Dodaj do ulubionych

Taka agresja...

07.09.24, 12:33
Rano na parkingu, duży ruch, wjechałam na parking i z jednej z bocznych dróg wyjeżdza facet, zatrąbiłam (raz, krótko) i zaczęło się: opuszcza szybę,
"ty ebana kruwo przypierolic ci, mam wyjść z auta i ci zajebać"
spokojnie odpowidziałam, że zajechał mi pan drogę, wymusił pierwszenstwo, i dodałam, tak wysiądź i spróbuj... (wiem, że nie powinnam)

facet już odpina pasy, robi ruch jak do wysiadania, ja podniosłam szyby i zablokowałam drzwi, na szczęscie ktos tam z tyłu zatrąbił i zawołał, żeby jechał bo robi sie co raz większy korek..

dawno nie widziałam takiej furii i agresji, młody ok. 30-40 facet, taki w typie solaryjnego łysola z siłowni lub szefa 3 osobowej firmy budowlanej smile
Obserwuj wątek
    • riki_i Re: Taka agresja... 07.09.24, 12:37
      No cóż, niby można takiemu powiedzieć "goń się cwelu" i pokazać stosowne gesty, ale pisałem wielokrotnie, że moją żonę pewien klient po pokazaniu środkowego palca gonił kiedyś z 10 kilometrów po mieście. Pracowała wtedy na szczęście w instytucji mundurowej, jak podjechała pod budkę strażniczą i wyszedł mundurowy, to koleś się natychmiast zmył.
      • husky_cat Re: Taka agresja... 07.09.24, 13:24
        Agnieszka Rylik w jakieś sniadaniowce opowiadała podobną historię, facet wysiadł i szedł w jej kierunku, a ona myślała "tylko daj mi powod" ☺ no i się cofnął 😂
        • chatgris01 Re: Taka agresja... 07.09.24, 13:37
          Znajomy w takiej sytuacji zniżył szybę, wyciągnął gnata, wycelował w agresora i spokojnie powiedział: "Powtórz proszę". Typ zmył się z szybkością światła.
          • husky_cat Re: Taka agresja... 07.09.24, 13:43
            Też dobrze ☺
            Ale to trzeba jeszcze go wozić ze sobą.
            • chatgris01 Re: Taka agresja... 07.09.24, 14:12
              On wozi (legalnie).
              • husky_cat Re: Taka agresja... 07.09.24, 14:37
                Domyślam się, że inaczej nie pisalabys o tym ☺
              • mabel_mora Re: Taka agresja... 07.09.24, 17:00
                ale to w PL?

                hmm...jeżeli nawet "legalny" posiadacz broni w takiej sytuacji mierzy do drugiego świra z broni, to chyba cos z nim nie tak...jednak jestem za całkowitym zakazem posiadania broni.

                Właśnie sobie wyobrażiłam tego "mojego" dzisiejszego świra z bronią

                • chatgris01 Re: Taka agresja... 07.09.24, 17:13
                  Nie, nie w PL. A legalny to wojskowy, skoro ktoś na niego agresywnie naciera obrzucając wyzwiskami i grożąc, to ma pełne prawo posłużyć się bronią w obronie własnej (jak widać, wystarczyło samo pokazanie).
                • husky_cat Re: Taka agresja... 07.09.24, 23:21
                  Może dlatego należy kontrolować, tak by broni nie mieli swiry, a normalni ludzie
                  • riki_i Re: Taka agresja... 08.09.24, 12:38
                    Normalni ludzie posiadający legalnie broń, niestety mogą mieć nienormalne dzieci.

                    Czego przykładu regularnie dostarcza USA.
    • anilorak174 Re: Taka agresja... 07.09.24, 12:42
      Kilka dni temu byłam świadkiem stluczki. Jeden z kierowców zjechał z ulicy, drugi wysiadł i najpierw otworzył tylne drzwi by sprawdzić czy nic się nie stało pasażerom (dwoje dzieci). I naraz wyskakuje jakiś dziad z ryjem (pieszy, auto nie blokowało przejscia) , że ma
      natychmiast usunac auto (ruch niewielki, mozna bylo spokojnie ominąć ten samochód). Oczywiście okraszone to było stekiem przekleństw i niemal rekoczynami ze strony tego człowieka.
      Ten kierowca najpierw pomógł dzieciom, po chwili zjechał na parking. Nie rozumiem zupelnie skąd takie coś się w ludziach bierze.
    • alexis1121 Re: Taka agresja... 07.09.24, 12:49
      Ty nie powinnaś była trąbić, a on nie powinien był przeklinać.
      • mabel_mora Re: Taka agresja... 07.09.24, 12:53
        doczytaj kodeks drogowy: .....uzywanie klaksonu gdy jest to konieczne w związku z bezpośrednim niebezpieczeństwem
        • karyna-z-radzymina Re: Taka agresja... 07.09.24, 13:56
          mabel_mora napisała:

          > doczytaj kodeks drogowy: .....uzywanie klaksonu gdy jest to konieczne w związk
          > u z bezpośrednim niebezpieczeństwem


          Niebezpieczeństwo na parkingu...
          • chatgris01 Re: Taka agresja... 07.09.24, 14:14
            Widziałam kiedyś samochód (Fiat) kompletnie zdemolowany po stłuczce na parkingu Karufa i nie wierzyłam własnym oczom, że przy szybkości najwyżej 50 km/h (tam więcej rozwinąć raczej się nie da) coś takiego jest możliwe...
          • princesswhitewolf Re: Taka agresja... 07.09.24, 16:39
            >Niebezpieczeństwo na parkingu...

            a nie? na parkingu tez moze dojsc do kolizji

            Pewna Amerykanska babcia wjechala we mnie na parkingu z predkoscia 4 mil na godzine i co ciekawe juz wjezdzala i nie wyczula ze jest opor
      • mabel_mora Re: Taka agresja... 07.09.24, 12:53
        a on nie przeklinał, tylko mi groził
      • mallard Re: Taka agresja... 07.09.24, 16:31
        alexis1121 napisał(a):

        > Ty nie powinnaś była trąbić, a on nie powinien był przeklinać.

        Tradycyjnie: błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia nie ubierają tego faktu w słowa
    • astomi25 Re: Taka agresja... 07.09.24, 13:18
      Tez mialam podobna sytuacje,facet wyjechal mi z podporzadkowanej.
      Trabnac musialam i to dluzej,bo inaczej by we mnie przywalil uncertain
      No i on po hamulcach, przestraszyl sie chyba...i zaraz tez strach przeszedl w agresje.
      Tragedia z takimi k.utasami.
    • pffpffpff Re: Taka agresja... 07.09.24, 13:20
      A jesteś pewna, że tam nie było skrzyżowania równorzędnego? Co jest bardzo częste na takich uliczkach i parkingach…

      Nie popieram ani trąbienia ani tym bardziej agresji.

      • mabel_mora Re: Taka agresja... 07.09.24, 13:26
        jestem pewna, facet wyjechał z lewej, z takiej zatoczki na kilka miesc, a ja byłam na "głownej" wjazdowej drodze parkingu
    • mabel_mora Re: Taka agresja... 07.09.24, 13:43
      w całej sytuacji zaskoczyło mnie nie tyle agresja i chamstwo, bo zazwyczaj 'trafia swój na swego" , ale że było to wymierzone we mnie, nie ja byłam winna, nie byłam zaczepnym, drugim nieustępliwym samcem alfa, gapowatym kierowcom w starym gruchocie, czy jakimś pouczającym emerytem, ja tylko dosłownie pół sek. zatrąbiłam, bo uznałam, że kierowca się zagapił i przez to stworzył zagrożenie.
      • la_felicja Re: Taka agresja... 07.09.24, 13:47
        No, a w kogo miał wymierzyć? W samego siebie? Miałby duży dysonans poznawczy. Buta, testosteron, poza tym wychowanie typu: Nigdy nie przyznawaj się do błędu, jak cię złapią za rękę, to mów, że to nie twoja ręka, jesteś najważniejszy na świecie, mój synuś, mój królewicz- no i masz
        • mabel_mora Re: Taka agresja... 07.09.24, 14:07
          w nikogo, nie wiem...ew. pokazać faka i odjechać, może mało w zyciu widziaam, ale wszystkie takie agresywne syt. były spowodowane przez nieustępliwośc, zażartość, chamstwo dwóch stron, typu, "uju, jak jedzies" "ty utasie lepiej patrz jak ty jedziesz"..itd..., ale nie w miarę młodą wink nie najbrzydzszą, nie wyglądająca krzykliwie (coś w stylu Agnieszka Chylińska czy Karyny z Love Island), w dodatku z mamą 70++ obok, którą dobrze widział grożąc mi
          • pffpffpff Re: Taka agresja... 07.09.24, 14:09
            Widocznie nie jesteś w typie Sebixa
        • bene_gesserit Re: Taka agresja... 08.09.24, 11:13
          la_felicja napisała:

          > No, a w kogo miał wymierzyć? W samego siebie? Miałby duży dysonans poznawczy. B
          > uta, testosteron, poza tym wychowanie typu: Nigdy nie przyznawaj się do błędu,
          > jak cię złapią za rękę, to mów, że to nie twoja ręka, jesteś najważniejszy na ś
          > wiecie, mój synuś, mój królewicz- no i masz

          10/10, niestety
      • volta2 Re: Taka agresja... 07.09.24, 20:07
        och, na takich co hamują to ja jestem uczulona, wiem kiedy gościa sprowokowałam i pierwsze na co jestem gotowa, to właśnie na to, że mi zahamuje przed maską. (sprowokowałam czyli zatrąbiłam, albo nie dałam się wcisnąć na chama). zjadam takich na śniadanie.... na szczęście rzadko prowadzę, to mogę to znosić, bo jakby tak codziennie miało to wyglądać to....
    • tromedlov Re: Taka agresja... 07.09.24, 14:13
      Ciesz się, mógł ci przywalić w twarz.
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,31284564,uderzyl-kobiete-w-twarz-w-centrum-warszawy-chore-ze-policja.html#do_w=46&do_v=1118&do_st=RS&do_sid=1014&do_a=1014&s=BoxNewsImg11&do_upid=1118_ti&do_utid=31284564&do_uvid=1725641747962
      • riki_i Re: Taka agresja... 07.09.24, 14:32
        Przywalił rosyjskojęzyczny Białorusince. Dam głowę, że tam coś musiało być w backgroundzie (coś mruknęła do siebie po rosyjsku, pech chciał, że pan rowerzysta doskonale zrozumiał).
    • princesswhitewolf Re: Taka agresja... 07.09.24, 14:22
      Tak, w Polsce w samochodach ludzie dostaja amoku. I niestety w wiekszosci przypadkow dotyczy to mezczyzn.

      Ludzie jezdza w Pl za szybko i za agresywnie
      • midge_m Re: Taka agresja... 07.09.24, 19:29
        Jak często jeździsz w Polsce?
        • princesswhitewolf Re: Taka agresja... 08.09.24, 01:38
          Co dwa dni
        • princesswhitewolf Re: Taka agresja... 08.09.24, 01:41
          Prosze:

          Wez jeszcze wymyslaj inne bzdury jak zwykle.
    • 71tosia Re: Taka agresja... 07.09.24, 14:39
      Mnie kiedyś panowie taksówkarze w sile 3 rozbujali samochód tak ze omal nie wywrócili (a w środku było małe dziecko) bo stanęłam wg nich zbyt blisko postoju. Faceci nie młodzi w okolicach 50-60 lat. Wyzywali mnie od najgorszych.
      Odeszli dopiero jak zaczelam trąbić i wzywać pomocy i przechodnie zaczęli zwracać uwagę i dzwonic na policję.
      • karyna-z-radzymina Re: Taka agresja... 07.09.24, 14:41
        Kompletne psychole 😱
      • princesswhitewolf Re: Taka agresja... 07.09.24, 18:10
        Przeciez to jest przemoc
        • 71tosia Re: Taka agresja... 07.09.24, 21:04
          Odjechałam oczywiście, to samo by ci panowie osiągneli gdyby po prostu mnie o to poprosili.
          • princesswhitewolf Re: Taka agresja... 08.09.24, 01:41
            Szkoda ze nie nie nagralas i na policje z tym...
    • alpepe Re: Taka agresja... 07.09.24, 16:54
      No cóż, trochę to spróbuj i potem zablokowanie drzwi słabe było. Ja bym pewnie sobie darowała, a jak nie, to też bym wyszła i niech próbuje mnie bić. Tylu świadków, pewnie by się opamiętał.
    • mag-la-swag Re: Taka agresja... 07.09.24, 17:01
      Ja wtedy wysiadam z samochodu, podnosze lapke do glowy i prosze o zgaszenie silnika i dokumenty.
    • berdebul Re: Taka agresja... 07.09.24, 17:11
      Na takie okazje mam pałkę teleskopową i gaz pieprzowy (często taki na niedźwiedzie). Niech wysiada.
      • midge_m Re: Taka agresja... 07.09.24, 19:31
        Powiedz szczerze, jak to sobie wyobrażasz? Że facet podchodzi i psikasz na niego, ewentualnie waliwa go pałką przez okno?
    • midge_m Re: Taka agresja... 07.09.24, 19:29
      Na takie wypadki to dobrze jest mieć kamerkę w aucie.
      • mabel_mora Re: Taka agresja... 07.09.24, 20:01
        tak, to chyba najbardziej sensowna i konkretna rada na agresywnych psycholi
    • larix_decidua77 Re: Taka agresja... 08.09.24, 09:02
      Od takich trzeba wiać. Ja kiedyś weszłam w dyskusję (bez przekleństw) to debil we mnie wjechał, rozwalił przedni zderzak, światła i to co pod spodem. Wiozlam dwoje dzieci. Miał pecha bo parę metrów dalej stała policja.
      • riki_i Re: Taka agresja... 08.09.24, 11:08
        W Rosji tacy panowie nie wjeżdżają tylko strzelają. Czasem celnie.
    • whitney85 Re: Taka agresja... 08.09.24, 11:35
      Ja naraziłam się kiedyś chamowi na A1 ponieważ wyprzedzając kolumnę tirów nie próbowałam się schować pomiędzy je w momencie, gdy zaczął mi migać światłami a zamiast tego ukończyłam manewr. Prędkość miałam jakieś 160 więc jakoś za bardzo buca nie spowolniłam.
      Potem zaczęło się - ch.jek zajeżdżał mi drogę i hamował, przez kilka km zanim znalazłam mop i mogłam zjechać.
      To nie koniec jednak, zobaczył że zjeżdżam i zjechał za mną. Kiedy wyszłam z auta zaczął mnie wyzywać od k... Itd. Taki czerwony na ryju łysy kretyn z brzuchem. Aż mu niemal piana z pyska leciała.
      Ludzi było pełno wokół, to był szczyt sezonu turystycznego.
      Wszyscy szybciutko się poodwracali i rozpierzchli.
      Ja miałam wtedy w aucie dwoje dzieci i byłam w ciąży. Serio się zdenerwowałam.
      Minęła dobra chwila zanim byłam w stanie jechać dalej.
      Aha, typ się zmył gdy powiedziałam że dzwonię na policję. Żałuję że nie zadzwoniłam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka