Ponieważ mąż był chory przez tydzień spał w pokoju syna, który się wyprowadził. Spałam sama i odkryłam że mój sen jest lepszy, nie wybudzam się w nocy po kilka razy, spałam 6 godzin bez przerwy, co jest wielkim luksusem, bo generalnie śpię słabo, jak mysz pod miotłą. Oświadczyłam, że chcę spać sama a mąż się obraził. Nie zamierzam odpuszczać, jako kobieta w wieku menopauzalnym, która wie czego chce

A jak u was?