ozmów swojego męża z inną kobietą. Co to w ogóle za porównanie z d Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 14:58 Ja muszę koniecznie tę część "Mam na tyle dużo lat by podchodzić bardzo sceptycznie do prowadzenia biznesu w > godzinach nocnych i konieczności rozmów z klientami w tychże godzinach. > Wątpię również aby którakolwiek ematka podchodziła tak wyrozumiale do nocnych r > ozmów swojego męża z inną kobietą." przedstawić pracownikom na cle w Gdańsku. Chociaż jak oni będą kończyć pracę o 16....to makuro wielu rzeczy nie kupi w sklepie Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 12:23 Nie każdy ma obsesję na temat dudy i wszystko mu się kojarzy... Jaka to by była dla mnie różnica, czy chłop załatwia sprawę o 15 czy o 19? Poza tym skąd wniosek, że ona rozmawia z mężczyznami? Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 14:56 "Mimo, że od niemalże 20 lat prowadzę DG, kończę pracę o godzinie 16" cinko Pani cinko!! Prowadzę DG i często konczę o 14. Fakt, raz w miesiacu odbiorę telefon o 22, potem wyślę dokument mailem i za godzinę pracy wystawiam fakturę na taką kwotę, ze stać mnie na 8 tygodni urlopu w ciągu roku, 5-6 godzinny dzien pracy i 4 dniowy tydzien pracy. Nie rozumiem jak można pracować do 16??? Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 19:02 Nie prowadzę dg, a telefony z pracy odbieram zawsze, bo jeżeli ktoś dzwoni poza normalnymi godzinami to znaczy że jest fuckup i trzeba to ogarnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 22:38 Hahahaha, nie no wchodzisz na wyżyny swoich możliwości. Chodzisz do jakiejś poradni? 🙂 Nie zwlekaj. Odpowiedz Link Zgłoś
wakacje_50 Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:01 Skoro Twoja córka była diagnozowana i nic nie ma (w sensie żadnych zaburzeń), to jedyna skuteczna droga wiedzie przez konsekwentne stawianie granic. Czyli po prostu wychowanie. Ale wielu rodziców nie chce tego robić. Dla refleksji dodam krótki rys znajomych nastolatków (a nawet młodych dorosłych). Kiedy ich matka rozmawia przez telefon, nawet krótko, typu 2 minuty, to jej zdecydowanie duże dziecko będące w pobliżu zawsze ma coś do powiedzenia albo jakieś pytanie albo musi, po prostu musi jej zrobić żarcik, itp. Tak było, kiedy te dzieci były małe i tak jest do dzisiaj. Nie, nie mają żadnego dys- ani niczego innego. Po prostu tak zostali wychowani w wieku dziecięcym i uważają swoje zachowanie za całkiem normalne. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 22:38 > Po prostu tak zostali wychowani w wieku dziecięcym i uważają swoje zachowanie za całkiem normalne. Właśnie nie, oni nie zostali wychowani, to ewidentny BRAK WYCHOWANIA, i brak kultury osobistej. Nikt im nie pokazał, że należy inaczej, nie wytłumaczono im, że przeszkadzają, i okazują w ten sposób brak szacunku dla osób prowadzących rozmowę. A na żarciki też powinno się znaleźć czas i miejsce. Ale skoro im wszystko wolno i się im pobłaża to życie ich jeszcze nauczy norm społecznych, skoro nie potrafią zachować się w tak prozaicznej sytaucji, jak czyjaś rozmowa telefoniczna- jestem o tym przekonana. Odpowiedz Link Zgłoś
shmu Re: Problem z 5 latką 03.09.24, 23:24 Czy córka umie się zająć sobą, czy potrzebuje asysty i ma ja cały czas? Czy to problem tylko w trakcie rozmów? Czy jak zaczyna krzyczeć to osiąga sukces? Pytam, bo mój pięciolatek dopiero może pół roku temu nauczył się bawić sam, do tej pory potrzebował zawsze towarzystwa i pełnej obsługi. Rozmowa przez telefon np. żeby umówić się do lekarza graniczyła z cudem. Teraz się usamodzielnil (np. zrobi sobie płatki z mlekiem, picie nalewa sobie sam, więc o to nie prosi, nawet jak nie jestem zajęta, to mówię mu często, żeby wziął sobie sam), nauczył bawić i jest łatwiej. Czasem miewa też takie zachowania, bo doskonale wie, że może coś tym ugrać. Myślę, że pomogły też rozmowy wtedy, kiedy jest spokojny i podawanie mu konsekwencji - nie zadzwonię to czegoś nie będzie. Myślę, że zaczął lepiej rozumieć koncept konsekwencji na dalszą metę, więc może to kwestia czasu dla ciebie. Jeszcze jedna rzecz - jeśli rozmawiam na głośnomówiącym to jest prawie pewne, że dzieci będą głośno, nie wiem czy im to przeszkadza, czy prowokuje, czy po prostu chcą uczestniczyć, na swój sposób, w rozmowie. Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 22:52 Umie się zająć jeśli coś ja mocniej zainteresuje. Albo ma nowa zabawkę, czy pomysł na zabawę. Standardowo jest tzw męczybułą, domaga się wciąż uwagi. W przedszkolu nie ma problemów, ale zdarzały się skargi że nie słucha, olewa polecenia, robi miny, ale skarżyła się tylko jedna przedszkolanka, której córka nie lubi, więc nie wiem czy to miarodajne. Ta pani już nie pracuje 🙂 Zresztą (czym córka jest zachwycona haha) Wracając, no krzykiem osiaga to że zwraca moja uwagę, ale ona ma dużo mojej uwagi, wychowuje sama, nie podrzucam nikomu, nie zostawiam w 2 pokoju bo mamy małe mieszkanie nawet się nie da. Jak nie jest w przedszkolu to jest ze mną. Ja mam wrażenie że córka nie rozumie konsekwencji i związków przyczynowo skutkowych. A nawet jak coś rozumie to nic z tego nie wynika. Rozmawiam z nią tłumaczę ale ona szybko się wyłącza, nie słucha. Potrafi nawet odpowiedzieć mi "bla, bla, bla" 🤦 Z rodziną rozmawiam na głośnomówiącym, z obcymi nie. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Problem z 5 latką 05.09.24, 00:07 Wracając, no krzykiem osiaga to że zwraca moja uwagę, ale ona ma dużo mojej uwagi, wychowuje sama, nie podrzucam nikomu, nie zostawiam w 2 pokoju bo mamy małe mieszkanie nawet się nie da. Jednopokojowe? Jak nie jest w przedszkolu to jest ze mną. Ja mam wrażenie że córka nie rozumie konsekwencji i związków przyczynowo skutkowych. A ja mam wrażenie, że rozumie, tylko lubi tobą rządzić. Odpowiedz Link Zgłoś
ariathedevil Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 09:19 Nie wiem czy już było, bo nie czytałam całego wątku, ale może córka na swój sposób chce Cię chronić. Mam znajomą która jest psychologiem dziecięcym opowiadała o przypadku chłopca który sprawiał tego typu problemy, okazało się, że dziadek chłopca straszył go (niby w żartach ) przez telefon i ten chłopec też przeszkadzał podczas rozmów tel. rodziców. Bez szczegółów i naruszenia tajemnicy zawodowej. Inna najbardziej prawdopodobną możliwością jest to, że mała domaga się Twojej uwagi. Mój młodszy był takim dzieckiem przylepą, który łaził za mną do wc, zdarzało mu się, że przeszkadzał w rozmowach przez tel. był zazdrosny o moją uwagę skierowną w stronę innych dzieci i podkreślał, ze jestem jego mamą, pomogły długie rozmowy, o tym, że jest moim ukochanym dzieckiem i tylko jego bardzo kocham i nikt mu mnie nie zabierze, przytulasy i ogólnie to, że poświeciłam mu więcej czasu, zaczęliśmy chodzić razem "pograć w siatę" czy więcej mu czytałam. Starszy nie miał potrzeby aż tak dużej uwagi z mojej strony, bardziej taty, ale też dużo gadaliśmy na rózne tematy.Zapytaj córki dlaczego tak się zachowuje, dlaczego tak Ci przeszkadza i zaproponuj kompromis, powiedz, że praca jest dla całej Waszej rodziny ważna, ale kochasz ją i postarasz się z nią spędzić więcej czasu gdy skończysz, możesz wziąć ją na kolana gdy rozmawiasz? Dać coś do rysowania? Układania? Mozesz powiedzieć, że teraz będziecie miały taką tradycję, że gdy Ty będziesz rozmawiać córka narysuje w tym czasie misia, kwiatka, samolot czy co tam, a później z tych obrazków zrobicie w korytarzu ""galerię" biletowaną, którą rodzina będzie odwiedzać. Powiedz, że na pewno reszta rodziny/przyjaciól będzie zachwycona jej talentem jeśli nie lubi rysować to nie wiem niech w tym czasie składa coś z klocków, czy ogólnie co tam lubi pochwal ją po tym itd...możesz też włączyć w tym czasie jakis audiobook Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 23:01 Ok, właśnie jest przylepa do przesady, ma 5 lat a domaga się abym chodziła z nią do łazienki. Ot tak dla towarzystwa chyba a czasami mówi że się boi. Notorycznie wchodzi mi do łazienki 🤦 Myślę że już nie powinna mieć takich zachowań. Tak chodzi za mną dużo. Nie wiem skąd ten lek bo często jej mówię że ja kocham, nikomu nie oddam, z przedszkola odbieram ja, przytulasy itp na porządku dziennym. Nie widzę jakby powodu. Tak spróbuję z tym zadaniem do wykonania podczas gdy ja rozmawiam, ona ma talent plastyczny lubi rysować i pracę ręczne. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Problem z 5 latką 05.09.24, 00:02 "Nie widzę jakby powodu." Powodem jest to ze woja córka ma TYLKO piec lat. I w tym wieku to sa normalne zachowania, przylepność, chec bycia z mamą, jakieś wyimaginowane strachy. Moja corka poprosila dzis czy moze zasnac w naszym lozku, bo sie boi ze przysni jej sie klaun. A niedawno płakała przed snem, że znowu przyśni się jej krowo-potwor i ona nigdy nie chce zasnąć. Pakuje ją wtedy do naszego łóżka i tyle. A czasem musi koniecznie coś robić ze mną i tylko że mną. I to jest ok! Może zrewiduj trochę swoje oczekiwania wobec niej bo mam wrazenie ze oczekujesz od 5latki dojrzałości 10latki... "Myślę że już nie powinna mieć takich zachowań" Ale kto tak Ci powiedział? Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Problem z 5 latką 05.09.24, 14:20 Sorry ale KAŻDY człowiek ma prawo do korzystania z toalety bez towarzystwa. I dziecko MUSI to w końcu zrozumieć. Wpychanie się dziecka do łazienki, do toalety. Matka ma roaeo zjeść i za przeproszeniem wysikać się w spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
shmu Re: Problem z 5 latką 05.09.24, 17:24 Tu świetnie się sprawdzi powiedzenie: prawda, święta prawda i go..no prawda. Przy czym ostatnie wygloszone przez pięciolatka. A tak serio, to zgadzam się, ale pięciolatki często są w trakcie zdobywania tej umiejętności. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 21:04 "Sorry ale KAŻDY człowiek ma prawo do korzystania z toalety bez towarzystwa. I dziecko MUSI to w końcu zrozumieć." U mnie nigdy nie było z tym problemu, bo nigdy się przed corka nie kryłam z sikaniem. Wręcz przeciwnie- musiała się przecież od kogoś uczyć koncepcji toalety. Kupę robiłam przy niej jak była maleńka, a teraz już rozumie na tyle że sama chce robić kupę sama, więc i mnie daje spokój. Odganianie się od dziecka najczęściej skutkuje jego zwiekszona przylepnoscia. Pozwolenie na przylepność sprawia że dziecko nabiera odwagi i śmiało odrywa się od rodzica w pewnym momenvie samo. Kwestia poczucia bezpieczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
ta_jedna_karen Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 21:21 Wyjdę na chwilę z roli trolla i udzielę ci rady jak prawdziwa niematka drugiej matce. Przestań się już dzielić intymnymi szczegółami twojego macierzyństwa, bo cię niedajboże zdekodują i zgłoszą twój przypadek do opieki społecznej, czy sądu rodzinnego. Zamilknij już. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Problem z 5 latką 08.09.24, 00:25 Sorry Brenya ale załatwianie potrzeb fizjologicznych przy dziecku to dla mnie opcja wyłącznie w sytuacji kiedy absolutnie nie mam innej możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Problem z 5 latką 08.09.24, 00:28 No widzisz jak pieknie sie ludzie roznia... Odpowiedz Link Zgłoś
blue_meerkat1 Re: Problem z 5 latką 05.09.24, 15:52 Ja bym mimo wszystko przebadala raz jeszcze tylko troche dokladniej, i zanim zacznie szkole - impulsywnosc, brak granic, rozregulowane emocje, problemy w rozumieniu przyczyna-skutek moze sugerowac kilka rzeczy. Z tego co piszesz zalozylabym tez ze rozwoj psychologiczno/emocjonalny dziecka jest tez troche z tylu za rowiesnikami (np emocjonalnie corka moze byc na etapie 3 nie 5 latka) , i wymagalabym adekwatnie do tego nie do wieku kalendarzowego. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Problem z 5 latką 05.09.24, 20:40 "Ja bym mimo wszystko przebadala raz jeszcze tylko troche dokladniej" Sama sie przebadaj i nie wymyslaj normalnemu dziecku zaburzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: Problem z 5 latką 18.09.24, 22:57 Trochę mi to chodzi po głowie, pytanie gdzie się zgłosić skoro nie PPP. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Problem z 5 latką 05.09.24, 19:49 milupaa napisała: > Notorycz > nie wchodzi mi do łazienki 🤦 To może spróbuj kupić i zamontować drzwi. >nikomu nie oddam, z przedszkola odbieram Ale że mówisz dziecku ciągle, że nikomu jej nie oddasz? A komu byś miała oddać i dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Problem z 5 latką 05.09.24, 20:40 "Ale że mówisz dziecku ciągle, że nikomu jej nie oddasz? " Mnie to też zmrozilo, ale już nie śmiałam pytać. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 16:35 m_incubo napisała: > [/i] > Ale że mówisz dziecku ciągle, że nikomu jej nie oddasz? A komu byś miała oddać > i dlaczego? też zwróciłam na to uwagę -moje macierzynstwo trwa ponad 24lata, wielodzietność ponad 12 i NIGDY przyszło mi nawet do głowy by powiedzieć coś takiego.. Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: Problem z 5 latką 18.09.24, 23:00 Bo mnie pyta o to. Nie mam pojęcia czemu. Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: Problem z 5 latką 18.09.24, 22:59 Nie wiem, ona czasami się boi, np odejdę od niej na 5 metrów spokojnie mnie widzi i krzyczy mamo poczekaj w panice. Albo jak czekam przy windzie, że pojadę i ja zostawię. Nie wiem czemu bo nigdy się nic takiego nie wydarzyło. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Problem z 5 latką 20.09.24, 13:26 milupaa napisała: > Nie wiem, ona czasami się boi, np odejdę od niej na 5 metrów spokojnie mnie wid > zi i krzyczy mamo poczekaj w panice. Albo jak czekam przy windzie, że pojadę i > ja zostawię. Nie wiem czemu bo nigdy się nic takiego nie wydarzyło. Teraz rozumiem juz. To jest standard. Dawac poczucie bezpieczenstwa ile wlezie. Jak sie poczuje pewniej, to sama sie pusci w dal. Ja zawsze mowilam corce, ze mama sie troszczy o swoje dziecko i zawsze swoje dziecko znajdzie i nigdy dziecka nie opusci. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 20:52 Lęk typowy dla dziecka wychowywanego przez samotnego rodzica. Jest na tyle duża że zdaje sobie sprawę że rodziców zazwyczaj jest dwóch, oraz jak ważny jest rodzic i że bez dorosłego sobie nie poradzi, jednocześnie wie że ma „do dyspozycji” tylko połowę zasobów. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 21:00 Dobrze to napisalas. W dodatku chyba dziecko od ktorgo wymaga sie szybkiego dojrzewania, no i te rozmowy o nieoddaniu nikomu...? Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 21:44 Bo dziecko w wersji jedynaczka, model dziewczynka, okoliczności samotna matka, zawsze wydaje się duże i kumajace ponad wiek, oraz oczekuje się więcej. To nieoddanie to pewnie reakcja na pytanie dziecka, które próbuje się upewnić że mama będzie. Dzieci samotnych rodziców też często gorzej przerabiają temat śmierci, bo zdają sobie sprawę że rodzic jest śmiertelny. Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: Problem z 5 latką 18.09.24, 23:03 Moje dziecko nie rozumie jeszcze śmierci. A na samotnego rodzica nic nie poradzę, nie mój wybór. Odpowiedz Link Zgłoś
lilia_tygrysia Re: Problem z 5 latką 04.09.24, 18:08 Dwa moje egzemplarze robią tak samo, z wiekiem powoli przechodzi, ale myślę, że po prostu są coraz starsi. Jeśli telefon dzwoni, kiedy robię coś z dzieckiem i muszę odejść od niego, żeby odebrać, na bank będzie domagać się uwagi. Jeśli muszę dłużej porozmawiać, umawiam się na konkretną godzinę i daję dziecku wcześniej zajęcie, czasem puszczam bajkę. Odpowiedz Link Zgłoś
nrona22 Re: Problem z 5 latką 05.09.24, 14:11 Łał, z tego co piszesz tutaj i w innych wątkach wynika, że jesteś samotną matką, uwięzioną w malutkim mieszkanku z wyjątkowo niewychowanym i agresywnym bachorem. Nie możesz od niego uciec kiedy cię bije, niszczy twoje rzeczy, wymusza wszystko godzinami krzyku, rzuca przedmiotami itp. Jesteś kompletnie bezradna. Boisz się ją ukarać bo dostaje histerii kiedy próbujesz, a ty wolisz mieć spokój, więc wmawiasz sobie, że to by była dla niej straszna krzywda, a ty jesteś po prostu dobrą matką, która dziecko szanuje, cóż, że ono nie szanuje ciebie. Wyrazy współczucia. Niczego ci nie poradzę, bo przecież kary są be, motywacja zewnętrzna be, trzeba siedzieć i czekać, aż dziecko spontanicznie wyhoduje wewnętrzną. A jak nie wyhoduje, no to trudno. Pewnego dnia zupełnie nie wiedząc dlaczego, wybije komuś zęby, a wtedy policja zastosuje wobec niej obrzydliwą przemoc. No ale co poradzić, skoro tłumaczenia nie działają, to nic więcej się nie da zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: Problem z 5 latką 18.09.24, 22:52 Bu hahahaha. Nieźle odjechałas. Niestety nie ma to nic wspólnego z moim dzieckiem 😁 Stosuje kary i nagrody ale nie biję dziecka, nie zabieram mu zabawek. Ty zabierasz rzeczy mężowi jak się na niego wkurzysz? Jak to uwięziona?? Ja pracuje, nie ma mnie w domu większość dnia 😀 Mam bardzo zmienna pracę, czasami pracuje w domu czasami mam wyjazdy. Lubię posiedzieć w domu w spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
nrona22 Re: Problem z 5 latką 20.09.24, 13:01 milupaa napisała: > Bu hahahaha. Nieźle odjechałas. Niestety nie ma to nic wspólnego z moim dziecki > em 😁 Stosuje kary i nagrody ale nie biję dziecka, nie zabieram mu zabawek. Naprawdę? To chyba ktoś ci się włamał na konto i to napisał: "Próbuje wprowadzać konsekwencje ale córka bardzo to przeżywa, histeryzuje, płacze, rozpacza. Wydaje mi się okrutne zabieranie jej zabawek, czy inne kary." O biciu to ty wspomniałaś jako pierwsza i jedyna. " Ty > zabierasz rzeczy mężowi jak się na niego wkurzysz?" Ona nie jest twoim mężem. Nie wychowuje się dorosłych ludzi. Nie stosuję żadnych kar wobec dorosłych z mojego otoczenia. Jeśli ktoś mnie wkurza, to mu to mówię. Jeśli nie poskutkuje, to decyduję, czy chcę to znosić, czy ograniczyć kontakt. Z dziećmi nie można tak robić. Nie możesz przestać się zadawać z własną nieletnią córką i jesteś odpowiedzialna, za wychowanie jej. > Jak to uwięziona?? Ja pracuje, nie ma mnie w domu większość dnia 😀 Mam bardzo > zmienna pracę, czasami pracuje w domu czasami mam wyjazdy. Lubię posiedzieć w d > omu w spokoju." Nie wątpię, że lubisz, ale kiedy siedzisz w spokoju? Skoro dzieciak wrzeszczy, kiedy chce ciasteczko, wrzeszczy kiedy rozmawiasz przez telefon, wrzeszczy jak próbujesz wprowadzić konsekwencje(cokolwiek to znaczy, bo najwyraźniej nie kary, wszelkie kary są wszak okrutne), bije cię kiedy jest zdenerwowany... Powiem ci coś: wychowanie bez kar, polega w 50% na manipulowaniu dzieckiem, tak by nie dać mu okazji do poważnego brojenia w 25% na pozwoleniu mu na ponoszenie konsekwencji i w 25% na odwoływaniu się do jego empatii i potrzeby dostosowania do grupy. To jest bardzo czasochłonne i wymaga dużych umiejętności, a jeśli się coś zawali, wychodzi antypatyczny bachor, którego nawet rodzice znieść nie mogą. Ty ewidentnie nie masz do tego talentu, więc albo idź na jakiś kurs, albo jednak przeproś się z tymi "okrutnymi karami". Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Problem z 5 latką 20.09.24, 13:17 "To jest bardzo czasochłonne i wymaga dużych umiejętności, a jeśli się coś zawali, wychodzi antypatyczny bachor, którego nawet rodzice znieść nie mogą. Ty ewidentnie nie masz do tego talentu, więc albo idź na jakiś kurs, albo jednak przeproś się z tymi "okrutnymi karami"." Czemu jej od razu nie polecisz pasa, skoro wychowanie bez kar jest takie czasochlonne i jej nie wychodzi? Kazdy ma jakies wzloty i upadki w wychowywaniu dziecka, to nie powod, zeby a) ironizowac i wysmiewac innego rodzica, b) od razu sie poddawac i przechodzic na metody z gruntu nieefektywne i takie ktore i tak nie przyniosa rezultatu. Metoda karania dziecka NIE JEST efektywna metoda wychowawcza. Odpowiedz Link Zgłoś
mag-la-swag Re: Problem z 5 latką 05.09.24, 22:40 Boze, moja siostrzenica taka jest. Jak tylko rozmawiam z siostra przez telefon, slysze jak y’a krzyczy i sie domaga uwaga o byle co. Moja siostra jest w stanie przerwac rozmowe i powiedziec ze oddzwoni pozniej. Moja siotrzenica ma 10 lat 🙄 Dla mnie to normalnie niewychowane dziecko ktore szantazem zawsze podstawowe na swoje. Nie cierpie takich zachowan. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 13:30 twoja córka się nudzi i dlatego wymaga od ciebie abyś nieustannie nią się zajmowała 5-latka tylko z mamą w małym mieszkaniu - to musi być dla niej trudne; dziecko potrzebuje rówieśników, innych ludzi wokół Odpowiedz Link Zgłoś
elinborg Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 19:51 Dziecko chodzi do przedszkola, nie siedzi z matką całymi dniami. Ale proszę, nowa koncepcja- matki nie jest za mało tylko za dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: Problem z 5 latką 18.09.24, 22:47 Eee... przecież chodzi do przedszkola, ma 2 braci ciotecznych których uwielbia , rodzinę, w domu jest ze mną po 17. Ona jak ma usiąść na 5 minut w spokoju mówi że nie da rady bo się nudzi, spać też nie chce bo to nudne 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
karyna-z-radzymina Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 20:02 Prawie 700 wpisów, jest tu coś ciekawego oprócz prowadzeniem agencji towarzyskiej kiedy klient dzwoni po 18 i karmieniem cycem nastolatków? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 20:26 Takiego betonu od czasu vilez tu nie było… Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 20:36 No przecież brenya też ma długi staż forum.gazeta.pl/forum/w,567,162361116,162361116,Kurczak_halal_co_robi_ematka_.html?so=0 Odpowiedz Link Zgłoś
lillyinchains Re: Problem z 5 latką 06.09.24, 21:58 Czy masz opcję obiektywnego sprawdzenia w smartfonie ile czasu go używasz na dobę i do czego? Może to by naświetliło sytuację? milupaa napisała: > Tylko prośba bez hejtu, szukam mądrych rad. Od jakiegoś czasu mam problem z cór > ka, która przy każdej mojej rozmowie telefonicznej dostaje "amoku". Tych rozmów > nie jest dużo, od czasu do czasu dzwoni np klient albo ktoś z rodziny. Notoryc > znie akurat w tym momencie córka coś natychmiast chce, przeszkadza, szarpie, kr > zyczy. Oczywiście najczęściej przepraszam rozmówcę i tłumaczę dziecku że rozmaw > iam i za chwilę skończę i się zajmę jej sprawą. Nic z tego, wrzeszczy że natych > miast. Jest mi głupio zwłaszcza przed klientami, którzy to słyszą. Nie mogę w s > pokoju porozmawiać w ważnych sprawach z rodziną. To trwa już dosyć długo i mam > wrażenie że się eskakuje. A córka ma 5 lat, dużo już rozumie 🤦 Potem często pr > zeprasza, tłumaczy ze nie może się nauczyć cierpliwości, no ale kurcze taka roz > mowa czasem trwa 3 minuty. Rozmów było sporo i tłumaczen, grochem o ścianę. Jak > ona coś chce to natychmiast z prędkością światła. I dotyczy to w sumie wielu r > zeczy nie tylko tel. Czy jest jakiś sposób??? Córka jest trochę nadpobudliwa al > e była badana testowana i jest w normie. Odpowiedz Link Zgłoś
bardzo_wredna_dziewucha Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 01:08 W ogóle czy ktoś zauważył, że plująca na pracujące matki Branya, pisząca, że po pracy czas jest tylko dla rodziny i jej córeczki, od 3 czy 4 dni nawala posty z prędkością karabinu maszynowego od 20 do 24? Brenyu, kiedy masz czas na tulenie dziecka? Sama pisałaś, że o 19 jest kolacja itd. Córka od 3 dni jest z teściami na spacerze? 😎 Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:12 bardzo_wredna_dziewucha napisała: > W ogóle czy ktoś zauważył, że plująca na pracujące matki Branya, pisząca, że po > pracy czas jest tylko dla rodziny i jej córeczki, od 3 czy 4 dni nawala posty > z prędkością karabinu maszynowego od 20 do 24? Brenyu, kiedy masz czas na tulen > ie dziecka? Sama pisałaś, że o 19 jest kolacja itd. Córka od 3 dni jest z teści > ami na spacerze? 😎 I co Ci sie nie zgadza? 20ta dziecko sie kapie za tata, o 21 spi, wiec sobie pisze na forum. A moja corka owszem ma zajecia, przyjaciol i inne zajecia nie wymagajace 100% obecnosci matki. Na przyklad teraz jest na tancach z tata. I nie, tata nie odbiera w tym czasie telefonow od klientow - pracowal wczoraj po tym jak dziecko poszlo spac. No niestety, ciezki tydzien byl. Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Problem z 5 latką 07.09.24, 10:32 bardzo_wredna_dziewucha napisała: > W ogóle czy ktoś zauważył, że plująca na pracujące matki Branya, pisząca, że po > pracy czas jest tylko dla rodziny i jej córeczki, od 3 czy 4 dni nawala posty > z prędkością karabinu maszynowego od 20 do 24? Typowe dla niej. Jak się rozkręci to nic jej nie powstrzyma, musi udowodnić swoją rację choćby nikt już nie chciał dyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
niemoralna Re: Problem z 5 latką 19.09.24, 01:09 Najzwyczajniej w świecie dostaiaby karę na tyle dotkliwą ze zapamietala by na bardzi dlugo i to raz za razem. . Oczywiście po wcześniejszych tłumaczeniach i ostrzeżeniach . Serio Milupa ja jak mialam baardzo dużo tolerancji i cierpliwości do dziecięcych fisiowan i iddpalow gdy miały kiepski dzien tak akurat twoja corka jest najgorszy typem dziecka , którego nie byłabym wstanie znieść po dobroci , nawet własnego a uwierz mi ze ja szkole rodzicielstwa to przeszlam z moją pierworodna do bólu Odpowiedz Link Zgłoś