• pseudo_stokrotka Re: Prezent 01.10.24, 19:06
      Przede wszystkim nie robiłam bym takiego prezentu. Jak już napisano wcześniej, obdarowany mógł się poczuć niekomfortowo.
      Z przyjemnością wpłacilabym na schronisko.
      Jeśli bardzo zależy ci na czymś "namacalny", to większość schronisk ma opcję wirtualnej adopcji. Wybrałabym zwierzaka i poprosiłabym, żeby schron wydrukował mi potwierdzenie takiej adopcji na np. pół roku czy rok, czy na ile tam wystarczy kasy.
    • taje Re: Prezent 01.10.24, 19:08
      Ja bym chyba wolała dać bon prezentowy do danego sklepu, żeby ta osoba mogła sobie sama bez ciśnienia i oddechu na karku coś w spokoju wybrać. Albo ewentualnie kupić coś zgodnie z własnym gustem. Chodzenie po sklepie z obdarowywanym i oczekiwanie, że w mojej obecności coś wybierze to chyba najgorsze rozwiązanie.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Prezent 01.10.24, 19:41
      Nic dziwnego, że mu się nie spodobało.
      Tak kupować prezent to możesz swojemu małoletniemu dziecku.
      Co za durny pomysł?
      Skąd ci to w ogóle do głowy przyszło?


    • pepsi.only Re: Prezent 01.10.24, 20:11
      >Jaka byłaby Wasza reakcja?

      Prawdopodobnie byłabym zaskoczona, i zareagowałabym dokładnie tak samo.
      Absolutnie nie chciałabym by postawiono mnie w sytuacji, że zostaję zaproszona do CH (wow, też mi zaproszenie), mam wejść do wybranych sklepów celem wybrania sobie prezentu- z automatu na odczepnego powiedziałabym: nic nie potrzebuję, wpłać na schronisko. Więc się nie wygłupiaj, tylko idziemy na kawę i ciacho.
    • smoczy_plomien Re: Prezent 01.10.24, 20:15
      Ja bym tak tego nie zorganizowała, bo wiedziałabym, że wyjdzie niezręcznie i adresat może nie chcieć skorzystać. Lepiej dać bon podarunkowy do galerii.
    • bi_scotti Re: Prezent 01.10.24, 20:24
      Przemyslalam sprawe jeszcze raz & wyszlo mi, ze w sumie wszystko zalezy jak lezy ... wink
      No bo moge sobie wyobrazic, ze ktores z trojki bi_scotcich pisklat zaprasza mnie do jakiegos tam sklepu, o ktorym wie ze go lubie lub wie, ze czegos special z niego potrzebuje & przy wejsciu daje te instructions "z takiej to a takiej okazji mozesz sobie wybrac co chcesz w granicach sumy X" Hmmm ... pewnie bym sie zdziwila ale tez i pewnie bym skorzystala - why not? big_grin Na pewno zadnemu z dzieciatek nie powiedzialabym w takich okolicznosciach, ze ma wplacic na charity ani nie uznalabym, ze maja zle w glowach ... Z tym, ze wolalabym jakis "praktyczny" sklep typu IKEA a nie zadne tam bijou czy inne srebrne lyzeczki wink Ale na tyle to oni mnie raczej znaja - let's hope so big_grin Cheers.
    • mikams75 Re: Prezent 01.10.24, 20:38
      Niezreczna forma wreczania prezentu, lepiej kupic karte podarunkowa.
    • kaki11 Re: Prezent 01.10.24, 20:38
      Przelałabym pieniądze na schronisko zgodnie z życzeniem. I cieszyła się, że przynajmniej w ten sposób sprawiłam przyjemność obdarowanemu, pomimo, że mój pierwotny pomysł był nietrafiony. A gdybym była tą obdarowaną to mimo wszystko coś bym sobie wybrała, by nie zrobić przykrości osobie która jest mi bliska.
      Zaś ogólnie uważam, że sam pomysł rozegrania tego był dość dziwny, i sensowniejsze byłoby kupienie bonu do danego sklepu za założoną kwotę oraz zaproszenie tego kogoś na kawę w ramach wręczenia go.
    • princy-mincy Re: Prezent 01.10.24, 20:51
      To zależy kto daje.
      Gdybym powiedziała babci, że ma przelać pieniądze na schronisko to byłby to z mojej strony duży nietakt, bo babcia chciałaby, żeby to była pamiątka po niej.
      Gdyby to była moja mama to co innego, można by negocjować.

      Moja babcia kazała mi wybrać sobie krzew lub drzewko do ogrodu. Podobnie innym wnukom w rodzinie, które miały własne domy i ogrody. Babcia koniecznie chciała, by każde z nas miało w ogrodzie coś od niej i od dziadka. To było prawie 13 lat temu, wtedy wydawało mi się dziwne a dziś patrzę na magnolię z sentymentem bo ani babci ani dziadka już nie ma.
      To był wspaniały prezent.
      Moja córka ma od tej samej babci łańcuszek z inicjałem imienia. Rzadko go nosi, ale jeśli już założy to zawsze mi pokazuje ze słowami, że to od prababci.
    • leanne_paul_piper Re: Prezent 01.10.24, 20:52
      Ja byłabym bardzo zadowolona z takiego prezentu. W przypadku np. zegarków zawsze dostawałam w prezencie małe, kobiece zegareczki, a ja lubię duże, masywne, męskie zegarki z srebrnymi bransoletami. I taki bym sobie wybrała i byłabym zadowolona. Za to mam szufladę kobiecych delikatnych zegareczków, które zupełnie do mnie nie pasują. No ale darczyńcy chcieli dobrze.

      Tak więc mnie możesz zabrać na takie zakupy, na pewno nie wzgardzę.
      Nie przelałabym też pieniędzy na schronisko nie wiedząc, na co zostaną przeznaczone.
      Wolę tę kwotę dać koleżance, która dokarmia bezdomniaki.
    • demodee Re: Prezent 01.10.24, 20:59
      > Jaka byłaby Wasza reakcja?

      Ja bym w takiej sytuacji sobie kupiła ten pierścionek/torebkę czy co tam. W obecności tej osoby. Żadne wymuszane datki na schroniska, jak na weselu.
      • nick_z_desperacji2 Re: Prezent 01.10.24, 21:08
        I myślisz, że to by ją ruszyło? Podejście "nie podoba się, to patrz jak bardzo mi na Tobie nie zależy i żałuj"? Na pewno nie towarzyszyłabym w zakupach robionych z zemsty, w ramach focha. I nie żałowałabym tej torebusi czy pierścionka, skoro i tak wylądowałby w kącie.
        Wymuszona to była lista sklepów, kiedy dającemu nawet nie chciało się wybrać prezentu, ale listę sklepów stworzył, łaskawca.
        • demodee Re: Prezent 02.10.24, 09:57
          > I myślisz, że to by ją ruszyło? Podejście "nie podoba się, to patrz jak bardzo mi na Tobie nie zależy i żałuj"?

          Prezent to dla mnie sytuacja taka, że rezygnuję z części swoich zasobów, żeby zrobić komuś przyjemność. A skoro rezygnuję, to i powinnam dostać coś w zamian (np. podziękowanie. Dobre wychowanie każe dziękować nawet za nietrafione prezenty i udawać, że są trafione).

          Jeśli więc mam jakąś kwotę, z której rezygnuję dobrowolnie, żeby zrobić komuś przyjemność, i idę z solenizantką do sklepu, w którym znajdują się towary, które solenizantka lubi, to dlaczego solenizantka nie zrobi mi tej przyjemności, żeby coś w tym sklepie sobie wybrać?

          Przykład:
          Na jej osiemnaste urodziny zabieram osobę do sklepu z obuwiem sportowym i mówię, żeby coś sobie wybrała w kwocie do 500 PLN. A osoba mówi, że nie chce i żebym 500 PLN wpłaciła na schronisko dla zwierząt. Uważam to za afront i kupuję buty sportowe sobie korzystając z porad tej osoby lub sprzedawców, może nie za 500, ale za mniejszą kwotę i prezent urodzinowy uważam za odfajkowany.

          Natomiast w ramach prezentu nie zaprowadziłabym do sklepu z obuwiem sportowym seniorki, która nie jest aktywna sportowo.

          Ewentualnie mogę sobie wyobrazić osobę 18-letnią, która w ogóle nie uprawia sportów poza WFem, a ja chcę ją do tych sportów zachęcić. Wtedy oczywiście zakup obuwia dla siebie nie byłby żadnym zabiegiem wychowawczym. Więc może skłoniłabym osobę do przynajmniej przymierzenia butów, potem pozornie zrezygnowała z zakupu, a następnego dnia przyszła do sklepu i kupiła tę konkretną parę, która była na solenizantkę dobra. A następnie wręczyła te buty na przyjęciu urodzinowym, tak, żeby osoba obdarowana nie mogła się wykręcić od np. biegania argumentem, że nie ma w czym biegać.
          • nick_z_desperacji2 Re: Prezent 02.10.24, 15:56
            Autorka zachowała się nieelegancko. Niby dała wolną rękę, ale po jej linii, jaki to ma być prezent. Jak chciała dać pamiątkowe kolczyki, to trzeba było kupić kolczyki. Jak chciała dać wolną rękę, to trzeba było dać voucher i nie wnikać czy został wymieniony na kolczyki czy na figurkę z mangi z olx. Dawanie prezentów, żeby połechtać własne ego widać ma się dobrze. Takie wciskane na siłę buty w drodze powrotnej wylądowałyby w koszu PCK, jeszcze w pudełku. Skoro prezent ma być dla kupującego, to nie mam zamiaru nim sobie chaty zaśmiecać.
            • demodee Re: Prezent 02.10.24, 18:20
              > Jak chciała dać pamiątkowe kolczyki, to trzeba było kupić kolczyki.

              Załóżmy, że chcę kupić komuś kolczyki w prezencie, ale nie wiem, czy te, które mi się podobają, będą podobały się obdarowanej. Więc lepiej wybrać się razem do jubilera, jest to przecież także forma spędzania wspólnego czasu. Zamiast iść na kawę i tuczące ciastko, lepiej pójść do jubilera, można powymieniać poglądy na tematy biżuteryjne itd.
              • nick_z_desperacji2 Re: Prezent 02.10.24, 18:37
                Bo jak widać ktoś może nie mieć ochoty na kolczyki a na takiej wycieczce (też mi forma spędzania wolnego czasu, sama przyjemność 🙄) stawiasz go pod ścianą Masz wybrać kolczyki i robiącego prezent nie obchodzi, że lubisz koczyków. Voucher daje swobodę, możesz kupić kolczyki, albo go odsprzedać/oddać/wyrzucić.
                • demodee Re: Prezent 02.10.24, 18:59
                  Jeśli idę z solenizantką do jubilera, żeby wybrała sobie kolczyki, a ona mi mówi, że wolałaby w tej kwocie bransoletkę, to oczywiście ustępuję.

                  Można porozmawiać o wyższości bransoletek nad kolczykami itp. i ogólnie czas razem spędzić mądrze. Na pewno lepiej to dla tych dwóch osób niż wykonanie blikiem przelewu na schronisko lub wręczenie talonu.
                  • nick_z_desperacji2 Re: Prezent 02.10.24, 19:24
                    Ale czaisz, że można nie chcieć żadnej biżuterii, ani zegarków, nic od jubilera? Dziewczyna nie chciała, została postawiona w sytuacji jubiler albo nic i wybrała nic. Sama zrobiłabym dokładnie tak samo.
          • aankaa Re: Prezent 02.10.24, 16:56
            Ewentualnie mogę sobie wyobrazić osobę 18-letnią, która w ogóle nie uprawia sportów poza WFem, a ja chcę ją do tych sportów zachęcić. Wtedy oczywiście zakup obuwia dla siebie nie byłby żadnym zabiegiem wychowawczym. Więc może skłoniłabym osobę do przynajmniej przymierzenia butów, potem pozornie zrezygnowała z zakupu, a następnego dnia przyszła do sklepu i kupiła tę konkretną parę, która była na solenizantkę dobra. A następnie wręczyła te buty na przyjęciu urodzinowym, tak, żeby osoba obdarowana nie mogła się wykręcić od np. biegania argumentem, że nie ma w czym biegać.

            gdybyś mnie tak obdarowała, to wróciłabym do sklepu i oddała buty ze słowami "paragonu nie mam, pieniędzy nie zamierzam odzyskać, może pan/pani zrobić z nimi co chce". Ew. dałabym kartkę z Twoim nr telefonu
            • demodee Re: Prezent 02.10.24, 18:23
              Ale chyba obsługa sklepu nie może przyjąć takiego zwrotu towaru...

              Lepszym pomysłem jest oddanie butów potrzebującym, jakiemuś schronisku dla bezdomnych czy coś.
              • nick_z_desperacji2 Re: Prezent 02.10.24, 18:39
                A najlepszym niekupowanie prezentów wychowawczych. Ciekawe, jakbyś się czuła, gdybyś dostała mopa i komplet chemii gospodarczej, bo ciotka uznała, że trzeba Cię wychowawczo do sprzątania zmotywować.
                • demodee Re: Prezent 02.10.24, 18:55
                  >Ciekawe, jakbyś się czuła, gdybyś dostała mopa i komplet chemii gospodarczej, bo ciotka uznała, że trzeba Cię wychowawczo do sprzątania zmotywować.

                  Przygarnęłabym z radością, bo to taki rodzaj prezentu, który oszczędza mi kasę. Stary mop kiedyś się zużyje i nie będę musiała wydawać pieniędzy na nowy. A chemia gospodarcza - wiadomo, tego nigdy nie jest za dużo...
                  • nick_z_desperacji2 Re: Prezent 02.10.24, 19:25
                    Aha, już to widzę.
                    • demodee Re: Prezent 02.10.24, 19:34
                      To jest taka uproszczona wersja talonów do spa.

                      Mop - "zrób coś z brudem w swoim mieszkaniu"
                      Talony do spa - "zrób coś ze sobą'
    • sasha_m Re: Prezent 01.10.24, 21:27
      Ten przelew na schronisko to foch? Nie dziwię się. Też bym się wkurzyła, gdyby ktoś postawił mnie w takiej sytuacji. Prezent powinien być przemyślany i muszę być w nastroju, żeby wybierać. A na samo określenie "prezent pamiątkowy" mam dreszcze, nie lubię tego typu prezentów, nie jestem sentymentalna i do tego mam skojarzenia ze zobowiązaniem niezbywalności.
    • taki-sobie-nick Re: Prezent 01.10.24, 22:22
      Ma to być prezent pamiątkowy, typu zegarek / biżuteria.

      Zaraz, ale skoro niespodzianka, to jaki wybór? Ma wskazać pasujące modele? A jeśli nie nosi biżuterii? Ja bym wolała ciuch, i to nie z galerii.
    • taki-sobie-nick Re: Prezent 01.10.24, 22:50
      Osoba lubi niespodzianki?
    • alicia033 Re: Prezent 01.10.24, 22:55
      Zastanowiłabym się, co gryzie moje dziecko, że aż tak zareagowało.
      Bo na linii rodzic - dziecko to wcale nie był zły pomysł, tylko tu coś dzieje się w tle a ty dostałaś rykoszetem.
      • bi_scotti Re: Prezent 01.10.24, 23:18
        alicia033 napisała:

        > Zastanowiłabym się, co gryzie moje dziecko, że aż tak zareagowało.
        > Bo na linii rodzic - dziecko to wcale nie był zły pomysł, tylko tu coś dzieje s
        > ię w tle a ty dostałaś rykoszetem.
        >

        Moze ten swiezo-upieczonu 18latek nie lubi surprises wink Moze gdyby rzecz omowiono wczesniej & wyprawa byla ciagiem dalszym jakiejs rozmowy o milestones, pamiatkach etc. to reakcja bylaby zupelnie inna ... Ja bym sie pewnie probowala dowiedziec what's the problem, bo moze mozna jeszcze miec z tego taki uczciwy teachable moment i dla 18latka, i dla Paoli - zawsze warto dac sobie wzajemnie szanse na porozumienie smile Cheers.
      • nick_z_desperacji2 Re: Prezent 01.10.24, 23:27
        Z postu nie wynika, że to jej dziecko. Przenoszenie relacji dziecko-rodzic czy wnuk-dziadkowie na inne to błąd. Wspomniana tu magnolia w ogrodzie nie jest cudowna bo jest magnolią, tylko bo jest od ukochanej babci. Od koleżanki/ciotki/sąsiadki byłaby tylko magnolią albo wręcz zawalidrogą. To, że coś działa na tych szczególnych liniach nie znaczy, że zadziała gdzie indziej. Jak zresztą widać, dla wielu osób to nie byłaby radość tylko sytuacja mocno krępująca.
        • eliszka25 Re: Prezent 02.10.24, 08:13
          Zgadzam się, jest ogromna różnica, czy to moje własne dziecko czy z rodziny. Poza tym nawet z własnym dzieckiem nie zawsze to działa. Z młodszym synem mogę tak zrobić i wiem, że wybierze faktycznie to, co by chciał. Ze starszym ten numer nie przejdzie, bo on „nie wie” albo właśnie „nic nie potrzebuje”, gdy jesteśmy razem nawet na zwykłych zakupach, więc tym bardziej jako niespodzianka urodzinowa byłby to wielki niewypał.
    • mylove23 Re: Prezent 02.10.24, 07:35
      Czułabym się mało komfortowo, będąc po stronie obdarowywanej i też raczej bym podziękowała. Tylko zaproponowałabym wspólne pójście na kawę w ramach prezentu niż wpłatę na schronisko. Nie lubię niespodzianek i nie wiedziałabym w jakiej kategorii cenowej ten prezent wybierać.
    • danaide2.0 Re: Prezent 02.10.24, 08:19
      Wpłacam na schronisko, minus 2 zł, które wydaję na pamiątkową kartkę okolicznościową. Albo minus 5, bo dorzucę ramkę. Gwoździe/wkręty i usługę wieszania mogę zaoferować gratis. Ma być pamiątka, jest pamiątka.
    • gryzelda71 Re: Prezent 02.10.24, 09:42
      Ale dlaczego, dlaczego nie zrobilas wywyoadu wcześniej. Kolejny raz czytam na tym forum, że darczyńca ma być zadowolony....
    • ematkaincognito Re: Prezent 02.10.24, 15:02
      Oooo ja byłam dokładnie taka młoda dorosła której ciotka zaproponowała taki prezent!
      Ciocia i zarazem chrzestna umyśliła sobie że na 18 kupi mi pamiątkowa biżuterię i właśnie zaplanowała ze mną tour po sklepach jubilerskich celem wyboru.
      Jasne że te rzeczy wszystkie były bardzo ładne ale posiadanie ich miałam kompletnie w dupie. Na myśl ile fajnych rzeczy mogłabym sobie kupić za ten budżet robiło mi się ciepło. Ale jako grzeczna dziewczynka przyciśnięta przez ciotkę, wybrałam pierścionek który później cisnęłam do szuflady i nie spojrzałam na niego przez 20lat. Nie ma dla mnie żadnej wartości sentymentalnej.
      • nick_z_desperacji2 Re: Prezent 02.10.24, 15:57
        Kategoria "ładne, ale w życiu nie założę". Chyba każdy ma taką i to pewnie mylnie zostało odebrane jako zachwyty nad biżuterią i zegarkami.
    • aankaa Re: Prezent 02.10.24, 16:40
      informujecie, że może dokonać wyboru w jednym z wybranych przez Was wcześniej sklepów

      na takie dictum odwróciłabym się od razu na pięcie i wyszła z galerii zostawiając darczyńcę pod jednym z nich
    • heniek.8 Re: Prezent 02.10.24, 17:51
      przelewam 10 zł na schronisko i mówię niedoszłemu prezentobiorcy "bardzo mi dziękują za darowiznę, dzięki że podrzuciłeś mi ten pomysł ze schroniskiem"

      tanio i schludnie
    • taki-sobie-nick Re: Prezent 02.10.24, 21:51
      Ale zegarek z bransoletą? Bo pasek skórzany się niszczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka