andallthat_jazz
03.09.24, 20:22
Serio to pierwszy raz z czyms takim sie stykam. Zarzucono mi na praktykach, ze ... za szybko i za duzo pracuje, przez co potem nie ma nic do roboty i glupio to wyglada... No fakt przygotowanie pacjentow do zabiegow na czas, to skrajna nieodpowiedzialnosc... Wiem, ze nadgorliwosc gorsza od faszyzmu, ale myslalam do tej pory, ze zwlaszcza w sluzbie zdrowia dobro pacjenta/klienta powinno byc na pierwszym miejscu. Otoz nie, najwazniejszym jest, aby przed przelozonymi udawac, ze sie jest zarobionym po lokcie przez caly dzien. 🙄 Dostalyscie op..., ze za duzo robicie? Dla mnie to kosmos. Terapeuta mowi, ze to niestety czesta praktyka i dobrze, ze sie z tym teraz spotykam a nie dopiero w rzeczywistym zatrudnieniu. Zaznacze, ze nikomu nie zarzucam, ze sie obija. Robie swoje i tyle. Pacjenci zadowoleni, koledzy po czesci nie, bo sie "wyrywam przed szereg"...